Obowiązki 11-latka

23.11.05, 15:02
Jakie obowiązki (stałe i bez przypominania) mają Wasi jedenastolatkowie? W
jakim zakresie obsługują się już sami (odgrzewanie obiadu, kanapki do
szkoły?). Napiszcie proszę bo nie wiem, czy moje dziecko jest rozpieszczane
czy też maltretowane.
    • verdana Re: Obowiązki 11-latka 23.11.05, 15:33
      Moje dziecko zazwyczaj robi sobie samo kolację (jak mu się nie chce zrobic to
      zwykle nie je, bo mnie się tez nie chce). Kolacja to w zaleznosci od dnia, albo
      jakies smażone jajka, albo kanapka, albo owoce, albo właśnie nic. Kanapek do
      szkoły nie dostaje, bo nie je, ale śniadanierobimy my. Kolację moge odpuscić,
      ale nie sądzę, aby zdrowe na umysle dziecko wstawało wczesniej, zeby sobie
      zrobić sniadanie - raczej pójdzie bez.
      Bez przypominania to moj mąż tez nic nie robi. A z przypominaniem to - spacer z
      psem, mycie przedpokoju i podłogi w kuchni, zrobienie kawy dla matki co siedzi
      przed komputerem, zakupy.
      • lilka43 Re: Obowiązki 11-latka 23.11.05, 16:55
        Kurcze stalych obowiazkow to nie ma. DOBRE PYTANIE!!!
        Nawet zwierzatka jej odpadly, bo ma uczulenie.
        Jedzenie sobie robi jak przyjdzie sama pierwsza do domu (przede mna).
        Podgrzewa bulki w piekarniku, w mikrofalowce cos podgrzeje.
        Umie, ale zeby obowiazek?
        Obowiazki. Hm...
        Dobre, naprawde dobre. U nas obowiazki mam chyba tylko jawink
        Moze kwiatki jej dam pielegnowac?
        • agatka_s Re: Obowiązki 11-latka 23.11.05, 17:29
          lilka43 napisała:

          > Kurcze stalych obowiazkow to nie ma. DOBRE PYTANIE!!!
          > Nawet zwierzatka jej odpadly, bo ma uczulenie.
          > Jedzenie sobie robi jak przyjdzie sama pierwsza do domu (przede mna).
          > Podgrzewa bulki w piekarniku, w mikrofalowce cos podgrzeje.
          > Umie, ale zeby obowiazek?
          > Obowiazki. Hm...
          > Dobre, naprawde dobre. U nas obowiazki mam chyba tylko jawink
          > Moze kwiatki jej dam pielegnowac?


          U nas takich na stałe też niestety nie ma. Ale syn troche pomaga:

          -chodzi do sklepu (chetnie i czesto), takiego osiedlowego
          -wyrzuca śmieci (czasem z checia, a czasem nie, zalezy od humoru)
          -odkurza (niechetnie, ale robi to)
          -pomaga mi zanosic rzeczy do piwnicy, albo garazu (ja ciagle cos nosze...)
          -wypakowywuje zakupy z samochodu (u nas to skomplikowane, bo musimy nosic z
          garazu pod ziemia, a tam jest kilka drzwi p.poż i to nie jest takie łatwe)
          -sprzata swoj pokoj (choc sprzata poprostu po sobie)
          -chodzi na poczte, do kiosku (jak mam cos naglego itp to zawsze mozna go
          poprosic)
          -i najwazniejsze ! w weekend podaje mamie kawe do lozka (mama wtedy przymyka
          oko na rozlane mleko i rozsypany cukier...) !

          Niestety kompletnie nie robi sobie jesc (ale to moja wina, bo mu nie daje, jak
          ostatnio narzekalam ze taka "oferma", to powiedzial ze na obozie sobie robi,
          ale w domu to woli nie), no niestety tu jest totalnie przeze mnie obslugiwany.
          Ale ja poprostu nie mam cierpliwosci patrzeć jak on kruszy, rozlewa itp, wole
          zrobic wszystko SAMA !!!! MEA CULPA !!!!
    • mika_p Re: Obowiązki 11-latka 23.11.05, 17:51
      Może obowiązki 10-latka płci dowolnej będą isnpiracją?
      Jeden wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=27345279&v=2&s=0
      Drugi wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=18614225&v=2&s=0
      Zapraszam na F.Starsze dziecko - moderator
    • jaskolka.dymowka Re: Obowiązki 11-latka 23.11.05, 20:18
      Kanapki rano robię ja, bo dzieci się słaniają na nogach. Bez przypominania to
      moje dziecko też nic nie zrobi, poza odgrzaniem sobie zupy czy zrobieniem
      lekcji w czasie mojej nieobecności. Generalnie obowiązki to sprzątanie w swoim
      pokoju (wspólnie z siostrą) - gdzie i tak zawsze mają bałagan, sprzątanie raz w
      tygodniu łazienki i zmywanie naczyń po obiedzie i kolacji. No i okazjonalnie
      pomoc typu pójście do sklepu czy współudział w gotowaniu, ale rzadko, raczej na
      zasadzie dobrowolności.
      • myszka951 Re: Obowiązki 11-latka 05.02.06, 17:39
        JA muszę- czasem sprzątać u siebie w pokoju- a czasem mama jak jestem w szkole przemeblowuje i sprząta i mam niespodziankę,
        czasem nakrywam do stołu, zawsze sprzątam mój talerz (wystawiam na blat.) Mama ścieli łóżko i poprawia.A JEDZENIE?
        Przepraszam, jak idę do szkoły i wstaję 6.15 to nie mam czasu na robienie śniadania. Mama wdtaje o 5, wypuszcza psy, sprząta
        i prasuje pierze, gotuje obiad i robi mi śniadanie, czesze psa itp. JA muszę- chodzić do szkoły- chyba że mi sie wybitnie
        nie chce to zostaje w domu- np. nie ma mnie we czwartek, bo jestem zmeczona, to w piątek też jestem w domu. i odrabiam
        lekcje. Czasami sprzątam biurko, i podlewam swoje kaktusy.
        • burza4 Re: Obowiązki 11-latka 05.02.06, 17:51
          myszka951 napisała:

          > Przepraszam, jak idę do szkoły i wstaję 6.15 to nie mam czasu na robienie
          śniadania. Mama wdtaje o 5, wypuszcza psy, sprząta > i prasuje pierze, gotuje
          obiad i robi mi śniadanie, czesze psa itp. JA muszę- chodzić do szkoły

          tiaaa, to się faktycznie przemęczasz, dziecko, trudno żebyś sobie sama kanapki
          zrobiła, nie? nastaw mamusi budzik na 4 w nocy, niech się nie obija, może ci
          przez ten czas biurko wysprzątać i buty wypastować. Dzissss...
    • judytak Re: Obowiązki 11-latka 05.02.06, 22:44
      bez przypominania: higiena osobista w pełnym zakresie, obowiązki szkolne i
      zajęcia dodatkowe (lekcje, spakowanie rzeczy itp.), jedzenie dla siebie, jak
      jest sama (oczywiście ma klucze, chodzi wszędzie sama, chyba że jest późno)

      z przypominaniem: porządek w pokoju, składania ubrań po praniu

      na prośbę, bo to nie są rzeczy stałe: zakupy, odprowadzanie/odbieranie brata
      pierwszoklasisty, robienie kolacji dla wszystkich, pieczenie ciast, udział w
      pracach ogólnych (większym sprzątaniu, przygotowaniach świątecznych itp.)

      śniadania robię "hurtowo", tak jest najszybciej, wystarczy wstać 15 minut
      wcześniej

      pozdrawiam
      Judyta
Pełna wersja