Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w roz?

24.11.05, 18:53
Witam smile
Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza Wam w rozmowie z sąsiadką, czy z kimś
z rodziny ?
Mam 2,5 roczne dziecko i jest zazdrosne, gdy chce porozmowiać z meżem gdy
wróci z pracy, czy wypić z nim kawę. Mikołaj wtedy wchodzi nam w słowo i
ciągle przeszkadza przekrzykując nas. Nawet jak zwróce się do niego, że widzę
co robi - to za chwilkę ciagnie mnie do pokoju, by tam z nim siedzieć. A
siedziałam z nim tam prawie cały dzień i cały dzień się z nim bawiłam i mam
ochotę na chwilkę wytchnienia. Oczywiście wcześniej mu mówiłam, że chcę
porozmawiać z tatą, a tu masz swoje ulubione bajki itd....Staram się
rozmawiać z mężem wtedy jak wiem, że Mikołaj czymś się zajmie, ale nici nic
nie pomaga ???
Co Wy wtedy robicie? Jak zainteresować dziecko czymś, co wcześniej go
interesowało, a jak z kimśrozmawiacie - to już go nic nie interesuje .....
Czasami nie wiem co robić ???
Pozdrawiam i czekam na rady !!!!!!
    • andaba Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 24.11.05, 18:58
      Szczerze mówiąc zgłupiałam. Dlaczego dziecko miałoby mi przeszkadzać w
      rozmowie? Mówię po prostu: zaczekaj, teraz rozmawiam z panią (tatą, babcią
      ciocią) i to powinno wystarczyć. Dwóipółlatek już raczej to zrozumie.
      • anetabaq Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 24.11.05, 19:04
        Gdy tak mówię do Mikołaja - to kończy się płaczem i rzżaleniem ze strony
        dziecka sad((( i co tu robić ??????
        Pozdrawiam smile
        • kanna Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 24.11.05, 19:34
          Manipuluje Tobą, że hej smile) Uwaga mamy jaet najważniejsza i kazdy sposób jest
          dobry, żeby ja zdobyć. Ryczy, wiec przestajesz rozmawiac i sie nim zajmujesz.
          Jesli przeczekasz kilka ataków płaczu, powtarzajac spokojnie "teraz rozmawim z
          panią", zrozumie, że nie tedy droga. Mozesz opowiedziec też "jesli nie
          przestaniesz przeszkadzać, odeśle cie do drugiego pokoju" - i zrobić to.

          A najlepiej pocwiczyć to, kiedy jestes w dobrym nastroju i uprzedzić sasiadkę,
          że tak sie będziesz zachowywała - zeby sie nie dziwiła i nie psuła Ci pracy.

          pozd. Ania
        • wieczna-gosia Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 25.11.05, 00:38
          robic swoje. Powiedziec- zaraz skonczymy rozmawiac i ty bedziesz mogl cos
          opowiedziec. I dotrzymac slowa. Zwracac uwage na to, ze nie przerywa sie
          mowiacemu, ale nie dawac tez przerywac dziecku kiedy mowi. Nauczy sie.
    • migotka2000 Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 24.11.05, 21:25
      Przy każdej wizycie powtarzać to samo "chwileczkę, teraz mama rozmawia z
      ciocią", "proszę pobaw się w swoim pokoiku", spokojnie, z uśmiechem.

      Dzeicko nie powinno odnieść wrażenia,że jest mniej ważne od "cioci", ale że
      teraz mama nie ma dla niego czasu. U nas trochę czasu to zajęło, synek
      oczywiście czasem przychodzi, wtedy chwilke pogadamy, ale nie pozwalam,żeby
      ciągle zwracał na siebie uwagę. Ma dopiero trzy lata i nie mogę wymagać,żeby
      przez godzinę czy dwie bawił się sam, ale ważne jest,żeby zrozumiał, że dorośli
      mają swoje sprawy w których nie powinno się im przeszkadzać.

