niesforny 16 miesieczniak i nerwowa mama

06.12.05, 23:27
Witam, jestem mama 16 miesiecznego Jana. Od jakiegos czasu zadaje sobie
pytanie czy jestem zla matka. Wszystko przez to ze moj syn jest strasznie
krzykliwym dzieckiem. Oprocz slow mama i czasem tata, nie potrafi nic innego
powiedziec. Tylko sobie gada po swojemu. Jesli cos chce to krzyczy, a
wlasciwie piszczy. Jak tego nie dostanie to wpada w zlosc i placze lazami jak
groch. Nic nie mozna mu wytlumaczyc. Staram sie byc spokojna, ale po paru
minutach jego pisku mam dosc. I dostaje klapsa w pampersa. Moge mu setki razy
tlumaczy i nic nie dociera. Jest strasznie ruchliwy, wszedzie wlazi, jest
bardzo glosny. Prawie nie do okielznania. Jak sie wychowuje takie dzieci? Czy
jestem zla matka, rozpuscilam go? O ile pamietam zawsze z mezem ustalalismy
jakies reguly i staralismy sie ich trzymac. Obojetnie czy plakal czy nie. Ale
on tak plakac potrafi godzinami. Czy ktos moze mi pomoc, jak okielznac
takiego malucha? dziekuje
    • jordanka1 Re: niesforny 16 miesieczniak i nerwowa mama 07.12.05, 08:51
      hej, to zupełnie normalne w tym wieku. Taki okres. Mały wypróbowuje granice, a
      przy okazji Twoją cierpliwość. Uczy się niezalezności. Proponuję zostawiać
      małego, jak wrzeszczy samego na chwilke, nie przytulać od razu. U nas skutkuje!
      POWODZENIA I SPOKOJU! TO JESZCZE TROCHĘ POTRWA!
      pozdro
      jordnaka
    • maczek1 Re: niesforny 16 miesieczniak i nerwowa mama 07.12.05, 09:42
      Mam to samo ze swoim 17 miesięcznym synkiemsmile))) pytania dokładnie takie jak
      Twoje zadaję sobie średnio dwa razy dziennie. Ja niestety też czasami nie
      wytrzymuję już tego pisku i innych dziwnych historii i synek dostaje klapsika.
      Staram się jednak z nim duzo rozmawiać i liczę na to, że niedługo minie...
      • hannachmielowska Re: niesforny 16 miesieczniak i nerwowa mama 07.12.05, 22:21
        dzieki, dobrze wiedziec ze sie nie jest jedyna z takimi problemami.
    • konwalia9 Re: niesforny 16 miesieczniak i nerwowa mama 07.12.05, 22:36
      myślę, że powinnaś zastosować konkretną metodę (np. totalne ignorowanie albo
      powiedz: nie krzycz, mów ciszej proszę, jeśli będziesz krzyczał, będę musiałą
      wyjść do... tu odpowiednio: kuchni, pokoju itd i zrób to oczywiście) i stosować
      ją BARDZO KONSEKWENTNIE. U mnie pomogło. Kiedy ignorowałam synka piski było
      jeszcze gorzej ale ta druga metoda pomogła (nie wiem która poskutkuje u
      Ciebie). Mówiłam: w naszym domku nie krzyczymy, mów ciszej proszę, nie piszcz
      tylko poproś mamusię o pomoc (gdy np. denerwował się, że nie może przesunąć
      pudełka), zróbmy to razem, o popatrz, wystarczy podnieść pudełeczko(nad
      progiem), świetnie sobie poradziłeś itd, itp. Co prawda trzeba mieć OGROMNĄ
      cierpliwość- czasem musiałam zamknąć się w łazience żeby się uspokoić, czytaj:
      nie wyrzucić synka przez okno a dodam, że synek ma półtora roku i mamy jeszcze
      córeczkę pięciomiesięczną smile Efekty będzie widać już po dwóch, trzech dniach.
      Daj znać jak poszło jeśli uznasz, że warto tej metody spróbować. Pozdrawiam i
      cierpliwości życzę. Aha. I mów zawsze bardzo poważnym tonem, stanowczo ale
      jednocześnie powoli i cicho, patrz przy tym "delikwentowi" prosto w oczy.
      • anka1 Re: niesforny 16 miesieczniak i nerwowa mama 08.12.05, 12:32
        u mnie tez tak jest, ale jak maly krzyczy to ja mowie zeby to robil glosniej.
        on na to : ne-e ( jest troche starszy od twojego synka ) i przestaje. a ja
        wtedy prosze zeby pokazal mi co chce dostac, bo jak krzyczy to nie rozumiem o
        co chodzi. ale jak chce cos czego dac mu nie moge, to staram sie tlumaczyc, ze
        nie wolno. jak krzyczy dalej to staram sie zwrocic jego uwage na cos innego.
        ale nie ukrywam, ze czasem tez mi nerwy puszczaja i krzykne na niego. klapsy
        nie robia na nim wrazenia, bo pieluszka chroni pupsko smile)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja