nadzieja30
18.10.05, 21:54
Mam 16 miesięcznego syna, który do tej pory spał w swoim łóżeczku, w swoim
pokoju. Od 2 tygodni w każdą noc budzi się z płaczem ok. 2 w nocy i wymusza,
żebym wzięła go do swojego łóżka (chyba wymusza a może to jest lęk, nie
wiem...) do 4 w nocy wierzga rękami i nogami, co chwile uderzając mnie
pluszakiem, ma półprzymkniete oczy. Jak tylko wydaje mi sie, że zasnął to
usiłuje go przenieść do jego lóżeczka a on jak tylko poczuje, ze go niosę lub
kładę w jego łóżeczku, zaraz sie przebudza i niesamowicie krzyczy. Próbowałam
stać nad łóżeczkiem, ale jak tylko odchodze to krzyczy, próbowałam go
podnosić i kłaść ale on płacze - niestety mieszkam w bloku i sąsiedzi
wszystko słyszą i skarżą się, więc nie mogę sobie pozwolić na zostawienie go
w łóżeczku. Kupiłam syropek z melisą, ale narazie nie skutkuje. Co robić,
jestem wykończona, a pracuję zawodowo?????