      A-ha - staram sie nie rozmawiać o nim, czasem wtrącę coś "szyfrem", lub gdy
      jestem pewna,że nie słyszy. Nic tak nie przyciąga uwagi dzeicka jak rozmowa na
      jego temat!
      border="0"
      src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20714;104/st/20060122/dt/6/k/3d3b/
      preg.png">Mieszko!</a>
      • anetabaq Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 25.11.05, 09:05
        Dziękuję za rady - postaram się je wszystkie po troszeczkę wykorzystać.
        Zwłaszcza, że są podobne smile
        POzdrawiam i miłego dnia życzę smile
    • nchyb Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 25.11.05, 09:22
      Rozumiem, że chcesz porozmawiać z mężem, czasme z kimś z rodziny. Wiadomo,
      dziecko powinno grzecznie zająć się w kąciku sobą i nie przeszkadzać. Ale ono
      nie zawsze chce. Możesz tłumaczyć, ale to nie zawsze zdaje rezultaty. Bo co z
      tego, że dziecko nawet zrozumie, uspokoi się na chwilkę, ale za moment o
      tłumaczeniu zampomni i znów będzie chciało z Tobą porozmawiać. Ono nie ma
      zamiaru przeszkadzać Ci na złość, tylko chce, byś się nim zajęła. Normalka.
      Niewygodne dla matki, ale normalne. Trzeba częściowo tłumaczyć, częściowo
      zajmować dziecko jakąś zabawką, a częściowo przeczekać.

      Druga sprawa - to rozmowy z sąsiadką. Zależy od formy rozmów. Jeżeli sąsiadka
      wpada z wizytą, rozsiadaie się w pokoju itp. to patrz punkt pierwszy,
      tłumaczyć, zabawiać, czekać aż dziecko wyrośnie z "przeszkadzania".
      Przypominam - dziecko nie przeszkadza, tylko usiłuje zwrócić uwagę najbliższej
      sobie osoby na siebie.

      I druga forma rozmów z sąsiadką. Idzieci do domu, na schodach, przed domem itp.
      spotykasz sąsiadklę, zaczyna się słodka rozmowa, a dziecko stoi obok,
      niecieropliwie spogląda na matkę, nudzi sę, robi płaczliwe itp. Co robić -
      pożegnać grzecznie sąsiadkę, zapraszając może czasem do siebie, ale tłumacząc,
      że malucha nie bawią takie wystawania i jego takie rozmówki nudzą.

      We wszystkich przypadkach pamiętać - matka zazwyczaj jest najbliższa takiemu
      maluchowi i to normalne, ze malec dopomina się jej uwagi. To naprawdę niejest
      zabawka na baterię, którą włącza się wtedy, gdy samemu się ma ochotę, a jak nas
      znudzi, odkładamy na półkę.

      I na koniec przypomnienie. Dzieci z tego powoli wyrastają. Tyle tylko, ze
      dziecko wiecznie karcone, że przeszkadza, nie daje porozmawiać itp. stopniowo
      przestaje odczuwać potrzebę rozmów z rodzicami i później matki się dziwią, że
      dziecko nie chce z nimi rozmawiać...
      • anetabaq Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 25.11.05, 10:28
        Hej
        Sąsiadka to przykład, mam o tyle dobrze, że mam młodą sąsiadkę z dwójką dzieci
        i poprostu dzieciaki się bawią razem, a my mamy te 30 minut spokoju,bo wiadomo
        mamy siedzą - to wtedy dzieciaki sobie przypominają, że jest mama i heja !!!!
        Zaczynają małpować, która mama przytuli, da całuska itd. wink To najmniejszy
        problem smile Z tym sobie radzę wink
        To co napisałaś to prawda, ale nie staram się rozmawiać z sąsiadką długo i
        dziecko nie ma czasu by się nudzić, rozmowa jest przelotna, a dziecko i tak
        rwie czy ciągnie za rękaw, a mówienie mu że tak nie wolno jednym uchem wpada
        drugim wypada.
        Wiem, że dziecko jest najważniejsze, ale też twierdze, że powinno w pewnym
        momencie przystopować, bo też potrzebuję chwili wytchnienia i tego chce go
        troszeczkę nauczyć. W końcu siedzę z nim w "jego" pokoiku prawie 6-7 godzin i
        sie z nim bawię nim przyjdzie mąż. Staram się dziecku wytłumaczyć, że przyszedł
        Tatuś chce mu zrobić obiadek i jak chce to niech posiedzi teraz z nami...a on
        nie on chce bym nadal z nim się "bawiła"... a właściwie siedziała z nim w jego
        pokoju wink Bo zabawy już jakotakiej nie ma...poprostu razem mamy oglądać
        bajeczki, a na to już trocszczę szkoda czasu wink Jak wiem, że mam robotę, albo
        mogę w końcu pogadać z kimś dorosłym wink))) !!!!!
        EEEEEEEEch...
        Łudzę, się, że poprostu dziecko z tego wyrośnie i w pewnym momencie zrozumie co
        nieco...na razie zostaje mi czekać i robić to co robię - czyli tłumaczyć i
        chwalić dziecko jak ładnie sie sam zajął zabawą.
        Poprostu wydaje mi się, że dziecko ciągle chce być w centrum uwagi i jak nie
        mąż to ja mamy sie ciągle nim zajmować.......i dochodzi do jego histerii jak
        mówimy...daj nam godzinkę na zjedzenie i kawę (często nawet z nami siada przy
        stole daje mu jego picie i filiżankę zdewastowaną lekko (nie żal będzie jak ją
        stłucze) i udaje, że pije z nami "kawe" wink)
        Ostatnio nie chce nam dać tej godzinki...jest chyba zazdrosny i tyle wink
        Chciałam się upewnić...czy tłumaczenie dziecku czegoś takiego daj nam chwilkę,
        nie przeszkadzaj w rozmowie...kiedyś do niego dotrze !!! ???
        Po przeczytaniu tego wszytkiego pocieszam się, że w pewnym momencie dotrze !!!!
        uffff, a się napisałam....
        Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję smile))
        • nchyb Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 25.11.05, 11:02
          > To co napisałaś to prawda, ale nie staram się rozmawiać z sąsiadką długo i
          > dziecko nie ma czasu by się nudzić, rozmowa jest przelotna, a dziecko i tak
          > rwie czy ciągnie za rękaw,
          To naprawdę normalne, dla Ciebie zaledwie minutka, dla dziecka ciągnące się w
          nieskończoność 60 sekund smile
          Takiego zachowania u 6-7 latka nie tolerowałabym, 2-3 po prostu rozumiem.

          > Wiem, że dziecko jest najważniejsze
          U mnie dzieci w domu nie są najważniejsze. Są bardzo ważne, podobnie jak i moje
          i mojego męża potrzeby. Wszyscy jesteśmy ważni, a przynajmniej taką mam
          nadzieję.

          > troszeczkę nauczyć. W końcu siedzę z nim w "jego" pokoiku prawie 6-7 godzin i
          > sie z nim bawię nim przyjdzie mąż.
          No właśnie, tu jest pies pogrzebany i to dokładnie rozumiem, Jesteś zmęczona i
          masz do tego pełne prawo. W końcu to pełna dniówka siedzenia z dzieckiem i
          naprawdę to rozumiem. Może pomyśl o jakiejś tzw. połowie etatu w przedszkolu.
          Dziecko będzie miało okazję pobawić się z innymi dziećmi, a Ty po
          prostu "odsapniesz" i po tych kilku godzinach z większą cierpliwością
          podejdziesz do malucha diomagającego się tej Twojej uwagi.

          > Łudzę, się, że poprostu dziecko z tego wyrośnie i w pewnym momencie zrozumie
          co
          >
          > nieco...
          Wyrośnie, wyrośnie, moje w końcu wyrosły, a wcześniej ja sama też wyrosam smile

          > Ostatnio nie chce nam dać tej godzinki...jest chyba zazdrosny i tyle wink
          Ano przychodzi taki etap w życiu dziecka, że straszliwie o tę swoją mamę jest
          zazdrosny. Moje dzieci też przez to przechodzły.

          > Chciałam się upewnić...czy tłumaczenie dziecku czegoś takiego daj nam
          chwilkę,
          > nie przeszkadzaj w rozmowie...kiedyś do niego dotrze !!! ???
          Dotrzeć dottrze, ale może zamiast używać słów; nie przeszkadzaj nam, próbuj
          powiedzieć, teraz kochanie ja mówię, skończę i ty powiesz.

          > Po przeczytaniu tego wszytkiego pocieszam się, że w pewnym momencie
          dotrze !!!!
          Na pewno dotrze.
          Chociaż powiem Ci tak w sekrecie, że znam wielu dorosłych, którzy jako byli
          posłuszni i w rozmowach "nie przeszkadzali", a za to teraz używają sobie za
          wsze czasy i mówią, mówią, mówią, niezależnie od tego czy nie przeszkadzają tym
          w rozmowie innym.
          Ja również pozdrawiam smile
      • lola211 Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 25.11.05, 10:29
        Dziecko musi sie nauczyc, ze mama ma prawo spokojnie porozmawiac z innymi i
        powinno czekac, az rozmowa zostanie zakonczona.Mojej 7 latce zdarza sie
        wtracac, nagabywac mnie, gdy akurat z kims rozmawiam- z miejsca zwracam jej
        uwage, bo musi wiedziec, ze to niegrzeczne.Czekanie "az wyrosnie" moze trwac
        cale lata.

        Ono nie ma
        > zamiaru przeszkadzać Ci na złość, tylko chce, byś się nim zajęła.

        Jasne, tylko ze takie dzieci maja tendencje, ze nagle pragna zainteresowania
        akurat wtedy, gdy matka jest zajeta rozmowa.Uleganie spowoduje, ze matka nie
        bedzie mogla z nikim spokojnie pogadac, bo dziecko bedzie ja absorbowac.
        Uwazam, ze dziecko musi sie nauczyc, ze mama ma prawo do niezajmowania sie nim
        chwilowo, nawet jesli dziecko uzna, ze koniecznie tej uwagi akurat w tej chwili
        potrzebuje.
        • nchyb Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 25.11.05, 10:49
          osobiście uważam, że dziecko powinno się nauczyć siedzieć cicho w kącie o ile
          nie jest wyraźnie zawołane, nie pytane nie odzywać się, nie wyrażać swoich
          potrzeb, pamietać, że jest mało znaczącym dodatkiem do innych zabawek matki.
          Powinno również pamiętać, że fakt potrzeby zainteresowania się nim jest naganny
          i powinno zawsze pamiętać, że faktycznie matka ma pełne prawo nie zajmowania
          się nim, nawet jeżeli dziecko uzna, że jest inaczej.
          Przy tym wszystkim, nie ma sensu przypominać, że dziecko auorki wątku ma już
          2,5 roku i tak nauka powinna była rozpocząć się jeszcze w kołysce...
          Gdyby matka właściwie się przyłożyła już w okresie noworodkowym, dziecko byłoby
          wyttresowane aż miło. Może by nawet kapcie w zębach przynosiło...
          • anetabaq Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 25.11.05, 11:25
            > Przy tym wszystkim, nie ma sensu przypominać, że dziecko auorki wątku ma już
            > 2,5 roku i tak nauka powinna była rozpocząć się jeszcze w kołysce...
            > Gdyby matka właściwie się przyłożyła już w okresie noworodkowym, dziecko
            byłoby
            >
            > wyttresowane aż miło.

            Niezły sarkazm.....czy tylko uszczypliwość ???
            • nchyb Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 25.11.05, 11:28
              anetobag, na Twój post odpowiedziałam wyżej. Bez ironii.
              • anetabaq Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 25.11.05, 11:40
                mh... ok...Dzięki - pozdrawiam - tylko chciałam sie upewnić wink)))))
                Miłego dnia życzę ..hej
          • noga333 Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 27.11.05, 14:25
            najlepej dzieci,które przeskadzają udusić.Patent na wychowanie małolatów ma
            jurek .albo marek.albo kazio!Najlepszy jest Kazio.On bije i nie pozwala płakać.
          • noga333 Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 27.11.05, 14:29
          • lola211 Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 28.11.05, 09:24
            Piszesz o skrajnosci, a ja o normalnym zachowaniu- dziecko powinno wiedziec, ze
            nie dysponuje czasem matki w 100% i przez chwile moze pobyc bez niej.

    • lolinka2 Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 27.11.05, 19:56
      Dopóki sensownie uczestniczy w rozmowie (a i tak potrafi w przypływach wyżu
      intelektualnego smile nie reaguję. Kiedy widzę ze to są próby oderwania mnie od
      rozmówcy, w zależności od miejsca zdarzenia odsyłam: do swojego pokoju, do sali
      zabaw (jeśli np w restauracji), do zabawek jakichś tam albo mówię, ze teraz
      rozmawiają dorośli a ty jesli masz ochotę możesz słuchać ale nie wolno nam
      przeszkadzać- to jest czas dla nas.

      W znacznej większości przypadków działa.
      • nchyb Re: Jak reagujecie, gdy dziecko przeszkadza wam w 28.11.05, 07:39
        naprawdę zabrałabyś 2-3 latkę do restauracji, by w międzyczasie rozmawiać z
        innymi - dorosłymi?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja