Jak pomóc czterolatkowi w kontaktach z dziećmi?

12.01.06, 22:36
Mam problem z moim czteroletnim synkiem. Nie chodzi do przedszkola, bo jestem
z drugim synkiem na urlopie wychowawczym. Chodzimy na zajęcia klubu
przedszkolaka, trzy razy w tygodniu popołudniami. Nasz problem polega na tym,
że synek z dużym oporem przyzwyczaja się do dzieci. Na początku nie chciał
wchodzić na zajęcia beze mnie, nie pozwalał mi wyjść z sali. Kiedy już
przekonał się, za każdym razem kiedy pani dawała im jakąś pracę biegł po
mnie. Doszłyśmy z panią do wnisku, że jego problemy nie polegają na tym, że
boi się rozstać ze mną tylko że boi się, że coś mu się nie uda, brak wiary w
siebie. Teraz jest już dobrze, zostaje sam w sali, sam wykonuje świetnie
prace, nie boi się, że coś mu się nie uda. Został jedynie problem w
kontaktach z innymi dziećmi. Nie chce usiąść z nimi w kółku, trzymać je za
ręce, tańczyć. Nawet kiedy dzieci mają czas wolny on bawi się sam, obserwuje,
uśmiecha się, ale wciąż nie potrafi nawiązać kontaktu. Zupełnie nie wiem jak
pomóc synkowi, może macie jakieś pomysły? Może wasze dzieci miały podobne
problemy? Dodam, że synek chodzi do klubu już od września.
    • lolinka2 Re: Jak pomóc czterolatkowi w kontaktach z dziećm 13.01.06, 08:42
      Czekać, w domu zachwycać się jaki jest duży jak sobie ładnie radzi ze wszystkim
      i... kusić jak to fajnie jest bawic się z kolegami w klubiku itp. Czas wydaje mi
      się pomoże, poza tym on społecznie moze być lekko w tył bo nie był od zawsze w
      grupie rówieśniczej (żłobek, przedszkole- te dzieci są lepiej 'wytresowane'
      zazwyczaj w tej materii), natomiast nie uznawałabym tego za jakiś brak
      ewidentny. Dorośnie do momentu kiedy zacznie potrzebować kolegów to się z nimi
      pobawi- i juz. Narazie pomagasz mu chyba najlepiej jak się da.
    • anek.anek Re: Jak pomóc czterolatkowi w kontaktach z dziećm 13.01.06, 20:06
      może też być tak, że nigdy nie będzie lubił zbytniej bliskości i bratania si ę z
      obcymi.
      Na pewno nei rezygnujcie z klubu, ale też nie zmuszaj go do zazyłych kontaktów.
      Ja delikatnie poobserwowałabym, podpytała wychowawcy i podpytałabym syna czy
      jest tam jakaś osoba z którą szczególnie dobrze się czuje. Jeśli ma kogoś
      ulubionego, to postarałabym się o bardziej zażyłe kontakty z tym dzieckiem.
      Maluch nie musi "przyjaźnić się" ze wszystkimi. Zawsze jednak lżej jeśli ma
      kogoś bliskiego. A takiej znajomości w tym wieku często trzeba pomóc.
    • j07222 Re: Jak pomóc czterolatkowi w kontaktach z dziećm 14.01.06, 22:57
      Mój (3,5) podobnie "wchodził" w przedszkole i... dalej to samo. Mamy postęp bo
      rano wychodzi bez ryku, ale wraz z paniami i p. psycholog doszliśmy, że w
      przedszkolu się nudzi. Nie jest jakoś nad wiek rozwinięty, jednak bardziej niz
      jeżdżenie samochodem po dywanie kręcą go puzle i układanki. A może Twoje dziecko
      przyzwyczajone jest do tego, że Ty dostarczasz mu atrakcji, więc z innej strony
      nie działa? Koleżanka, która miała podobny problem, rzuciła dziecko na głęboką
      wodę i zostawiła syna na takich zajęciach. Dwa dni wył. Potem tłukł kolegów.
      Teraz w sobotę chce wychodzić do klubu. NA pewno wiem, że musisz być cierpliwa i
      ten proces nie jest miły.
      Głowa do góry!
    • melinda72 Re: Jak pomóc czterolatkowi w kontaktach z dziećm 15.01.06, 20:46
      Daj mu czas, widocznie jest obserwatorem. U mnie było tak, że młody panicznie
      bał się dzieci i przez całą pierwszą grupę w przedszkolu tylko obserwował i nie
      chciał się z nimi bawić. Nawet nie będę opisywać jego początków w przeedszkolu
      bo to tragedia. Teraz jest w 2 grupie i pędzi do przedszkola, bawi sę z
      wszystkimi, ale jest nieśmiały w stosunku do dzieci. Jego okres przystosowania
      do nowych maluchów jest dłuższy. I choć czasami widzę , że ma ochotę na zabawę
      z dzieckiem nigdy go nie zmuszam, ttylko zachęcam raz lub dwa. Psycholog nam
      powiedziała, że jest typowym obserwatorem i słusznie. Nie martw się będzie miał
      z czasem fajnych kolegów, ale moim zdaniem powinien chodzić cały tydzień do
      przedszkola- to mu pozwoli na częste kontakty z rówieśnikami i szybszą
      możliwość zawierani nowych znajomoći
      Pozdrwaiam M
    • mamaigora2002 Re: Jak pomóc czterolatkowi w kontaktach z dziećm 15.01.06, 21:33
      Mam podobny problem (też jak Melinda). Igor od września chodzi do przedszkola.
      Według pań dzieci mu przeszkadzają. Jest jedynakiem, w domu atrakcyjnie spędza
      czas, oczko w głowie itp. Może tu jest przyczyna. Postępem jest, że już w
      przedszkolu nie popłakuje, czasem rano (szczególnie jak ja go odprowadzam).
      W zajęciach "zorganizowanych" - zabawy w kółku, rysowanie itp. bierze udział,
      natomiast w czasie wolnym - tylko obserwuje.
      Zastanawia mnie to, że tylko w przedszkolu czuje opory przed zabawą z dziećmi.
      Gdy spotyka się z innymi dziećmi w domu - bawią się (ale zdecydowanie lepiej z
      trochę starszymi np. 6 lat).
      Narazie czekam, może coś się odmieni...
      • lusia8 Re: Jak pomóc czterolatkowi w kontaktach z dziećm 16.01.06, 16:42
        U mojego syna też już jest postęp. Zostaje na zajęciach sam, nie wychodzi po
        mnie, kiedy nie rozumie polecenia i ogólnie zauważyłam,że jest badziej pewny
        siebie. Jego pani mówi, że wszystko jest w porządku, uspokaja mnie, że w końcu
        się przełamie i zacznie bawić z dziećmi , ale mi jest go bardzo żal. Widze, że
        dzieci tworzą grupki, bawią się razem, nawiązują przyjaźnie a mój syn albo się
        bawi sam albo siedzi i patrzy. Rozmawiałam ostatnio z mamą chłopczyka, który
        również jest bardzo nieśmiały i nie chce się bawić. Przez okno patrzyłyśmy jak
        jeden i drugi siedzą na podłodze i patrzą. I nic, żadnej inicjatywy. Próbowałam
        go nakłonić, żeby podszedł kiedyś do tego chłopca i z nim się pobawił, jak na
        razie idzie to opornie.
        • anusiahubusia Re: Jak pomóc czterolatkowi w kontaktach z dziećm 28.01.06, 22:05
          Tak mi przyszło do głowy, czy nie mogłybyście się umówić z mamą tego drugiego
          nieśmiałego dziecka? Może jakby byli tylko we dwóch np. w domu, ew. na wspólny
          spacer to by bylo im łatwiej? Czy ma kontakt z innymi dziećmi poza tym klubem
          przedszkolaka? Ale tylko teoretyzuję, bo moje dziecko wkółko kogoś do domu
          zaprasza i jest zapraszane - zawsze był śmiały (na szczęście).
          Powodzenia
    • blou1 Re: Jak pomóc czterolatkowi w kontaktach z dziećm 23.01.06, 12:50
      Czy jest taki klub przedszkolaka we Wrocławiu? A może inne miejsce o podobnej
      funkcji? Mam taki sam problem z moim czterolatkiem, zamierzam zapisać go do
      przedszkola od września ale już chce go przyazwyczajać.
      • pastella Re: Jak pomóc czterolatkowi w kontaktach z dziećmi 23.01.06, 14:25
        Moim zdaniem, nie należy zostawiać problemu aż się sam rozwiąże, a czas może
        działać tylko na niekorzyść. Chyba że w tym czasie stanie się cud i maluch
        trafi na odpowiednią przeczkolankę w małej grupce dzieci.
        Takie maluszki zostawione same sobie w przyszłości mają problemy z
        nawiązywaniem kontaktów z ludźmi, a w samotności ciężko iść przez życie.
        Wypowiadam się na ten temat, ponieważ sama byłam takim dzieckiem.
        Studiując psychologię i pracując z mluszkami doszłam jak po nitce, co było
        powodem moich problemów. Aktualnie obserwuję rodziców którzy popełniają takie
        same błędy jak moja mama i współczuję dzieciom, które będą musiały przejść taką
        drogę jak ja, chyba, że rodzice będą szukać rozwiązania i zmienią punkt
        widzenia na sposób przebywania i komunikowania się z dzieckiem.
        Kochane mamy, rozmowa z odpowiednim psychologiem i praca ze swojej strony
        zaowocuje w przyszłość waszych pociech. Więc nie ma na co czekać.
        Pozdrowieniasmile
        • mamaigora2002 Re: Jak pomóc czterolatkowi w kontaktach z dziećm 26.01.06, 22:20
          Pastella - napisz nam jakie błędy popełniała Twoja mama! Zanim rodzice się
          zmobilizują i wybiorą do psychologa, może coś im podpowiesz.
          Pozdrowienia, MI
        • chalsia Pastella, to napisz co i jak robić ?? !!!!! (n/tx 27.01.06, 21:52
          • pastella Re: Pastella, to napisz co i jak robić ?? !!!!! 28.01.06, 19:40
            Na początek zaznaczam iż każde dziecko i jego sytuacja jest inna, może mieć
            kila punktów wspólnych, ale należy indywidualnie do tego podejść.
            Udzielanie rad tego typu na forum, bez rozeznania dokładnego w sytuacji byłoby
            niewłaściwe.
            Mogę natomiast powiedzieć jaki zasadniczy błąd notorycznie popełaniała moja
            mama. Cały czas słyszałam słowo "cicho", gdy chciałam się wypowiedzieć zawsze
            byłam blokowana, później weszło mi to w krew i rzeczywiście byłam cały czas
            cicho. Znajomi, rodzina mówili: jakie grzeczne dziecko, jakie cudowne, jak
            dobrze wychowane. A ja z tego wszystkiego nie umiałam nawiązać kontaktu z
            dziećmi, bo jak? jak nie potrafiłam z siebie słowa wydusić. Zaznaczam iż z
            wymową nie miałam problemów, tylko bałam się odezwać.
            Proponuję zwrócić uwagę na często powtarzane zwroty i słowa do dzieci i
            zastanowienie się jakie mogą przynieść skutki.
            Druga sprawa to nadopiekuńczość. Tego chyba nie muszę opisywać, mamy czasami
            przekraczają granicę i maluch zostawiony sam sobie nie potrafi się
            zaaklimatyzować w nowym miejscu.
            Myślę, że nie napisałam nic nowego, każda mama o tym wie, lecz nie każda ma
            wystarczającą motywację , aby coś zmieniać. Natłok spraw i brak wsparcia
            prowadzi do poddania się i ciągłego zamartwiania o pociechę.
            Jeśli któraś z mam będzie miała ochotę na korespondencję to proszę pisać na
            priv.
            Za błędy sory, taka naturasmilei pośpiech.
            Pozdrowienia.
Pełna wersja