Czy macie jakąś radę na takie zachowanie??????

03.02.06, 15:23
Moja córka (2 lata i 8 msc.) zasypia sama w łóżeczku. Problem w tym, że zanim
uda mi się nakłonić ją do tego, aby się położyła urządza nam straszne
histerie. Płacze, usiłuje wyjść z łóżeczka, wszystko z niego wyrzuca, bije
nas. Trwa to dobre 20 min, gdy w końcu się położy to przeważnie jeszcze 2
godziny się wierci, gada sobie, śpiewa, zanim zaśnie.
W dzień jest dokładnie to samo co wieczorem, z tą różnicą, że często jest w
łóżeczku nawet przez 3, 5 godziny, a i tak nie zasypia. Po takim czasie
przeważnie ją wyjmuję, bo bez sensu aby szła spać o 16.
W związku z tym w dzień śpi bardzo rzadko, a wieczorm pomimo długich spacerów
(idzie na swoich nogach)i tak zasypia ok 24. Rano wstaje przeważnie ok 7 - 8.

Moje pytanie jest następujące: czy macie jakiś sposób, aby dziecko chętnie
kładło się w swoim łóżeczku i w miarę szybko w nim zasypiało.
Dodam, aby wszystko było jasne, że gdy już ją uspokoję to wychodzę z pokoju i
czekam, aż zaśnie.

Problem jest dla mnie o tyle istotny, że niedługo będziemy musieli kupić jej
większe łóżeczko, które będzie bez szczebelków, więc będzie mogła sobie
swobodnie z niego zejść, teraz ma jeszcze takie niemowlęce.

Pozdrawiam serdecznie

Gosia
    • ajk10 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 03.02.06, 15:29
      myslę, że ona po prostu potrzebuje mniej snu niż Ci się wydaje wink
      • saba76 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 03.02.06, 18:43
        Oglądam taki program na TVP2 9kole 16,40 leci „… aniołki” Jest to o problemach
        z dziećmi i jak sobie z tym radzić.
        Był podobny problem dziewczynka nie chciała zasypiać w swoim
        łóżku ,wychodziła ,szła do rodziców , była nadpobudliwa w dzień – przyczyna –
        nieregularny sen/przemęczenie i brak konsekwencji rodziców.
        Myślę ,ze przede wszystkim Twojemu dziecku już nie jest potrzebna drzemka po
        obwiednia ,wiec zaprzestań jej. Wieczorem myślę ,ze kolo 7-8 kolacja ,mycie i
        układanie spać. Może radio/ kołysanki na płycie pomogą – u nas działały. Daj
        jej się powiercić pokręcić w łóżeczku, pośpiewać ,to nie jest nic strasznego,
        moje dziewczyny ze sobą rozmawiają przed snem ( 2li 8mc i 6l5mc)
        • siwosz Chciałem tylko zwrócic uwagę... ;o) 24.03.06, 20:22
          że cięzko opisany przypadek zakwalifikować jako "zasypianie samemu w łóżeczku"
          skoro leży 3,5 godziny, narzeka i nei zasypia ;o)

          Najgorzej walczyć z uprzedzeniami (do łóżeczk ai spania).
          Myslę, że dziecko raczej potrzebuje tego snu w dzień.. tylko ma już w psychice
          wyryty upór przed tym snem.
          (ja sam w dzieciństwie wyrobiłem sobie zamiar wstawania przed 6 rano... i mimo,
          że chcialo mi sie spac jak diabli... i nie miałem siły zwlec nogi z wyra...
          wstawałem i ubierałem się by być "lepszym" niż rodzice wstawający do pracy)

