ciezka sprawa z nocnikiem

24.10.05, 10:45
Drogie mamy (i jesli sa tatusiowie),

Pelna wiary w moje 2 letnie 4 miesieczne dziecko caly czas czekam az
zrezygnuje z tak zbednego balastu jakim jest pielucha. No ale jakos nie moge
sie doczekac. Jak chodzi bez pieluchy to nawet mu nie przeszkadza ze ma
zasikane spodnie a wrecz ucieka i nie chce ich przebrac. Jak sadzam go na
nocniku w nadziei ze cos uda mu sie zrobic to posiedzi, poczyta gazet (czasem
i z 15 minut) a potem wstaje i sika albo do pieluchy albo w majtki. Czy ktos
moze mi wytlumaczyc taka niechec do robienia na nocniku? Czasami to az mi
rece opadaja i troche na niego nakrzycze (zwlaszcza jak kupa laduje w
pieluszcze gdy 10 minut wczesniej siedzial na nocniku) i wstyd mi straszliwie
pozniej ze taka okropna ze mnie matka. Co mam robic, poradzcie? Czekac az sam
zrezygnuje z pieluchy i zapala miloscia do nocnika lub ubikacji czy tez
cierpliwie znosic zasikany parkiet?

Pozdrawia,
Karolina
    • w_ania Re: ciezka sprawa z nocnikiem 25.10.05, 21:47
      Tak to zawsze ciężki temat ale zdejm pieluchę na dobre i zakładaj tylko do
      spania. kup dużo majtek i spodni i proszku do prania. zacznij tłumaczyć a nawet
      nagradzaćnp. zróbcie tabelkę od poniedziałku do niedzieli i rysuj uśmiechniete
      słoneczka jak jest o.k a złe słoneczka jak siku w gatki. po uzbieraniu np5
      uśmiechnietych słoneczek jakaś super nagroda np karuzela lizak super zabawa itp.
      powodzenia
      Ania
      • kama1976 Re: ciezka sprawa z nocnikiem 25.10.05, 22:08
        Dziecko w tym wieku już prawie wszystko rozumie więc warto po prostu o tym
        porozmawiać z nim. Możesz też sadzać lalkę i mówić że lala też robi pisiu do
        nocnika. Moja Werka ma też 2 latka i 4 miesiące a robi na nocnik już jakieś pół
        roku. Do tej pory zdarza jej się popuszczać w majtki ale już nie zdarza się
        żeby się zesikała. Co prawda nauka kosztowała mnie przynajmniej 3 dni stałej
        kontroli córki ale się opłacało. Właściwie nie spuszczałam z niej oka i co 15
        minut pytałam się czy chce pisiu albo kupkę.
        • mama-marty1 Re: ciezka sprawa z nocnikiem 26.10.05, 07:49
          A może kup małą deskę na sedes i to mu bardziej sie spodoba.Są takie małe i
          miekkie.Moja mała ma co prawda rok i miesiąc ale bardziej ja interesuje
          siedzenie na dorosłym sedesie niz na nocniku.Warto spróbować.Pozdrawiam Justyna
          i Martusiasmile
      • nemooo Re: ciezka sprawa z nocnikiem 02.12.05, 11:08
        Drogie mamy potrzebuje wsparcia bo juz trace cierpliwosc. Tak jak radzilyscie
        pozegnalismy sie z pielucha jakies 1,5 miesiaca temu.I faktycznie byly postepy
        w ciagu pierwszych 3 tygodni takze bylam pewna ze niedlugo pielucha i mokre
        majtki beda mglistym wspomnieniem, chociaz kupa caly czas ladowala z majtkach,
        ale...Na dzien dzisiejszy mamy totalna regresje. Nawet nie wola kiedy chce
        siusiu tylko robi gdzie popadnie lacznie z kanapa. Czasami to juz mi rece
        zupelnie mu nie przeszkadzaja tak samo kupa ktota sie w nich znajduje.
        Oczywiscie nagradzam i chwale z kazdym razem jak uda mu sie zrobic do nocnika
        nawet sloneczka zesmy przerabiali i dalej przerabiamy. Tlumacze ze sloneczka sa
        smutne, mama jest smutna jak robi w majtki a jak robi do nocnika to wszyscy sie
        ciesza. Dlaczego to nie dziala? Ktos jest mi w stanie wytlumaczyc???

        Karolina
        • jagaga Re: ciezka sprawa z nocnikiem 02.12.05, 11:47
          Zrezygnowalabym ze smutnych sloneczek i postawila na wesole! Niech sie dziecku
          toaletowy biznes nie kojarzy negatywnie. Duzo fanfar jak sie uda, telefon do
          taty (chyba, ze jest w domu, to powinnien natychmiast przyjsc yobaczyc i
          zachwycic sie) i babci i dziadkow i innych waznych osob! Dzieciak bedzie
          dumny, ze mama/tata go chwali.
          My tak na probe, bo syn ma dopiero poltora miesiaca, zaczelismy robic poranna
          kupe do nocnika w tym tygodniu i ku mojemu zdziwieniu po pierwszej kupie obok
          nocnika na stojaco, na drugi i trzeci dzien zrobil do nocnika. I wcale nie
          siedzi dlugo, cisnie dwa-trzy razy i juz. No ale to tylko poranna kupa kiedy
          wiem, ze zrobi.

          Podobno powinno sie dziecko sadzac na nocnik przed kazdym posilkiem (nie po
          posilku).

          Najwazniejsze to nie tracic cierpliwosci i nie krzyczec, z usmiechem i
          spokojem, a jak kupa na tapczanie, to tylko stwierdzic fakt, ze zrobil kupe na
          tapczan, trudno tym razem nie udalo sie ale nastepna na pewno bedzie w nocniku,
          poprosic, zeby nastepnym razem zawolal. A i jeszcze jedno dzieciaki sa czesto
          dumne ze swojej kupy, wiec moze lepiej nie mowic, ze fe i smierdzi! pozdr
        • bulkaz Re: ciezka sprawa z nocnikiem 02.12.05, 20:52
          mój syn też po okresie robienia siku do nocnika coraz częściej sikał albo
          popuszczał w majtki. Szczera rozmowa ujawniła że sika bo jak stwierdził jest
          zajęty ! bawieniem ! i nie ma czasu. Chyba po pierwszych zachwytach, nagrodach
          sikanie do nocnika stało się mało interesujace i chociaż mu się chciało to nic
          nie mówił. Dlatego co jakiś czas trzeba było przypominać i wysadzać np. po
          spaniu, po posiłku, przed wyjściem gdzieś i kiedy tuptał w miejscu nogami
          twierdząc że siku absolutnie nie chce. Cierpliwości, niektóre dzieci tak mają.
          • nemooo Re: ciezka sprawa z nocnikiem 06.12.05, 12:04
            Ja pytam moze nawet i za czestosmile Ale zazwyczaj odpowiada ze bedzie wolac no i
            niestety nie wola albo wola juz po fakcie.Najtrudniej jest mi zrozumiec to ze
            wczesniej tez bywal zajety a jednak pamietal...A teraz mokra plama co rusz i
            nie pomaga nawet wizja nagrody za nocnik. Dzieci czasami trudno zrozumiec.
            • aniaa30 Re: ciezka sprawa z nocnikiem 08.12.05, 20:04
              mój 2 letni syn nie chce robić na nocnik tylko na podłogę, ajak już zrobi to
              odrazu wylewa i robi kałużę.wydaje mu się że jest to kałuża jak po deszczu i
              biega po niej. juz nie mam siły mu tłumaczyć.
    • mamalgosia Re: ciezka sprawa z nocnikiem 02.12.05, 20:57
      nemoo, u nas było jeszcze gorzej - bo później. Ale nie przejmowałam się
      docinkami i syn chodził w pampersie. Aż sam dojrzał.Sikać do pieluchy przestał
      w miesiąc po trzecich urodzinach, a kupa dopiero w wieku 3,5 roku. Wiem, ż
      ebardzo późno, ale myślę, ż ezaoszczędziłąm sobie i jemu nerwów (natomiast na
      pewno nie zaoszczędziłąm pieniędzy)
      • nemooo Re: ciezka sprawa z nocnikiem 06.12.05, 12:08
        Czyli chodzil a pieluszce i sam z niej zrezygnowal? Ja tez czekalam az
        zauwazylam ze przetrzynuje dluzej siusiu i pielucha jest sucha dosyc dugo
        dlatego zrezygnowlismy z pieluch no a dzisiaj znow do nich wrocilismy po
        potrojnej serii mokrych majtek. Najbardziej mi zal tego okresu kiedy sam
        informowal kiedy chce siusiusad Jak mogl nagle o tym zapomniec?
    • ese1 a moze inaczej 04.12.05, 18:35
      mam coreczke (2 latka i 3 m-ce) i wiem, ze dziecko w tym wieku przezywa okres
      tzw buntu dwulatka kiedy koniecznie chce zamanifestowac swoje zdanie na prawie
      kazdy temat. Twoj synek na pewno rozumie co chcesz od niego, ale moze nie robi
      do nocnika ze zwyklej przekory - bo nie! Moja corcia wprawdzie zalatwia sie juz
      do nocnika, ale ma takie momenty, kiedy powie swoje slodkie "nie" i swiety Boze
      nie pomoze. Siku leci w majtki. Ja proponuje ci przeczekac ten okres - no
      trudno, pochodzi dluzej w pampersach, jest jeszcze malym dzieckiem i to zaden
      wstyd. Przez miesiac, poltorej daj mu zapomniec o nocniku a potem z powrotem
      sprobuj go na nim posadzic.
      • nemooo Re: a moze inaczej 06.12.05, 12:14
        Dzieki za wsparcie i radysmile Chyba faktycznie tak bedzie najlepiej. Tylko caly
        czas zastanawiam sie czy noszenie pieluchy nie jest po prostu wygodne dla
        dziecka bo nie musi wolac poniewaz nie czuje kiedy mu jest mokro. Czy potrafi
        nauczyc sie robic siusiu na nocnik noszac pi9eluche i bedac jednoczesnie
        wysadzanym na nocniku co jakis czas?

        • ese1 Re: a moze inaczej 06.12.05, 13:06
          oczywiscie, jest to wygodne i wtedy na pewno szybko sie nie nauczy, ale kazde
          dziecko jest inne i ma swoj wlasny rytm. Ja zaczelam mala sadzac najpierw wieku
          20 m-cy i reakcja byla taka sama jak u twojego dziecka. Poczekalam wiec jeszcze
          4 m-ce i pozbylam sie pampersow.
          Daj mu czas. Sprobuj raz jeszcze za 2 miesiace. Zobaczysz, beda efekty.
    • myelegans Re: ciezka sprawa z nocnikiem 06.12.05, 18:35
      Moze rzeczywiscie tak jak dziewczyny radza. Odstaw nauke na miesiac-dwa, to
      dziecko powinno zdecydowac kiedy chce na nocnik. To jest rowniez jego kontrola
      otoczenia, bo nad tym ma kontrole. W tym wieku naciskanie, przypominanie,
      przyniesie efekt odwrotny, bo tym zyskuje reakcje, ktorej chce. Jak odwrocisz
      troche swoja uwage od tematow nocnikowych i synek zobaczy, ze reakcji i
      zainteresowania nie ma, to moze sam zdecyduje.
      Poza tym, niech Was obserwuje w sytuacjach kibelkowych, niech zobaczy jaki jest
      produkt, splukiwanie wody itd., nakladka na muszle tez moze dac dobry efekt, bo
      moze nasladowac mame i tate, i robic tak jak dorosli.
      A jak juz nic nie pomoze, to nie pozostaje Ci nic innego tylko cierpliwie
      czekac, nauka uzywania toalety do 4 lat, jest jak najbardziej norma i nie
      trzeba sie kierowac tym, co inne dzieci w jego wieku, jak zreszta we wszystkich
      innych rozwojowych sprawach.
      powodzenia i glowa do gory, i nie biczuj sie, nic zlego nie robisz.
      • nemooo Re: ciezka sprawa z nocnikiem 08.12.05, 19:59
        No moja tesciowa jest zdania ze jak ona wysadza go na nocnik to maly zrobi i to
        jest kwestia jego lenistwa a naszego niedopilnowania...Ech dziewczyny nigdy nie
        przypuszczalam ze kiedys przez taka prozaiczna rzecz jak nocnik zalapie dola...

        Tez sie zastanawialm nad tym jakby to bylo jakby ktos co0 rusz pytal sie mnie -
        chcesz siusiu? jest pewna?a moze jednak?(chyba popadlabym w obled). Moze to go
        zniechecilo? Sama juz nie wiem...

        Wiem, sam zawsze splukuje wode jak uda mu sie nawiazac kontakt z nocnikiem.I
        jest brawo, nagroda i wogole. Mowie mu ze jestem szczesliwatongue_out Jak czasami
        niewiele do szczescia trzeba prawda?wink Ale na ubikacji nie chce robic.

        Dzieki za wsparcie moralne, slowa otuchy i wogole. Tego potrzebujesmile
    • gusia292 Re: ciezka sprawa z nocnikiem 07.12.05, 14:15
      mojego synka poczatkowo pilnowalam, ale po godzinie czytania bajek na nocniku,
      rzadko cos zrobil. potem sobie calkiem odpuscilam. po kilku miesiacach
      przyszedl dzien, ze zaczal sam wolac, ze chce siusiu i siadac na nocniczek.
      przy czym zalatwial swoja potrzebe w pare sekund. pieluszke dalej nosimy, bo w
      domu nie jest najcieplej i czesto zdarzaja nam sie wpadki. ale nadal uwazam, ze
      nic na sile i czekam az sam zdecyduje, ze chce usiasc na nocniczku. wiec moze
      poczekaj, niech samo dzieciatko zdecyduje, kiedy bedzie na to w pelni gotowe.
      • nemooo Re: ciezka sprawa z nocnikiem 08.12.05, 20:06
        I calu czas chodzil w pieluszce jak zaczal sam wolac?

        Chyba faktycznie przestane go nekac tymi pytaniami o nocnik bo w koncu mama
        bedzie kojarzyc mu sie tylko z jednymwink

        Tylko ze w naszym wypadku chodzi tez o kwestie finansowe, jedyne pieluszki
        jakie mu pasuja to happy (maksiu wazy 20kg). Wszystkie inne maja za krotkie
        zapiecia. No a happy nie naleza do najtanszych...

        Dlatego bardzo cieszylam sie wizja rychlego zrezygnowania z nich.No, ale jesli
        ma to byc kosztem dziecka to nie warto.

        Dzieki za wsparciesmile
    • flurcia Re: ciezka sprawa z nocnikiem 08.12.05, 11:52
      Ola woła siku rano jak sie obudzi. Aha ma 2 lata i 2 miesiace. W ciągu dnia ją wysadzam, bo jak pytam to mówi nie. Wysadzić nie zawsze mi się ją uda, bo czasmi nie che usiaść, więc odpuszczam. Sa dni, ze jest 1-2 wpadki, ajest dzień taki jak dziś, ze jest chora więc założyłam jej pieluchę, żeby marudnego dziecka nie denerwować.
      Z kupa nam się nie udało. Widze, ze robi, ale jak tylko się do niej zbliżam, to dreze się jak opetana" nie, sio, idź" i po prostu odchodzę, bo przecież na siłę na nocniku jej nie posadzę. I tezz chyba pozostaje mi to przeczekać. Chyba, ze macie jakiś pomysł?
      • nemooo Re: ciezka sprawa z nocnikiem 08.12.05, 20:14
        Maks tez wolal rano jeszcze pare dni temu dopoki chodzil bez pieluchy. Teraz
        jak go wysaadzam rano zrobi a potem jak pytam sie go czy chce siusiu albo chodz
        usiadziesz na nocniku to mowi- bede wolal. No i na gadaniu sie konczy.

