maksimum 01.03.06, 04:20 Czy wczesne czytanie i pisanie sa wystarczajaca oznaka? Czy sprawne rozwiazywanie puzzle w wieku 3 lat? No i gdzie sie zaczyna geniusz a koncza wysokie zdolnosci poparte pracowitoscia? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
juliaaaaa Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 07:34 Nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się, że geniusz to ktoś wybitnie zdolny w jakiejś dziedzinie. Np. dziecko siada do pianina i po usłyszeniu kilku dźwięków umie coś zagrać. Albo po zrozumeiniu podstawowych procesów dodawania i odejmowania, samo dochodzi do tego, co to mnożenie i dzielenie. Geniuszem nie nazwałabym dziecka, które po wielu godzinach ćwiczeń i przy dobrym słuchu, umie bezbłednie zagrać trudne utwory. Ale to tylko moja definicja geniusza. Może psycholog dziecięcy podpowie Ci bardziej fachową. Dla mnie wczesne czytanie lub układanie puzzli nie są oznaką geniusza, lecz zdolnościami akurat w takim kierunku, umiejętnością skupienia na dłużej uwagi oraz zainteresowaniem akurat w tym kierunku, a nie innym. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 07:52 juliaaaaa napisała: > Nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się, że geniusz to ktoś wybitnie zdolny w jakiejś dziedzinie. Np. dziecko siada do pianina i po usłyszeniu kilku dźwięków > umie coś zagrać. Albo po zrozumeiniu podstawowych procesów dodawania i > odejmowania, samo dochodzi do tego, co to mnożenie i dzielenie. Tez bym sie przychylal do takiego sformulowania. Spotyka sie dzieci,ktore genialne muzycznie w wieku 10 lat a pozniej nikna z horyzontu. Michael Jackson byl dobry muzycznie jako dziecko i zobacz co sie z niego zrobilo? Paul McCartney moze nie byl genialny,ale dzieki swojej pracy jest kims. newsfromrussia.com/science/2004/06/18/54440.html > Geniuszem nie > nazwałabym dziecka, które po wielu godzinach ćwiczeń i przy dobrym słuchu, umie > bezbłednie zagrać trudne utwory. Ale to tylko moja definicja geniusza. Może > psycholog dziecięcy podpowie Ci bardziej fachową. Byla kiedys na forum dyskusja jaki procent dzieci mozna uznac za geniuszy. Wg mnie jest to ulamek procenta a i tak najwazniejsze jest nastawienie sie na dluga i ciezka prace,bo talent bez pracy to niewiele. > Dla mnie wczesne czytanie lub układanie puzzli nie są oznaką geniusza, lecz > zdolnościami akurat w takim kierunku, umiejętnością skupienia na dłużej uwagi > oraz zainteresowaniem akurat w tym kierunku, a nie innym. Zauwaz,ze w Polsce jest duzo bardzo zdolnych dzieci,a jak wchodza w zycie dorosle,to ich talenty marnieja bezpowrotnie. Czyzby brak wlasciwej selekcji czy luki w wychowaniu? > Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwpal Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 08:20 >Zauwaz,ze w Polsce jest duzo bardzo zdolnych dzieci,a jak wchodza w zycie dorosle,to ich talenty marnieja bezpowrotnie.Czyzby brak wlasciwej selekcji czy luki w wychowaniu?< U nas nie wspiera sie zdolnych w wystarczającyh sposób, nie potrafi sie ich też wyłapywac z tłumu. Geniusz to zdolności w jakimś kierunku + ciężka praca. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek1971 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 08.03.06, 11:42 Kilkuletnie dziecko trzeba rozwijać wszechstronnie - dawać do zabawy klocki, farbki, proste instrumenty, puzzle, piłkę, rowerek itd. Oczywiście samo wybierze ulubione zajęcia, ale człowiek powinien być wychowywany na szczęśliwego a nie genialnego. Oczywiście wspierać zainteresowania, ale nic na siłę. Słyszałem o kilku przypadkach dzieci, które bardzo wcześnie nauczyły się np. czytać, potem miały duże problemy w szkole, nie potrafiły pracować. Ważne żeby dziecko uczyć podejmowania wysiłku - na miarę wieku oczywiście - bo to właśnie przez całe życie popycha człowieka do przodu i daje wewnętrzną siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 22.11.09, 09:50 jurek1971 napisał: . Ważne żeby dziecko uczyć > podejmowania wysiłku - na miarę wieku oczywiście - bo to właśnie przez całe > życie popycha człowieka do przodu i daje wewnętrzną siłę. 100/100 Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 22.11.09, 10:05 IQ jest bardzo słabo kształtowalne . priorytety i charakter zaś bardzo. właściwie ustawione priorytety zapewnią mu nabycie właściwych umiejętności . uczmy dzieci pracy dla celu i postarajmy sie by jednym z tych celów była szczęśliwa rodzina bo chcemy przecież mieć fajne wnuki Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 22.11.09, 17:48 jotde2 napisał: > IQ jest bardzo słabo kształtowalne . To prawda. > priorytety i charakter zaś bardzo. Nie zgodzilbym sie ze bardzo,bo z charakterem i predyspozycjami tez sie rodzimy jak i z IQ. > właściwie ustawione priorytety zapewnią mu nabycie właściwych > umiejętności . O to wlasnie chodzi,ze na podstawie wlasnych doswiadczen mozemy wlasciwie ustalic priorytety dzieciom. > uczmy dzieci pracy dla celu i postarajmy sie by jednym z tych celów > była szczęśliwa rodzina bo chcemy przecież mieć fajne wnuki A to czekanie na wnuki potrafi byc wyczerpujace. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 23.11.09, 09:14 > > priorytety i charakter zaś bardzo. > > Nie zgodzilbym sie ze bardzo,bo z charakterem i predyspozycjami tez > sie rodzimy jak i z IQ. napisałem "priorytety i charakter" nie "predyspozycje i charakter. moge sie z Tobą zgodzić w tym co odpisałeś bo może żle użyłem słowa "charakter" .miałem na myśli asertywność, wytrwałość, chęć podejmowania wyzwań . przeczytałem teraz pare Twoich postów.próbujesz dostrzec zależności tam gdzie inni wogóle sie niezastanawiają ale opisujesz je moim zdaniem (przynajmniej czasem ) zupełnie błędnie ( np.to o dziedziczeniu ). "ekscytujesz" sie też nauką swoich dzieci .może i słusznie dla mnie też to jest ważne ale staram sie pamiętać że edukacja niejest celem samym w sobie ,służy ona lepszemu życiu i być może lepiej mieć troche gorsze oceny z niektórych przedmiotów a zaoszczędzony czas poświecić na coś innego (głupiego ) o czym zdecyduje samo dziecko bo jak od najmłodszych lat da mu sie możliwość wyborów ( z umiarem to bedzie odważniejsze w życiu ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 23.11.09, 17:28 jotde3 napisał: > przeczytałem teraz pare Twoich postów.próbujesz dostrzec zależności > tam gdzie inni wogóle sie niezastanawiają Zawsze bylem nowatorski. > ale opisujesz je moim zdaniem (przynajmniej czasem ) zupełnie >błędnie ( np.to o dziedziczeniu ). To sie dopiero okaze,jak nauka zacznie inaczej traktowac dziedziczenie. > "ekscytujesz" sie też nauką swoich dzieci .może i słusznie > dla mnie też to jest ważne ale staram sie pamiętać że edukacja > niejest celem samym w sobie ,służy ona lepszemu życiu i być może > lepiej mieć troche gorsze oceny z niektórych przedmiotów a > zaoszczędzony czas poświecić na coś innego (głupiego ) o czym > zdecyduje samo dziecko bo jak od najmłodszych lat da mu sie > możliwość wyborów ( z umiarem to bedzie odważniejsze w życiu ? Przeciez to wiecej niz oczywiste,ze decyzje 12 latki beda wiecej niz glupie w porownaniu z procesem myslowym doroslego czlowieka. To ja jestem od tego by narzucac im madrzejsze rozwiazania niz upajac sie glupimi.Przeciez mam je wychowac na madrzejsze ode mnie. Wczoraj corka miala pomysl,zebym ja zawiozl do kina,pol godziny w jedna strone,a pozniej przywiozl z kina samochodem,bo tak kolezanki ida do kina. Oczywiscie odmowilem i zmusilem ja do grania w tenisa,bo chce by grala w druzynie szkolnej za 1,5 roku jak pojdzie do liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 23.11.09, 18:24 > To sie dopiero okaze,jak nauka zacznie inaczej traktowac > dziedziczenie. Już zaczęła Pierwotnie bowiem pogląd na dziedziczenie był zgodny z Twoim - niestety, już pod koniec XIX wieku nauka zorientowała się, że jeśli chodzi o dziedziczenie genetyczne, Lamarck się myli. I powoli zdano sobie sprawę, że dziedziczenie odbywa się za pomoca genów. Istnieje natomiast coś, co po angielsku nazywa się "soft inheritance", a po polsku dziedziczeniem społecznym - i to jest właśnie przekazywanie doświadczeń. Obywa się ono jednak na poziomie uczenia się, a więc nie jest zależne tylko od rodziców - można w ten sposób dziedziczyć doświadczenia dowolnej osoby. BTW - były kiedyś niewyraźne dowody, że być może dziedziczenie lamarckowskie jest prawdziwe dla organizmów jednokomórkowych. Nawet i ta teoria nie znalazła żadnego - ŻADNEGO - potwierdzenia. Jeśli nie jesteś ameba, tym bardziej nie ma nadziei, że zdołasz dziedzicznie przekazać swoim dzieciom jakiegolwiek doświadczenia własne. > Przeciez to wiecej niz oczywiste,ze decyzje 12 latki beda wiecej niz > glupie w porownaniu z procesem myslowym doroslego czlowieka. > To ja jestem od tego by narzucac im madrzejsze rozwiazania niz upajac > sie glupimi. Wiesz, sugerowałabym raczej nauczyć dzieci samodzielnego myślenia niż tego, że tatuś ma narzucić rozwiązanie. Strach pomyśleć, jak głupio będą się zachowywać, jeśli nie będzie tatusia, który narzuci im co trzeba. Rozwiązywać problemy tez się trzeba nauczyć, a do tego potrzebne jest doświadczenie, próby i błędy. jesteś na znakomitej drodze do pozbawienia swoich dzieci zdolności do podejmowania decyzji. Ale możliwe, że po prostu urodziłeś się swoim rodzicom, zanim oni się nauczyli, jak należy wychowywać dzieci (wybacz złośliwość, ale pracujesz na nią ostro). > Oczywiscie odmowilem i zmusilem ja do grania w tenisa,bo chce by > grala w druzynie szkolnej za 1,5 roku jak pojdzie do liceum. Rozumiem, że to, czego chce Twoja córka, nie ma tu żadnego znaczenia? To może byś tak sam w coś pograł, skoro stanowi to Twoją ambicję? Zmuszaj swoje dziecko do grania w tenisa, zmuszaj. Po osiągnięciu pełnoletności, kiedy utracisz już wpływ na córeczkę, pirzgnie rakietą dalej, niż będziesz widział i będziesz miał szczęście, jeśli nie prosto w twarz ukochanego tatusia, który tak się troszczył o jej dobro, że miał w nosie jej zdanie. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 24.11.09, 06:44 berek_76 napisała: > Wiesz, sugerowałabym raczej nauczyć dzieci samodzielnego myślenia >niż tego, że tatuś ma narzucić rozwiązanie. Ja ich wlasnie tego ucze,tylko ze w sposob stanowczy. > Strach pomyśleć, jak głupio będą się zachowywać, > jeśli nie będzie tatusia, który narzuci im co trzeba. Swirowanie w wieku 12 lat jest przejsciowe,a oko trzeba caly czas trzymac na malolacie,by ja stawiac na bacznosc jak zajdzie taka potrzeba. > To może byś tak sam w coś pograł, skoro stanowi to Twoją ambicję? Przeciez ze mna grala. > Zmuszaj swoje dziecko do grania w tenisa, zmuszaj. Po osiągnięciu pełnoletności, kiedy utracisz już wpływ na córeczkę, pirzgnie rakietą dalej, niż będziesz widział i będziesz miał szczęście, jeśli nie >prosto w twarz ukochanego tatusia, A nie myslisz,ze twoje polskie rozwiazania maja sie nijak do wychowania w USA? > który tak się troszczył o jej dobro, że miał w nosie jej zdanie. Ja jej wytlumaczylem,ze nie bede jej wozil do kina i niech sobie autobus wezmie,ale nie skorzystala z tej propozycji. PS.U mnie w domu dzieci nie rzadzily do tej pory i nie zanosi sie na to. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 24.11.09, 08:20 Odnośnie tego kina i tenisa. Moja córka trenuje wyczynowo. Do głowy by jej nie przyszło, aby wybrać się do kina w dniu, gdy ma trening, mało tego, nigdy nie wybiera się na spotkania z rówieśnikami przed ważnymi zawodami. Bo musi być skoncentrowana i wypoczęta. A wiesz, co jest najciekawsze ? Sama podejmowała już takie decyzje w wieku 12 lat, teraz ma 15 i sport nadal sprawia jej frajdę , ale też traktuje go profesjonalnie. Sama. Bez rodziców nad głową. Gdyby miała odbywać treningi z ojcem na pewno wybrałaby kino. Mało tego, zostałaby tam zawieziona i odebrana. Bo absolutnie nigdy jej nie zmuszaliśmy do sportu i pewnie dlatego ma teraz z tego frajdę ( i medale, i kadrę, i wyjazdy...). Do nastolatka, który ma ochotę spędzić czas z przyjaciółmi średnio przemawia wizja, że treningi z ojcem pomogą mu się dostać w szkole do drużyny. Wiem, że Ty decydujesz za dzieci. Ale tak naprawdę czy to córka chce być w tej drużynie, czy Ty chcesz, żeby była? Bo to spora różnica. Z tego , co pisałeś w innych wątkach wynika raczej, że córce treningi nie sprawiają radości. I jeszcze jedno - mobilizować do wysiłku można wtedy, gdy dziecko ma talent, wybitne osiągnięcia i chwilowąż niechęć do czegoś. Jeśli myślisz, że młoda pokocha tenisa, bo będziesz ją do tego zmuszał, to raczej poniesziesz porażkę. Nie jesteś trenerem, nie znasz się na tym, czy Twoje dzieci mają potencjał. Wydaje Ci się, że się znasz, ale to złudzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 24.11.09, 16:54 azile.oli napisała: > A wiesz, co jest najciekawsze ? Sama podejmowała już takie decyzje > w wieku 12 lat, Moja corka podjela decyzje w wieku 12 lat,ze chce byc cheerleader. Poszla na probe i jej nie przyjeli.Oczywiscie tu jest duza konkurencja i zeby cie gdziekolwiek przyjeli,musisz juz to calkiem niezle umiec. Tlumaczylem jej jak dziecku,ze nie ma koordynacji nawet w tanczeniu i niech sie nigdzie nie pcha jak nie zacznie trenowac jakiegos sportu. Syna nauczylem grac w tenisa na tyle dobrze,ze gra w druzynie szkolnej i w calej szkole w ktorej jest okolo 5 tys uczniow tylko 6 jest lepszych od niego w tenisie. Oczywiscie na dwor tez musi wychodzic i sie pogimnastykowac,bo to jej siedzenie przed kompem mnie juz do szalu doprowadza. No wiec zmuszam ja do grania w tenisa i juz calkiem dobrze gra. > teraz ma 15 i sport nadal sprawia jej frajdę , Jak sie ma wyniki,to sie ma frajde,a tenis jest na tyle specyficzny,ze zeby miec wyniki,to trzeba conajmniej przez 5 lat trenowac. To nie jest bieg na 100m czy skok w dal,ze wychodzisz na bieznie i jestes najlepsza w klasie,wiec wysylaja cie na zawody miedzyszkolne. > Gdyby miała odbywać treningi z ojcem na pewno wybrałaby kino. A dlaczego Radwanskie i Karolina Wozniacki caly czas sa trenowane przez ojcow? I maja wyniki. > Ale tak naprawdę czy to córka chce być w tej drużynie, czy Ty >chcesz, żeby była? Tak naprawde,to corka siedzialaby przed kompem caly dzien,mimo ze swietnie biega i ma bardzo dobry refleks. > Bo to spora różnica. Z tego , co pisałeś w innych wątkach wynika > raczej, że córce treningi nie sprawiają radości. Bo ona jest bardzo emocjonalna i nie wie co jest dla niej dobre. > I jeszcze jedno - mobilizować do wysiłku można wtedy, gdy dziecko > ma talent, wybitne osiągnięcia i chwilowąż niechęć do czegoś. Talent to ona ma,bo przez ostatnie pol roku nauczylem ja sporo,z tym ze ona lubi isc na latwizne i pytlowac z kolezankami. > Jeśli myślisz, że młoda pokocha tenisa, bo będziesz ją do tego > zmuszał, to raczej poniesziesz porażkę. Jak sie nie ma co sie lubi,to sie lubi co sie ma. > Nie jesteś trenerem, nie znasz się na tym, czy Twoje dzieci mają > potencjał. Wydaje Ci się, że się znasz, ale to złudzenie. Maja potencjal i moja w tym glowa,zeby go wykorzystaly. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 24.11.09, 21:16 W Polsce jest trochę inaczej. Bycie w szkolnej drużynie nie jest żadnym osiągnięciem. Żeby mieć wyniki, trzeba trenować wiele lat w każdej dyscyplinie. Ja , a właściwie trener może stwierdzić, że dziecko ma potencjał. A dobre to jest dopiero wteduy, gdy wygra zawody wojewódzkie, strefowe czy ogólnopolskie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 25.11.09, 07:26 azile.oli napisała: > W Polsce jest trochę inaczej. Bycie w szkolnej drużynie nie jest > żadnym osiągnięciem. Glownie dlatego,ze polskie szkoly nie maja zaplecza sportowego. W Brooklyn Tech jest ponad 30 druzyn sportowych i wcale nie tak latwo sie do jakiejkolwiek dostac. www.psal.org/psalsports/school/psal_schoolprofile.asp?cschool=13507 Kazdy sport szkolny ma swojego trenera,a niektore nawet dwoch trenerow.Tutaj sport w szkolach traktowany jest powaznie,bo wielu uczniow chce sie zalapac na stypendia sportowe na uczelniach. Gdy syn poszedl sie zalapac do druzyny tenisowej,razem z nim bylo 30 innych chlopakow i kazdy juz jako-tako gral w tenisa. Z tej 30-stki trener do druzyny przyjal TYLKO 3-ech. Cala druzyna tenisowa to 20 uczniow a z nich TYLKO 7 gra w meczach. Moj syn gral juz mecze w druzynie szkolnej,mimo ze jest tam najmlodszy i najmniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 25.11.09, 08:20 a jak Maksiu uczysz dzieci decydowania o sobie ? uczysz je radzenia sobie z własnymi błędami ?czy zawsze bedziesz decydował za nie ? piszesz o tym tenisie ? czemu akurat tenis ? pomijając współzawodnictwo jaki jest cel tych treningów ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 25.11.09, 23:36 jotde2 napisał: > a jak Maksiu uczysz dzieci decydowania o sobie ? uczysz je radzenia > sobie z własnymi błędami ?czy zawsze bedziesz decydował za nie ? Jak ktoregos dnia zauwaze,ze podejmuja calkiem rozsadne decyzje,to beda juz na swoim. A jak w szkole jest? Czy nauczyciel decyduje,czy uczen ma racje,czy uczniowie ucza sie czego chca i wystawiaja stopnie nauczycielowi? > piszesz o tym tenisie ? czemu akurat tenis ? pomijając > współzawodnictwo jaki jest cel tych treningów ? Czysto towarzyski.Dziewczyny ubieraja sie w krotkie spodniczki i zalotnie wygladaja.Te co graja w szachy sa nudne. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 26.11.09, 00:01 > Czysto towarzyski.Dziewczyny ubieraja sie w krotkie spodniczki i > zalotnie wygladaja.Te co graja w szachy sa nudne. to w ju es ej sutereniarstwo nie jest karane? Albo pedofilia? Bo nie moge sie zdecydowac czy odnosnie wlasnej corki brzmisz bardziej jak pierwsze czy drugie..... Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 26.11.09, 08:23 maksimum napisał: > jotde2 napisał: > > > a jak Maksiu uczysz dzieci decydowania o sobie ? uczysz je radzenia > > sobie z własnymi błędami ?czy zawsze bedziesz decydował za nie ? > > Jak ktoregos dnia zauwaze,ze podejmuja calkiem rozsadne decyzje,to > beda juz na swoim. > A jak w szkole jest? > Czy nauczyciel decyduje,czy uczen ma racje,czy uczniowie ucza sie > czego chca i wystawiaja stopnie nauczycielowi? ale mi niechodziło o naprawde ważne decyzje tylko o takie na miare dzieci .czy pozwalałeś im np.decydować w jakichkolwiek sprawach głupio np.czy pozwalałeś im kupić "durną" zabawke jak były małe za swoje kieszonkowe (np. na które zapracowały ćwicząc co tam chciałeś bo chyba rozumiesz znaczenie marchewki w wychowaniu ?) czy zawsze to musiała być zabawka edukacyjna (w Twoim rozumieniu ) > > > piszesz o tym tenisie ? czemu akurat tenis ? pomijając > > współzawodnictwo jaki jest cel tych treningów ? > > Czysto towarzyski.Dziewczyny ubieraja sie w krotkie spodniczki i > zalotnie wygladaja.Te co graja w szachy sa nudne. bardzo mi sie to wytłumaczenie bodoba i zaczyna wyglądać że jesteś pogodzonym z faktami tatuśkiem Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 26.11.09, 21:36 jotde2 napisał: > ale mi niechodziło o naprawde ważne decyzje tylko o takie na miare > dzieci .czy pozwalałeś im np.decydować w jakichkolwiek sprawach > głupio np.czy pozwalałeś im kupić "durną" zabawke jak były małe za > swoje kieszonkowe (np. na które zapracowały ćwicząc co tam chciałeś > bo chyba rozumiesz znaczenie marchewki w wychowaniu ?) czy zawsze > to musiała być zabawka edukacyjna (w Twoim rozumieniu ) Stawialem na swoim i dzieci mnie sie podporzadkowywaly. > > > piszesz o tym tenisie ? czemu akurat tenis ? pomijając > > > współzawodnictwo jaki jest cel tych treningów ? > > > > Czysto towarzyski.Dziewczyny ubieraja sie w krotkie spodniczki i > > zalotnie wygladaja.Te co graja w szachy sa nudne. > > bardzo mi sie to wytłumaczenie bodoba i zaczyna wyglądać że jesteś > pogodzonym z faktami tatuśkiem Tak wlasnie jest,choc czasami jeszcze walcze z corka,bo ona jakas trudna sie zrobila.Nie tak jak Kowalska,ale ma swoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 27.11.09, 08:52 maksimum napisał: > jotde2 napisał: > > > ale mi niechodziło o naprawde ważne decyzje tylko o takie na miare > > dzieci .czy pozwalałeś im np.decydować w jakichkolwiek sprawach > > głupio np.czy pozwalałeś im kupić "durną" zabawke jak były małe za > > swoje kieszonkowe (np. na które zapracowały ćwicząc co tam chciałeś > > bo chyba rozumiesz znaczenie marchewki w wychowaniu ?) czy zawsze > > to musiała być zabawka edukacyjna (w Twoim rozumieniu ) > > Stawialem na swoim i dzieci mnie sie podporzadkowywaly. dosyć to excentryczne w dzisiejszych czasach ale kiedyś tak sie chyba częściej wychowywało . był też dziedzic na folwarku .wszystko było bardziej patryjarchalne. tamte systemy jednak odeszły w strone wiekszej niezależnosci ludzi i to chyba bez szkody dla rozwoju ? w rodzinach nastąpiła podobna zmiana.pytanie czy zmiany w rodzinie były pozytywną czy negatywną konsekwencją zmian społecznych( bo bez nich by raczej niezaszły).ja stawiam że pozytywną pchającą społeczność do jeszcze szybszego rozwoju.tu jest jednak inny problem bo nas rozwój całej społeczności nieinteresuje . przez analogie do rozwoju społecznego i modelów władzy moge stwierdzić że dzieci wychowywane jak twoje mogą znacznie stracić na kreatywności ( oczywiście ONE SĄ GENIALNE wiec strata bedzie wyglądać tak że z genialnych staną sie wybitne hehe) a zyskać w miejscach mocno hierarchicznych ( np.kosciele katolickim hehehe) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.11.09, 01:29 jotde2 napisał: > dosyć to excentryczne w dzisiejszych czasach ale kiedyś tak sie > chyba częściej wychowywało . był też dziedzic na folwarku .wszystko > było bardziej patryjarchalne. tamte systemy jednak odeszły w strone > wiekszej niezależnosci ludzi i to chyba bez szkody dla rozwoju ? To jest dosc latwe do sprawdzenia poprzez porownanie rozwoju Chin i EU i USA. Chiny gdzie narod trzymany jest krotko za uzde,rozwijaja sie bardzo preznie,a demokratyczne EU od kilku lat nie rozwija sie wcale. Moze cie to dramatycznie zdziwic,ale w rozwoju spoleczenstw najwazniejsza jest wysoka dyscyplina i jednoosobowe kierownictwo(jednopartyjnosc). Czym wiecej parti,tym wiecej dyskusji i mniej rozwoju. > przez analogie do rozwoju społecznego i modelów władzy moge > stwierdzić że dzieci wychowywane jak twoje mogą znacznie stracić na > kreatywności ( oczywiście ONE SĄ GENIALNE wiec strata bedzie > wyglądać tak że z genialnych staną sie wybitne hehe) a zyskać w > miejscach mocno hierarchicznych ( np.kosciele katolickim hehehe) Zawezanie pola zainteresowan nie zmniejsza kreatywnosci lecz zwieksza ja,skupiajac na mniejszej ilosci celow. To ze Tiger Woods spedzal wiekszosc czasu na polach golfowych jako dziecko spowodowalo na pewno,ze nie umie grac w szachy,ale czy ktokolwiek oczekuje od niego dobrych wynikow w szachach? Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.11.09, 09:40 maksiu : w chinach jest rozwój (z poziomu podłaogi!!!) dzieki właśnie PLURALIZMOWI gospodarczemu. niejestem przeciwnikiem mądrej specjalizacji (ale przykłady które podajesz są kiepskie ) a specjalizacji polegającej na krańcowym pozbawieniu możliwości wyboru przez dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.11.09, 15:16 jotde2 napisał: > maksiu : > w chinach jest rozwój (z poziomu podłaogi!!!) dzieki właśnie > PLURALIZMOWI gospodarczemu. Sa na poziomie Rosji i rozwijaja sie szybciej,mimo ze Rosja ma rope,gaz i wszystkie mineraly a Chiny je sprowadzaja. > niejestem przeciwnikiem mądrej specjalizacji (ale przykłady które > podajesz są kiepskie ) a specjalizacji polegającej na krańcowym > pozbawieniu możliwości wyboru przez dziecko. Energia nie jest tracona,moze byc tylko roznie wykorzystana. Jedni sie latwo denerwuja,gdy probujesz ich nakierowac na trudniejsze zadania i wtedy energia idzie w gwizdek a inni przyjmuja wyzwanie. Jak dotychczas z synem idzie mnie dobrze,a corka wymaga wiekszej motywacji. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.11.09, 16:29 maksimum napisał: > jotde2 napisał: > > > maksiu : > > w chinach jest rozwój (z poziomu podłaogi!!!) dzieki właśnie > > PLURALIZMOWI gospodarczemu. > > Sa na poziomie Rosji i rozwijaja sie szybciej,mimo ze Rosja ma > rope,gaz i wszystkie mineraly a Chiny je sprowadzaja. mijasz sie maksio z prawdą . niechchce Ci sie sprawdzić nawet w wikipedi??? prosze bardzo pkb per capita 2008: rosja ok 15tys$ chiny ok 6tys$ pl.wikipedia.org/wiki/PKB_per_capita ale jak powiedziałem chiny mają wolność gospodarczą to i gospodarka sie rozwija .ale gospodarka i pieniądz to nie wszystko co niesie życie . > Energia nie jest tracona,moze byc tylko roznie wykorzystana. > Jedni sie latwo denerwuja,gdy probujesz ich nakierowac na trudniejsze > zadania i wtedy energia idzie w gwizdek a inni przyjmuja wyzwanie. > Jak dotychczas z synem idzie mnie dobrze,a corka wymaga wiekszej > motywacji. maksio ,ja mówie że należy min. uczyć dzieci decydowania pozwalając im na błedy a Ty zdaje sie twierdzisz że nauczysz je tego niepozwalając im decydować w żadnych sprawach ? Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.11.09, 16:33 co do rosji dodam jeszcze że ona demokracją wiele sie od chin nieróżni wiec znowu kiepski przykład maksio. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.11.09, 22:05 jotde2 napisał: > mijasz sie maksio z prawdą . > niechchce Ci sie sprawdzić nawet w wikipedi??? > prosze bardzo pkb per capita 2008: > rosja ok 15tys$ > chiny ok 6tys$ > pl.wikipedia.org/wiki/PKB_per_capita Moze sie mijam,a moze sie nie mijam.Nie dziwi Cie,ze w tych statystykach Rosja jest tuz przy Polsce,a rzeczywistosc wyglada calkiem inaczej? w nationmaster jest: www.nationmaster.com/graph/eco_gdp_ppp_percap-economy-gdp-ppp-per-capita Rosja 9.821 a Chiny 5.453 doll. na twarz i wez pod uwage,ze dane rosyjskie sa zawsze zawyzane,a dane chinskie sa zawsze zanizane. Chinczycy sa jednym wielkim sukcesem gospodarczym ostatnich 30 lat i nie chca nikogo w oczy kluc swoimi statystykami.Rosja natomiast choruje na manie wielkosci. Wyjedziesz troche za Moskwe i St Petersburg i jest syf,kila i mogila. Porownaj sobie dostep do internetu w "bogatej" Rosji i "biednych" Chinach: www.nationmaster.com/graph/int_bro_acc_percap-internet-broadband-access-per-capita Okazuje sie,ze Chiny sa na poziomie Polski daleko przed Rosja. > ale jak powiedziałem chiny mają wolność gospodarczą to i gospodarka > sie rozwija .ale gospodarka i pieniądz to nie wszystko co niesie > życie . Jak masz pieniadze,to mozesz miec komputer i internet jak Chinczycy,a jak nie masz,to tylko sie upic jak w Rosji. A jesli chodzi o AIDS,to tuz za Afryka masz Ukraine i Rosje: www.nationmaster.com/graph/hea_hiv_aid_peo_liv_wit_hiv_aid_pe rcap-aids-people-living-per-capita > maksio ,ja mówie że należy min. uczyć dzieci decydowania pozwalając im na błedy a Ty zdaje sie twierdzisz że nauczysz je tego > niepozwalając im decydować w żadnych sprawach ? A jak jest w pracy? Czy pozwalasz jako pracodawca popelniac bledy podwladnym? Ja im pozwalam decydowac w mniejszych sprawach,a w wiekszych sam decyduje. Gdyby corka chciala decydowac,to by nigdy nie nauczyla sie grac w tenisa,za to pytlowala z kolezankami o glupotach bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.11.09, 22:22 > Gdyby corka chciala decydowac,to by nigdy nie nauczyla sie grac w > tenisa,za to pytlowala z kolezankami o glupotach bez znaczenia. wlasnie to mnie Maksiu fascynuje- majac taki chodzacy etos w chacie i czlowieka sukcesu dzieci powinny chociaz minimalnie byc zainteresowane podobna droga zycia- a te twoje to jakas masakra. A jak podajemy ci tu przyklady wlasnych dzieci ze ambitne i za morde 15 latki trzymac nie trzeba, tylkiem w mini nie musi machac ani grac w tenisa tylko po to zeby paru pedofili zobaczylo falujacy biuscik i majtusie lolitki- to stwierdzasz- w zaleznosci od rzutu moneta ze: to dlatego ze w polskich szkolach jest za niski poziom to dlatego ze nasze dzieci nie wiedza co to jest prawdziwa nauka gdyz gdyby wiedzialy to tez by wialy gdzie pieprz rosnie to dlatego ze ogolnie jestesmy takie malo rozgarniete Polaczki bo po prostu nie zdajemy sobie sprawy ze nasze dzieci sprawiaja wlasnie klopoty a my ich po prostu nie dociskamy odpowiednio. ogolnie wspolczuje i dzieciom i pracownikom , ale jednak bardziej dzieciom. Moj szef dopoki mam oczekiwane wyniki w ogole nie interesuje sie czy przychodze , kiedy wychodze, na ile przyszlam i co robie w pracy. I jak czytam o zamordyzmie to ty, bardziej docieniam podejcie chlopaka i chce mi sie pracowac. Trzymana za morde bez mocy decyzyjnej wylecialabym po miesiacu Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.12.09, 15:15 wieczna-gosia napisała: > prostu nie zdajemy sobie sprawy ze nasze dzieci sprawiaja wlasnie > klopoty a my ich po prostu nie dociskamy odpowiednio. Zgadza sie. > Moj szef dopoki mam oczekiwane wyniki w ogole nie interesuje sie czy > przychodze , kiedy wychodze, na ile przyszlam i co robie w pracy. To jest wlasnie polskie podejscie bez sukcesow na przyszlosc. Najwazniejsza w zyciu jest solidnosc i pracowitosc,a ty prezentujesz polskie roztrzepanie. > I jak czytam o zamordyzmie to ty, bardziej docieniam podejcie chlopaka i chce mi sie pracowac. Trzymana za morde bez mocy >decyzyjnej wylecialabym po miesiacu Inna kultura,inne osiagi. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.12.09, 20:59 > wieczna-gosia napisała: > > > prostu nie zdajemy sobie sprawy ze nasze dzieci sprawiaja wlasnie > > klopoty a my ich po prostu nie dociskamy odpowiednio. > > Zgadza sie. no wlasnie sie nie zgadza > To jest wlasnie polskie podejscie bez sukcesow na przyszlosc. > Najwazniejsza w zyciu jest solidnosc i pracowitosc,a ty prezentujesz > polskie roztrzepanie. nie- nieprawda- nie wiesz co ja presentuje w zyciu- napisalam ci tylko ze o ile biznes sie kreci, zadowoleni sa klienci i tabelki z wynikami- moj szef uwaza ze jest w porzadku. I tyle napisalam. > > I jak czytam o zamordyzmie to ty, bardziej docieniam podejcie > chlopaka i chce mi sie pracowac. Trzymana za morde bez mocy > >decyzyjnej wylecialabym po miesiacu > > Inna kultura,inne osiagi. nie kazdy pracuje na szychcie z szefem psychopata, nie wiem czy mozna w tym przypadku mowic o kulturze Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.12.09, 06:07 wieczna-gosia napisała: > latki trzymac nie trzeba, tylkiem w mini nie musi machac ani grac w > tenisa tylko po to zeby paru pedofili zobaczylo falujacy biuscik i > majtusie lolitki- TRoche cie nerwy ponosza.Monika niemal caly czas chodzi w spodniach i to glownie w dlugich.W szkole jest dress code,ze w miniowach ani szortach przychodzic nie mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.12.09, 08:06 Maksiu- jakie nerwy. Nie wiem czy caly czas czy polowe- natomiast ty bardzo jasno napisales PO CO ona w tenisa gra. Dla mnie to niepojete tak myslec o dzieciach, moze dlatego dobrze sie ucza nietrzymane za mordy. A to jak sobie zycie poukladaja wyjdzie w praniu- w twoim rowniez. Moje dzieci beda mialy te przewage ze beda mialy kilka samodzielnych decyzji za soba- miedzy innymi taka czy jechac na studia do Stanow czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 03.12.09, 15:25 wieczna-gosia napisała: > Nie wiem czy caly czas czy polowe- natomiast ty bardzo jasno > napisales PO CO ona w tenisa gra. No wiec jeszcze raz tylko wolno i wyraznie,bo widze ze niczego nie lapiesz. Po to gra w tenisa,by nauczyla sie grac dobrze w tenisa,bo to jest duzo lepsze niz brak umiejetnosci grania w tenisa. Ci ludzie ktorzy maja wiecej umiejetnosci maja wiecej mozliwosci. Jesli nie umiesz grac w tenisa,to pozostaje ci plotkowanie,a jesli umiesz grac w tenisa ,to plotkowanie jest wykluczone poprzez duza odleglosc miedzy graczami w czasie meczu. > Moje dzieci beda mialy te przewage ze beda mialy kilka samodzielnych decyzji za soba- miedzy innymi taka czy jechac na >studia do Stanow czy nie To sie zgadza,bo moim dzieciom nawet do glowy nie przychodzi decyzja studiowania w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 03.12.09, 22:11 ani w zadnym innym kraju dodajmy bo swiat sie konczy i zaczyna na Stanach Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 04.12.09, 01:49 wieczna-gosia napisała: > ani w zadnym innym kraju dodajmy bo swiat sie konczy i zaczyna na > Stanach W Stanach sa najlepsze uczelnie na swiecie i wyjezdzanie stad do EU na studia to smiechota.Turystycznie tak,ale nie zeby poziomu szukac. Aczkolwiek slyszalem o takich Amerykankach(min Chelsea Clinton) ktore studiuja w EU w celach rozrywkowych. Dzieci niektorych Polonusow tez jezdza do Polski na studia,bo tam latwiej i taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.12.09, 08:47 tak jak napisałem chiny rozwineły sie gospodarczo dzięki WOLNOŚCI gospodarczej.a rosja ma wolność gospodarczą chuba na niższym poziomie niż chiny (korupcja). wiec udowodniłeś że wolność wyboru (tak jak w chinach ) wpływa na rozwój w danej dziedzinie. > Jak masz pieniadze,to mozesz miec komputer i internet jak Chinczycy,a > jak nie masz,to tylko sie upic jak w Rosji. napisałem że pieniądze to niewszystko a nie że są nieważne. > A jak jest w pracy? > Czy pozwalasz jako pracodawca popelniac bledy podwladnym? niepozwalam a i tak je popełniają ale ja ich niewychowuje na jak najleprzych szefów .nieinteresuje mnie ich przyszłość .w pracy liczy sie tylko wynik .a syna wychowuje i do tego potrzebuje by sam podejmował decyzje i uczył sie patrzeć dość głęboko by niepopełniać tych błędów. to długi proces i warto go rozpocząć gdy dziecko jest małe a błędy niezbyt kosztowne > Ja im pozwalam decydowac w mniejszych sprawach,a w wiekszych sam > decyduje. > Gdyby corka chciala decydowac,to by nigdy nie nauczyla sie grac w > tenisa,za to pytlowala z kolezankami o glupotach bez znaczenia. właśnie od początku o tym mówie ,małe decyzje dla dzieci by sie uczyły decyzyjności a duże dla nas a Ty zdaje sie do tej pory twierdziłeś że nawet w sprawie wydania kieszonkowego dziecka na zabawke upierałeś sie sie co do własnych wyborów i niepozwalałeś dziecku na żadne wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 24.11.09, 21:55 > A dlaczego Radwanskie i Karolina Wozniacki caly czas sa trenowane > przez ojcow? I maja wyniki. A wyniki są, jak wiadomo, najważniejsze. Chrzanić takie duperele jak rozwój, szczęście, poczucie bezpieczeństwa, dobre interakcje w rodzinie... Wyniki, proszę państwa! Oto, co musimy zapewnić swoim dzieciom! Biedne dziecko. Dobrze, że już tylko 6 lat tej męki. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 24.11.09, 21:56 > Oczywiscie na dwor tez musi wychodzic i sie pogimnastykowac,bo to jej > siedzenie przed kompem mnie juz do szalu doprowadza. > No wiec zmuszam ja do grania w tenisa i juz calkiem dobrze gra. A jakbyś tak znalazł jej zajęcie, które byłoby zdrowsze niż siedzenie przed kompem, a do którego nie musiałbyś jej zmuszać... to co? Jak myślisz? Pochorowałbyś się? Czy stracił autorytet? ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 24.11.09, 22:27 > > Zmuszaj swoje dziecko do grania w tenisa, zmuszaj. Po osiągnięciu > pełnoletności, kiedy utracisz już wpływ na córeczkę, pirzgnie rakietą > dalej, niż będziesz widział i będziesz miał szczęście, jeśli nie > >prosto w twarz ukochanego tatusia, > > A nie myslisz,ze twoje polskie rozwiazania maja sie nijak do > wychowania w USA? A co, w USA nie ma Homo sapiens, tylko jakiś nowy gatunek? Bo akurat pod tym względem, o którym piszę, czyli niechętnego nastawienia do bycia terroryzowanym, wszyscy ludzie są podobni. i w USA, i w Polsce, i gdziekolwiek, dziecko dręczone przez rodziców albo wypaczy się psychicznie, albo odwróci się do nich tyłkiem. Albo i jedno, i drugie. Ale nie martw się, możesz wychować córkę na absolutnie posłuszne Twojej woli stworzenie (polecam uderzenia prądem, działają najszybciej) - tyle tylko, że nie będzie normalna, samodzielną osobą. Ale, jak rozumiem, nie o to chodzi przecież. > Swirowanie w wieku 12 lat jest przejsciowe,a oko trzeba caly czas > trzymac na malolacie,by ja stawiac na bacznosc jak zajdzie taka > potrzeba. Czyli gdyby, nie daj Boże, osmieliła się mieć własne zdanie. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 24.11.09, 22:58 W USA homo sapiens sapiens ma sie dobrze tylko czasem przyjedzie homo sapiens maxinus ex Poloniae i lokalne kolonie mozgojadow nie maja zludzen ze sie obezra.... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 22.11.09, 17:41 jotde2 napisał: > jurek1971 napisał: > . Ważne żeby dziecko uczyć > > podejmowania wysiłku - na miarę wieku oczywiście - bo to właśnie > przez całe > > życie popycha człowieka do przodu i daje wewnętrzną siłę. > > 100/100 ------------ I tu wlasnie wynikla wielka roznica zdan miedzy mna a Kowalska. Ona uwaza,ze lepiej poslac dziecko do slabszej szkoly,to wtedy mu latwiej byc tam najlepszym,a ja uwazam ze duzo lepiej jest wyslac do lepszej szkoly by tam bedzie musialo wlozyc wiecej wysilku w nauke. Moj syn jest w najlepszym liceum na Brooklynie i jest tak 200-300 lepszych od niego,a corka Kowalskiej jest w trzeciej najlepszej szkole na Brooklynie i jest tam jedna z najlepszych uczennic i praktycznie nie musi sie uczyc,a syn niemal codziennie uczy sie do 22:00. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 23.11.09, 09:31 > I tu wlasnie wynikla wielka roznica zdan miedzy mna a Kowalska. > Ona uwaza,ze lepiej poslac dziecko do slabszej szkoly,to wtedy mu > latwiej byc tam najlepszym,a ja uwazam ze duzo lepiej jest wyslac do > lepszej szkoly by tam bedzie musialo wlozyc wiecej wysilku w nauke. hmm.obie drogi mogą być równie dobre.mogą ale nie muszą .Kowalska może mieć dziecko o predyspozycjach lidera i dobrze zrobiła zapewniając mu szkołe gdzie będzie jednym z najlepszych .Ty możesz mieć dziecko o predyspozycjach typowo naukowych i Też dobrze zrobiłaś . > Moj syn jest w najlepszym liceum na Brooklynie i jest tak 200-300 > lepszych od niego,a corka Kowalskiej jest w trzeciej najlepszej > szkole na Brooklynie i jest tam jedna z najlepszych uczennic i > praktycznie nie musi sie uczyc,a syn niemal codziennie uczy sie do > 22:00. wszędzie potrzebny jest umiar -również w pracy. może oboje powinni chodzić do liceum nr 2 ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 23.11.09, 16:25 jotde3 napisał: > hmm.obie drogi mogą być równie dobre.mogą ale nie muszą .Kowalska > może mieć dziecko o predyspozycjach lidera i dobrze zrobiła > zapewniając mu szkołe gdzie będzie jednym z najlepszych . Niestety nie.Corki Kowalskiej nie sa liderkami,bo obie sa niesmiale i lubia stac na uboczu.To raczej mamusia chce zrobic z nie liderki,a one bardzo dobrze sie czuja gdy sa zauwazane. > Ty możesz mieć dziecko o predyspozycjach typowo naukowych i Też >dobrze zrobiłaś . Trudno powiedziec,ale ja bylem liderem i syn z biegiem czasu bedzie. > > Moj syn jest w najlepszym liceum na Brooklynie i jest tak 200-300 > > lepszych od niego,a corka Kowalskiej jest w trzeciej najlepszej > > szkole na Brooklynie i jest tam jedna z najlepszych uczennic i > > praktycznie nie musi sie uczyc,a syn niemal codziennie uczy sie >do 22:00. > > wszędzie potrzebny jest umiar -również w pracy. > może oboje powinni chodzić do liceum nr 2 ? Tu sie nie zgadzam,bo w liceum #2 na Kowalska nikt by nie zwracal uwagi i czulaby sie jak brzydkie kaczatko,a moj syn przy braku konkurencji by sie rozleniwil. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 13.12.10, 21:39 Dokładnie tak. Mój 10-miesięczny syn trzymany na kolanach przez pewnego wujka, który grał na pianinie sam powtorzył 2 pierwsze takty "Dla Elizy". Okazało się, że jest wybitnie uzdolniony i to nie tylko muzycznie. Ma fenomenalną pamięć, rewelacyjnie rozwinięty ruchowo. Do przodu pod każdym względem. W wieku 2 lat miał badane IQ i okazało się, że jest wybitnie uzdolniony wszechstronnie. Nie wiem czy to to samo jak genialny? Dla mnie jest najmądrzejszy na świecie!!! No i dodam skromnie, że najprzystojniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 13.12.10, 23:28 scarlet_s napisała: > Dokładnie tak. > > Mój 10-miesięczny syn trzymany na kolanach przez pewnego wujka, który grał na p > ianinie sam powtorzył 2 pierwsze takty "Dla Elizy". Tu juz chyba zartujesz? > Okazało się, że jest wybit > nie uzdolniony i to nie tylko muzycznie. Ma fenomenalną pamięć, rewelacyjnie > rozwinięty ruchowo. Do przodu pod każdym względem. W wieku 2 lat miał badane I > Q i okazało się, że jest wybitnie uzdolniony wszechstronnie. Nie wiem czy to to > samo jak genialny? Dla mnie jest najmądrzejszy na świecie!!! No i dodam skromn > ie, że najprzystojniejszy Wierze ze jest najprzystojniejszy,ale jak robilas badania IQ w wieku 2 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 14.12.10, 00:22 Nie żartuje. Chodzi mi o dwie pierwsze nutki. Na 10 miesięcy mały łączył już wyrazy, chodził pod koniec 8. Badania robił nam psycholog, który wyłapał nas w przedszkolu, potem jeszcze drugi niezależny Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 14.12.10, 01:07 Jesli chodzil pod koniec 8 mies i zaczal gadac w wieku 10 mies to jest bardzo dobry,przynajmniej w wporownaniu z moimi dziecmi,ktore zaczely chodzic w wieku 11 mies. Czasami tak sie zdarza ,ze dziecko szybko chodzi i mowi szczegolnie u rodzicow wysportowanych i niezbyt wysokich.Dzieci sa po prostu szybko dojrzale. Moj ojciec zaczal chodzic bardzo szybko,chyba nawet przed 8 miesiacem,ale byl dosc niski i bardzo dobrze wysportowany. Czemu psycholog robil te badania w przedszkolu i czy to jest standard? Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 14.12.10, 08:51 A co ma wzrost z tym wspólnego? Mój syn akurat jest bardzo wysoki. Wyłapała nas psycholog starszej córki, bo przy okazji po nią przychodziłam z młodym i nie mogła się nadziwić jak mały ślicznie gada i że wszystko wie i jak świetnie gra na klawiszach. Chcieli go dać do szkoły dla geniuszy, ale się nie zgodziliśmy. Wstyd się przyznać, ale robiłam mu ostatnio taki test na intelgencje dla dorosłych i wyszedł mu prawie taki sam wynik jak mi. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 14.12.10, 15:51 Raczej chodzilo mnie o wzrost rodzicow,bo dziecko moze byc early bloomer i bardzo szybko rozwijac sie w ciagu kilku pierwszych lat zycia. Dzieci rozwijaja sie fazami.Moje np zaczely sie rozwijac wolno a z biegiem lat przyspieszaly. Jak wygladaja te szkoly dla geniuszy w Polsce i jak sie do nich dostac? Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 14.12.10, 19:25 To są jakieś specjalne oddziały a w szkołach są tworzone specjalne klasy dla najzdolniejszych. Ale mnie nie interesują specjalne przedszkola. Bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 27.12.10, 19:19 scarlet_s napisała: > To są jakieś specjalne oddziały a w szkołach są tworzone specjalne klasy dla na > jzdolniejszych. Ale mnie nie interesują specjalne przedszkola. Bez przesady. To nie sa przedszkola.Tu szkole zaczyna sie w wieku 4 lat w tzw pre-K i juz te dzieci obejmuje selekcja. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 23.12.10, 18:26 Nie chcę Ci zawracać głowy. Ale Twoje dziecko potrzebuje bardzo stymulującego otoczenia. Znasz angielski ? Poczytaj sobie wszystko we własnym zakresie. Najbardziej znany w tej chwili jest pianista Evgeny Kissin. www.youtube.com/watch?v=oguqJGRPmUg Masz tutaj link do dwugodzinnego filmu o Kissinie. W pewnym momencie opowiada on o swoim dzieciństwie i metodach pracy. Moja znajoma obserwuje go od trzydziestu lat i opowiadała że takie efekty osiągnął dlatego że współpracowali z nim najwybitniejsi. Jest trochę takich dzieci ale trik polega na odpowiednim traktowaniu i nieprawdopodobnie rozsądnych rodzicach. Życzę sukcesów. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 27.12.10, 19:33 maly_zlosliwiec napisała: > Nie chcę Ci zawracać głowy. Ale Twoje dziecko potrzebuje bardzo stymulującego o > toczenia. Znasz angielski ? Bardzo stymulujace otoczenie jest rzecza najbardziej potrzebna do rozwoju kazdego czlowieka.Po to jest selekcja w szkolach,by te najzdolniejsze dzieci mogly sie spotykac i wspolpracowac ze soba od najmlodszych lat. > Poczytaj sobie wszystko we własnym zakresie. > Najbardziej znany w tej chwili jest pianista Evgeny Kissin. > www.youtube.com/watch?v=oguqJGRPmUg > Masz tutaj link do dwugodzinnego filmu o Kissinie. W pewnym momencie opowiada o > n o swoim dzieciństwie i metodach pracy. Moja znajoma obserwuje go od trzydzies > tu lat i opowiadała że takie efekty osiągnął dlatego że współpracowali z nim na > jwybitniejsi. Jest trochę takich dzieci ale trik polega na odpowiednim traktowa > niu i nieprawdopodobnie rozsądnych rodzicach. Życzę sukcesów. Nie slyszalem o nim,widocznie jest popularny w Rosji i okolicznych panstwach. Roznica miedzy nim a np takim Federerem jest taka,ze Federera zna caly swiat a Kissina juz nie. Kissin ma juz prawie 40 lat i chyba lepszy juz nie bedzie,ale gdzie mu sie rownac do poteg z Microsoftu. Federer nie ma jeszcze 30 lat a gral na calym swiecie i juz jest legenda tenisa. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.12.10, 00:00 Już wiem że melomanem nie jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.12.10, 03:24 maly_zlosliwiec napisała: > Już wiem że melomanem nie jesteś. Owszem jestem! Lubie hard rock i caly czas cos nowego. Lubie tworcow a nie odtworcow. Zaloze sie ze Seether jest duzo bardziej popularny od Kissina,a Ty go nie znasz. www.youtube.com/watch?v=qP6JDLQF23g Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.12.10, 04:27 Masz rację. Nie znałam. Dzięki za kolejne nowatorskie odkrycie roku. Czy tego słuchają teraz Twoje dzieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.12.10, 05:01 Jakies 2 lata temu widzialem ze syn ogladal to: www.youtube.com/watch?v=gy8HPSIFXEM To jest ten sam Seether,tylko w innej piosence. en.wikipedia.org/wiki/Seether Obecnie dzieci sluchaja duzo bardziej skomplikowanej muzyki. Sa muzykalne,wiec stac ich na to. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.12.10, 05:10 "All time low". www.youtube.com/watch?v=pGf_6xmjU3o Tego slucha 13 letnia corka. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.12.10, 05:17 Dla mnie to jest dziecienna muzyka,ale corka tego slucha. www.youtube.com/watch?v=A8FXPc6olxU Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.12.10, 05:24 "Fall Out Boy" www.youtube.com/watch?v=905eI4M9Inw www.youtube.com/watch?v=BbYEdjcClmI Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.12.10, 05:31 Co ciekawego ostatnio czytałeś Ty, lub Twoja rodzina ? Gusta muzyczne są bardzo intymne. Za to książki to już inna broszka. Hitem wśród moich znajomych jest ta pozycja: www.amazon.com/Napoleons-Buttons-Molecules-Changed-History/dp/1585423319/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1293510641&sr=8-1 Wybierasz książki swoim dzieciom czy same mają wyrobiony gust ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.12.10, 06:00 Gusta muzyczne mojej corki sa o tyle specyficzne,ze ani ja ani syn tej muzyki nie lubimy. Ta jedna jest do zniesienia: www.youtube.com/watch?v=905eI4M9Inw Jesli chodzi o ksiazki,to lubie historyczne.Takie bardziej od starozytnego Rzymu w gore. Dzieciom nic nie wybieram,bo one maja wystarczajaca ilosc lektury w szkolach. A jesli chodzi o to,co wplywalo i wplywa na bieg historii,to bezwzglednie ludzie i to ci nieprzecietni jak Bill Gates czy Federer,ci ktorzy sa zdecydowanie najlepsi w tym co robia. Obecna demokracja w wydaniu europejskim zupelnie sie nie sprawdza i juz takie panstwa jak Grecja bankrutuja. Obecnie i zawsze tak bylo, najlepiej sprawdzala sie ograniczona wolnosc polaczona z wielka dyscyplina spoleczna i tak wlasnie zaczynal Rzym,pozniej Niemcy a teraz Chinczycy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.12.10, 06:17 Pianisci klasyczni: answers.yahoo.com/question/index?qid=20070819053900AAG1Ot9 www.zeroland.co.nz/classical_piano.html Problem w tym,ze muzyka klasyczna jest w odwrocie i slucha jej coraz mniej osob. Najbardziej popularny jest hard rock % pop. Byl czas na muzyke klasyczna,country m.,jazz a teraz sa inne czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.12.10, 06:39 Tego tenisistę i biznesmena jakoś przełknę ale zachwytu nad Chinami już nie. Właśnie ten dryl jest i w Chińczykach i w Niemcach nieznośny. Każdy normalny kraj byłby potęgą, gdyby mu tak pomagano jak Chinom. Ok, dowiedziałam się wszystkiego co chciałam. Ale jak się ma główny temat do tego co teraz napisałeś, to nie wiem. Bo ani Federer ani Gates geniuszami nie są. Za to Steve Wozniak i Paul Allen już tak. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.12.10, 08:08 maly_zlosliwiec napisała: > Tego tenisistę i biznesmena jakoś przełknę ale zachwytu nad Chinami już nie. Zachowujesz sie jak typowy Europejczyk!! Musisz przestawic sposob myslenia na bardziej pragmatyczny,co Slowianom bardzo ciezko przychodzi.Nie ma sukcesu na wielka skale bez zelaznej dyscypliny i to wlanie rozni Wozniaka od Steva Jobs,Paula Allena czy B.Gatesa. > Właśnie ten dryl jest i w Chińczykach i w Niemcach nieznośny. Dla jednych jest nieznosny a dla innych godny nasladowania,zalezy co chcesz osiagnac. > Każdy normalny kraj byłby potęgą, gdyby mu tak pomagano jak Chinom. O to wlasnie chodzi,ze Chinom nikt nie pomaga a caly czas ktos na nich napada,jak nie Japonczycy to Rosjanie.To przeciez Chinczycy zbudowali Mur zeby sie odgrodzic od dzikusow a nie odwrotnie. > Ok, dowiedziałam się wszystkiego co chciałam. > Ale jak się ma główny temat do tego co teraz napisałeś, to nie wiem. Ze podstawa sukcesu przy wielkim talencie jest doborowe towarzystwo i wielka samodyscyplina,a nie latanie samolotem bez uprawnien. > Bo ani Federer ani Gates geniuszami nie są. > Za to Steve Wozniak i Paul Allen już tak. Jak to sie dzieje,ze wszyscy kumple Wozniaka sa miliarderami a on sam nie? Brak dyscypliny? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 07:38 "Z kolei ten pierwszy nie umie powiedzieć ani słowa, a drugi mówi pełnymi zdaniami, w dodatku w dwóch językach. Codzi mi o to, co z tego wynika?" Moj syn w wieku 2 lat mowil wrecz malo,a syn znajomych wierszyki w tym wieku opowiadal.Ludzie byli zdumieni rozwojem 2-latka tym bardziej ze byl bardzo dobry fizycznie.Z biegiem lat roznica miedzy nimi zaczela sie zacierac,bo dzieci rozwijaja sie fazami.Jedna licealistka pozuje dla Playboya,a jej kolezanki sa dziewicami,co nie znaczy ze sa opoznione w rozwoju. Czy ktos znal nazwisko Bill Gates'a jak on mial 15-20 lat?????? Zaloze sie,ze nikt poza niewielkim gronem znajomych,a teraz! To ze dzieciak jest dobry w wieku 2 lat jest wazne,ale najwazniejsze jest by w wieku po studiach byl najlepszy wsrod rowiesnikow. A ci ,ktorzy sa dobrzy fizycznie jak Otylia nie musza nawet matury konczyc by zyc bardzo dobrze dzieki swoim osiagnieciom. Tiger Woods jest typowym przykladem wzorowej hodowli w nowoczesnym wydaniu. Ojciec w bardzo mlodym wieku zabieral go na pola golfowe i cwiczyl razem z nim. I sa wyniki. Przed kazdym rodzicem jest co najmniej 20 lat wytezonej pracy zanim wyhoduje godnych siebie nastepcow. Odpowiedz Link Zgłoś
kubinka Re: maksimum 07.10.06, 00:33 maksimum napisał: jest wazne,ale najwazniejsze jest by w > wieku po studiach byl najlepszy wsrod rowiesnikow. moim zdaniem wcale nie musi byc najlepszy- niech będzie dobrym i szczęśliwym człowiekiem-to wystarczy >> Tiger Woods jest typowym przykladem wzorowej hodowli w nowoczesnym wydaniu. > Ojciec w bardzo mlodym wieku zabieral go na pola golfowe i cwiczyl razem z nim. >> Przed kazdym rodzicem jest co najmniej 20 lat wytezonej pracy zanim wyhoduje > godnych siebie nastepcow. Moim zdaniem dzieci się nie "hoduje" . A poza tym -co to znaczy "godnych siebie następców"? Mam nadzieję że to tylko tak brzydko brzmi a zamysł autora był inny.W końcu nie wszyscy mają talenty literackie Odpowiedz Link Zgłoś
sesolello Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.06.07, 20:13 Oczywiście, że znano nazwisko Gatesa w jego czasach nastoletnich. Zaczął programować, kiedy miał 10-13 lat, mając 18 studiował już na Harwardzie, przy okazji stworzył parę naprawdę rewolucyjnych rzeczy!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
izabela_741 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 09:06 Wczesne czytanie/pisanie/puzzle nie gwarantuja wyjatkowosci i sukcesow pozniej. Chcielibysmy, zeby tak bylo )). No, a co najmniej, zeby dzieciaki mialy latwy start w nauke i zycie i zdolnosci ponadprzecietne z jakiejs dziedziny. Niestety, te zdolnosci, podobnie jak inne umiejetnosci, czesto sie wyrownuja. Mysle, ze w duzej mierze nastepuje to dzieki nie elastycznym systemom edukacji i koniecznoscia opanowania rownolegle wiedzy pamieciowej z roznych dziedzin. Druga wazna przyczyna jest sprowadzanie wszystkich dzieci do jednego poziomu "szkolnego" i poswiecanie niewielkiej uwagi dzieciom zdolnym (czy tez genialnym). "Czyzby brak wlasciwej selekcji czy luki w wychowaniu?" Mysle, ze jest to brak wlasciwej selekcji i specjalizacji dziecka w dziedzinach, w ktorych wykazuje zdolnosci (chociazby poprzez mozliwosc uczestniczenia w zajeciach z inna grupa na wyzszym poziomie). Co do luk w wychowaniu - nie sadze, zeby mialy wplyw. Mysle, ze gorszy wplyw ma pamieciowe zdobywanie wiedzy zamiast zajec praktycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
juliaaaaa Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 11:18 Zgadzam się, że zmorą jest edukacja, która wtłacza wszystkich w schematy. Nauczyciel z 30-osobową klasa ma problem, czy skupić się na dzieciach, które mają problemy z nauką, czy zająć się wybitnymi. A co z resztą klasy? Dlatego jestem oporna wobec norm, schematów i programów dla wszystkich. Myślę, że warto dziecko obserwować i pielęgnować Jego zdolności i pasje. Rzadko jest tak, że dziecko jest dobre we wszystkim. Zazwyczaj jest przeciętne. Ale jeśli wykazuje np. zdolności plastyczne, to warto to pięlęgnować. W przeciwnym razie będzie tak jak piszecie: w dorosłym życiu stanie się przeciętniakiem... Odpowiedz Link Zgłoś
lidqa Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 11:46 Tyle sie mowi ze dzieci się roznie rozwijają, ale mam wrazenie ze to glownie jest kierowane do tych matek ktorych dzieci sie nie rozwijają super szybko. Te pierwsze 3 lata tak naprawde nie swiadczą o geniuszu. Moje dziecko np ma 2 i pol roku, malo mowi, wogole nie uklada puzzli ale bardzo fajnie spiewa. I jego rozwoj idzie w tym kierunku. Mysle ze zacznie ukladac puzle to spiewac przestanie po prostu. Ja sama rozwijalam sie podobno srednio do 4 lat a potem nagly skok nastąpil i juz całą podstawowke bylam super uczniem. Mialam pare takich kolezanek skolei ktore w klasach 1-3 same piatki a potem w 4 -tej ogromne problemy w nauce. Moim zdaniem dziecko trzeba wspierac, obserwowac, ale nie klasyfikowac pod zadnym wzgledem na tym etapie rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 14:54 lidqa napisała: >w klasach 1-3 same piatki a potem w 4 -tej > ogromne problemy w nauce. W ktorej klasie powinna sie odbywac selekcja,ze zdolne chodza do jednej klasy ze zdolnymi a przecietniaki z przecietniakami? W Stanach ta selekcja jest juz w pre-K. > Moim zdaniem dziecko trzeba wspierac, obserwowac, ale nie klasyfikowac pod >zadnym wzgledem na tym etapie rozwoju. To "sportowcy" beda przeszkadzac zdolnym w uczeniu sie,jak bylo w klasie mojego syna w podstawowce. Odpowiedz Link Zgłoś
lidqa Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.03.06, 07:06 jestes za selekcją zdolnych i niezdolnych? ja jestem bardzo przeciwna! Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 08.03.06, 11:33 jestem za selekcją, tylko nie wiem, czy można wybrać obiektywne kryteria. Mój syn pytany dlaczego nie umie nic z j.niemieckiego, i niewiele ma zapisane w zeszycie, odpowiadal, ze nie slyszal tego co mówila nauczycielka(taki halas w klasie). A chcial się uczyć, co zresztą bylo i jest teraz widać Odpowiedz Link Zgłoś
izamoyska Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 05.06.06, 19:44 czy mozesz napisac cos wiecej o tej selekcji w pre-k? pierwszy raz slysze. Odpowiedz Link Zgłoś
kubinka Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 07.10.06, 00:54 maksimum napisał: >> > W ktorej klasie powinna sie odbywac selekcja,ze zdolne chodza do jednej klasy > ze zdolnymi a przecietniaki z przecietniakami? > W Stanach ta selekcja jest juz w pre-K. > Taka selekcja w ogóle nie powinna się odbywać! Selekcja powinna dotyczyc konkretnych uzdolnień, które należy rozwijać a nie podziału na "zdolnych" i "przeciętniaków". Pewnie to moje braki w wiedzy ogólnej-ale pierwsze słyszę,że w Stanach istnieje tego rodzaju "preselekcja" A jesli rzeczywiście istnieje w tej formie-to znaczy tylko tyle, ze i w tej dsziedzinie-jak i w wielu innych-nie nalezy bezkrytycznie przyjmować czegoś tylko dlatego,ze tak jest w Stanach Odpowiedz Link Zgłoś
kubinka Re: lidqa 07.10.06, 00:49 uważam , ze masz słusznośc-na tym etapie rozwóju dziecka( mówimy o pierwszych latach zycia) nie nalezy go klasyfikowac pod kątem geniuszu czy nawet specjalnych uzdolnień. natomiast dzieci naprawdę rozwijają się róznie- mając szerszą kale porównawczą można to sobie bardzo wyraźnie uświadomić. Dla przykładu- w ostatnim czasie zaczęły mnie bawić wypowiedzi róznych "doświadczonych" mam na temat rozwoju mowy mojego dziecka. Od każdej takiej matki słysze co innego-jedne "są pod wrażeniem" jak tez mój syn w tym wieku tak dużo i łądnie mówi, a inne stwierdzają, ze ich dzieci w tym wieku to już wyrażały swoje opinie za pomoca pełnych zdań. Grunt to pozwolic dziecku rozwijać się we właściwym mu tempie i nie próbowac przyspieszać na siłę. No i pamiętać, że pierwsze lata zycia dziecka są okresem gdy nabywa ono wszelką wiedzę i rozwija podstawowe umiejętności- a nie okresem ujawniania się geniuszu. Odpowiedz Link Zgłoś
kubinka Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 07.10.06, 00:40 Jak do tej pory to ja w ogóle nie zauważyłam w naszym systemie edukacji jakiejkolwiek selekcji pod kątem uzdolnień.o szkołach specjalnych dla wybitnie uzdolnionych słyszałam, że istnieją "gdzieś" ale wierzę w nie tak jak w smoka wawelskiego. Nasz system kształcenia nastawiony jest na "wyrównywanie" a nie rozwijanie uzdolnień-mimo reform zasady starego systemu zostały. To moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
saskia123 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 14:59 Kiedy ze słuchu zagra sonatę na fortepian a za rok napisze symfonię. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 15:17 Dziecko zdolne to takie, które zna odpowiedź na trudne pytania. Dziecko bardzo zdolne to takie, które zadaje pytania, na które my nie zawsze znamy odpowiedź. Dziecko genialne to cud natury, którego ani ocenić ani zrozumieć nie jesteśmy w stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 15:34 Aby rozpoznac geniusza 2-latka tzreba spojerzeć w lustro , jak rodzice genialni , to dziecko też , po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
lidqa Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.03.06, 07:06 ale zartujesz czy serio tak uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.03.06, 12:35 absolutnie serio))))))) patrze w lustro, co widze? geniusz z kazdego centrymetra kwadratowego wyziera, genialne spojrzenie, genialny usmiech , a pod gzrywką geniuszu ocean czyz moje dziecko mogloby być nie-geniuszem ? genetycznie nieprawodopobne, statystycznie niemozliwe a jak juz klocek od pilki odrózni a mnie od sąsiadki z to z pewnoscią ma IQ 140 Odpowiedz Link Zgłoś
kubinka Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 07.10.06, 01:02 mozambique napisała: > absolutnie serio))))))) > > patrze w lustro, co widze? geniusz z kazdego centrymetra kwadratowego wyziera, > genialne spojrzenie, genialny usmiech , a pod gzrywką geniuszu ocean > > czyz moje dziecko mogloby być nie-geniuszem ? genetycznie nieprawodopobne, > statystycznie niemozliwe > > a jak juz klocek od pilki odrózni a mnie od sąsiadki z to z pewnoscią ma IQ 140 > > > BARDZO DOBRE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? K.C. 01.03.06, 16:24 rycerzowa napisała: > Dziecko zdolne to takie, które zna odpowiedź na trudne pytania. Jak moja corka. > Dziecko bardzo zdolne to takie, które zadaje pytania, na które my nie zawsze > znamy odpowiedź. > Dziecko genialne to cud natury, którego ani ocenić ani zrozumieć nie jesteśmy >w stanie. Czy Kurt Cobain byl genialnym muzykiem?? en.wikipedia.org/wiki/Kurt_Cobain Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 17:35 Ten cud natury nie trwa w przypadku dzieciego geniuszu do doroslosci, konczy sie czesto problemamy psychicznymi w wieku dojrzewania. Bardzo niewielu prawdziwych dzieciecych geniuszy prowadzi to do konca i sa wybitnymi geniuszami w doroslym zyciu. Czytalam na ten temat kiedys artykul. Dzieci zdolne i bardzo zdolne powinny starannie prowadzone, byc pod okiem dzieciecego psychologa, albo miec indywidualny tok nauczania, albo intensywny program rozrzerzajacy program szkolny poza szkola. Trudno to jednak wybalansowac, zeby przy okazji nie zabrac dziecku dziecinstwa i nie doprowadzic do tego,ze bedzie w tym geniuszostwie stary-malenki, bez przyjaciol, niedostosowany towarzysko do rowiesnikow, ale za to z indeksem na studia w wieku 10 lat )))))). Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.03.06, 23:35 myelegans napisała: > Ten cud natury nie trwa w przypadku dzieciego geniuszu do doroslosci, konczy > sie czesto problemamy psychicznymi w wieku dojrzewania. Bardzo niewielu > prawdziwych dzieciecych geniuszy prowadzi to do konca i sa wybitnymi >geniuszami w doroslym zyciu. Czytalam na ten temat kiedys artykul. Tego sie domyslalem.Czy masz moze jakis art. albo link na ten temat? Az sie nie chce wierzyc ,ze tacy muzycy jak Kurt Cobain czy Jimmi Hendrix dostali swoje pierwsze gitary w wieku 14 lat,a w wieku 27 lat juz sie odmeldowali. en.wikipedia.org/wiki/Jimmi_Hendrix To samo dotyczy Janis Joplin. en.wikipedia.org/wiki/Janis_Joplin > Dzieci zdolne i bardzo zdolne powinny starannie prowadzone, byc pod okiem > dzieciecego psychologa, albo miec indywidualny tok nauczania, albo intensywny > program rozrzerzajacy program szkolny poza szkola. Wg mnie najwazniejsza jest selekcja by ci zdolni mieli wokol siebie takich samych i nie byli wyobcowani ze srodowiska. > Trudno to jednak > wybalansowac, zeby przy okazji nie zabrac dziecku dziecinstwa Dziecinstwo kazdego jest inne i tu nie widze powodow do nasladowania. Ja ostatnio ograniczylem dzieciakom TV i z komputera daje korzystac tylkow celach szkolnych.Wczesniej oni grali calymi godzinami w jakies oglupiajace gry zrecznosciowe i ja pokazalem mu jak wykorzystywac komputer do celow szkolnych. Spodobalo mu sie i spytal czy kupie mu oddzielny komputer. Powiedzialem,ze dopiero w nastepnym roku szkolnym ,jak sie nauczy na tym pracowac odpowiednio.Nie chce mu czegos dawac za nic.Zawsze stwarzam takie sytuacje,zeby na wszystko mogl sobie zasluzyc. > i nie doprowadzic > do tego,ze bedzie w tym geniuszostwie stary-malenki, bez przyjaciol, > niedostosowany towarzysko do rowiesnikow, ale za to z indeksem na studia w > wieku 10 lat )))))). Tomu nie grozi,bo z jego wszystkich kumpli on jest najczesciej i najdluzej w parku.I tam ma kumpli tych bardziej sportowych,ktorzy nie chodza do jego szkoly. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.03.06, 02:33 Artykul czytalam w jakims czasopismie, juz nie pamietam w jakim, ale to bylo o tych cudownych dzieciach, ktore majac 2 lata biegle czytaja, 4 lata rozwiazuja rachunki rozniczkowe i znaja biegle 4 jezyki, a 6 lat jak przerobily caly material podstawowki. Takie dzieci podobno nie dojezdzaja na tym geniuszostwie do doroslosci, chyba jakis imaging robiono i wyszlo, ze mozg nie rozwija sie prawidlowo, jak w ewolucji przystalo. No to masz jak najbardziej normalne dzieci ))). czym sie martwisz. Mieszkasz w USA o ile dobrze pamietam, to przeciez jest mnostwo srodowisk pozaszkolnych, gdzie dzieci moga sie wyzywac przerabiajac np. podreczniki akademickie i wychodziac poza programy szkolne. Zajrzyj na strone MENSA to moze sie wiecej dowiesz. Moj maz w podstawowce wyzywal sie tak matematycznie i fizycznie, w liceum snie uczyl sie prawie wcale i zajmowal w wiekszosci swoimi rzeczami, programowaniem itd., a na MIT dostal sie ze stypendium, a cale zycie spedzil w szkole publicznej bo sam tak chcial . Przyjaciol mial i ma zupelnych sredniakow, a nawet ponizej przecietnej, ma IQ geniusza (nalezy do MENSY), ale jest najnormalniejszy na swiecie, kariery zawrotnej tez nie chcial robic, chociaz moglby pewnie zostac najlepszym neurochirurgiem gdyby tylko mial takie powolanie. IQ i ambicje rodzicow to jeszcze nie wszystko, wybor ostatecznie nalezy do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.03.06, 03:21 myelegans napisała: > Artykul czytalam w jakims czasopismie, juz nie pamietam w jakim, ale to bylo o > tych cudownych dzieciach, ktore majac 2 lata biegle czytaja, 4 lata rozwiazuja > rachunki rozniczkowe i znaja biegle 4 jezyki, a 6 lat jak przerobily caly > material podstawowki. Takie dzieci podobno nie dojezdzaja na tym geniuszostwie > do doroslosci, chyba jakis imaging robiono i wyszlo, ze mozg nie rozwija sie > prawidlowo, jak w ewolucji przystalo. Tak wlasnie myslalem,ze zatrzymuja sie z rozwojem przedwczesnie i normalne dzieciaki ich doganiaja. > No to masz jak najbardziej normalne dzieci ))). czym sie martwisz. Zawsze znajdzie sie powod. Z klasy mojego syna az 6 uczniow zdawalo do Hunter College High School. en.wikipedia.org/wiki/Hunter_College_High_School Wyniki mieli slabe i zadne z nich nie zostanie przyjete do H.C.H.S. Zaproszenia na te egzaminy byly na podstawie wynikow nauczania w 5 klasie podstawowki,a ja nawet o tym nie wiedzialem i synowi odpuscilem przykladanie sie do nauki w 5 klasie,bo o dostaniu sie do dobrego Junior High decyduja stopnie z 4 klasy podstawowki. Gdybym wiedzial wczesniej o tej HCHS to moze przylozylbym sie do jego nauki w 5 klasie i przynajmniej poszedlby na egzamin do HCHS,A tak praktycznie bez zadnej motywacji obijal sie w 5 klasie. Z corka,ktora jest teraz w 3 klasie nie zrobie juz tego bledu. Oczywiscie ucieszylem sie,ze nikt z jego klasy nie dostal sie do HCHS,bo poziom nauczania w jego klasie by spadl,a jak dotychczas jest to najlepsza klasa w calej szkole. W HCHS na 2,500 tys zdajacych przyjmuja tylko 180 uczniow,to sobie wyobrazasz jaki tam jest magiel.Dzieciaki ktore zdawaly,powiedzialy ze na egzaminie byl stuff z 8 klasy,a oni teraz sa w 6. > Mieszkasz > w USA o ile dobrze pamietam, to przeciez jest mnostwo srodowisk pozaszkolnych, > gdzie dzieci moga sie wyzywac przerabiajac np. podreczniki akademickie i > wychodziac poza programy szkolne. Zajrzyj na strone MENSA to moze sie wiecej > dowiesz. Jak dotychczas poza szkola zajmowalismy sie tylko sportem.Moze zmienie zdanie,ale z tym poczekam do wakacji. > Moj maz w podstawowce wyzywal sie tak matematycznie i fizycznie, w > liceum snie uczyl sie prawie wcale i zajmowal w wiekszosci swoimi rzeczami, > programowaniem itd., a na MIT dostal sie ze stypendium, a cale zycie spedzil w > szkole publicznej bo sam tak chcial . Bo najlepsze szkoly publiczne sa lepsze od najlepszych prywatnych w USA. > Przyjaciol mial i ma zupelnych > sredniakow, a nawet ponizej przecietnej, ma IQ geniusza (nalezy do MENSY), ale > jest najnormalniejszy na swiecie, kariery zawrotnej tez nie chcial robic, > chociaz moglby pewnie zostac najlepszym neurochirurgiem gdyby tylko mial takie > powolanie. IQ i ambicje rodzicow to jeszcze nie wszystko, wybor ostatecznie > nalezy do nich. Moze sie zdziwisz,ale o sukcesie w bardzo duzym stopniu decyduje ....odwaga!! Tzw sila przebicia.Niektorzy ludzie sa niesmiali i nie lubia presji spolecznej zwiazanej z wysokim stanowiskiem.Trzeba ich wtedy popychac,bo to przeciez niz strasznego. Odpowiedz Link Zgłoś
lidqa Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.03.06, 07:12 o sukcesie decyduje modnie zwana i szeroko pojęta inteligencja emocjonalna. POdobno w wiekszym stopniu niz IQ. Poza tym IQ to i ja mam bardzo wysokie a ucze w szkole podstawowej- ono swiadczy o pewnych zdolnosciach do myslenia analitycznego - przynajmniej te testy mensy. A do zycia potrzeba jeszcze pare jezykow obcych itd. Maksimum z jednej strony rozumiem ze chcialbys zeby syn dostal sie do tej szkoly ale z drugiej prezrazilam sie tym co przeczytalam. Ja bym chyba takiej szkoly dla swojego dziecka nie chciala, wlasnie ze wzgledu na psychike i ostrą rywalizacje. A juz na pewno nie na zasadzie ze ja synku ci kaze idz zdawaj. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.03.06, 14:00 Lidqa, Oczywiscie, IQ jest tylko cyfra i o inteligencji emocjonalnej absolutnie nie swiadczy, czesto zupelnie sie nie koreluje, ale ludzie o wybitnych zdolnosciach np. matematycznych maja wysokie IQ, chociaz Noblistami czesto nie zostaje, ale nie tylko, np. Bill Clinton ma IQ na poziomie geniusza, ale oprocz tego jest ogromnie ambitny i pracowity. Do zycia i sukcesu potrzeba rowniez sily odsrodkowej "drive", pasji do tego co sie robi i motywacji, od srodka, a nie od rodzicow. Nie kazdy czlowiek o IQ geniusza robi zawrotna kariere i odwrotnie, ktos srednio inteligentny dzieki ciezkiej konsekwentnej pracy zachodzi o wiele dalej. Ja swojego dziecka nie zamierzam pchac do szkol prywatnych, normalna szkola publiczna w zupelnosci wystarczy, na to w koncu ida nasze, niemale przeciez podatki. Dla mnie wazniejsze, zeby sam sie realizowal i szedl za swoimi zainteresowaniami, a nie za moimi aspiracjami, trzeba pokazac jakie ma mozliwosci i zachecac do sprobowania, ale obciazac, ani pchac go nie bede. Moj maz mogl isc do baaardzoooo prestizowego i snobistycznego prywatnego liceum gdzie dostal pelne stypendium, ale nie chcial, nie mial takich ambicji i nie chcial byc w takim srodowisku, jest dosyc cichym, niesmialym czlowiekiem i zle funkcjonuje pod stresem. Na szczescie rodzice byli na tyle madrzy, ze presji nie wywierali, dali mu wybor i poszedl do normalnego liceum. Takie liceum by go zniszczylo, albo unieszczesliwilo. Sam i na zajeciach pozalekcyjnych nauczyl sie kilku jezykow obcych, programowania i wyzszej matematyki, bo to lubil i to bylo jego pasja, ale robil to swoim tempem i bez stresu z zewnatrz. Ale chyba zboczylam z tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.03.06, 15:03 myelegans napisała: > np. Bill Clinton ma IQ na poziomie geniusza, Dla mnie Bill Clinton jest zwyklym gamoniem.Ma zakaz wykonywania swojego wyuczonego zawodu prawnika i zadal sie z taka beznadziejna klucha jak M.Lewinsky.Zupelny brak gustu i odpowiedzialnosci. > Nie kazdy czlowiek o IQ geniusza robi zawrotna kariere i > odwrotnie, ktos srednio inteligentny dzieki ciezkiej konsekwentnej pracy > zachodzi o wiele dalej. Wlasnie o to mnie chodzi,ze w klasie syna nie ma geniuszy,a sa jedynie zdolni i pracowici. > Ja swojego dziecka nie zamierzam pchac do szkol prywatnych, normalna szkola > publiczna w zupelnosci wystarczy, na to w koncu ida nasze, niemale przeciez > podatki. Dla mnie wazniejsze, zeby sam sie realizowal i szedl za swoimi > zainteresowaniami, a nie za moimi aspiracjami, trzeba pokazac jakie ma > mozliwosci i zachecac do sprobowania, ale obciazac, ani pchac go nie bede. > Moj maz mogl isc do baaardzoooo prestizowego i snobistycznego prywatnego liceum > gdzie dostal pelne stypendium, ale nie chcial, nie mial takich ambicji i nie > chcial byc w takim srodowisku, jest dosyc cichym, niesmialym czlowiekiem i >zle funkcjonuje pod stresem. Wlasnie tego sie domyslalem.Ja tez nie lubie byc na swieczniku,ale widze,ze syn jest odwazniejszy. > Na szczescie rodzice byli na tyle madrzy, ze presji > nie wywierali, dali mu wybor i poszedl do normalnego liceum. Czy maz dziedziczy po rodzicach zdolnosci do nauk scislych? > Takie liceum by go zniszczylo, albo unieszczesliwilo. > Sam i na zajeciach pozalekcyjnych nauczyl sie kilku jezykow obcych, > programowania i wyzszej matematyki, bo to lubil i to bylo jego pasja, ale >robil to swoim tempem i bez stresu z zewnatrz. Moj syn tez wszystko robil po swojemu,az zauwazylem ze zaczal sie obijac,wiec go przycisnalem.Jak uzyskal lepsze wyniki w 2 semestrze,to mu sie to nawet spodobalo. Dostal principal's award w 2 semestrze i ma szanse na Arista Honor Society. > Ale chyba zboczylam z tematu. Nic podobnego,wlasnie o tym piszemy. Napisz czy dziecko ma zamilowanie do scislych jak ojciec. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.03.06, 15:29 No widzisz przyklad Clintona to wlasnie inteligencja emocjonalna, ktorej momentami mu brakowalo, tym niemniej jest potwornie inteligentnym czlowiekiem, o nauce rozmawia jak naukowiec, co sama moge ocenic, ma fotograficzna pamiec, szybko sie uczy, przyswaja i pamieta i analizuje. To prywatna opinia jego doradcy, mojego znajomego. A ja po prostu goscia lubie Trudno powiedziec, czy maly odziedziczy po ojcu scisly umysl, na razie ma 1.5- roku i recytuje alfabet , wiec moze raczej humanistyczny, trudno powiedziec. Bedzie kim bedzie i jaki byl nie byl to go bedziemy kochali, nawet jak sie zdecyduje nalewac benzyne na stacji benzynowej jako zyciowa kariere. Tesc i brat meza to umysly scisle, wszyscy inzynierowie-programisci, wiec idzie po mieczu. A Twoja coreczka wyglada na niesmiale, wrazliwe dziecko, musisz sam ocenic, czy w takim srodowisku bylaby szczesliwa. Jak ma zdolnosci muzyczne to po mozesz poslac na prywatne lekcje, albo na tansze zajecia. Jest duzo mozliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.03.06, 16:12 myelegans napisała: > To prywatna opinia jego > doradcy, mojego znajomego. A ja po prostu goscia lubie Cos w sobie ma,ze kobiety go lubia a mezczyzni nie przepadaja za nim. > Trudno powiedziec, czy maly odziedziczy po ojcu scisly umysl, na razie ma 1.5- > roku i recytuje alfabet , wiec moze raczej humanistyczny, trudno powiedziec. > Bedzie kim bedzie i jaki byl nie byl to go bedziemy kochali, nawet jak sie > zdecyduje nalewac benzyne na stacji benzynowej jako zyciowa kariere. Tesc i > brat meza to umysly scisle, wszyscy inzynierowie-programisci, wiec idzie po > mieczu. Tak sie domyslalem,bo inteligencje sie dziedziczy. > A Twoja coreczka wyglada na niesmiale, wrazliwe dziecko, musisz sam ocenic, >czy w takim srodowisku bylaby szczesliwa. Jeszcze ma kupe czasu,bo dopiero jest w 3 klasie,ale ostatnio zaczela sie bardzo szybko rozwijac i jest bardzo sprawna fizycznie,to moze naucze ja tego lata w tenisa grac. > Jak ma zdolnosci muzyczne to po mozesz > poslac na prywatne lekcje, albo na tansze zajecia. Jest duzo mozliwosci. Muzycznie jest bardzo dobra,ale ja nie chce zabierac jej czasu poza szkolnego. Jak w 4 klasie bedzie w orkiestrze,to zobaczymy. Juz teraz chodzi 2x w tyg po 2 godz na zajecia w kolku teatralnym po szkole,to jej w zupelnosci wystarczy.Beda niedlugo wystawiac "Alicje w krainie .." Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi Clinton... 07.03.06, 23:10 Po prostu jest bystry... Ale byc moze to zasada kontrastu. Bo jak na razie porownujemy go z Bushem juniorem... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.03.06, 14:49 lidqa napisała: > o sukcesie decyduje modnie zwana i szeroko pojęta inteligencja emocjonalna. Napisz cos wiecej o tym. > POdobno w wiekszym stopniu niz IQ. Poza tym IQ to i ja mam bardzo wysokie a > ucze w szkole podstawowej- ono swiadczy o pewnych zdolnosciach do myslenia > analitycznego - przynajmniej te testy mensy. A do zycia potrzeba jeszcze pare > jezykow obcych itd. > > Maksimum z jednej strony rozumiem ze chcialbys zeby syn dostal sie do tej > szkoly ale z drugiej prezrazilam sie tym co przeczytalam. Raczej chodzilo mnie o to,ze przebablowal 5 klase i o sam egzamin do HCHS. Ta szkola jest okolo 1 godziny drogi ode mnie i watpie czy syn zechcialby codziennie tyle tracic na dojazdy.Poza tym mysle,ze bez bardzo dobrego przygotowania nie zdalby egzaminu. > Ja bym chyba takiej > szkoly dla swojego dziecka nie chciala, wlasnie ze wzgledu na psychike i ostrą > rywalizacje. A juz na pewno nie na zasadzie ze ja synku ci kaze idz zdawaj. W tej chwili w jego klasie,tylko jedna dziewczyna jest lepsza od niego i to wlasnie ona ma najlepsze wyniki w calej szkole. Ona byla na tym egzaminie i nie przeszla,ale nawet jakby przeszla,to mysle ze jej rodzice by jej tam nie poslali. Adriana jest mala,drobna i niesmiala i rok starsza od wszystkich w klasie,bo po przyjezdzie do USA wyslali ja do klasy o rok nizej ze wzgledu na brak znajomosci angielskiego. Dziewczyna bardzo ladnie gra na flecie i w 4 klasie podstawowki juz grala solo z orkiestra 5 klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi Zasluzyc... 07.03.06, 23:02 Zawsze stwarzam takie > sytuacje,zeby na wszystko mogl sobie zasluzyc. A co jezeli: Dziecko bedzie sie uczylo, zeby dostac 'cos'. Nie bedzie tego robilo dla siebie. Nie bedzie widzialo sensu pracy dla samej pracy, i nauki dla jej piekna. Jak dorosnie to samo zobaczy, ze bez pracy nie ma kolaczy. O ile jest genialne. Odpowiedz Link Zgłoś
