madzia-kupis
24.10.05, 19:38
Witam. Mój problem polega na tym że moja córeczka Julia 2,5 roku nie daje
mi "żyć" w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nie mam szans na wyjście z psem
wieczorem a nawet na kąpiel lub wyjście do toalety. Żyję jak w więzieniu. A
tatuś jest jak wolny ptak, ona wszystko chce robić ze mną. Czy to jest taki
wiek? Czy mam zasięgnąć porady specjalisty? Proszę o radę. Magda, mama 2,5
rocznej Julki.