problem z innymi dziećmi

18.01.06, 12:11
Mam 4,5 letniego syna od dwóch lat chodzi do przedszkola, i tu zaczyna się
problem. Mój syn bawi się sam!
Po powrocie do domu mówi mi że dzieci mu zabierają że on tam kogoś nie lubi....itd
ja staram się jak mogę tłumaczę, kontaktuję się z innymi matkami chodzę z nim
na plac zabaw, wszędzie tam gdzie są dzieci, mimo to on szybko się na obraża
coś mu nie pasuje itd
Rozmawiałam z Paniami z przedszkola ale one też podobno robią co mogą. Jestem
załamana że rośnie mi taka sierota , dziecko które nie będzie potrafiło żyć w
grupie a w szkole bardzo to ważne.
Może ma ktoś pomysł jak pomóc dziecku ja naprawdę już nie wiem co robić
    • lidqa Re: problem z innymi dziećmi 18.01.06, 12:22
      Moze on czuje sie naciskany? odpusc mu, taki ma charakter i juz.
      • pacjent21 Re: problem z innymi dziećmi 18.01.06, 12:24
        boję się że w szkole nie da sobie rady. teraz jak dziecko nie ma kolegów jest mu
        naprawdę ciężko, a dzieci są okrutne dla swoich rówieśników
    • marghe_72 Re: problem z innymi dziećmi 18.01.06, 12:30
      nie naciskaj, bo jak widac osiagasz odwrotny skutek
      rozumiesz,ze sie martwisz.. widocznie Twoje dziecko lubi swoje własne
      towarzystwo (na razie).. gdy będzie miał dosyć ruszy na podbój przedszkola

      Moja córka tez raczej z tych "samotników ".. była. Bo juz nie jest. Obyło sie
      bez nacisków, zachęcania.. sama do tego po prostu dorosła
    • msto05 Re: problem z innymi dziećmi 18.01.06, 12:34
      Moja starsza córka też często na moje pytanie z kim się dzisiaj w przedszkolu
      bawiła, odpowiadała: sama.
      Dopiero w tym roku (III rok przedszkola) zaczęła się trochę bawić z innymi
      dziećmi.
      Nic na siłę.
      • isiak33 Re: problem z innymi dziećmi 18.01.06, 17:31
        Moja mała też ma problemy z uspołecznieniem. Ale u niej to wynika z
        nadwrażliwości sensorycznej i pani psycholog uprzedzała, że może być z tym
        trochę problem. Jeśli to cię mocno martwi namawiałabym cię do wizyty u
        psychologa. Ja długo zwlekałam a nie warto było.
Pełna wersja