suzimuzi
28.11.05, 05:29
Hej! Moja 4 letnia Izunia musi rano wstac do szkoly. Zaczyna o 7:45, ale
autobus przyjezdza po nia ok. 7
Co rano mamy problem ze sniadaniem. Iza wstaje i mowi ze nie jest glodna. Gdy
ja probuje nakarmic to placze, odstawiam teatr by ja nakarmic.. probuja
prosba i grozba.. w rezultacie zjedzenie jednego jajka zajmuje nam 20 min.
Tlumaczylam jej ze gdyby jadla szybciej to moglaby pospac 15 min dluzej, ale
to na nic...
W szkole ok. 9 rano maja sniadanie (potem obiad ok. 1). Czy ja musze ja
meczyc sniadaniem tak wczesnie? Co by sie stalo gdybym pozwolila jej nie jesc
i zjadlaby dopiero w szkole?
Poradzcie prosze
Dzieki
Suzann
PS. Uprzedzajac komentarze dotyczace szkoly. Nie mieszkam w Polsce i dzieci
zaczynaja tu edukacje od 3 roku zycia.