agatamazur
01.01.06, 03:00
myślcie o mnie co chcecie ale ja przyznaje ,że nie radzę sobie z 5 letnią
córką. Kiedy się urodziła miałam dużo lat ale to drugie dziecko... myślałam
dam sobie radę...ale nie dałam i ...nie daję, 2 -lata byłam w domu i
zajmowałam się małą , bawiłam się, budowałam babki z piasku... poddałam się
teraz, bo już nie mam sił...ona jest wiecznie niezaspokojona....ciągle się
rusza i mówi coś...wracam z pracy a ona gada, gada i kręci się a ja?nie
odpoczywam wcale tylko jej słucham, słucham, słucham, słucham , nie robię z
siebie bohaterki , mnie już nie ma jest cień kobiety, schudłam-6-8 kg