troche sie przerazilam

25.01.06, 14:52
Witam mam bardzo dobry kontakt ze swoja coreczka (1,9 m) jak niektorzy na nia
mowia "maly mamutek". jest jednak cos co mnie zaniepokoilo, ostatnio
przebywala u nas w domu (50 m2 dwa pokoje) 3 osobowa rodzina przez kilka dni.
Coreczka byla zadowolona bo lubi ich, caly czas sie bawili. I co mnie
przerazilo, przestala sie cieszyc jak wracalam z pracy (co prawda zawsze ja
odbieralam od babci a w domu juz razem z niecierpliwoscia czekalysmy na tete)
bardziej cieszylo ja przyjscie meza. co jakis czas przypomnialo jej sie ze
jestem to przyleciala z jakims buziakiem czy przytulic sie ale to naprawde
bylo nic w porownaniu z poprzednimi jej przyzwyczajeniami. Najgorsze jest to
ze zaczela mnie bic a ja po kilku upomnieniach i tlumaczeniach ze nie wolno
bic mamusi zaczelam na nia kzyczec i tak w kolka. Dzis rano nie chciala umyc
zabkow i moze bym juz to odpuscila gdyby nie wymierzony we mnie cios. ja
znowu sie na nia zdenerwowalam a po chwili sobie uswiadomilam ze chyba za
czesto zaczynam sie na nia denerwowac i wtedy juz obie plakalysmy. powiedzcie
mi co zle robie. wszyscy mi zawsze mowili ze jestem nadopiekuncza i moze to
glupie ale ze za bardzo ja kocham. ja oczywiscie tak nie mysle wszystko z
mojej strony jest bardzo naturalne. Boje sie ze znimi bylo jej lepiej sad
    • leli1 Re: troche sie przerazilam 25.01.06, 17:06
      hej hej..czyzbysmy byli zazdrosni??? smile
      My matki czesto bardzo zaborcze jestesmy. Narzekamy na to ze wyjsc sie nigdzie nie da bo dziecko "trzyma sie spódnicy", ale jak nagle stanie sie inaczej to zaczyna nas to niepokoic. Wiem o czym piszesz bo mialam podobna sytuacje. Moj maluszek przez ostatnie miesiace ciagle mama i mama, czasem narzekałam, ale generalnie lubiłam to. I nagle zmiana przyzwyczajen!!, teraz na tapecie tata. Przykro mi jak woła wieczorem jego a nie jak przedtem mnie. Wiem wiem, nie powinnam tak myslec, ale to silniejsze ode mnie.
      Co wiecej, podobnie jak Ty podswiadomie "odgrywałam" sie na dziecku. Zaczely mnie zlosci jego zachowania. Tak jakbym miala mu to za złe.
      Brzydko, brzydko wieeem.Trzeba nad soba pracowac, bo tak naprawde to nasz problem, nie tych dzieci. Dla nich, ich zachowanie jest jak najbardziej w porządku.
      A co do bicie...moze zbieglo sie to akurat z okresem, jaki przechodzi wiele dzieci wink. Moj synek tez czasem sobie na to pozwala, ale poskramiam go w tych zapędach smile.
      Nie masz sie co bac ze z nimi bylo corce lepiej, Twoje dziecko sie zmienia, niejedno nas pewnie jeszcze czeka, wazne zeby pamietac ze to odrębna istota, majaca swoje upodobania, humory i gorsze czy lepsze dni.
      Bedzie dobrze smile
      • femian Re: troche sie przerazilam 26.01.06, 00:22
        No właśnie, a co zrobić kiedy dziecko bije mamę albo tatę? Mi czasami zdarzyło
        się oddać sad. Synek się przestraszył, płakał, ale sama nie wiem jak reagować
        kiedy dziecko mnie bije...Nie pozwalam mu na bicie, ale kiedy już przesadzi, to
        czasem nie wytrzymuje i daję klapsa albo ostro krzyknę a na koniec mocno
        przytulam, bo nie chcę by płakał.
        • lidqa Re: troche sie przerazilam 26.01.06, 07:01
          Ja nie iwem czy kuba woli ktoregos z nas. Jesli juz to tate. I taką sytuacje
          tzreba wykorzystywac do tego zeby mąz jak najwiecej czasu spedzal z dzieckiem a
          ty zebys mogla sobie ksiazke poczytac smile . Naucz sie cieszyc ze miedzy nimi
          buduje sie dobra relacja. Zobacz, on tak mial caly czas ze coreczka wolala
          ciebie i wtedy wydawalo ci sie to normalne prawda? a przeciez on jest jej tatą!
          Naprawde nie ma czym sie martwic.
