Fantazjowanie i zmyslony kolega

23.02.06, 20:40
Witam moj trzy latek ma ogromnie rozwinieta wyobraznie, pocztkowo cieszylismy
sie z tego bardzo ale teraz juz nie jestesmy w satnie rozroznic co jest
fikcja a co nie zmysla o wszystkim , opowiada takie historie przekonany ze to
co mowi to sie zdarzylo naprawde. Opowiada o sobie ze cos tam robil np.
skaklal z samolotu uwalnial misia z jaskini olbrzyma. Wymyslil sobie kolege
Brtusia, ktory wszytsko z nim robi opowiada nam o nim co razem robili kim sa
jego rodzice gdzie mieszka jakie ma zabawki itp. Takiego chlopca nigdy nie
poznalismy,nie bylo nigdy kogos takiego w jego przedszkolu. 6 tyg. temu
urodzil sie nam synek starszy okropnie go kocha nie daje sie nawet dziadkom
do niego zblizac. Napewno mialo to dzy wplyw na niego, ale fantazjowal juz
wczesniej. Czy udac sie znim do psychologa jak reagoawc na te wszystkie
niestworzone historie na tego kolege? Pomozcie? nie chce popelnic bledu
ztlumic tego zabic tej fantazji ale moze ograniczyc co mu mowic ?
    • mamiliuli Re: Fantazjowanie i zmyslony kolega 23.02.06, 22:10
      Witam smile
      Emilka ma w tej chwili 3,5 roku - i już właściwie przechodzi - a zaczęło się
      mniej więcej rok temu. Najpierw pojawiła się koleżanka Paulinka, potem Sylwia,
      Ola, Ania i jeszcze dwie, których imion już nie pamiętam. Rozmawiała z nimi,
      opowiadała o nich - biegała z nimi na spacerze za rączkę - wyglądało to tak
      jakby biegnąc naprawdę trzymała niewidziane dziecko jej wzrostu za rękę. Też
      się trochę martwiłam - zwłaszcza kiedy się właśnie okazało, że wychodzę na
      spacery z całą czeredką dzieci a nie tylko z dwójką moich własnych - a na
      dodatek sześcioro z nich jest niewidzialnych smile
      Minęło - właściwie bez śladu - czasami jeszcze rozmawia z wymyślonymi dziećmi -
      ale już mają imiona koleżanek i kolegów z przedszkola - zresztą zaczęło
      przechodzić właśnie jak poszła do przedszkola. Wg mnie - nie ma się czym
      martwić, jeśli oprócz tego dziecko jest pogodne i kontaktowe - gorzej jeśli
      amyka się w tym urojonym świecie - u nas tak nie było - powodzenia więc w
      ujarzmianiu niewidzialnych przyjaciół smile
      • verdana Re: Fantazjowanie i zmyslony kolega 23.02.06, 22:26
        Nic nie robić! Dziecko ma rozwinietą wyobraźnię, to nalezy się cieszyć, a nie
        ją tłumić.
    • jola_ep Re: Fantazjowanie i zmyslony kolega 24.02.06, 19:34

      > Wymyslil sobie kolege
      > Brtusia, ktory wszytsko z nim robi

      Moja starsza córka w wieku 3-4 lat za przyjaciela Dobrego Wilka - zawsze
      stawał po jej stronie i potwierdzał, że trzeba jej koniecznie dać to, o co
      prosi wink
      Synek już w wieku 2,5 lat miał za przyjaciela Bonda (akurat w TV był film o
      Bondzie wink ).
      Zmyśleni przyjaciele byli, towarzyszyli naszym dzieciom, a potem stopniowo i
      powoli odeszli. Widocznie przestali już być potrzebni wink Teraz czasem
      wspominamy ich z sentymentem smile

      A zmyślone czyny są też czymś naturalnym - mój 4 letni siostrzeniec niedawno z
      zapałem opowiadał, że to on zamontował te anteny na dachach mijanych domów smile

      >Czy udac sie znim do psychologa

      Nie wiem, ja po prostu wyczytałam, że okres fantazji jest normalnym etapem, że
      nie należy z nim walczyć - bo i po co? Zresztą moja mama też mi to samo
      powtarzała smile))

      > jak reagoawc na te wszystkie
      > niestworzone historie na tego kolege?

      Myślę, że tak jak na inne opowieści dziecka.

      Pozdrawiam
      Jola
    • zimna2 Re: Fantazjowanie i zmyslony kolega 24.02.06, 21:10
      Witam!
      Julia gdy miala 3-4 lata miala zmyślonego kolegę o imieniu Argan.
      To Argan krzyczal a nie ona, z nim bawila się w piaskownicy, on byl ojcem jej
      lalek w ogóle opowiadala o nim niesamowite historie, później na krótko pojawila
      się koleżanka o imieniu Argana i niebawem obydwoje poszli w zapomnienie.
      Teraz Julia ma 8 lat i wcale ich nie pamięta tylko śmieje się sama z siebie jak
      jej o tym opowiadam.

      Kasia - mama Julii i Maksia
      • sylwia183 Re: Fantazjowanie i zmyslony kolega 26.02.06, 01:45
        bardzo typowe zachowanie dla dziciaczków w tym wieku, sama niedawno
        dowiadywałam się, co nieco na ten temat, Mój szkrab ma trzy lata i wymyśla
        takie cuda, że czasami jak bawi się sam w swoim pokoju to mam wrażenie, że
        towarzyszy mu pół przedszkola. Ponadto badzo lubi przekładać na swoje zabawy
        zachowania i pomysły z bajek np. jak czytamy przygody puchatka o hefalumpach to
        mały później pół dnia poluje na nie i wymyśla cuda ile to nie złapał i czego to
        nie używał do połowów.
        MUważam, że takie zachowania są bardzo pozytywne i powinniśmy dbać aby
        wyobraźnia naszych dzieci nadal się rozwijała.
    • dosiamamafilipa Re: Fantazjowanie i zmyslony kolega 26.02.06, 20:55
      wielkie dzieki
      dzieki wam wiem ze to norma i ciesze sie z wyobrazni synka nawet postanowilam (
      jak wieczorami znajde czas i zapamietam te wszystkie jego przygody) spisywac po
      krotce te jego historyjki zeby potem kiedys mu dac ten zeszycik i razem sie z
      nim posmiac
      pzdr.
      dorota
    • iga83 Re: Fantazjowanie i zmyslony kolega 27.02.06, 01:37
      moja pięcioletnia siostrzenica ma za to "koleżanke"-która wszystko rozwala,
      niszczy, psuje, burzy..., zdarza sie, ze ta kolezanka, popycha inne dzieci,
      bije (gdy nasza Mała sie uderzy-mowi, ze to ją kolezanka uderzyła)
      i tym sposobem rodzice Małej przepuszczają jej płazem wszystkie psoty. moim
      skromnym, i nie branym pod uwagę zdaniem jest, ze Mała powinnna poczuc smak
      odpowiedzialnosci i zostac jakos pouczona o złym zachowaniu (nie mam na mysli
      kar cielesnych, ale brak bajki, cukierka, itp. chyba można przemyslec...)
      Co Wy o tym myslicie? czy jest w porzadku takie postępowanie z dzieckiem? czy
      Wasze 5-6 letnie dzieci tez tak sie zachowują?

      mimo wszystko jednak uwazam, ze bezlitosne i brutalne jest powiedzenie-Nie ma
      żadnej wymyslonej Eweliny (pierwowzór chyba wzięty z przedszkola), przeciez
      wiem, ze to ty zepsułas!

      Z góry dziekuje za pomoc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja