"uwstecznienie się" starszego dziecka

07.11.05, 13:29
wyczytałam ze starsze dziecko czesto sie "uwstecznia" po narodzinach
rodzeństwa, na czym to moze polegac i jak sobie z tym radziliscie?

u mnie bedzie roznica 2 lata 8 m-cy
    • dagmama Re: "uwstecznienie się" starszego dziecka 07.11.05, 14:25
      O ile wiem, może będzie chciało jeździć w wózku, pić z butelki (albo próbować
      mleka), może płakać, żeby coś wymusić (bo będziesz biec, jak tylko noworodek
      zapłacze), przestanie mówić zdaniami...
      Sama chętnie poczytam rady doświadczonych mam.
      Pozdrawiam.
      • monika19782 Re: "uwstecznienie się" starszego dziecka 07.11.05, 15:40
        Moja córka zaczęła seplenic pomimo iz pieknie mówiła, w ten sposób nasladowała
        mowe dzidziusia i niestety jej zostało tzn. musimy cały czsa na to zwracać
        uwagę.
        pozdr.
    • katarka Re: "uwstecznienie się" starszego dziecka 07.11.05, 16:59
      Tak jak pisaly poprzedniczki - moze chciec polezec caly dzien w lozku, ssac
      smoczka, zaczac zalatwiac sie w pieluche, udawac ze nie umie mowic itd.
      W wiekszosci ksiazek/artykulow na ten temat radza zeby:
      zgadzac sie na to i miec przez pewien czas 2 maluszkow, dogadujac - chcesz
      sobie polezec w lozeczku jak dzidzius - no dobrze ale nie mozesz sam wstawac,
      bo dzidziusie nie potrafia. Chcesz mowic jak dzidzius - dobrze, ale moge nie
      rozumiec o co mnie prosisz. Takiemu dzidziusiowi to jest dobrze, moze sobie pic
      mleko z cycuszka, no ale nie moze zjesc takiego dobrego serka/kanapki/zupy bo
      nie ma zebow.
      Czyli - pokazac ze jakby dziecko chcialo miec tak samo jak mlodsze - to moze,
      tylko ze to wcale nie jest takie fascynujace, jesli sie juz sprobuje.
      • jaskolka.dymowka Re: "uwstecznienie się" starszego dziecka 07.11.05, 17:26
        Jednym ze sposobów jest, aby wyznaczyć dziecku na "zabawę w dzidziusia" czas,
        np. pół godziny raz w tygodniu: założyć starszemu pieluchę, dać butelkę z
        mlekiem i grzechotkę i położyć w łóżku. A przez resztę czasu
        podkreślać "dorosłość" i przywileje wynikające ze starszeństwa, i wymagać
        adekwatnie do wieku.
    • aluc Re: "uwstecznienie się" starszego dziecka 07.11.05, 23:21
      u nas jest w zasadzie tylko jedzeniowo - każe sobie kroić na małe kawałki,
      żąda, żeby go karmić
      za radą paru mądrych ludzi (książkową) ulegam bez zbytniego umoralniania, bo
      nic mnie to nie kosztuje, a w sumie niespełna czterolatek to w dalszym ciągu
      małe dziecko, on tylko w porównaniu z niemowlakiem wydaje się nagle taki dorosły
    • figrut Re: "uwstecznienie się" starszego dziecka 08.11.05, 21:39
      U mnie jest roznica rok i dziesiec miesiecy.Na poczatku starszy odswierzyl swoja
      milosc do wozka-to nie byl problem,bo mlodszego nosilam w chuscie.Za nic w
      swiecie nie chcial zrobic siusiu[choc wczesniej wolal i sam przynosil
      nocnik]-lecialo mu po nogach przez jakies trzy miesiace[pieluchy tez nie
      pozwolil sobie zalozyc].Jak maly zaczynal plakac,to "duzy" chcial wlasnie na
      rece. Nie krzyczalam,nie tlumaczylam,nie bieglam w
      panice do mlodszego gdy tylko zaplakal a ja akurat zajmowalam sie
      starszym.Dzisiaj mam efekty-STARSZY jest "opiekunem" MLODEGO.

      ps.szlag mnie trafial jak matka lub babcia wiozaca w wozku 3-4letniego szkraba
      "malego wlozyc do wozka,ten duzy"?"niech na nogach idzie..."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja