abatka32
23.02.06, 12:18
O takim związku mówiła mi psycholog z przedszkola kiedy opowiedziałam jej o
swoich problemach z prawie 7-latką. Córka najchętniej byłaby ze mną, nie
chce, żebym nigdzie wychodziła. Nawet gdy idę do sklepu i zostaje z tatą lub
babcią to musze pokazać na zegraku o której wrócę. Ja muszę
usypiać,zaprowadzać do przedszkola, odbierać. A co jest najgorsze - teraz jak
jej znikam z oczu w mieszkaniu - to zaraz mnie szuka (jak małe dziecko).
Na razie jeszcze nie pracuję (od prawie 7 lat na wychowawczym), jestem w domu
z młodszą córką (prawie 4 lata). Teraz szukam pracy i może samo jakoś się
rozwiąże. Pani psycholog radziła, aby powoli stwarzać sytuacje, aby była
samodzielna.
Czy macie jakkieś swoje sposoby na taką sytuację?