Problemy z rodzeństwem

25.11.05, 10:57
Mam 2 córki: 3,5 i 6,5 roku. Obie są cudowne, ale ciągle się kłócą. Młodsza
jest bardzo zadziorna, histeryczna, zabiera rzeczy starszej. Starsza bardzo
wrażliwa, ale też złośliwa i pyskata. Kłócą się o wszystko, biją się, sa
złośliwe, wyzywają się, nic sobie nie chcą pożyczać. Niestey mają wspólny
pokój i tak na razie być musi.
Każda ma swoje rzeczy. Prezenty dostają takie same. Ale nieuniknione jest,
że, szczególnie mała, bawi się różnymi zabawkami. Nie sposób wszystkiego
pozamykać w szafach.
Ostatnio coraz bardziej mnie to przeraża bo starsza zaczęła nawet
mówić: "oddajcie ją do domu dziecka", "szkoda się sie udusiła od tego kaszlu"
itp. Kiedyś miło było w sobotę leżeć całą rodzinką rano w łóżku. Teraz jet to
horror. Ciągle się kłócą, że któraś którąś dotyka nogą itp. Obłęd.
Co robić?
    • aw271 Re: Problemy z rodzeństwem 25.11.05, 11:14
      Moje sa mlodsze. Dwoch chlopcow(4,2). Opisujesz to co ja mam na codzien.Mlodszy
      wszedl w wiek buntu wiec jest bardzo ostro.Moj dwulatek mowi calymi zdaniami i
      tez bluzga na brata. Sa w jednym pokoju i starszy albo sam sie wyprowadza, albo
      wynosi rzeczy brata. Przyjelam zasade nie wtracania sie dopoki sie nie leja.Nie
      staram sie rozwiazac konfliktu i interweniowac dopki ktorys z rykiem nie
      przyleci(dobrze wiesz ze dochodzenie kto zawinil nie ma sensu i jest
      niemozliwe).Mowie cos w stylu, jesli nie znajdziecie pomyslu na rozwiazanie
      problemu nie bedzie bajki....Dziala, zaczeli sie dogadywac. Nie mowie ze starszy
      ma byc madrzejszy, staram sie traktowac ich rowno(ty tez mozesz, przy tej
      roznicy wieku).
      A klocic sie beda zawsze!!! Polecam ksiazke"Rodzenstwo bez rywalizacji"
    • judytak Re: Problemy z rodzeństwem 25.11.05, 11:28
      a ja specjalnie nawet przypadkiem nie kupuję im takich samych prezentów :o)
      trudniej jest porównywać ;o)))
      poza tym u nas prawie wszystkie zabawki są "wspólne", czyli służą temu, żeby
      każdy, kto chce, mógł się nimi bawić
      (wyjątkowe rzeczy, takie, które się zużywają, lub łatwo je zepsuć, każde z
      dzieci zamyka w swoim biurku)
      no i starszemu jednal nalezy uznać, że jest starsze i mądrzejsze, ale nie po
      to, żeby musiał ustępować, tylko po to, żeby miał "przywileje" (może iść
      później spać, może pójść do kina, urządzać przyjęcie urodzinowe, zrobić sobie
      kanapkę, itp. itd.)

      ale od tego wszystkiego jeszcze tak samo się kłócą ;o)))

      pozdrawiam
      Judyta
      • aw271 Re: Problemy z rodzeństwem 25.11.05, 11:58
        Moi synowie zadaja tych samych zabawek, wybieraja tylko inne kolory, potem sie
        nimi wymieniaja. Starszy nie chce byc starszym, nawet pyta sie kiedy bedzie tak
        maly jak brat.No ale coz, kade dzieci sa inne. Roznica wieku i plec tez maja
        znaczenie.Trzeba znalezc indywidualny sposob na kazde. Czasem mysle, ze
        najlepiej miec bliznieta!
        • wisiawisia Re: Problemy z rodzeństwem 25.11.05, 12:26
          moi znajomi mają bliźnięta i one też się kłócą
    • wasil_ka Re: Problemy z rodzeństwem 25.11.05, 13:49
      Mam dwóch chłopców - 3 i 7 lat. Generalnie się tylko przekomarzają ale bywa że
      starszy dokuczy młodszemu (np nogę podstawi). Wszystkie takie przejawy sa
      tępione przez nasz dosyć konsekwentnie a generalnie ciągle im powtarzamy że są
      dla siebie bardzo wazni i powinni się wspierać. zauważyłam że na starszego
      takie gadanie wpływa, no i u nas nie ma "ostrych" tekstów.
Pełna wersja