          Może warto po prostu się ei przejmować.. konsekwętnie postepowac i już
    • blamblam Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 06.02.06, 10:34
      potrzebnej est chyba wprowadzenie pewnych zasad, których corka bedzie sie
      musiała nauczyć. pomocny bedzie wiczorny rytuał ktory sami sobie wypracujecie
      w zależności od waszych potrzeb i upodobań. U nas wygląda to tak. Ok 19 juz
      spokojne zabawy, koniec biegania i wygłupów, wygaszam nieco światła. ok 20
      kąpiel, kolacja, mycie zebów, synek idzie doł óżeczka, czytabnie ksiazeczek,
      potem jescze chwilę rozmwiam z synkiem i trzymam go za reke, potem wychodze.
      zassady są takie: po kolacji idzie prosto do łóżeczka (nie ma juz biegania po
      mieszkaniu, nie ma już zabaw zabawkami), jak synek leży w łóżeczku proszę zeby
      był spokojny, tzn nie musi spac moze sobie gadac i sie układac ale nie ma juz
      skakania, wygłupów, wychodzenia z łóżeczka (chyba ze na siusiu). jak za bardzo
      bryka mówie ze jak sie nie uspokoi wyjde z pokoju i przyjdę dopiero jak bedzie
      spokojny i tak też robie az do skutku. Co do dziennej drzemki to moze Twoja
      córka jej rzeczywiscie nie potrzebuje albo przynajmniej nie codziennie, możesz
      robić np 40 min - 1 godz relaks w łóżeczku (moze byc bez spania) żeby dziecko
      odpoczęło ale 3 godz to chyba za duzo na ruchliwego prawie 3latka. Jeśli
      palnujecie zakup nowego łóżeczka przygotujcie na to córkę, pozwólcie jej wybrać
      albo łóżeczko albo nową pościel tak zeby lubiła swoje miejsce.
      • lidqa Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 06.02.06, 10:39
        ja mam pytanie: a co ty robisz jak ona sie te 20 minut awanturuje? - nie
        atakuje cie po prostu jestem ciekawa bo moim zdaniem to wazne
      • sylwia183 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 09.02.06, 17:43
        sposób blamblam jest nieoceniony I w raczej 100% pewny.
        Dobrze też pomaga tradycyjna dobranocka, codziennie można posadzić dzieciątko
        przed tv i tłumaczyć, że jest to baja na dobranoc, PRZYGASIĆ ŚWIATŁA i
        przytulić, później cała reszta wieczornego rytuału i naprawdę ważne NIE
        ROZBAWIAĆ. Po jakimś czasie wszystko się unormuje.
        Moim zdaniem za późno zaczynacie układać małą do snu.
        Natomiast, co do spania w dzień, naprawdę lepiej będzie jak tylko sobie
        odpocznie.
        Troszkę konsekwencji i stanowczości i na pewno się uda.
      • idaiola Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 20.02.06, 10:58
        moja córka dostawała szału w łóżeczku ze szczeblami- gdy miała rok. gdy została
        przeniesiona na normalne łózko problem zniknął. Myślę, ze miała jakąś
        klaustrofobięsmile może to i tobie pomoże? poza tym oczywiście rytuał wieczorny -
        mycie, spiewanie, mleka picie, czytanie książeczki, poglaskanie po głowie,
        wprowadzenie spokojnego, bezpiecznego nastroju, potem zostawialam jej kasetę -
        do słuchania- z bajką. I spała . po prostusmile powodzenia.
    • iza_pedagogika2006 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 06.02.06, 16:47
      Pierwsze co chciałabym omówić, to wspominany przez Ciebie problem wieczornych
      scen u córki. Otóż, zastanawiałaś się może nad tym, co myśli sobie dziecko, gdy
      urządza takie sceny ? Myśli, że w ten sposób zyska akceptację takiego
      zachowania, a rodzice ulegną i ono nie będzie musiało iść spać. Otóż, musicie
      nauczyć się konsekwencji w postępowaniu, bo ona tak naprawdę nie wie
      kto "rządzi" w domu i wykorzystuje swoją histerię do manipulowania Wami. Myślę,
      że aby wyeliminować takie sytuacje postarajcie się o "rozkład
      wieczoru", "rytułał". Dajmy na to: kolacja, kąpiel, dobranocka, książeczka,
      kołysanka i sen. Co się tyczy wychodzenia dziecka z łóżka, to wsadzajcie ją do
      skutku, aż zaprzestanie takiego wychodzenia i histerii. Im bardziej będziecie
      konsekwentni tym szybsze i lepsze efekty. Czasem zdarza się, że problemy z
      zasypianiem wiążą się z innymi problemami: ból, lęk itd. Ale jeśli jesteście
      pewni ,że to grymasy to nie ma miejsca na przekonywanie córki do snu, trzeba
      działać skutecznie i w miarę twardo: kolacja, kąpiel, dobranocka, czytanie,
      kołysanka i za rękę i do łóżka. Bez zbędnych przekonywań i rozpraszania
      dziecka. Jeśli chodzi o te wychodzenie córki z łóżka, to może niech ktoś z nią
      posiedzi zanim się nie wyciszy, ale niech to będzie tylko siedzenie, bez
      mówienia i niepotrzebnego rozpraszania dziecka, chyba, że rozprasza je już sama
      obecność rodzica w pokoju, to wtedy lepiej zaprzestać tego.
      Jak jedno z Was siedzące przy dziecku uzna, że można je opuścić niech wyjdzie z
      pokoju nie zamykając drzwi. Róbcie tak za każdym razem gdy dziecko próbuje
      wyjść z łóżeczka, lub gdy się buntuje. Konsekwencja jest ważna.

