mam nadzieję, że sama stwarzam sobie problemy

31.01.06, 15:36
Witam,
Moja (prawie) 3-letnia córka potrafi utrzymać mocz do 15 godzin, tzn.
ostatnie siku przed snem o godz. 18-stej, następne siku dnia następnego około
godz. 8 lub 9-tej i to na moją wyraźną prośbę. Obawiam się jak taka duża
przerwa wpływa na funkcjonowanie układu moczowego i pracę nerek. Na razie
wszystko jest w porządku, ale chciałabym poznać wasze opinie.

Pozdrawiam, Ewa.
    • beta75 Re: mam nadzieję, że sama stwarzam sobie problemy 31.01.06, 17:07
      Hej mam ten sam problem, mam również nadzieję ze to nie problem. Ja mam chłopca
      (3 lata, 2 m-ce) on sika 3 razy na dzień. Wieczorem robi około 20 i rano
      czasami dopiero około 11. Ciągle za nim chodzę i dosłownie proszę aby się
      wysikał i nic. Pytałam sie lekarza i stwierdził ze jak pije tyle ile trzeba
      (dokładnie to nie wiem ile to powinno być, ale staram się czesto podawać coś do
      picia) to nie ma problemu. Na razie nic się nie dzieje. Pa
    • 12345i0 Re: mam nadzieję, że sama stwarzam sobie problemy 31.01.06, 17:12
      u nas jest to samo, mój prawie trzylatek robi siku ok 18.00 i potem nastepnego
      dnia ok 10.00 raz zdazyło sie,ze zrobił siku o 16.00 i tzrymał do 10.00 rano.
      Niedawno byłam z nim u lekarza ponieważ tak jak Ty,tez sie tym denerwowałam.
      Lekarka powiedziała,ze duzo zalezy od tego ile dziecko pije i jeśli niewiele to
      trudno wymagać,zeby sikało co godzine. Przyznała jednak ze przerwa od 16 do 10
      jest za długa.Dla uspokojenia zaleciła badanie moczy jednak nie sugerowała,ze
      coś moize byc nie tak...
      Do mnie mąż tez powiedział,ze stwarzam sobie problemy..oby tak było...
      • verdana Re: mam nadzieję, że sama stwarzam sobie problemy 31.01.06, 18:10
        Niestety, problemy moga być.
        Moja córka w ten sposób dorobiła się przewleklego zapalenia pęcherza. Po
        paroletnich badaniach, z cystografia włącznie lekarka orzekła, że za rzadko
        robi siusiu.
        Jedyny sposób - skłonic dziecko do picia znacznie więcej.
    • lola211 Re: mam nadzieję, że sama stwarzam sobie problemy 31.01.06, 20:03
      Nie, to nie jest stwarzanie sobie problemu.Pecherz powinien byc oprózniany
      czesciej, a juz napewno szybko po nocy.Inaczej moze dojsc do dysfunkcji tego
      organu.Jego nadmierne rozciaganie nie jest wskazane.Zalegajacy mocz to pozywka
      dla bakterii.Moja córka miala tak samo, okazalo sie, ze ma refluks (mocz cofa
      sie do nerek) i jest pod stala kontrola nefrologa.
    • blamblam Re: mam nadzieję, że sama stwarzam sobie problemy 01.02.06, 10:19
      u nas jest podobnie tyle ze widzę ze synkowi chce sie siusiu ale powstrzymuje
      się do ostaniej chwili. dopiero jak juz nie moze wytrzymac idzie do łazienki.
      Jak go zachecić żeby robił częsciej? juz nie mam pomysłów. Po przeczytaniu
      Waszych postów będe dawać wiecej pić ale obawiam się ze to niewiele pomoże.
      Moze bedzie robić częsciej ale pewnie nadal niechetnie. dodam ze synek nie boi
      się łazienki, i raczej nie ma stereu zwiazanego z robieniem siusiu ale kto wie
      co dwulatek moze sobie wymyślić. Może macie jakieś rady?
    • judytak Re: mam nadzieję, że sama stwarzam sobie problemy 01.02.06, 12:48
      jeśli w tym czasie śpi, to może być
      niemniej dobrze jest u dzieci wyrobić zwyczaj, że do łazienki chodzi się nie
      tylko wtedy, kiedy "się chce", ale też obowiązkowo bezpośrednio przed
      położeniem się spać i zaraz po wstaniu (plus przed wyjściem na dłuższy spacer)

      pozdrawiam
      Judyta
    • pade Re: mam nadzieję, że sama stwarzam sobie problemy 03.02.06, 10:03
      Niestety to jest problem. Moje dzieci robioą to samo, tzn bardzo długo się
      powstrzymują od siusiania. A z własnego doświadczenia wiem, ze jest to baaardzo
      szkodliwe.
      W dzieciństwie zachorowałam na zapalenie kłębuszków nerkowych właśnie od
      powstrzymywania się. I lekarka kazała mojej mamie zaprowadzac mnie do wc 5 razy
      dziennie, nawet gdybym miała tam siedzieć i nic nie zrobić. i W końcu się
      nauczyłam. A teraz uczę swoje dziecismile
    • antonina_74 Re: mam nadzieję, że sama stwarzam sobie problemy 03.02.06, 10:38
      Ja mojego syna po prostu gonię do ubikacji bo właśnie tak ok. trzech lat zaczął
      wstrzymywać - potrafił nie iść siku całe 8 godz. w przedszkolu, a potem jak już
      dosłownie "pękał" siusiał w drodze do domu. zaczął robić w przedszkolu dopiero
      jak zanieśliśmy mu tam nocnik, natomiast dalej przed snem i rano trzeba mu po
      prostu przypomnieć i pogonić do łazienki, bo twierdzi że nie chce. A to, jak
      pisały dziewczyny wyżej, nie jest bezpieczne dla zdrowia.
      Natomiast z ciekawostek, moja nastoletnia siostra ostatnio przejechała dystans
      Warszawa-Paryż (24 h w autokarze) bez jednej wizyty w toalecie bo stwierdziła
      że nie musi.
    • lola211 Re: mam nadzieję, że sama stwarzam sobie problemy 03.02.06, 13:07
      Moja córka ma 7,5 roku i w zasadzie od 3 lat non stop musze jej o siusianiu
      przypominac.Jej sie nie chce i 12 godzin.Pol biedy w zerówce, ale odkad poszla
      do szkoly i przebywa tam 8 godz. nie mam nad tym kontroli i nieraz zdarzalo
      sie, ze nie korzystala z toalety w ogole.Nie pomagalo upominanie, kary, nic.Po
      prostu nie pamietala o tym.W koncu jednak wyrobila sobie nawyk i choc raz
      toalete odwiedza.A ja codziennie truje o tym sikaniu.
Pełna wersja