moni_ka5
12.10.05, 19:15
Mam ogromny problem i nie wiem, co z tym robić.
Moja córka, piętnastoletnia, ma przyjaciółkę, starszą od niej o trzy lata.
Specjalnie nigdy nie przepadałam za jej przyjaciółką, wydawała mi sie osobą
za mało odpowiedzialną i zbyt dziecinną jak na swój wiek, ale nie zabraniałam
im się spotykać.
I wszystko byłoby ok, gdyby nie to, ze tydzień temu zobaczyłam je na ulicy
trzymające się za ręce.
Zapytałam córkę wprost, czy jest zakochana w swojej przyjaciółce.
Wykręcała się od odpowiedzi. W końcu wrzasnęła "Ja ją kocham i umrę, jeśli
nam zabronisz się spotykać!"
Nie wiem, co o tym myśleć

(
Dotąd miałam niezły kontakt z córką, ale od czasu naszej rozmowy on wyraźnie
sie popsuł...
Biję sie z myślami. Zabronic jej kontaktów z przyjaciółką? Porozmawiać z tą
drugą? Czy też... zaakceptować, postawic na to, ze to homrony i popatrzec na
rozwój wypadków?
Dodam, ze ejsteśmy praktykującymi katolikami, a mój stosunek do ludzi homo
jest hm... nie wrogi, raczej neutralny. A w każdym razie na pewno, jeżeli to
nei dotyczy mojej córki...