drzewko_szczescia Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 14.11.05, 13:15 A propos zwierząt- mieliśmy kiedyś legwana, którego ja nie znosiłam, bo był obleśny i załatwiał się na kanapę. Po jakimś czasie zmusiłam domowików do oddania go w inne ręce. Zastanawialiśmy się nad sprzedażą i syn oznajmił: - Wiesz co, jak sprzedamy legwana, to za te pieniądze kupię sobie BERNARDYNA!!! A teksty młodszego syna- w blogu poniżej Odpowiedz Link Zgłoś
dagmama Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 14.11.05, 13:37 Świetne!!! I co, kupiliście bernardyna? Bo jak tak się zastanowić, to legwan ma ten plus, że przynajmniej sierści na tej kanapie nie zostawia)) Odpowiedz Link Zgłoś
estra1 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 14.11.05, 14:11 moj trzyletni synek na propozycje babci 'szymciu zjesz gołąbka?" z całą powagą odpowiedzial :;nie dziękuję przeciez ptasia grypa; Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 14.11.05, 16:37 No to dorzucę coś jeszcze z rodzinnej kolekcji 1. Rzecz dzieje się w epoce dinozaurów: Leżymy z bratem (starszym!) każdy w swoim łóżku w naszym pokoju. Światło jest zgaszone, drzwi zamknięte, a my mocno rozgoryczeni, bo przed chwilą odbyła się "interwencja zbrojna" mamy, spowodowana naszym głośnym zachowywaniem się po położeniu do łóżek. W pewnym momencie brat, zwracając się do mnie mówi: Czekaj, ja im powiem! Poczym unosi się na łokciach i na cały głos wykrzykuje: Rezygnujemy z bić! Nie pamiętam, czy rodzice rezygnację przyjęli, ale dowiedziałem się sporo później, że kulali się wtedy ze śmiechu . 2. Z dziejów mojej własnej rodziny: Byliśmy kiedyś w jakiejś "fastfudziarni". Żonka z córcią czekały na sali, a ja podszedłem do lady, aby coś kupić. Towarzyszył mi nasz synek (wtedy 4, dziś 15). Wybrałem coś "godnego uwagi", po czym uświadomiłem sobie, że nie zabrałem portfela (wstyd!), więc mówię do pani: Chwileczkę, tylko pójdę do żony po pieniądze. Odwracam się w stronę sali, a ze mną oczywiście synek, który głośno woła: Tata idzie do rządu po pieniądze! Zainteresowanym wyjaśniam, iż zarobkuję w inny sposób Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 14.11.05, 17:40 Gdy mój najstarszy syn był jeszcze malutki, wiadomości tv o 19:30 nazywały się dziennikiem . Pewnego wieczoru włączamy tv i prosimy małego o chwilę ciszy, gdyz chcielibyśmy obejrzeć konferencję prasową rzecznika rządu (ale to był kabaret!), relacjonowaną w dzienniku tv. Mały spogląda na ekran z Jerzym Urbanem, patrzy, że za oknem już ciemna noc i mówi: - Jaki to "dziennik", to przecież "nocnik". Odpowiedz Link Zgłoś
pacynka27 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 14.11.05, 19:56 Mój synek długo doił cyca. Kilka dni po jego drugich urodzinach pojechalismy z nim do alergologa i jakoś tak nam się długo zeszło (cały dzień bez cyca). W końcu późnym popołudniem mały domaga się: "cyca, daj cyca". Rozmawiałam wtedy z jego babcią i nie reagowałam. W końcu mały tupnął nogą i krzyknął: " Cholera, chciałem cyca!" Odpowiedz Link Zgłoś
mamaisynek2 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 16.11.05, 16:54 Dzisiaj mój synek (3 l. i 8 mies.) ogląda sobie reklamę bajki o żółwiu Franklinie, który zostanie starszym bratem. Widzę jak się uśmiecha i podoba mu się ta bajka, mówię więc do niego: "Ty też niedługo zostaniesz starszym bratem, tak jak żółwik" - a synek na to z obawą w głosie: "ale nie muszę być zielony?" Innym razem w czasie kompieli łapie się za jąderka i pyta: "mama, a co ja tu mam?" a ja na to: "synku, jajeczka". Następnego dnia rano je gotowane jajka i przypomniał mu się poprzedni temat, więc pyta: "mama, a czy ja też mam tam żółtko?" Odpowiedz Link Zgłoś
emag1 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 28.11.05, 20:33 Oli (2l.) leży na brzuchu w wannie i przykłada ucho do jej dna. Raptem podrywa głowę i pyta: - Co to?? Po czym przykłada znów ucho do dna. Po chwili znów pyta -Co to??? I nie czekając na odpowiedz mówi -Tubylcy?! Ps. przysięgam ze nie wiem skąd zna słowo "tubylcy" Z serii czarnego humoru: Oli bawi się nalejką. Odkleja ją i przykleja do swojego krzesełka. W koncu odkleja ją na dobre ze słowami: -Teraz zginę. pss. chodziło jej o zgięcie naklejki na pół. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 29.11.05, 01:20 Mojemu obecnemu piętnastolatkowi, kiedy miał chyba koło trzech, wkładałem piżamkę i chyba zrobiłem coś nie tak, bo synuś nagle zawołał: Tatuniu! Zgniłeś mi pisiaka! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
martka51 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 30.11.05, 23:50 Moja siostrzenica wtedy z 5 lat.Pytam sie jej -masz jakies ulubione zwierze? -tak -na jaka litere sie zaczyna -r -renifer? -nie -ryś? -nie -rybki? _nie -no to juz chyba nie znam innych -rampart Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 01.12.05, 01:40 Zosia - lat 4 , zafascynowana komputerem, nagle wrzeszczy, że chce kupę i biegnie do łazienki. Po chwili woła mnie stamtąd. Pytam, gdzie jest kupa - a ona mi na to - Kupa? NIE WYDRUKOWAŁA SIĘ! Zosia z koleżanką - kiedy jeszcze nie mówiły zbyt wyraźnie, wydawały okrzyki radości : hurra - z tym że obie nie wymawiały "r", a Zosia dodatkowo "h" zamieniała czasem na "f". No i brzmi to mniej więcej tak: Zosia krzyczy : Fuja! Fuja! Na to jej koleżanka: Zosiu - nie mówi się "fuja" tylko "hu*a" Tarzaliśmny się po podłodze))) Odpowiedz Link Zgłoś
kforysia Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 01.12.05, 22:01 Niedawno urodziłam syna i od tego czasu mam problemy z zębami.Któregoś dnia poszłam do dentysty.Po powrocie do domu starsza córka(3l.)koniecznie chciała wiedzieć gdzie byłam.Wytłumaczyłam jej że byłam u pani dentystki wyleczyć ząbki.Po południu poszłyśmy zrobić zakupy i znajoma sprzedawczyni pyta się Basi "co słychać, jak tam braciszek?" Na to moja córka "Tomek dobrze, a mama ma posute zęby" Odpowiedz Link Zgłoś
malygosiaczek Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 01.12.05, 22:53 Z moją córcią, wtedy 2,5 letnią wymieniamy dni tygodnia. Ja: poniedziałek, wtorek, ..., piątek, a ona: szóstek. Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 02.12.05, 13:03 super opowiastki Dorzuce swoja: Synek (2 latka ) kuzynka jego 3 m-ce młodsza przyszla z butelka ze smoczkiem w ktorej miala soczek, moj synus jako ze to nowosc bo nie pije juz z butelki napoi wzial jej wytrabił wszystko i jak oddawal pusta to z tekstem "widzisz niema ?" My to plakalismy Babcia przywiozla mu tapczan do spania, pytam sie go na drugi dzien jak wstal Ja: kto spal na tym tapczaniku? D: Mimiu (nie umie dDominik pwoiedziec) Ja: a czyj jest ten tapczan D: Babci Ja: a kto ci go dał? D: Dziadzia Odpowiedz Link Zgłoś
26magda3 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 02.12.05, 13:47 no to i ja mam 2 barci (jeden 25 drugi 17 lat) - ja najstarsza jak byli młodsi zawsze się o coś kłocili, bili, jednym słowem wieczne konflikty były miedzy nimi. Dodatkowo młodszy ogladał zawsze dużo bajek i często królika Bugsa i tym podobne i często powtarzał rózne teksty. No i kiedyś wykorzystał jeden z tych tekstów przy kolejnej kłotni ze starszym bratem (a miał wtedy z 5 lat) otóż pół dnia biegał za swoim bratem wrzeszcąc: - a twój brat jest głupi i to chyba była jedna z niewielu sytuacji, w których obaj się zgodzili a mój syn (wtedy 3 latek) w żłobku właśnie uczyli się porównywania np. duży - mały, ładny - brzydki itp. no i kiedyś wszedł do łazienki jak jego tata akurat sikał i z powagą stwierdził - ty masz dużego, a ja mam małego a jeszcze innym razem chciałam coś opowiedzieć swojemu męzowi i zaczynam: - pamiętam, ze jak byłam mała.... i w tym momencie przerywa mój syn i z ogromnym zdziwieniem pyta - ty byłaś mała????? Odpowiedz Link Zgłoś
aga9982 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 02.12.05, 22:45 Mój synuś Kamilek ma 2 latka i 8 miesięcy. Któregoś dnia babcia do niego krzyczy z kuchni " Kamilek, hop hop. Co robisz??" Na co Kamilek odpowiada babci "Babciu, nie mów ho ho, nie jesteś Mikołaj" Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 02.12.05, 22:50 To bedzie z dziedziny dzieci polsko/obco jezycznych Jak mojej 3-latce zdarzy sie puscic baka mamy taka zabawe: Ja pociagam nosem i pytam: "hym, hym czy to ty Misieniu?", a ona na to chichoczac" Tak to ja.." No i wczoraj tez tak bylo, ale jeszcze dodala juz calkiem serio: " Do you like pierdac?" Odpowiedz Link Zgłoś
joola5 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 03.12.05, 23:17 Wątek super! Dopisuję się i ja. Moja córka lat prawie 3, byłyśmy u dentysty na przeglądzie, zeszła z fotela i mówi : Dziękuję za towarzystwo. Szarmancko i elegancko, a tekst z bajki o kocie Filemonie. Odpowiedz Link Zgłoś
emag1 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 04.12.05, 10:44 Oli lubi reklamę interaktywnego pieska Puto. Pewnego dnia wciela tekst reklamy w zycie ściskająć naszego (żywego) pekinczyka i mówiąc prosto w jego nos: - Nie bądz taki! Daj pyska! Odpowiedz Link Zgłoś
agamamaoli1 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 05.12.05, 13:11 he he he, niezłe Bylismy na rodzinnych zakupach w supermarkecie. W pewnym momencie mówię do Olo (lat 4) siedzącej w wózku na zakupy: "gdzieś nam się Tata zapodział". A Ola ze śmiertelną powagą, popijając soczek z degustacji: "Może umarł..." Odpowiedz Link Zgłoś
mama.ludzika Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 06.12.05, 00:12 Julce (prawie 4 lata) czytam Kopciuszka: -"Książę rozpoznał dziewczynę i poprosił ją o rękę..." (z oburzeniem): -Chyba nogę!? Odpowiedz Link Zgłoś
zonazona Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 07.12.05, 10:45 Mój starszy - 6 lat - lubi bajkę "Klan na drzewie" na Cartoon. Akurat zmieniałam kanał, a tu "leci" ta bajka. Syn był w innym pokoju, wołam: - Sebastian, klan na drzewie jest!! Przybiegł, podszedł do balkonu i wygląda przez szybę Ja na to: - na co tam patzysz??? - gdzie ten pan na drzewie????? Odpowiedz Link Zgłoś
ozna Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 08.12.05, 12:21 Waśnie umieram ze śmiechu.... No to moje dzieciaczki Moja córka miaa wtedy cztery lata : W imię Ojca i Syna I Ducha Świętego MIKOŁAJA Jedziemy samochodem, a ostatnio strasznie gŁośno chodzi ja : ten samochó chodzi jak traktor ona : dobrze że tak nie wygląda Córcia z babcią w autobusie ( lat 2,5) CaŁy czas nawija jak najęta a w pewnym momencie ale ja jestem gaduŁka caŁy autobus się śmiaŁ Mój synio 2 5 mies. Dziś rano, nie chce wstawać do żŁobka; - Dzieci nie !!! ja - ale ja muszę do pracy , mama praczy nie a kto będzie zarabia na chlebek zabawki ? Tata praczy, mama nie , ja dzieci nie ( dzieci - to żŁobek oczywiście) Odpowiedz Link Zgłoś
sweet.joan Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 08.12.05, 12:44 "Ale jesteś wąchata!" - tak powiedział mój trzylatek, gdy wróciłam spod prysznica Odpowiedz Link Zgłoś
mstawarz Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 08.12.05, 14:54 Tymek, lat 2,3: - Haps!!! (przy lekkim ugryzieniu mnie w policzek) - Mamusiu jestes pikantna i chrupiąca!!! - hmm - jak robak. pozdrawiam Dorotka z Tymkiem Odpowiedz Link Zgłoś
anka19801 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 08.12.05, 15:37 sprzatałam mieszkanie i moj Miloszek bardzo chial mi pomoc, dalam mu wiec sciereczke i zlecilam wytarcie plytek w kuchni.Po skonczonej pracy dziekuje mu , na co on "nie ma sprawy , fantastycznie jest pomagać komuś tak cudownemu jak ty " mial wtedy 3,5 latka powalil mnie tymi slowami , az sie łęzka w oku zakręciła Odpowiedz Link Zgłoś
migotka2000 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 08.12.05, 20:15 Michał 3 lata, przyłapał mnie jak wypłakuję mężowi smutki ciężarnej: -Mamo, no coś ty, no przecież kobiety nie płaczą!! Odpowiedz Link Zgłoś
pacynka27 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 08.12.05, 20:56 Mój synek nie miał jeszcze 3 lat jak podczas wizyty u babci spotkalismy jej koleżankę. Mały ciągle gdzieś biegał i rozrabiał. Pani Małgosia mówi do niego: A ty ciagle tak biegasz i biegasz. Na to maluch: Bo ja jestem ergonomiczny. Myślę że miał na myśli "energiczny" ale skąd znał to słowo nie mam pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha70 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 09.12.05, 21:13 Mój czterolatek. Pewnego dnia jest ze mną w kuchni, w tym czasie mój mąż był w pokoju, no i zdarzyło mu się puścić bąka dosyć głośnego, tak, że było słychać. Dziecko popatrzyło na mnie i mówi: - mamusiu, w brzuszku ci burczy. Zaczęłam się śmiać i mówię, że to nie mi, nie w brzuszku i nie burczy. Mychaś poszedł do pokoju i z troską pyta się: - tato, czy chcesz kupę? Tata zdziwiony mówi, że nie chce. - Chcesz na pewno, bo pierdzi.sz jak bączek. Jesień, spadły liście z drzewa na podwórku. Mychaś stoi z dziadkiem i patrzy na to wszystko i komentuje: - Liście spadły. Teraz to będziesz miał roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
agaa.k Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 09.12.05, 23:28 Kilka dni temu moja córeczka(2,5) podchodzi do mnie, podczas gdy ja siedzę przy komputerze(czytam forum) i przeprasza mnie na chwilę . Puszczam ją i za chwilę słyszę, mamusiu, chodź tu, juz możesz dalej czytać tą książkę w telewizorze. Odpowiedz Link Zgłoś
fidonga Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 12.12.05, 00:07 Moja Basia (1 i 7 msc.)Uposcila klocki, ktore rozsypaly sie po podlodze Basia - "Fak" (Fuck) (to robota starszego rodzenstwa) Ja - "Basiu dlaczego mowisz brzydko?" Basia - " brzydko niiiee". "Brzydko- dupa" i jeszcze podczas mszy bardzo jej sie podoba gdy sie spiewa. W niedziele podczas podniesienia darla sie na caly kosciol - "Grac! Ale juz!" (wstyd... A wczoraj- mamy psa - raczej mieszka na dworze ale czasem zaglada do domu. Wszedl do kuchni a Basia krzyczy: "Wypat!", do dziurrry ty mierdziuchu" (smierdziuchu) Mysle ze jeszcze wszystko przed nia... Odpowiedz Link Zgłoś
joola5 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 12.12.05, 08:54 O dziecku koleżanki. Rzecz dzieje się w kościele podczas chrztu, na którym koleżanka była matką chrzestną, a więc stoją raczej z przodu. Babcia właśnie znalazła wolne miejsce, chce siadać z Michałkiem ( lat 3 ), ale jeszcze ogląda się, no w sumie dość powoli jej to idzie, co chyba zirytowało chłopca, więc mówi ( głośno ): - Babcia, siadaj na dupie! Wszyscy robią ciiiiiiiiiiii, na co Michał : - No co, przecież ma dupę! Odpowiedz Link Zgłoś
migotka2000 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 15.12.05, 18:35 -A jak ty umarniesz, to tata będzie miał nową, piękną dziewczynę, a mną będzie się opiekował dziadek Śmiać się czy płakać? Odpowiedz Link Zgłoś
sweet.joan Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 16.12.05, 10:44 Mama: Nie kładź pilota na podłodze. Ktoś może nadepnąć. Popsuje się pilot. Jak wtedy włączymy bajki? Młody: Nie bądź takim pesymistą. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 16.12.05, 14:41 Staliśmy z synkiem (0becnie 15, -wtedy niecałe 3) na przystanku. Synek kucnął i patykiem wydłubywał ziemię spomiędzy płyt. W pewnym momencie, wskazując na to, co wydłubał głośno pyta: tatuniu! Ći to jeśt gó..?! Odpowiedz Link Zgłoś
pacynka27 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 17.12.05, 19:15 Mój synek (3 lata) jest wielkim fanem wszelkich bajeczek i wierszyków. Zna ich mnóstwo i często cytuje fragmenty. W ostatnią niedzielę najwyrażniej "chodził" za nim wierszyk "chory kotek" Byliśmy u babci a mały ma tam tak wiele atrakcji że nie ma czasu usiąść i zjeść. Tata próbował coś mu pod buzię podtykać. W pewnej chwili mały mówi: - Już starczy. Dziękuję. tata - No, jeszcze troszeczkę kotlecika. mały - Nie, nie PIJAWKI I DIETA ŚCISŁA. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 19.12.05, 10:49 Córcia (dziś 12, wtedy 3), przepadała za swoim starszym o 3 lata bratem (dzis chyba też, choć czasem pierze tak leci, że choć bierz i uciekaj...). Kiedy po 10 dniach wrócił ze szpitala (WZOM!), przywitała go słowami: Dziękuję Ci, że wyzdrowiałeś! Byłem "ugotowany" Odpowiedz Link Zgłoś
inga17 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 20.12.05, 13:28 Synuś (prawie 3 lata) i ja. uczymy się koledy "przybieżeli do Betlejem". Pierwsza zwrotka i refren. Po południu Mały biegnie do taty i mówi "włącz mi tą piosenke, co "stała na górze" (chwała na wysokości) Odpowiedz Link Zgłoś
grazia31 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 20.12.05, 14:00 byłam z synkiem(2 lata 7 msc) w lesie na grzybach. trzymałam go za rączkę i odpędzałam komary i pająki. w pewnej chwili pająk spadł mi na twarz. strzepnęłam i pod nosem mruknęłam "pieroństwo jedne". wieczorem idziemy sobie na spacerek i mały wymienia zwierzątka jakie widział na wsi. idzie i wylicza: klowa, kulka, indolek, mlówka, pieloństwo... no, i jak tu nie uważać na każde słowo. Odpowiedz Link Zgłoś
asiek_30 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 20.12.05, 22:14 Witajcie mamuśki oto kilka "kwiatków" mojej córci: ...po grzybobraniu z babcią Karolinka oświadczyła, że nie było dobrych grzybów tylko same JADOWITE.(chodziło o trujące ) ...kiedy upadła na kubeczek :mamo uderzyłam sie w kubek i mocno ...zalana łzami, kiedy po raz setny kazalismy jej sprzatnąc bałagan w pokoju:" kiedy wy mi dacie wreszcie spokój, chyba jak umrę, ale jak was znam to pewnie zmienicie się w aniołów i też mi spokoju nie dacie. ...jak urodził się jej braciszek cały czas nosiłam go po domu powtarzałam i mój mężczyzna, mój mężczyzna. Karolinka dzielnie mi asystowała przy przewijaniu, a kiedy przychodziła do nas pani położna to Karocia cały czas ją obserwowała. Połozna przewineła mojego synka i z uwagą ogląda jego jąderka, sprawdzając czy wszystko jest ok. Karolcia pochylona razem z nią nad siusiaczkiem braciszka powiedziała z nieskrywana dumą: " kawał mężczyzny prawda?" ...mamo będę grała w przedstawieniu GUWNĄ rolę, to dziwne, że dzieci uczą takich wyrazów GÓWNO to przecież brzydki wyraz. ...ucząć się tekstu na pamięc nie mogła zapamietać frazy: "szukam choineczki dla lalek w przedszkolu" Powtarzałam jej to ze dwadzieścia razy i wreszcie moje utalentowane dziecko powiedziało z rezygnacją "to ja chyba nigdy nie znajdę tej choineczki. Odpowiedz Link Zgłoś
magdmaz Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 21.12.05, 12:21 Co do kolędy: Jeszcze w ubiegłym roku moja córka z uporem śpiewała: "oddawali swe ukłony W OBORZE"... Dziś razem z tego chichoczemy. Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 21.12.05, 14:20 asiek_30 napisała: > Witajcie mamuśki No zaraz zaraz, a mnie nie witasz? Dyskryminacja? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
asiek_30 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 21.12.05, 23:03 Witajcie mamuski i TATUŚKI oczywiście też !!! Dzisiaj moje dziecko zostało wyróżnione i przed całym przedszkolem odspiewała kolędę. Pomijam fakt, że melodia przypominała raczej kujawiaka ale w kulminacyjnym punkcie moja Karolcia wykrzyknęła CHAŁA NA WYSOKOŚCI... Odpowiedz Link Zgłoś
mallard Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 22.12.05, 13:05 asiek_30 napisała: > Witajcie mamuski i TATUŚKI oczywiście też !!! Dzisiaj moje dziecko zostało wyr > óżnione i przed całym przedszkolem odspiewała kolędę. Pomijam fakt, że melodia > przypominała raczej kujawiaka ale w kulminacyjnym punkcie moja Karolcia wykrzyk > nęła CHAŁA NA WYSOKOŚCI... A witam witam, bardzo mi miło! Co do występu córci, to gratuluję serdecznie! Jestem przekonany, że Pan Bóg nie poczuł się nim dotknięty, -co więcej myślę, że w Niebie też była niezła uciecha!. Pogodnych i radosnych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asiek_30 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 23.12.05, 12:59 Ja też mam taka nadzieję . Wszytkim życze ciepłych i serdecznych Świat w gronie naszych kochanych dzieciaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 24.12.05, 04:29 Syn, (dzis 14 letni wtedy 7 letni )wrocil ze szkoly z bagazem nowych wiadomosci. Idzie prosto do siostry ( dzis 9 letniej, wtedy prawie 3 letniej) i mowi: - Kluska, wiesz, ze masz szkielet? Klusia, podejrzewajac, ze to obelga: -A wlasnie, ze nie mam! -Jak bys nie miala, to bys byla galaretą! Odpowiedz Link Zgłoś
aaggaa9 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 11.01.06, 18:55 i ja cos dorzucę 1. mój synek (2lata i 8 m) z utęsknieniem czekał na Gwiazdora oczywiście uczestniczył w zakupach przedświatecznych i gdy tylko chcial auta odp "Gwiazdor przyniesie".no i doczekał sie tego gwiazdora(mąż się przebrał) wszedł "strudzony" ze swoim worem i nie zdążył usiąść a Mały do niego "auto masz?" 2. gdy Mały się urodził córka miała niecałe 8 lat i pochylona nad nim przy przewijaniu na widok jąder powiedziała "co to jest?pępowina?" Odpowiedz Link Zgłoś
glanka15 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 28.12.05, 20:05 moja mama... a z resztą... co będe wnikać w to kto kogo spotkał: Dziewczynka (3 latek) podchodzi do przedszkolanki w przedszkolu w głośnej sali -Niech pani szybko uciszy te dzieciaki bo jak nie to ja wychodzę! Odpowiedz Link Zgłoś
cynta Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 24.12.05, 15:33 A tu znowu o dziecku emigracyjnym (USA): Idziemy do restauracji, pytam mala 3- latke co by zjadla, ona jak zwykle, frytki i kurczaki. Ja: " wiesz, Misieniu oni w tej restauracji nie maja frytek, a moze zupke z kurczaka bys zjadla?" " A gulasz maja?" (chodzi o male mieska w sosie) Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 26.12.05, 03:11 Klusia: Na jak dlugo to miesko do mikrofalowki? Ja: Aaa... tak z minutke. Klusia: 51 sekund... albo 45. Ja: Klusko,ile sekund ma minuta? Klusia: 60. Ja: ??? Klusia: A, bo ten sznycelek juz jest nadgryziony. Odpowiedz Link Zgłoś
fatalna_jendza Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 25.12.05, 22:08 Jak byłam mała strasznie "bazgrałam" zamiast pisać i mama wzięła mnie do jakiejś poradni, gdzie była rozmowa z panią psycholog, która zadawała różne dziwne pytania. Jedno z nich brzmiało: Z czego jest słonina? (idiotyczne, nie wiem, po co się mnie o to pytała), a ja pomyślałam chwilkę (wieprzowina = wieprz, a więc...) i odpowiedziałam: Ze słonia! Pani powiedziała: Dobrze.(jak za każdym razem) i przeszła do następnego pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
fidonga Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 30.12.05, 00:16 Kwiatki Basi (1i7 msc.) Przy kapieli podczas wyglupow z dziedkiem: Ja pijana jestem!Chyba... Przy zapinaniu pizamki na suwak: Uwaga, uwaga traumie mam! (traume) - (tata jej "przycial" brode kiedys i potem jak plakala przy zapinaniu to mowil ze mala ma traume) W kolejce rozmowa z mama: Basia:Kocyk, kocyk Mama: Gdzie jest kocyk? Basia: W uchu. Mama: W uchu masz kocyk?? Basia: Nieee... Mama: A co masz w uchu? Basia: Brud! Odpowiedz Link Zgłoś
sulasia13 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 30.12.05, 22:05 Fidonga, Twoja Basia jest niepobita! Niezle sie usmialam z jej tekstow! Odpowiedz Link Zgłoś
agacz2905 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 29.12.05, 14:24 Agata (2 lata) pyta się mnie, dlaczego jest zimno. Bo jest już jesień, Agatko - mówię ja. Na to mała (bojowo): to ja zbijem JESIENIA! Szymon (lat prawie 5)ma dziwny zwyczaj, gdy tylko tata na niego krzyknie - wołać na pomoc młodszą siostrę. Wygląda to tak, że Szymek wzywa Agatkę i wydaje jej dyspozycję: Zbij tatusia (bo jest niegrzeczny)! Kiedyś po takiej "akcji" Szymek wyjaśnia to mnie: Agata zbije tatusia, rozumiesz? Agata mnie SZANUJE Odpowiedz Link Zgłoś
sweet.joan Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 29.12.05, 14:47 Młody (lat 3,5) zasiada do oglądania bajek: O! "Bolek Kielonek"! Ja: Lolek. "Bolek i Lolek". Młody: Lolek? Po przerwie na reklamę. Młody: O! Znowu będzie "Lolek Kielonek"! Odpowiedz Link Zgłoś
emag1 Re: moje dziecko powiedziało (na wesoło) ;) 29.12.05, 18:17 dzisiejszy kwiatek: Oli (2.2) z babcią lubią się bawić w 'kto tu rządzi". Zabawa polega na tym ze przegadują (przekrzykują) się nawzajem przy stole, a jak się już robi za głośno to jedna lub druga uderza ręką w stół i mówi: "Cisza! Kto tu rządzi!?" Oli próbuje tą samą zabawę zastosować jedząc obiad ze mną i powstaje taki dialog: oli: kto tu ządzi!? ja: nikt.W tym domu każdy ma równe prawa... oli:... do rządzena... Odpowiedz Link Zgłoś