Wieczne problemy z ubieraniem!

14.12.05, 08:46
Drogie mamy!Postanowiłam o tym napisać,ponieważ nie już nie wiem jak sobie z
tym dalej radzić.Mamy ciągle problemy z ubieraniem się.Moja córka chodzi
obecnie do przedszkolnej zerówki.Każdego ranka powstaje problem bo wszystko
jej przeszkadza.W rajstopach przeszkadzają szwy,bluzka jest za ciasna,spodnie
muszą być ściągnięte poniżej pasa.Póżniej kurtka za gruba,przeszkadzające
włosy pod czapką.I tak to już trwa od 4 lat kiedy to mała zaczęła chodzić do
przedszkola.Na początku myślałam,że jest to bunt,ponieważ do przedszkola nie
chodzi najchętniej.Zapytana dlaczego,odpowiada:"bo tam każą mi wszystko
robić". Jednak kiedy zostaje w domu problem się powtarza.A więc nie jest
spowodowane pójściem do przedszkola.
Już nie wiem jak sobie z tym radzić?Źadne kary i tłumaczenie nie
pomagają,jeśli to na krótko.
Proszę o jakiekolwiek rady.
    • acorns Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 14.12.05, 12:59
      Nie wiem czy mamy tu pomogą, bo one zwykle mają podobne problemy. Jeszcze nie
      słyszałem, zeby tego typu problem miał jakiś ojciec smile

      Możliwe, że Twoja córka ma tak przez to że wstaje za wcześnie i jeszcze by
      sobie chętnie pospała i przez to jest marudna. Moja ma podobnie. Jak nie dośpi
      to wstanie i chodzi na wpół śpiąca, zimno jej (niezależnie od temperatury
      otoczenia), jest upierdliwa, zrzędzi i tak mniej więcej do godziny 10-tej.

      Druga przyczyna to rzeczywiście może być taka, że rajstopy ją uwierają. One
      zwykle uwierają i powodują swędzenie o czym mamusie nie wiedzą i chyba nie chcą
      wiedzieć nakładając tę zbroję swoim dzieciom. Może bluzka jest za ciasna, może
      włosy jej przeszkadzają pod czapką. Trzeba je dobrze rozczesać i ułożyć a
      czesać dziewczynkę trzeba jeszcze umieć. Ja pracowałem na budowie, nie jest mi
      obcy kilof, łopata, młot ręczny wyburzeniowy 15 kg i inne równie delikatne
      narzędzia. A mimo to umiałem córkę uczesać bez szarpania i ciągnięcia. A
      mamusie takie drobne, delikatne a szarpią, ciągną za włosy, jeżdżą grzebieniem
      po skórze głowy, dziewczynki płaczą a mamusie się dziwią czemu córki rano mają
      takie problemy. Nie mówię, że tak akurat jest w Waszym przypadku ale żeby
      rozwiązać ten problem musisz wczuć się w sytuację córki.
      • lola211 Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 14.12.05, 13:07
        Jeszcze nie
        > słyszałem, zeby tego typu problem miał jakiś ojciec smile

        Dlatego, ze malo ktory facet w ogole staje przed takim problemem, z reguły
        ubieraniem dziecka(przygotowywaniem ciuchow) zajmuje sie matka.

        Co do rajtuz- zgadzam sie.Dziecko moze czuc dyskomfort.Moja córa ich nie lubi i
        bardzo rzadko zaklada, z reguły nosi wiec spodnie.Nie cierpi tez swetrów, bo
        nawet te z najdelikatniejszej wloczki ja gryza.Nie zmuszam wiec.
        Generalnie aby co ranek nie tracic czasu na fanaberie przy ubiorze daje córce
        mozliwosc wyboru, byleby ubrala sie zgodnie z pora roku.

      • agamarko Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 14.12.05, 13:15
        ja też jak się nie wyśpię, to zrzędzę.
        a na wspomnienie rajtuz dostaję gęsiej skórki
        Ze mną mama miała problemy dopóki nie pozwoliła mi wybierać w co się chcę
        ubrać, nawet jak jej się ten wybór nie podobał
        • mama.ludzika Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 14.12.05, 13:31
          Moja córka najchętniej biegałaby na golasa... Mam w domu ciepło, dzieci
          uwielbiaja bawić się w Indian czy dzikusów, i targują się, ile jeszcze mogą z
          siebie zdjąćsmile Więc pokuszę się o stwierdzenie, że niektóre dzieci po prostu
          nie lubią ubrań.
          A z ubieraniem do przedszkola: niech córka wieczorem przygotuje sobie ciuchy.
          Wcześniej zabieraj ją na zakupy żeby nosiła to, co sama wybrała w sklepie.
          Może zamiast rajtuz jakieś legginsy? Może spraw jej jakąś fantastyczną torebkę,
          która będzie pasować do sweterka? Albo niech się umówi z kumpelami, że
          przychodzą na niebiesko, albo na różowo- może ubieranie stanie się
          przyjemnością...
          Powodzeniasmile
    • azile8 Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 14.12.05, 14:05
      Serdecznie dziekuję za wszystkie rady.Muszę dodać,że w szafiej mojej córeczki
      nie ma żadnego sweterka,bo oczywiscie "sweterki gryzą",golfiki absolutnie
      żadne.Oczywiście pozwalam decydować córce o tym ,w co chciałaby się jutro
      ubrać,ale niestety pomimo iż sama wybierze sobie ubranko to i tak rano jest
      złe.Dziwną dla mnie rzeczą jest również to,że czasami /nie zawsze/ bluzka w
      której chodzi cały dzień nagle wieczorem zaczyna jej przeszkadzać.Przyznam,,ze
      jest to dla mnie nie lada problem.Czytałam kiedyś o tym ,że niektorz mają bardzo
      wrażliwe ciało.Może tak jest i u nas?
      • agamarko Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 14.12.05, 14:15
        jak jej rano ubranko nie pasuje, to niech rano sobie coś wybierze innego. A
        bluzeczka może się dziewczynce znudzić po całym dniu. Pozwól jej ubrać coś
        innego nawet kilka razy na dzień. A co do wrażliwości, to ja mam alergiczną
        skórę, ale czasem dopiero po kilku godzinach zaczyna mnie coś gryżć. Mam
        uczulenie na wełnę, angorę i diabli wiedzą na co jeszcze sad
      • monika19782 Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 15.12.05, 00:56
        Jakbym czytała o swojej córce, wszystko sie zgadza co do joty, spodnie rajstopy
        i majtki pod brzuchem, przeszkadzajace szwy w rajstopach, zadnych golfów i o
        zgrozo teraz zimą nawet szalika, ma 4 lata i trwa to juz ponad pół roku, raz
        jedno ubranie jest dobre a za chwile nie do przyjecia, ubieranie zawsze
        zaczynam 2 godziny przed wyjsciem, mam jeszcze młodsza córke którą czasem muszę
        kilka razy rozbierać bo sie poci czekajac na siostreczasami mysle że zwariuję i
        sasiedzi pewnie też bo codziennie sa krzyki w windzie i ściąganie z siebie
        ubrania.
        Rozmawiałam o tym ale nie tylko o tym bo miałam podejrzenia o ADHD, po wizycie
        u neurologa i długiej obserwacji powiedział że dziecko nie ma ADHD tylko
        zwykłe fochy, widział scene z ubieranie bo musiał ja zbadać, jedyne co mi
        poradził to konsekwencja, jasne zasady, wyciszanie dziecka, nie wiem za bardzo
        jak ma to zastosować do ubierania bo dla mnie również to ogromny problem.
        Pozdrawiam.
        • mamiliuli Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 15.12.05, 06:10
          jak dobrze znam ten problem - też młodsza się poci, bo starsza wybrzydza sad,
          ubranko, butki, czapka, sweterek, które przed chwilką były ulubione - nagle
          powodują napady histerii i zdzierania z siebie wszystkiego - brrr. Zauważyłam,
          że ma to związek ze stanem wyspania w danym momencie - zdecydowanie gorzej jest
          popołudniami, kiedy jest zmęczona, fochy pojawiają się też przy wychodzeniu z
          przedszkola - jest znużona pobytem tam. W naszym przypadku idziemy najczęściej
          na ugodę - Emilka zakłada sobie jedną rzecz, ja zakładam resztę a kurtkę,
          szalik i czapkę zakładamy najczęściej na klatce schodowej - tam już czuć chłód
          z dworu. W przypadku ubrań spodnich pozwalam jej na wybór spośród dwóch, trzech
          rzeczy, najczęściej działa - ale muszę pamiętać, że nie może być żadnych
          uciskających gumek na pasie, za krótkich lub za długich rękawków i tylko
          bawełna - grubością dostosowana do pory roku - na wierzch udało mi się ją
          przekonać do jednego bezrękawnika - jest różowy z kawiatuszkami, nie muszę
          pisać, że nie pasuje do większości rzeczy, które ma pod spodem, ale ona go
          kocha - i chyba w tym cała rzecz smile
          Pozdrawiam serdecznie - życzę dużo wytrwałości sobe i Wam smile
          • azile8 Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 15.12.05, 09:35
            Ja też stosowałam tę metodę z wybieraniem ubrań przez córkę.Zawsze propnowałam
            jej dwie bluzeczki do wyboru.Ona jednak wyszukiwała zawsze trzeciej bluzki,która
            i tak w rezultacie jej przeszkadzała.Takie ubieranie przeraża mnie tym
            bardziej,że od września idziemy do szkoły.Dzisiaj mamy kolejny problem:jutro w
            przedszkolu mikołaj i oczywiście problem w co się ubrać,wg niej najlepsza będzie
            sukienka weselna bez rękawów.I jak ja mam się na to zgodzić?W zimie,bez
            rękawów.Tym bardziej,że o sweterku nie ma mowy.Trzymajmy się dziewczyny.My
            jedank mamy chyba bardzo dużo cierpliwości!
            • stuzia Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 15.12.05, 10:34
              Ufff... to mi ulzylo....
              Mamy to samo. Nic dodac nic ujac.

              P O W O D Z E N I A
    • babka71 Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 15.12.05, 12:08
      Mam tak samo tylko , że z 6-latkiem, ta koszulka nie , spodnie nie te, bo szef,
      sweterek drapie, nie te skarpetki Koszmar po prostu...he he
      połowa ciuchów w szafie nie załozona nigdy w zyciu aha i jeszcze buty..ostatnio
      wymyślił tenisówki.., zimowe buty nie , bo nie są szybkie..
      No ludzie trafił mi się taki strojniś w wydaniu męskim
      • antonina_74 Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 15.12.05, 12:47
        I ja tak mam z 6-latkiem - po 3 latach użerania się już wiem co kupować -
        spodnie tylko w gumkę i nigdy ortalionowe bo "śliskie", a najchętniej dresy,
        bluzy z dużym wycięciem, polarowe albo z "meszkiem" w środku (inne są
        podobno "twarde"), żadnych koszul z kołnierzykiem ("drapie"), sweterki tylko
        bawełniane, bo wełniane i z domieszką wełny "gryzą". Zimowe buty są "ciężkie"
        ale nosi. Tylko rajstopy nosił bez problemów.
        Słyszałam od psycholog że Kuba może mieć tzw. nadwrażliwość sensoryczną ale
        ponieważ kosztowna terapia była prowadzona skandalicznie a ja nie do końca w to
        wierzę, to zrezygnowałam. Są gorsze problemy w życiu niż drapiące ubranie.
        • mama.ludzika Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 15.12.05, 13:36
          A co powiecie na to, że mój syn od 3 lat (6-latek) nie założył ani jednej
          rzeczy, która ma guziki...? (ledwo akceptuje guziki od spodni i w kurtce, bo...
          nie mają dziurek...)
          Natomiast córka ma nadwrażliwość kolorystyczną. Najlepiej, żeby wszystko różowe
          było...
          • krzys111 Re: Wieczne problemy z ubieraniem! 15.12.05, 15:43
            a moje wczoraj poszlo do szkoly bez skarpetek zimowe buty wlozyla na gole stopy,
            bo w szufladzie byly tylko te 'co nie lubie'. Zalamalam sie jak to zobaczylam
            ... niestety dopiero przy odbieraniu ze szkoly.
Pełna wersja