      Druga sprawa, którą ktoś wcześniej wspomniał: nie jest regułą że dziecko musi
      spać po obiedzie, bo każde rozwija się inaczej. Skoro Wasza córka nie jest
      zadowolona ze snu w południe to nie kładźcie jej wtedy spać. Niech "przemęczy
      się" cały dzień, a wtedy większa szansa że zaśnie wieczorem szybciej.

      Trzecia sprawa to Wasze wspólne relacje. Musicie oboje jako rodzice stanowić
      siłę. Zastanawiam się, czy dziecko widziało lub słysząło kiedykolwiek jak
      próbujecie się kłócić, gniewacie się ? Czasem nie chce zasypiać, bo pojawia się
      faworyzacja jednego z rodziców i wówczas, gdy córka faworyzuje ojca, to przy
      mamie nie będzie zasypiała. Ciekawe czy zdarza się u Was, że tata czegoś
      zakazuje a mama pozwala ? Bo to również ma wpływ na rozkład dnia, bo jeśli
      rodzice nie są "jednogłośni" i "komplementarni" to nici z sukcesów
      wychowawczych, gdy jedna strona zabrania a druga pozwala-wtedy nie ma rzadnej
      konsekwencji.

      Nie wiem co jeszcze napisać, ale są to takie moje przemyślenia w oparciu o taki
      fajny program, który jest emitowany w TV: "Zaklinaczka dzieci".
      • femian Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 25.03.06, 05:24
        Boshhh, jak można dawać takie rady??? "Wsadzaj do łóżeczka do skutku!", "nie
        daj sobą manipulować", "pokaz kto tu rządzi". Jedynie z czym się mogę zgodzić w
        tych "dobrych radach" to że potrzebny jest jakiś rytuał o stałej godzinie, ale
        na pewno nie w ten sposób. Jak można sie tak nad dziećmi znęcać?????
    • oczko5 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 07.02.06, 14:56
      Piszesz że dziecko w ciągu dnia potrafi przeleżeć w łóżeczku 3,5 godz i nie
      zasypia.
      Wydaje mi się, że ono poprostu nie potrzebuje już spać w południe.
      Twoje dziecko jest już duże i wcale nie musi mieć na to ochoty.
      Takie dziecko potrzebuje raczej zabawy, ruchu, ciekawych zajęć dlatego jeśli
      widzisz,że nie zasypia po 20 - 30 minutach wyjmij je z łóżeczka.
      Piszę to ponieważ tak miały moje dzieciaczki, starsza córka przesała spać w
      południe w wieku 20 miesięcy a młodsza w wieku 18 miesięcy (ona zresztą do dziś
      nie lubi spać). Owszem, zdarzały się dni kiedy kładłam je spać w południe bo
      były nieznośne ale w tym wieku odbywło się to sporadycznie.

      Być może Twoje dziecko jest "przespane" i dlatego wieczorem jest problem z
      zaśnięciem spróbuj przetrzymać dziecko do wieczora, ustal konkretną godzinę
      kolacji, kąpieli, położenia maluszka spać a przede wszystkim zachować ciszę w
      mieszkaniu przynajmniej podczas usypiania.
      Dzieci starsze mogą mieć problem z wieczornym uśnięciem jeśli są pobudzone bądź
      rozbawione one poprostu nie mają czasu spać poniewż nie ma nic nudniejszego niż
      spanie jeśli można grać piłką smile
      Myślę że jak ustalisz pewne zasady usypiania z czasem wszystko się ułoży.
      Pozdrawiam.
    • sylwia12311 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 08.02.06, 17:29
      RADA JEST PROSTA - SPIJ Z DZIECKIEM A TWOJE PROBLEMY SIĘ SKOŃCZĄ. A JESLI Z
      JAKICHS TAM POWODOW NIE MOZESZ TO PO PROSTU USPIJ DZIECKO NP. O 21.00 POTRWA TO
      CO NAJWYZEJ POL GODZINY. POPRZYTULAJ, POSPIEWAJ POCZYTAJ KSIAZECZKE ALBO COS
      OPOWIEDZ , ALBO POGLASKAJ PO PLECACH, POSMYRAJ, POTRZYMAJ ZA REKE - A NIBY
      KIEDY BEDZIESZ JA USYPIAC JAK BEDZIE MIEC 10 CZY 20 LAT???? DZIECI TAK KROTKO
      SA TAKIE MALE...I BYNAJMNIEJ NIE JEST TO ZACHOWANIE TZW.
      ROZPIESZCZAJĄCE....BZDURA....WYLACZNIE BRAK KONSEKWENCJI I POZWALANIE NA
      WSZYSTKO ROZPUSZCZA NAM DZIECI. JA ZAWSZE USYPIALAM MOJA CORKE, I NIEWAZNE CZY
      SPI ZA DNIA CZY NIE [TERAZ MA 2 LATA I 3 M-CE] RYTUAL JEST TEN SAM: NAJPIERW
      KOLYSANIE W RAMIONACH I GWIZDANIE KOŁYSANEK A OBECNIE CZYTANIE BAJEK I SMYRANIE
      PO PLECACH] NIE ZNAM PROBLEMOW Z ZASYPIANIEM A NIE JEST TO DZIECKO TZW.
      GRZECZNE TYLKO UPARCIUCH KTORY SIE SZYBKO NUDZI I JEST UZALEZNIONA OD MAMY. smile))
      • lidqa Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 08.02.06, 20:13
        A ja odkladam dziecko do lozeczka i wychodze sobie - a kubus spiewa gada az
        usnie. I szczerze mowiac wole takie rozwiazanie. Mam czas dla siebie, dla meza,
        moge poprasowac jak dziecko spi...

        Ps My rozumiemy słowo pisane, nie trzeba drukowanymi pisac
    • judytak Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 09.02.06, 12:05
      przede wszystkim nie każ jej leżeć w dzień całymi godzinami, ona to łóżeczko za
      to nienawidzi ;o) dobrze, że kupujecie nowe, samo to pewnie trochę pomoże ;o)

      w dzień, kiedy przychodzi pora spania, mów, że trzeba odpocząć, powiedz jej
      wyraźnie, że nie musi zasypiać, jak nie chce, tyle, żeby leżała półgodziny,
      potem ją wypuścisz
      daj jej coś na ten czas, żeby się spokojnie zajęła, włącz jej muzykę, bajkę na
      CD, albo daj do ręki książeczkę czy lalkę
      jak zaśnie, fajnie, jak nie, półgodziny leżenia naprawdę wystarczy

      wieczorem możesz ją kłaść z jakimś innym hasłem, niż "idziemy spać", niech coś
      ma, co może dostać tylko, jak w łóżku leży (np. opowiesz jej bajkę, pośpiewacie
      piosenki itp.), tym sposobem unikniesz awanturę

      a że jeszcze gada sobie, śpiewa, zanim zaśnie - ten typ tak ma...
      może lepiej ją kłaść wcześniej, zwłaszcza jeśli praktycznie już nie śpi w
      dzień, bo niektóre dzieci im są bardziej zmęczone, tym gorzej zasypiają...

      pozdrawiam
      Judyta
    • gosia_78 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 09.02.06, 16:20
      Dziękuję za wszystkie rady. Zmieniliśmy już łóżeczko, niestety niewiele to
      pomogło. Pierwszego dnia sama się położyła i zasnęła, niestety w miarę jak się
      przyzwyczaiła do nowego mebla sytuacja się powtarza. Mamy oczywiście wieczorny
      rytuał (tak jak piszecie jest to ważne i zdaję sobie z tego sprawe). W momencie
      gdy myjemy zęby po kompieli zaczyna się awantura - wie, że potem bajka i spać.
      Uspokajam ją, czytamy kilka bajek, które ona sama wybiera. Potem buziak,
      zostawiam jaj zapaloną lampkę, która daje tylko półmrok w pokoju i wychodzę.
      Córka zaczyna wrzeszczeć, kopie w meble, zabawki, rzuca się na podłogę. W końcu
      dopada drzwi, wychodzi z pokoju. Konsekwentnie zanoszę ją do łóżeczka. Nie dam
      rady nawet jej przykryć bo już ucieka z pokoju, bo chce do tatusia.
      Niestety Tatusiowi może wejsć na głowę. Wiem, że gdy ona ma zasnąć pod jego
      opieką to ze spania nici. Robi z nim co chce, a mąż nie da jej zapłakać (kiedyś
      mdlała gdy zanosiła się płaczem i on za wszelką cenę nie chce doprowadzić jej do
      takiego stanu). Pewnie dlatego dziecko próbuje wszystko wymusić płaczem, na mnie
      to nie działa więc ucieka do ojca.

      Nie wiem co jeszcze mogę zrobić: ten sam schemat powtarzam co wieczór, a mała i
      tak urządza histerię. Zauważyłam, że jak nie ma w domu męża to nie są one aż tak
      nasilone, wie, że taty nie ma i jej nie uratuje przed niedobrą mamusią.

      Dziekuję Wam za rady.

      lidqa - jak mała histeryzuje, to próbuję do niej spokojnie mówić, aby ją
      uspokoić. Staram się odwrócić jej uwagę, aby zapomniała dlaczego płacze.
      Pokazuję, że za oknem jest ciemno i w inniych oknach też ludzie pogasili światła
      (mamy tam szkołę, więc wieczorem zawsze jest ciemno). Pytam, czy chce jakąś
      maskotkę itd.

      sylwia 12311 - czy Ty dziewczyno naprawdę radzisz serio. Spać z dzieckiem??!!
      Przecież chodzi o to, aby dziecko SAMO potrafiło usnąć, a nie było uzależnione
      od mamy. Przykro mi ale nie zgadzam się z Tobą i Twoimi metodami.

      Pozdrawiam
      Gosia



      • lidqa Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 09.02.06, 16:49
        Gosia wiec wyglada to tak ze jak ona histeryzuje to ty sie nią zajmujesz a jak
        przestanie to ty wychodzisz- powinno byc odwrotnie. Twoj maz szczerze mowiac ci
        przeszkadza, powinniscie miec wspolny front w tym temacie - wlasnie sama
        widzisz ze jak ona wie ze histeria nic nie da to odpuszcza, ale jak wierzy ze
        tata ją uratuje ... Ale wiem ze trudno takiemu cos wytlumaczyc... Ja swojemu to
        w TV pokazalam i uwierzyl w moje metody, ale tego programu juz nie ma.

        Jedyne co mozna ci poradzic to konsekwencja sad dobrze robisz. Ja bym nawet nic
        nie wyjasniala. Siedzialabym i czekala az sie uspokoi i tyle, zeby dziecko nie
        widzialo ze histeria robi na tobie wrazenie. Ona cos przez nią uzyskuje. A z
        drugiej strny bardzo bym wzmacniala jej dobre zachowania, niech nie walczy z
        tobą tylko zobaczy jak jest fajnie jak mama jest z niej zadowolona.

        I konkretny opis sytuacji z TV- dziewczynka lat 3. Ta sama akcja co u ciebie.
        Kupili specjalną lampke i poweidzieli ze to swiatelko wrozki i caly dzien ją na
        tą wrozke nakrecali. Ale sie i tak zorientowala ze chcą polozyc ją spac wiec
        byl ryk. Rodzice z nią byli ale nie rozmawiali. W koncu usnela a rano dostala
        prezent od wrozki. U nich to trwalo 4 dni- w sumie tylko 4 i az 4. Ale
        konsekwentnie- ona wychodzila oni ją spowrotem do lozka. Ona w nocy do nich a
        oni ją do siebie.
        • varia1 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 09.02.06, 19:26
          a czy całe to zasypianie to nie jest twój problem, a nie dziecka?
          są dzieci, które po prostu same ustalają sobie rytm dnia i to co robisz na siłę męczy i ciebie i dziecko.
          odczaruj trochę tę sytuację, wrzuć na luz
          przez kilka dni poobserwuj córeczkę
          spanie z dzieckiem to nie jest rozpieszczanie tylko budowanie silnej więzi, która, oj przyda ci się, kiedy twoje dziecko będzie miało naście latsmile

          moja córeczka nigdy nie chciała spać w dziecinym łóżeczku, kiedy była całkiem mała, spała głównie z nami w "gnieździe" , jak miała ok 2 lata , wstawiliśmy dorosłe łóżko - bez problemu się tam przeniosła

          nie kładliśmy spać na siłę - wyczuwaliśmy jej rytm, zmieniający sie wraz z wiekiem
          spróbuj sie w córeczkę wsłuchać...
          powodzeniasmile
          Matka Zosi

      • judytak Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 09.02.06, 22:09
        jeśli już tak długo jest tak źle, to ja bym odpuściła na kilka miesięcy
        po prostu siedziałabym w tym pokoju, czytałabym sobie coś przy małej lampce, na
        każde "zaczepki" dziecka odpowiadałabym tylko "ćśśśś..."

        może po prostu jeszcze nie czas...

        pozdrawiam
        Judyta
    • luleczka1 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 13.02.06, 14:39
      myślę że ona nie potrzebuje już dziennej drzemki. nie wyobrażam sobie trzymać
      dziecko przez 3 h w łóżeczku. ja jak widzę że mała nie zasypia w ciągu 10 - 15
      minut daję jej luz i czekam aż się zmęczy.
    • aniko16 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 13.02.06, 15:46
      "Zasypia sama w łóżeczku"? To raczej Ty na siłę zmuszasz ją do tego. Przypomina
      mi to metodę "wysadzania" czyli przetrzymywania dziecka na nocniku po
      kilkanaście minut bez względu na to czy odczuwa potrzeba fizjologiczną czy nie.
      Własne łózko stało sie do córki nie miejscem wyciszenia i relaksu ale niemalże
      miejscem kaźni. Dobrze że chociaż mąż nie podziela Twoich metod i przynajmniej
      dziecko ma jakąś :deskę ratunku". Pewno nie podoba Ci się to co piszę ale skoro
      prosisz o opinie na forum to ja przedstawiam swoją. Sen, jedzenie, załatwianie
      się są to sfery nad którymi dziecko powinno mieć kontrolę od dnia narodzin i
      jakikolwiek przymus w tych sprawach prowadzi do zaburzeń: utraty normalnego
      apetytu, naturalnego zapotrzebowania na sen, moczenia nocnego ... Chyba moje
      metody zdają egzamin bo mam dziecko które od urodzenia niemalże przesypia całe
      noce, dobrze je, jest pogodne, ufne, spokojne... Na tym etapie nie widzę innego
      sposobu jak zupełne odpuszczenie sobie na parę m-cy "rytuału" kładzenia spać
      który budzi tak gwałtowny sprzeciw i pozwolenie aby dziecko zasypiało wtedy gdy
      zmorzy je sen, choćby w salonie przed telewizorem. Albo przenoszenie
      zasypiającego dzieka i kładzenie się razem z nim w łóżku aż do całkowitego
      zaśnięcia. Twoje córka to jeszcze b. małe dziecko i nie powinnaś fundować jej
      tak dużych niepotrzebnych stresów. Zupełnie nie wyobrażam sobie dziecka
      histeryzującego przez 20 min (a nawet przez 5!)Rady utwierdzające Cię
      w "konsekwencji" pozostawiam bez komentarza.
      • femian Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 25.03.06, 05:38
        Wreszcie jakiś mądry głos w dyskusji. Zgadzam się z Aniko, ja t bym jeszcze
        dodała, że owszem rytuał mógłby sie sprawdzić nawet codziennie o godz 20-21 ale
        tylko poprzez zasypianie w obecności mamy lub ojca. Ja się dziwię,ż e osoby co
        mają w nicku "pedagogika" mogą dawać tak idiotyczne porady. Czy tym osobom
        sprawia przyjemność znęcanie sie nad dziećmi??? Współczuję wszystkim dzieciom
        skazywanym przez tych wszystkich "konsekwentnych", "nie dających sobą
        manipulować" rodziców.
        • femian Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 25.03.06, 05:39
          zapomniałam dokończyć, że wspólczuje tym dzieciom, ze tak konsekwetnie każecie
          im cierpieć.
    • inga17 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 16.02.06, 10:24
      Piszesz, że Ona zasypia o 24 a budzi się ok. 7-8? Oznacza to,że śpi na dobę 7-8
      godzin? Bardzo mało na dziecko w tym wieku, ale różne rzeczy się zdarzają. Ja
      bym zrobiła tak, że kategorycznie skończyłabym z drzemką, czy jakimkolwiek
      odpoczywaniem w dzień (żadnego leżenia w łożku w ciagu dnia, proponowania,
      kładzenia Jej tam spać. Po prostu koniec, spanie w dzień nie istnieje). Potem
      przesunęłabym nieco rytuał przed spaniowy - jeśli dziecko zasypia po 2
      godzinach od położenia, to po co ma bez sensu leżeć w łóżku i się nudzić? Łóżko
      służy do spania. Wiec kąpiel i cała reszta odpowiednio później (po to, żeby
      skrócić zasypianie). I wtedy przez jakiś czas (3-4 tyg) zapisywałabym sobie
      godziny położenia Jej do łóżka, zaśnięcia i obudzenia. I zobaczyłabym, ile Ona
      tak naprawdę potrzebuje snu, czy nadal jest to 7-8 godzin, czy może nieco
      więcej. I trzymałabym się jakiegoś optymalnego schematu dostosowanego do
      potrzeb dziecka. Mogło by się oczywiście okazać, że Twoje dziecko spałoby nadal
      po 7-8 godzin na dobę bo tylko tyle snu jest Jej potrzebne. I wtedy pozostaje
      jedynie się z tym pogodzić...
      pozdrawiam, Inga
      • al.lee.gator Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 17.02.06, 04:11
        Moja coreczka za tydzien konczy 4 lata,a dopiero 3 noc zasypia sama.Do tej pory
        siedzialam w jej pokoju,czytalam sobie,trzymalam za raczke az zasnela.Potem
        wychodzilam,czasami przychodzi do nas w nocy,wtedy ja zabieram do jej pokoju i
        przewaznie juz wtedy spie u niej do rana.3 latka to jeszcze maluch,moze sie
        czegos boi,siedz przy niej az zasnie,co ci szkodzi,tak jak ktos pisal,dzieci
        tak szybko rosna,kiedys bedziesz chciala sobie z nia posiedziec a ona nie smile
    • gosia_78 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 17.02.06, 13:36
      Dzięki za Wasze przemyślenia i propozycje.

      Pozdrawiam serdecznie
      • guderianka czarodziejskie drzwi 17.02.06, 14:38
        czarodziejskie drzwi?Najpierw opowiedz bajke ze przy czarodziejskich drzwiach
        są wspaniale sny.....-zapal światło w przedpokoju i rozchyl drzwi pokoikusmile
      • bulkaz Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 17.02.06, 21:45
        Posiedzenie razem z dzieckiem w pokoju jak się położy naprawdę daje efekt. Moje
        dzieci się kładą do łóżka, opowiadam bajkę, albo chwilę rozmawiamy, potem mówię
        że mama idzie się kąpać a one w tym czasie zasypiają. Tylko, że muszą być
        śpiące. Dlatego ze spania w dzień zrezygnowaliśmy gdy miały ok. 2 lata. Doszłam
        do wniosku, że lepiej pomęczyć się w dzień w zamian za spokojny wieczór,
        drzemka popołudniowa oznaczała szaleństwa do min.23 i potem kłopoty z
        zasypianiem. Dla mojej córci ważna jest też przytulanka, trochę z nią
        porozmawia, pośpiewa i zasypia.
        • cynta Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 17.02.06, 23:03
          Zgadzam sie z mamami ktore radza wyluzowac, odkrecic i podarzyc za potrzeba
          dziecka. Te cale konsekwencje, manipulowanie przez dziecko itp. bzdety
          wymyslili sobie rodzice ktorzy potrzebuja sobie znalezc czas dla siebie i nie
          wiedza jak.
          Faktycznie spanie w ciagu dnia mozesz sobie odpuscic. Odpoczywanie moze byc. A
          wieczorem wszystko zmien, nie kap (niektore dzieci ozywiaja sie po kapieli i
          lepiej je kapac rano), daj zasnac przed telewizorem jak juz jedna mama
          wspomniala, albo w waszym lozku, albo daj ojcu uspic. Zapytaj gdzie mala
          chcialaby spac, moze sama jakas odpowiedz ci podsunie. No i ja polecam
          ogladanie Baby Einstein ktore moim zdaniem dziala dosc magicznie na dzieci.
          • lidqa Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 18.02.06, 11:37
            Te cale konsekwencje, manipulowanie przez dziecko itp. bzdety
            > wymyslili sobie rodzice ktorzy potrzebuja sobie znalezc czas dla siebie i nie
            > wiedza jak.

            big_grin big_grin big_grin

            A to cale spanie z dzieckiem i tlumaczenie tego jego potrzebami wymyslili
            rodzice ktorzy sobie nie radzą i dorabiają do tego ideologie big_grin
            • zoe7 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 18.02.06, 12:00
              Nie radzą sobie z czym? To raczej oni są zadowoleni i nie pytają zrozpaczeni na forum co zrobić żeby dziecko dało im wreszcie spokój wink
              Pozdrawiam - D.
              • lidqa Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 18.02.06, 12:37
                Wlasnie pytają. Co jakis czas pojawia się wątek o 4-latku ktory spi z
                rodzicami, 3- latku. Mysle ze czesto sie wstydzą ze starsze dzieci tez nadal z
                nimi spią. A moje dziecko spi samo i super sie z tym czuje i swietnie przesypia
                całą noc i nie budzi sie...

                Ostatnio przeczytalam o tescie na to czy dziecko jest pewne milosci rodzicow.
                Jesli rodzice sie przytulają to dziecko wchodzi pomiedzy nogi albo podchodzi i
                przytula rodzicow. Moje dziecko podchodzi do nas i przytula nas oboje wiec test
                zdalo..
                • lidqa Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 18.02.06, 12:37
                  A raczej ja zdalam tescik jako matka
                • femian Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 25.03.06, 05:50
                  Mój 4 latek śpi ze mną, ale dlaego bo tak lubię a nie, że sobie nie radzę z
                  nim. Ja nie widzę przeszkód aby dziecko zasypiało przy rodzicu, ale oczywiście
                  dobrze jest, kiedy dziecko śpi w swoim łóżeczku i na pewno się tego nauczy jak
                  się będzie do tego odpowiednio podchodziło. Mój już powoli załapuje, ale nigdy
                  bym go nie zmuszała do samodzielnego zasypiania bez utulenia, przeczytania
                  bajki, pogadania itd... Zasypia przy mnie i tak jest dobrze, sama sie z tym
                  lepiej czuję...
            • cynta Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 18.02.06, 20:30
              no wlasnie o to chodzi ze w tym moim podejsciu nie ma zadnej ideologi: dziecko
              chce ze mna spac? to spi, a jak nie chce to nie spi...
              • cynta Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 18.02.06, 20:33
                cynta napisała:

                > no wlasnie o to chodzi ze w tym moim podejsciu nie ma zadnej ideologi: dziecko
                > chce ze mna spac? to spi, a jak nie chce to nie spi...

                Zle mi sie wklejilo, mialo byc pod "ideologi"
                • anula993 Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 20.02.06, 19:26
                  moim zdaniem mala jest wieczorem bardzo zmeczona i ma problem z zasnieciem,
                  maluchy nie radza sobie ze zmeczeniem, reaguja placzem, histeria, mysle ze
                  potrzebny jest wieczorny rytual(pisaly o tym dziewczyny), wczesniejsze
                  chodzenie spac, proponuje nakleic jej nalepki fluorescencyjne, ktore moze ja
                  zainteresuja gdy swiatlo jest zgaszone
    • femian Re: Czy macie jakąś radę na takie zachowanie????? 25.03.06, 05:09
      Małgorzato! Nie znęcaj się tak nad swoim dzieckiem! Mój synek od kiedy skończył
      2,5 roku w ogóle nie śpi w dzień, wieczorem chodził spać ok 8, ale oczywiście
      ze mną i dzięki temu dziecko zadowolone, ukochane i spokojne sobie zasypiało. W
      dzień sporadycznie zdarzało się że zasnął ale nigdy sam! Nie wyobrażam sobie,
      aby go wkładać do łóżeczka ze szczebelkami jak do wiezienia i kazać
      samodzielnie zasypiać. Każde dziecko potrzebuje czułości, poczucia
      bezpieczeństwa a takie skazywanie dziecko na łóżeczko i spanie w nim samemu bez
      przytulenia to jest jak jakaś kara! Nie dziwię się, że córka się tak zachowuje,
      sama dostałabym histerii gdyby mi kazali spać w ten sposób. Pomyśl jak Ty byś
      się czuła na jej miejscu.
Pełna wersja