        No z kupa to mamy identyczna sytuacjesmile Tylko ze mowi - Sio, idz sobie!
        Pomyslu na to tez nie mam. Chyba faktycznie trzeba czekac na ten szczesliwy
        dzien kiedy to co teraz w majtkach znajdzie swoj final w nocniku.

        Pozdrowienia,
        Karolina

        • flurcia Re: ciezka sprawa z nocnikiem 09.12.05, 08:15

          Ola drze się jak opętrana jak się do niej zbliżam, bo wiem, że robi kupę. Krzyczy " nie, idź, sio". Rano mimo iz spi w pieluszce robi chętnie siku. Chodź był okres, że rno nie chciałą siadać na nocnik.
    • flurcia Re: ciezka sprawa z nocnikiem 16.12.05, 16:44
      Ola nadal po przebudzeniu rano robi siku na nocnik. Z kuoa jest bez zmian, czyli drze sie ajk sied o niej zblliżam sio i robi w majtki. W ciągu dnia jak sie jej pytam, czy che siku, to mówi nie. Postanowiłam spróbować i zaczekać aż zawoła sama i woął, ale po fakcie. Wiem, ze to już połowa sukcesu, ale zastanawiamm sie jak to zmienić, jak jej wytłumaczyć , przekonac, zeby wołąła ciut wcześniej albo sama siadała na nocnik?
      Z reguły jak ja posadze sama bez pytania - o ile oczywiście chce to zrobi siku.

      Nie wiem już co robić? Czy dalej kontynuować naukę korzystania z nocnika, bo sa w sumie jakieś sukcesy - robienie rano o wołanie co prawda po fakcie , ale to znaczy że już coś kojarzy, czy odpuścić? Boję się tylko, ze później znowu wszystko trzeba bedzie zaczynac od początku.

      Dziewczyny poradxcie coś
      • tosia13 Re: ciezka sprawa z nocnikiem 27.12.05, 19:00
        ja mam zuzię (24miesiące-ur. się 13.08.o 13.13!!),z sikaniem jest już
        dobrze.Ale też były momety, że miałam dosyć.Nauczyła się wołać latem, dużo
        czasu spędzaliśmy na dworze i nauczyła się robić siku jak nasz pies - w ogródku
        i przez 2 tygodnie "wyła", że chce robic na dworze.Potem też mówiła, że bedzie
        wołać -oczywiście nie wołała, dopiero po fakcie "zrobiłam siusiu", też nie
        przeszkadzały jej mokre ubranka. No ale jakoś tak nagle, po prostu - woła,
        nockę też na sucho, obudzi się i zawoła, że chce siusiu. Czasami się zdarzy gdy
        zaśnie w aucie. Ale mam problem z kupą!!!! Normalnie ręce mi opadają.
        Chowa się do kąta, albo za fotel, krzyczy gdy chcę ją zabrać, bo widzę, że się
        szykuje...normalnie cyrk.
        Przed Świetami powiedziałam jej, że Gwiazdor nie przyniesie prezentów, jak
        Zuzia bedzie robiła w majtki.I co? Przez 4 dni nie robiła!Lekarz, temperqatura,
        czopki...
        Jużteraz tak nie mówię, ale powiedzcie, co robić!?
    • flurcia Hura !!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.12.05, 08:53
      Od czwartku przed Wigilią Ola wołą siku i kupke na nocnik. Nawet jak na noc jej zakłądam pieluchę - jeszcze nie zaśnie a chce siku, to nir zrobi w pieluchę tylko woła siku. Od już długiego czasu wstaje z nocy z suchą pieluchą, więc pewnei z nocnej tez zrezygnujemy. o był najwpanialszy prezent pod choinkę dla mnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja