sek_unda
06.12.05, 16:58
Czy wy też biegacie za waszymi pociechami z kanapką? Albo zabawiacie i
zagadujecie w czasie obiadku? Mój 2-letni synek zjada samodzielnie kilka
pierwszych łyżek, potem już jest znudzony, pierwszy głód ma zaspokojony i
muszę uciekać się do różnych sposobów żeby zjadł posiłek. We wszystkich
mądrych książkach piszą, że dziecko powinno siedzieć ze wszystkimi przy stole
i nie traktować jedzenia jak zabawy. Zjadać posiłków mimochodem, przy innej
zabawie. Postępuję dokładnie wbrew tym mądrym radom. Ciekawa jestem, czy
tylko ja jedna?