Do "domowych"mam dwulatków:)

28.12.05, 20:17
    • jlon Re: Do "domowych"mam dwulatków:) 28.12.05, 20:21
      sorry, za szybko poszło.mam pytanie do mam bedących w domu, tzn. nie
      pracujących zawodowo, które maja w domu dzieciaczki 2 i około -letnie . jak
      spedzacie z nimi czas, w co sie bawicie,( zwłaszca kiedy jest zimno i nie mozna
      wyjść z domu). a może macie jakieś ciekawe pomysły na wspólne spedzanie czasu?
      może znacie jakąś ciekawa książkę na ten temat? chce dobrze wykorzystac czas
      jaki pozostał mi do pojscia córci do p-la, a zaczyna mi brakowac pomysłów.
      pozdrawiam, J.
      • dagmama Re: Do "domowych"mam dwulatków:) 28.12.05, 20:32
        Właśnie się zastanawiam i wychodzi mi, że jakoś się specjalnie nie bawię z moim
        20-tomiesięczniakiem. Na pewno przydaje się huśtawka, koń na biegunach i puzzle
        podłogowe.
        Ja sobie sprzątam, robię pranie, gotuję itd a Maluch "pomaga". Często się
        turlamy po łóżku albo siada mi na kolanach i pokazujemy sroczkę i jaki duży,
        pokazuje też różne rzeczy w książeczkach. Tańczymy.
        • jlon Re: Do "domowych"mam dwulatków:) 28.12.05, 22:27
          właśnie ja też specjalnie sie nie bawie i zastanawiam sie, czy nie powinnam
          robic tego częściej, chociaż z drugiej strony może lepiej dziecku nie
          pzreszkadzac, jesłi sie bawi samo, a byc z nim kiedy tego oczrkuje, kiedy ono
          chce, zeby sie z nim bawić. ja czasami lubie 'przysiąść'na bajce (ostatnio PIPI
          non stop)i wtedy przytulić, pogłaskać, w sumie to ja tego potrebuje, bo córcia
          teraz rzadko daje sie przytulic(2lata i 3miesiace)
          • dagmama Re: Do "domowych"mam dwulatków:) 29.12.05, 08:33
            Mnie czasem też dopadają wyrzuty, że może powinnam jakoś "rozwojowo" go zająć
            (czytałam taki wątek o pokazywaniu literek), ale widzę, że podoba mu się ta
            swoboda.
            Jeśli chcę na siłę zorganizować zabawę, okazuje się czasem, że nie trafiam i
            Maluch sobie nie życzy.
            Na szczęście będąc cały czas w domu można znaleźć czas i na zabawę samodzielną i
            z mamą. Moje dziecko jest młodsze i jeszcze trzeba mieć oczy naokoło głowy,
            bajek nie ogląda, więc siłą rzeczy okazuję mu ciągle zainteresowanie i tak jest
            chyba dobrzesmile
            Pozdrawiam
        • olusi-a-nia Re: Do "domowych"mam dwulatków:) 31.12.05, 00:00
          moj czas jest niestety podzielony na dwie drobinki,jedna z nich ma 23 miesiace
          a druga zaledwie 2,wiec kiedy malusia spi staram sie ze starsza(obie
          dziewczynki) wykorzystac czas jak tylko sie da.Przyznaje ze czasem sie niechce
          i pomyslow brakale my robimy wyglupy.Pacynki mamy wiec robimy teatrzyk,czytamy
          lalkom,tanczymy z lalkami,a ostatnio jest u nas na topie farma i zwierzatka
          wiec zabawa jest przednia.jetsem czesto lwem,a ona malym lwiatkiem i jezdzi na
          mym grzbiecie,przebieramy sie i robimy sesyjki zdjeciowe.I lubimy wycinac i
          kleic az nawet zakupiony zostal papier kolorowy.Pozdrawiama,a jak pomyslow
          zabraknie Ci droga mamo to odezwij sie jeszce cos wymyslimy.
    • anik801 Re: Do "domowych"mam dwulatków:) 01.01.06, 21:16
      Moja mała w grudniu skończyła 2lata.Spędzamy czas bardzo różnie-to zależy od
      jej nastroju.Czasem układamy drewniane puzzle,sorter kształtów,zabawa
      lalką "tysiącem"innych zabawek.Jednak najbardziej lubi budowanie z klocków lego
      (mamy ich naprawdę sporo!),oczywiście rysujemy,czytamy,wygłupiamy się.A jak już
      nie mam siły,muszę coś zrobić,albo się pouczyć to niezastąpione są Teletubisie
      (Zosia je uwielbia!).Ogólnie to jakiś wymyślnych zabaw nie stosuję tzn.żadnych
      typu"zabawy,które sprawią,że Twoje dziecko bedzie geniuszem".nie ma żadnego
      przymusu,to małe dziecko-musi się wybiegać,wyszaleć(z umiarem oczywiscie,żeby
      sobie krzywdy nie zrobiła).
      • qamyczeq Re: Do "domowych"mam dwulatków:) 01.01.06, 23:05
        Ja z moją 2,5 letnią córcią robimy różne rzeczy, w zależności od tego na co ona
        ma ochotę. Hitem są puzzle różnego różnego rodzaju i o różnej wielkości, do
        tych wraca najchętniej i najczęściej.I jest w tym lepsza ode mniesmile Poza tym
        książeczki, które wręcz "połyka" i różnego rodzaju wierszyki. Lubi też tańczyć
        przy piosenkach Natalki Kukulskiej, czasem coś wspólnie porysujemy. Nie ma też
        dnia, kiedy nie bawiłybyśmy się w lekarza, uwielbia badać, i być badana. Ma też
        zestaw naczyń kuchennych i kuchenkę do gotowania i fantastycznie naśladuje moje
        kuchenne poczynania w swojej kuchni - uwielbia tosmile Nie przepada natomiast za
        lalkami, cokolwiek robi, robi to dla i z pluszakami, których ma całą masę,
        każdy ma swoje imię i nigdy ich nie mylismile
Pełna wersja