Osobne łóżeczko

11.10.05, 14:42
Mój synek nie chce spać sam. Do pewnego momentu pozwalałam mu podsypiać
w "dużym łóżku", ale potem, gdy skończył dwa latka uznałam, że najwyższy czas
na ostateczne przenosiny do swojego pokoju i swojego łóżeczka. No i zaczął
się dramat. Z zasypianiem jakoś sobie poradziłam ale te wędrówki ludów...
Mały przesypia 2-3 godziny u siebie, po czym budzi się i woła Mamę, a gdy
mama przychodzi to prosi, płacze i marudzi żeby go zabrać "do duziego lóźka".
Na samym początku ulegałam, potem zaczęłam Go uspokajać i usypiać ponownie -
trwało i trwało a ja, niestety, pracuję i w ciągu dnia bywałam nieprzytomna.
Potem maluch wymyślił coś nowego - wychodził z łóżeczka i lacząc przybiegał
do sypialni - i znów tygodznie odprowadzania Go z powrotem i usypiania na
nowo. Niestety (lbo stety) mam pomysłowe dziecię! Od pewnego czasu przychodzi
po cichutku... Budzę się a on już smacznie śpi...w dużym łóżku! Próbowałam Go
przenosić - krzyk, płacz, histeria. Kilka razy tak krzyczał, że aż
zwymiotował (prosto na pościel i materac w małym łóżeczku - chcąc nie chcąc
musiałam go zabrać do sypialni...) - żeby nie było wątpliwości - byłam caly
caz przy nim - to była złość i chęć przeforsowanai własnego zdania a nie
strach czy samotność. Dziecko ogólnie jest charakterne i straszny z niego
uparciuch. Ja nie mam już sił, marzę o choćby jednej nocy całej przespanej.
Co robić? Acha - syn ma teraz 2 i pół roczku.
    • kari27 Re: Osobne łóżeczko 11.10.05, 17:26
      Nie pomyślałaś poprostu ,ze może dla Twojego dziecka to za wcześnie spędzać noc
      z dala od mamy.Znam wiele rodzin , w których dzieci spały z matkami do wieku
      szkolnego , jest to tak zwane " ciepłe wychowanie". Wszyscy byli zadowoleni
      • zawsze-w-drodze Re: Osobne łóżeczko 11.10.05, 17:54
        1. Ja wstaję do pracy o 5.30 - muszę być za biurkiem o 7.30. W momencie gdy
        dzwoni budzik wstaję ja i moje dziecko.
        2. Uważam, że dzieci powinny spać oddzielnie - choćby ze względów higienicznych,
        3. Ja lubię w łóżku poczytać, posłuchać przed snem muzyki - dlaczego mam z tego
        rezygnować?
        4. We trójkę jest nam po prostu ciasno.
        5. W łóżku dorosłych dzieją się różne intymne rzeczy - nie tylko wieczorem
        przed snem... A raczej chciałoby się by się działy nie tylko przed snem, ale
        też w środku nocy, rano po obudzeniu...
        • dagmama Re: Osobne łóżeczko 11.10.05, 20:22
          Niestety, to chyba musi potrwać.
          W sumie to Ty podjęłaś decyzję o wyprowadzce małego z "duziego" łóżka, on nie
          czuje się jeszce dojrzały widoczniesmile
          Pewnie czuje się odrzucony z niewiadomego powodu.
          Raczej nie wykaże zrozumienia w kwestii intymnych rzeczy...
          Życzę powodzenia i jak najmniej stresu dla dziecka.
        • carlafehr Re: Osobne łóżeczko 12.10.05, 13:00
          Hej,
          moje dziecko spało z nami a po rozwodzie ze mną do końca 5 roku życia. Budzik go
          rano nie budził (może to kwestia budzika, nie jest zbyt głośny, to jeden z tych
          elektronicznych), ani światło czy TV wieczorem przed moim zaśnięciem. Ważne było
          dla niego, że byłam obok i spał sobie słodko.
          Jesli chodzi o intymne rzeczy - no cóż, musielismy się niestety przenosic gdzie
          indziej, co nie było oczywiście wygodne. Ale nie jest tez wygodne wstawanie do
          dziecka w nocy po kilka razy i uspokajanie go, czy przykrywanie - gdy sie ma
          dziecko "pod ręką" to jednym ruchem prawie we śnie go przykrywasz albo
          pogłaskasz po buzi i dziecko oraz Ty śpicie dalej smile
          Tuz przed swoimi 6 urodzinami (i pójściem do szkolnej zerówki) mój syn podjął
          męską decyzje, że próbuje spać sam w swoim łóżku i swoim pokoju, chociaż
          zarzekał się jeszcze tydzień wcześniej, że spać będzie ze mna do końca życiasmile
          Po upewnieniu sie, że w każdej chwili może wrócić do dużego łóżka pierwszej nocy
          faktycznie wrócił, drugiej nocy mnie zawołał a trzeciej i nastęonej dał sobie
          radę smile Odtąd śpi sam!
          Nie chcę Cię oczywiście na siłę namawiać do spania z dzieckiem, ale może
          faktycznie Twoje dziecko jeszcze nie do końca gotowe i może dałoby się tak
          przeorganizować Wasze wspólne spanie, żeby wszystkim było w miare dobrze.
    • roseselavy Re: Osobne łóżeczko 11.10.05, 21:21
      Mam ten sam problem. Kiedy nasza córka miała około półtora roku próbowaliśmy wynieść się z jej pokoju ze spaniem, ale się nie dało: budziła się w nocy i wyła tak okropnie, jesli nikogo przy niej nie było, że aż którejś nocy zebrali się sasiedzi pod balkonemsmileDobrze, że nie wezwali policji. Próbowaliśmy, ale kiedy zaczęła juz sama wychodzić z łóżka i przybiegać do nas w nocy, daliśmy za wygraną. Wybraliśmy półśrodek: śpimy wszyscy razem w jednym pokoju, ale mała ma zakaz przychodzenia do nas w nocy do łóżka. Niestety co jakis czas odbywa się próba sił i córka próbuje jednak się do nas wprosić. Swietną okazją jest oczywiście choroba. Tak było niedawno i musielismy od nowa uczyc ją spania we własnym łóżku. Mam nadzieję, że kiedyś (niedługo!!) wyprowadzimy się "od dzieci" (mamy drugą córę 5-miesięczną) i zaczniemy nowe życie. Na razie, także ze wzgledu na małą nie wydaje mi się to możliwe.
    • sulasia13 Re: Osobne łóżeczko 11.10.05, 21:41
      Czesc zawsze-w-drodze!
      Gdy czytalam twoj post to musialam sie zasmiac, bo to wszystko o czym piszesz
      ludzaco przypomina historie z mojego wlasnego domu. Moja coreczka zachowuje sie
      identycznie, lacznie z wymiotowaniem (myslalam, ze to tylko jej osobisty
      sposob). Emilia ma teraz 20 miesiecy i w tej chwili spi w mojej sypialni, we
      wlasnym lozeczku. Jesli tylko przebudzi sie w nocy (co niestety czesto sie jej
      zdarza)i nie zobaczy nikogo spiacego w duzym lozku, odrazu wzywa mame sad Tez
      bardzo bym chciala przeprowadzic ja do jej pokoiku, ale jak? Nie mam ochoty na
      wielokrotne nocne marsze do pokoju dziecinnego i uspokajanie jej, lub co gorsza
      zmienianie jej"zablusowanej" poscieli w lozeczku. A jeszcze kilka miesiecy moja
      corka spala idealnie: cala noc, w swoim lozeczku, zasypiala sama w swoim
      pokoiku-luksus. Wszystko zaczelo sie w marcu, odkad znowu zaczelam pracowac.
      Hmm, rozpisalam sie i nie dalam ci zadnej rady, ale chociaz wiesz, ze nie
      jestes sama z tym problemem.
      Pozdrowienia
      Asia mama Emilii (13-02-2004)
    • adusia74 Re: Osobne łóżeczko 11.10.05, 23:38
      Moim zdaniem to troche pozno na takie nauczenie spania osobno. Dlaczego nie
      zrobilas tego wczesniej?
      • adusia74 Re: Osobne łóżeczko 11.10.05, 23:40
        Nie dziwie sie ze nie chce spac sam po takim dlugim czasie.
        • zawsze-w-drodze Re: Osobne łóżeczko 12.10.05, 09:04
          Dziękuję mamom za wsparcie. Lepiej się czuję wiedząc, że nie tylko ja mam taki
          problem. Jeżeli zechciała by wypowiedzieć się któraś z Mam, które nocne
          wędrówki mają za sobą i zdrradzić jak tego dokonały byłabym bardzo wdzięczna. I
          jeszcze jedno - proszę o pomoc a nie o oceny - powód dlaczego
          nie "przeprowadziłam" dziecka wcześniej, dlaczego robię to teraz, dlaczego
          podjęłam taką decyzję naprawdę nie ma w tej chwili znaczenia...
          • feliz3 Re: Osobne łóżeczko 12.10.05, 10:37
            Witaj zawsze-w-drodze,

            Mój synek (15 miesięcy) od początku śpi w swoim pokoju i w swoim łóżeczku, ale
            do końca 13 miesiąca wędrowałam kilka razy w nocy (nawet jak już przestał w
            nocy jeść), więc doskonale rozumiem Twoje przemęczenie i frustrację. Zawsze
            domagał się jednego - żeby wziąć go do naszgo łóżka. Byłam potwornie zmęczona
            nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychiczne i wszystko nasiliło się
            kiedy wróciłam do pracy.
            Przeczytałam dwie książki "Każde dziecko może nauczyć się spać" oraz "Uśnij
            wreszcie" - bardziej skorzystałam z tej drugiej. Może zacznij od lektury i
            jeśli rady w nich zawarte Cię przekonają, to z nich skorzystaj. U mnie
            podziałało, od miesiąca mój synek pięknie i smacznei śpi 9-10 godzin bez
            przerwy i my (zwłaszcza ja) powoli zaczynamy dochodzić do siebie.
            Odzywałam się na innym wątku dotyczącym spania i oczywiście odezwało się
            mnóstwo mam ze słowami krytyki. Cóż, każde dziecko jest inne i do wszystkiego
            trzeba podejść indywidualnie. Krytykowanie mnie czasem obezwładnia, więc nie
            przjumuj się jeśli i Tobie się "dostanie".



