JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ?

18.11.05, 11:20
Mam córkę, która obecnie ma 5 lat (wygląda na 8). Ola jest dziewczynką która
ze względu na swoje drobne problemy jest strasznie rozkojarzona, nie
koncentruje się, można ją łatwo przekupić, nie potrafi się przeciwstawić i do
tego jest łatwowierna.
Ostatnio Pani w przedszkolu powiedziała mi, że będę musiała jej bardziej
pilnować jeżeli chodzi o bezpieczeństwo (chodziło o pedofilię).
Ale nie wiem jak się do tego zabrać, jak wytłumaczyć, że niektórzy ludzie są
źli ale tak by nie straciła zaufania do całego świata. Żeby nie myślała, że
zło czai się wszędzie. Ona do tego jest osobą bardzo wrażliwą i lękliwą.
Kiedyś w przedszkolu pani dentystka podczas fluoryzacji powiedziała, że jak
ktoś nie myje zębów to w nocy przychodzi czarownica i wypuszcza na zęby
robale. Skutek jest taki, że po umyciu zębów ja muszę obejrzeć każdy ząb po
kolei żeby Ola była pewna, że robale nie przyjdą.
Nie chcę żeby się bała ludzi, ale żeby miała świadomość .....
Jak Wy do tego podeszłyście. Boję się momentu, gdy Ola będzie chciała sama
gdzieś wyjść.

Dzięki za wszystko.
Trochę to chaotycznie napisałam, ale może zrozumiecie o co mi chodzi.

papa
    • basia313 Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 18.11.05, 13:39
      Po pierwsze co ta dentystka opowiada dzieciom! Nalezy jej sie opieprz.
      A po drugie moze sprobuj porozmawiac z corka i powiedziec jej, ze moze ci
      powiedziec zawsze i o wszystkim. JA moim corkom powiedzialam, ze jesli ktos
      kiedykolwiek im zrobi krzywde i to obojetnie kto, maja mi powiedziec. I mialam
      tu na mysli rzeczywiscie kazdego: pania nauczycielke, kolegow, kolezanki,
      siostre, brata, kuzyna, tate, babcie, wuja.
      Rozumiem bardzo dobrze Twe niepokoje zwiazane z corka. Moze choc na razie badz
      czesto z nia, a w przedszkolu dobrze ze pani wie tez o tym.
      • marghe_72 Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 18.11.05, 14:01
        rewelacyjne podejscie p. dentystki..
    • imp9 Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 18.11.05, 14:23
      dzięki, a co do dentystki to oprócz robali, powiedziała dzieciom, że jak połkną
      fluor, to będzie ich bolał brzuch.
      No i Ola ryczy teraz przed fluoryzacją bo się boi tego bólu. Wie jednak, że
      może odmówić, pomimo tego że ja za fluoryzację zapłaciłam.

      I właśnie dlatego boję się, żeby nie wystraszyć jej tą edukacją
      o "nieprzewidzianych sytuacjach międzyludzkich".
      A z drugiej strony.....
      • marghe_72 Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 18.11.05, 14:32
        z drugiej strony niestety trzeba mówić
        sama nie wiem jak..
    • regata7 Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 18.11.05, 14:51
      może na początek wytłumacz córce, że nikomu (poza Tobą + osobami które
      wskarzesz) nie wolno jej dotykać czyli objąć, przytulić, bez Twojego pozwolenia
      etc. Po prostu nie wolno - i już. Nie strasz, nie mów co mogłoby się stać, że
      ktoś chciałby ją skrzywdzić. Tylko, że takie są przepisy (jak o przechodzeniu
      przez jezdnię), że ona, jako duża dziewczynka powinna już o nich wiedzieć i
      jeśli ktoś będzie chciał tak zrobić, to ma najpierw spytać Ciebie o pozwolenie.

      Niestety, świat jest jaki jest, dzieci chronić trzeba, i jeśli nawet jakiemuś
      wujkowi będzie przykro, to trudno - jeśli jest mądrym człowiekiem to zrozumie
      (na marginesie, to często właśnie znajomi "wujkowie" a nie obcy ludzie krzywdzą
      dzieci...)