          Nie pozwalaj na bicie, reaguj spokojnie ale stanowczo, na pewno nie krzykiem.
          POwinnas stanowczym niskim glosem patrząc w oczy powiedziec: NIE WOLNO i ja np
          od razu zdejmuje go z kolan i odchodze. Co jest wazne? zeby reakcja byla od
          razu nawet jesli uderzy cie delikatnie a nie za 4-tym razem. Musi byc
          natychmiastowa i za kazdym razem. Bodajrze niania w ksiazce jezyk dwulatka
          powiedziala ze jesli dziecko zrobi cos raz to ok probowalo, ale jesli powtorzy
          to 3-ci raz to znaczy ze nasza reakcja jest bledna bo jest tym czego tak
          naprawde dziecko oczekuje. Ona szuka granic w tej chwili a ty jej te granice
          powinnas wyznaczyc. I mąz tez.
      • aniko16 Re: troche sie przerazilam 26.01.06, 14:05
        Wygląda na to, że jesteś dość zaborczą mamą i że jest to ciężkie nawet dla
        dziecka. Taka nadopiekuńczość i nieustanne "matkowanie" mogą ograniczać i
        tłamsić dziecko. Pewno pojawienie się tej obcej rodziny było dla córeczki
        odskocznią i uświadomiło jej, że lepiej mieć mamę z boku a nie ciągle na sobie.
        Dziwi mnie też, że czyjesz zazdrość. Ja za każdym razem gdy dziecko czuło się
        dobrze z obcym, czy np. po raz pierewszy chciał zostać sam u dziadków
        poczytywałam to sobie za sukces wychowawczy i cieszyłam się bo świadczy to o
        kształtowaniu się poczucia bezpieczeństwa o dziecka. Pozwól córce być bardziej
        samodzielną, również w zakresie dobierania sobie towarzystwa. I nie bądź zbyt
        surowa. Nie wierz w te bzdury, że dziecko szuka granic, testuje Cię itp.
        Dziecko traktowane z szacunkiem dla swoich potrzeb odpłaci Ci tym samym.
    • cynta Re: troche sie przerazilam 26.01.06, 12:26
      Ja jeszcze moze dodam ze moim zdaniem im bardziej dziecko jest karane klapsem
      tym bardziej samo "bije" rodzicow czy innych w otoczeniu. Jezeli ty wyrazasz
      niezadowolenie z zachowania dziecka klapsem ono rowniez tak wlasnie wyraza swoje
      niezadowolenie, zwykle uczenie sie na przykladzie. Tak mi wyszlo z obserwacji
      mojej malej.
    • matylda1234 Re: troche sie przerazilam 26.01.06, 13:04
      witam dziekuje wszystkim za odpowiedzi i rady - juz postanowilam opanowac sie i
      nie krzyczec na niunie (bo o klapsach to ja slowem nie wspomnialam bo tego nie
      stosuje). ale fakt musze sie przyznac do jednego zazdrosna bylam jak cholera smile
    • cyborgus Re: troche sie przerazilam 26.01.06, 16:04
      moja uwage zwrocil fakt ze siedzialyscie z coreczka razem i plakalyscie po tym
      jak nakrzyczalas na nia. Wydaje mi sie ze w ten sposob dalas malej dwuznaczny
      przekaz (zrobila cos zlego czy stalo sie nieszczescie?), i przerzucilas na nia
      swoje emocje, a to jest za duzy ciezar dla takiego dziecka. Dzieci potrzebuja
      bardzo jednoznacznych przekazow od rodzicow, wtedy wiedza na czym oprzec
      budowanie swego swiata. Jezeli cos zrobila i ja upomnialas, to chyba naturalna
      konsekwencja ze przez chwile bedzie jej przykro. Nie jest to koniec swiata,
      wrecz chyba prawidlowa reakcja. Natomiast jesli poniosly cie nerwy i uwazasz ze
      nie powinnas na nia nakrzyczec, to jej to powiedz i przepros. Zyskujesz w ten
      sposob: a) mala uczy sie ze jej emocje sa rownie wazne jak twoje b) uczy sie
      trudnej a jakze cennej sztuki przepraszania. Pamietaj zrownowazona mama =
      zrownowazone dziecko.

      mam nadzieje ze nie za bardzo sie wymadrzalam...surprised) ale jakos to zwrocilo moja
      uwage. Powodzenia!
      • matylda1234 Re: troche sie przerazilam 26.01.06, 16:15
        wcale sie nie wymadrzaszsmile ja bardzo dziekuje za wszystkie uwaki i dodam ze
        wszystkie wskazowki i informacje sa dla mnie bardzo cenne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja