gosia_78
03.02.06, 15:23
Moja córka (2 lata i 8 msc.) zasypia sama w łóżeczku. Problem w tym, że zanim
uda mi się nakłonić ją do tego, aby się położyła urządza nam straszne
histerie. Płacze, usiłuje wyjść z łóżeczka, wszystko z niego wyrzuca, bije
nas. Trwa to dobre 20 min, gdy w końcu się położy to przeważnie jeszcze 2
godziny się wierci, gada sobie, śpiewa, zanim zaśnie.
W dzień jest dokładnie to samo co wieczorem, z tą różnicą, że często jest w
łóżeczku nawet przez 3, 5 godziny, a i tak nie zasypia. Po takim czasie
przeważnie ją wyjmuję, bo bez sensu aby szła spać o 16.
W związku z tym w dzień śpi bardzo rzadko, a wieczorm pomimo długich spacerów
(idzie na swoich nogach)i tak zasypia ok 24. Rano wstaje przeważnie ok 7 - 8.
Moje pytanie jest następujące: czy macie jakiś sposób, aby dziecko chętnie
kładło się w swoim łóżeczku i w miarę szybko w nim zasypiało.
Dodam, aby wszystko było jasne, że gdy już ją uspokoję to wychodzę z pokoju i
czekam, aż zaśnie.
Problem jest dla mnie o tyle istotny, że niedługo będziemy musieli kupić jej
większe łóżeczko, które będzie bez szczebelków, więc będzie mogła sobie
swobodnie z niego zejść, teraz ma jeszcze takie niemowlęce.
Pozdrawiam serdecznie
Gosia