15m-czny synek bije mnie jak mu czegoś zabronię!!

25.11.05, 21:58
Jasiek od trzech tygdni zrobił się nieznośny, mysli że wszystko mu wolno, a
jak czegoś nie dostanie to rzuca się na mnie z rączkami, zdarzyło mu się też
kilka razy uderzyć głową w sciane w złości. Nie wiem jak mam się zachowywac w
takich sytuacjach, czy karcić, czy nie zwracac uwagi, co zrobić żeby problem
się nie poglębiał? Miał ktoś podobny przypadek?
    • azile8 Re: 15m-czny synek bije mnie jak mu czegoś zabron 25.11.05, 22:21
      Moj synek w zlosci zachowuje sie podobnie.Choc nie zawsze.Tlumacze mu wtedy,ze
      tak nie mozna sie zachowywac i proponuje mu jakies zajecie.Idziemy np.poszukac
      jakiejs zabawki.Przestaje wtedy sie zloscic i "chwilke" sie bawi.
    • hanula Re: 15m-czny synek bije mnie jak mu czegoś zabron 27.11.05, 00:12
      Ja uważam, że uwagę zwracać trzeba. Może nie od razu karcić, ale zejść do
      poziomu dziecka (przykucnąć), spojrzeć mu głęboko w oczy i powiedzieć: "Nie
      wolno!" Na moją córkę w tym wieku działało zrobienie smutnej miny i pokazanie,
      że mama jest bardzo smutna.

      Z tym uderzaniem głową w ścianę to trudniejsza sprawa, na szczęście mnie to
      ominęło, więc nie dysponuję wiedzą z pierwszej ręki, tylko
      książkowo-telewizyjną... Wydaje mi się, że dużo trudniej to zignorować niż
      typowy "napad złości", polegający na rzucaniu się na podłogę z krzykiem.
      Natomiast - to właśnie wiedza telewizyjna sprzed dwóch tygodni - nie należy
      dziecku w takich sytuacjach poświęcać zbyt dużo uwagi, tzn. przytulać go i
      uspokajać, bo to wzmacnia takie zachowania. Dziecko zaczyna walić głową w ścianę
      za każdym razem, kiedy chce coś osiągnąć albo zależy mu na zainteresowaniu
      rodziców. Lepiej dziecko bez słowa przytrzymać, żeby nie robiło sobie krzywdy.
      Inna sprawa, że ta dziewczynka z telewizji była starsza i problem był w jej
      przypadku głębszy. W każdym razie widok rozdzierający.
    • vibe-b Re: 15m-czny synek bije mnie jak mu czegoś zabron 27.11.05, 00:41
      W takim wypadku nalezy dziecko unieruchomic- przyciagnac do siebie, trzymac za
      rece. Trzymamy tak dlugo, jak dlugo trwa atak. Nie dajemy upustu wscieklosci.
      Po napadzie furii dziecko zapewne sie rozplacze- wowczas uspokajamy.
    • maksimum Re: 15m-czny synek bije mnie jak mu czegoś zabron 29.11.05, 01:00
      zakoo11 napisała:

      > Jasiek od trzech tygdni zrobił się nieznośny, mysli że wszystko mu wolno, a
      > jak czegoś nie dostanie to rzuca się na mnie z rączkami, zdarzyło mu się też
      > kilka razy uderzyć głową w sciane w złości. Nie wiem jak mam się zachowywac w
      > takich sytuacjach, czy karcić, czy nie zwracac uwagi, co zrobić żeby problem
      > się nie poglębiał? Miał ktoś podobny przypadek?

      Tak,to jest dosc typowe zachowanie w polskich domach.
      • maks15 Re: 15m-czny synek bije mnie jak mu czegoś zabron 01.12.05, 11:34
        Co to znaczy "w polskich domach"? Chodzi ci o jakas narodowa specyfikę...? smile Z
        tego co mi sie wydaje, takie zachowania zdarzaja sie niejednokrotnie i nie
        naleza do szczegolnie nietypowych. Trzeba przez to przejsc, bo z reguły mijaja
        bez sladu.
    • tinka_27 Re: 15m-czny synek bije mnie jak mu czegoś zabron 02.12.05, 15:24
      Na początek pocieszę , to mija !!!! Dzieci na tym etapie rozwoju wkraczają w
      okres trudny dla nich . Chodzi mi o umiejętność zapanowania nad swoimi
      malutkimi emocjami smile . Przeżywają , uczą się , poznają w takim mega tempie ,
      nie potrafią sobe jeszcze poradzić z rozładowywaniem napięcia . Poza tym to
      też etap wypróbowywania " co mogę , czego nie " i jaką reakcję Maluch wywoła u
      Ciebie. Zachowanie Twojego Małego Brzdąca nie jest absolutnie wynikiem
      twoich błędów , czy porażek w wychowaniu !!!! Taki jest rozwój psychiki
      dziecka . Różnica polega tylko na tym że u jednych dzieci przebiegają te etapy
      łagodniej , u innych burzliwiej ( w zależności od temperamentu ) Co robić gdy
      Jasiek się " wkurzył " smile ??? Napewno nie karcić. Oczywiście nie będę
      oryginalna gdy powiem ... tłumaczyć !(wiem , wiem ...ile można !) ale to z
      czasem działa . Poza tym u mnie sprawdziła się " delikatna ignorancja" zachowań
      córci . Odpuściła gdy widziała , że nic nie wskóra krzykiem. Z tym ,że u mnie
      mała kończyła na krzyku . Skoro u Jasia trafiało się uderzanie główką w ścianę
      ,ignoruj , ale kontroluj kątem oka ,oczywiście. Poza tym świetnie sprawdza się
      odwrócenie uwagi malucha. Ja zawsze zagadywałam na zupełnie inny temat ,
      pokazywałam coś ,prowokowałam do zabawy i ... mała głupiała na chwilkę i
      zapominała o co jej chodziło i czemu krzyczała . Jedno jest pewne ...
      cierpliwości , bo to mija !!! buźka !!!
Pełna wersja