          • jakw Re: Osobne łóżeczko 12.10.05, 10:46
            U nas starsza też się ładowała do nas do łóżka - w nocy tup tup i rano się
            budziliśmy wszyscy razem (jak drzwi były przypadkiem zamknięte - odbywało się
            chlipanie pod drzwiami - trzeba by mieć kamienne serce żeby dziecko z powrotem
            do jej łóżka ładować). Potem takie wędrowania stawały się coraz rzadsze, około
            4/5-tego roku życia (nie chcę Cię martwić, ale...) zamieniły się we wskakiwanie
            nam do łóżka rano (najlepiej w weekend o 6.00 sad(( ), potem córa zaczęła
            doceniać dłuższe spanie. A jak wieczorem robiliśmy to i owo to po prostu
            zamykaliśmy drzwi (nie była w stanie ich sama otworzyć) - zawsze była chwila,
            żeby doprowadzić się do jako takiego porządku.
            • karolcia44 Re: Osobne łóżeczko 12.10.05, 12:26
              Nam pomogła przeprowadzka, gdy mała miała ok. 3 latek. Spała dotąd z nami w
              łóżku, czasami w swoim ale u nas w sypialni (zasypiała trzymając mnie za rękę).
              Przed przeprowadzką mówiliśmy jej, że będzie miała nowy własny pokoik,
              obejrzała go gdy był jeszcze pusty,a następnie o każdym zakupie - firaneczki,
              szafy,pojemników na zabawki- jej barwnie opowiadaliśmy, akcentując, że już jest
              taka duża.
              Może też zrób "remont" pokoju synka. Nie musi być duży...Tylko w sklepie niech
              uczestniczy w wyborze : kocyka, pojemnika na zabawki, a może coś namalujecie na
              ścianach a synek podpowie czy ma to być misiu czy ,np. piesek? Akcentujcie , że
              już jest duży i może "sam" urządzić pokoik tak aby miał piękne snysmile
              • renataas Re: Osobne łóżeczko 12.10.05, 12:47
                Moja córeczka od samego początku spała samodzielnie, ach jaka byłam dumna....
                no i skończyło się. Pewnej nocy latem na działce, ryk, płacz, histeria,
                zupełnie nie wiedziałam co się dzieje. zabrałam dziecko do łóżka, bo nie miałam
                pomysłu jak ją uspokoić. Zasnęła i było ok, ale od tego czasu przychodzi w
                nocy, albo po 2-3 godzinach snu, ba nawet w ciągu drzemki dziennej budzi się i
                przybiega do mnie, wszystko idzie w odstawkę i dziecko usypia mi na rękach. Nie
                wiem czy dobrze robię pozwalając jej na to, ale nie chcę niczego na siłę. Być
                może ona potrzebuje jakiegoś szczególnego kontaktu właśnie teraz (ma 19 mcy),
                choć czasem też jestem wykończona wink)
                Pozdrawiam
                • kari27 Re: Osobne łóżeczko 12.10.05, 15:19
                  Zawsze-w-drodze , zaznaczam ,że nie jest moim celem pouczanie Cię.Nie mam też
                  zamiaru przekonywać Cię byś rezygnowała z tych wszystkich rzeczy
                  intymnych "łóżkowych" , ale z własnego doświadczenia wiem ,że takie małe
                  dziecko nie zrezygnuje zbyt szybko z nocnych wędrówek . Ty siłą rzeczy wstając
                  po kilka razy w nocy , nie tylko będziesz zmęczona w pracy , ale tym bardziej
                  nie będziesz miała siły i ochoty na nocne igraszki . Wyjście w moim przypadku
                  było takie ,że córka spała ze mna w duzym łóżku , mąż w innym i wieczorem , czy
                  tez w nocy "odwiedzałam" go. Ktoś moze się zaśmiać , ale wiecie ,że takie męża
                  czekanie na mnie sprawiało ,że nie zawiewało nudą , to byly takie " schadzki
                  kochanków". Wiesz to co masz pod ręką nie zawsze równie dobrze smakuje niż to o
                  co musisz się postarać. Powiem jedno - i wilk był syty i owca cała.
    • mamipatryka Re: Osobne łóżeczko 12.10.05, 22:25
      Z wygody brałam swojego Małego do łóżka na nocne karmienia i tak juz zostawał na
      całą noc... W konsekwencji zaczał już całkiem spać z Nami.Potem przenieśliśmy
      sie z łóżkiem do pokoju Patryka. Spaliśmy w tym samym pokoju. Patryk miał
      wyjscie z łózeczka skierowane na nasze łóżko, wiec kiedy sie budził w nocy
      wchodził prosto do nas.. To bylo wygodniejsze, bo nie musielismy maszerować z
      pokoju do pokoju. Trwało to troszkę, w końcu w wieku niecałych dwoch lat
      przenieśliśmy Małego na jego własne duże ( dorosłe )łóżko, a my wynieśliśmy sie
      do swojego pokoju. Łóżko dla bezpieczeństwa stało przy scianie a z drugiej
      strony położyłam poduszki i kołdrę, w razie gdyby spadł. I odziwo pomogło... Nie
      powiem, że od razu przesypiał sam wszystkie noce, ale stopniowo odzwyczaił się
      od spania z Nami... I wiecie co?? Okazało się, że to chyba mnie teraz bardziej
      brakuje spania z moim synkiem niż Jemu... Bo nagle okazało się, że w łóżku jest
      tyleeeee miejsca smile)) Ps. Zauważyłam też, że Patryk czesto w nocy "chodził" po
      całym łóżeczku i budził się przez to, że np. uderzył nóżkami w
      szczebelki...chyba miał mało miejsca...
      Życzę sukcesów w akcji "osobne łózeczko"
    • bea_75 Re: Osobne łóżeczko 18.10.05, 15:53
      Hej. Nie bede sie rozpisywac, ale u mnie bylo identycznie. Pierwsze trzy lata u
      nas w lozku, a nastepnych kilka miesiecy nasza corcia usypiala u siebie (nie
      sama oczywiscie, tylko z ktoryms z rodzicow), a w nocy po cichutku przychodzila
      do nas. I tak do czasu, kiedy kupilismy jej lozko, ktore sama wybierala w
      sklepie. Wiem ze to nie kosztuje pare zlotych, ale moze warto cos takiego
      zrobic. My tez musielismy jej poprzednie lozko sprzedac (nie stracilo wiele na
      wartosci, bo kupilismy je 11 m-cy wczesniej i wlasciwie nie bylo uzywane przez
      ten czas smile).
      Dlatego w tej kwestii moze pomysl Karolci 44 naprawde poskutkuje. Sprobowac
      warto. Od kiedy moja Pola spi osobno... a zreszta te plusy Ty juz znasz wink
      • kamea28 Re: Osobne łóżeczko 20.10.05, 03:14
        A nasza córka śpi ze mną w łóżku rodzinnym. Mąż w drugim pokoju (z tym, że on
        jest troche weekendowym mężem), i "schadzki intymne" odbywają się u niego w
        łóżku. I nie ma żadnego problemu! A jak się fantastycznie zasypia z własnym
        dzieckiem. A po jej zaśnięciu można włączyć lampkę i poczytać, można oglądać
        telewizor przez słuchawki. Pewnie jak pójdzie do szkoły, to trzeba będzie to
        zmienić. I taka końcowa myśl - dzieci nie rozumieją dlaczego nie mogą spać z
        rodzicami. To sypianie od maleńkości w samotnym łóżku... To ma być przyjemne?
        Ale rozumiem, jeśli rodzice chcą spać osobno.
        Pozdrawiam
    • ewladyka1 Re: Osobne łóżeczko 20.10.05, 09:51
      Mój synek ma teraz 2 latka i 1 m-c. Bardzo mało spał w swoim łóżeczku, ale to
      była nasza decyzja. Spał z nami w dużym łóżku.
      Jego łóżeczko stało obok. 3 m-ce temu przenieśliśmy wszystkie zabawki do
      wolnego (już teraz jego) pokoju i mówiliśmy mu, że teraz to jest jego pokój.
      Nie mówiliśmy mu jednak nic o spaniu.
      Do naszej sypialni przynieśliśmy materac i mówiliśmy, że jest już dużym
      chłopcem i będzie spać na materacu obok mamy i taty. Mówiliśmy mu też o jego
      lekko starszych kuzynach - że mają swoje pokoje i śpią sami w swoich łóżkach.
      Postanowiliśmy bawić się wspólnie w jego pokoju i bardzo go zachęcaliśmy
      i "podziwialiśmy" jego pokój. Nie było nic na siłę i wszystko wprowadzaliśmy
      stopniowo. Gdy ktoś nas odwiedzał, to zachęcałam Mateuszka, aby pokazał gdzie
      jest jego pokój, a on biegł radośnie i szybko, krzycząc tutaj.

