cuciolo
09.01.06, 21:00
Mam 2,5 letnia corke ktora zazwyczaj nie sprawiala problemow jedzeniowych.
Przeszla trudna grype, w efekcie nie jadla prawie tydzien stalych posilkow.
Teraz powoli wraca do normy ale zadowala sie kanapkami i nie chce normalnego
jedzenia. Piewrwszy raz przechodze z moim dzieckiem taki bunt zywieniowy i
nie wiem czy to na efekt skurczenia zoladka czy grymasow czy odreagowania na
pobyt do domu. (choroble przeszla u dziadkow)
Szczerze mowiac miotam sie bo w sobote i wczoraj zjadla staly posilek a dzis
odmowila i boje sie ze nie wrocimy do naszych obiadow. Ostatnia rzecz jaka
dzis zjadla to bulka w porze obiadu i baton po. Dopajac ja mlekiem w nocy?
Czy zostawic sprawy same sobie.
Anka