kiti5
23.01.06, 19:37
Mojemu 5 letniemu synkowi zdarza się zabrać z przedszkola zabawkę, przy czym
wyjaśnia,że tylko sobie pożyczył.Oczywiście na drugi dzień oddaje zabawkę z
powrotem.Tłumaczę,mu że tak nie można.Ale starcza to na 2-3 miesiące i
sytuacja się powtarza.
Ostatnio jednak zdarzyło się coś co mnie bardzo zaniepokoiło.Otóż zabrał
swojemu starszemu bratu z portfela pieniądze i włożył do swojej
skarbonki.Poradżcie mi jakich argumentów używać w tym wieku,żeby do niego
trafiały.