psychiczny problem z kupą...???

01.10.05, 21:46
córeczka już od jakiegoś czasu umie siusiac do nocniczka, oczywiscie zdarzają
się wpadki, ale ma dopiero 21 m-cy, absolutnie nie zmuszalam jej na sile,
sama zaczela wolac o nocnik, po kilku dniach zrobila kupke, na drugi dzien to
samo, przez nastepne dni robila juz w pieluche i nie chciala do nocnika...to
bylo jakis miesiac temu, teraz od jakiegos tygodnia zaczely sie powazne
schody...jestem troche przestraszona bo nie wiem juz jak reagowac by nie
zrazila się jeszcze bardziej. Wygląda to tak, chce kupke, widzę to więc
proszę by usiadła na nocniczku, siada, po sekundzie wstaje mowiąc NIE NIE, po
kilku minutach to samo, trwa to codziennie nawet do godziny...w efekcie jak
juz nie wytrzymuje robi w majtki...placząc przy tym. Ja juz nie wiem jak jej
pomóc, boję się ze ma już psychiczny problem, tak mi to wygląda, tylko nie
wiem skąd się to wzięło...nie zdarzylo sie nic takiego co mogloby ja w taki
stan wpędzic...Blagam, jesli któraś z Was miala podobny problem lub wie jak
go rozwiązac prosze o pomoc...
    • aniakm Re: psychiczny problem z kupą...??? 02.10.05, 16:46
      Moja coreczka miala dokladnie to samo, siku na nocnik w wieku 2 lat i 2 mcy,
      przy okazji kilka razy kupa. Potam nagle stop i kupa tylko do pampera! Jesli
      nie bylo to wstrzymywala nawet kilka dni! Proba naklonienia czy przekupienia
      kończyla się histerią! Przyuczenie nastąpilo radykalnie, nie bylo pieluchy więc
      troche narobiła w majtki, na koniec usiadla na nocnik i poszlo.Szkoda bylo
      dziecka ale to byl sierpień!(2,10mcy )a od września szla do przedszkola.
      Niestety potem babcia założyła pampersa bo dziecko prosiło i znowu stop!
      Powtorzyliśmy jeszcze raz kiedy już nikt w rodzinie nie miał jej pieluch.Teraz
      kupa jest robiona nawet kilka razy dziennie po troszku! i obojętnie czy na
      nocniczek czy na sedes. Ale bylo naprawdę duzo nerwow i stres dla niuni.
      Czytalam kiedyś na jakimś forum o klopotach nocnikowych i w większości
      wypowiedzi było tak jak u nas, siku wcześnie, kupa absolutnie. Jeden chlopczyk
      chodził już do szkoly i miał ten klopot.Trzeba chyba trochę poczekać, nawet do
      3 lat.Albo próbować...powodzenia.
    • amucka Re: psychiczny problem z kupą...??? 05.10.05, 12:48
      Moj starszy synek robil kupe WYLACZNIE do pieluchy do 4 lat. O dawna w dzien i
      w nocy nie uzywal pampersa, wiec problem byl nie fizjologiczny, tylko
      ewidentnie psychiczny. Wreszcie podczas wakacji maz sie zawzial powiedzial
      STOP, troche bylo krzykow w toalecie, troche dzialania na ambicje i sie udalo.
      Aha, od razu do sedesu. Nie wiem czy problem nie lezal w tym, ze on nie mial
      ochoty ogladac swojej kupy w nocniku... Cierpliwosci , i powodzenia! (ps. teraz
      sa w sklepach fajne mokre chusteczki do pupy, ktore mozna wrzucac do WC, moze
      zagrajcie na ambicji? "takie fajne chusteczki, dla DUZYCH dziewczynek,ale
      uzywamy tylko jak zrobisz kupke do nocniczka")
    • magdalodz Re: psychiczny problem z kupą...??? 05.10.05, 15:53
      Nie bardzo wiem czy Ci pomogę ale przedstawie sytuacje w naszym domu(dot.kupki
      oczywiście). Mam dwóch synów 2i4 latka. Od zawsze robienie kupki i ona sama
      jest czynem godnym pochwały. Kazda zrobiona kupa była piękna i wychwalana pod
      niebiosa. Dzieciak był dumny jak paw ze swojego osiagnięcia. Na poczatku babcia
      opiekujaca sie chłopakami chciała przemycic teksty typu, kupa smierdzi, be, fe
      itp. Moze u Ciebie gdzieś tutj jest problem...Be kupa to jest psia na trawniku!

      Życzę pięknych kupek i pozdrawiam
      • nemezis9 Re: psychiczny problem z kupą...??? 06.10.05, 13:27
        dziekuje bardzo za wszystkie rady, jest juz troszke lepiej, mysle ze mozliwe
        jest to ze od poczatku kupka byla be, choc zawsze bylo to raczej zartobliwe niz
        wstretne, ale dzieci przeciez tego nie rozumieja...wiec teraz kupka jest
        WSPANIALA wink
        • betty_julcia Re: psychiczny problem z kupą...??? 06.10.05, 13:42

          Ja myślę że to nie jest żaden problem psychologiczny. U nas kupka była
          wspaniała i wychwalana na równi z siusiu w nocniku.
          Julia ma teraz 2 latka i 3 miesiące. Siusiu robi bardzo ładnie do nocniczka,
          nauczyła się tego w wakacje. NA początku także sprawiało jej frajdę robienie
          kupki do nocniczka albo na trawkę. Przyszedł nagle moment że nie zrobi za nic
          kupki do nocnika. Namawiam, oglądam książeczki siedząc koło nocnika. Nic nie
          pomaga. Kupka tylko do pampersa. Narazie czekam i nic nie robie na siłę. Myślę
          że przyjdzie czas kiedy zechce zrobić do nocniczka albo od rzu do sedesu. Albo
          będe próbować ją czymś zachęcić. W kazdym razie nic na siłe. Najciekawsze jest
          to że przez pójście do żłobka gdzie nikt nie zwraca uwagi na to że chce kupkę
          do pampersa ona przestawiła się i robi kupkę rano do pampersa przed wyjściem do
          żłobka.
          Z ilości postów dotyczących tego tematu na forum wnioskuję że jest to
          naturalny problem i prędzej czy później sam się rozwiąże bez podejść siłowych.
          ------------------------------------------------------
          Betty to mama a to jestem ja:
          GWIAZDECZKA
    • adda66 czy dziecko nie miało jakiejs infekcji 08.10.05, 00:22
    • adda66 czy dziecko nie miało jakiejs infekcji 08.10.05, 00:25
      za wcześnie poszło, przepraszam, może być tak jak u naszego synka, po kuracji
      biseptolem, nie chciał robic kupki, okazało się że jelitka są podrażnione,
      pomogła kuracja Lacidofilem (naturalne kultury bakterii), było tez tak że była
      za TWARDA, pomogło tarte jabłuszko, sam synek stwierdza że kupka śmierdzi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja