niegrzeczniak w rodzinie - prosba o rade

27.12.05, 10:24
Bedzie dlugo i smutno.
Mamy w najblizszej rodzinie szesciolatka, ktory jest zywa ilustracja
pojecia "zle wychowanie" - on sie zachowuje niegrzecznie, a rodzice nie
reaguja, albo krzycza (z reguly wrzeszczy szwagier: zaraz ci nogi z dupy
powyrywam, a maly na to: to ja ci powyrywam).
Moim celem nie jest misja edukacyjna, to ich sprawa, jak wychowuja swoje
dziecko. Mam jednak problem, kiedy maly jest niegrzeczny wobec mnie, moich
dzieci i mojej rodziny. Uwazam, ze nie powinnam zwracac uwagi dziecku w
obecnosci jego rodzicow, zwlaszcza, ze nie jestem z nimi blisko. Wiec nie
zwracam. Ale nie wiem, co robic, kiedy oni nie reaguja. Wigilie (byla u mojej
mamy) zdominowaly krzyki siostrzenca, ktory powtarzal: jestem tu tylko po
prezenty, nie chce tu byc, chce jechac na druga wigilie. Na propozycje
poczytania mu, odpowiadal nie, na propozycje, zeby zbudowal mlodszemu
kuzynowi wieze z klockow, pytal: po co?
Przy kolacji krzyczal na doroslych (na prawde krzyczal - szwagier ciagle
krzyczy na niego i do niego, wiec maly tez krzyczy zamiast mowic): jedzcie
szybciej! Jedzcie, bo ja chce moje prezenty! Krzyczal "sio" do moich dzieci,
kiedy podchodzily do choinki (gdzie on pilnowal prezentow), nie ruszaj, to
moje i "idz juz sobie" do babci. Wiekszosc naszych znajomych i pzyjaciol ma
dzieci starsze od moich, widuje je w roznych sytuacjach i widze, ze zachowuja
sie inaczej niz nasz siostrzeniec. Ale tez jego rodzice traktuja go inaczej,
niz wiekszosc z nas traktuje swoje dzieci. Z malym nikt nie rozmawia, w domu
jest odsylany na gore, gdzie ma swoj komputer i play station. Nikt mu nie
czyta, nic wiec dziwnego, ze nic oprocz gier go nie ciekawi. A poniewaz jest
nieprzyjemny ("te zabawke dostalam od mojej matki chrzestnej, kosztowala 150
zl, ciebie nie byloby na nia stac", "kiedy juz bedzie ten cholerny tort?" -
to na urodzinach mojego syna), to nie palimy sie, zeby sie nim zajac. Maly
dostal zabawki, ktore, jak mowil, "zamowil sobie". Oczywiscie tylko do play
station. To juz nie moja sprawa. To, co mnie boli, to fakt, ze on zdominowal
nasza Wigilie, ze nie bylo tam miejsca na magie. Nasze dzieci w tym roku byly
za male, zeby im to w jakikolwiek sposob "zaszkodzilo", ale wiem, ze chce,
zeby swieta byly dla nich magiczne, zeby byl Mikolaj, a nie "zamowienia",
zeby nie bylo ciagu wrzaskow i nieprzyjemnosci. Jednoczesnie chce swieta
spedzac z rodzina. Macie pomysl jak z tego wybrac? Namawiam meza - to jego
siostrzeniec - zeby porozmawial z siostra, mowiac, ze nie wiemy jak reagowac
w takich sytuacjach. Ale on sie boi, ze to sie skonczy rodzinna klotnia i
obrazaniem sie. Nie chce tego. Nie wiem jak sie zachowywac. Co wy byscie
robily?
Pozdrawiam,
smutna rebecca.
    • marwro3 Re: niegrzeczniak w rodzinie - prosba o rade 27.12.05, 12:08
      a może spędzac Wigilię w małym gronie tylko wy i wasze dzieci bez innych gości.
      My tak zrobiliśmy z uwagi na małego Alexa chociaz ma 9 miesięcy chchielibyśmy
      aby ta Wigilia kojarzyła sie nam jako czas spędzony z naszym maleństwem bo to
      jego pierwsze święta a poza ty kupilismy mu super prezent i po co innym
      dzieciom w rodzinie miało byc przykro że im nie mogliśmy kupić bo nas nie
      stać.Ale rodzinka tzn rodzice męża przyjechałi po kolacji wigilijnej i potem
      też było miło ale już atmosfera inna. trochę byłam na ten niespodziewany nalot
      zła ale mi przeszło założę się że za rok juz nie przyjadą bo z nimi to tak
      zawsze jest coś jeden raz i potem wracaja do swoich spraw.
      Ale wracająć do twojej sprawy naprwdę polecam samodzielne spędzanie Wigili a w
      inne dni świąt można w odwiedziny czy też przyjmować gości w domu. a jeśli tego
      nie da się zrobić to jednak proponuję rozmowę ale wątpię czy to coś da. Ja
      kiedy zwróciłam uwaę rodzicom mojej chrześniaczki że przyjeżdżają do nas gdy
      ona jest chora to też była wielka obraza ale trudno powiedziałam i nie żałuję
      bo oni nigdy by na to nie wpadli, że do niemowlaka nie przyjeżdża się z angina.
      Są ludzie którym trzeba wielkimi literami mówić bo inaczej nie zrozumieją. A
      jeśli oni nie widzą tego zachowania u swojego dziecka to powiem ci że na pewno
      sie obrażą ale może warto . Aha i chyba lepiej by było gdyby to mąż porozmawiał
      a nie ty i to z matką tego chłopczyka. Nie wiem czemu ale tak jakoś mi się
      wydaje lepiej trafi skoro to ojceic w większości krzyczy na dziecko może ona
      potrafi jakoś dotrzeć do synka.
    • joanna9920 Re: niegrzeczniak w rodzinie - prosba o rade 27.12.05, 12:21
      zastanawiam się czemu nie reagujesz jeśli coś ci przeszkadza.to,że mały ma
      rodziców do dupy nie znaczy,że trzeba go skazać na nieszczęśliwe życie.nie
      sądzę żeby ten malec dobrze się bawił.zwraca na siebie uwagę tak jak
      umie.trzeba mu pomóc.dziecko trzeba zagadać,zająć się nim.to,że nie jesteś
      blisko z rodzicami dziecka nie przeszkadza zwrócić uwagi.no chyba ,że nie
      chcesz,to wtedy ty też dajesz przyzwolenie na złe zachowanie.sorry,że tak
      oficjalnie,ale jestem bardzo wyczulona na krzywdę dziecka.a to jak postępują z
      tym dzieckiem wszyscy dorośli to jest wielka krzywda dla niego.
    • cynta Re: niegrzeczniak w rodzinie - prosba o rade 27.12.05, 13:20
      Osobiscie nie uwazam ze jest cos zlego w zwracaniu uwagi niegrzecznemu dziecku
      w odecnosci ktorego musisz przebywac (wiem niestety ze w Polsce jest inaczej i
      dlatego mniedzy innymi juz tam nie mieszkam). Nie musisz go wychowywac w
      calosci ale mozesz mu narzucic twoje reguly gry w twojej obecnosci. Jezeli
      dzieciak jest wyszczekany to odpowidziec tym samym: np. ze jak sie w tej chwili
      nie zamknie to nie dostanie ani jednego z prezentow bo ty je osobiscie
      wyrzucisz przez okno, a twoj syn dostal duzo fajniejsza zabawke za 25 zl bo
      naprawde super jest znalezc fajna zabawke ale tania itp. A jezeli jeszcze do
      tego dodasz ze jak on bedzie grzeczny teraz to ty np. zobaczysz jak on gra,
      przechodzi z jakiegos tam poziomu na inny albo robi cos bardzo trudnego w tej
      swojej grze to cie dzieciak jescze polubi. Ja bym weszla w personalny kontakt z
      nim, nie mysle ze rodzice ktorzy dopuszczaja do takich zachowan nie zareaguja
      wlasciwie na "rozmowe"
    • lena99 Re: niegrzeczniak w rodzinie - prosba o rade 27.12.05, 18:28
      Witam,
      Mam podobny problem w rodzinie. Kilkuletnie dziecko mojej kuzynki - podobne
      zachowania, żadnej reakcji ze strony rodziców. Ja jednak powiedziałam kilka
      słów nt. temat rodzicom, ale z perspektywy czasu widzę, że to nie miało sensu.
      Była tylko obraza, że ktoś śmie krytykować ich dziecko i ich jako rodziców.
      Wobec tego ograniczyłam kontakty moego dziecka (w zbliżonym wieku) z tą
      rodziną. Z wizytą jadę sama, oni do nas dość rzadko przyjeżdżają (mieszkamy w
      różnych miastach). Kiedyś liczyłam na to, że to dziecko jakoś 'dorosnie',
      będzie 'mądrzejsze', ale teraz widzę, że czas nic tu nie pomaga. Też nie wiem,
      co robić.
      Lena
    • roza06 Re: niegrzeczniak w rodzinie - prosba o rade 27.12.05, 19:38
      Jeżeli zalezy ci na prawdziwych swietach, spedzajcie je sami. Przeciez twój mąż
      i dzieci są najbliższą ci rodziną. W tym roku po raz pierwszy od kilku lat
      spedzalismy wigilię ja mój mąz i dwójka naszych dzieci i było naprawdę
      przyjemnie. Dlaczego macie sie denerwować w takim dniu?A z rodzina spotkaj się
      w pierwszy lub drugi dzień świąt.
    • marhab13 Re: niegrzeczniak w rodzinie - prosba o rade 30.12.05, 11:09
      A ja mam trchę inne zdanie, może dlatego, że sama mam kłopot z moim dzieckiem.
      Może twój szwagier krzyczy, bo czuje się bezsilny? Kiedy się ma kłopot z
      dzieckiem, wydaje mi się, ze najgorszą rzeczą jest, gdy dostaje się tzw."dobre
      rady" od osób nie znających sytuacji. Pół biedy jeśli te uwagi są na osobności,
      z troską, ale często są one uszczypliwe i pokazujące wyższość dającego "radę".
      pewnie szwagier powinien sięgnąc po inne metody wychowawcze, albo może rady
      jakiegoś profesjonalisty, nie wiemm, ale jeśli już chcesz reagować wydaje mi
      się, ze powinnaś zrobić to dyskretnie i delkikatnie. Czym innym natomiast jest
      dla mnie obrona siebie i swojej rodziny. W przypadku, gdy dziecko jest dla Was
      niegrzeczne, myślę, że należy reagować: głośno i zdecydowanie: "Proszę nie mów
      tak do mnie, do moich dzieci.... itd"

      Może też nasza sytuacja jest troche inna, ale jest nam trudno. Czytamy małemu
      dużo, spędzamy z nim każdą wolną chwilę, rozmawiamy, tłumaczymy, karzemy, znów
      tłumaczymy, a mimo to mam wrażenie, ze jest z nim coraz gorzej. Cay czas chce
      być w centrum uwagi, ma kłopot z radzeniem sobie z frustracjami. Na prawdę już
      nie mamy siły i też czasem najchętniej odesłałabym go do jego pokoju, tylko, ze
      to nieczego nie rozwiązuje.... Nasz mały będzie miał niedługo 4 lata, a odzywa
      się do nas czasem bardzo brzydko, najgorsze jest to,że sam się męczy i jest
      nieszczęśliwy. Być może gdzieś popełniliśmy błąd, ale na prawdę nie wiem
      gdzie...
    • tynia3 Re: niegrzeczniak w rodzinie - prosba o rade 30.12.05, 14:52
      Zwróciłabym uwagę dziecku a z rodzicami porozmawiała. Zdominował Wigilię, bo mu
      na to pozwoliliście. Jesli rodzice nadal nie będa reagować na pozostawiające
      wiele do życzenia zachowanie - w kwestiach w których dotyczy ono Ciebie lub
      Twoich dzieci stanowczo reaguj.
      pzdr
      • maja45 Re: niegrzeczniak w rodzinie - prosba o rade 30.12.05, 18:31
        Wyjścia są moim zdaniem dwa:
        1.Spędzać wigilię z dala od małego potworka i jego rodziców.
        2.Bez pardonu zwracać dziecku uwagę na niestosowność jego zachowania.
        3.Zwracać uwagę jego rodziców na niestosowność zachowania ich pociechy.
        Można też zastosować towarzyski ostracyzm-moze rodzice zauważą ,że nikt nie
        chce mieć doczynienia z nimi i ich dzieckiem, bo jest to męczące i nieprzyjemne.
        M.
        • rebecca Re: niegrzeczniak w rodzinie - prosba o rade 30.12.05, 21:48
          Dziekuje wszystkim.
          Ja na pewno nie podejme sie rozmowy z rodzicami malego. Poszukam milego miejsca
          na przyszle Swieta i bede malemu zwracac uwage.
          marhab, twoja sytuacja jest inna: Ty widzisz, ze Twoj maly ma klopoty i
          probujesz cos z tym zrobic. Rozmawialas kiedys z jakims specjalista? Moja
          kolezanka miala podobne klopoty z corka - przy niej nasz siostrzeniec to dobrze
          ulozony milasek - i w sumie, dosc szybko, udalo sie sytuacje bardzo poprawic.
          Nie wiem, skad jestes, ale gGdybys chciala, moge Ci podac kontakt do bardzo
          dobrej i ZYCIOWO ROZSADNEJ psycholozki dzieciecej w Warszawie.
          Pozdraiwam i jeszcze raz wam dziekuje
    • marhab13 Re: niegrzeczniak w rodzinie - prosba o rade 02.01.06, 09:30
      Bardzo chętnie skorzystam z Twoejgo kontaktu do psychologa, napisz na maila
      gazetowego. Pozdrawiam
    • lolinka2 Re: niegrzeczniak w rodzinie - prosba o rade 02.01.06, 10:04
      masz prawo zażądać zęby temperowano go pod twoim dachem i podobnie twoi rodzice
      mogą postawić warunki w swoim domu. Jeśli szwagier rozpuszcza jadaczkę (ine
      sformułowanie mi do głowy nie przychodzi) możesz mu powiedzieć ze w tym domu się
      nie krzyczy i żeby spuscił z tonu. Rozmowy czysto wychowawcze odradzam, bo
      faktycznie wywołują kłótnie- ostatecznie nikt nie lubi jak mu drugi fachowiec
      tłumaczy jak na własnym polu marchewkę uprawiać... Ale mozecie spróbować (pod
      własnym dachem- podkreślam) 'powychowywać' trochę siostrę i szwagra, a jeśli
      młody używa brzydkich słów, powiedzieć mu dokładnie to samo co tatusiowi 'W
      naszym domu się tak nie mówi, przetsań'. I albo 'załapią' (zawsze istnieje
      nadzieja że między nimi już są rozdźwięki w kwestiach wychowawczych wiec po
      nacisku z zewnątrz w końcu się dotra) albo po prostu uwolnia was od swego
      kłopotliwego towarzystwa (co i dla was i dla waszych dzieci z pożytkiem chyba
      wyjdzie jeśli są niereformowalni).
Pełna wersja