      Trwało to naprawdę krótko. Niecały miesiąc.

      Były tam jego bajki i ulubiona muzyka. Naprawdę polubił ten pokój szybko.
      Rodzinie i znajomym mówiłam, że przyjdzie taki dzień, kiedy spróbuję go uśpić
      na łóżku, ale że wymaga to dużej mojej cierpliwości, a w tej chwili nie jestem
      przygotowana (ze wzgl. na początek ciąży, który osłabił trochę mój organizm).

      Moja teściowa mówiła, abyśmy nie kładli go na siłę (jakbym to miała zrobić!) i
      że bedzie spał sam w wieku 5 lat.......
      Trochę się rozpisałam - już kończę.

      I pewnego dnia, NIECAŁY MIESIĄC temu,po obiadku mówię, że idziemy już spać. A
      Mati pobiegł do swojego pokoju wołając "pokoj, pokój". "Chcesz spać w swoim
      pokoju?" - zapytałam. "Tak".
      Byłam bardzo zaskoczona i pomyślałam, że OK, poleżymy, poczytamy, a potem
      przeniesiemy się do sypialni. Ale tak nie było!!!!! Zasnął i spał ok. 3 godzin,
      tak jak zawsze. Radość niesamowita. Czyżby to było takie proste - myśłałam.

      Na noc poczytaliśmy bajki i zgasiłam światło. Powiedział, że chce do sypialni.
      OK. Nie robiłam problemu. W następny dzień spał już sam po południu i pierwszą
      noc. Wszyscy są zaskoczeni - zwłaszcza teściowa. Od tamtej pory śpi w swoim
      pokoju. W dzień i w nocy. Pierwsze trzy noce nie spałam tylko nasłuchiwałam,
      ale teraz już śpię. Oczywiście nie obyło się bez wędrówek. Raz przyszedło o 3,
      raz o 5 rano. Potem go zanoszę z powrotem albo już zostaje z nami (gdy
      przyjdzie o 5 np.)

      Trochę dużo napisałam, ale może wyciągniesz jakieś wnioski - typu stopniowo,
      powoli, bez okazywania zdenerwowania - uwierz było mi trudno. I naprawdę
      jesteśmy dalej pod ogromnym wrażeniem, że nam się udało.

      Życze Ci powodzenia i ... cierpliwości smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja