córeczka bardzo się zmieniła - na gorsze!

13.02.06, 16:19
W styczniu moja córeczka skończyła roczek. Od tego czasu nie wiem co się z nią
dzieje. Zachowuje się jakby ją ktoś zaczarował. Żadne zabawki jej nie
interesują, nie bawi się ani sama ani ze mną. Wcześniej uwielbiała bawaić się
piłką teraz nawet na nią nie spojrzy. Gdy ją wołam (ja lub ktoś inny) w ogóle
nie reaguje, jakby była głucha, nie przytula się. Wcześniej wykonywała proste
polecenia np: przynosiła butelkę od picia, gdy ją o to porosiłam, pokazywała
jak robi kotek lub piesek, jaka jest duża itp. W tej chwili nie robi żadnej z
tych rzeczy. Lekarz wykluczył niedosłuch i autyzm bo mała nawiązuje kontakt. W
domu też nic się nie zmieniło. Zastanawiam się co mogło wywałać takie zmiany w
jej zachowaniu. Ograniczyłam jej oglądanie Teletubisi (mogła by to robić 24h
na dobę). A może to normalne, może po prostu ma teraz taki okres. Moja mama
twierdzi,że przesadzam, ale czasami wychodzę z siebie gdy taki szkrab
zachowuje się jakby miał mnie w ..... . Czasami mam ochotę wrzasnąc jej prosto
do ucha żeby zareagowała (oczywiście tego nie robię). Na ulicy gdy ktoś
podejdzie do wózka jest wielki ryk, krzyk i histeria. Zastanawiam się czy to
może być moja wina. Może poświęcam jej zbyt dużo uwagi (jestem z nią 24h na
dobę) i po prostu ona jest mną znudzona. Sama już nie wiem co o tym myśleć i
co robić. Proszę o podpowiedź jak mam postępować.
    • nangaparbat3 Re: córeczka bardzo się zmieniła - na gorsze! 13.02.06, 16:53
      Wcześniej wykonywała proste
      polecenia np: przynosiła butelkę od picia, gdy ją o to porosiłam, pokazywała
      jak robi kotek lub piesek, jaka jest duża itp. W tej chwili nie robi żadnej z
      tych rzeczy.
      MOze po prostu uznała, że nie chce byc tresowaną małpą.
    • misia311 Re: córeczka bardzo się zmieniła - na gorsze! 14.02.06, 08:30
      ja bym dziecku dała możliwość zabawy w towarzystwie innych dzieci - wiadomo, że
      w tym wieku dzieci nie bawią się ze sobą tylko obok siebie ale to będzie coś
      nowego do obserwacji, poza tym taka zmiana w zachowaniu...
      może dla pewności skonsultuj z innym lekarzem albo specjalistą np. neurologiem
      lub psychologiem dziecięcym - niekóre choroby ujawniają się później
      Ale...ja bym chyba jednak zaczęła od propozycji nowych (innych) zabaw i
      próbowała kontaktować z innymi dziećmi i obserwowała ją w takich sytuacjach
    • mcclaud Re: córeczka bardzo się zmieniła - na gorsze! 14.02.06, 11:51

      • myelegans Re: córeczka bardzo się zmieniła - na gorsze! 14.02.06, 18:48
        Twoja corka po prostu rosnie, dojrzewa i wykazuje zupelnie typowe dla wieku
        zachowania. Rosnie w niej poczucie niezaleznosci, teraz to juz nie ona i mama
        to jedno, ale ona to jedno. Poza tym naciaga i sprawdza swoje limity, na ile
        moze sobie pozwolic, jednoczesnie oczekujac wprowadzenia limitow zachowan,
        ktore wie, ze sa niedopuszczalne.
        To tez jest sposob na przyciagniecie uwagi, dzieci robia to dobrym i zlym
        zachowaniem, czesto zlym zachowaniem otrzymujace uwaga rodzicow koncentruje sie
        na nich natychmiast i jest intensywniejsza.
        Poza tym w tym wieku ciekawosc i chec eksplorowania otoczenia nie ma granic.
        Dzieci sa malymi naukowcami, przeprowadzajacymi eksperymenty caly czas.

        Zamiast sie martwic niepotrzebnie, uszanuj coreczke i jej rosnaca niezaleznosc,
        zamiast to potepiac, dzieci czuja dezaprobate ich zachowac i pewne zachowania
        beda eskalowac. W tym wieku dzieci potrzebuja kontaktu z innymi dziecmi i
        osobami poza bliska rodzina: mozesz pomyslec i zlobku na kilka godzin dziennie,
        albo zapraszac mame/mamy z dziecmi w podobnym wieku.

        Tu gdzie mieszkam bardzo popularne sa "play groups", albo w jakims osrodku,
        albo organizowane przez mamy w domach. Pomaga to w ksztaltowaniu relacji
        towarzyskich i miedzyludzkich malych ludzi. Dzieci w tym wieku co prawda nie
        bawia sie razem, ale sie obserwuja i ucza co ich, co nie ich, potrzeby
        dzielenia, czekania na swoja kolejke.
        Z punktu widzenia psychologii juz 1.5roczne dziecko potrzebuje regularnego
        kontaktu z rowiesnikami.

        Jest mnostwo ksiazek i mnostwo technik, jedna z nich jest polskie tlumaczenie
        Brazeltona, poszukaj na amazon
        powodzenia
Pełna wersja