barva
04.11.05, 06:47
jeśli jesteście młodymi mamami planującymi tylko jedno i aż jedno dziecko to ja, jedynaczka muszę wam napisać, że to fatalny
pomysł. Myślę, że w sytuacji, gdy kogoś nie stac na dzieci, mniejszym złem jest ich nieposiadanie; "fundowanie" sobie jednego to
prawdziwy egoizm!Kocham moich rodziców nad życie, ale z tym, że jestem jedynaczką nie umiem się pogodzić do tej pory...(a bliżej
mi już do 30 niż 20). Mamy możliwość wyjazdu z moim ukochanym za granicę, widoki (tam!) na niezłą pracę dla nas obojga (w kraju po
dobrych studiach i z biegłą znajomością kilku języków obcych pracujemy za grosze..)
i tu... Rodziców, którzy wymagają już mojej opieki...Wiem, że nie wyjadę, nawet jeśli bedzie się to wiązało z rozstaniem z moim
narzeczonym (na razie mówi, że beze mnie nie jedzie...). Wiele bym dała, żeby w wielu sytuacjach nie czuć się tak samotna... Nie
piszcie, że może mam jakieś ciocie i wujków... Nie mam... Moi rodzice też byli jedynakami... Wiem, że oni też żałują...ułyszałam
to (przypadkiem - nie chcieli żebym słyszała) już kilka lat temu. Wiem, że teraz bardzo chcieliby zostać dziadkami a ja... mam
wielką ochotę zrobić im pierwszy raz w życiu na złość (wiem, że to dziwne- skoro Wy nie daliście mi rodzeństwa, to z jakiej racji
ja mam być tak miła i...). Naprawdę - dziecko (jedno) tuż przed 40 to zły pomysł...