jak nauczyć dziecko walczyć o swoje?

10.10.05, 11:30
Mój synek Arturek za dwa miesiące skończy dwa lata. Jest bardzo pogodnym
dzieckiem, lubi inne dzieci, jest bardzo opiekuńczy w stosunku do młodszych,
ładnie bawi się z rówieśnikami i trochę starszymi. Niestety nie zawsze dzieci
zachowują się tak samo w stosunku do niego. Ostatnio dwukrotnie zdarzyło się,
że kolega uderzył go, a inny odpychał i nie dawał sowich zabawek. Mój synek w
ogóle nie wiedział jak ma zareagować, nie umie oddać, ani walczyć o swoje.
Nie nauczę go przecież, żeby bił dzieci, jak sam dostaje, ale chciałabym też,
aby umiał zadbać o swoje sprawy. Macie jakieś rady? A co robicie gdy inne
dziecko robi krzywdę drugiemu? Pozdrawiam
    • agagor2 Re: jak nauczyć dziecko walczyć o swoje? 10.10.05, 22:35
      mam ten sam problemsad Mój synek ma 1,5 roku i też nie umie walczyc o swoje.
      Jeżeli jakieś dziecko zabiera mu zabawkę to ją oddaje i już, jezeli go odpycha
      to się odsuwa i stoi smutny - strasznie mi go żal. Ale nie mam pojęcia co czynić
    • acorns Re: jak nauczyć dziecko walczyć o swoje? 10.10.05, 22:42
      Musisz niestety nauczyć go że ma w razie potrzeby przywalić komuś i bronić się.
      Ja tak właśnie uczyłem i nie żałuję. Nie ma innego sposobu. A co byś zrobiła
      gdyby do Ciebie podeszła na ulicy jakaś kobieta i uderzyła Cię w twarz?
      Jak dzieciak nie będzie umiał się bronić to go zawsze odepchną, wszystko mu
      zabiorą i zawsze będzie poszkodowany.
      • emag1 Re: jak nauczyć dziecko walczyć o swoje? 11.10.05, 14:23
        nie zgadzam się z tobą Arcons.
        Faktem jest ze przykład idzie z "góry". Ale są inne sposoby zeby zadbać o swoje
        interesy. Moja córka do pewnego czasu tez była "ciapą" i kilka razy pomagałam
        jej wyjść z opresji. Agresorowi zawsze mówiłam ze nie wolno zabierac tego co
        inne dziecko ma w rączce. I kropka.
        Moja córka nie lubi się bawić z takimi dziecmi. I dobrze. Nikt agresywnych
        dzieci nie lubi.
        Od czasu gdy 'złapała" ze jak mama zwraca uwagę innemu dziecku, to to skutkuje,
        sama potrafi powiedizeć "nie zabieraj!". I już.
        W ten sposób walczy o swoje. Moim zdaniem to dobry sposób.
        Nigdy jej jeszcze nikt nie uderzył, ale jeżeli coś takiego się stanie, nie
        omieszkam sama wstawić się za moim dzieckiem. Z czasem pewnie się nauczy bronić
        przed atakiem tego typu.

        pozdrawiam.
        • emag1 Re: jak nauczyć dziecko walczyć o swoje? 11.10.05, 14:24
          emag1 napisała:

          > nie zgadzam się z tobą Arcons.

          przepraszam. powinno być: Tobą Arcons.

          smile
          • evvella Re: jak nauczyć dziecko walczyć o swoje? 11.10.05, 15:28
            Zgadzam się z Tobą Emag1smileDzieci jak wiadomo uczą się wszystkiego od rodziców i
            to ich naśladują. Jeżeli nauczymy dziecko bić to bedzie biło nie tylko aby
            oddać ale kiedy najdzie go taka ochota(bo w końcu mama czy tata-autorytet
            mówili żę tak trzeba, bo niekoniecznie do końca dwulatek zrozumie o co chodzi w
            oddawaniu). Natomiast kiedy dziecko zobaczy że mama broni Go w sposób słowny to
            z czasem zadba o SWOJE.
            Mój Patryk mając 1.5roku też stał jak ciele kiedy inne bardziej agresywne
            dzieci zabierały mu zabawki(chciałabym tu dodać że to rodzic tego dziecka
            powinien się wtedy zainteresować swoim berbeciem-nie zawsze tak jest bo czyta
            np gazete)Wtedy ja wkraczałam do akcji z upomnieniem takiego dziecka(bo rodzic
            czyta gazete)
            Dzisiaj Patryk mówi "to moje" "nie zabieraj"a jak nie skutkuje to i wyrwie z
            ręki zabraną rzecz.
            Dzieci potrzebuja czasu aby pojąć pewne umiejętności przecież mają dopiero
            kilka latsmile


            Wszyscy chcielibyśmy mieć "dobrze wychowane" dziecko, ale
            jednocześnie martwimy się o to, że narzucając mu zbyt silne
            ograniczenia, stłamsimy jego osobowość."
    • khamar każde dzicko jest inne - trzeba duuużo tłumaczyć. 12.10.05, 09:48
      Miałam/mam podobny problem, tylko, że mój syn ma już lat 4,5 i chodzi do
      przedszkola. Strasznie było mi go żal, kiedy nie potrafił sobie poradzić z
      przebojowościa innych dzieci. Starałam się za bardzo nie ingerować, tylko
      tłumaczyłam mu, że on też ma prawo do pewnych rzeczy i że nie powinien innym
      dziciom na wszystko pozwalać. Jak w wieku 3,5 lat poszedł do przdszkola, bardzo
      szybko podzilił sobie dzieci na grzeczne i niegrzeczne - bawił się z
      grzecznymi, przed niegrzecznymi uciekał. Nie chciałam, żeby uciekał, więc
      tłumaczyłam dalej. Dzisiaj potrafi już lepeij walczyć o swoje, ale zdaje mi
      sie, że to nigdy nie będzie człowiek, który do celu idzie nie zważając na nic
      ani na nikogo. To chyba jest cecha charakteru. Mam młodszego syna (2,5), który
      bardzo skutecznie potrafi bronic swojego, ale jak chce coś dostać od innego
      dziecka, to prosi. Różnica polega na tym, że mały jak nie dostanie, to po
      prostu zajmuje się czymś innym, starszemu natomiast w podobnej sytuacji jest
      przykro, bo on jak ktoś go o coś poprosi, to da, a mały jak nie ma ochoty, to
      po prostu mówi, "nie, teraz ja się tym bawię". Każde dziecko jest inne, ale
      każedmu można wytłumaczyć. Czasami po prostu zajmuje to więcej czasu.
      • tylkonietenis Re: każde dzicko jest inne - trzeba duuużo tłumac 12.10.05, 11:11
        Kiedy moją córkę (5 lat) uszczypnęła jej najlepsza koleżanka, w mojej
        obecności, to dostała taka reprymendę werbalną (i wzrokową), że od tego czasu
        jest dla mojej córki i dla mnie niezwykle uprzejma i słodka. Nie jest już
        najlepszą koleżanką mojej córki. I to był wybór córki.
    • judytak Re: jak nauczyć dziecko walczyć o swoje? 12.10.05, 11:44
      ola291 napisała:

      > Mój synek Arturek za dwa miesiące skończy dwa lata.

      ma jeszcze czas, wszystkiego się nauczy :o)

      > (...)inny odpychał i nie dawał sowich zabawek.

      a czy musi? to jego zabawki, jak chce, daje, jak nie chce, nie daje...

      > Nie nauczę go przecież, żeby bił dzieci, jak sam dostaje

      możesz nauczyć, co powinien wtedy mówić, jak przekonywać, prosić, grozić ("jak
      nie oddasz mojej piłki, to moja mama ci zabierze"), a na wypadek, kiedy to nie
      pomoże pozwalać (nie zachęcać, ale w ostateczności zaakceptować), ze odda :o)

      ale to sa rzeczy skomplikowane, nie na głowę (i możliwości wysławiania się...)
      dwulatka; w tym wieku jeszcze niestety nie obejdzie się czasami bez pomocy
      dorosłego ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
      • ola291 Re: jak nauczyć dziecko walczyć o swoje? 13.10.05, 09:08
        Z tym dzieleniem się zabawkami to jest najmniejszy problem. Gorzej jest z
        agresją. Jak zareagować, gdy inne dziecko uderzy Twoje, kopnie, odpechnie,
        ugryzie...Wiem, że niektóre dzieci "zaatakowane" przez inne po prostu nie chcą
        się później z nimi bawić, może to jest sposób. Same wybierają sobie towarzystwo.
        Dziękuję za wszystkie rady i pozdrawiam.
    • amb25 Re: jak nauczyć dziecko walczyć o swoje? 13.10.05, 09:29
      mój też był taki synuś mamusi. Ja mu wmawialam, że jeśli nie chce czegoś oddać
      to niech nie oddaje i jak go jakieś dziecko uderzy to niech odda.
      Niewiele dawało. Dopiero jak zapisałam go na sobotnie zajęcia do przedszkola
      (byłw grupie 10 osobowej) to troszeczkę się oswoił a teraz ma 2,8 roku i chodzi
      do przedszkola i daje sobie radę całkiem nieźle.
    • lila1974 Re: Dziewczyny 13.10.05, 20:15
      Dajcie tym swoim dzieciom spokój.
      I co z tego, ze inne dzieci zabierają mu zabawki?
      Jedne dzieci zabierają, inne oddają, bo to normalne, że dzieci są różne. W
      dodatku Wasze są jeszcze zupełnie małe i na wszystko przyjdzie pora. Nadejdzie
      dzień, że zmieni swoje postępowanie, bo zrozumie, że nie musi się zgadzać na
      oddanie zabawki.
      Jeśli będziecie od pieluchy ingerowały w każdą swerę życia swojego dziecka, to
      urośnie z niego albo fajtłapa albo megaegocentryk. Dzieci świetnie się między
      sobą dogadują bez ingerencji rodziców. Rodzic ma dbać jedynie o bezpieczeństwo
      ale nie jakieś wygdybane tylko realne.
      To jest chore, jak się idzie do piaskownicy i widzi dzieci bawiące się
      wyłącznie ze swoją nadopiekuńczą mamusią. Dajcie dzieciom luz to same się
      zdziwicie, jakie zrobią się samodzielne.
      • ola291 Re: Dziewczyny 14.10.05, 15:41
        Lila1974 zgadzam się z Tobą odnośnie dzielenia się zabawkami, bo w gruncie
        rzeczy to bagatelna sprawa. Zaczełam ten wątek bardziej ze względu na agresję,
        z którą spotkało się moje dziecko. Bo niestety zwłaszcza wśród takich maluchów
        trzeba ingerować jak jedno wali w głowę drugie, bo najzwyczajniej mogą sobie
        zrobić krzywdę.

        Pozdrawiam
        • joannab-o Re: Dziewczyny 14.10.05, 19:42
          Po prostu obroń dziecko, jeżeli mu coś zagraża.
          Pamiętając, że agresorem jest też dziecko, któremu nalezy sie jednak
          wyrozumiałość, reaguj stosownie do stopnia zagrożenia. I tyle. Naprawde dziecko
          sie nauczy - zobaczy jak to robisz ty i inne dzieci i zastosuje kiedy przyjdzie
          na nie pora.
          Tymczasem panikując w tonie "fajtłapa wyrośnie" możesz zarazić dziecię swoimi
          emocjami i sobie (dziecku!!!) wykrakać.
          Nie WYMAGAJ od niego, żeby sie broniło.
        • lila1974 Re: Olu 14.10.05, 23:36
          I to jest bezpieczeństwo.
          Jak jedno dziecko bije drugie, to delikatnie rozdzielić i ewentualnie do
          agresora powiedzieć "nie wolno" ale sądzę, ze jego mama zrobi to szybciej.
          Natomiast nie nękać na każdym kroku w stylu: "uważaj, bo ...", "nie
          wolno", "oddaj", "zabierz", "podziel się", "nie syp", "wstań", "usiądź" itd itp

          Niech ingerencja rodzica będzie tylko wówczas, gdy sytuacja jest niebezpieczna.
Pełna wersja