      • marghe_72 Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 18.11.05, 15:00
        no nie wiem
        objąc, przytulić moze kolezanka w przedszkolu , opiekunka..
        nie mozna demonizować dotyku jako takiego
        • regata7 Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 21.11.05, 10:59
          marghe_72 napisała:

          > no nie wiem
          > objąc, przytulić moze kolezanka w przedszkolu , opiekunka..
          > nie mozna demonizować dotyku jako takiego

          przecież napisałam:

          "że nikomu (poza Tobą + osobami które
          wskarzesz) nie wolno jej dotykać czyli objąć, przytulić, bez Twojego pozwolenia
          etc. "

          czyli:
          mama może powiedzieć dziecku, że opiekunka może je przytulić. Do mamy należy
          wytłumaczenie dziecku, co kto może.
          Koleżanka w przedszkolu jest dzieckiem, więc nie ma problemu - tu chodzi o
          ludzi dorosłych.
          Lepiej przegiąć w tę stronę, niż narazić dziecko na prawdziwe kłopoty.

    • aleksandrynka Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 18.11.05, 16:09
      proponuję książkę "powiedz komuś"
      www.gwp.pl/add2cart.php?product=1587&info=0
      (ta druga)
      ja kupiłam ją już rok temu, chociaż w chwili obecnej mój syn ma 2 lata i
      jeszcze za wiele z tego nie rozumie, na pewno nie wszystko.
      W książeczce są proste komunikaty ubarwione obrazkami. To przekazy na temat
      świata i ludzi, co wolno a czego nie wolno. Na przykład (z głowy, bo mały śpi a
      książka u niego w pokoju):
      nie wolno śmiecić
      nie wolno oszukiwać
      nie wolno kogoś łaskotać jeśli mówi NIE
      nie wolno ciągnąć kota za ogon
      nikt nie może cię całować, jeśli nie chcesz
      itp.
      To na prawdę świetna pozycja do omawiania z dzieckiem - jest hasło, rysunek,
      można pogadać, pofantazjować, przemyśleć wspólnie, dlaczego nie wolno śmiecić
      itp, to okazja do dyskusji na temat granic dziecka, zasad postępowania z
      ludźmi, jestem wielką fanką tej książeczki i myślę, że powinna znaleźć się w
      biblioteczce każdego dziecka. Świetny wstęp do rozmowy na różne, również trudne
      tematy i mała ściągawka dla rodziców.
      Aha, nie pracuję w GWP smile
    • mmc2 Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 19.11.05, 19:29
      Wydaje mi sie ze ochrona dziecka przed zlymi doswiadczeniami zaczyna sie od
      respektowania tego co dziecko mowi, rozwijania jego pewnosci siebie.
      W praktyce: mojej 2 letniej corki nie pocaluje nikt z jej rodzenstwa czy
      rodziny jesli ona powie ze tego niechce. Mala o tym wie i jak nie chce byc
      calowana przez babcie, siostry czy nas, to mowi i zatyka buzie.
      Wie ze ma prawo powiedziec nie i wtedy nikt jej nie dotknie.
      Dziecko musi tez wierzyc we wlasne uczucia tzn. jesli mowi ze sie czegos boi
      czy czegos nie chce rodzice nie zaprzeczaja i nie mowia ze to nic.
      W ten sposob dziecko nie traci kontaktu ze swoimi uczuciami i jesli wydaje mu
      sie ze cos jest nie tak to mowi.
      Ksiazeczki i opowiadania wydaja mi sie tylko uzupelnieniem i poglebieniem tego
      czego dziecko na codzien sie uczy.
      Nie ma to nic wspolnego ze straszeniem dziecka.
    • falafala Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 19.11.05, 20:22
      Uwazam, ze sa rzeczy wbudowane w psychike ludzka i tak jest np. z poczuciem
      wlasnej nietykalanosci cielesnej. Dziecko zawsze poczuje, ze jest cos nie tak.
      Czasami dorosli ignoruja pewne sygnaly, ktore dziecko odbiera. Wazne jest wiec
      by pozwolic dziecku na wyrazanie swoich antypatii i regowac odpowiednio
      uwzgledniajac uczucia dziecka. Czesto zmusza sie dzieci, no idz pocaluj wujka,
      dlaczego nie chcesz dac babci buzi. To uczy dziecko ze zawsze gdy ktos chce je
      dotkanac i pocalowac to musi sie zgodzic. Pamietam, ze moi rodzice tak mnie
      wychowywali, jak wracalam sama to potrafilam nawet nie odpowiedziec na dzien
      dobry sasiada (co nigdy nie zostalo potraktowane przez rodzicow jako przejaw
      niegrzecznosci tylko ostroznosc)Oczywiscie w rodzinie nie trzeba pochwalac
      opryskliwosci, ale nalezy szanowac uczucia dziecka. Wtedy bedzie wierzylo, ze
      jego cialo nalezy do niego i osobiste odczucia sa najwazniejsze. Tak mi sie
      zawsze wydaje i tak staram sie postepowac z corka. Nie przyjmujemy tez od
      obcych prezentow, cukierkow (czesto trzeba niestety powiedziec komus dziekuje,
      nawet milej pani sprzedawczyni). A jezeli chodzi o konkretna rozmowe, zawsze
      mozna ja przeprowdzic nie straszac, jak w bajce o czerwonym kapturku (ktora jest
      poniekad o tym problemie), sa ludzie i zwierzatka dobre i zle i czesto nie
      wiemy na pierwszy rzut oka kto jest kto, bo zli wcale nie wygladaja brzydko,
      pozniej zly wilk moze polknac babcie i trzeba bedzie wolac lesniczego wink
      Dlatego nalezy byc grzecznym, ale grzecznosc nie polega na odpowiadaniu na
      wszystkie pytnia, ani na pozwolenie zblizenia sie do siebie. Uwazam, ze bjki sa
      dobrym momentem na uczulanie dziecka n problemy rzeczywiste bez zbytniego
      wdawania sie w szczegoly. Porozmawiac, jak powina postpic postac z bajki by nie
      miec problemow. Przy bajce o czerwonym kapturku mozna uczulic dziecko, ze jezeli
      ktos obcy zaczepia je i wypytuje powinno przeprosic, ze sie spieszy i szybko
      wrocic sie do kogos znajomego. A poki corka ma 5 lat to i tak jeszcze troche
      wczesnie na smodzielne zabawy bez opieki, zanim pojdzie do szkoly na pewno
      bedzie latwiej przyjmowac pewne informacje i latwiej znajdziesz sposob na takie
      rozmowy i tlumaczenia.
    • mallard Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 19.11.05, 21:34
      Również mam córcię, w tej chwili już 12 letnią i miałem (i mam) te same obawy.
      Oprócz tego, co napisały przedmówczynie, a co właściwie jest oczywiste, -
      staraliśmy się zapewnić jej opiekę, jeśli nie własną, to bardzo zaufanych
      ludzi. Po prostu robiliśmy wszystko, żeby nie była sama.

      Pozdrawiam.

      P.S. Pytanko nie na temat: Skąd taki nick? Pytam, bo mi się z czymś kojarzy smile
    • acorns Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 19.11.05, 23:19
      Przede wszystkim nie popadaj w paranoję. To najgorsze co może być. Problem,
      który teraz chcesz rozwiązać na zapas będzie was dotyczył dopiero za kilka lat.
      Tak myślę. Na razie córka pewnie nigdzie nie wychodzi sama bez opieki. Moment w
      którym to nastąpi powinien być dopiero po tym jak ona zacznie więcej rozumieć i
      zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństw. Wtedy powiedz jej wprost o co tu
      chodzi, kto to jest pedofil, kto może być pedofilem i co grozi ze strony
      pedofila. Ja tak zrobiłem, Młoda zrozumiała, pogadaliśmy sobie o tym i teraz
      już wie co ma robić w sytuacji zagrożenia i czego ma unikać. Teraz to nie masz
      co córce gadać o złych ludziach, ani przeinaczać bajki o Czerwonym Kapturku bo
      dzieciństwo to prawo do beztroski. Póki co Ty z mężem jej zapewniacie
      bezpieczeństwo.
    • rycerzowa Re: JAK UCHRONIĆ CÓRKĘ? 20.11.05, 22:03
      Pamiętam taka scenę.
      Lata osiemdziesiąte, duży sklep w centrum miasta, dłuuuuga kolejka "za
      mięsem", obok mam i babć bawi się tłum dzieci.
      Jakis starszy pan, który juz kupił swoje "wołowe z kością", zatrzymuje się przy
      grupce dzieciaków, wyciąga z torby bombonierkę (gdzie on to dostał?!)i chce
      poczęstować dzieci czekoladkami.
      Pierwsza podbiega ok. 3-4 letnia dziewuszka i woła oburzona:
      - O nie! Nie! Ja juz dobrze wiem, o co panu chodzi!!!

      Kolejka pokładała się ze śmiechu.
Pełna wersja