Niemiła dla babci - HELP!

02.01.06, 13:08
Moja coreczka (2 lata) zachowuje sie w sposob irracjonalny - w ostatnich
dniach kilka razy przywitala babcie slowami - nie lubie cie!!! Jest to przykre
dla tesciowej, ktora szaleje za wnuczka, poswieca jej duzo czasu, 2 razy w
tygodniu bierze ja do siebie na caly dzien. Dlaczego Marysia to robi? Ona
rozumie juz naczenie slow - nie lubie cie! Czy nie radzi sobie ze swoimi
uczuciami? Kto mial taki problem z dzieckiem i co zrobic, aby takie zachowanie
uleglo zmianie??? Tesciowa jest na prawde dobrym czlowiekiem i wnuczka zajmuje
sie wspaniale!!!
    • dagmama Re: Niemiła dla babci - HELP! 02.01.06, 13:18
      A Tobie tak nie mówi?
      Według mnie faktycznie nie radzi sobie z uczuciami. Mój syn (20 miesięcy) nie
      mówi, ale nie zawsze chce przytulić mamę czy tatę czy babcię. Wyrywa się.
      To chyba to samo?
      Jeśli nadal chętnie z babcią zostaje na te całe dnie, to chyba w porządku.
      Martwisz się, bo babcia może się obrazić i przestać zajmować wnuczką?
      Chyba wie, że takie są dzieci.
      Nie martw sięsmile
      • kook1 Re: Niemiła dla babci - HELP! 02.01.06, 14:38
        Ona mowi w ten sposob wylacznie o rzeczach i osobach ktorych NAPRAWDE nie lubi,
        np. o chlopcu, ktory przewrocil ja kilka razy, samolocie, ktorego sie boi. Jak
        kogos lubi - to mowi, ze lubi! Ani do mnie, ani do meza, czy naszego psa tak sie
        nie odzywa - nawet jak jest na nas obrazona...
        • cynta Re: Niemiła dla babci - HELP! 02.01.06, 15:43
          2-letnie dzieci nie potrafia jeszcze racjonalizowac i wczuwac sie w uczucia
          innych tak jak wieksze dzieci czy my. Wydaje mi sie ze twoja corka mowi tak bo
          daje to dosc ciekawy efekt: babcia pewnie robi smutna mine a i wy pewnie tez
          reagujecie dosc wyraznie. Zignorujcie sens tego co mowi albo powiedzcie jej ze
          to nic bo babcia i tak ja bardzo kocha i starajcie sie nie robic duzej chocki z
          tego jej mowienia bo o to wlasnie chodzi, o impakt, o effekt. Wasze dziecko
          wlasnie odkrylo ze moze cos spowodowac np. zrobic babcie smutna. No i
          zagadywac, zmienic temat, zignorowac.
          • natalia433 Re: Niemiła dla babci - HELP! 02.01.06, 17:02
            mój synek mówi do babci na dzień dobry :"idz sobie" i tez mi głupio w takich
            sytuacjach bo wiem ze tesciowa uwielbia małego! jak przyjeżdzaja z dziadkiem
            którego mały uwielbia to dawid nie pozwala tesciowej wejsc do swojego pokoju
            tylko krzyczy " chce się bawić z dziadziem a ty idz sobie" wiele razy mu
            tłumaczyłam ze tak nie wolno...ze babcia go bardzo kocha itp. ale mi sie wydaje
            ze on mimo jej dobrych chęci napwrawde za nia nie przepada bo do nikogo tak się
            nie oddzywa.
          • sol_bianca Re: Niemiła dla babci - HELP! 03.01.06, 13:38
            > tego jej mowienia bo o to wlasnie chodzi, o impakt, o effekt. Wasze dziecko
            > wlasnie odkrylo ze moze cos spowodowac np. zrobic babcie smutna. No i
            > zagadywac, zmienic temat, zignorowac.

            Zgadzam się, że dziecko prawdopodobnie "testuje", jak babcia zachowa się w
            takiej sytuacji. Nie zgadzam się, że w tej sytuacji nie należy reagować. Dziecko
            potrzebuje eksperymentować, również na uczuciach innych (a nawet na swoich), i
            to jest okazja, by nauczyć je odróżniania dobra od zła. Ja bym zrobiła tak:
            powaznym tonem wyjaśniła, że babci jest przykro kiedy to słyszy, i zapytała, czy
            naprawdę babcia jest taka okropna i dlaczego.
    • ardzuna Re: Niemiła dla babci - HELP! 02.01.06, 17:37
      Ja też nie lubiłam swojej babci w dzieciństwie i już mi tak zostało. Wyjątkowo
      wredny i fałszywy babsztyl, wyczuwałam to od najmłodszych lat.
      • verdana Re: Niemiła dla babci - HELP! 02.01.06, 18:23
        Zaraz, bo nie bardzo rozumiem.
        Jak to "nie radzi sobie z uczuciami?" Czy to oznacza, że dziecko na pewno
        babcię lubi, a tylko mówi, że nie lubi? Czy, że nie lubi, a powinno lubić - bo
        babci się to z urzędu należy. Chyba córka świetnie radzi sobie - nie lubi i
        mowi, ze nie lubi - to nawet w tym wieku jeszcze nie objaw złego wychowania.
        Problem jest tu jeden - DLACZEGO dziecko babci nie lubi. Sądzę, że wiąże się to
        z pozostawaniem u babci 2 razy w tygodniu. Jestem ostatnią osobą, ktora byłaby
        przeciwna podrzucaniu babci dziecka, ale jeśli dziecko tak wyraźnie deklaruje
        swoją niechęć, nalezy zastanowić się a/ czy nie za bardzo tęskni - to może być
        przyczyna b/ czy nie dzieje się u babci cos takiego, czego córka po prostu nie
        znosi. To nie musi być wina babci - dziecko może nie lubić innych metod
        wychowawczych, albo obcałowywania, albo zmuszania do jedzenia, albo
        konieczności spokojnego zachowania się, albo czegokolwiek innego. Należaloby
        jednak zbadać, co jest nie tak - bo istnieje pewne prawdopodobieństwo, że córka
        ma racjonalne powody, żeby babci nie lubić.
    • zyrafa2006 Re: Niemiła dla babci - HELP! 02.01.06, 19:59
      nie przemuj się, mój synek też tak miał, do babci i cioci naburmuszał się i
      mówił "nie lubie cie" i "idź sobie" - przeszło mu po jakimś czasie i nikt z
      tego kwestii nie robił.
    • trzepotek Re: Niemiła dla babci - HELP! 03.01.06, 13:11
      A wiesz mnie się wydaje, że dziecko nie to że nie radzi sobie z uczuciami tylko
      nie radzi sobie z wyrażaniem swoich uczuć. Dlaczegoś przecież nie chce widzieć
      babcie ale nie chodzi (chyba) o to , że faktycznie jej nie lubi ale o to, że
      nie lubi czegos co ma miejsce jak babcia wychodzi. 1. Może tego, że wie, ze
      babcia zacznie się nim zajmować a mama się od niego będzie odganiać czy może
      gdzieś wyjdzie a on wolałby zostać z mamą? 2. Może nie odpowiada mu coś
      konkretnego w babci? Sposób w jaki do niego mówi, proponowane zabawy, zapach
      (???) zmuszanie do czegoś? Moze inne stosuje normy niż Wy i to dziecku nie
      pasuje (np. nakłania do zjadania wszystkiego z talerzyka, mówi że czegoś nie
      wolno a Wy na to pozwalacie... Moje dzieci (obie) też tak mówiły na widok babci
      czy nawet czasem niani. Ja podejrzewałam te właśnie przyczyny. Np. niania była
      zbyt narzucająca się dziecku 100% czasu do niej mówiła, śpiewała, organizowała-
      nie dawała czasu na swoje zabawy. Babcia odwrotnie- czasem za dużo się
      oganiała, zmuszała do jedzenia i takie tam. No oczywiście za każdym razem
      tłumaczyłam - nie mów tak, zobacz babcia przyszła,kocha cię i się cieszy -
      przykro jej kiedy to słyszy. Powiedz mi lepiej na ucho. Albo poddawałam różne
      powody - np - ale co denerwuje cię coś? Co? Nie lubisz kiedy babcie... coś
      tam??? No to powiedz że nie lubisz kiedy babcie coś tam a nie że nie lubisz. A
      keidy już starsza podrosła mówiła tylko mi i dowiedziałam się że nie lubi babci
      bo ona do nie mówi jak do małego dziecka ( rzeczywiście moja mama jakby nie
      wiodziała że dziecko rośnie i mówi cały czas o sobie "babcia " zamiast "ja" np.
      zaraz babcia przygotuje śniadanko ... itp. Więc sądzę, ze musisz zgłębić
      problem, pomóc go nazwać , może nieco wytłumaczyć no i przede wszystkim jakoś
      uodpornić biedną babcię smile

      Pozdrawiam
    • mama_majki U nas bylo podobnie 05.01.06, 13:56
      U nas bylo/jest podobnie. Cala negacja Majki skupia sie na babci. Ale babcie
      swietnie sobie z tym radzi. Jak Maja wita ja slowami "nie lubie cie" albo "idz
      stad" babcie sie chowa. I Maja od razu zaczyna jej szukac. Jak neguje wszystko
      co babcie mowi, babcia mowi jej wierszyki albo zaczyna uciekac i Majka zaczyna
      ja gonic. Mysle ze to naturalny etap i babcia musi to wziac na poczucie humoru.
      To szybko mija. Majka ma 2,5 roku i juz prawie tak nie robi. Teraz przerzucila
      sie na tate hehe.

      Pozdrawiamy. Kasia i Maja (24.07.2003)
      ________________________________________
      Majeczka maj law smile)))
Pełna wersja