kubinka Re: maksimum 07.10.06, 01:20 maksimum napisał: > > Wg mnie najwazniejsza jest selekcja by ci zdolni mieli wokol siebie takich > samych i nie byli wyobcowani ze srodowiska To jedna z większych bzdur jakie słyszałam. Nawet nie chce się tego komentować Środowiskiem naturalnym zdolnych jak rozumiem-są tylko zdolni????? Więc jeśli cała moja rodzina przejawia brak talentów muzycznych a moje dziecko jest w tym zakresie uzdolnione-to nalezałoby je odizolować ( może powinno dostać rodzinę zastępczą muzyków?)gdyż wśród nas moze czuć się wyobcowane ze środowiska???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubinka Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 07.10.06, 01:03 myelegans napisała: > Ten cud natury nie trwa w przypadku dzieciego geniuszu do doroslosci, konczy > sie czesto problemamy psychicznymi w wieku dojrzewania. Bardzo niewielu > prawdziwych dzieciecych geniuszy prowadzi to do konca i sa wybitnymi geniuszami > > w doroslym zyciu. Czytalam na ten temat kiedys artykul. > > Dzieci zdolne i bardzo zdolne powinny starannie prowadzone, byc pod okiem > dzieciecego psychologa, albo miec indywidualny tok nauczania, albo intensywny > program rozrzerzajacy program szkolny poza szkola. Trudno to jednak > wybalansowac, zeby przy okazji nie zabrac dziecku dziecinstwa i nie doprowadzic > > do tego,ze bedzie w tym geniuszostwie stary-malenki, bez przyjaciol, > niedostosowany towarzysko do rowiesnikow, ale za to z indeksem na studia w > wieku 10 lat )))))). słusznie! Odpowiedz Link Zgłoś
kubinka Re: rycerzowa 07.10.06, 00:57 rycerzowa napisała: > Dziecko zdolne to takie, które zna odpowiedź na trudne pytania. > Dziecko bardzo zdolne to takie, które zadaje pytania, na które my nie zawsze > znamy odpowiedź. > Dziecko genialne to cud natury, którego ani ocenić ani zrozumieć nie jesteśmy w > stanie. Niezłe!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Genialne czy zdolne? 02.03.06, 18:53 Bo to jest kolosalna różnica! Więc dzieci zdolne to często te, co wcześnie piszą czy czytają, śpiewją lub grają we wczesnym wieku. Dzieci genialne to dzieci dziwne. Często rozwijają się późno, mają problemy emocjonalne i niejdnokrotnie na początku są postrzegane jako dzieci z zaburzeniami lub nawet z upośledzeniem. W swojej pracy spotkałam się z takimi dziećmi. Takie dzieci są często samotne, mają problemy z nawiązaniem kontaktu z równieśnikami. Często wykazują cechy autyzmu ( podkreślam cechy, nie autyzm). Mają też dziwne pomysły, na które nie wpadłoby inne dziecko. Robią dziwaczne eksperymenty np.: próbują gotowac zupę z wtyczki do kontaktu z solą itp. Albo znów boją się różnych rzeczy. To dzieci inne, nietypowe, które zwykle swym zachowaniem powodują niepokój rodziców i nie raz są badane przez psychologów. Mało kto odkrywa w nich geniusz, aż nagle w wieku lat 10, 15,25 te dzieci zaskakują... Okazują się genialne! Tak przebiegał rozwój większości geniuszy znanych z historii. Wa szkole zwykle mieli słabe wyniki w nauce. Często nie pokończyli szkół czy studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 02.03.06, 19:41 zebra12 napisała: > Bo to jest kolosalna różnica! Więc dzieci zdolne to często te, co wcześnie > piszą czy czytają, śpiewją lub grają we wczesnym wieku. Dzieci genialne to > dzieci dziwne. Często rozwijają się późno, mają problemy emocjonalne i > niejdnokrotnie na początku są postrzegane jako dzieci z zaburzeniami lub nawet > z upośledzeniem. W swojej pracy spotkałam się z takimi dziećmi. Takie dzieci są > często samotne, mają problemy z nawiązaniem kontaktu z równieśnikami. Często > wykazują cechy autyzmu ( podkreślam cechy, nie autyzm). Tu mowisz o dzieciach uzdolnionych artystycznie jak Kurt Cobain czy Jimmi Hendrix czy tez Janis Joplin. Zalezy to w duzym stopniu od sytuacji rodzinnej,bo wiekszosc zdolnych artystow pochodzi z rozbitych rodzin,a geniusze w innych dziedzinach maja stabilne rodziny. Inaczej to przebiega u geniuszy matematycznych czy ekonomicznych,ze o komputerowcu Billu Gates nie wspomne. > Mają też dziwne > pomysły, na które nie wpadłoby inne dziecko. Robią dziwaczne eksperymenty np.: > próbują gotowac zupę z wtyczki do kontaktu z solą itp. Albo znów boją się > różnych rzeczy. > To dzieci inne, nietypowe, które zwykle swym zachowaniem powodują niepokój > rodziców i nie raz są badane przez psychologów. Mało kto odkrywa w nich > geniusz, aż nagle w wieku lat 10, 15,25 te dzieci zaskakują... Okazują się > genialne! Tak przebiegał rozwój większości geniuszy znanych z historii. Przyklady prosze. > W szkole zwykle mieli słabe wyniki w nauce. Często nie pokończyli szkół czy > studiów. To ze Bill Gates czy Howard Hughes nie skonczyli studiow,to tylko dlatego,ze byly dla nich za nudne(na niskim poziomie). en.wikipedia.org/wiki/Howard_Hughes Odpowiedz Link Zgłoś
lidqa Re: Genialne czy zdolne? 03.03.06, 07:01 O inteligencji emocjonalnej wlasciwie trudno napisac cos w skrucie. Dawid Goleman napisal o niej 2 tomiska - po polsku tytuly podam: inteligencja emocjonalna i inteligencja emocjonalna w praktyce. Generalnie jest to zespol cech takich np jak umiejętnosc wspoldzialania, odpornosc na stres i milion innych, ktore pomagają np w osiągnięciu sukcesu. Ksiazek o tym jest mnustwo, sa tez pozycje o rozwijaniu takiej inteligencji u dzieci, ale nie wiem czy moge je polecac bo sama nie czytalam. A co do inteligencji ktora sie dziedziczy to tez bym polemizowala. NIe jest tak ze dziecko dwojga inteligentnych ludzi zaraz jest inteligentne. Gdyby tak bylo nie martwilabym sie o swojego synka. Moze juz prędzej w drugą strone choc tez niekoniecznie. Ja patrze na rodzicow moich i męza i tez sie zastanawiam po kim my to mamy. Poza tym w rozwoju dziecka oprocz wrodzonych cech duzą rolę pełnią dodatkowe czynnkiki- to jak rodzice sie wysławiają moze decydowac o tym jak bedzie sie wysławiac dziecko, czy ktos mu np czyta, co mu czyta, czy ma dostęp do fajnych ksiązek, bądź np mikroskopu itd itd. Moje dziecko np ma bardzo mały zasob słów ale liczy plynnie w 2 jezykach do 20 i zna alfabet. Wiec ktos by tego posluchal i doszedl do wniosku ze zdolny, ale ja wiem ze tak jest ze ja zamiast wierszykow mu liczylam paluszki i sie w koncu nauczyl, inne dzieci znają wierszyki... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Social Intelligence. 03.03.06, 14:52 lidqa napisała: > A co do inteligencji ktora sie dziedziczy to tez bym polemizowala. NIe jest >tak ze dziecko dwojga inteligentnych ludzi zaraz jest inteligentne. Ja mysle,ze wlasnie tak jest.Co innego ,to wlasciwe wykorzystanie tej inteligencji. > Gdyby tak bylo nie martwilabym sie o swojego synka. Sama inteligencja to niestety bardzo malo.Pracowitosc,uczciwosc,rzetelnosc i dobre stosunki z ludzmi,co jest czesto nazywane "Social Intelligence" sa najistotniejsze. www.signonsandiego.com/news/business/kinsman/20060226-9999-1b26kinsman.html > Moze juz prędzej w drugą strone choc tez > niekoniecznie. Ja patrze na rodzicow moich i męza i tez sie zastanawiam po kim my to mamy. Poza tym w rozwoju dziecka oprocz wrodzonych cech duzą rolę pełnią > dodatkowe czynnkiki- to jak rodzice sie wysławiają moze decydowac o tym jak > bedzie sie wysławiac dziecko, czy ktos mu np czyta, co mu czyta, czy ma >dostęp do fajnych ksiązek, bądź np mikroskopu itd itd. To oczywiscie tez,ale nie zapominaj ,ze w USA jest b.duzo b.dobrych programow telewizyjnych dla dzieci,ktore sa bardzo wszechstronne. > Moje dziecko np ma bardzo mały > zasob słów ale liczy plynnie w 2 jezykach do 20 i zna alfabet. Wiec ktos by > tego posluchal i doszedl do wniosku ze zdolny, ale ja wiem ze tak jest ze ja > zamiast wierszykow mu liczylam paluszki i sie w koncu nauczyl, inne dzieci > znają wierszyki... Posadz go przed telewizorem i bedzie mowil jak Spongebob. Czym wiecej zrodel informacji tym lepiej,a z biegiem czasu dzieciak sam wybierze co najbardziej lubi. Ja wlasnie ostatnio ograniczylem dzieciakom dostep do TV,zeby wiecej czasu poswiecaly nauce,ale na razie nie widze rezultatow. Odpowiedz Link Zgłoś
tarkiina.arawis Re: Genialne czy zdolne? 27.09.07, 12:37 > np.: > > próbują gotowac zupę z wtyczki do kontaktu z solą itp. Albo znów boją się > > > różnych rzeczy. > > To dzieci inne, nietypowe, które zwykle swym zachowaniem powodują niepokó > j > > rodziców i nie raz są badane przez psychologów. Mało kto odkrywa w nich > > geniusz, aż nagle w wieku lat 10, 15,25 te dzieci zaskakują... Okazują si > ę > > genialne! Tak przebiegał rozwój większości geniuszy znanych z historii. > > Przyklady prosze. Pierwszy który mi przychodzi do głowy: Thomas Edison (żarówka!) Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Genialne czy zdolne? 03.03.06, 07:46 > To dzieci inne, nietypowe, które zwykle swym zachowaniem powodują niepokój > rodziców i nie raz są badane przez psychologów. Zgadza sie- Einstein zaczął mówić w wieku 4 lat, co zapewne bylo powodem zmartwien u jego rodziców.. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Genialne czy zdolne? 03.03.06, 07:53 > Einstein zaczął mówić w wieku 4 lat, czy nawet 5 lat- "Einstein zaczął mówić dopiero w wieku 5 lat, a na studiach miał poważne kłopoty z matematyką. Wspominając egzaminy na politechnikę, pisał: Tak bardzo mnie to odstraszało, że rozważanie jakiegokolwiek problemu naukowego wydawało mi się czymś nie do zniesienia jeszcze przez cały rok. To prawie cud, że nowoczesne metody nauczania nie zabiły całkowicie całej mojej dociekliwości. Mój umysł, poza początkową zachętą, potrzebuje najbardziej wolności i bez niej niechybnie ginie... Sądzę, że nawet zdrowe zwierzę drapieżne straciłoby swoją drapieżność, gdyby zmuszać je batem, by jadło bez przerwy, czy jest głodne, czy nie." a - "George Westinghouse, autor ponad 400 wynalazków, w tym przełomowego w rozwoju transportu parowego silnika rotacyjnego, został usunięty ze szkoły jako „ociężały, leniwy i niezaradny”. " cyt za www.forumakad.pl/archiwum/2001/04/artykuly/25-esej.htm Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 03.03.06, 15:05 rita75 napisała: > > Einstein zaczął mówić w wieku 4 lat, > > czy nawet 5 lat- > > "Einstein zaczął mówić dopiero w wieku 5 lat, " Moj syn tez pozno zaczal mowic,choc nie tak pozno jak Albert. Snuc analogie czy poczekac? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum SZKOLY sie zmieniaja. 03.03.06, 15:16 "Ta niesamowita prawidłowość jest w istocie prosta do wytłumaczenia. Trzeba pamiętać, że szkoły powszechne powstały jako pomysł na socjalizację coraz liczniejszego, ze względu na wzrost higieny i rozwój medycyny, potomstwa klas niższych. Dzieci szlachty i bogatego mieszczaństwa miały prywatnych preceptorów i nikt nie przypuszczał, że może się to zmienić. Przeobrażenie się nauczycieli w wychowawców to postulat socjalistycznych działaczy i pisarzy końca XIX wieku, który, tak jak i inne ich pomysły, musiał oczywiście pozostać utopią." Dlatego tak wazna jest selekcja w szkolach,by zdolne dzieci sie w nich nie nudzily. I tu najwazniejszy fragment: "Można przyjąć, że zniknięcie prestiżowo-biurokratycznych barier spowoduje skokowy przyrost wiedzy i wynalazków. Każdego roku ilość wiedzy ludzkiej zwiększa się szybciej niż w roku poprzednim. Oblicza się, że w dziedzinach związanych z nauką pracować będzie w 2010 r. więcej ludzi niż w ciągu całej historii ludzkości do końca XX wieku." "Niektórzy naukowcy ekstrapolując dzisiejszy wykładniczy wzrost informacji szacują, że w pierwszej połowie 2010 roku globalna ilość informacji będzie podwajana każdego dnia. Pod koniec tego roku będzie się podwajać co godzinę. Przy utrzymaniu tego przyspieszenia, mniej więcej w grudniu 2012 roku ilość wiedzy ludzkiej podwajać się będzie co sekundę." Dlatego dostep do internetu i kablowej telewizji jest obowiazkiem dla kazdego dziecka. Moja 9 letnia corka zaczela robic grafiki na komputerze i wychodza jej lepiej niz te profesjonalne ogladane przeze mnie. Mozliwosci rozwoju sa wrecz nieskonczone i nasza rola w tym,zeby nie ograniczac mozliwosci rozwoju dziecka. Dla ciekawosci dodam,ze ona sama zaczela te grafiki robic i ja jej tego nie uczylem.Na wszelki wypadek ograniczam ilosc stron ile moze wydrukowac dziennie,by skupiala sie na wyborze najlepszych. Odpowiedz Link Zgłoś
bylinka Re: Genialne czy zdolne? 03.03.06, 15:10 Kiedys, ktos zauwazyl, ze dzici starszych rodzicow sa bardziej inteligentne, maja lepsze wyniki w nauce niz rowiesnicy i robia lepsze kariery. Zbadano i okazalo sie, ze Ci ludzie mieli IQ niewiele odbiegajacy od sredniej. Zawazylo podejscie i wychowanie rodzicow, starsi, dojrzalsi, stabilniejsi finansowo, zrealizowani towarzysko i zawodowo, poswiecali swoim dzieciom wiecej uwagi, energii, mieli wiecej cierpliwosci, byli na stawieni na dzieci, mieli z nimi lepszy kontakt, stad tez wyniki. IQ ma duzy komponent genetyczny, ale natura potrafi platac figle. 2 ganiuszy rodzicow wcale nie musi sie rownac genialnemu dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 03.03.06, 15:28 bylinka napisała: > Kiedys, ktos zauwazyl, ze dzici starszych rodzicow sa bardziej inteligentne, > maja lepsze wyniki w nauce niz rowiesnicy i robia lepsze kariery. Tez o tym slyszalem. > Zbadano i > okazalo sie, ze Ci ludzie mieli IQ niewiele odbiegajacy od sredniej. Zawazylo > podejscie i wychowanie rodzicow, starsi, dojrzalsi, stabilniejsi finansowo, > zrealizowani towarzysko i zawodowo, poswiecali swoim dzieciom wiecej uwagi, > energii, mieli wiecej cierpliwosci, byli na stawieni na dzieci, mieli z nimi > lepszy kontakt, stad tez wyniki. Poza tym,niektore zdolnosci jak np. artystyczne,rozwijaja sie w pozniejszym wieku. Dziecko dziedziczy po rodzicach na tym etapie,kiedy zostalo poczete,wiec dlatego pierwsze jest buntownicze,a kazde nastepne lepiej nawiazujace kontakty z otoczeniem. > IQ ma duzy komponent genetyczny, ale natura potrafi platac figle. 2 ganiuszy > rodzicow wcale nie musi sie rownac genialnemu dziecku. Oczywiscie,ze tak! Chec osiagniecia czegos,czyli tzw "drive" jest najwazniejszy,wiec najwazniejsze w wychowaniu jest to,by nie "dawac" dziecku za duzo(na wyrost) a ty sie tylko ucz,bo tym sie zabija instynkt samozachowawczy. Dziecko do wszystkiego powinno samo mozolnie dochodzic,a pomoc rodzica powinna byc niezauwazalna dla dziecka. Dziecko tez musi miec satysfakcje z tego,ze samo cos zrobilo. Ja corki nie uczylem robienia grafik na komputerze,ale zaczynam jej troche przeszkadzac,zeby ja bardziej zmotywowac. Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi Re: Genialne czy zdolne? 07.03.06, 23:07 nie przeszkadzaj, bo corka nie bedzie wiedziala, dlaczego to robisz hehe A za dziesiec lat: "nigdy ci nie wybaczylam, ze mi przeszkadzalas w robieniu grafik" Odpowiedz Link Zgłoś
bonkreta Re: Genialne czy zdolne? 05.10.06, 19:27 > Dziecko dziedziczy po rodzicach na tym etapie,kiedy zostalo poczete,wiec dlateg > o > pierwsze jest buntownicze,a kazde nastepne lepiej nawiazujace kontakty z > otoczeniem. Nic podobnego. Komórki linii płciowej, czyli, te, z których potem powstaną komórki jajowe i plemniki są wydzielane z innych komórek zarodka w bardzo wczesnym etapie ciąży. Z nich organizm korzysta przez całe życie. Zresztą jakiekolwiek doświadczenia, przeżycia, czy cokolwiek, co spotyka jednostkę nie ma żadnego wpływu na jej materiał genetyczny, który pozostaje niezmienny przez całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 05.10.06, 20:02 bonkreta napisała: > > Dziecko dziedziczy po rodzicach na tym etapie,kiedy zostalo poczete,wiec > dlatego > > pierwsze jest buntownicze,a kazde nastepne lepiej nawiazujace kontakty z > > otoczeniem. > > Nic podobnego. Komórki linii płciowej, czyli, te, z których potem powstaną > komórki jajowe i plemniki są wydzielane z innych komórek zarodka w bardzo > wczesnym etapie ciąży. Odpowiadasz nie na temat. > Z nich organizm korzysta przez całe życie. Zresztą > jakiekolwiek doświadczenia, przeżycia, czy cokolwiek, co spotyka jednostkę nie > ma żadnego wpływu na jej materiał genetyczny, który pozostaje niezmienny >przez całe życie. Absolutnie nie! Czlowiek rozwija sie cale zycie,a najlepiej za mlodu. Jesli 18 letni facet bedzie mial dziecko,to jego dziecko odziedziczy tylko te zdolnosci,ktore ojciec mial w wieku 18 lat. Zalozmy ,ze ten sam facet skonczy studia i w wieku 25 lat bedzie mial nastepne dziecko i ono bedzie juz dziedziczylo zdolnosci czlowieka 25 letniego a nie 18 letniego. Mozg ojca rozwinal sie miedzy 18 a 25 rokiem zycia i dziecko dziedziczy po calkiem innym czlowieku. Bywa rowniez tak,ze miedzy 18 a 25 rokiem zycia mlody czlowiek wpada w alkoholizm i deterioracja jego mozgu jest tak duza,ze kolejne dziecko jest niedorozwiniete umyslowo. Odpowiedz Link Zgłoś
bonkreta Re: Genialne czy zdolne? 05.10.06, 20:26 Człowiek owszem, rozwija się. Ale jego materiał genetyczny się nie zmienia przez całe życie, jak to właśnie napisałam wyżej. Jest tak niezależnie od tego czy w to wierzysz, czy nie. Dziedziczy się materiał genetyczny, a nie dokonania osobnika (choć te, w przypadku gatunku opiekującego się młodymi, jak człowiek, mogą zostać przekazane potomstwu przez naukę, to oczywiste). Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 22.11.09, 20:17 > Czlowiek rozwija sie cale zycie,a najlepiej za mlodu. > Jesli 18 letni facet bedzie mial dziecko,to jego dziecko odziedziczy tylko te > zdolnosci,ktore ojciec mial w wieku 18 lat. > Zalozmy ,ze ten sam facet skonczy studia i w wieku 25 lat bedzie mial nastepne > > dziecko i ono bedzie juz dziedziczylo zdolnosci czlowieka 25 letniego a nie 18 > letniego. Niech żyje Lamarck! Maksimum, przykro mi, ale teoria tego pana już dawno została obalona. Nie dziedziczy się cech nabytych w życiu. Tylko te zakodowane w genach. Inaczej mówiąc - tego, czego się uczymy, nie możemy przekazać dzieciom inaczej, jak poprzez naukę. Przez geny - nie da rady. Jest to fakt, stwierdzony naukowo, nikt już dzisiaj z nim nie polemizuje. A dla jaśniejszego zobrazowania: Jeśli stracisz nogę, a potem spłodzisz dziecko, to Twoje dziecko będzie miało obie nogi, mimo tego, że Tobie jednej brakuje. Jeśli wytną Ci wyrostek robaczkowy, to Twoje dziecko i tak będzie go miało. I tak samo rzecz ma się z predyspozycjami do inteligencji i zdolności - dziedziczymy te zapisane w genach, a nie te wyuczone w trakcie życia rodzica. Swoją drogą, trochę przykro... ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Genialne czy zdolne? 22.11.09, 23:11 ciekawe kiedy Maksio taka teorie sobie wyprodukowal- majac 18 czy jako late bloomer nieco pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 22.11.09, 23:17 Oj daj spokój. Może wyczytał, tylko nie doczytał do tego miejsca, gdzie było napisane, że nie jest prawdziwa. W końcu o Lamarcku się pisze, tak jak o flogistonie na przykład. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 23.11.09, 02:45 14. Perfectionism, sensitivity and intensity are three personality traits associated with giftedness. www.gifteddevelopment.com/What_is_Gifted/learned.htm To sa cechy ktore sie wyrabia w zyciu dlugo po osiagnieciu pelnoletnosci i 18-letni rodzice nie sa w stanie ani przekazac ani nauczyc tych cech swoje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 23.11.09, 04:17 berek_76 napisała: > Niech żyje Lamarck! > Maksimum, przykro mi, ale teoria tego pana już dawno została >obalona. Nie dziedziczy się cech nabytych w życiu. O czym innym piszemy. Dlaczego 8-latki nie moga miec dzieci? Bo ich narzady rozrodcze nie sa jeszcze wlasciwie rozwiniete. Dlaczego 13 latka,ktora moze miec juz dzieci,nie moze glosowac? Bo nie jest umyslowo rozwinieta na tyle by zrozumiec swiat doroslych. Pokaz mnie choc jedno wybitne dziecko urodzone przez maloletnich rodzicow. Niestety wiekszosc dzieci urodzona przez maloletnich rodzicow ma takie same problemy jak ci rodzice albo jeszcze wieksze. Zdolnosci oratorskie i artystyczne rozwijaja sie najlepiej juz w wieku doroslym i mozna miec talent w wieku 18 lat ale slawe zdobywa sie pozniej. > Tylko te zakodowane w genach. To skad w takim razie bierze sie postep? Bo jesli przekazujemy tylko to co mamy,to powinno to byc klonowanie,a jednak nie jest. Jesli w rodzinie masz 5 dzieci tych samych rodzicow,to jednak kazde z nich jest rozne mimo tego samego materialu genetycznego. Jesli matka bedzie rodzila w burzliwym i nerwowym wieku 18 lat,to dziecko urodzi sie znerwicowane,a wiadomo ze znerwicowane dzieciaki nie przyswajaja wiedzy lecz walcza o przezycie. Jesli ta sama matka urodzi dziecko w wieku 25-30 lat gdy bedzie juz ustabilizowana i odpowiedzialna kobieta,to bedzie to juz calkiem inne dziecko. > Inaczej mówiąc - tego, czego się uczymy, nie możemy przekazać >dzieciom inaczej, jak poprzez naukę. Uczymy sie przede wszystkim zycia i czym jestesmy starsi tym je lepiej rozumiemy.25-30 letnia matka przekazuje dzieciom calkiem inny swiat niz 18 letnia matka. > Przez geny - nie da rady. Jest to fakt, stwierdzony naukowo, nikt > już dzisiaj z nim nie polemizuje. A jak wyjasniono fakt,ze w wielodzietnych rodzinach mlodsze dzieci sa jednak madrzejsze? > Jeśli wytną Ci wyrostek robaczkowy, to Twoje dziecko i tak będzie >go miało. A jakie bedzie mialo pluca dziecko malolatow w porownaniu z dzieckiem ludzi doroslych? Pluca rosna w czlowieku jeszcze 2 lata po osiagnieciu maksymalnego wzrostu-to tak dla przypomnienia. Ja mowie o dorastaniu czlowieka,a Ty mnie rozsmieszasz wyrostkiem. Dlaczego wczesniaki duzo czesciej umieraja lub rosna z wadami fizycznymi i psychicznymi niz dzieci donoszone? Bo nie wszystko mialo szanse sie w nich rozwinac zgodnie z naturalna koleja losu. Dziecko malolatow nie dziedziczy wszystkiego,bo malolaty nie zdarzyly dorosnac do pelnoletnosci. To ze sie osiagnelo maksymalny wzrost nie znaczy ze skonczyl sie proces rozwoju czlowieka. > I tak samo rzecz ma się z predyspozycjami do inteligencji i zdolności - dziedziczymy te zapisane w genach, a nie te wyuczone w >trakcie życia rodzica. Swoją drogą, trochę przykro... Ja nie pisze o wyuczeniu lecz o dorosleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 23.11.09, 08:06 > To skad w takim razie bierze sie postep? > Bo jesli przekazujemy tylko to co mamy,to powinno to byc klonowanie,a > jednak nie jest. > Jesli w rodzinie masz 5 dzieci tych samych rodzicow,to jednak kazde z > nich jest rozne mimo tego samego materialu genetycznego. "Klonowanie", Maksimum, to jest powielanie osobników o identycznym zestawie genów. Rodzeństwo nie ma identycznego materiału genetycznego (chyba, ze są to bliźnięta jednojajowe, a i te róznią się bardziej, niż kiedyś sądzono). Mimo pochodzenia od tych samych rodziców, stanowią zupełnie rózne mieszanki ich genów. Nie jest to klonowanie. Rozmnażanie płciowe, które realizujemy jako gatunek Homo sapiens, skutkuje produkcja osobników o wymieszanych genach obojga rodziców - a więc o nowej jakości genetycznej. Stąd bierze się postęp, który niejaki Karol D. nazwał ewolucją. (I to właśnie jego teoria wyparła teorię pana Lamarcka o dziedziczeniu cech nabytych). Dla naszego gatunku (jak i kilku innych) dostępny jest jeszcze jeden sposób rozwoju - przekazywanie wiedzy, umiejętności wyuczonych. Nie nazywamy go jednak "dziedziczeniem" (chociaż psychologowie czasem mówią o "dziedziczeniu społecznym", ale na ogół w cudzysłowie). Proces przekazywania komukolwiek umiejętności bądź wiedzy nabytej nazywamy UCZENIEM SIĘ. Nie dziedziczeniem. > A jak wyjasniono fakt,ze w wielodzietnych rodzinach mlodsze dzieci sa > jednak madrzejsze? Tym, ze uczą się od starszego rodzeństwa. Uczenie się - proces nie związany bezpośrednio z genami. W razie czego zapraszam na wykład o róznicy między zachowaniami wrodzonymi a nabytymi i o uczeniu się. > Dziecko malolatow nie dziedziczy wszystkiego,bo malolaty nie zdarzyly > dorosnac do pelnoletnosci. Dziecko małolatów dziedziczy wszystko, co może. Absolutnie wszystko. I nie ma to nic wspólnego z wiekiem. Dziecko urodzone przez 15-letnią matkę ma dokładnie takie same geny, jak miałoby, gdyby urodziła je w wieku lat 40 (jeśli oczywiście wymieszają się tak samo z genami tego samego ojca. Ale to również od wieku nie zależy). Natomiast - i to jest podstawowe różnica - małolat ma do przekazania swoim dzieciom mniejszą wiedzę, jak również jest mniej dojrzały od rodzica dorosłego i może popełniać więcej błędów, kształtując nieprawidłowo psychikę swojego dziecka. Tym niemniej z DZIEDZICZENIEM w sensie biologicznym nie ma to nic wspólnego. A jeśli już wyjaśniliśmy sobie tę rozbieżność terminologiczną? To i tak nadal nie do końca się z Toba zgadzam. Owszem, dzieci "małolatów" często są niejako upośledzone pod względem rozwoju psychicznego, nie dlatego jednak, ze otrzymały gorsze geny. Ba, nie dlatego nawet, że rodzice nie mieli jak nauczyć ich odpowiednich wzorców, bo byli za młodzi. Otóz bardzo często jest po prostu tak, że dzieci rodzą dzieci tam, gdzie ogólnie panuje środowiskowa patologia. 13-latki rzadziej zachodzą w ciążę, jeśli pochodzą z rodzin inteligentnych, zdrowych społecznie, kochających, kiedy są zadbane i wyedukowane. Częściej wczesne dzieci rodzą sięrodzicom ze środowisk mało wykształconych, a nawet wypaczonych społecznie a wtedy nie ma szans, aby środowisko ukształtowało dziecko we właściwym kierunku. Widzisz, Maksimum, uczenie się czyli "dziedziczenie społeczne" - w którym nasz gatunek jest naprawdę świetny - ma jedną zasadniczą, ogromną, kolosalną przewagę nad tym genetycznym. Otóż geny możesz mieć wyłącnzie po rodzicach. I tyle. A więc Twoi rodzice genetycznie nie mogą dać Ci więcej niż mają, jestes skazany na ich genetyczne wady i ułomności. I szlus. Natomiast choćbyś urodził się w rodzinie kompletnych, niewykształconych głupków (figura retoryczna, nie oznaczająca, że osobę wykształconą uważam za głupka, wyjaśniam na wszelki wypadek) - choćbyś nawet urodził się analfabetom, NAUCZYĆ się możesz od kogokolwiek. Uczymy się nie tylko od rodziców. Więcej, powiedziałabym - uczymy się przede wszystkim nie od rodziców. To właśnie zakłóca przebieg ewolucji genetycznej w gatunku Homo sapiens - dzieci jednostek fatalnych genetycznie nagle mają zwiększone szanse przetrwania, ponieważ mogą poprawić swoje tzw. dostosowanie poprzez nabycie umiejętności od innych ludzi, nie muszą byc zależne wyłącznie od rodziców! I dlatego nie zgadzam się, że dziecko małolata jest skazane na bycie mniej rozwiniętym umysłowo od dziecka osoby dojrzałej. To zależy od tego, przez kogo i jak zostanie wychowane. Kto dostarczy mu wiedzy i w jaki sposób. > Jesli matka bedzie rodzila w burzliwym i nerwowym wieku 18 lat,to > dziecko urodzi sie znerwicowane,a wiadomo ze znerwicowane dzieciaki > nie przyswajaja wiedzy lecz walcza o przezycie. Bzdura. Dziecko MOŻE urodzić się znerwicowane. A może wręcz przeciwnie. I to również nie geny, tylko hormony, więc nie ma tu stuprocentowej pewności. Bywają dzieci urodzone podczas katastrof, zdrowe na ciele i umyśle jak małło kto i będące oazą spokoju i wulkanem inteligencji. Nie twórz praw, Maksimum, tam , gdzie ich nie ma. Gdyby chcieć sformułować w prawidłowy sposób to, co rozumiem z Twojej wypowiedzi i z czym sie zasadniczo zgadzam, brzmiałoby to tak: Dzieci urodzone z rodziców mających większą świadomość, bardziej wykształconych i bardziej odpowiedzialnych oraz przez tych rodziców odpowiednio WYCHOWYWANE mają WIĘKSZĄ SZANSĘ wiedzieć więcej, uczyć się lepiej i rozwijać swoje zdolności w optymalny dla nich sposób. "Wychowywane" podkreśla fakt, że musi tu dochodzić do społecznego przekazu wiedzy i umiejętności (a więc nie do dziedziczenia, a do nauki). "Większa szansa" zastępuje natomiast deterministyczne "muszą" czy też "będą zawsze". ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 23.11.09, 17:17 berek_76 napisała: > > A jak wyjasniono fakt,ze w wielodzietnych rodzinach mlodsze >dzieci sa jednak madrzejsze? > Tym, ze uczą się od starszego rodzeństwa. Uczenie się - proces nie >związany bezpośrednio z genami. Jesli material genetyczny jest od tych samych rodzicow,czyli wg Ciebie taki sam,to dlaczego mlodsze dziecko moze nauczyc sie wiecej niz starsze? A moze material genetyczny od starszych rodzicow jest inny niz od tych samych ludzi w mlodszym wieku? Probowalem Ci wytlumaczyc,ze dziewczynka w wieku 8 lat nie jest w stanie urodzic dziecka,bo NIE DOROSLA do zdolnosci rozrodczych. Jesli do czegos nie dorosniesz,TO NIE MOZESZ TEGO PRZEKAZAC. Dziewczyna w wieku 13 lat jest zdolna do rodzenia,ale nie jest zdolna do przekazania swoich wszystkich zdolnosci umyslowych,bo ich jeszcze nie posiadla. Ludzie swoje najwieksze zdolnosci umyslowe i fizyczne osiagaja w wieku 25-35 lat. Ty najwyrazniej nie rozumiesz ,ze ZAPROGRAMOWANY ROZWOJ GENETYCZNY CZLOWIEKA nie konczy sie w wieku osiagniecia maksymalnego wzrostu(np 180cm) bo w tym wieku czlowiek nie jest jeszcze calkowicie uksztaltowany,szczegolnie umyslowo.I jesli zaczniesz sie rozmnazac przed calkowitym uksztaltowaniem,to nie jestes w stanie przekazac,tego czego jeszcze nie posiadasz. Oczywiscie nie ma tu mowy o niebieskich oczach i wyrostku robaczkowym. Ty osiagnelas maksymalny wzrost,ale twoje pluca i mozg jeszcze swojego maksymalnego wzrostu nie osiagnely. > W razie czego zapraszam na wykład o róznicy między > zachowaniami wrodzonymi a nabytymi i o uczeniu się. Tak,tak.Bedziesz mnie wmawiac ze mlodsze dzieci ucza sie od starszych,ale nie wspomnisz o tym,ze kazdy ma ograniczona "pojemnosc" nauczania i ta u dzieci mlodszych jest wieksza niz u starszych. Moze wytlumacz mnie,dlaczego dzieci mlodsze moga sie nauczyc wiecej niz starsze i jak to jest zwiazane z rozwojem umyslowym ich rodzicow w czasie miedzy pierwszym i drugim dzieckiem. > > Dziecko malolatow nie dziedziczy wszystkiego,bo malolaty nie zdarzyly dorosnac do pelnoletnosci. > > Dziecko małolatów dziedziczy wszystko, co może. Absolutnie wszystko. I nie ma to nic wspólnego z wiekiem. Dziecko urodzone przez 15-letnią matkę ma dokładnie takie same geny, jak miałoby, gdyby urodziła je w wieku lat 40 (jeśli oczywiście > wymieszają się tak samo z genami tego samego ojca. Jesli za geny uwazasz kolor oczu,ilosc palcow u rak i nog i umiejscowienie wyrostka robaczkowego-to sie zgadzam. Jesli natomiast zaczniemy rozmawiac o ilosci i jakosci polaczen neutronowych w mozgu,to sie nie zgadzam. > Ale to również od wieku nie zależy). > Natomiast - i to jest podstawowe różnica - małolat ma do >przekazania swoim dzieciom mniejszą wiedzę, A dlaczego malolat ma mniejsza wiedze niz dorosly? BO NIE MA W PELNI ROZWINIETEGO MOZGU. Przeciez wiedza jest wszedzie wokol nas,w tv w internecie i kazdy moglby ja przyswoic w wieku 15 lat,ale brak rozwinietego mozgu w tym wieku nie pozwala na to,a przekazywac dziedzicznie mozesz tylko to co masz,a nie to co ewentualnie bedziesz miec za kilka lat. > jak również jest mniej dojrzały od rodzica dorosłego > i może popełniać więcej błędów, kształtując nieprawidłowo psychikę >swojego dziecka. Jesli wiedza jest wokol nas i nie musi byc przekazywana przez rodzic,dlaczego malolaty nie nabeda jej w wieku 15 lat? Jest indywidualny tok studiow itd ALE POWOLNY ROZWOJ MOZGU nie pozwala na wtloczenie tej wiedzy malolatowi. > Tym niemniej z DZIEDZICZENIEM w sensie biologicznym nie ma to nic wspólnego. > > A jeśli już wyjaśniliśmy sobie tę rozbieżność terminologiczną? > To i tak nadal nie do końca się z Toba zgadzam. > Owszem, dzieci "małolatów" często są niejako upośledzone pod względem rozwoju psychicznego, nie dlatego jednak, ze otrzymały gorsze geny. Ba, nie dlatego nawet, że rodzice nie mieli jak nauczyć >ich odpowiednich wzorców, bo byli za młodzi. To tak,jakbym dziela Lenina czytal. > Otóż geny możesz mieć wyłącnzie po rodzicach. I tyle. A więc Twoi rodzice genetycznie nie mogą dać Ci więcej niż mają, jestes skazany >na ich genetyczne wady i ułomności. > > Jesli matka bedzie rodzila w burzliwym i nerwowym wieku 18 lat,to > > dziecko urodzi sie znerwicowane,a wiadomo ze znerwicowane dzieciaki nie przyswajaja wiedzy lecz walcza o przezycie. > Bzdura. Dziecko MOŻE urodzić się znerwicowane. A może wręcz przeciwnie. I to również nie geny, tylko hormony, więc nie ma tu stuprocentowej pewności. Bywają dzieci urodzone podczas katastrof, zdrowe na ciele i umyśle jak małło kto i będące oazą spokoju i >wulkanem inteligencji. Bo katastrofa trwa minute,a znerwicowanie 9 miesiecy i dlatego jedno nie ma nic wspolnego z drugim. > Nie twórz praw, Maksimum, tam , gdzie ich nie ma. Widze,ze przeczytalas pare ksiazek,ale zycia nie pojmujesz. > "Wychowywane" podkreśla fakt, że musi tu dochodzić do społecznego przekazu wiedzy i umiejętności (a więc nie do dziedziczenia, a do nauki). "Większa szansa" zastępuje natomiast deterministyczne "muszą" >czy też "będą zawsze". Ja nigdzie nie mowie o przekazywaniu wiedzy,ale o mozliwosci jej przyjecia,czyli takiego rozwoju mozgu,by ta wiedza moglaby byc wchlonieta. PS.Zaloze sie,ze jestes autorytetem w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 23.11.09, 18:11 > Dziewczyna w wieku 13 lat jest zdolna do rodzenia,ale nie jest zdolna > do przekazania swoich wszystkich zdolnosci umyslowych,bo ich jeszcze > nie posiadla. Bzdura. > Ty najwyrazniej nie rozumiesz ,ze ZAPROGRAMOWANY ROZWOJ GENETYCZNY > CZLOWIEKA nie konczy sie w wieku osiagniecia maksymalnego wzrostu(np > 180cm) bo w tym wieku czlowiek nie jest jeszcze calkowicie > uksztaltowany,szczegolnie umyslowo.I jesli zaczniesz sie rozmnazac > przed calkowitym uksztaltowaniem,to nie jestes w stanie > przekazac,tego czego jeszcze nie posiadasz. A Ty najwyraźniej nie rozumiesz, że nie istnieje coś takiego jak "rozwój genetyczny" jednostki. od urodzenia do śmierci mamy te same geny. Tyle, że jedne z nich pracują, inne nie. Nie rozumiesz również tego - chociaż nauka to potwierdza jako bezsporny fakt - że geny, które przekażemy potomstwu, są dokładnie takie same od początku do końca naszego życia. Możesz pisać, Maksimum, dowolną ilość razy, że ja nie rozumiem i nie mam racji, ale to, że geny przekazywane potomstwu się NIE ZMIENIAJĄ w ciągu życia człowieka, bez względu na nabywane doświadczenie, jest potwierdzone całkowicie. nie da się przekazać doświadczenia za pomocą dziedziczenia. czego byś tu jeszcze nie napisał, nie będzie prawdą. > Ty osiagnelas maksymalny wzrost,ale twoje pluca i mozg jeszcze > swojego maksymalnego wzrostu nie osiagnely. Osiągnęły już dawno. > Tak,tak.Bedziesz mnie wmawiac ze mlodsze dzieci ucza sie od > starszych,ale nie wspomnisz o tym,ze kazdy ma ograniczona "pojemnosc" > nauczania i ta u dzieci mlodszych jest wieksza niz u starszych. > Moze wytlumacz mnie,dlaczego dzieci mlodsze moga sie nauczyc wiecej > niz starsze i jak to jest zwiazane z rozwojem umyslowym ich rodzicow > w czasie miedzy pierwszym i drugim dzieckiem. Nie będę "cię" wmawiać ani "cię" tłumaczyć, ponieważ tu nie ma nic do tłumaczenia. Nie jest tak, jak piszesz. Trudno mi tłumaczysz, dlaczego wymyśliłeś coś takiego. > Jesli natomiast zaczniemy rozmawiac o ilosci i jakosci polaczen > neutronowych w mozgu,to sie nie zgadzam. Nic nie wiem o neutronach w mózgu, natomiast jeśli chodzi o neurony, to nie wiem, z czym się nie zgadzasz. Że są czy że nie sa uwarunkowane genetycznie? oczywiście, w jakiś sposób geny wpływają na strukturę mózgu, ale znacznie więcej, zwłaszcza, jeżeli chodzi o liczbę synaps, zależy tu od środowiska - krótko mówiąc, od pracy, jaką mózg wykonuje. Tyle, ze to nie ma nic wspólnego z dziedziczeniem. największy wpływ na liczbę połączeń w mózgu ma jego aktywność. Krótko mówiąc - trzeba używac mózgu, żeby lepiej działał 9osobiście - polecam). > A dlaczego malolat ma mniejsza wiedze niz dorosly? > BO NIE MA W PELNI ROZWINIETEGO MOZGU. > Przeciez wiedza jest wszedzie wokol nas,w tv w internecie i kazdy > moglby ja przyswoic w wieku 15 lat,ale brak rozwinietego mozgu w tym > wieku nie pozwala na to,a przekazywac dziedzicznie mozesz tylko to co > masz,a nie to co ewentualnie bedziesz miec za kilka lat. Bzdura. bzdura. Bzdura taka, że aż boli. Otóż nasz mózg, jesli chodzi o "pojemność uczenia się", jest w pełni rozwinięty w wieku kilku-kilkunastu lat. Dalej już tylko gorzej. Najłatwiej jest uczyć się w wieku podstawówkowym - mówię tu o zaplanowanym uczeniu się, bo jeśli chodzi o podświadome, to absolutnie wygrywają tu niemowlęta i dzieci w wieku do kliku lat. A dlaczego małolat nie ma takiej wiedzy, jak człowiek dorosły? Ano, bo jej jeszcze nie zdobył. Wiedza jest piętrowa. Na przykład nie zrozumiesz analizy różniczkowej, jeśli przedtem nie nauczysz się podstawowych działań algebraicznych. nie zrozumiesz zaawansowanej fizyki, jesli nie poznasz wcześniej fizyki podstawowej oraz matematyki na dośc wyszukanym poziomie. Zdobywanie wiedzy, porządkowanie jej i nauka operowania nią wymaga czasu. I to jest to, co nazywamy również zdobywaniem doświadczenia. Doświadczenia, i owszem, człowiek dojrzały ma zazwyczaj więcej niż małolat, ale nie ma to wpływu na wrodzone predyspozycje jego dziecka do czegokolwiek. najwyżej na to, ze sam mało umiejąc, nie będzie w stanie pewnych rzeczy nauczyć swoich dzieci. Ale to zawsze może zrobić ktoś inny, bardziej doświadczony, bo taka jest przewaga uczenia nad dziedziczeniem. tego, co będe mieć za kilka lat, również nie będę mogła przekazać, ponieważ, kolokwialnie mówiąc, będę to miała w mózgu, a nie w komórkach rozrodczych. Nie ma ŻADNEJ drogi, aby moje doświadczenia i to, czego się nauczyłam, znalazło drogę do komórek, które w cyklu miesięcznym zamienią się w komórki jajowe. Nie ma takiej drogi - i to nie jest mój prywatny pogląd, tylko absolutnie wszystkich normalnych ludzi, którzy na świecie parają się biologią, medycyną i naukami pokrewnymi. > Widze,ze przeczytalas pare ksiazek,ale zycia nie pojmujesz. fascynujący wniosek. A jaki dojrzały, jaki wspaniale uzasadniony Ja wiem, maksimu, że życie pojmujesz wyłącznie Ty i ci, co się z Toba zgadzają. Pociesza mnie jednak fakt, że z moim pojmowaniem życia, zwłaszcza w zakresie mechanizmów uczenia i dziedziczenia, zgadza się cały świat naukowy. jest to dla mnie niejaka ulga. > PS.Zaloze sie,ze jestes autorytetem w Polsce. Owszem, jestem. W swojej działce. I założę się, że Ty nie jesteś autorytetem w zakresie, w którym się tu usiłujesz wypowiadać. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Genialne czy zdolne? 23.11.09, 21:57 berku- ty chyba Maksia nie kojarzysz no wiec Maksio jest moim ulubionym impregnowanym na wiedze uczestnikiem tego forum- taka oliweczka w wydaniu meskim, sprawniej poslugujaca sie wikipedia. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 23.11.09, 23:12 > berku- ty chyba Maksia nie kojarzysz no wiec Maksio jest moim > ulubionym impregnowanym na wiedze uczestnikiem tego forum- taka > oliweczka w wydaniu meskim, sprawniej poslugujaca sie wikipedia. Znam, honey, znam, ale mnie niektóre komedie śmieszą bez względu na to, ile razy je oglądam. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 24.11.09, 06:27 berek_76 napisała: > > Dziewczyna w wieku 13 lat jest zdolna do rodzenia,ale nie jest zdolna do przekazania swoich wszystkich zdolnosci umyslowych,bo ich >jeszcze nie posiadla. > > Bzdura. baby don't hurt me! www.youtube.com/watch?v=VVmbhYKDKfU&feature=related Swoje najwyzsze mozliwosci umyslowe i fizyczne ludzie osiagaja w wieku 25-35 lat. > > Ty najwyrazniej nie rozumiesz ,ze ZAPROGRAMOWANY ROZWOJ GENETYCZNY CZLOWIEKA nie konczy sie w wieku osiagniecia maksymalnego wzrostu(np 180cm) bo w tym wieku czlowiek nie jest jeszcze calkowicie > > uksztaltowany,szczegolnie umyslowo.I jesli zaczniesz sie rozmnazac przed calkowitym uksztaltowaniem,to nie jestes w stanie > > przekazac,tego czego jeszcze nie posiadasz. > > A Ty najwyraźniej nie rozumiesz, że nie istnieje coś takiego jak "rozwój genetyczny" jednostki. od urodzenia do śmierci mamy te same >geny. I te geny decyduja o tym na ile bedziemy wysocy i na ile madrzy. I z biegiem lat do tego wzrostu i madrosci dorastamy. > Tyle, że jedne z nich pracują, inne nie. Mojemu synowi kolor oczu sie zmienil jak mial 1 rok i 3miesiace. Dziwil sie facet na odprawie,ze syn w paszporcie mial oczy niebieskie a w rzeczywistosc na zywo piwne. > Nie rozumiesz również tego - chociaż nauka to potwierdza jako bezsporny fakt - że geny, które przekażemy potomstwu, są dokładnie >takie same od początku do końca naszego życia. To ze w danej rodzinie osobnicy sa genetycznie wysocy to nie znaczy,ze rodza sie niesamowicie wysocy lecz z biegiem lat dorastaja do tego ,do czego zostali zaprogramowani. Dokladnie to samo jest z mozgiem.To jest twoje hardware,a nauka jest software. > oczywiście, w jakiś sposób geny wpływają na strukturę mózgu, ale znacznie więcej, zwłaszcza, jeżeli chodzi o liczbę synaps, zależy tu >od środowiska - krótko mówiąc, od pracy, jaką mózg wykonuje. W kazdym srodowisku masz nieograniczona ilosc informacji doplywajacych do Ciebie,problem polega na tym ile jestes w stanie przetworzyc. Wrocmy wiec do komputera.Czym masz lepsze genetycznie hardware tym lepiej przetwarzasz dane srodowiskowe. Jak masz slabe genetycznie hardware,to ilosc stymulacji zewnetrznych cie nie grzeje,bo i tak ich nie jestes w stanie przetworzyc. > Tyle, ze to nie ma nic wspólnego z dziedziczeniem. największy wpływ na liczbę połączeń w mózgu ma jego aktywność. Krótko mówiąc - trzeba >używac mózgu, żeby lepiej działał 9osobiście - polecam). Wszyscy to robia ,a ci madrzejsi nawet jada do USA ,bo tam jest wiecej bodzcow zewnetrznych. > Bzdura. bzdura. Bzdura taka, że aż boli. > Otóż nasz mózg, jesli chodzi o "pojemność uczenia się", jest w >pełni rozwinięty w wieku kilku-kilkunastu lat. To dlaczego na calym swiecie studia konczy sie po 20stce? > Dalej już tylko gorzej. Najłatwiej jest uczyć się > w wieku podstawówkowym - mówię tu o zaplanowanym uczeniu się, bo jeśli chodzi o podświadome, to absolutnie wygrywają tu niemowlęta i >dzieci w wieku do kliku lat. To ,to juz jest zupelna kleska! Widac,dzieci nie masz. To ze glowa szybko rosnie niemowlakom,to nie znaczy ze madrzeja zastraszajaco szybko. Przeczytasz cos bardzo naiwnego i powtarzasz bez zastanowienia. Jesli dziecko zna jedno slowo,to nauczenie sie drugiego podwaja jego slownik.ALE,dziecko nie jest w stanie nauczyc sie 20-30 nowych slow dziennie,a dorosly nie ma z tym problemu(przynajmniej ja nie mialem). > człowiek dojrzały ma zazwyczaj więcej niż małolat, ale nie ma to >wpływu na wrodzone predyspozycje jego dziecka do czegokolwiek. "Genes determine the general form of the brain, and genes determine how the brain reacts to experience. Experience, however, is required to refine the matrix of synaptic connections. In some respects it is mainly a matter of presence or absence of experience during critical periods of development" Predyspozycje sa genetyczne. en.wikipedia.org/wiki/Brain Hardware otrzymujemy od rodzicow a doplyw wiedzy jest nieograniczony poprzez komputer,szkole,TV,rodzine, itd. TYLKO w warunkach laboratoryjnych mozesz miec brak bodzcow zewnetrznych. > > PS.Zaloze sie,ze jestes autorytetem w Polsce. > > Owszem, jestem. W swojej działce. I założę się, że Ty nie jesteś >autorytetem w zakresie, w którym się tu usiłujesz wypowiadać. Mnie o dziwo nie zalezy,zeby Cie przekonac.Wystarczy bys dala znak,ze rozumiesz co do Ciebie mowie. A to ze jakas nauka za Toba stoi,to zawsze jest dobrze podeprzec sie czyms ,jak ciezko samemu sprawy przeanalizowac. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 24.11.09, 09:04 > Wszyscy to robia ,a ci madrzejsi nawet jada do USA ,bo tam jest > wiecej bodzcow zewnetrznych. You've made my day Idę to opublikować szerzej, niech i inni się dowiedzą > Mnie o dziwo nie zalezy,zeby Cie przekonac.Wystarczy bys dala znak,ze > rozumiesz co do Ciebie mowie. To jeszcze musiałbyś mówić z sensem. Wtedy może zrozumiem. > Widac,dzieci nie masz. Umiesz czytać? Przeczytaj moją sygnaturkę zatem. Dzieci mam, dwójkę. Tych własnych. W szkole co roku około trzydzieściorga, czasem więcej. > To ze glowa szybko rosnie niemowlakom,to nie znaczy ze madrzeja > zastraszajaco szybko. Nie, to nie znaczy. Natomiast to, że w ciągu trzech pierwszych lat życia uczą się nazw setek przedmiotów i czynności, że uczą się perfekcyjnie języka od absolutnego zera, że przy okazji opanowują niesłychanie złożone czynności, również totalnie od zera, że zdobywają ogrom doświadczeń o otaczającym je świecie i prawach nim rządzących - to właśnie znaczy. > Przeczytasz cos bardzo naiwnego i powtarzasz bez zastanowienia. No niestety, nie umiem tak jak Ty mówić bzdur sama z siebie, muszę się podpierać bzdurami, które wymyślili różni inni naiwni i bez zastanowienia, którzy w dodatku z uporem maniaka publikują swoje naiwne, bez zastanowienia formułowane przemyślenia w Nature i Science, a w dodatku jeszcze im ktoś Noble za to rozdaje. A przecież wystarczyłoby Maksimuma posłuchać i wiedzielibyśmy wszystko. Szkoda, że cała nauka, z neurobiologią na czele, stoi tymi naiwniakami. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Genialne czy zdolne? 24.11.09, 09:38 > Nie, to nie znaczy. Natomiast to, że w ciągu trzech pierwszych lat życia uczą > się nazw setek przedmiotów i czynności, że uczą się perfekcyjnie języka od > absolutnego zera, że przy okazji opanowują niesłychanie złożone czynności, > również totalnie od zera, że zdobywają ogrom doświadczeń o otaczającym je > świecie i prawach nim rządzących - to właśnie znaczy. no wlasnie- im mlodsze dziecko tym wiecej o otaczajacym swiecie jeszcze musi sie nauczyc. Jesli napisze ci tutaj tekst po francusku to niz z niego nie zrozumiesz dlatego ze: a. jestes idiota b. mozg masz nie w pelni rozwiniety c. nie znasz tego jezyka? Jesli czlowiek nie zna jakiegos jezyka- nomenklatury, regul- i jako "jezyk" mozna rozumiec kazda dziedzine wiedzy- to nic mu po otaczajacych informacjach. Studia konczy sie pozniej wlasnie dlatego ze suma wiedzy nabywanej stopniowo jest mu niezbedna do tego by pojmowac to o czym na studiach mowia i jeszcze na imprezki chodzic i formuowac wlasne wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Noble. 25.11.09, 22:57 berek_76 napisała: > muszę się podpierać bzdurami, które wymyślili różni inni naiwni i bez zastanowienia, którzy w dodatku z uporem maniaka publikują swoje naiwne, bez zastanowienia formułowane przemyślenia w Nature i >Science, a w dodatku jeszcze im ktoś Noble za to rozdaje. To Ty nie wiesz,ze Noble sie za teorie rozdaje? I wiekszosc tych teorii nigdy sie nie sprawdza w zyciu. A taki B.Gates za swoje osiagniecia Nobla nie dostanie,bo on na takiego miliona kichnal. Tak,tak.Praktycy,ktorzy maja osiagniecia w zyciu nagrod nie dostaja. > A przecież wystarczyłoby Maksimuma posłuchać i wiedzielibyśmy >wszystko. No tak,ale w jaki sposob go zrozumiec,skoro sie przywyklo do bzdur teoretykow? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Genialne czy zdolne? Noble. 25.11.09, 23:37 Na przyklad taka Skodowska Curie- dostala dwa noble za odkrycie dwoch pierwiastkow promienotworczych i za kazdym razem jak ide RTG zrobic to zastanawiam sie dlaczego- przeciez to jakas niezyciowa teoria zupelnie od czapy. Albo taki Robert Koch, przeciez gruzlica zadna tam choroba specjalna, w cywilizowanym swiecie niespecjalnie popuarna....upssss czy to nie dzieki jego szczepionce przypadkiem.... e tam jakies niezyciowy facet. einstein kolejny niezyciowy facet. jeszcze bylo takich dwoch kretynkow od podwojnej heliksy czyzby ie dzieki nim posrednio siedzimy tu sobie i dyskutujemy o dziedzicznosci? o Watson sie nazywal...... Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 24.11.09, 09:21 > Swoje najwyzsze mozliwosci umyslowe i fizyczne ludzie osiagaja w > wieku 25-35 lat. Kto tak twierdzi? Znaczy, oprócz Ciebie oczywiście? > Predyspozycje sa genetyczne. > > en.wikipedia.org/wiki/Brain > Hardware otrzymujemy od rodzicow a doplyw wiedzy jest nieograniczony > poprzez komputer,szkole,TV,rodzine, itd. > TYLKO w warunkach laboratoryjnych mozesz miec brak bodzcow > zewnetrznych. Oczywiście, że nie jest możliwy całkowity brak bodźców. Jednak bodźce mogą się różnić jakością. Co nie zmienia faktu, o którym pisąłam już wcześniej, że to, jacy jesteśmy, kształtowane jest po części przez geny, a po części przez środowisko. I tylko to, co w genach, mogą po nas odziedziczyć dzieci. tego, co kształtuje środowisko, nie możemy im przekazać, chyba że poprzez naukę. Ale sugerowałabym Ci poczytanie czegoś nieco bardziej wiarygodnego niż Wikipedia. Jeśli na tak niesłychanie fachowym źródle opierasz swoją wiedzę, to przestają mnie dziwić bzdury, które wypisujesz. > > Otóż nasz mózg, jesli chodzi o "pojemność uczenia się", jest w > >pełni rozwinięty w wieku kilku-kilkunastu lat. > > To dlaczego na calym swiecie studia konczy sie po 20stce? Bo na zdobycie określonej wiedzy potrzeba określonego czasu. A jeszcze więcej czasu potrzeba, aby nauczyć się ją wykorzystywać. Niestety, niektórzy ludzie nigdy nie dochodzą do etapu korzystania z tego, czego mogą się dowiedzieć. Przerasta to bowiem ich zdolności. > Przeczytasz cos bardzo naiwnego i powtarzasz bez zastanowienia. Za naiwne powtarzanie bez zastanowienia dali mi doktorat. Z neurobiologii, BTW. Podejrzewam, że to tylko Cię przekona, że nie wiem, o czym mówię. ALE,dziecko nie jest w stanie nauczyc sie 20-30 nowych slow > dziennie,a dorosly nie ma z tym problemu(przynajmniej ja nie mialem). Nie sztuka nauczyć się na pamięć. Sztuka zrozumieć i sensownie wykorzystać. I tutaj, mój drogi, prezentujesz poważne braki, nawet w porównaniu z moimi kilkuletnimi dziećmi. Osoba, która uczy się na pamięć chińskiego poematu, nie rozumiejąc z niego ani słowa (A są takie), nie jest bardziej inteligentna od takiej, która tego nie potrafi. Ma tylko lepszą pamięć. A pamięc jest tylko jedną z wielu funkcji mózgu. Komputery z reguły mają lepsza pamięc niż dowolny człowiek, ale Nobla żaden nie dostał i nie dostanie. Bo do tego trzeba jeszcze umieć myśleć. A to już jest sztuka nie każdemu zbiorowi synaps dostpna, co widać w niniejszym wątku. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Nobel 25.11.09, 23:20 berek_76 napisała: > > Swoje najwyzsze mozliwosci umyslowe i fizyczne ludzie osiagaja w > > wieku 25-35 lat. > > Kto tak twierdzi? Znaczy, oprócz Ciebie oczywiście? Znowu szukasz teoretykow by potwierdzili twoje zdanie,a nie laska sie rozejrzec. Wez sobie zawodowa lige NBA,NHL i zobacz w jakim wieku zawodnicy maja najwieksze osiagniecia. Popatrz z drugiej strony na B.Gates'a i kolegow i zobacz w jakim wieku odniesli najwiekszy sukces. Tylko nie wyskakuj mnie z teoretykami,ktorych JEDEN milion z Nobla ustawia na zycie. > Co nie zmienia faktu, o którym pisąłam już wcześniej, że to, jacy jesteśmy, kształtowane jest po części przez geny, a po części przez >środowisko. Ja wiem ,przeczytalas to w mondrej ksiazce i powtarzasz niezliczona ilosc razy na forum. A mnie chodzilo o to,zebys pomyslala. "Srodowisko" jest wszedzie na swiecie,tak w Polsce,jak i w Japonii,USA,Nimczech itd. "Srodowisko" mozesz tylko sztucznie wyeliminowac,bo inaczej sie go nie pozbedziesz,wiec pozostaja ci tylko geny. > > > Otóż nasz mózg, jesli chodzi o "pojemność uczenia się", jest w > > >pełni rozwinięty w wieku kilku-kilkunastu lat. > > > > To dlaczego na calym swiecie studia konczy sie po 20stce? > > Bo na zdobycie określonej wiedzy potrzeba określonego czasu. A >jeszcze więcej czasu potrzeba, aby nauczyć się ją wykorzystywać. Komu ty chcesz te bzdury wcisnac???????? Przeciez zamiast 2 godzin dziennie,mozna sie uczyc 4 godziny dziennie i wtedy ilosc przyswajanej wiedzy powinna byc dwukrotna. Okazuje sie ,ze (to co probuja udowodnic ciemniaki) ilosc nie idzie w jakosc. Na odpowiednim etapie(w wieku 13 czy 15 czy 18 lat) jestes w stanie przyswoic tylko ograniczona ilosc wiedzy i wiecej ci do glowy nie wejdzie,bo hardware jest za slabo rozbudowane. Nastepuje przemeczenie materialu i bezpieczniki ci wysiadaja. Dlatego tez nie wszyscy koncza studia i nie wszyscy nadaja sie na studia doktoranckie(pomijajac studia prywatne w Polsce). > > Przeczytasz cos bardzo naiwnego i powtarzasz bez zastanowienia. > Za naiwne powtarzanie bez zastanowienia dali mi doktorat. Z >neurobiologii, BTW. Nawet sie domyslalem,bo strasznie jedzie ksiazkami z twoich wypowiedzi. > Nie sztuka nauczyć się na pamięć. Sztuka zrozumieć i sensownie >wykorzystać. Pisalem o nauce angielskiego,z ktorego korzystam. Bedac na studiach nie mialem problemu z nauczeniem sie 20-30 nowych slow dziennie. > I tutaj, mój drogi, prezentujesz poważne braki, nawet w porównaniu z moimi kilkuletnimi dziećmi. Osoba, która uczy się na pamięć >chińskiego poematu, nie rozumiejąc z niego ani słowa (A są takie), Nie wiedzialem,ze uczysz dzieci chinskiego? Ja tez wpadlem na ten pomysl,ale nie chcieli go przyjac na te zajecia,bo tam przyjmuja tylko tych,ktorzy juz mowia po chinsku. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Genialne czy zdolne? Nobel 25.11.09, 23:47 biorac pod uwage ze przecietny amerykanin wykorzystuje okolo 8000 slow- nauka pelnego slownictwa potrzebnego do zycia jako prawowity czlonek spoleczenstwa zajecia ci okolo roku. I oczywiscie 100% uczonych slowek zapamietales, wprowadziles do aktywnego slownika, nie masz strat w postaci zapominanych slowek ( w koncu jestes maksimumem a nie jakims tam Polaczkiem). I uzywasz ich we wlasciwym kontekscie zawsze i wszedzie. A lyzka wiadomo jakie ma zdanie na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? Nobel 26.11.09, 08:06 ciekawe: berek > > Co nie zmienia faktu, o którym pisąłam już wcześniej, że to, jacy > jesteśmy, kształtowane jest po części przez geny, a po części przez > >środowisko. maksiu > "Srodowisko" jest wszedzie na swiecie,tak w Polsce,jak i w > Japonii,USA,Nimczech itd. > "Srodowisko" mozesz tylko sztucznie wyeliminowac,bo inaczej sie go > nie pozbedziesz,wiec pozostaja ci tylko geny. odważnie Maksiu czy bliżniacy jednojajowi wychowani oddzielnie zajmują zawsze tak samo wysoką pozycje społeczno/zawodowo/itd.? bo jeśli choć w jednym przypadku nie to wpływ miało właśnie środowisko . Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? Nobel 26.11.09, 08:39 autokorekta jotde2 napisał: > ciekawe: > berek > > > Co nie zmienia faktu, o którym pisąłam już wcześniej, że to, > jacy > > jesteśmy, kształtowane jest po części przez geny, a po części > przez > > >środowisko. > maksiu > > "Srodowisko" jest wszedzie na swiecie,tak w Polsce,jak i w > > Japonii,USA,Nimczech itd. > > "Srodowisko" mozesz tylko sztucznie wyeliminowac,bo inaczej sie go > > nie pozbedziesz,wiec pozostaja ci tylko geny. > > odważnie Maksiu czy bliżniacy jednojajowi wychowani oddzielnie > zajmują zawsze tak samo wysoką pozycje społeczno/zawodowo/itd.? > bo jeśli choć w jednym przypadku nie to wpływ miało właśnie > środowisko . OCZYWIŚCIE TRZEBA PORÓWNAĆ RÓŻNICE STATYSTYCZNE MIEDZIY BLIŻNIAKAMI WYCHOWANYMI W JEDNYM ŚRODOWISKU (DOMU) A W RÓŻNYCH BO NAWET JEDNOJAJOWI TROCHE RÓŻNIĄ SIE GENAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? Nobel 26.11.09, 09:33 > OCZYWIŚCIE TRZEBA PORÓWNAĆ RÓŻNICE STATYSTYCZNE MIEDZIY BLIŻNIAKAMI > WYCHOWANYMI W JEDNYM ŚRODOWISKU (DOMU) A W RÓŻNYCH BO NAWET > JEDNOJAJOWI TROCHE RÓŻNIĄ SIE GENAMI. I takich badań robi się mnóstwo. Nie jest to proste, ale jest ich do licha i trochę, stanowią jedną z podstaw badań nad rolą genów vs środowiska w kształtowaniu się różnych cech. Dla zdumiewająco wielu rozkłada się to fifty-fifty. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? Nobel 26.11.09, 09:24 > Znowu szukasz teoretykow by potwierdzili twoje zdanie,a nie laska sie > rozejrzec. > Wez sobie zawodowa lige NBA,NHL i zobacz w jakim wieku zawodnicy maja > najwieksze osiagniecia. Maksimum, ja nie szukam teoretyków. Wręcz przeciwnie - praktyków. Problem w tym, że nie zawsze to, co widzimy, jest skutkiem tego, co nam się wydaje. Wyjaśnić? Otóż przez tysiące lat ludzie wierzyli, że choroby są powodowane przez złe duchy. Tak sobie wywnioskowali na podstawie tego, co widzieli. A potem odkryto bakterie i wirusy. Wcześniej było to niemożliwe, bo nie było narzędzie. Więcej - przeciętny człowiek i dzisiaj nie ma narzędzi do oglądania bakterii czy wirusów i musi polegać na "teoretykach" - fachowcach, którzy wiedzą, że one istnieją, bo mają to jak zobaczyć. Wierzysz, Maksimum, teoretykom, że choroby są wywoływane m.in. przez drobnoustroje? A widziałeś kiedyś bakterię na własne oczy? No więc widzisz - sam wierzysz "teoretykom". Żeby wyciągnąć mądre wnioski z tego, co się widzi, czasem trzeba mieć do tego dodatkową pomoc - większą wiedzę, lepszy sprzęt, specjalne umiejętności. I jeszcze jedno - To, że koszykarze w NBA osiągają sukcesy w określonym wieku, nie przekłada się na wniosek o ich możliwościach umysłowych. Sukcesy w koszykówce mają niewiele wspólnego z możliwościami umysłowymi, chociaż sporo z wydolnością mózgu. Ale to nie to samo. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Nobel 26.11.09, 21:17 berek_76 napisała: > Więcej - przeciętny człowiek i dzisiaj nie ma narzędzi do oglądania bakterii czy wirusów i musi polegać na "teoretykach" - fachowcach, którzy wiedzą, że one istnieją, bo mają to jak zobaczyć. > Wierzysz, Maksimum, teoretykom, że choroby są wywoływane m.in. >przez drobnoustroje? A widziałeś kiedyś bakterię na własne oczy? Ja na wlasne oczy widze,ze przedsiebiorcza osoba majaca wlasny biznes zyje lepiej niz teoretyk w laboratorium i czy mam sie zastanawiac,kto jest lepiej rozwiniety umyslowo czy to widac golym okiem. > No więc widzisz - sam wierzysz "teoretykom". > > Żeby wyciągnąć mądre wnioski z tego, co się widzi, czasem trzeba mieć do tego dodatkową pomoc - większą wiedzę, lepszy sprzęt, >specjalne umiejętności. Lepszy sprzet ma malo wspolnego ze specjalnymi umiejetnasciami bo o tym decyduje przydatnosc spoleczna. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? Nobel 27.11.09, 07:51 maksimum napisał: > berek_76 napisała: > > > Więcej - przeciętny człowiek i dzisiaj nie ma narzędzi do oglądania > bakterii czy wirusów i musi polegać na "teoretykach" - fachowcach, > którzy wiedzą, że one istnieją, bo mają to jak zobaczyć. > > Wierzysz, Maksimum, teoretykom, że choroby są wywoływane m.in. > >przez drobnoustroje? A widziałeś kiedyś bakterię na własne oczy? > > Ja na wlasne oczy widze,ze przedsiebiorcza osoba majaca wlasny biznes > zyje lepiej niz teoretyk w laboratorium i czy mam sie zastanawiac,kto > jest lepiej rozwiniety umyslowo czy to widac golym okiem. 100/100 maksiu w tym co mówisz (niewiem tylko czy na temat bo niesledzę tej twojej dyskusji z berkiem od początku ) Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? Nobel 27.11.09, 12:23 > Ja na wlasne oczy widze,ze przedsiebiorcza osoba majaca wlasny biznes > zyje lepiej niz teoretyk w laboratorium i czy mam sie zastanawiac,kto > jest lepiej rozwiniety umyslowo czy to widac golym okiem. No i ja nie mam więcej pytań, proszę wysokiego sądu. Po prostu doszliśmy do tego, co dla każdego z nas jest wyznacznikiem sukcesu i okazuje się, że co innego. Dla Ciebie wyłącznie to, ile kto ma kasy. Dla mnie - czy czuje się szczęśliwy. Rozumiem, ze dla CIebie więcej kasy może oznaczać poczucie szczęścia, ale ja mam po prostu inne wyznaczniki. I dlatego sportowiec, który w wieku lat 30 osiąga nieprawdopodobny sukces finansowy,a w wieku 50-ciu umiera z powodu tego, co rozbił ze swoim organizmem, zasypany własną kasą, według mnie wcale nie "żyje lepiej" niż na przykład Ramakrishnan (Noblista zresztą), który ma niewątpliwie mniej kasy, ale za to jest zdrowy, zadowolony z życia i wykonuje pracę, którą kocha, i może ją wykonywac aż do grobowej deski. A w związku z tym nie mam powodu zakładać, że akurat mózg koszykarza jest bardziej rozwinięty, chociaż wg Ciebie odniósł on większy sukces. > > Żeby wyciągnąć mądre wnioski z tego, co się widzi, czasem trzeba > mieć do tego dodatkową pomoc - większą wiedzę, lepszy sprzęt, > >specjalne umiejętności. > > Lepszy sprzet ma malo wspolnego ze specjalnymi umiejetnasciami bo o > tym decyduje przydatnosc spoleczna. Toteż ja nie napisałam, Maksiu, że lepszy sprzęt jest tożsamy z lepszymi umiejętnościami. Tym niemniej do obsługi mikroskopu szkolnego wystarczy 15 minut przygotowań na szkolnej lekcji biologii i pewnie zrobił byś to bez trudu. Gdybyś natomiast zobaczył mikroskop elektronowy, nawet byś nie wiedziął, że to mikroskop, nie mówiąc o tym, jak się nim posłużyć. Tak więc do użycia tego lepszego sprzętu jednak niezbędna jest większa wiedza. Byle kogo się bowiem do lepszego sprzętu nie dopuszcza, a jak się dopuści, to i tak będzie się ona patrzył na niego jak przysłowiowe cielę na malowane wrota. W związku z tym gdyby ludzie mieli polegać tylko na tym, co widzą, to nie mielibyśmy pojęcia o istnieniu wirusów, a opisany przez Ciebie lepiej sobie zyjący przedsiębiorca z dużym prawdopodobieństwem nie zyłby sobie lepiej, ponieważ w dzieciństwie umarłby na którąś z rozlicznych śmiertelnych chorób, które udało się opanować dzięki bandzie kiepsko sobie żyjących, ale za to niegłupich fachowców z większą wiedzą niż jego i z umiejętnością korzystania ze sprzętu, na którym on umiałby co najwyżej usiąść. I tak to własnie kręci się świat. Ci, którzy łatwo dyskredytują mających mniej kasy, nie umieją sobie nawet wyobrazić, jak wyglądałoby ich życie, gdyby nie praca tych dyskredytowanych. A ci dyskredytowani wprawdzie nie tarzają się w kasie, ale za to robią coś, co ma sens nie tylko dla nich i dzięki niem istnieje postęp. Nic nowego. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Nobel 28.11.09, 00:51 berek_76 napisała: > natomiast zobaczył mikroskop elektronowy, nawet byś nie wiedziął, >że to mikroskop, nie mówiąc o tym, jak się nim posłużyć. en.wikipedia.org/wiki/Electron_microscope Czy pierwszy z brzegu: www.technicalsalessolutions.com/ > Tak więc do użycia tego > lepszego sprzętu jednak niezbędna jest większa wiedza. Byle kogo >się bowiem do lepszego sprzętu nie dopuszcza, A u nas amatorzy maja takie w domu. > a jak się dopuści, to i tak będzie się ona > patrzył na niego jak przysłowiowe cielę na malowane wrota. OK,zrozumialem. www.labx.com/v2/newad.cfm?CatID=19 > lepiej sobie zyjący przedsiębiorca z dużym prawdopodobieństwem nie zyłby sobie lepiej, ponieważ w dzieciństwie umarłby na którąś z >rozlicznych śmiertelnych chorób, Bogaci ludzie nie choruja,bo maja lepszy instynkt samozachowawczy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Nobel 28.11.09, 01:53 berek_76 napisała: > Dla Ciebie wyłącznie to, ile kto ma kasy. Dla mnie - czy czuje się > szczęśliwy. Rozumiem, ze dla CIebie więcej kasy może oznaczać >poczucie szczęścia, ale ja mam po prostu inne wyznaczniki. Jedno i drugie jest wazne,ale zaprzasc sie w kierat pt zyje sie po to,zeby pracowac nie do wszystkich przemawia. Praca jest swietna sprawa dla utrzymania kondycji umyslowej,ale przy obecnej konkurencji czesto jest wyczerpujaca. > I dlatego sportowiec, który w wieku lat 30 osiąga nieprawdopodobny sukces finansowy,a w wieku 50-ciu umiera z powodu tego, co rozbił ze >swoim organizmem, zasypany własną kasą, Sa takie przypadki,choc srednio sportowcy zyja duzo dluzej niz niesportowcy i dlugo dluzej ciesza sie zyciem i prawnukami. Taki Max Schmeling zyl 100 lat. en.wikipedia.org/wiki/Max_Schmeling > według mnie wcale nie "żyje lepiej" niż na przykład > Ramakrishnan (Noblista zresztą), który ma niewątpliwie mniej kasy, ale za to jest zdrowy, zadowolony z życia i wykonuje pracę, którą >kocha, i może ją wykonywac aż do grobowej deski. Ten to ma zycie.Urodzil sie w Indii,wyksztalcil w USA a mieszka w UK. en.wikipedia.org/wiki/Venkatraman_Ramakrishnan > A w związku z tym nie mam powodu zakładać, że akurat mózg koszykarza jest bardziej rozwinięty, chociaż wg Ciebie odniósł on > większy sukces. A jak myslisz ilu dobrych koszykarzy po skonczonej karierze w NBA emigruje do UK ? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Genialne czy zdolne? Nobel 29.11.09, 00:18 > A jak myslisz ilu dobrych koszykarzy po skonczonej karierze w NBA > emigruje do UK ? a co to ma do rzeczy? Maksiu naprawde fascynujaco sie rozwijasz, twoje wywody traca pozory logiki. Trudno powiedziec czy to kwestia genow srodowiska, niedorozwinietego mozgu czy syna ale pewne jest jedno- nie sposob sie do tego odniesc bo kupy sie nie trzyma. Ale pisz pisz koniecznie. Gdzie tam synciowi pol punkta znowu zabraklo, no ale on jest w najlepszej szkole na bruklinie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Nobel 29.11.09, 04:38 wieczna-gosia napisała: > > A jak myslisz ilu dobrych koszykarzy po skonczonej karierze w NBA > > emigruje do UK ? > > a co to ma do rzeczy? Wiedzialem ,ze o wlasnych silach do tego nie dojdziesz,ale dam ci jeszcze tydzien na myslenie,a jak ci nic nie przyjdzie do glowy,to sasiadow lub ich dzieci sie zapytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Genialne czy zdolne? Nobel 29.11.09, 19:39 Maksiu, oczywiscie swiadczy to o tym ze nie uznaja UK jako dream destination i wola zosac w USA. A dlaczego? Bo maja rozwiniete mozgi a UK jest GORSZE od Ju es ej, gdyz Maksio nie wybral ju kej tylko ju es ej, a poza tym w ju kej nie ma billego Gatesa Dobrze kombinuje? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Nobel 29.11.09, 20:06 > Dobrze kombinuje? Bardzo dobrze. W USA jest dozo wiekszy rynek i duzo wieksza konkurencja,wiec do EU jezdzi sie szukac wspomnien z przeszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? Nobel 26.11.09, 09:30 > A mnie chodzilo o to,zebys pomyslala. > "Srodowisko" jest wszedzie na swiecie,tak w Polsce,jak i w > Japonii,USA,Nimczech itd. > "Srodowisko" mozesz tylko sztucznie wyeliminowac,bo inaczej sie go > nie pozbedziesz,wiec pozostaja ci tylko geny. Maksiu, ja mogę z Tobą dyskutować długo, ale najpierw musisz zrozumieć, że jeśli ktoś myśli inaczej niż Ty to nie znaczy, że NIE myśli. NIe namawiaj mnie do myślenia, mój drogi, bo ja jestem znana z tego, ze myślę. Po prostu wyciągam inne wnioski niż TY. To nie znaczy, ze Twoje myślenie jest poprawne, a moje nie. Naprawdę. Ad rem - "środowisko" oczywiście jest wszędzie, ale nie wszędzie jest takie samo. Sam nawet sugerowałeś, ze w USA jest wiecej bodźców. Mianem "środowiska" określa się wszystko to, co nie jest genami. I tak, jak nie wszystkie geny są takie same i nie kodują tego samego, tak czynniki środowiskowe są najrozmaitsze. Ot, podany przez Ciebie przykład wpływu hormonów na rozwój płodu - hormony są tu czynnikiem środowiskowym, z punktu widzenia biologii. Nawet w tej samej macicy (nie mówiąc już o róznicy między krajami) czynniki środowiskowe mogą być różne i różnie mogą działać. Inna różnica środowiskowa - w Stanach, o ile pamiętam, przynajmniej gdzieniegdzie, zakazane jest bicie dzieci. W Polsce nie jest. W związku z tym w Polsce rozwój dzieci znacznie częściej będzie kształtowany przez czynnik środowiskowy, jakim są kary fizyczne. I tak dalej. Na to, jaki będzie człowiek, składają się i geny, i wpływ środowiska - odżywianie, wychowanie, interakcje z innymi ludźmi, doświadczenia (np. przebyte traumy). Żadnej z tych składowych nie można sobie ot tak negować. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? Nobel 26.11.09, 09:45 Berek: > > Bo na zdobycie określonej wiedzy potrzeba określonego czasu. A > >jeszcze więcej czasu potrzeba, aby nauczyć się ją wykorzystywać. Maksimum: > Komu ty chcesz te bzdury wcisnac???????? > Przeciez zamiast 2 godzin dziennie,mozna sie uczyc 4 godziny dziennie > i wtedy ilosc przyswajanej wiedzy powinna byc dwukrotna. > Okazuje sie ,ze (to co probuja udowodnic ciemniaki) ilosc nie idzie w > jakosc. Nie, Maksimum, nie masz racji. Ponieważ mózg się męczy, na przykład., Praca przez 6 godzin ciurkiem nie da trzy razy większych efektów niż praca 2 godziny, bo mózg będzie zbyt zmęczony, to raz. Dwa - uczenie się nie polega tylko na napychaniu mózgu wiedzą, co wydaje się do Ciebie nie docierać. Polega również na operowaniu tą wiedzą i nauce, jak z niej praktycznie korzystać. I to również wymaga czasu. Krótko mówiąc, po załadowaniu mózgu jakąś porcją wiedzy trzeba poćwiczyć jej używanie. Jeśli ten etap pominiesz, możesz dużo pamiętać, ale nic z tego nie wyniknie. NB - taki sposób uczenia, przez napychanie głowy teorią, jest domeną polskiego szkolnictwa i stąd problemy naszej rodzimej młodzieży z logicznym myśleniem, nie mówiąc o stosowaniu wiedzy w praktyce. Wzory znają, na przykład, ale kiedy mają rozwiązać konkretny problem, nie mają pojęcia, który wzór wykorzystać. Na szczęście nie uczę w polskiej szkole i mam do czynienia z systemem znacznie sensowniej pomyślanym. I otóż prowadziłam ze swoimi uczniami całkiem ciekawe doświadczenia dotyczące uczenia się (to w kwestii zarzutów, że podpieram się wyłącznie teorią). Na uczenie się i jego efektywność wpływa naprawdę wiele czynników, włącznie z nastawieniem do tematu. Sprawaa jest pierońsko złożona. Np - wystraszona osoba uczy się gorzej niż spokojna. Osoba spodziewająca się nagrody uczy się wydajniej niż ta, która nie oczekuje żadnego skutku, ale tylko trochę lepiej od tej, która obawia się kary. I tak dalej. > Ja wiem ,przeczytalas to w mondrej ksiazce i powtarzasz niezliczona > ilosc razy na forum. Maksimum, czy Ty naprawdę musisz powtarzać tę bzdurę all over again? Po pierwsze - skąd u CIebie przekonanie, że to, co ja przeczytałam, jest bezwartościowe? Ksiązki, które ja czytam, są "mondre"? A Wikipedia, którą TY z zapałem czytujesz, jest "mondra" czy "mądra"? Na jakiej podstawie twierdzisz, ze to, co Ty czytasz, jest mądrzejsze od tego, co czytam ja? Po drugie - ja naprawdę nie piszę wyłącznie na podstawie teorii. Spędziłam 4 lata w Zakładzie Neurobiologii, i z mózgami miałam do czynienia naprawdę hands on - i tymi in situ, i tymi już poza właścicielem. Może nie wiesz o tym, ale praca naukowa nie polega na przetważaniu przeczytanych teorii, a na testowaniu ich w praktyce. Praca naukowa to nie jest teoria! To jest coś, co się robi czynnie. I dlatego właśnie domagam się dowodów na różne rzeczy. Nie dlatego, że są zapisane, stają się mądrzejsze. Po prostu solidne źródło opiera się na solidnych faktach - długich obserwacjach, wielu danych. Ty każesz mi popatrzeć na koszykarzy NBA - solidne źródło nie tylko popatrzyło, ale zbadało, zmierzyło, przeskanowało mózg i wie o niebo więcej o tym, czego wynikiem jest niesłychana wydolność koszykarzy NBA niż TY po obejrzeniu ich meczu. I na tej podstawie można mądrzej wnioskować niż na podstawie pobieżnych obserwacji. Nie traktuj więc "teorii" jako głupoty, bo żadna (powszechnie uznana) teoria nie stałą się teorią bez podbudowy praktycznej. Tyle tylko, że rzetelnie opracowanej. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? Nobel 26.11.09, 10:20 > Np - wystraszona osoba uczy się gorzej niż spokojna. Osoba spodziewająca się > nagrody uczy się wydajniej niż ta, która nie oczekuje żadnego skutku, ale tylko > trochę lepiej od tej, która obawia się kary. I tak dalej. wydaje sie nic nowego berek. w zasadzie to przeważnie sie z Tobą zgadzam ale zażucasz np.maksiowi podawanie wikipedi jako żródła a swoich nieprzedstawiasz wogóle bo umówmy sie CO NIEJEST OSIĄGALNE W NECIE (NAJLEPIEJ PO POLSKU ) TO W DYSKUSJI NA FORMUM "WYCHOWANIE" NIEISTNIEJE. ja próbuje Maksia zrozumieć bo może on "tylko tak mówi" stważając prowokacyjnie swój obraz ? a jak go zapytać o tenis córki to odpowiada całkiem życiowo my faceci lubimy czasem sie pochwalić jak cwiczymmy nasze dzieciaki (raczej chopców )a niemówimy jak im odpuszczamy i z tąd nieporozumienia na forum bo w życiu do słów dochodzi jeszcze przekaz niewerbalny i każdy rozumie jak jest naprawde a tu nie . Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? Nobel 26.11.09, 11:19 > wydaje sie nic nowego berek. Pewnie, że nic nowego. Chciałam tylko pokazać, że te opisywane "teorie" znajdują odbicie w praktyce, nawet takiej home made. > w zasadzie to przeważnie sie z Tobą zgadzam ale zażucasz np.maksiowi > podawanie wikipedi jako żródła a swoich nieprzedstawiasz wogóle bo > umówmy sie CO NIEJEST OSIĄGALNE W NECIE (NAJLEPIEJ PO POLSKU ) TO W > DYSKUSJI NA FORMUM "WYCHOWANIE" NIEISTNIEJE. No i tu mamy problem. Nie tyle zarzucam podawanie Wikipedii jako źródła, co równoczesne powoływanie się na znaną z niedokładności Wikipedię, a dyskredytowanie tego, co ja czytam, jako teoretycznych bzdur. Tak, jakby Maksio wiedział, co ja cztam. Problem z podawaniem moich źródeł jest podwójny - po pierwsze większośc z nich jest angielskojęzyczna, więc nie dla wszystkich użyteczna. w dodatku pisana mocno naukowym językiem, który nie dla każdego będzie strawny, a wiele osób stwierdzi, że to jakieś bzdury (to, czego się nie rozumie, często nazywa się bzdurami, nieprawdaż?). Drugi problem jest taki, źe "źródłem" mojej wiedzy jest kilkanaście lat edukacji w tym kierunku. Co mam podać jako źródło? Wykłady? Maksimum uzna, że to były bzdury. Artykuły naukowe, Maksimum tez powie, ze to bzdury. Więc po co? ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum pozycje społeczno/zawodowo/ 26.11.09, 20:25 jotde2 napisał: > czy bliżniacy jednojajowi wychowani oddzielnie > zajmują zawsze tak samo wysoką pozycje społeczno/zawodowo/itd.? > bo jeśli choć w jednym przypadku nie to wpływ miało właśnie > środowisko . ----------- Pozycja zawodowo spoleczna jest w wielkim przypadku uzalezniona od szczescia i znajomosci. Jesli blizniaki wychowywane sa razem,to maja to samo szczescie i te same znajomosci. Ja wyglada dla przykladu porownanie prezydentow:Walesy,Kwasniewskiego i Kaczynskiego. Jeden kompletny nieuk,drugi cwaniak i kombinator i obaj mieli taka sama pozycje spoleczna. Gdyby Kaczynscy byli wychowywani oddzielnie i nie mieli pojecia o swoich losach,to mimo takich samych cech charakterystycznych byliby na innych sciezkach zyciowych. Tym sie rozni zycie ludzi od zwierzat,ze jest mniej przewidywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: pozycje społeczno/zawodowo/ 27.11.09, 07:25 maksimum napisał: > jotde2 napisał: > > > czy bliżniacy jednojajowi wychowani oddzielnie > > zajmują zawsze tak samo wysoką pozycje społeczno/zawodowo/itd.? > > bo jeśli choć w jednym przypadku nie to wpływ miało właśnie > > środowisko . > ----------- > Pozycja zawodowo spoleczna jest w wielkim przypadku uzalezniona od > szczescia i znajomosci. tak maksiu i to jest właśnie środowisko domyślam sie że pisząc iż liczą sie tylko geny a nie środowisko chodziło Ci o to że niema co sie krzywić na np. życie w polsce tylko tak jak Ty jechać do usrańców i to te twoje wspaniałe geny Ci pozwoliły na ten bohaterski krok hehehe . rozumiem że aby wiecej osiągnąć trzeba w sobie mieć przekonanie jak wiele od nas zależy i że sukces mamy pisany to pomaga ale maksiu forum to nie grupa wsparcia Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: pozycje społeczno/zawodowo/ 28.11.09, 00:58 jotde2 napisał: > domyślam sie że pisząc iż liczą sie tylko geny a nie środowisko > chodziło Ci o to że niema co sie krzywić na np. życie w polsce >tylko tak jak Ty jechać do usrańców Dokladnie tak,bo jesli srodowisko wokol ciebie jest cos nie za bardzo,to szukaj az znajdziesz. > i to te twoje wspaniałe geny Ci > pozwoliły na ten bohaterski krok hehehe . > rozumiem że aby wiecej osiągnąć trzeba w sobie mieć przekonanie jak > wiele od nas zależy i że sukces mamy pisany Czytasz mnie,jak otwarta ksiazke. > to pomaga ale maksiu forum to nie grupa wsparcia Bo forum jest polskie a ja juz nie za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Nobel 26.11.09, 21:52 berek_76 napisała: > Nie, Maksimum, nie masz racji. Ponieważ mózg się męczy, na przykład., Praca przez 6 godzin ciurkiem nie da trzy razy większych >efektów niż praca 2 godziny, bo mózg będzie zbyt zmęczony, to raz. Meczy sie przy przyswajaniu nowej wiedzy,bo przy ogladaniu opadajacych lisci sie nie meczy. Jesli w wieku 15 lat jak wspomnialas jest calkowicie rozwiniety,to dlaczego po 2 godzinach sie meczy? Fizycznie moze byc rozwiniety,ale nie do przyswajania wiedzy akademickiej. > Np - wystraszona osoba uczy się gorzej niż spokojna. I tu sie klania czarny kot oraz znerwicowana ciezarna kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? Nobel 27.11.09, 12:11 Berek: > > Nie, Maksimum, nie masz racji. Ponieważ mózg się męczy, na > przykład., Praca przez 6 godzin ciurkiem nie da trzy razy większych > >efektów niż praca 2 godziny, bo mózg będzie zbyt zmęczony, to raz. > Maksimum: > Meczy sie przy przyswajaniu nowej wiedzy,bo przy ogladaniu > opadajacych lisci sie nie meczy. > Jesli w wieku 15 lat jak wspomnialas jest calkowicie rozwiniety,to > dlaczego po 2 godzinach sie meczy? > Fizycznie moze byc rozwiniety,ale nie do przyswajania wiedzy > akademickiej. Oj, Maksimum... Męczy się i w wieku lat 12, i 15, i 25, i 30... Męczy się zawsze, jeśli intensywnie pracuje. Natomiast osobie dorosłej, o ustabilizowanej psychice (co, wbrew Twojemu przekonaniu, nie jest tożsame z lepszym rozwojem mózgu jako takiego), łatwiej jest się zmotywowac do dłuższej nauki i pracować, korzystając z wykładów trwających nawet po wiele godzin. Bo one znacznie lepiej rozumieją, po co to, umieją podejmować bardziej świadome decyzje, a często ta wysilona nauka natychmiast im się przekłada na praktyczne korzyści. Dzieciom w wieku lat 15 - rzadko kiedy. Dlatego 12-to czy 15-tolateg prędzej ulegnie zmęczeniu i przestanie przyswajać wiedzę po zbyt długim czasie nauki, a 25-ciolatek jeszcze się zmusi. Ale wydajność nauki spadnie każdemu z nich. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Nobel 27.11.09, 00:32 berek_76 napisała: > lata w Zakładzie Neurobiologii, i z mózgami miałam do czynienia >naprawdę hands on - i tymi in situ, i tymi już poza właścicielem. Czy potrafisz ocenic wlasciciela mozgu,widzac sam mozg? Oczywiscie,nie chodzi mnie o wiek czy plec,bo to jest oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Genialne czy zdolne? 23.11.09, 22:05 A dlaczego malolat ma mniejsza wiedze niz dorosly? BO NIE MA W PELNI ROZWINIETEGO MOZGU. Przeciez wiedza jest wszedzie wokol nas,w tv w internecie i kazdy moglby ja przyswoic w wieku 15 lat,ale brak rozwinietego mozgu w tym wieku nie pozwala na to,a przekazywac dziedzicznie mozesz tylko to co masz,a nie to co ewentualnie bedziesz miec za kilka lat. nie maksiu- jesli budujesz wieze- nie mozesz zbudowac jej od kopuly- tylko musisz zaczac od fundamentow- a przeciez materialy masz zgromaczone i blueprint tez obejmuje wszystko- lacznie z kopula. Malolat nie ma koniecznych doswiadczen by czesc wiedzy pojac. W dodatku od niemowlecia calego swiata musi sie nauczyc od podstaw. Czyli uczy sie proporcjonalnie duzo wiecej niz ty i sila rzeczy- pewna czesc tej wiedzy jest przez mozg selekcjonowana jako "niepotrzebna" czy "na pozniej" zapominana. Poczytaj sobie o mechanizmach pamieci i uczenia nie wszystko zalatwia system SITA z czujnikiem na oddech. czyli- w pewnym sensie masz racje ale bynajmniej nie jest to zwiazane z rozwojem mozgu. Jednak w zwiazku z wyznawana przez ciebie teoria- tlumaczenie ci tego nie ma specjalnie sensu gdyz twoj proces uczenia sie juz zakonczyl n'est- ce pas? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 24.11.09, 06:55 wieczna-gosia napisała: > czyli- w pewnym sensie masz racje ale bynajmniej nie jest to >zwiazane z rozwojem mozgu. Dziedziczysz mozg po rodzicach i cwiczysz go jak sportowiec miesnie i w wieku 25 lat jezdziesz na olimpiade po zloty medal. Jest absolutna niemozliwoscia by miec calkowicie rozwiniety mozg w wieku 15-18 lat,bo wszystkie przelomowe odkrycia dokonywane sa przez ludzi niezle starszych. > Jednak w zwiazku z wyznawana przez ciebie teoria- tlumaczenie ci tego nie ma specjalnie sensu gdyz twoj proces uczenia sie juz >zakonczyl n'est- ce pas? Dowcip ci sie zupelnie nie zmienil. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 24.11.09, 09:12 > Dziedziczysz mozg po rodzicach i cwiczysz go jak sportowiec miesnie i w wieku 25 lat jezdziesz na olimpiade po zloty medal. "At 16 years old, Finnish ski jumper Toni Nieminen made history by becoming the youngest male Winter Olympic champion." (za Wikipedią) "Fu Mingxia won her first world champion title in 1991 at the World Swimming Championships. At age 12, she became the youngest world champion ever in any sport." Jak to było? Absolutnie niemożliwe? No patrzcie państwo, coś takiego. > Jest absolutna niemozliwoscia by miec calkowicie rozwiniety mozg w > wieku 15-18 lat,bo wszystkie przelomowe odkrycia dokonywane sa przez ludzi niezle starszych. Masz rację, Maksimum. Z pewnością to, że odkryć dokonują ludzie doświadczeni, nie ma nic wspólnego z tym, że na zdobycie doświadczenia trzeba czasu. To byłoby zbyt proste. Zwalmy to na niedorozwój mózgu. Nie wiem tylko, czy tych, którzy nie dokonują odkryć w wieku lat nastu, czy tych, którzy tworzą tak genialne teorie. Stawiałabym jednakowóż na to drugie. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Genialne czy zdolne? 24.11.09, 09:49 Maksiu litosci odkrycia nie sa funkcja rozwiniecia mozgu tylko zrobienia uzytku z tego co sie przyswoilo. Dowcip zmienia mi sie nieustannie ale jako czlowiek inteligentny umiem dostosowac poziom dyskusji do poziomu interrlokutora i z pania w warzywniaku nie rozmawiam o dychotomii dobra i zla a z toba nie ryzykuje dowcipow, ktorych nie zalapiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum odkrycia nie sa funkcja rozwiniecia mozgu 25.11.09, 23:25 wieczna-gosia napisała: > Maksiu litosci odkrycia nie sa funkcja rozwiniecia mozgu tylko > zrobienia uzytku z tego co sie przyswoilo. Czyzby ten,ktory nie jest za bardzo rozwiniety umyslowo tez moze dokonywac odkryc? Pamietam takiego jednego,ktory w wieku 15 lat odkryl harcerstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: odkrycia nie sa funkcja rozwiniecia mozgu 25.11.09, 23:53 Maksiu wg twojej teorii wedle ktorej ludzkosc ogolnie nie jest specjalnie rozwinieta umyslowo wyglada na to ze tak. Jednak biorac pod uwage stan wspolczesniej wiedzy- ludzie maja rozwiniete mozgi na tyle wczesnie ze nie jest to kwestia- po prostu majac mozgi na tym samym poziomie rozwoju jeden staje sie Sklodowska Curie a drugi odgrywa sie za plyciutkie zycie i mierne zdolnosci na dzieciach zakladajac im kaganiec i zmuszajac do gry w tenisa. Smutne lecz prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? 24.11.09, 09:14 maksimum napisał: > Jesli material genetyczny jest od tych samych rodzicow,czyli wg > Ciebie taki sam, Maksiu co Ty bredzisz ? skończyłeś podstawówke ? hehehehe >to dlaczego mlodsze dziecko moze nauczyc sie wiecej > niz starsze? pierwsze słysze . dzieci pierworodne statystycznie zajmują lepsze pozycje w życiu niż ich młodsze rodzeństwo. niewiem czy młodsze lepiej sie uczą ale jeśli nawet to dlatego że to im tylko zostało jeśli pozycja lidera już zajęta Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 24.11.09, 09:23 > > Jesli material genetyczny jest od tych samych rodzicow,czyli wg > > Ciebie taki sam, > > Maksiu co Ty bredzisz ? skończyłeś podstawówke ? hehehehe Skończył, skończył. Ucząc się na pamięć 20-30 słówek dziennie, I widać skutki. Jego uwadze umknęło to, że rzeczone słówka mają jakieś znaczenie. Widać jego mózg nie był jeszcze w pełni dojrząły do ogarnięcia tej kwestii. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? 24.11.09, 10:23 Maksiu jeśli naprawde dzieci póżniejsze różnią sie istotnie statystycznie od swojego wcześniejszego rodzeństwa to nie układem genów ( bo tym sie różnią bez względu na nr. w kolejce ) a wpływem hormonów z okresu ciąży na ich rozwój . wyjaśniam hormony mogą w każdej ciąży pracować troche inaczej i tu sie chyba wszyscy zgodzimy ? ale o dziwo ich praca nie jest inna jedynie z powodu przypadkowych czynników związanych np. ze zdrowiem matki.jest inna również z takich powodów jak płeć wcześniejszych płodów czy posiadane już potomstwo.dlatego jeśli masz już chłopca o charakterze lidera to układ hormonalny twojej żony w trakcie drugiej ciąży często pracuje tak by drugiego lidera nie było ( zdaje sie testosteron ma na to wpływ) stąd też i statystycznie częstszy homoseksualizm u młodszych braci . niby dziwne ale zastanów sie ,teraz żyjemy w cywilizacji ale kiedyś jak sie kończyło jak dwóch chciało żądzić mam nadzieje że wszyscy sie zgodzą co do niebezpodstawności tego mechanizmu jeśli przypomną sobie ( od odnajdą w internecie ) informacje o zmiennopłciowości np.wśród niektórych ryb .gdy dominujący samiec ginie jedna z samic zmienia płeć i "p.... koleżanki " hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 24.11.09, 11:53 > płodów czy posiadane już potomstwo.dlatego jeśli masz już chłopca o > charakterze lidera to układ hormonalny twojej żony w trakcie drugiej > ciąży często pracuje tak by drugiego lidera nie było ( zdaje sie > testosteron ma na to wpływ) stąd też i statystycznie częstszy > homoseksualizm u młodszych braci . Jotde, ciekawie to brzmi i tak na pałę może mieć sens. Ale do tej pory nigdzie nie znalazłam takiej informacji. Masz jakieś źródło? Przydałoby mi się, uczniowie ciągle pytają o potencjalne przyczyny homoseksualizmu, a tu, cholera, mało wiadomo. A co do zmiennopłciowości - czytałaś "Przekleństwo Adama"? Ciekawa analiza tego, do czego komu płeć męska. Może trzeba jakoś inaczej traktować panów, zanim w końcu szlag ich trafi? Może my się źle zachowujemy? ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? 25.11.09, 07:41 berek_76 napisała: > Jotde, ciekawie to brzmi i tak na pałę może mieć sens. miło słyszeć że brzmi to sensownie Ale do tej pory nigdzie > nie znalazłam takiej informacji. Masz jakieś źródło? Przydałoby mi się, > uczniowie ciągle pytają o potencjalne przyczyny homoseksualizmu, a tu, cholera, > mało wiadomo. niestety niepodam żródeł .niezajmuje sie tym zawodowo wiec po co mi one ? spróbuj może góglnąć " przyczyny homoseksualizmu"? Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 25.11.09, 09:19 > niestety niepodam żródeł .niezajmuje sie tym zawodowo wiec po co mi > one ? spróbuj może góglnąć " przyczyny homoseksualizmu"? Myślałam, że może pamiętasz, skąd to wiesz Guglać to ja umiem, ale wyrzuca tyle śmiecia, że przebijanie się przez to w poszukiwaniu czegoś wiarygodnego może trwać godzinami. Dlatego chętnie łapię się tego, co ktoś poleci. A sama widzisz, jak trzeba być ostrożnym w korzystaniu z internetowych źródeł - mogłabyś, poszukując porad wychowawczych, trafić na Maksimuma i uwierzyć, że tak właśnie należy traktować dzieci. Strach się bac po prostu. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? 25.11.09, 10:03 berek_76 napisała: > Guglać to ja umiem, ale wyrzuca tyle śmiecia, a jednak nie .piersza pozycja po wpisaniu podanej frazy w wyszukiwarke to www.innastrona.pl/bq_geny.phtml strona pedziów gdzie piszą min.że bycie każdym kolejnym bratem w rodzinie zwieksza szanse bycia gejem o 33% i że ich gejostwo wpływa na ilość dzieci spokrewnionych z nim kobiet .można wiec sądzić że jesteśmy istotami społecznymi bardziej niż sie nam wydawało lub jeśli rozumieć to łącznie w rodzinach o modelach wielodzietnych łatwiej być kolejnym bratem wiec łatwiej też być pedziem. > mogłabyś, poszukując porad wychowawczych, raczej "mógłbym" Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 25.11.09, 10:44 > www.innastrona.pl/bq_geny.phtml > strona pedziów gdzie piszą min.że bycie każdym kolejnym bratem w > rodzinie zwieksza szanse bycia gejem o 33% i że ich gejostwo wpływa > na ilość dzieci spokrewnionych z nim kobiet . No sorry, to akurat nie jest wiarygodne źródło ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? 25.11.09, 12:00 > No sorry, to akurat nie jest wiarygodne źródło niewierygodne w sprawie przyczyn ? a to niby dlaczego ? widzisz jakieś motywy by mieli kłamać w sprawie "syndromu beniaminka " ? mogą kłamać o roli uwiedzenia jako przyczyny ale nie w tej sprawie .choć w sumie uwiedzenie da sie jakoś połączyć ze starszymi braćmi . masz tu 2 nastepne linki ,oba także z pierwszej strony .mam nadzieje że uznasz je za bardziej obiektywne.a sama siebie za kawał lenia www.sciaga.pl/tekst/33480-34-homoseksualizm_wszystkie_teorie_naukowe pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 25.11.09, 14:10 > niewierygodne w sprawie przyczyn ? a to niby dlaczego ? widzisz > jakieś motywy by mieli kłamać w sprawie "syndromu beniaminka " ? > mogą kłamać o roli uwiedzenia jako przyczyny ale nie w tej > sprawie .choć w sumie uwiedzenie da sie jakoś połączyć ze starszymi > braćmi . > > masz tu 2 nastepne linki ,oba także z pierwszej strony .mam nadzieje > że uznasz je za bardziej obiektywne.a sama siebie za kawał lenia > > www.sciaga.pl/tekst/33480-34-homoseksualizm_wszystkie_teorie_naukowe > > pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm Nie, kjotde, nie uznam. Bo ja się nie skarżyłam na obiektywizm (którego, notabene, również tam nie ma), ale na wiarygidnośc, czy raczej jej brak. Wiarygodne znaczy - podparte dowodami. Rzuć okiem na poniższy cytat (z pierwszego linku): "Homoseksualizm jest wyrazem gotowości natury do eksperymentu. I niczym więcej. Człowiek jest jedynym stworzeniem, które homoseksualizm traktuje jako coś wynaturzonego." Skąd autor to wie? Natura mu się zwierzyła, że toi jej gotowość do eksperymentu manifestuje się przez homoseksualizm? Nic nie ma na poparcie tej tezy. Podobnie nastepne zdanie - skąd autor wie, jak natura traktuje homoseksualizm? To, że wystepuje on nie tylko u człowieka, nie znaczy, że inne gatunki "traktują" osobniki homoseksualne lepiej lub gorzej. Powyższe dwa zdania sa cąłkowicie uznaniowe, przedstawiają przekonania autora, ale nie poparte żadnymi dowodami. I to jest podstawowa słabośc tego typu źródeł - zwłaszcza internetowych. Bo w necie każdy może napisać wszystko. Ot, ja teraz napiszę na swojej stronie, że kolor oczu dziecka zależy od diety matki w ciąży. Nawet się powołam na to, że ja jadłam mandarynki i moje dzieci mają niebieskie, a koleżanka nie jedła - i mają brązowe. I co? Czy przez to, że tak sobie napisałam, stanę się bardziej wiarygodna jako źródło? Przecież ja to sobie wymyśliłam, nie ma na to żadnych dowodów. Dlatego poważni ludzie ostrożnie korzystają z internetu jako źródła wiedzy i wierzą tylko w te informacje, które są jakoś weryfikowane przez fachowców. nawet w Wikipedii każdy może napisac artykuł na interesujący go temat. Natomiast już na przykład coś opublikowanego w internetowych czasopismach naukowych, na stronach organizacji, zwłaszcza rządowych, a przede wszystkim - na papierze, wydane przez wiarygodne wydawnictwo - dopiero to jest twardą podstawą, której warto wierzyć. Ja nie zwykłam wierzyć byle czemu i byle komu, tylko dlatego, że tak jest napisane. Net zniesie każdą bzdurę. A dlaczego źródła związane z ruchami gejowskimi uważam za niewiarygodne naukowo? Bo oni nie kryją tego, że nie są zainteresowani argumentami, które mogłyby przemawiac przeciw tezie, że homoseksualizm jest "tylko orientacja płciową" (cokolwiek by to nie miało znaczyć). I wyników, które mogłyby wskazywać na cokolwiek innego, po prostu nie publikują. tak więc, droga jotde, nie uważam się za lenia. Źródła, które mi przytaczasz, znam znakomicie, ale one sa niewiarygodne. Miałam nadzieję, że to, o czym piszesz, wyczytałaś w czymś bardziej solidnym. Dzięki za próbę uświadomienia mnie, ale na razie nie znalazłam nic nowego, na czym warto by się oprzeć. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? 25.11.09, 15:13 myśle że podane przezemnie żródła są łącznie wystarczająco wiarygodne: 1)strona gejowska 2)strona edukacyjna 3)strona wikipedi każde z nich z osobna może coś przekłamać czy pominąć autor może puścić wodze fantazji ale ich suma wystarczy by dostarczyć informacji przeciętnemu uczniowi ( uczysz na harwardzie seksuologi czy co ) tym bardziej że każde z tych zródeł mówi o różnych teoriach . > "Homoseksualizm jest wyrazem gotowości natury do eksperymentu. I niczym więcej. moim zdaniem tu sie myli ,to już raczej wynik eksperymentu .może niezbyt udany a może udany można dyskutować . > Człowiek jest jedynym stworzeniem, które homoseksualizm traktuje jako coś > wynaturzonego." > > Skąd autor to wie? hm.może z obserwacji wspomnianych zwierząt ? jak chcesz metodologi to niemam takich żródeł ,jak chcesz omówić dręczocy sie problem to możemy spróbować Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? 25.11.09, 15:19 jotde2 napisał: > > "Homoseksualizm jest wyrazem gotowości natury do eksperymentu. I > niczym więcej. > > moim zdaniem tu sie myli ,to już raczej wynik eksperymentu .może > niezbyt udany a może udany można dyskutować . po namyśle,autor niemyli sie ,ujoł to równie poprawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 25.11.09, 17:25 > po namyśle,autor niemyli sie ,ujoł to równie poprawnie. Ja nie piszę, że autor się myli. Ja piszę, że nie podaje żadnych podstaw, które pozwalają mu formułować takie twierdzenie. A więc - nie jest ono niczym poparte. Obawiam się, że mamy różny aparat pojęciowy, nie dogadamy się. Inaczej definiujemy wiarygodność. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? 25.11.09, 17:46 > Obawiam się, że mamy różny aparat pojęciowy, nie dogadamy się. Inaczej > definiujemy wiarygodność. masz racje niedogadamy sie bo gdy mnie ktoś czymś zainteresuje i pytam o jakiekolwiek żródła niekrzywie sie że niema tam metodologi po czym nieoświadczam samemu sobie przecząc że temat ("te żródła ") był mi znany od dawna .no chyba że znałaś żródła a nieznałaś ich zasobów . pozatym spodziewałem sie odpowiedzi na ten drugi post w głównym temacie wiarygodności żródeł dla potrzeb które mi zarysowałaś , odpowiadając tylko na ten poprostu uciekasz do przodu zagadując sprawe i nieładnie pomijając moje argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 26.11.09, 00:17 jotde2 napisał: > ( uczysz na harwardzie seksuologi czy co ) Tylko nie na Harvardzie! Ona prezentuje typowo polski sposob myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Homo 26.11.09, 00:22 Według koncepcji G. Dornera na wpływ powstawania różnych orientacji seksualnych mają hormony oddziałujące na płód ludzki w fazie rozwoju prenatalnego. W najwcześniejszej fazie rozwoju prenatalnego płód ludzki jest żeński — niezależnie od tego jaka jest płeć genetyczna i jaka będzie płeć dorosłej osoby. W okolicy szóstego tygodnia życia rozpoczyna się proces maskulinizacji mózgów, które potem mają należeć do mężczyzn. Przyszłe kobiety nie przechodzą tego procesu. Męski mózg w pewnym momencie musi ulec tzw. „przezwojeniu", czyli pod wpływem męskich hormonów, jakie wówczas do niego dochodzą przekonstruować się z pierwotnie żeńskiej formy. Proces przezwojenia jest wyjątkowo skomplikowany i często dochodzi do różnego rodzaju odmienności w jego przebiegu. Aktualnie uznaje się, że właśnie ów proces przezwojenia wyjaśnia pewne szczególne różnice w psychicznym funkcjonowaniu mężczyzn. W trakcie przezwajania rozwijają i specjalizują się trzy środki. Pierwszy to ośrodek płci tożsamości płciowej, drugi to ośrodek orientacji seksualnej i trzeci — ośrodek roli płciowej. Autor tej hipotezy twierdzi, że u homoseksualistów nie ulega maskulinizacji ośrodek drugi, podczas gdy inne idą zaplanowanym torem. Według autora hipotezy tłumaczy to, dlaczego homoseksualiści posiadają typowo męską tożsamość płciową, zachowują się jak mężczyźni, a jednocześnie ich orientacja seksualna nastawiona jest na mężczyzn pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? Homo 26.11.09, 08:01 > Według koncepcji G. Dornera na wpływ powstawania różnych orientacji > seksualnych mają hormony oddziałujące na płód ludzki w fazie rozwoju > prenatalnego. To jedna z najlepiej umocnionych teorii co do przyczyn homoseksualizmu. Nie jest w pełni potwierdzona badaniami, ale nie ma też solidnych dowodów przeciwko. Nie jest jedyna - jest też parę innych, z czego wyłania się obraz tzw. syndromu - czyli sytuacji, w którym zestaw podobnych objawów (tu homoseksualność) może być powodowany przez różne czynniki. Nie do końca natomiast wiadomo - i oto usiłowałam pytać Jotde, ale jak wiele osób pytanie o źródła uznała za obrazę - czy zawirowania hormonalne, które zamiast heteroseksualnej osoby produkują homoseksualistę, są przypadkowo-losowe, czy też są związane z jakimś mechanizmem regulacyjnym. Teoria o usuwaniu potencjalnych konkurentów dla pierworodnego całkiem mi się podoba, ale, jak mówię, na razie nie znalazłam badań ją potwierdzających, więc chwilowo nie mam zdania co do jej prawdziwości. W każdym razie ma pozory sensu, na zdrowy rozum. Niestety, zdrowy rozum to nie wszystko, żeby wyciągać poważne wnioski. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum czy zawirowania hormonalne 26.11.09, 20:59 berek_76 napisała: - czy zawirowania hormonalne, które zamiast heteroseksualnej osoby produkują homoseksualistę, są przypadkowo-losowe, > czy też są związane z jakimś mechanizmem regulacyjnym. Ty chyba zartujesz z ta przypadkowoscia? Ja myslalem,ze my tu powazniej dyskutujemy. Mechanizmem regulujacym jest testosteron. Chyba nie wpadlas jeszcze na moje odkrycie,ze facet z jajami,jako pierwsze dziecko ZAWSZE ma syna. Niby skad to ja to wiem,skoro naukowcy jeszcze do tego nie doszli,ani nawet nie zaczeli przeprowadzac badan? Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: czy zawirowania hormonalne 27.11.09, 07:46 maksimum napisał: > Mechanizmem regulujacym jest testosteron. tak ale w ciązy kobiety .oczywiście mężczyzna może mieć na to wpływ. nawet u mężczyzn sam poziom testosteronu niedecyduje jeszcze o jego działaniu -decyduje poziom tes. i czułość jego receptorów . > Chyba nie wpadlas jeszcze na moje odkrycie,ze facet z jajami,jako > pierwsze dziecko ZAWSZE ma syna. oczywiście , twierdzenie proste do udowodnienia 1)mam pierwszego syna więc mam jaja 2)ty masz pierwszą córke wiec niemasz jaj czyli ty masz pewnie pierwszego syna ? naprawde żenujące . na twoim miejscu postarał bym sie o jakieś badania łączące poziom testosteronu (w odniesieniu do średniej danej populacji) z płcią pierwszego dziecka.nie przecze że jest związek ale napewno niedający sie opisać słowem "zawsze". ps.mam pierwszego syna (jedynak) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: czy zawirowania hormonalne 28.11.09, 01:04 jotde2 napisał: > czyli ty masz pewnie pierwszego syna ? Natura przeznacza to lepsze z dwojga jako pierwsze potomstwo,bo drugiego moze z jakis tam powodow nie byc. > ps.mam pierwszego syna (jedynak) Bo jestes facetem lubiacym wygodne zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: czy zawirowania hormonalne 28.11.09, 08:40 maksimum napisał: > Bo jestes facetem lubiacym wygodne zycie. troche tak a troche dlatego że żona miała 5 poronień w tym już 2 po naszym synku Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: czy zawirowania hormonalne 28.11.09, 22:54 O takim przypadku to w zyciu nie slyszalem.No ale to jest wlasnie zycie,ze zdarza sie to,co najmniej prawdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 26.11.09, 00:11 jotde2 napisał: > > No sorry, to akurat nie jest wiarygodne źródło > > niewierygodne w sprawie przyczyn ? Ona ma swoje poglady oparte na swoich idolach a wszystko co poza to wykracza jest niewiarygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 26.11.09, 07:54 > Ona ma swoje poglady oparte na swoich idolach a wszystko co poza to > wykracza jest niewiarygodne. JOtde, dążysz w stronę śmieszności. To nie są "moje idole". PO prostu w Wikipedii każdy może sobie napisać, co chce. Każdy. Ty na przykład. Ja. Maksimum. NIe odróżnisz artykułu w Wikipedii autorstwa Maksimuma od artykułu noblisty. Oczywiście wierzę, że można uważać, że nie ma różnicy - i noblista, i Maksimum dysponują tak samo wartościową wiedzą. IMO jednak nie, bo wiedza fachowców - nie mam tu na myśli tylko naukowców, ale lekarzy, psychologów itd - nie jest oparta na przemyśleniach osób prywatnych, tylko na fachowo przeprowadzonych badaniach. Dlatego jest bardziej wiarygodna. Widzisz, Noble, dyplomy, inne tam takie, dostaje się nie za to, że teoria jest ładnie sformułowana, ale za to, że jest solidnie podparta dowodami i są powody, żeby uważać ją za prawdziwą. Dlatego teoria względności jest powszechnie uznana za naukową, chociaż trudno ją zrozumieć, a teoria o tym, że czarny kot przynosi pecha nie jest uznana za naukową. Bo nie ma dowodów. Naprawdę nie przeszkadza mi, że nie możesz pojąć różnicy między wiarygodnym źródłem a czyjąś prywatną opinią. Podśmiewaj się z "moich idoli" i ciesz się, że leki na przykłąd są tworzone jednak przez tych, którzy również maniacko trzymają się "moich idoli", a nie bazują na informacjach z Wikipedii. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? 26.11.09, 08:10 berek_76 napisała: > > Ona ma swoje poglady oparte na swoich idolach a wszystko co poza to > > wykracza jest niewiarygodne. > > JOtde, dążysz w stronę śmieszności. odpowiadasz mi cytując maksia ? a nie na post o którego komentarz prosiłem ?lecz sie .i z panem bogiem berek Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 26.11.09, 09:18 > odpowiadasz mi cytując maksia ? a nie na post o którego komentarz > prosiłem ?lecz sie .i z panem bogiem berek Nie muszę się leczyć tylko po prostu mniej się spieszyć. Przewijając w pośpiechu odpowiedzi, nie doczytałam, czyja to uwaga. Za co przepraszam. Natomiast muszę Ci pogratulować dobrych manier. Niestety, ich braku się nie leczy. Tu tylko praca nad sobą może pomóc. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? 26.11.09, 09:44 berek_76 napisała: > Natomiast muszę > Ci pogratulować dobrych manier. (wcześniej) berek_76 napisała: > JOtde, dążysz w stronę śmieszności. maniery tylko mnie dotyczą ? rozumiem że twój komentarz był do słów które tylko wziełaś przez swą nieuwage i lenistwo za moje a moje nie były .jednak jeśli chcesz mówić o manierach to w swych przeprosinach za pomyłke i o tym powinnaś wspomnieć .tylko czekać jak zaatakujesz mnie za błędy ortograficzne no cóż jak brakuje argumentów to ataki są at persona (np.wspomniane maniery ) pozatym nadal brak odpowiedzi na post o rozumieniu twej prosby tu na forum o żródło a potem o wiarygodne żródło .przez litość odpowiem za ciebie bo sobie biedactwo niedasz z tym rady . otóż słowa rozumie sie w zależności od kontekstu a tu kontekst niebył ogólnie mówiąc "naukowy" wiec i rozumienie Twoich prósb takie nie było .trzeba było raczej prosić sprawozdania z badań ?.tak jak niechciało Ci sie sprawdzić kogo cytujesz tak niechciało ci sie sprawdzić co można znaleść w necie na szybko a może nieumiałaś postawić właściwego pytania w wyszukiwarce buheheheh a teraz udajesz że o teoriach tam opisanych to Ty dawno słyszałaś a wcześniejsze Twoje posty nic o tym niemówią . jeszcze raz -Z PANEM BOZIĄ BEREK Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 26.11.09, 09:48 > maniery tylko mnie dotyczą ? rozumiem że twój komentarz był do słów > które tylko wziełaś przez swą nieuwage i lenistwo za moje a moje nie > były .jednak jeśli chcesz mówić o manierach to w swych przeprosinach > za pomyłke i o tym powinnaś wspomnieć .tylko czekać jak zaatakujesz > mnie za błędy ortograficzne no cóż jak brakuje argumentów to > ataki są at persona (np.wspomniane maniery ) > > pozatym nadal brak odpowiedzi na post o rozumieniu twej prosby tu na > forum o żródło a potem o wiarygodne żródło .przez litość odpowiem za > ciebie bo sobie biedactwo niedasz z tym rady . > otóż słowa rozumie sie w zależności od kontekstu a tu kontekst > niebył ogólnie mówiąc "naukowy" wiec i rozumienie Twoich prósb takie > nie było .trzeba było raczej prosić sprawozdania z badań ?.tak jak > niechciało Ci sie sprawdzić kogo cytujesz tak niechciało ci sie > sprawdzić co można znaleść w necie na szybko a może nieumiałaś > postawić właściwego pytania w wyszukiwarce buheheheh a teraz > udajesz że o teoriach tam opisanych to Ty dawno słyszałaś a > wcześniejsze Twoje posty nic o tym niemówią . > jeszcze raz -Z PANEM BOZIĄ BEREK Powyższe słowa wiele wyjaśniają. Pozostań sobie, Jotde, w błogim przekonaniu o moim lenistwie i swojej wyższości. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? 26.11.09, 09:59 berek_76 napisała: > Powyższe słowa wiele wyjaśniają. > Pozostań sobie, Jotde, w błogim przekonaniu o moim lenistwie i swojej wyższości niedramatyzuj .odbyliśmypo prostu pewną przepychanke z zainteresowaniem czytam Twoje posty Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? 26.11.09, 10:11 > niedramatyzuj .odbyliśmypo prostu pewną przepychanke > z zainteresowaniem czytam Twoje posty Jotde, ja nie dramatyzuję. Po prostu dyskusja poniżej pewnego poziomu mnie nie bawi. Więc jednak dziękuję bardzo. ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? czarny kot 26.11.09, 21:31 berek_76 napisała: > IMO jednak nie, bo wiedza fachowców - nie mam tu na myśli tylko naukowców, ale lekarzy, psychologów itd - nie jest oparta na przemyśleniach osób prywatnych, tylko na fachowo przeprowadzonych badaniach. Dlatego jest bardziej wiarygodna. > Widzisz, Noble, dyplomy, inne tam takie, dostaje się nie za to, że teoria jest ładnie sformułowana, ale za to, że jest solidnie podparta >dowodami i są powody, żeby uważać ją za prawdziwą. I dziwnym zbiegiem okolicznosci zaden nawet najlepszy teoretyk nie jest na liscie 1.000. najbogatszych ludzi na swiecie. Nie dociera do wielu,ze najzdolniejsi ludzie nie zajmuja sie teoria,bo jest to zajecia malo oplacalne. Najwazniejsze w zyciu nie jest to,w jak dobrze wyposazonym laboratorium pracujesz,lecz jak trafne wnioski wysnuwasz z problemow jakie zycie stawia przed toba. >, a teoria o tym, że czarny kot przynosi pecha nie jest uznana za > naukową. Bo nie ma dowodów. Wystarczy w nia wierzyc by dowody sie znalazly. Jest to prosta teoria oparta na slabej psychice ludzkiej i jesli rzeczywiscie przestraszysz sie czarnego kota,to przyniesie ci on nieszczescie. Budujesz w sobie oczekiwanie na nieszczescie co jest wyczuwalne przez zwierzeta i ludzi i wykorzystywane dla ich korzysci. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? czarny kot 27.11.09, 08:02 maksimum napisał: > berek_76 napisała: > > I dziwnym zbiegiem okolicznosci zaden nawet najlepszy teoretyk nie > jest na liscie 1.000. najbogatszych ludzi na swiecie. rozumiem że skoro ty odemnie lepiej zarabiasz o 2 dolary rocznie to niemam nic do powiedzenia ?pewnie że teoria to wielkie G w porównaniu z praktyką i doświadzeniem ,problem w tym że ty niemasz dość dużo obserwacji a wiec praktyki a ci teoretycy je mają i w tej sprawie to oni mają prawo to tworzenia teori. jak zapoznasz sie z wynikami ich obserwacji ,przedstawisz je tutaj to chętnie posłucham Twojej ich krytyki . > > >, a teoria o tym, że czarny kot przynosi pecha nie jest uznana za > > naukową. Bo nie ma dowodów. > > Wystarczy w nia wierzyc by dowody sie znalazly. > Jest to prosta teoria oparta na slabej psychice ludzkiej i jesli > rzeczywiscie przestraszysz sie czarnego kota,to przyniesie ci on > nieszczescie. > Budujesz w sobie oczekiwanie na nieszczescie co jest wyczuwalne przez > zwierzeta i ludzi i wykorzystywane dla ich korzysci. > mówicie o 2 róznych rzeczach. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_76 Re: Genialne czy zdolne? czarny kot 27.11.09, 12:24 > mówicie o 2 róznych rzeczach. Ja ma wrażenie, że mówimy o więcej niż dwóch rzeczach i nadal one są zupełnie różne ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) You've got to kick a little Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? czarny kot 28.11.09, 01:16 jotde2 napisał: > ,problem w tym że ty niemasz dość dużo obserwacji a wiec praktyki a ci teoretycy je mają i w tej sprawie to oni mają prawo to tworzenia >teori. Nikt mnie nie limituje w ilosci obserwacji,a co najwazniejsze,zege wyciagac lepsze wnioski z tych obserwacji niz ci,ktorzy maja tych obserwacji wiecej. > > Wystarczy w nia wierzyc by dowody sie znalazly. > > Jest to prosta teoria oparta na slabej psychice ludzkiej i jesli > > rzeczywiscie przestraszysz sie czarnego kota,to przyniesie ci on > > nieszczescie. > > Budujesz w sobie oczekiwanie na nieszczescie co jest wyczuwalne > przez > > zwierzeta i ludzi i wykorzystywane dla ich korzysci. > > mówicie o 2 róznych rzeczach. Mowimy o tym samym. Naukowe to bedzie,gdy zrobisz probke na 1.000 osobach jaki wplyw bedzie mial na nich czarny kot zauwazony w niesterootypowej sytuacji. Oczywiscie,ze takie badania naukowe mozna ustawiac,tak samo jak ustawia sie ludzi na tzw "globalne ocieplenie". Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 26.11.09, 20:36 > informacje o zmiennopłciowości np.wśród niektórych ryb .gdy > dominujący samiec ginie jedna z samic zmienia płeć i "p.... > koleżanki " hehehe Czyli uwazasz,ze lesbijki zmieniaja plec,zeby mnie dziewczyny podbierac? Odpowiedz Link Zgłoś
jotde2 Re: Genialne czy zdolne? 27.11.09, 07:28 maksimum napisał: > > > informacje o zmiennopłciowości np.wśród niektórych ryb .gdy > > dominujący samiec ginie jedna z samic zmienia płeć i "p.... > > koleżanki " hehehe > > Czyli uwazasz,ze lesbijki zmieniaja plec,zeby mnie dziewczyny > podbierac? Odpowiedz Link Zgłoś
jenny755 Re: Genialne czy zdolne? 03.03.06, 15:52 chciałam cos dodać z moich doświadczeń i obserwacji. mam w pracy przykład mojego szefa, czławiek zdolny, wszechstronny, umysł ścisły z zamiłowaniem do historii. ma córkę, dziewczyna w 3 klasie gimnazjum startuje do olimpiady już na szczeblu krajowym z fizyki i przerabia książki z 3 klasy liceum o tej tematyce. prosi o wyjesnienie częsci zjawisk tate i on jest na zawołanie. zawsze bawią się w łamigłówki matematyczne np. na wyjazdach za granicę (nie łatwo się domyślić podróż trochę trwa), mają dużo czasu. zamiast siedzieć bezczynnie cała rodzina rozwiązuje zagadki wymyślone przez tatę. myśle że pewne predyspozycje i rozwój umiejętności dziecka w tym zakresie procentuje, może nie od razu geniuszem, ale ponadprzeciętnością wśród rówieśników. sama mam niespełna 2-letnie dziecko(chłopca) ładnie mówi, buduje domki (są garażem dla samochodów, lub zagrodą dla zwierząt w zależności od potrzeb) ale ma pomysły, które mnie zadziwiają i zastanawiam się skąd to wie. Raz że nie lubi oglądać telewizji, po żadną postacią, nie ma u nas bajek, po prostu jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia, że nie może chwili wysiedziec przy bajce. dwa że chodzimy oboje spedzamy z mężem ustawowe godziny pracy i nie siedzimy z nim, opieką zajmują się dziadkowie. Ja nie ingeruje w jego zainteresowania, jak chce gotować ze mną ma prawo wyjąć wszystkie garnki i patelnie, oprócz pokrywek ze szkła. i ustawia je na kuchence stojąc na otworzonych drzwiach piekarnika. moi rodzice prawie dostali zawału jak to zobaczyli ale ich uspokoiłam bo on sobie swietnie to zorganizował i nie pamiętam kiedy zaczął. chodził dobrze jak miał roczek i odkąd pamietam tak robił. co więcej nigdy nie spadł i nic sobie nie zrobił. wszystko wykonuje z pewnym namaszczeniem, jak na to spogladam mam wrażenie ze odbywa sie pewien rytuał. nie mam sumienia tego przerwać. np. prasowanie całego dywanu żelazkiem. po prostu nie mogę. nie dużo czytamy ale on i tak recytuje wierszyki, ja ich nie jestem w stanie opanować a on tak. czyżby niespełna 2 latek miał umysł bardziej chłonny niż ja w wieku 30 lat. to na pewno jest zagadką. wiem że nie mogę go hamować, mogę tylko pomóc się rozwijać, choćby moją rola polegała tylko na pilnowaniu przed zgrożeniami jakie niosą pewne zbawy. ja postawiłam na harmonijny rowój zgodnie z bieżącymi potrzebami. pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
bylinka Re: Genialne czy zdolne? 03.03.06, 16:08 Asia i jestes madra matka, ktora idzie za dzieckiem, a nie go ciagnie za soba. Nie przeszkadzasz mu w rozwoju, w zaspokajaniu ciekawosci, nie talmsisz i nie podajesz przezute na papke. Czasami rodzice maja obraz tego co dziecko "powinno" w tym wieku robic, wiec niektory 3-latek nie recytuje wierszykow, ale buduje skomplikowane konstrukcje, a jeszcze inny recytuje z pamieci i spiewa i tanczy, ale nie potrafi kolka narysowac, a ksiazki traktuje jak przedmioty do rzucania. Nasza rola jest zachecac i rozwijac i obserwowac. Ja uwielbiam obserwowac mojego synka przy zabawie, nie pomagam mu w rozwiazywaniu puzzli, czy sortowaniu klockow, chociaz czasami sie wscieka, ale frustracja jest napedem do uczenia sie i nauka determinacji. Sfrustrowany burzy czasami puzzle, po jakims czasie wraca i ponawia probe, ja za niego nigdy nie wkladam klockow na wlasciwe miejsce. Jak mu kupie zabawke, to nie pokazuje jak dziala, jak jest duzo za duza, to chowam i za jakis czas pokazuje. Jak chce uzywac zabawke do innego celu niz przeznaczona, np. przewrocic auto do gory kolami i studiowac jak sie kolka obracaja, to niech i tak bedzie. Najwazniejsze w tym wszystkim to chyba jest akceptacja dziecka takim jakie jest, bo jest oddzielna jednostka, indywidualnoscia sama w sobie. Nie projektowac wlasncyh wyobrazen, czy nie spelnionych ambicji, tylko kochac, za to ze JEST, i kochac jego indywidualnosc, bo TAKI jest z usmiechem na ustach. Odpowiedz Link Zgłoś
gertruda.k Re: Genialne czy zdolne? 30.12.10, 19:56 Einstein zaczął mówić już w wieku 2 lat tylko miał pewne trudności np. powtarzał całe zdanie najpierw po cichu a dopiero później głośno. Natomiast niesmak w rozwiązywaniu problemów naukowych pozostał po obronie pracy kończąc politechnikę, mimo że bardzo się żalił w listach to szybko mu przeszło i po kilku tygodniach zabrałsię ostro do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Genialne czy zdolne? 30.12.10, 20:08 gertruda.k napisała: > Einstein zaczął mówić już w wieku 2 lat tylko miał pewne trudności np. powtarza > ł całe zdanie najpierw po cichu a dopiero później głośno. czy moge prosić o żródło ? Odpowiedz Link Zgłoś
gertruda.k Re: Genialne czy zdolne? 30.12.10, 20:42 "Einstein. Jego życie, jego wszechświat" Odpowiedz Link Zgłoś
gertruda.k Re: Genialne czy zdolne? 30.12.10, 20:52 Też byłam w "szoku" ale był wybitny już w szkole podstawowej, natomiast studia skończył z najgorszą oceną na roku - bo pyskował dlatego też później długo nie mógł znaleźć pracy na uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 31.12.10, 02:17 To jest dobre pytanie. Jesli dziecko jest wsrod 5% najzdolniejszych(mysle,ze moje sie mieszcza) to jest po prostu zdolne. Generalnie o tym,czy jest tylko zdolne czy wrecz genialne,mozna bedzie mowic dopiero po studiach i to dosc dlugo po studiach. A.Einstein na studiach nie byl genialny,a przyszlo mu to duzo pozniej. Mysle,ze najlepszy okres w zyciu kazdego to od 25 do 35 lat. Jak wtedy nie wyplynie na szerokie wody,to juz tylko kariera Walesy mu grozi,ze dostanie Nobla w wieku niezle zaawansowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Genialne czy zdolne? 31.12.10, 05:28 Maximum ! Czy Ty kiedykolwiek spotkałeś nietuzinkowego człowieka ? Kogoś, kto się tak wybija z tłumu, że nie musi się legitymować średnią lub milionami ? Z ręką na sercu - znasz kogoś z patentami, autora książki albo geniusza ? Wszystko co przeczytałam, utwierdza mnie w przekonaniu, że Twoja wiedza jest czysto teoretyczna. Poznałam wiele osób, bardzo utalentowanych. Ale żadna z nich nawet nie ośmieliłaby się nazwać geniuszem. To naprawdę uczy pokory. Napisz mi coś, co mnie powali na kolana i dam Ci spokój. Czy kiedykolwiek Twoje dziecko zrobiło coś, co zdziwiło np. grupę dorosłych ? Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Genialne czy zdolne? 31.12.10, 18:55 Ja znam kogoś takiego i sama mówiłam o nim geniusz. Jest to człowiek skromny i wstydliwy, jednak wybitnie inteligentny. Poznałam go na studiach. Wiedzą przewyższał profesora. Studiował jednocześnie trzy kierunki, tylko dla papierka, bo miał to wszystko w małym palcu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 31.12.10, 20:12 scarlet_s napisała: > Ja znam kogoś takiego i sama mówiłam o nim geniusz. Jest to człowiek skromny i > wstydliwy, jednak wybitnie inteligentny. Inteligencja jest bardzo wazna,ale najwazniejsza jest sila przebicia i ten skromny i wstydliwy jej nie ma,wioec nie mozesz liczyc na jego wielkie osiagi w zyciu. Bedzie dobrym ,a moze nawet bardzo dobrym fachowcem,ale nie bedzie przywodca,zarzadzajacym duza grupa ludzi,jak np Bill Gates. I to wlasnie rozni Billa Gatesa od A.Einsteina,ze Albert byl bardzo zdolny ale nie byl przywodca. Najwieksza presja przychodzi w prowadzeniu wlasnego biznesu,gdy musisz zarzadzac spora grupa ludzi i kazdy z nich jest inny. Same wynalazki robisz w zaciszu domowym czy laboratoryjnym z wylaczeniem ludzi,ktorzy Ci zatruwaja zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 31.12.10, 19:54 maly_zlosliwiec napisała: > Czy Ty kiedykolwiek spotkałeś nietuzinkowego człowieka ? Studiowalem kiedys na SGPiS,kiedy bylo tam tylko 4 tys studentow.Teraz jest tam sie baaaaardzo trudno dostac,MIMO ze studiuje tam 8 tys studentow,a ja dostalem sie wtedy na SGPiS z palcem w d.... . Jesli obraczasz sie caly czas miedzy nietuzinkowymi ludzmi,to ciezko spotkac kogos odmniennego. Mnie wszyscy brali za nietuzinkowego,bo od poczatku mialem 4 srednia.Zadnych stypendiow,zadnych punktow za pochodzenie itd. > Z ręką na sercu - znasz kogoś z patentami, autora książki albo geniusza ? Patent jest sprawa dosc prosta,a autorzy ksiazek i roznego rodzaju malarze i artysci mnie nudza,bo sa w wiekszosci tumanowaci. > Czy kiedykolwiek Twoje dziecko zrobiło coś, co zdziwiło np. grupę dorosłych ? Caly czas to robia. Corka juz w wieku 4 lat zostala uznana za wybitnie uzdolniona i skierowana do specjalnej klasy dla utalentowanych i chodzila tam przez cala podstawowke.Ona czytala i pisala w wieku 5 lat i to angielski,gdzie niemal kazda litere wymawia sie inaczej w kazdym wyrazie,a nie tak jak w polskim czy hiszpanskim ze "o" jest zawsze "o" a "a" jest zawsze "a". Po podstawowce zdala egzamin do najlepszwego w NYC gimnazjum. O co Ci jeszcze chodzi? Syn sie nauczyl czytac dopiero w wieku 6 lat,ale bardzo szybko znalazl sie w czolowce. Byl w najlepszym gimnazjum a jest w najlepszym liceum w ponad 2 mln Brooklynie i o co Ci jeszcze chodzi? W Gimnazjum ogrywal wszystkich w Ping-ponga z nauczycielami W-F wlacznie. W Liceum ,gdzie sie uczy kilka tysiecy chlopcow gra w druzynie tenisowej skladajacej sie z 7 graczy.Wiekszosc jego kumpli marzy ,zeby zalapac sie chociaz na treningi tenisa w szkole,bo trener ograniczyl druzyne do 20 uczniow. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Genialne czy zdolne? 31.12.10, 18:53 A ja myślę, że ganialność poprostu widać. Dziecko jest tak niesamowite w rozwoju, że przewyższa sporo rówieśników. Mojemu synkowi np. wszystko przychodzi z tak niesamowitą łatwością, że sama nie mogę się nadziwić. Czego się nie dotknie jest to dla niego łatwe i tyle. Tak już ma, nie wiem skąd. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 31.12.10, 20:06 scarlet_s napisała: > Czego się nie dotknie jest to dla niego łatwe i tyle. Tak już ma, nie wiem skąd. Istotne tez jest,czy on sam do wszystkiego dochodzi,czy raczej z pomoca rodzicow. Niby to nie ma wielkiego znaczenia,ale wazne jest by mial w sobie ciag do nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Genialne czy zdolne? 01.01.11, 22:03 Trudno powiedzieć, bo on raz gdzieś coś zobaczy i już umie. Zwykle tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 02.01.11, 05:18 scarlet_s napisała: > Trudno powiedzieć, bo on raz gdzieś coś zobaczy i już umie. Zwykle tak jest. Musisz pilnowac,zeby mu to nie przeszlo,bo zdecydowanej wiekszosci to przechodzi,dlatego stawiaj na pracowitosc. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Genialne czy zdolne? 03.01.11, 09:33 Nie zamierzam dziecka gnębić. Chce żeby miał jak najwięcej z dzieciństwa i nie będę naciskać, jeżeli sam nie będzie chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 04.01.11, 01:38 Raczej chodzilo mnie o pilnowanie,zeby sie nie zaniedbywal,bo szkoda niszczyc talent dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Genialne czy zdolne? 04.01.11, 11:10 maksimum napisał: > Musisz pilnowac,zeby mu to nie przeszlo,bo zdecydowanej wiekszosci to przechodz > i,dlatego stawiaj na pracowitosc. 1)a jak Ty stawiasz na pracowitość ( jak to robiłeś mając małe dzieci np. 6 letnie ) oczywiście prócz szukania dla dzieci towarzystwa innych pracowitych dzieci ? 2)co robić by sie skupił bardziej na czas pracy na pracy ? wydaje sie że są dwa główne sposoby nauki: 1) uczymy głównie przez ciągłe powtórki bezstresowo -niestety postępy są tu wolne a zainteresowanie dziecka opada ,dobre jak jesteśmy u aktualnego kresu możliwości dziecka (lub tak nam sie wydaje ) 2) uczymy zmuszając dziecko w początkowej fazie do samodzielnego myślenia przez presje("pomyśl jeszcze "itd ) ( jeśli rzecz jest w jego zasięgu a nieumienie wynika z dezorientacji np. wprowadzeniem nowej jednostki np. kg ) po czym dopiero stopniowo przechodzimy do pomocy przez zamiane liczb na mniejsze ,sformułowanie zadania na znanych pareametrach ( np. zamiast o kg mówimy o zł ) cały czas mieszam te sposoby by dziecka nie znudzić i nie zestresować zanadto .dbam też o to byśmy mogli ten stres odreagować w spontanicznej zabawie i by wiedział że jego kieszonkowe i inne beneficja są wynikiem dobrego podejmowania przez niego wysiłku . a jak Ty ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 04.01.11, 18:37 > a jak Ty ? Ja o tyle dobrze trafilem,ze dzieci juz od 4 roku zycia chodzily do szkol i to bardzo dobrych. W domu przerabialismy to co nauczyciele zalecali i ogladali bardzo duzo ciekawych programow TV.W Stanach jest niesamowita telewizja dla dzieci.Przy dobrej TV kablowej mozesz znalezc 10 kanalow tylko i wylacznie dla dzieci.My wlasnie zmienilismy TV kablowa na inna,bo dzieci nam podpowiedzialy,ze dzieci w szkole ogladaja jeszcze cos bardziej ciekawego. I po 10 latach znowu sie cos zmienilo w TV kablowej i znowu zmienilismy kablowke. Rodzice nie sa w stanie nauczyc wszystkiego tego,czego dziecko moze sie nauczyc,szczegolnie ze z biegiem lat,sa to rzeczy coraz bardziej specjalistyczne. Najlepsi nauczyciele i naukowcy opracowywuja najciekawsze programy TV i dzieciaki ogladaja to z przyjemnoscia,a rodzic czasami bywa nudny. Dzieciaki musza miec jak najwieksze urozmaicenie i jak najwiekszy dostep do wiedzy z roznych zrodel. No wiec w tym okresie od 5-ciu w gore zajmowalem sie glownie wdrazaniem ich do sportu. Najpierw plywanie,pozniej tenis,koszykowka,ping-pong itd. Czesto zauwazasz,ze dzieciak nie jest w stanie czegos intelektualnie przeskoczyc,to trzeba zajac sie czyms innym i sport jest tu jak najbardziej na miejscu. Uczylem je sam plywac na basenie,a kilka lat pozniej juz same plywaly w oceanie. Syn juz od 14 roku zycia sam jezdzi z kumplami rowerami nad ocean i tak z nimi plywa. Nie musze dodawac,ze plywa z ich najlepiej.Najlepiej tez gra w kosza,w tenisa itd.Ma smykalke do sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Genialne czy zdolne? 05.01.11, 10:17 maksimum czyżby wiec poszło Ci "bez bólu "?robiłeś zadania domowe , włanczałeś TV i wdrażałeś do sportu ? > Czesto zauwazasz,ze dzieciak nie jest w stanie czegos intelektualnie przeskoczy > c,to trzeba zajac sie czyms innym i sport jest tu jak najbardziej na miejscu. w jakiej sytuacji zauważasz że nie jesty w stanie ?ja właśnie staje przed dylematem czy poświecić kilka zajęć na próbe rozwiązania jednego zadania(z seri tych gdzie mu klapka na oczy zapadła ) kosztem utrwalania w tym czasie znanego materiału i spodziewałem sie wswsparcia i jakiś wskazówek czy jak niewie od razu to do szuflady ? sam mam nadzieje że da to mu umiejętność wiekszej koncentracji na analizie a odsuwa mnie od tego fakt że być może trzeba bedzie kończyć ćwiczenia z nierozwiązanym zadaniem ,choć może to być dobre doświadczenie ? > Najpierw plywanie,pozniej tenis,koszykowka,ping-pong itd. ja narazie : pływanie (już pływa) ,boks/tekwondo( ze mną i w klubie na rękawice wygrywa ze starszymi i wiekszymi , łyżwy/rolki (zaczeliśmy sie uczyć ) póżniej naucze nart . Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Genialne czy zdolne? 05.01.11, 16:53 Do Jotde3 ! Czytam Twoje wypowiedzi i to co napisałeś dało mi dużo do myślenia. Czy Tobie nie przeszkadzają Twoje błędy ? Skąd u Ciebie tak wielkie ambicje (rządzenie itp.) skoro sam niewiele umiesz ? (bez urazy, nie zamierzam nikogo obrażać) Po prostu styl Twoich postów mnie poraził. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 05.01.11, 21:16 jotde3 napisał: > maksimum czyżby wiec poszło Ci "bez bólu "?robiłeś zadania domowe , włanczałeś > TV i wdrażałeś do sportu ? Nie ma nic bez bolu,to byl dlugi i ciagly proces. Dzieci na poczatku baly sie wody,wiec trzeba bylo je codzinnie zachecac do chodzenia na basen.W przerwach gralismy w ping-ponga czy kosza a troche pozniej w tenisa. Mielismy takie szczescie,ze basen,ping-pong,kosz i tenis byly od nas wszystkie w promieniu 50 metrow. Moznaby to nazwac perfekt dziecinstwo. Pozniej jak syn mial juz jakies 8-9 lat znalezlismy w parku kij do hokeja i zaczelismy grac. Pozniej kupilem kij mlodziezowy,a pozniej dorosly i zaczelismy grac. W miedzyczasie dzieciaki nauczyly sie jezdzic na wrotkach i lyzwach,bo jakies 15 minut od nas jest lodowisko i syn stal sie bardzo dobrym hokeista. W jego liceum nie ma sekcji hokejowej ,wiec w wakacje trenowalismy na calosc tenis by zalapal sie do sekcji tenisowej i udalo sie. > w jakiej sytuacji zauważasz że nie jesty w stanie ?ja właśnie staje przed dylem > atem czy poświecić kilka zajęć na próbe rozwiązania jednego zadania(z seri tyc > h gdzie mu klapka na oczy zapadła ) kosztem utrwalania w tym czasie znanego mat > eriału i spodziewałem sie wswsparcia i jakiś wskazówek czy jak niewie od raz > u to do szuflady ? W sumie to chodzi o ciagle zajecie czyms,jesli nie nauka to sportem itd. Nie daje radyz czyms to zostawiasz i robisz cos innego,zeby sie nie zniechecal. > sam mam nadzieje że da to mu umiejętność wiekszej koncentracji na analizie a od > suwa mnie od tego fakt że być może trzeba bedzie kończyć ćwiczenia z nierozwiąz > anym zadaniem ,choć może to być dobre doświadczenie ? Jesli szkola tego nie wymaga,to mozesz sobie odpuscic,ale jesli musi to umiec w szkole,to powinienes poswiecic wiecej czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Genialne czy zdolne? 06.01.11, 10:51 maksimum napisał: > W sumie to chodzi o ciagle zajecie czyms,jesli nie nauka to sportem itd. > Nie daje radyz czyms to zostawiasz i robisz cos innego,zeby sie nie zniechecal. tak,trzeba chyba wyczuć granice . > Jesli szkola tego nie wymaga,to mozesz sobie odpuscic,ale jesli musi to umiec w > szkole,to powinienes poswiecic wiecej czasu. chodziło mi raczej o rozwój dziecka (chwilowo bez uwzgledniania szkoły ) o jego chęć poswiecenia wiekszej ilości czasu na jedno zadanie . odpowiedz mi sie sama pojawiła po napisaniu pytania . niewiem jak ja mogłem widzieć tu problem ,ot dołącze takie cięższe zadanie i poświece na nie po 10-15 min? w każdych ćwiczeniach aż zajaży (mam nadzieje ) dobiore takie by mógł zajarzyć po paru ćwiczeniach jak sie nie uda to wtedy zaczne go naprowadzać . dzieki za wyjasnienia Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 06.01.11, 23:09 jotde3 napisał: > dobiore takie by mógł zajarzyć po paru ćwiczeniach jak sie nie uda to wtedy zaczne go >naprowadzać . Ja swoich az tak nie meczylem. Jak cos im nie szlo ,to naprowadzalem od razu,zeby mialy satysfakcje,ze jednak zrobily. Podobne kwestia wystapi w szkole i wtedy bedziesz musial tlumaczyc na biezaco,bo jak cos odlozysz na pozniej,to zaczyna sie pietrzyc,bo nowy material przychodzi. Widze,ze lubisz zyc na sporym ryzyku i nie boisz sie za bardzo tego. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Genialne czy zdolne? 07.01.11, 09:23 maksimum napisał: > jotde3 napisał: > > > dobiore takie by mógł zajarzyć po paru ćwiczeniach jak sie nie uda to wte > dy zaczne go >naprowadzać . > > Ja swoich az tak nie meczylem. > Jak cos im nie szlo ,to naprowadzalem od razu,zeby mialy satysfakcje,ze jednak > zrobily. ja do tej pory też tak robiłem i nadal w wiekszej części będe naprowadzał od razu itd. ale dzieciak do szkoły ma jeszcze 8 miesięcy a materiał z pierwszych klas SP ma już z grubsza opanowany ,mamy wiec czas na próbe nauki zmuszenia sie do dłuższej koncentracji na problemie którego nie rozumie sie od razu przez po prostu danie takiej możliwości . zajmuje to ok 15-20 minut na ćwiczeniach czyli 1/3 czasu . > Podobne kwestia wystapi w szkole i wtedy bedziesz musial tlumaczyc na biezaco,b > o jak cos odlozysz na pozniej,to zaczyna sie pietrzyc,bo nowy material przychod > zi. jeśli chodzi o ewentualne problemy z materiałem szkolnym to oczywiście masz racje ,wszystko inne idzie na bok . > Widze,ze lubisz zyc na sporym ryzyku i nie boisz sie za bardzo tego. mam nadzieje że wytłumaczyłem i oboje uznamy że ryzyka w tym nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 07.01.11, 17:10 jotde3 napisał: > ja do tej pory też tak robiłem i nadal w wiekszej części będe naprowadzał od r > azu itd. ale dzieciak do szkoły ma jeszcze 8 miesięcy a materiał z pierwszych > klas SP ma już z grubsza opanowany Wciagnij go wiec w jezyki obce.Jakies ogladanie filmow ang czy niemieckich w oryginale. Jest tez sporo zabaw dla dzieci na internecie. Mysle ze programy dzieciece TV mozesz tez ogladac na internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Genialne czy zdolne? 07.01.11, 21:57 maksimum napisał: > Wciagnij go wiec w jezyki obce.Jakies ogladanie filmow ang czy niemieckich w or > yginale. może kiedyś ,narazie tyle zrobiliśmy i robimy że nie mam serca odbierać mu bajek po polsku a sam niechce wiecej telewizji bo to jednak jekieś bierne . niesądze też by miał do tego zdolności . póki co ma problem z artykulacją i właściwą budową wypowiedzi. nie jest wiec zbyt uzdolniony językowo (mimo rozumienia zadań z tekstem ) raczej ściśle . > Jest tez sporo zabaw dla dzieci na internecie. dasz jakieś linki ?co prawda dostałem niedawno fajne ale jestem ciekawy Twoich . > Mysle ze programy dzieciece TV mozesz tez ogladac na internecie. jak wyżej . jakieś linki ? bo w/g mnie np. programy TV np. na discovery np. o wszechświecie (raczej nie dla 6 latków ) są powieszchowne i żenujące .typowych dla dzieci niew widziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Arthur 08.01.11, 00:48 jotde3 napisał: > dasz jakieś linki ?co prawda dostałem niedawno fajne ale jestem ciekawy Twoich Ja wszystko mialem w TV kablowej i teraz moje najmlodsze dziecko to 13 letnia corka,ktora sie juz za chlopakami rozglada. Dla malych dzieci najlepsza byla Dora the explorer www.nickjr.com/kids-videos/dora-mixed-up-seasons.html dla troche wiekszych poszukaj na PBS video.pbs.org/video/1719443610 www.nickjr.com/printables/all-shows/all-themes/5-6-years/index.jhtml wsrod moich dzieci najpopularniejszy byl Arthur. www.tvguide.com/tvshows/arthur/194495 pbskids.org/video/index.html?category=Arthur&pid=g0Br8sEUycNFWjVRMaV9t2_d_7LdT0cc W prawym dolnym rogu kliknij na "BIG" i ogladaj. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Genialne czy zdolne? Arthur 08.01.11, 09:52 maksiu niechciał bym marudzić ale wolał bym coś po polsku bo narazie jezyka sie nieuczymy .ogólnie jakoś niewidze głównej roli tv w nauce jezyka . może jak zaczniemy to faktycznie bajki po angielsku bedą oki. co prawda wszystkie te kanały mam po polsku ale mamy też dużo płyt z bajkami gdzie można sobie wybrać język . Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? Arthur 08.01.11, 19:20 jotde3 napisał: > maksiu niechciał bym marudzić ale wolał bym coś po polsku bo narazie jezyka sie > nieuczymy . Ja mieszkam w NYC i nie mam pojecia jaka jest teraz w Polsce TV.Kiedys mialem w Polsce kablowke i kanaly po ang,niemiecku,francusku itd. > ogólnie jakoś niewidze głównej roli tv w nauce jezyka . To wielki blad.W Stanach niemal wszystkie dzieci ucza sie jezyka z TV,a pozniej wszystkie najciekawsze programy TV sa omawiane w szkole. Jak sie okazalo,ze moja kablowka nie miala jakiegos programu,ktory dzieci w szkole niemal wszystkie ogladaly,to musialem zmienic kablowke by dzieciaki byly na biezaco. > może jak za > czniemy to faktycznie bajki po angielsku bedą oki. co prawda wszystkie te kanał > y mam po polsku ale mamy też dużo płyt z bajkami gdzie można sobie wybrać język. Chyba specjalnie wam przetlumaczyli kanaly angielskojezyczne,zeby utrudnic nauke jezykow obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Genialne czy zdolne? 08.01.11, 05:28 Do Jotde3 ! Twoje dziecko ma za mały zasób słów. Widocznie za mało czyta. Czy słuchasz z nim radia albo macie ulubione książki ? Nie ma czegoś takiego jak brak predyspozycji językowych. Po prostu za mało czasu poświęciliście na tą kwestię. Nie wstydź się i skontaktuj się z dobrym logopedą. Może dziecko ma jakąś wadę wymowy, lub trudności których nie jesteście w stanie wychwycić. Czy wiesz że każde słowo powinno być powtórzone minimum pięćset razy, żeby je zapamiętać ? A co z pisaniem ? Rysuje obrazki ? Czytam Twoje wypowiedzi i widzę że masz dokładnie takie same problemy jak Twój syn. Możecie razem nad tym popracować. Jeszcze jedna ciekawostka. Nie ma czegoś takiego jak ścisłe predyspozycje. Jeśli lubi i radzi sobie z matematyką to wcale nie wyklucza innych zdolności. Pamiętaj, że jeśli nie będzie sobie radził z ojczystym językiem, to nie ma szans na opanowanie obcego. Jakie macie książki w domu ? Mały opanował korzystanie z komputera ? Zacznij razem z nim czytać literaturę dla dzieci, ale tą najlepszą. Jest napisana pięknym językiem. Dzieci szybko łapią treść bo zdania są krótkie ale dowcipne. Wszystkie żartobliwe i przesadzone historyjki łatwo się zapamiętuje. I niech dziecko czyta na głos - wszystko co widzi. I zacznij kochać radio. To uczy najlepszej wyobraźni. Telewizja skupia się na obrazach a nie na treści. Na mnie to wszystko działało. Znam języki i matematyke >. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Genialne czy zdolne? 08.01.11, 10:11 maly_zlosliwiec napisała: > Do Jotde3 ! niema powodu krzyczeć > Twoje dziecko ma za mały zasób słów. Widocznie za mało czyta. a ile powinien czytać 6 latek pozatym on rozumie .ma problem w budowie zdania . np. jak ma odpowiedzieć pełnym zdaniem na pytanie w zadaniu z tekstem to przestawia szyk . > Nie ma czegoś takiego jak brak predyspozycji językowych. są . > Po prostu za mało czasu poświęciliście na tą kwestię. wiecej niż inni. > Nie wstydź się i skontaktuj się z dobrym logopedą. równie dobrze mógłbym z homeopatą > Może dziecko ma jakąś wadę wymowy, lub trudności których nie jesteście w stanie > wychwycić. niby już mówi wszystko ale jeszcze nie w mowie spontanicznej . > Czy wiesz że każde słowo powinno być powtórzone minimum pięćset razy, żeby je z > apamiętać ? czemu 500? może 10000 ? >A co z pisaniem ? pisze w 3linie . trudno mi ocenić szybkość bo niemam porównania do innych umiących pisać 6 latków. > Rysuje obrazki ? tak ,ale raczej lipnie . > Czytam Twoje wypowiedzi i widzę że masz dokładnie takie same problemy jak Twój > syn. też tak myślałem ale przynajmniej narazie ma on znacznie lepsze pamietanie przypadkowego tekstu .ja musze być czymś zainteresowany inaczej coś mi przeszkadza zaśmiecać sobie głowy > Jeszcze jedna ciekawostka. Nie ma czegoś takiego jak ścisłe predyspozycje. ależ są . > Jeśli lubi i radzi sobie z matematyką to wcale nie wyklucza innych zdolności. niewyklucza.to kwestia statystyki ,budowy mózgu,hormonów itd. > Pamiętaj, że jeśli nie będzie sobie radził z ojczystym językiem, to nie ma szan > s na opanowanie obcego. tak ,i dlatego czekam z jezykiem obcym aż jego rozwój mowy sie poprawi choć niby słówek już można było by sie próbować uczyć . może zaczniemy wkrótce. > Jakie macie książki w domu ? dzieciecych kupe . > Mały opanował korzystanie z komputera ? w zakresie radzenia sobie z szukania i włanczaniem gier rewelacyjnie > Zacznij razem z nim czytać literaturę dla dzieci, ale tą najlepszą. > Jest napisana pięknym językiem. Dzieci szybko łapią treść bo zdania są krótkie > ale dowcipne. Wszystkie żartobliwe i przesadzone historyjki łatwo się zapamiętu > je. I niech dziecko czyta na głos - wszystko co widzi. tak. przebrniemy jeszcze te pare stron elementarza i takie wierszyki z podziałem na sylaby i przejdziemy do jego książeczek z bajkami ale wątpie by to coś zmieniło w jego trudnościach budowy zdania . ot poprawi zainteresowanie czytaniem . > I zacznij kochać radio. To uczy najlepszej wyobraźni. Telewizja skupia się na o > brazach a nie na treści. ma audiobuki i czasem z nich korzysta ale niemoge nim tak sterować nonstop . robimy ćwiczenia a potem ma czas wolny ( ja częsciowo jestem do dyspozycji ) > Na mnie to wszystko działało. Znam języki i matematyke >. nastepna co myli korelacje z kierunkowym związkiem przyczynowym ? Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Genialne czy zdolne? 08.01.11, 16:12 Do Jot.... Nie znasz ani jednego obcego języka i nie masz obycia językowego. Jak piszemy listy prywatne. Linijkę lub dwie poniżej daty zaczynając od lewej strony zamieszczamy nagłówek lub zwrot do adresata. (Jeżeli po zwrocie stawiamy wykrzyknik, to zdanie poniżej zaczynamy wielką literą, jeżeli natomiast przecinek to małą.) Zaczynasz rozumieć ? Nie czytałeś mu książek, mały się nie osłuchał i tyle. Nie rozróżniasz infantylnych książeczek dla dziecka a literatury dziecięcej, którą czytają dorośli swoim dzieciom. Po to min. żeby dziecko mogło się spytać o znaczenie słowa. Co ostatnio czytałeś ? Nawet gazeta i codzienny kontakt ze słowem pisanym pielęgnuje językowe umiejętności. Co do pięćuset słów - naukowcy policzyli - uwierzysz ? Nie przejmuj się, nie będę Cię więcej pouczać. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Genialne czy zdolne? 08.01.11, 16:46 maly_zlosliwiec napisała: > Do Jot.... > > Nie znasz ani jednego obcego języka i nie masz obycia językowego. nieprzecze ale mam obycie z logicznym myśleniem . > Jak piszemy listy prywatne. > Linijkę lub dwie poniżej daty zaczynając od lewej strony zamieszczamy nagłówek > lub zwrot do adresata. (Jeżeli po zwrocie stawiamy wykrzyknik, to zdanie poniże > j zaczynamy wielką literą, jeżeli natomiast przecinek to małą.) > Zaczynasz rozumieć ? a czy ty do mnie piszesz list prywatny ? wydawało mi sie że odpowiadasz mi na forum ale może sie myle ? przecież nieznam języków obcych i niemam obycia językowego wiec mogłem niewiedziec że to list prywatny .sądze że jak byś chciała list prywatny to jest meil gazetowy . > Nie czytałeś mu książek, mały się nie osłuchał i tyle. > Nie rozróżniasz infantylnych książeczek dla dziecka a literatury dziecięcej, kt > órą czytają dorośli swoim dzieciom. Po to min. żeby dziecko mogło się spytać o > znaczenie słowa. jeśli ja nie czytałem (6 latkowi ) tego co trzeba(min. wiersze znanych poetów) to chyba nikt tego co trzeba nie czytal . > Co ostatnio czytałeś ? Nawet gazeta i codzienny kontakt ze słowem pisanym piel > ęgnuje językowe umiejętności. czytam gazety w internecie ale często ciekawsze są komentarze co to ma zresztą za znaczenie . liczy sie prawdziwe życie . dla mnie praca a dla syna niedługo szkoła . >Co do pięćuset słów - naukowcy policzyli - uwierz > ysz ? że jacyś liczyli i coś tam policzyli ? tak. że to prawda ? nie . > Nie przejmuj się, nie będę Cię więcej pouczać. w zasadzie to powinienem mieć nick " kretynofil" bo bawi mnie kontakt z takimi jak ty ( niestety był zajęty ) wiec niekrępuj sie Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 31.12.10, 01:24 jotde3 napisał: > czy moge prosić o żródło ? "Although Einstein had early speech difficulties, he was a top student in elementary school" en.wikipedia.org/wiki/Albert_Einstein Angielska wersja Wiki zyciorysu Einsteina rozni sie od polskiej wersji,ale ja wiem z kilku innych zrodel,ze A.Einstein mial spore problemy z mowieniem we wczesnym dziecinstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Genialne czy zdolne? 31.12.10, 01:49 gertruda.k napisała: > Einstein zaczął mówić już w wieku 2 lat tylko miał pewne trudności A ja slyszalem,ze zaczal mowic w wieku 4 lat,tak jak moj syn.Zreszta to nie ma znaczenia,bo kazde dziecko wczesniej czy pozniej uczy sie mowic i pisac. Moj syn w wieku 4 lat mowil krotkie zdania 3-4 slowne,ale szybko stal sie jednym z najlepszych w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Trzeba obserwować rodziców. 03.03.06, 16:09 Jeśli rodzice są genialni, to dziecko też bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Trzeba obserwować rodziców. 03.03.06, 23:30 vharia napisała: > Jeśli rodzice są genialni, to dziecko też bedzie. Ja tez tak uwazam i jak ide do szkoly,to rozgladam sie po rodzicach i staram z nimi rozmawiac.Widze duza roznice w rodzicach miedzy podstawowka i J.H. Widac golym okiem ,ze towarzystwo tutaj jest juz mocno przebrane,ale w dalszym ciagu przewazaja solidni,pracowici i ambitni,bo genialnych nie widze. Sa rozne szkoly wychowania ,nawet wsrod inteligentnych rodzicow.Ja stawiam na jak najwiekszy dostep do komputera i najlepszych programow tv. Dzieciaki przestaly juz grywac w oglupiajace gry zrecznosciowe i zaczynaja korzystac z komputera w odrabianiu pracy domowej. Corka bawi sie w rozne grafiki komputerowe,a ja z synem oceniamy jej projekty na takiej samej zasadzie jak na American Idol.Kolezanki w szkole ja do tego namowily i one wszystko drukuja i emocjonuja sie tym. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia183 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 03.03.06, 23:31 trzy lata i puzzle to raczej normalne zjawisko .......... Myślę, że geniusz to geniusz i raczej nie trzeba na siłę wyszukiwać, sam się ujawni.......... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 04.03.06, 05:05 sylwia183 napisała: > trzy lata i puzzle to raczej normalne zjawisko .......... > Myślę, że geniusz to geniusz i raczej nie trzeba na siłę wyszukiwać, sam się > ujawni.......... To oczywiscie racja,ale popatrz na Billa Gates'a. Facet nie dosc,ze jest najbogatszy,to w dalszym ciagu niemal na okraglo pracuje. Ilu z nas mysli:"Jesli wygralbym 1 mln doll w totka,to pojechalbym na dluuuuuuuuuugie wakacje?" A co sie w zyciu okazuje,czym czlowiek jest bogatszy,tym ma krotsze wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Landmark College najdrozszy w USA !! 06.03.06, 00:52 channels.netscape.com/pf/package.jsp?name=fte/mostexpensivecolleges/mostexpensivecolleges&floc=wn-ns Kto by sie spodziewal,ze najdrozszy w USA college jest dla studentow z dysleksja i ADHD. Czyzby to znaczylo,ze bogaci ludzie maja dzieci z dysleksja i ADHD ?? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Arista Honor Society. 06.03.06, 04:17 bxscience.ny.schoolwebpages.com/education/components/faq/faq.php?sectiondetailid=2664&sc_id=1139402926&PHPSESSID=b17af6cd2d3f9b4beff495a82cd9e321 To sa specjalne wyroznienia dla uczniow,ktorzy maja: 1-Srednia co najmniej 90% przez dwa semestry z rzedu. 2-Z najgorszego przedmiotu nie mniej niz 85%. 3-Np 10 godzin prac spolecznych,w co wchodzi min.nauczanie mniej zdolnych. Jest jeszcze kilka innych pomniejszych warunkow do spelnienia. Liczy sie to,jak sie zdaje do lepszych szkol czy uczelni. Link ktory podalem jest z H.S. ale ta nagroda jest rowniez w J.H. Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi Ciekawe... 07.03.06, 23:06 Ani jednego Ivy, nie ma MIT, Stanford, JHU, Caltech i innych dobrych i znanych uniwersytetow. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ciekawe... 08.03.06, 03:45 jpsi napisał: > Ani jednego Ivy, nie ma MIT, Stanford, JHU, Caltech i innych dobrych i >znanych uniwersytetow. No wlasnie.Nie ma nawet NYU!! Czy tez tego bardzo znanego w Texasie. Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi Re: Ciekawe... 08.03.06, 07:17 NUY i texas nie sa takie drogie, i nie sa tak topowe. MIT ma 46.100, harvard tez cos kolo tego. Ten ranking jest pewnie stary. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ciekawe... 08.03.06, 07:37 jpsi napisał: > NUY i texas nie sa takie drogie, i nie sa tak topowe. NYU jest drogi i jest jak najbardziej topowy. Texas rzeczywiscie jest topowy tylko w Texasie. www.tamu.edu/ > MIT ma 46.100, harvard tez cos kolo tego. Ten ranking jest pewnie stary. Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi Re: Ciekawe... 08.03.06, 17:53 Top: Harvard, Yale, Princeton, MIT, Stanford, Caltech. Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi niewiele dzieci jest genialnych... 07.03.06, 22:40 z definicji. Geniusz to ktos kto jest niewiarygodnie powyzej sredniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi Zostawcie swoje dzieci w spokoju... 07.03.06, 22:59 jezeli beda w stanie samodzielnie myslec i rozwiazywac swoje problemy, to beda bystrzejsze... mozecie poszukac przykladow z historii, ale... moment, czy to pisze ktos ze stanow? Mam wrazenie, ze tutaj kazdy rodzic mysli, ze jego dziecko jest genialne, i zaczyna stawiac wymagania jak dla genialnego dziecka, sprawdzac tysiace talentow, az w koncu sie okazuje ze dziecko ma dosyc i chce odpoczac, a rodzic jest disappointed ze nic sie nie udalo. Dzieci genialnych jest malo. I jezeli sa genialne, to sobie poradza. Nie widze sensu w szukaniu geniusza na sile, i juz na pewno w robieniu z dziecka geniusza. Mozg sie rozwija nie tylko podczas nauki matematyki do SAT [ktore nie jest wyznacznikiem geniuszu... same A i 10 godzin prac spolecznych tez nie... Co innego polowa C i Polowa A i 50 godzin pracy w laboratorium ], ale takze podczas myslenia o niebieskich migdalach. I smiem twierdzic, ze w drugim przypadku w o wiele wiekszym stopniu. Dlaczego? Gotowe reguly, do wyuczenia w szkole ucza dziecko myslec w taki sam sposob jak jego rowiesnicy... A ktos kto mysli jak inni nie jest genialny. Jezeli dziecko bedzie samo analizowalo to co do niego dociera, bedzie zastanawialo sie w swoj sposob. Im wiecej sie zastanawia i im wiecej ma wolnego czasu na rozmyslania, tym powinno lepiej myslec w przyszlosci. Mimo wszystko rozwoj mozgu po urodzeniu to tylko jeden z komponentow inteligencji. Na pewno ma znaczenie wrodzony ksztalt mozgu - np. pobudliwosci synaps. Malo jest genialnych dzieci, a w wiekszosci wasze dziecko jest specjalne, bo jest wasze [z definicji, wiekszosc jest srednia]. Widzialem wiele dzieci ktore byly niesamowite jesli chodzi o przyswajanie informacji, uczenie sie, rozwiazywanie puzzles. Takie sa dzieci: szybko sie ucza i sa ciekawe swiata. Chyba kazdy rodzic jest nimi zachwycony. Nie zauwazylem korelacji pomiedzy wiekiem rozpoczecia czytania a geniuszem. Te ktore wczesniej czytaly, byly owszem inteligentne ale geniusz to zupelnie co innego. Ale to tylko moge personalne doswiadczenia. na pewno ktos to opisal. Trening czyni mistrza, choc niekoniecznie we wszystkich dziedzinach. W nature, okolo 2-3 lat temu byla publikacja o proliferacji neuronow w hipokampie u myszy ktore biegaly w kolkach wsadzonych w ich akwaria. Kiedy tylko sobie tego zyczyly. Myszy ktore byly zmuszane [plywanie] nie mialy neurogenezy. Dajcie dzieciom myslec. I czytajcie publikacje zamiast forum . Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
mprzybys Re: Zostawcie swoje dzieci w spokoju... 08.03.06, 00:08 mam podobne zdanie do ciebie, ale czy nie uważasz, że nie powinno się dać dziecku możliwość sprawdzenia się w najróżniejszych dyscyplinach. nie chodzi mi o stawianie wymagań, tylko o rozwinięcie najciekawszych dla dziecka (albo najodpowiedniejszych) zainteresowań. Sukcesy w jakieś dziedzinie często skutkują w chęć rozwijania się w danym kierunku, bez zadnych zewnętrznych nacisków. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Zostawcie swoje dzieci w spokoju... 08.03.06, 03:41 mprzybys napisał: > mam podobne zdanie do ciebie, ale czy nie uważasz, że nie powinno się dać > dziecku możliwość sprawdzenia się w najróżniejszych dyscyplinach. nie chodzi mi > > o stawianie wymagań, tylko o rozwinięcie najciekawszych dla dziecka (albo > najodpowiedniejszych) zainteresowań. Sukcesy w jakieś dziedzinie często > skutkują w chęć rozwijania się w danym kierunku, bez zadnych zewnętrznych > nacisków. "że nie powinno się dać dziecku możliwość sprawdzenia się w najróżniejszych dyscyplinach." E tam. Wiekszosc czasu dzicinstwa pasalem krowy. I obserwacje swiata i umiejetnosci zycia, nie nauczy tego zadna (nawet silnie prywatna) szkola. Jak ktos jest matolek, to cale dywizje korepytytorow nic nie zdzialaj. Geniusz to taki co ma iskre Boza, i wie jak to ma byc (grac, malowac, pisac, robic odkrycia) bez zagaldania do ksiazek. Takich ludzi jest malo. Ci prawie geniusze mowia 10% geniuszu, reszta (100-10=?) to ciezka praca. Ale to mniej niz srednai krajowa. Nauka nie rozum, rozum nie nauka - zdaje sie Fredro tak gadal. Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi mhm... 08.03.06, 07:20 nie wiem co uwazac. Nie mam zadnych przykladow. Na pewno dziecko powinno miec mozliwosc sprobowania, ale ja bym nie zmuszal go do probowania tego czy tamtego. Do pewnego wieku bedzie robilo to co kaza rodzice, bo to jest rewarding... Jak bedzie mialo pietnascie lat, zacznei byc samodzielne, i albo sie zbuntuje, albo jego oczekiwania pokryja sie oczekiwaniami rodzicow, albo bedzie maszynka w rekach rodzicow, zaprogramowana na osiaganie 3xA - All A's All the time, jak niczego nie ujmujac mnostwo dziewczat azjatyckiego pochodzenia w ivy league. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Zostawcie swoje dzieci w spokoju... 08.03.06, 03:44 psi napisał: (m.in.) Dajcie dzieciom myslec. I czytajcie publikacje zamiast forum . Cheers. Niektore publikacje tez bredza lub sa na wage( nie zlota). Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Zostawcie swoje dzieci w spokoju...NEUROgenesis 08.03.06, 04:09 jpsi napisał: > jezeli beda w stanie samodzielnie myslec i rozwiazywac swoje problemy, to >beda bystrzejsze... Czyz nie powinno sie pomagac dzieciom w pracy domowej? > mozecie poszukac przykladow z historii, ale... moment, czy to pisze ktos ze > stanow? Mam wrazenie, ze tutaj kazdy rodzic mysli, ze jego dziecko jest > genialne, No nie.Rozmawiam czesto z kuzynem i jak rozmowa schodzi na szkole,a on ma corke o rok mlodsza od mojej,to kuzyn zaczyna sie denerwowac i zmienia temat,lub konczy rozmowe. > i zaczyna stawiac wymagania jak dla genialnego dziecka, sprawdzac > tysiace talentow, az w koncu sie okazuje ze dziecko ma dosyc i chce odpoczac, >a rodzic jest disappointed ze nic sie nie udalo. Nie w moim przypadku. Corka od 4 lat jest w klasie dla specjalnie uzdolnionych i caly czas jest w czubie. Syn jest w najlepszym J.H. w NYC i z miesiaca na miesiac idzie mu coraz lepiej. > Dzieci genialnych jest malo. I jezeli sa genialne, to sobie poradza. Nie >widze sensu w szukaniu geniusza na sile, i juz na pewno w robieniu z dziecka >geniusza. Po pierwsze to,ze dziecko jest bardzo dobre w wieku 11 lat,nie znaczy ze bedzie b.dobre w wieku 21 lat,a o to wlasnie chodzi,by wykazac sie wsrod doroslych. > Mozg sie rozwija nie tylko podczas nauki matematyki do SAT [ktore nie jest > wyznacznikiem geniuszu... same A i 10 godzin prac spolecznych tez nie... Co > innego polowa C i Polowa A i 50 godzin pracy w laboratorium ], ale takze > podczas myslenia o niebieskich migdalach. I smiem twierdzic, ze w drugim > przypadku w o wiele wiekszym stopniu. Mowisz o starej szkole,kiedy byl czas na myslenie o niebieskich migdalach. Teraz ci najlepsi sa skupiani z najlepszymi i maja inny program nauczania niz ci co lubia myslec o niebieskich. > Dlaczego? Gotowe reguly, do wyuczenia w szkole ucza dziecko myslec w taki sam > sposob jak jego rowiesnicy... A ktos kto mysli jak inni nie jest genialny. Zeby opanowac wieksza ilosc materialu niz w innych szkolach,nie mozna myslec tak jak inni. Dla przykladu,w HCHS w ciagu 3 lat opanowywuja material calego HS a w 4 roku maja zajecia na uczelniach. en.wikipedia.org/wiki/Hunter_College_High_School > Jezeli dziecko bedzie samo analizowalo to co do niego dociera, bedzie > zastanawialo sie w swoj sposob. Im wiecej sie zastanawia i im wiecej ma >wolnego czasu na rozmyslania, tym powinno lepiej myslec w przyszlosci. Dochodzi do tego jeszcze umiejetnosc przekazania materialu szkolnego przez szkole i nauczyciela.Ja widze,ze ja duuuuuzo lepiej ucze syna,niz on jest uczony w szkole. 5 klase w podstawowce praktycznie przebimbal,bo nauczycielka byla beznadziejna,a ja go nie pilnowalem,a ze srednia z 5 klasy decydowala o egzaminach do HCHS,to sie nawet na te egzaminy nie zalapal,a teraz uczniowie ktorzy byli na tych egzaminach dzwonia do syna by im pomogl w odrabianiu pracy domowej. > Mimo wszystko rozwoj mozgu po urodzeniu to tylko jeden z komponentow > inteligencji. Na pewno ma znaczenie wrodzony ksztalt mozgu - np. pobudliwosci > synaps. > > Malo jest genialnych dzieci, a w wiekszosci wasze dziecko jest specjalne, bo > jest wasze [z definicji, wiekszosc jest srednia]. Dlaczego nie podasz swojej definicji? > Widzialem wiele dzieci ktore byly niesamowite jesli chodzi o przyswajanie > informacji, uczenie sie, rozwiazywanie puzzles. Takie sa dzieci: szybko sie > ucza i sa ciekawe swiata. Chyba kazdy rodzic jest nimi zachwycony. Nie > zauwazylem korelacji pomiedzy wiekiem rozpoczecia czytania a geniuszem. Ja tez nie widze tej korelacji,bo syn zaczal pozno mowic,pozno czytac,a teraz w wieku 11 lat jest jednym z najlepszych niemal we wszystkim. > Te > ktore wczesniej czytaly, byly owszem inteligentne ale geniusz to zupelnie co > innego. Ale to tylko moge personalne doswiadczenia. na pewno ktos to opisal. > > > Trening czyni mistrza, choc niekoniecznie we wszystkich dziedzinach. W nature, > okolo 2-3 lat temu byla publikacja o proliferacji neuronow w hipokampie u myszy ktore biegaly w kolkach wsadzonych w ich akwaria. Kiedy tylko sobie tego > zyczyly. Myszy ktore byly zmuszane [plywanie] nie mialy neurogenezy. > > Dajcie dzieciom myslec. Czyli,nie pobudzac ich? en.wikipedia.org/wiki/Neurogenesis > I czytajcie publikacje zamiast forum . Jakie? > Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi Zrobisz jak uwazasz... 08.03.06, 07:16 nie zamierzam sie klocic. Geniusz nie jest czyms do wyuczenia. Podalem swoja opinie. Mi rodzice nie pomagali w lekcjach, nie mialem dobrych stopni przez wiekszosc edukacji. Rodzice mi nie robili treningow... Nie ruszylo ich tez to, ze w wieku 9 lat czytalem ksiazki do fizyki, ani ze robilem testy Iq dla doroslych na poziomie 150 w wieku 10 lat. I szczerze mowiac bardzo sie z tego ciesze... Jedno co robili, to w kiedy przynosilem swoje wynalazki, projekty, mechanizmy i teorie ojcu, to zawsze znajdowal mnostwo bledow i krytykowa skale energetyczna[wiekszosc byla malo wydajna, nie umialem tak duzo fizyki w pierwszych klasach podstawowki ]. Ktos by powiedzial, ze to zduszanie zapalu dziecka, ale u mnie to tylko wyuczylo zmysl techniczny i poruszylo mozg. Czy tak bedzie z jakimkolwiek innym dzieckiem? nie mam pojecia. Jezeli bede miec dzieci, pozwole im myslec. W wieku czternastu lat kupilem sobie za wlasne pieniadze pierwsza ksiazke do genetyki, i po pol roku bez wiedzy rodzicow zaczalem chodzic na uniwersytet na zajecia. Jak mnostwo ludzi ktorych poznalem na uniwersytecie. W rezultacie skonczylem na naprawde dobrej uczelni i czuje sie tu swietnie. Niby to taka wspaniala uczelnia, a nikt nie smie nikogo nazywac genialnym... [a zajecia na uniwersytecie w HS to norma...] zwlaszcza, jezeli ma same piatki. Moj research supervisor jest niesamowicie inteligentny. Jego tutor wedlug niego jeszcze bardziej. Nikt nigdy nie powiedzial: genius. O noblistach zreszta tez nikt tak tutaj nie mowi... I na koniec. Dziecko to nie oscyloskop. nie generator fal sinusoidalnych: input >> process >> output. A tak je traktujesz, stosujesz wymyslone przez siebie algorytmy, w oczekiwaniu na okreslony wynik. Okreslony trening: staram sie nie dawac mu nic za darmo [input] [bo oczekuje, ze wyrosnie z niego cos co mi sie bedzie podobalo, ze bedzie genialne [output]]. Dziecko ma wlasny mozg, nie tylko przetwornik sygnalu, wiec wynik jest calkowicie nieprzewidywalny. Zaloze sie, ze ma mniej niz 15-16 lat. Chyba, ze na sile wtloczysz je w ramy ktore uwazasz, za sluszne. Pytanie, czy to co uwazasz za sluszne, jest sluszne. Tylko tyle ode mnie. Wiecej nie mam do powiedzenia, i nie zamierzam czytac nic wiecej z tego forum. I tak kazdy bedzie wychowywal dzieci jak chce, bazujac sie na swoich wzietych z nikad, albo od falszywych autorytetow opiniach. A moi najszczesliwsi znajomi, to ci ktorzy w dziecnistwie mogli decydowac o swoim zyciu sami. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Zrobisz jak uwazasz... 08.03.06, 08:05 jpsi napisał: > nie zamierzam sie klocic. > Geniusz nie jest czyms do wyuczenia. Podalem swoja opinie. Ja tez tak uwazam. Uwazam tez,ze tych zdolnych ludzi jest dosc duzo i nie mysle,zeby pomaganie w uczeniu sie mlodemu czlowiekowi moglo mu zaszkodzic. 11-latek nie jest na tyle dobrze zorganizowany,by wiedziec jak sie uczyc. > Mi rodzice nie pomagali w lekcjach, nie mialem dobrych stopni przez wiekszosc >edukacji. Rodzice mi nie robili treningow... Identycznie bylo ze mna. > Nie ruszylo ich tez to, ze w wieku > 9 lat czytalem ksiazki do fizyki, ani ze robilem testy Iq dla doroslych na >poziomie 150 w wieku 10 lat. I szczerze mowiac bardzo sie z tego ciesze... > Jedno co robili, to w kiedy przynosilem swoje wynalazki, projekty, mechanizmy i teorie ojcu, to zawsze znajdowal mnostwo bledow i krytykowa skale energetyczna > [wiekszosc byla malo wydajna, nie umialem tak duzo fizyki w pierwszych >klasach podstawowki ]. Traktowali Cie podobnie jak ja swojego syna. Ja pomagam mu sie uczyc,zwracajac uwage na to,co jest najwazniejsze. > Ktos by powiedzial, ze to zduszanie zapalu dziecka, ale u mnie > to tylko wyuczylo zmysl techniczny i poruszylo mozg. Czy tak bedzie z >jakimkolwiek innym dzieckiem? nie mam pojecia. > Jezeli bede miec dzieci, pozwole im myslec. W jaki sposob? Bo powtarzanie tego,co robili twoi rodzice,to nie jest postep. > W wieku czternastu lat kupilem sobie za wlasne pieniadze pierwsza ksiazke do genetyki, i po pol roku bez wiedzy rodzicow zaczalem chodzic na uniwersytet na >zajecia. Jak mnostwo ludzi ktorych poznalem na uniwersytecie. > > W rezultacie skonczylem na naprawde dobrej uczelni i czuje sie tu swietnie. >Niby to taka wspaniala uczelnia, a nikt nie smie nikogo nazywac genialnym... Wlasnie dlatego,ze spotkali sie tam ludzie wyselekcjonowani. > [a za > jecia na uniwersytecie w HS to norma...] zwlaszcza, jezeli ma same piatki. Czesc zajec to jest norma,ale nie wszystkie. > Moj > research supervisor jest niesamowicie inteligentny. Jego tutor wedlug niego jeszcze bardziej. Nikt nigdy nie powiedzial: genius. O noblistach zreszta tez >nikt tak tutaj nie mowi... Dla mnie Stiglitz nie jest geniuszem. en.wikipedia.org/wiki/Joseph_Stiglitz > I na koniec. Dziecko to nie oscyloskop. nie generator fal sinusoidalnych: input >> process >> output. A tak je traktujesz, stosujesz wymyslone > przez siebie algorytmy, w oczekiwaniu na okreslony wynik. Okreslony trening: >staram sie nie dawac mu nic za darmo [input] Tu juz wkraczamy w kwestie wychowania i instynktu samozachowawczego. Mozna oczywiscie dawac tygodniowe kieszonkowe nie wymagajac nic w zamian i tak wiekszosc ludzi robi,a ja postanowilem placic mu za wyniki,tak jak jest to w doroslym zyciu. > [bo oczekuje, ze wyrosnie z niego c > os co mi sie bedzie podobalo, ze bedzie genialne [output]]. Ja sie obijalem w szkole sredniej i ojciec chcac mnie zmobilizowac do studiowania obiecal mnie sume pieniedzy,ktora starczyla mnie na cale wakacje jesli zostane przyjety na studia. Zgarnalem kase i narzeczona i wyjechalem na niemal 3 miesiace. > Dziecko ma wlasny mozg, nie tylko przetwornik sygnalu, wiec wynik jest >calkowicie nieprzewidywalny. Zaloze sie, ze ma mniej niz 15-16 lat. Syn ma 11 lat a corka 9. > Chyba, ze na sile wtloczysz je w ramy > ktore uwazasz, za sluszne. Pytanie, czy to co uwazasz za sluszne, jest >sluszne. Wlasnie dlatego Ci odpisuje,zeby dowiedziec sie czegos ciekawego. > Tylko tyle ode mnie. Wiecej nie mam do powiedzenia, i nie zamierzam czytac nic > wiecej z tego forum. I tak kazdy bedzie wychowywal dzieci jak chce, bazujac >sie na swoich wzietych z nikad, albo od falszywych autorytetow opiniach. A na czym mamy bazowac,jak Ty nie chcesz pisac? > A moi najszczesliwsi znajomi, to ci ktorzy w dziecnistwie mogli decydowac o >swoim zyciu sami. Ja watpie,zeby 11-latek umial podejmowac decyzje lepsze niz jego rodzice. Bo czyz rodzice nie sa od uczenia i wychowywania dzieci? Jak syn sie zacznie sprzeciwiac wymyslonemu przeze mnie systemowi,to go(system) oczywiscie zmienie. Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi Re: Zrobisz jak uwazasz... 08.03.06, 18:07 Nie chce pisac bo: - interpretujesz to co mowisz we wlasny sposob. - jestes agresywny/a - powiedzialem wystarczajaco duzo, a interpretacja i tak jest inna: "no, ja robie tak samo, tzn. XXXXXX." XXXXXX nie jest takie samo at all. Dzieci maja 9-11 lat i sie sluchaja rodzicow. to nie prawda, ze nie wiedza co jest dla nich dobre, i ze nie mysla. Dzieci maja swietna swiadomosc w tym wieku, sam to doskonale pamietam. O ile sa takie genialne... > Dla mnie Stiglitz nie jest geniuszem. > en.wikipedia.org/wiki/Joseph_Stiglitz Ale dlaczego o tym mowisz? Dlaczego podajesz opinie o jakims gosciu? Jeden przyklad, setki noblistow. Czy jeden przyklad moze swiadczyc o wszystkich? nie wiem co to za gosc, wygral pokojowa nagrode? A Feynman, czy Pauling? Podanie jednego przykladu nic nie daje. Byc moze syn zacznie sie przeciwstawiac. bedzie chcial zachowywac sie "inaczej". A inaczej, to miec zle stopnie i wloczyc sie po okolicy, w tym wypadku. Jak juz mowilem to nie maszynka, ale nie sadze, zebym cokolwiek osiagnal. Jak wydaje mi sie, ze moge miec jakis wplyw to staje mi przed oczyma ranking przedszkolakow. wrrrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Zrobisz jak uwazasz... 09.03.06, 02:47 jpsi napisał: > Dzieci maja 9-11 lat i sie sluchaja rodzicow. to nie prawda, ze nie wiedza co > jest dla nich dobre, i ze nie mysla. Ja nie twierdze,ze nie wiedza co dla nich dobre,lecz ze ja wiem lepiej co dla nich dobre.To chyba nie przypadek,ze prawo glosowania ma sie dopiero w 18 roku zycia? Do wszystkiego trzeba dorosnac,a rodzic jest od tego by pomagac dziecku w podejmowaniu wlasciwych decyzji.Nie chcesz chyba powiedziec,ze Ty w wieku 11 lat byles madrzejszy od swojego ojca? > Dzieci maja swietna swiadomosc w tym > wieku, sam to doskonale pamietam. O ile sa takie genialne... Genialnosc moze sie ewentualnie ukazac u nich po skonczeniu studiow,a na razie sa bardzo dobre w swojej grupie wiekowej. > > Dla mnie Stiglitz nie jest geniuszem. > > en.wikipedia.org/wiki/Joseph_Stiglitz > Ale dlaczego o tym mowisz? Dlaczego podajesz opinie o jakims gosciu? Bo akurat wiem za co dostal Nobla i znam jego prace. > Jeden przyklad, setki noblistow. Czy jeden przyklad moze swiadczyc o wszystkich? > nie wiem co to za gosc, wygral pokojowa nagrode? Nie i nie jest kuzynem Walesy. > A Feynman, czy Pauling? > > Podanie jednego przykladu nic nie daje. > > Byc moze syn zacznie sie przeciwstawiac. bedzie chcial zachowywac > sie "inaczej". A inaczej, to miec zle stopnie i wloczyc sie po okolicy, w tym > wypadku. To nie jest Polska,gdzie ja nie lubiem szkoly,bo przypominala sredniowiecze. Syn bardzo lubi szkole i ani jednego dnia nie opuscil.Za wloczeniem sie nie przepada,ale lubi pograc w kosza. > Jak juz mowilem to nie maszynka, ale nie sadze, zebym cokolwiek > osiagnal. Jak wydaje mi sie, ze moge miec jakis wplyw to staje mi przed >oczyma ranking przedszkolakow. Swiat sie zmienia i jak rodzice chca miec swoje pociechy wsrod podobnie zdolnych,to maja do tego prawo. Przypominam,ze ten program dla specjalnie uzdolnionych dzieci nie jest obowiazkowy i jak rodzic nie chce tam swojego dziecka wyslac na egzamin,to zostawia je tam gdzie jest dotychczas. Znam taka dziewczyne ,ktora nazywam "Matka Polka" albo Jolka-Polka. No wiec najmlodszy jej syn uczyl sie razem z moim w podstawowce i mieli podobne wyniki,wiec pytam ja,czy wysylasz go do tej najlepszej J.H.? A ona na to,ze nie,bo wysyla go do tej szkoly ,ktora jest najblizej domu,bo tam chodza jej starsze dzieci.Ta szkola obok jej domu jest najgorsza w dystrykcie i nawet nauczycielka jej syna nalegala,by wyslala go do tej najlepszej szkoly. Nie pomoglo! Co Ty na to? Jak skomentujesz zachowanie Jolki-Polki i naleganie nauczycielki by wyslala syna do lepszej szkoly? > wrrrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi A jezeli chodzi o neurogeneze... 08.03.06, 07:23 Powiedzialem jak jest ze stymulacja. Przyklad z myszami powinien byc zrozumialy. U ludzi jako przyklad, moze byc bieganie dlugodystansowe. Mozg nie rozwinie sie, jezeli ktos bedzie mnie popychal kijem do biegu, dalej i dalej. Jezeli bede cwiczyc swoja wole [jeszcze 200 metrow] to juz predzej [zakladajac, ze sytuacja jest analogiczna u ludzi i u myszy. To tylko przyklad] A wikipedia jest zlym zrodlem. Kazdy moze zmienic ten artykul. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 08.03.06, 08:21 Jeśli twoje dziecko jest geniuszem to jeszcze w tym roku ukarze się na jego czole niezmywalny napis "Jestem geniuszem". Będziesz mieć wtedy stuprocentową pewność. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 08.03.06, 15:32 doral2 napisała: > Jeśli twoje dziecko jest geniuszem to jeszcze w tym roku ukarze się na jego > czole niezmywalny napis "Jestem geniuszem". Sam jestem ciekaw jak ty do niego dotrzesz,zeby mu ten napis wykonac. Ostrzegam,ze jest bardzo sprawny fizycznie i moze sie to dla ciebie zle skonczyc. > Będziesz mieć wtedy stuprocentową pewność. Pewnosc ja mam od dawna,ale nie moge sie doczekac jak sobie dasz rade z tym napisem. Odpowiedz Link Zgłoś
rumina Niekoniecznie geniusz 08.03.06, 09:20 Nie wiem, jak z geniuszem, ale wiem jak z wybitną inteligencją. Moja córka została tak określona na podstawie badania przeprowadzonego przez psychologa dziecięcego. W wieku ośmiu lat zrobiła test dla dwunastolatków z wynikiem 98 %. Pierwszą książkę samodzielnie przeczytała mając 4,5 roku. Nie wiem, skąd umiała, nie uczyłam jej. Kiedyś zapomniała przełączyć film na DVD na polski, wersję angielską uzanła za zabawniejszą i tak nauczyła się języka. I tak dalej. Zgadzam się z tymi, którzy wspominali o problemach emocjonalnych. Z rówieśnikami nie sposób znaleźć wspólny język, a starsi jej nie chcą. Do tego ewidentnie nudzi się w szkole. Zapewniam jej masę stymulujących zajęć dodatkowych, ale na niektóre sprawy takie jak relacje z rówieśnikami czy poczucie wyobcowania nic nie mogę poradzić. Jeśli macie pytania dotyczące codzienności w dzieckiem wybitnie inteligentnym - pytajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Niekoniecznie geniusz 08.03.06, 15:04 rumina napisała: > Nie wiem, jak z geniuszem, ale wiem jak z wybitną inteligencją. Moja córka > została tak określona na podstawie badania przeprowadzonego przez psychologa > dziecięcego. W wieku ośmiu lat zrobiła test dla dwunastolatków z wynikiem 98 %. > Pierwszą książkę samodzielnie przeczytała mając 4,5 roku. Moja corka tez zaczela czytac w wieku 4,5 ale nauczyla sie w szkole. Pre-K w NYC zaczyna sie w wieku 4 lat. > Nie wiem, skąd > umiała, nie uczyłam jej. Kiedyś zapomniała przełączyć film na DVD na polski, > wersję angielską uzanła za zabawniejszą i tak nauczyła się języka. I tak dalej. > > Zgadzam się z tymi, którzy wspominali o problemach emocjonalnych. Z > rówieśnikami nie sposób znaleźć wspólny język, a starsi jej nie chcą. Do tego > ewidentnie nudzi się w szkole. No wlasnie. Czy w Polsce jest selekcja dzieci wg zdolnosci juz w pierwszych klasach? Z tego co piszesz,wnioskuje,ze nie. Tu w NYC moja corka juz w pre-K zostala skierowana na egzamin dla specjalnie uzdolnionych i po zdaniu tego egzaminu juz w kindergarten byla wsrod najlepszych z calego dystryktu. W dystrykcie jest 20 podstawowek ,a w kazdej po 3-4 klasy rownolegle,czyli sposrod 60-80 klas wybierani sa najlepsi i oni tworza jedna klase po przejsciu egzaminu. Stanowia wiec oni 1-2% nazdolniejszych i nie dziwota,ze srednia klasowa z testow jest tam powyzej 90%.Wiekszosc dzieci ma tam srednia 95-100 z testow. > Zapewniam jej masę stymulujących zajęć > dodatkowych, ale na niektóre sprawy takie jak relacje z rówieśnikami czy > poczucie wyobcowania nic nie mogę poradzić. No wiec mam pytanie.Czy mieszkasz w duzym miescie i czy jest tam selekcja o jakiej wspomnialem na przykladzie mojej corki? Przeciez polski system szkolnictwa jest ponoc wzorowany na amerykanskim. > Jeśli macie pytania dotyczące codzienności w dzieckiem wybitnie >inteligentnym - pytajcie. Czy masz inne dzieci i po kim ona to ma? Odpowiedz Link Zgłoś
jpsi Re: Niekoniecznie geniusz 08.03.06, 17:55 "przedszkolu byla najlepsza w dystrykcie" Boze... chce mi sie plakac. Biedne dzieci. Jak mozna oceniac w rankingach dzieci w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Niekoniecznie geniusz 09.03.06, 01:56 jpsi napisał: > "przedszkolu byla najlepsza w dystrykcie" > > Boze... chce mi sie plakac. Biedne dzieci. Jak mozna oceniac w rankingach > dzieci w przedszkolu. Nie tylko mozna ,ale i trzeba. Przeciez to nie ktos ma decydowac o ksztaceniu moich dzieci,lecz ja mam o tym decydowac.Rodzice tych wlasnie dobrych i najlepszych chca by ich dzieci byly wlasciwie oceniane i doceniane. Chyba nie wyobrazasz sobie,ze w demokratycznym kraju szkola robi cos wbrew woli rodzicow tych wlasnie dzieci.To my rodzice tworzymy system szkolnictwa w USA i odbywa sie to za pomoca naszych podatkow. I nie bylo to w przedszkolu lecz w pre-K,czyli dzieciaki mialy po 4 lata,a Monika byla o glowe lepsza niz nastepny dzieciak w klasie.I co mialem robic? Wysylanie jej do takiej klasy,gdzie z dzieciakami nie miala wspolnego jezyka nie mialo zadnego sensu.Pre-K i kindergartem nie sa w NYC przymusowe i gdyby nie byla wyselekcjowana do tych najzdolniejszych,ja bym ja zabral ze szkoly,bo w domu uczylaby sie co najmniej 2x wiecej niz w szkole. A Ty bys chcial teraz jako dorosly czlowiek po studiach isc do przecietnej szkoly sredniej by robic tam mature? Przeciez to bylaby jedna wielka nuda. To samo dotyczylo nojej corki.Ze swojej klasy Delta jest zadowolona,bo wiekszosc dzieci jest tam na jej poziomie. Wydawac by sie moglo,ze to nie ma znaczenia w jakim wieku mlody czlowiek nudzi sie w szkole,ale ja uwazam,ze tracenie tych najmlodszych lat jest nie do nadrobienia. Widzialem co sie dzialo z synem w 5 klasie,gdy mial beznadziejna nauczycielke,to teraz w 6 musze z nim wszystko nadrabiac.No i zrobil sie arogancki w miedzyczasie,bo nie musial sie przykladac i bylo mu z tym dobrze. A jak bys Ty chcial teraz cofnac sie o rok w rozwoju? Odpowiedz Link Zgłoś
rumina Re: Niekoniecznie geniusz 09.03.06, 14:29 Polski system szkolnictwa jest wzorowany na amerykanskim?! Tam tak słabo, czy kopia nieudana? Nie ma żadnej selekcji dzieci. Co najwyżej pod wzgledem miejsca zamieszkania. Te testy mojej córki zrobiła psycholożka dziecięca w szpitalu - opiekowała się dziećmi, które długo chorują, a tak było z moją córką. Sama widziałam, że mała jest niezła, ale nie mialam pojęcia jaka jest średnia. W szkole dowiadywałam się, najwyżej, że "nie ma uwag" do procesu nauczania. Wychowawczyni wspominała tylko o tym, że przeszkadza na lekcjach. Razem postnowiłyśmy, że będzie jej wolno robic na lekcjach co zechce, byleby nie przeszkadzała. No to rozwiązuje zadania z podręcznika trzy klasy wyżej, albo czyta "Władcę Pierścieni". Nie lubi odrabiać lekcji, na tej samej zasadzie, na której nie lubi układać puzzli z 16 elementów. (A'propos puzzli - 1000 w dwa popołudnia) Mieszkam w warszawie. Mam jeszcze syna, studenta. Niezły, ponadprzeciętny, ale nie wybitny. Po kim to ma? Po mnie, oczywiście! A serio - nie mam pojęcia. Taka się urodziła. Pierwsze słowo powiedziała mając osiem miesięcy. Mając rok i dwa miesiące była w stanie gadać bez przerwy. Do tej pory jeszcze tej przerwy nie zrobiła. Nie uczyłam jej nigdy niczego, ale dużo się z nią bawiłam i rozmawiałam. Nie uważam, żeby jej zdolności były moją zasługą. Zresztą, nieszczególnie się obnoszę z tą całą sprawą. Pod koniec pierwszej klasy były robione takie testy, ile dzieci się nauczyły przez ten rok. Dano im do czytania rozsypankę wyrazową, którą głośno czytano na czas. Podano rodzicom skalę, żeby mieli porównanie. Np wynik dobry w szóstej klasie to 96 słów na minutę. Moja córka (powtarzam - w pierwszej!) czytała 122 sł/min. Jakaś niezdrowa sensacja się zrobiła, dziwne uwagi rodziców, zazdrość itp. To sam widzisz. Wszystkie zajęcia dodatkowe organizuję sama. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Niekoniecznie geniusz 09.03.06, 15:06 rumina napisała: > Polski system szkolnictwa jest wzorowany na amerykanskim?! Takie bylo zalozenie,ale na pewno "przystosowano" go do warunkow polskich i ktos wzial za to pieniadze.Poza tym w Stanach od pierwszej klasy sa normalne stopnie i jak uczen sie nie przyklada,to zostawiaja go na drugi rok. > Tam tak słabo, czy kopia nieudana? W Stanach niemal wszedzie sa klasy dla specjalnie uzdolnionych.Wyjatkiem moga byc tylko male miejscowosci,gdzie jest jedna szkola. > Nie ma żadnej selekcji dzieci. Co najwyżej pod wzgledem miejsca zamieszkania. > Te testy mojej córki zrobiła psycholożka dziecięca w szpitalu - opiekowała >się dziećmi, które długo chorują, a tak było z moją córką. Popatrz ze moja kilka lat z rzedu nie opuscila ani jednego dnia w szkole. Na nia mozna liczyc,ze przyniesie do domu dyplom za perfect attendance. > Sama widziałam, że mała jest niezła, ale nie mialam pojęcia jaka jest średnia. > W szkole dowiadywałam się, najwyżej, że "nie ma uwag" do procesu nauczania. > Wychowawczyni wspominała tylko o tym, że przeszkadza na lekcjach. To samo jest z Monika.Nie dosc ze chodzi po klasie ,to jeszcze gada. > Razem > postnowiłyśmy, że będzie jej wolno robic na lekcjach co zechce, byleby nie > przeszkadzała. > No to rozwiązuje zadania z podręcznika trzy klasy wyżej, albo czyta "Władcę > Pierścieni". Nie lubi odrabiać lekcji, na tej samej zasadzie, na której nie > lubi układać puzzli z 16 elementów. (A'propos puzzli - 1000 w dwa popołudnia) Monika odrabia lekcje w 15 minut,a jak juz jest duzo,to max pol godziny. Poszedlem wiec na wywiadowke i mowie,zeby wiecej zadawala pracy domowej ,a tu jedna z matek przyszla i domagala sie mniej prac domowych,bo jej corka po nocy siedzi i sie nie wyrabia.No wiec nic sie nie zmienilo. > Mieszkam w warszawie. > Mam jeszcze syna, studenta. Niezły, ponadprzeciętny, ale nie wybitny. > Po kim to ma? Po mnie, oczywiście! > > A serio - nie mam pojęcia. Taka się urodziła. Pierwsze słowo powiedziała mając > osiem miesięcy. Mając rok i dwa miesiące była w stanie gadać bez przerwy. Do > tej pory jeszcze tej przerwy nie zrobiła. > A moja urodzila sie calkiem normalna i taka byla do 2,5 roku zycia,a pozniej jakiegos kopa dostala i zaczela sie odbijac od reszty. > Nie uczyłam jej nigdy niczego, ale dużo się z nią bawiłam i rozmawiałam. > Nie uważam, żeby jej zdolności były moją zasługą. Zresztą, nieszczególnie się > obnoszę z tą całą sprawą. > Pod koniec pierwszej klasy były robione takie testy, ile dzieci się nauczyły > przez ten rok. Dano im do czytania rozsypankę wyrazową, którą głośno czytano na > czas. Podano rodzicom skalę, żeby mieli porównanie. Np wynik dobry w szóstej > klasie to 96 słów na minutę. Moja córka (powtarzam - w pierwszej!) czytała 122 > sł/min. Jakaś niezdrowa sensacja się zrobiła, dziwne uwagi rodziców, zazdrość > itp. To sam widzisz. Znam to.Nie bardzo moge ze znajomymi o tym rozmawiac. > Wszystkie zajęcia dodatkowe organizuję sama. A tu jest tak,ze szkola organizuje bardzo duzo zajec dodatkowych. Jest kolko teatralne do ktorego Monika chodzi,jest kolko szachowe,zajecia sportowe po szkole.Jest ich wiecej ,ale Monike interesowalo tylko kolko teatralne i chodzi na nie 2x w tyg po 2 godz. > Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rumina Re: Niekoniecznie geniusz 09.03.06, 23:35 Wydaje mi się, że temat, o któym tu rozmawiamy, to to dzieci wybitnie inteligntne, albo wybitnie uzdolnione. Genalny to był np. Mozart komponujący symfonie w wieku czterech lat. Tego rodzaju dzieci rodzą się nad wyraz rzadko. Pewnie kilkoro w pokoleniu. A te nieprzeciętnie inteligentne wcale nie koniecznie dostają Nobla w dorosłym życiu. Do tego trzeba jeszcze pracowitości. Tymczasem w typowej szkole mozna bardzo łatwo zniechęcić się do nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Niekoniecznie geniusz 10.03.06, 20:41 rumina napisała: > Wydaje mi się, że temat, o któym tu rozmawiamy, to to dzieci wybitnie > inteligntne, albo wybitnie uzdolnione. Niebardzo bym sie z tym zgodzil. > Genalny to był np. Mozart komponujący symfonie w wieku czterech lat. I kopnal w kalendarz w wieku 35 lat,kiedy Bill Gates zaczynal bys swiatowa slawa. en.wikipedia.org/wiki/Wolfgang_Amadeus_Mozart > Tego > rodzaju dzieci rodzą się nad wyraz rzadko. Pewnie kilkoro w pokoleniu. Nie widac tez na horyzoncie nastepnego Gatesa. > A te nieprzeciętnie inteligentne wcale nie koniecznie dostają Nobla w dorosłym > życiu. Nobel jest za teorie,czyli cos w rodzaju nagrody pocieszenia dla nerdow,bo w prawdziwym zyciu biora udzial praktycy. > Do tego trzeba jeszcze pracowitości. Tego Gates'owi nie mozna zarzucic. > Tymczasem w typowej szkole mozna bardzo łatwo zniechęcić się do nauki. Gates nie chodzil do typowej szkoly i na dodatek byl w niej najlepszy. I o tym wlasnie mowie.Zdolnosci poparte praca,a nie urodzenie sie z talentem i przedwczesna smierc. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Niekoniecznie geniusz. Mozart vs Gates 10.03.06, 21:37 en.wikipedia.org/wiki/Bill_Gates Gates jest z dobrego ,bogatego domu i uczeszczal do najlepszych szkol,a Mozart byl bardzo jednostronnie uzdolnionym muzykiem,ktory na dodatek nie wiedzial jak zyc i umarl w nedzy. Z 7 dzieci Mozarta tylko dwoch doroslo dojrzalosci i tylko jeden z nich byl jakim takim muzykiem i obaj synowie zmarli bezpotomnie.Czyli po Mozarcie nic poza muzyka nie pozostalo. Bron mnie Boze,gdybym mial miec takie dziecko jak Mozart. Zeby jeszcze bylo wiadomo na co Mozart umarl w tak mlodym wieku,to rzuciloby to cien na jego wielkosc. Bill Gates juz miliardy wydal na cele filantropijne i w dalszym ciagu jest najbogatszy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Niekoniecznie geniusz. Mozart vs Gates 11.03.06, 01:02 "Exceptionally intelligent, Gates excelled in elementary school, particularly in mathematics and the sciences. Bill Gates went to Lakeside, Seattle's most exclusive preparatory school where tuition in 1967 was $5,000 (Harvard tuition that year was $1760). Lakeside rented time on a DEC PDP-10, which Bill was able to use to pursue an interest in computers, a rare opportunity at the time. According to a press inquiry he scored 1590 on his SATs[5], which allowed Gates to enroll in Harvard University pursuing a Bachelors of Science in Computer Science in 1973, where he met his future business partner, Steve Ballmer. During his second year at Harvard, Gates (along with Paul Allen and Monte Davidoff) co-wrote Altair BASIC for the Altair 8800. Gates dropped out of Harvard during his third year to pursue a career in software development." Gates byl bardzo dobry z matematyki w podstawowce wiec do sredniej juz poszedl najlepszej z mozliwych i to prywatnej.Studiowal pozniej na Harvardzie razem ze swoim kolega Paul'em Allenem,z ktorym stworzyl Microsoft. Czyli jak sie jest dobrym w dobrej szkole,to z kumplami mozna czegos dokonac. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Niekoniecznie geniusz 18.06.08, 07:10 > Wydaje mi się, że temat, o któym tu rozmawiamy, to to dzieci wybitnie > inteligntne, albo wybitnie uzdolnione. > Genalny to był np. Mozart komponujący symfonie w wieku czterech lat. cześć rumina Też jestem z Warszawy. Fakt, genialni też są np. sawanci czy jak to się pisze, często upośledzeni w innych dziedzinach np facet który nie może sam wyjść na miasto ale czyta i mówi w 15 językach albo taki który oblicza że danego dnia za 20 lat będzie piątek. Tajemniczy jest ludzki mózg. Akurat w moim środowisku jest więcej dzieci wybitnie inteligentnych i mam z kim pogadać "na żywo" o swojej. Syn jednej znajomej z ulicy jest geniuszem matematycznym a syn drugiej miał setkę w tescie Rawena tak jak moja. I to wszystko w czterech sąsiednich budyknach i dzieci w wieku 8 -9 lat Fakt że takie dzieci często sa potwornie rozkojarzone i ich mózg wymaga ciągłej stymulacji (nudzą się) albo też często są dyslektykami (akurat moja ma to pierwsze a pisze ortograficznie juz lepiej niż niejeden na forum gazeta). O tym że nie ma programu dla takich dzieci juz pisałam. Moja akurat nie ma żadnych problemów z socjalizacją w grupie jest nawet dość dziecinna (tylko by się bawiła). Ale jak przychodzi do konkursów nagle okazuje się np. najlepsza wśród drugich klas. Mam tylko taki problem ze dziecko nie ma innych wzorców niż rodzice i ostatnio zapowiedziała że zostanie biologiem z taką specjalnością jak ja i tez napisze książkę, a ja wolałabym by miała zawód gdzie łatwiej o pracę Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Niekoniecznie geniusz 18.06.08, 15:27 owocoskala napisała: > Akurat w moim środowisku > jest więcej dzieci wybitnie inteligentnych i mam z kim pogadać "na > żywo" o swojej. Moj syn jest dosc zdolny,ale zaden z niego geniusz.Niezle zdolnosci poparte srednia praca i duuuuuuuuuuzo szczescia. Do JH(gimnazjum) licza sie wyniki testow z 4 klasy podstawowki,a akurat w 4 klasie on mial najlepsza nauczycielke w szkole. Bo moja corka,ktora jest zdolniejsza od syna,w 4 klasie miala beznadziejna nauczycielke i ledwo-ledwo dostala sie do tej samej JH co syn. Poza tym syn w JH trafil do najlepszej klasy w szkole,co bardzo mobilizuje. Spory problem stwarza mnie uczenie go,bo on bardzo dobrze zgaduje odpowiedzi.Jak nie zna odpowiedzi na 10 pytan,to na 8 zgadnie poprawnie. Czasami sie dziwilem ,w jaki sposob on najtrudniejsze zadanie zrobil,a latwiejszego nie.Poprosilem ,zeby rozwiazal przy mnie i okazalo sie,ze gdzies do polowy robil dobrze,a wynik ostateczny zgadl. > O tym że nie ma programu dla takich dzieci juz pisałam. I wlasnie tu niezastapiona jest selekcja.Z roku na rok powinna trafiac do lepszych klas a pozniej do lepszych szkol. W koncu wyjdzie na to,ze jest tylko jedna najlepsza JH na Brooklynie czy tez jedna najlepsza HS w NYC. Jesli najlepsze dzieci z calej Warszawy zgromadzisz w jednej szkole,to sie okaze,ze nie jest taka najlepsza. > Mam tylko taki problem ze dziecko nie > ma innych wzorców niż rodzice i ostatnio zapowiedziała że zostanie > biologiem z taką specjalnością jak ja i tez napisze książkę, a ja > wolałabym by miała zawód gdzie łatwiej o pracę Na to musisz poczekac az do liceum,wtedy pod wplywem kumpli w ostatnich klasach otwieraja im sie oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Niekoniecznie geniusz 19.06.08, 07:04 > Spory problem stwarza mnie uczenie go,bo on bardzo dobrze zgaduje odpowiedzi.Ja > k > nie zna odpowiedzi na 10 pytan,to na 8 zgadnie poprawnie. No wiesz, taka intuicja to skarb . Może wygra jakąś waszą loterię, albo super obstawi konia na wyścigach > Na to musisz poczekac az do liceum,wtedy pod wplywem kumpli w ostatnich klasach > otwieraja im sie oczy. Masz na myśli to, że przestanę być wzorcem? Zapewne, ale czy zainteresowania nie zostaną wpojone juz wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Niekoniecznie geniusz 19.06.08, 16:23 > Masz na myśli to, że przestanę być wzorcem? To Ci nie grozi,bo wiekszosc dzieci idzie sladami rodzicow i tak jest w moim przypadku. Po prostu kazdy ma zdolnosci w scisle okreslonym kierunku i te wlasnie zdolnosci sie dziedziczy a pozniej rozwija. Ebi Smolarek jest w reprezentacji Polski w pilke i jego ojciec byl w reprezentacji rowniez. Zdolnosci intelektualne i motoryczne sa dziedziczne. Z biologa,ktory nie uprawial sportu nie zrobisz reprezentanta Polski w pilce,a ze Smolarka nie zrobisz biologa. > Zapewne, ale czy zainteresowania nie zostaną wpojone juz wtedy? Na pewno masz racje,bo czasami zdarzaja sie geniusze,ktorym bardzo latwo zmienic kierunek zainteresowan i nauczyc sie bez problemu tego,co w danej chwili jest najbardziej modne i daje najwiekszy prestiz. Roger Federer gral bardzo dobrze w pilke,ale w wieku 14 lat musial sie zdecydowac na pilke lub tenisa i odwrotu juz nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Niekoniecznie geniusz 20.06.08, 01:04 > Ebi Smolarek jest w reprezentacji Polski w pilke i jego ojciec byl w > reprezentacji rowniez. > Zdolnosci intelektualne i motoryczne sa dziedziczne. ..bosze!!!..to gdzie są dzieci Lubańskiego, Laty i Tomaszewskiego???? takich bzdur dawno nie czytałam..i jakim cydem moje dzieci nie odziedziczyły zdolnosci w przedmiotach ścisłych po moim mężu??... jakim cudem żyją i zarabiają??? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Niekoniecznie geniusz 20.06.08, 04:27 > ..bosze!!!..to gdzie są dzieci Lubańskiego, Laty i Tomaszewskiego???? Nie wiem,jak Ci to wytlumaczyc,ze dzieci sa efektem krzyzowek tych sportowcow mozliwe ze z malo usportowionymi i kon jest taki,jakim kazdy go widzi. > takich bzdur dawno nie czytałam.. Bo ja tu jestem w wiekszosci dla rozrywki. > i jakim cydem moje dzieci nie > odziedziczyły zdolnosci w przedmiotach ścisłych po moim mężu??... Bo odziedziczyly brak zdolnosci do powyzszych przedmiotow po Tobie. > jakim cudem żyją i zarabiają??? Takich cudow jest w Polsce 38 i pol miliona. PS Zauwaz,ze najzdolniejsi wyjechali,a twoje dzieci jednak nie. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala prawda jest pośrodku 20.06.08, 08:00 > > Zdolnosci intelektualne i motoryczne sa dziedziczne. > ..bosze!!!..to gdzie są dzieci Lubańskiego, Laty i Tomaszewskiego???? > takich bzdur dawno nie czytałam..i jakim cydem moje dzieci nie > odziedziczyły zdolnosci w przedmiotach ścisłych po moim mężu??... Mają spore szanse odziedziczyć jakieś predyspozycje ale wcale nie muszą. Niby dlaczego dzieci artystów muszą byc przepychane na ASP? Inteligencja jest w dużej mierze dziedziczna dlatego zwykle wśród rodzeństwa nie ma dużych różnic jak u trojga dzieci forumowej verdany. Moja córka pochłania książki tak jak ja w jej wieku ale np. zupełnie nie wiem po czym ma przemożną chęć występowania przed ludźmi, najlepiej na scenie. Dla mnie to koszmar i poświęcenie a kiedy 3 dni temu pan z kiosku powiedział że śledzi moje "występy" w tv i prasie byłam kompletnie zażenowana i długo nie wejdę do tego kiosku Z kolei ja pochodzę z rodziny projektantów budowlanych i architektów a nie poprafię narysowac prostej linii, za to juz w dzieciństwie robiłam w szopie u babci "laboratorium" Myśle że dzieci często wybieraja zawody rodziców bo mają już przetarte szlaki iprzychodzi im do głowy to co pod ręką. Tak było z moja koleżanką która pochdząc z rodziny samych lekarzy dopiero przed 40 odkryła że bardzo chce byc architektem i ma problem... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: prawda jest pośrodku. verdana? 20.06.08, 16:22 > Niby dlaczego dzieci artystów muszą byc przepychane na ASP? Z tymi dziecmi artystow to jest tak,ze aby byc na swieczniku,to przede wszystkim potrzebna jest odwaga a nie talent i widac to na przykladzie Walesy.Nie trzeba byc dobrym,nie trzeba byc madrym,ale trzeba byc odwaznym i nie bac sie konsekwencji swojego dzialania. > Inteligencja jest w dużej mierze dziedziczna dlatego zwykle wśród > rodzeństwa nie ma dużych różnic jak u trojga dzieci forumowej > verdany. A kim sa dzieci verdany? > Moja córka pochłania książki tak jak ja w jej wieku ale np. > zupełnie nie wiem po czym ma przemożną chęć występowania przed > ludźmi, najlepiej na scenie. I powinnas zachecac ja do tego,albo przynajmniej nigdy nie reagowac negatywnie. Tak sie rodza zdolnosci przywodcze. > Dla mnie to koszmar i poświęcenie a > kiedy 3 dni temu pan z kiosku powiedział że śledzi moje "występy" w > tv i prasie byłam kompletnie zażenowana i długo nie wejdę do tego > kiosku . Powiedzialbym,ze wrecz nieladnie.Idz do niego nastepnym razem i kup cos extra.Porozmawiaj o jego dzieciach,bo to ulubiony temat wszystkich itd.Gdzie do szkoly chodza itd. > Z kolei ja pochodzę z rodziny projektantów budowlanych i > architektów a nie poprafię narysowac prostej linii, za to juz w > dzieciństwie robiłam w szopie u babci "laboratorium" Myśle że > dzieci często wybieraja zawody rodziców bo mają już przetarte >szlaki iprzychodzi im do głowy to co pod ręką. To nie tylko przetarte szlaki,ale i ukierunkowanie zdolnosci dziedzicznych. > Tak było z moja koleżanką > która pochdząc z rodziny samych lekarzy dopiero przed 40 odkryła że > bardzo chce byc architektem i ma problem... Jak dla mnie oba te zawody sa artystyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: prawda jest pośrodku. verdana? 20.06.08, 17:51 > A kim sa dzieci verdany? Kim, to nie wiem, ale maja wszystkie zbliżone b. wysokie IQ > I powinnas zachecac ja do tego,albo przynajmniej nigdy nie reagowac negatywnie. > Tak sie rodzą zdolnosci przywodcze. Wiem, zawsze zachęcam i ciesze się że nie jest takim cykorem jak ja . Zresztą chyba nie ja mam problemów z tym żeby robiono co chcę (przynajmniej inni tak twierdzą) tylko do jakiejś wielkości grupy no i bez miediów ... > Powiedzialbym,ze wrecz nieladnie. Dlaczego nieładnie? Grzecznie podziękowałam itd, ale prędko nie przyjdę bo tak mam, rozpoznawalnośc mnie płoszy > To nie tylko przetarte szlaki,ale i ukierunkowanie zdolnosci dziedzicznych. W cale nie muszą miec żadnych zdolności dziedzicznych, wręcz moga być antytalentami > Jak dla mnie oba te zawody sa artystyczne. Lekarz jest artystą? To chyba myslisz o chirurgii plastycznej Z tymi dziecmi artystow to jest tak,ze aby byc na swieczniku,to przede wszystki > m > potrzebna jest odwaga a nie talent i widac to na przykladzie Walesy. On nie jest artystą, a w sztuce przydałoby się trochę talentu. Są np. konkursy anonimowe i przywództwo czy koneksje nic to nie pomogą Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: prawda jest pośrodku. verdana? 20.06.08, 23:26 owocoskala napisała: > Kim, to nie wiem, ale maja wszystkie zbliżone b. wysokie IQ A IQ to jest tak ,jak z uroda albo sie ma albo nie,ale jak to wysokie IQ wykorzystuja. > Dlaczego nieładnie? Grzecznie podziękowałam itd, ale prędko nie > przyjdę bo tak mam, rozpoznawalnośc mnie płoszy No i corka musi nadrabiac zaleglosci jakie mamusia natworzyla.Zamista krok po kroku bedzie musiala isc na calosc. > On nie jest artystą, a w sztuce przydałoby się trochę talentu. Są > np. konkursy anonimowe i przywództwo czy koneksje nic to nie > pomogą Znam ludzi w tzw sztuce i talentu za grosz nie maja. Odpowiedz Link Zgłoś
roztoka W Polsce szansę na realizację swoich 08.03.06, 09:27 ponadprzeciętnych możliwości mają wyłącznie dzieci z uzdolnieniami z nauk ścisłych, z informatyki i ze zdolnościami artystycznymi (muzycznymi). "Humaniści" w polskim systemie oświaty nie mają żadnych szans, bo system ten jest nakierowany na eliminację osobników wybijających się i na masową produkcję ludzi wyłącznie umiejących się jako tako poruszać w przestrzeni cywilizacyjnej (rozumienie instrukcji, przepisów podatkowych itp.). Co najwyżej może wykształcić ograniczoną liczbę absolwentów sprawnie przyswajających podręcznikowe treści. Nie może być inaczej, jeżeli podstawową wytyczną polskiego szkolnictwa jest wyrównywanie szans, czyli stałe obniżanie wymagań. Pasjonaci, wrażliwcy pozostawieni sami sobie przez nauczycieli, w publicznej szkole są bardzo często niszczeni fizycznie i psychicznie, prześladowani, wyszydzani, tępieni. Poza tym są osamotnieni - na lekcji nie ma żadnego partnerstwa intelektualnego z rówieśnikami, nie mają z nimi wspólnego języka (rozmowy o najgłupszych grach komputerowych ?, piciu? rappie i hip hopie?). Cała szkoła jako środowisko, jako program (minimalistyczny i ogłupiajacy), jako system jest wrogo nastawiona wobec humanistycznie wybijających się uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
kardynal_pacelli1 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 08.03.06, 10:13 maksimum napisał: > Czy sprawne rozwiazywanie puzzle w wieku 3 lat? Puzzle są układanane a rozwiązywane mogą być np. sznurowadła - czyli 3 latek rozwiązujący puzzle z pewnością genialny nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
cveps Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 08.03.06, 13:27 maksimum napisał: > No i gdzie sie zaczyna geniusz a koncza wysokie zdolnosci poparte > pracowitoscia? Cool swojak to coś pożądanego.Co to ma być ten geniusz?Geniusz dziecięcy,przemijający w dorosłym życiu,geniusz w wybranej dziedzinie,czy iloraz inteligencji?Wybiórcze i zadziwiające zdolnośći są typowe dla mało inteigentnych.Jeśli ktoś ma zainteresowania,wątpię,żeby mógł i chciał zajmować się wszystkim.Wysoki iloraz inteligencji może być w 100% bezproduktywny,a pieniądze zarabiają też normalni ludzie.Jeśli ktoś chce mocno upaść,to najpewniej to zrobi ze szczytu.Zdolności nie muszą być dziedziczone w sposób prosty po rodzicach,dlatego trudno im,a nawet samemu ocenić się adekwatnie.Nie można też polegać na systemie kształcenia.Badania pozwalają zmniejszyć nieokreśloność sytuacji.W każdym razie trudno porównywac dzieci sprzed lat z obecnymi-te są już bardzo rozwinięte. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 08.03.06, 15:58 cveps napisał: > maksimum napisał: > > No i gdzie sie zaczyna geniusz a koncza wysokie zdolnosci poparte > > pracowitoscia? > Cool swojak to coś pożądanego. Wlasnie o to mnie chodzi! To nie musi byc ktos z wybitnym IQ lecz ktos zdolny ponad przecietnosc i poza tym pracowity.Ja jestem za taka wlasnie opcja. > Co to ma być ten geniusz?Geniusz dziecięcy,przemijający w dorosłym życiu To sie nazywa przedwczesne dojrzewanie. Mialem taka kolezanke w szkole sredniej w Polsce.Szla jak burza w klasach poczatkowych,a w maturalnej juz kulala,by nie zdac na studia. >,geniusz w wybranej dziedzinie,czy iloraz > inteligencji?Wybiórcze i zadziwiające zdolnośći są typowe dla mało > inteigentnych. To wiem i dlatego bardzo dziwnie sie oni zachowuja,majac slaby kontakt z otoczeniem i rzeczywistoscia. Moim sasiadem jest bardzo zdolny skrzypek,ale poza skrzypcami on nic nie kuma. > Jeśli ktoś ma zainteresowania,wątpię,żeby mógł i chciał zajmować > się wszystkim.Wysoki iloraz inteligencji może być w 100% bezproduktywny,a > pieniądze zarabiają też normalni ludzie. Dokladnie to! Ja sie nastawiam na dzieci solidne,ukladne,pracowite i nie mam pojecia jaki zawod wybiora w przyszlosci. > Jeśli ktoś chce mocno upaść,to > najpewniej to zrobi ze szczytu.Zdolności nie muszą być dziedziczone w sposób > prosty po rodzicach,dlatego trudno im,a nawet samemu ocenić się adekwatnie. Z grubsza widze,ze i syn i corka sa zdolniejsi ode mnie,a z taki trzeba uwazac. > Nie można też polegać na systemie kształcenia. Ze szkol jestem srednio zadowolony,ale widze,ze czym wyzej tym lepiej. Selekcja sie sprawdza i poziom w J.H. jest duzo wyzszy niz w podstawowce. > Badania pozwalają zmniejszyć > nieokreśloność sytuacji.W każdym razie trudno porównywac dzieci sprzed lat z > obecnymi-te są już bardzo rozwinięte. Porownania nie ma zadnego,bo ja nawet nie wiedzialem,ze moja 9-letnia corka juz od kilku lat robi grafiki komputerowe w szkole,a ostatnio nauczylem syna jak korzystac z komputera przy odrabianiu pracy domowej. Bardzo istotne jest rowniez to,ze w jezyku angielskim dostep do informacji na komputerze jest duuuuuuzo wiekszy niz w jakimkolwiek innym jezyku. Niezle sie mozna usmiac jak sie porowna wersje polska z angielska zyciorysu Kopernika. en.wikipedia.org/wiki/Copernicus Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 12.03.06, 19:04 www.tea.state.tx.us/student.assessment/resources/online/2005/math/level6/level6math.htm To jest przyklad testu dla uczniow 6 klasy,czyli dla 11 latkow. Dobry uczen powinien zrobic wszystkie zadania i zastanawialem sie czy syn zrobi zadanie #22. Od najblizszego wtorku zaczynaja sie testy z matematyki,wiec chce mu ten pokazac. Odpowiedz Link Zgłoś
mimka21 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 12.03.06, 23:11 Maximum, Porownywynia Gatesa i Motzarta mozna dokonac na dwa sposoby: porownujac ich dochody (Gates wygrywa) albo porownujac ilosc skomponowanych utworow muzycznych (Motzart gora). Inne porownania niestety mozna o kant d...y potluc... wiec daruj sobie dywagacje na temat geniuszu wyzej wymienionych panow. Nie ma nic zlego w tym, ze chcesz by Twoje dzieci w przyszlosci zarabialy duzo kasy (bo o to ci chyba chodzi). Tylko nie emocjonuj juz sie tym tak strasznie. To i tak bedzie ICH kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 13.03.06, 01:46 mimka21 napisała: > Maximum, > Porownywynia Gatesa i Motzarta mozna dokonac na dwa sposoby: To jest bardzo uproszczone porownanie,bo Gates jest :wynalazca,zalozycielem biznesu,menadzerem tego biznesu,bardzo hojnym darczynca itd. itd. Tych cech niestety Mozart nie posiadal,tak jak i formalnego wyksztalcenia. Mozart urodzil sie jako genialny muzyk i taki zmarl w nedzy. Dlaczego innym muzykom jego klasy powodzilo sie lepiej? Byli po prostu madrzejsi. Nie trzeba chyba nikomu przypominac,ze pieniadz jest miernikiem wartosci i w tej klasyfikacji kazdy jest na swojej wlasnej polce. Jest bardzowielu ludzi,ktorych zupelnie nie interesuje muzyka klasyczna i dla nich dziela Mozarta nie przedstawiaja wiekszej wartosci. Moze powiedz nam,kiedy ty bylas ostatnim razem na koncercie sluchajac Mozarta,bo kazdy z nas korzysta z wynalazkow Gatesa codziennie. No wiec przydatnosc jednego i drugiego dla wspolczesnego czlowieka jest nieporownywalna. Bez "Windows" i innych wynalazkow Gates'a nie da sie praktycznie zyc,a Mozarta w tym roku nie sluchalem i zyje mnie sie dobrze. > porownujac ich dochody (Gates > wygrywa) albo porownujac ilosc skomponowanych utworow muzycznych (Motzart >gora) > Inne porownania niestety mozna o kant d...y potluc... To zalezy jak dobrze znamy osiagniecia jednego i drugiego i jak czesto z nich korzystamy.Bo jesli korzystasz z "windows" codziennie a Mozarta sluchasz od swieta,to rzeczywiscie takie porownanie nie ma sensu. > wiec daruj sobie dywagacje na temat geniuszu wyzej wymienionych panow. Mysle,ze nie zaszkodzi przeczytac czyjas troche inna ciekawa opinie. > Nie ma nic zlego w tym, ze chcesz by Twoje dzieci w przyszlosci zarabialy >duzo kasy (bo o to ci chyba chodzi). Jak juz wspomnialem:"Swiadomosc ksztaltuje byt". > Tylko nie emocjonuj juz sie tym tak strasznie. To i tak bedzie ICH kasa. Biorac pod uwage,ze Gates dosc szczodrze rozdaje swoja kase i ja tez pomagam swojej rodzinie,to moje dzieci nie beda strasznymi zagryziakami. Odpowiedz Link Zgłoś
etato1 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 12.03.06, 23:18 obejrzyj film "Billy Eliot" tam to jest fantastycznie pokazane wg mnie geniusz to jest cos takiego ze zawsze wylezie na wierzch i tylko jakis uparty, gupi slepiec go niedostrzeze i zagłuszy! ale mowimy o prawdziwym geniuszu a nie o zdolnosciach Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 13.03.06, 02:09 etato1 napisał: > obejrzyj film "Billy Eliot" > tam to jest fantastycznie pokazane Mowisz o tym "Billy Elliot"-2000 www.imdb.com/title/tt0249462/ > wg mnie geniusz to jest cos takiego ze zawsze wylezie na wierzch i tylko jakis > uparty, gupi slepiec go niedostrzeze i zagłuszy! Oczywiscie ze tak,ale u jednych wychodzi lepiej a u innych gorzej. Nie ma czegos takiego jak standardowy geniusz. Ale z tym Billym to mnie rozsmieszyles!!!!!!! Do tanczenia potrzebny jest geniusz?????? Ja rozumiem boks,football,zapasy-tam musisz miec talent,ale do ....tanczenia?? Przyznaj ,ze przesadziles troche. > ale mowimy o prawdziwym geniuszu a nie o zdolnosciach Czyli ten co tanczy na Wyspach i ja nie znam jego nazwiska jest geniuszem????? Odpowiedz Link Zgłoś
etato1 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 13.03.06, 08:31 > Mowisz o tym "Billy Elliot"-2000 > www.imdb.com/title/tt0249462/ dokaldnie tak, swietnie jest przedstawione jak jego wola tanca jest silniejsza niz wszystko inne środowisko, rodzina, trudnosci finansowe i dodatkowo to ze to wrecz bylo podswiadome, to nie bylo pomcne postanowienie z jasno okreslonym celem tylko ot tak po prostu dziedziak tanczyl bo wewnetrznie czul ze do tego jest powolany, bo to wolalo caly czas gdzies ze srodka aby tanczyl i tanczyl wbrew wszystkiemu taniec wyrazal jego wszystkie emocje i radosc i zlosc w zupelnie naturalny niewymuszony sposob tak jak napisalem pokazana jest wielka sila geniuszu ktory drzemie wewnatrz malego chlopca a ktory wybucha wielkim plomieniem swoja droga bardzo podobne jest studium geniuszu Einstaina ktory musial pomiedzy szczegolna a ogolną teorią względnosci nadrobic swoje braki w edukacji Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 13.03.06, 17:25 etato1 napisał: > > Mowisz o tym "Billy Elliot"-2000 > > www.imdb.com/title/tt0249462/ > > dokaldnie tak, > swietnie jest przedstawione jak jego wola tanca jest silniejsza niz wszystko > inne środowisko, rodzina, trudnosci finansowe > i dodatkowo to ze to wrecz bylo podswiadome, to nie bylo pomcne postanowienie z > jasno okreslonym celem tylko ot tak po prostu dziedziak tanczyl bo wewnetrznie > czul ze do tego jest powolany, bo to wolalo caly czas gdzies ze srodka aby > tanczyl i tanczyl wbrew wszystkiemu > taniec wyrazal jego wszystkie emocje i radosc i zlosc w zupelnie naturalny > niewymuszony sposob > tak jak napisalem pokazana jest wielka sila geniuszu ktory drzemie wewnatrz > malego chlopca a ktory wybucha wielkim plomieniem Ja nie mysle,ze to geniusz,lecz zwykly upor. Chlopak byl bardzo sprawny fizycznie i wybral akurat taniec,bo tak mu serce podpowiadalo,ale mogl rownie dobrze wykazac sie w innych dziedzinach sportu,gdzie wymagane sa podobne walory motoryczne. > swoja droga bardzo podobne jest studium geniuszu Einstaina ktory musial pomiedzy > szczegolna a ogolną teorią względnosci nadrobic swoje braki w edukacji Kiedys to bylo mozliwe,by bez duzego wkladu pracy i bardzo dobrego wyksztalcenia formalnego byc geniuszem ,ale teraz juz to jest nie do pomyslenia,glownie ze wzgledu na potezna konkurencje w kazdej dziedzinie. Mozartow rodzi sie teraz 50 rocznie i wiekszosc nie ma szans na przebicie sie w zglobalizowanym swiecie. Kiedys muzyka klasyczna byla jedna z niewielu form rozrywki,a teraz nurtow muzycznych jest tyle,ze Mozart w tym by sie nie polapal. Jazz,pop,hard rock,country,itd i wszystko na bardzo wysokim profesjonalnym poziomie.Czy widziales zeby ktos ,kto gra jazz wybil sie w hard rock'u,albo country?? Teraz same zdolnosci z ktorymi sie rodzi mlody czlowiek nie wystarczaja do sukcesu,jak to bylo za Mozarta. Na zakonczenie pytanie na inteligencje: Wymien kilku wspolczesnych swiatowej klasy kompozytorow muzyki klasycznej. Jesli nie znasz,to nie znaczy,ze oni sie nie rodza,lecz nie moga sie stac popularni. A nie sa popularni,bo ani ja ani moje dzieci nie sluchaja muzyki klasycznej na co dzien. A moje dzieci sa muzykalne i graja na instrumentach. Odpowiedz Link Zgłoś
mimka21 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 14.03.06, 09:53 Maksimum, mysle, ze nie jestes po prostu wrazliwy na PIEKNO, dlatego ci tak trudno pogodzic sie z istnieniem niewymiernego geniuszu : muzycznego, tanecznego, malarskiego i sama nie wiem jakiego jeszcze Nie mam nic przeciwko Gatesowi i Windowsom. Windows... bulki tez jem codziennie, i mleko pije codziennie, jak rowniez jezdze samochodem i latam samolotem. Generalnie - korzystam z osiagniec nauki i ludzkosci. Niewatpliwe sa to genialne osiagniecia Jednak nie wzruszam sie kazdorazowo siadajac do komputera. Lzy nie plyna po poliiczkach, do smiechu tez mi nie jest specjalnie - generalnie nie specjalnie sie zastanawiam. Ot - warsztat pracy. Ktos mi go stworzyl i chwala mu za to. A kontakt ze sztuka (niech bedzie ze Motzart, chociaz akurat Motzart mi nieco wisi) dostarcza mi emocji i przezyc. I o to chodzi, ze te emocje sa niewymierne. I zaden Gates, ani wyciag z jego konta mi ich nie dostarczy. W ogole - sluchajac muzyki mam w nosie, czy jej autor mial kase, czy nie. Jest mi rowniez obojetne, czy to muzyka klasyczna, czy hip-hop... Ale mam wrazenie, ze i tak mnie nie rozumiesz. Troche to przypomina rozmowe slepego z gluchym. No wiec wychowuj dalej swoje dzieci, rozwijaj ich zdolnosci i mam nadzieje, ze nie bedziesz oczekiwal od nich wdziecznosci za caly wysilek, w ktory w ten proces wkladasz. Ani, ze nie bedziesz zbyt rozczarowany, gdy postanowia zajac sie czyms innym, niz robienie kasy. powodzenia PS: A Windows nie uzywam - Windows to przeciez nieudana kopia systemu Apple. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 14.03.06, 22:41 mimka21 napisała: > Maksimum, > mysle, ze nie jestes po prostu wrazliwy na PIEKNO, dlatego ci tak trudno pogodzic sie z istnieniem > niewymiernego geniuszu : muzycznego, tanecznego, malarskiego i sama nie wiem >jakiego jeszcze A ja mysle,ze sie mylisz. Piekne moga byc rowniez mosty,domy,autostrady,stadiony,czyli wszystko to co jest na codzien uzyteczne. > Nie mam nic przeciwko Gatesowi i Windowsom. Windows... bulki tez jem >codziennie, i mleko pije Z bialym pieczywem i nabialem radzilbym uwazac. > codziennie, jak rowniez jezdze samochodem i latam samolotem. Generalnie - korzystam z osiagniec > nauki i ludzkosci. Niewatpliwe sa to genialne osiagniecia Jednak nie wzruszam sie kazdorazowo > siadajac do komputera. Lzy nie plyna po poliiczkach, do smiechu tez mi nie jest specjalnie - generalnie > nie specjalnie sie zastanawiam. Ot - warsztat pracy. Ktos mi go stworzyl i chwala mu za to. A kontakt > ze sztuka (niech bedzie ze Motzart, chociaz akurat Motzart mi nieco wisi) >dostarcza mi emocji i przezyc. Emocje sa konieczne,problem w tym,ze rozni ludzie emocjonuja sie z roznych powodow i jak tu przekonac tych innych,ze ma sie samemu racje? > I o to chodzi, ze te emocje sa niewymierne. Tu sie zupelnie nie zgadzam,bo emocje sa jak najbardziej wymierne. Nie emocjonujesz sie dla samego emocjonowania sie lecz po to,bo stac sie lepszym czlowiekiem.Smiech dla smiechu moze byc podejrzany,zazwyczaj musi byc jakis powod danej reakcji. > I zaden Gates, ani wyciag z jego konta mi ich nie > dostarczy. W ogole - sluchajac muzyki mam w nosie, czy jej autor mial kase, czy nie. Jest mi rowniez > obojetne, czy to muzyka klasyczna, czy hip-hop... Ale mam wrazenie, ze i tak >mnie nie rozumiesz. Sprobuj jasniej tlumaczyc. > Troche to przypomina rozmowe slepego z gluchym. No wiec wychowuj dalej swoje dzieci, rozwijaj ich > zdolnosci i mam nadzieje, ze nie bedziesz oczekiwal od nich wdziecznosci za >caly wysilek, w ktory w ten proces wkladasz. Dlaczego nie? Przeciez one wiedza,ze gdyby ktos inny ich wychowywal,to by nie: -umialy grac w kosza -umialy grac w ping-ponga -mialy dostepu do internetu -umialy plywac. -mialy rowerow. -mialy kablowej tv Niemal wszystko co dzieci robia wymaga inicjatywy ze strony rodzicow. Szkola sama dzieci nie wychowa.Trzeba im w nauce pomoc.Sprawdzic lekcje,podpisac prace domowa. > Ani, ze nie bedziesz zbyt rozczarowany, gdy postanowia zajac sie czyms innym, > niz robienie kasy. powodzenia Gdy rozmawiam z nimi to widze,ze ani one ani ja nie mamy pojecia kim one zostana w przyszlosci. > PS: A Windows nie uzywam - Windows to przeciez nieudana kopia systemu Apple. Tu masz napisane,ze XP jest najbardziej popularnym system,ale po co wierzyc statystykom,skoro mozna za prawdziwe przyjac jakies obiegowe opinie srodowiskowe. www.w3schools.com/browsers/browsers_stats.asp Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Ja rozpoznaję bezbłędnie... 14.03.06, 22:18 ... rodziców z przerostem ambicji po 8 latach pracy z dziećmi zdolnymi i ich rodzinami. ) Choc genialne dzieci też sie trafiają. pozd. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ja rozpoznaję bezbłędnie... 15.03.06, 00:52 kanna napisała: > ... rodziców z przerostem ambicji po 8 latach pracy z dziećmi zdolnymi i ich > rodzinami. ) Choc genialne dzieci też sie trafiają. Napisz wiecej cos na ten temat. Szczegolnie o dzieciach. > pozd. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
stuzia KANNA: Ja rozpoznaję bezbłędnie... 15.03.06, 09:38 >>po 8 latach pracy z dziećmi zdolnymi i ich > rodzinami. ) Choc genialne dzieci też sie trafiają. Czy moglabys cos wiecej na ten temat napisac? Zgadzam sie czesciowo, ze dzieciom nie "powinno sie zabierac dziecinstwa" (kazdy przez to rozumie cos innego...) ale tez uwazam, ze powinno sie jakos stymulowac mozg dziecka, reagowac jesli jest wyjatkowo zdolne no i UMIEC to rozpoznac (ale jak?). I wlasnie chcialabym uslyszec zdanie profesjonalisty w tym temacie, mam wrazenie ze Ty masz duze doswiadczenie. Z gory dziekuje. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
geins Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 14.03.06, 22:19 Zastanawiam się, po co Ci ta wiedza? Postaraj się, by Twoje dzieci czerpały radość z życia, kochały siebie, a ich rozwój nie był skrępowany wyimaginowanymi oczekiwaniami osób trzecich - to będą szczęśliwe. Pozwól im odkrywać świat,pytać i iść w takt ich, a nie Twojej muzyki...,z gotowością podania kochającej, ciepłej, pomocnej dłoni... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jak poznac czy dziecko jest GENialne? Ile czasu na 15.03.06, 21:32 geins napisał: > Zastanawiam się, po co Ci ta wiedza? Postaraj się, by Twoje dzieci czerpały > radość z życia, kochały siebie, a ich rozwój nie był skrępowany >wyimaginowanymi oczekiwaniami osób trzecich - to będą szczęśliwe. No i tu dochodzimy do sedna sprawy,jakie sa a jakie powinny byc oczekiwania osob trzecich w stosunku do dzieci? Chyba oboje mamy tu na mysli rodzicow i wychowawcow. > Pozwól im odkrywać > świat,pytać i iść w takt ich, a nie Twojej muzyki...,z gotowością podania > kochającej, ciepłej, pomocnej dłoni... A tak dokladniej,to jak ten takt muzyki powinien wygladac? Ile czasu dziecko w 3 klasie szkoly podstawowej powinno poswiecac na nauke? Bo jesli moja corka odrabia lekcje przez 15 minut dzien w dzien,co cos tu jest nie tak ze szkola i chyba powinienen jej zorganizowac jakies szerokie zajecia pozaszkolne. > pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? Ile cza 15.03.06, 23:11 Oczekiwania wobec własnego dziecka? Żeby było przyzwoitym i szczęśliwym człowiekiem. Koniec kropka. Oczywiście mamy zawsze mnostwo oczekiwań nawet nie do końca uswiadamianych, ale za to na pewno kształtujących nasze dzieci. Uwazam, ze nalezy sie od tych oczekiwań uwalniać - jeśli czegos oczekujemy, to nawet coś o wiele lepszego, ale innego niż nasze marzenia, moze nas rozczarować. Zastanawianie się, ile czasu dziecko powinno poświęcać na naukę, to - wybacz - paranoja. Każde dziecko jest inne, każdego dnia co innego ma przygotować. Ciebie może obchodzić, czy uczy się wystarczająco dobrze - i tyle. Na moje oko dziecko w trzeciej klasie podstawówki powinno ganiać po dworze, a nie siedzieć nad książkami. (Jestem nauczycielką.) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? Ile cza 16.03.06, 04:13 nangaparbat3 napisała: > Oczekiwania wobec własnego dziecka? Żeby było przyzwoitym i szczęśliwym > człowiekiem. Koniec kropka. > Oczywiście mamy zawsze mnostwo oczekiwań nawet nie do końca uswiadamianych, ale za to na pewno kształtujących nasze dzieci. Uwazam, ze nalezy sie od tych > oczekiwań uwalniać - jeśli czegos oczekujemy, to nawet coś o wiele lepszego, > ale innego niż nasze marzenia, moze nas rozczarować. Ja poszedlem sladem rodzinnym i zostalem ekonomista z wyksztalcenia i zamilowania,ale nie chcialbym by corka robila to samo. Mam nadzieje nauczyc ja tego lata grac w tenisa.Jest bardzo dobra fizycznie,ino homorzasta.Juz teraz zastanawiam sie,jaki podstep zastosowac. > Zastanawianie się, ile czasu dziecko powinno poświęcać na naukę, to - wybacz - > paranoja. Każde dziecko jest inne, każdego dnia co innego ma przygotować. To jest rozumowanie z czasow ,kiedy ja chodzilem do szkoly.Czasy sie zmienily i jestem pewien,ze wychowanie dzieci tez.Teraz wychowanie coraz bardziej przypomina hodowle,dotyczy to oczywiscie tych zdolniejszych i szkoda czasu marnowac by sie przekonac,ze mozna bylo zrobic inaczej. Z synem praktycznie sprawy mam pod kontrola.Lepsza szkola na niego dobrze podzialala.W pierwszym semestrze byl troche zagubiony,w drugim doszedl juz do siebie i idzie ostro do przodu juz praktycznie bez mojej pomocy. Corka jest zdolniejsza ,ale i mam z nia wieksze klopoty.Nie z nauka lecz z wychowaniem. > Ciebie może obchodzić, czy uczy się wystarczająco dobrze - i tyle. Na moje oko > dziecko w trzeciej klasie podstawówki powinno ganiać po dworze, a nie >siedzieć nad książkami. (Jestem nauczycielką.) Nie tyle chodzi mnie o ksiazki,co inne zajecia pozaszkolne.Czy wyslac ja extra na zajecia muzyczne,czy moze tenis.Znajac ja,to jedno i drugie znudzijej sie po miesiacu. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? Ile cza 23.06.06, 01:18 Przepraszam, ze sie wtrace, ale mam trzy spostrzezenia (dwa merytoryczne, jedno stylistyczne + komentarz osobisty); a) w srodku zdania powinno uzywac sie formy "mi" - "mnie" tylko na poczatku; b) glupek geniusza nie rozpozna c) geniusz to nie ktos, kto przyswaja informacje LEPIEJ (roznica ilosciowa) ale INACZEJ (roznica jakosciowa). Wszyscy mowicie tu o dzieciach zdolnych, wybitnie zdolnych, super-zdolnych ... ale to jeszcze nie genialnosc. To po prostu najwyzsza skala juz istniejacych umiejetnosci, nic NAD d) skonczylam studia, duzo publikowalam, znam jezyki (pracuje w UK), ale nie jestem w stanie zrobic zadnego testu MENSY. Zawsze mi wychodzi, ze jestem na skraju kompletnego uposledzenia Odpowiedz Link Zgłoś
geins Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? Ile cza 16.03.06, 11:58 maksimum napisał: > No i tu dochodzimy do sedna sprawy,jakie sa a jakie powinny byc oczekiwania > osob trzecich w stosunku do dzieci? Chyba oboje mamy tu na mysli rodzicow i > wychowawcow. Tak. I to chyba jasne, że w zależności od tego, jaki Ty system wartości reprezentujesz, co dla Ciebie w życiu jest istotne, tak będziesz kształtował swoje dzieci. Wybierzesz np. szkołe, w której od małego hoduje się "szybkobieżne szczeniaki", a nie typu "summerhill",będziesz dumny, że Twój trzylatek super radzi sobie przy komputerze podczas gdy ktoś inny bedzie dumny, że jego trzylatek wogóle nie ma kontaktu z komputerem, pomimo jego dostępności itd... > Ile czasu dziecko w 3 klasie szkoly podstawowej powinno poswiecac na nauke? cholera, nie wiem, ale za to wiem, że nie można zaniedbywać sfery emocjonalnej, uczyć od małego rozpoznawania, nazywania uczuć, radzenia sobie w trudnych, stresowych sytuacjach itd. > Bo jesli moja corka odrabia lekcje przez 15 minut dzien w dzien,co cos tu jest > nie tak I tak powinno imo być. Jedyne, co mnie wkurza to to,że moje dziecko robi to zawsze na podłodze (ale to mój problem i muszę sobie w końcu z nim poradzić ze szkola i chyba powinienen jej zorganizowac jakies szerokie zajecia > pozaszkolne. Im więcej dziecku pokażesz, tym większe prawdopodobieństwo, że odnajdzie coś dla siebie. Idziesz do muzeum na Salvadora Dali - dziecko jest zachwycone, Kantorem również a już np. taka Boznańska to "nudaaaaaaa". A co do tzw. słomianego zapału to wydaje mi się w tym wieku normalne. Mój syn właśnie po Dali kupił sobie książkę z serii "jak malować i rysować" i w 2 tygodnie chyba nadrobił zaległości malarskie całego swojego życia...po czym książka trafiła na półkę i czeka na następny zryw. > > pozdrawiam a oto recepta, jak zostać geniuszem "jeśli zachowujesz się jak geniusz, to nim zostaniesz" pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 15.03.06, 23:16 A co do meritum wątku - przypomniało mi się, jak moja pięcioletnia córka, ogladając album z reprodukcjami Andreja Rublowa, rozpłakała się: "Bo ja nigdy nie będę umiała tak pięknie malować!" I p[ięknie rysuje, fakt. Ale czy to była oznaka geniuszu? A bo ja wiem? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 16.03.06, 04:17 nangaparbat3 napisała: > A co do meritum wątku - przypomniało mi się, jak moja pięcioletnia córka, > ogladając album z reprodukcjami Andreja Rublowa, rozpłakała się: "Bo ja nigdy > nie będę umiała tak pięknie malować!" > I p[ięknie rysuje, fakt. Ale czy to była oznaka geniuszu? A bo ja wiem? No wlasnie! A co robisz w tym kierunku? Czy sama rysujesz i potrafisz jej pomoc? Bo moje dzieci sa ode mnie lepsze muzycznie i ja nie bardzo wiem co robic,poza tym ze maja orkiestre w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 16.03.06, 22:47 Ja nie umiem rysowac, ani ani. Pomagam jej dostarczajac ton papieru, ołowkow i wegla. Jej tata maluje ), ale tez nigdy nawet nie probował jej uczyc, tylko sie zachwycał. Ostatnio pokazuje jej czasem, jak malowac, ale robi to bardzo rzadko i taktownie. Za to ona sama od małego cwiczy, rysuje na przykład postac w tej samej pozie kilkanascie, kilkadziesiat razy, az uzna, ze juz dobrze i robi tak od piatego roku zycia. Nie rysuje na zamowienie, chyba ze w szkole. nie moge dalej pisac, bo cos mi sie chzba nacisneło niechcacy i klawiatura wariuje. Musze sie tzm zajac. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 17.03.06, 15:32 nangaparbat3 napisała: > Ja nie umiem rysowac, ani ani. Pomagam jej dostarczajac ton papieru, ołowkow i > wegla. Jej tata maluje ), ale tez nigdy nawet nie probował jej uczyc, tylko > sie zachwycał. No i masz namacalny dowod na dziedziczenie zdolnosci w scisle okreslonym kierunku. > Ostatnio pokazuje jej czasem, jak malowac, ale robi to bardzo > rzadko i taktownie. > Za to ona sama od małego cwiczy, rysuje na przykład postac w tej samej pozie > kilkanascie, kilkadziesiat razy, az uzna, ze juz dobrze i robi tak od >piatego roku zycia. Monika robi grafiki komputerowe.Zapoznaj swoja corke z tym. > Nie rysuje na zamowienie, chyba ze w szkole. Tu w szkolach dzieciaki robia sporo projektow i jest czym sie popisac. Czasami golym okiem widac,ze to rodzice robili za dzieci,bo sa wrecz za dobre jak na dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Naukowcy dochodza do GENialnych wnioskow! 18.03.06, 15:48 serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34133,3218773.html Ludzie,plakac sie chce! Przeciez kazdy lekarz mowi,ze trzeba byc aktywna matka w czasie ciazy,bo to pozytywnie wplywa na rozwoj plodu,a oni tu odkrycie zrobili. Najgorzej to jest z tymi mamusiami,ktore ciaze traktuja jako okres w czasie ktorego mozna sie od kazdego wysilku fizycznego i umyslowego wymigac,a pozniej sie dziwia,ze dzieciak jakis zamulony sie urodzil. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisiasia Re: Naukowcy dochodza do GENialnych wnioskow! 19.03.06, 23:44 Moj maz jest zdolna osoba i wyglada na to, ze syn po im odziedziczyl. Ma co prawda 2,5 r. i nawet nie zaczal mowic, ale w zachowaniu wyraznie odstaje od rowiesnikow. Jest niesamowicie spostrzegawczy i ma doskonala pamiec, ma pasje- odkad zaczal chodzic potrafi biegac po parkingu miedzy samochodami- a wieku niecalych 2 lat rozpoznac poloneza po bagazniku -ma wyraznie techniczne sklonnosci- potrafi programowac budziki, kuchenke itp., potrafi dlugo koncentrowac sie na jednej czynnosci, potrafi przewidziec konsekwencje- nigdy nie bylo problemow z upadkami i innymi niebezpiecznymi sytuacjami, bo sam sie doskonale pilnuje i wie, ze sobie moze zrobic krzywde. Staram sie go nie ograniczac- i w zasadzie wszystko dostaje do zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Naukowcy dochodza do GENialnych wnioskow! 21.03.06, 06:29 mamamisiasia napisała: > Moj maz jest zdolna osoba i wyglada na to, ze syn po im odziedziczyl. Ma co > prawda 2,5 r. i nawet nie zaczal mowic, ale w zachowaniu wyraznie odstaje od > rowiesnikow. Jest niesamowicie spostrzegawczy i ma doskonala pamiec, ma pasje- > odkad zaczal chodzic potrafi biegac po parkingu miedzy samochodami- a wieku > niecalych 2 lat rozpoznac poloneza po bagazniku -ma wyraznie techniczne > sklonnosci- potrafi programowac budziki, kuchenke itp., potrafi dlugo > koncentrowac sie na jednej czynnosci, potrafi przewidziec konsekwencje- nigdy > nie bylo problemow z upadkami i innymi niebezpiecznymi sytuacjami, bo sam sie > doskonale pilnuje i wie, ze sobie moze zrobic krzywde. Staram sie go nie > ograniczac- i w zasadzie wszystko dostaje do zabawy. Lepiej go pilnuj,bo wyrosnie z niego facet jak Casper van Dien i ucieknie Ci z jakas Vanessa Angel. www.imdb.com/title/tt0199931/ Odpowiedz Link Zgłoś
aw271 Re: Naukowcy dochodza do GENialnych wnioskow! 20.03.06, 19:02 No to moj pierworodny musi byc geniuszem, cala ciaze plywalam, robilam 30 basenow dziennie, spacerowalam 3 godziny dziennie. Mozg powinien mu pekac od nadmiaru neuronow, ha ha, ale jakos nie chce( Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Naukowcy dochodza do GENialnych wnioskow! 20.03.06, 22:52 aw271 napisała: > No to moj pierworodny musi byc geniuszem, cala ciaze plywalam, robilam 30 > basenow dziennie, spacerowalam 3 godziny dziennie. Mozg powinien mu pekac od > nadmiaru neuronow, ha ha, ale jakos nie chce( A jak bylo z wysilkiem umyslowym? Ile ma lat teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
aw271 Re: Naukowcy dochodza do GENialnych wnioskow! 21.03.06, 10:10 Jak zaszlam w ciaze to bylam na ostatnim roku studiow, konczylam fizyke. Akurat pisalam prace magisterska wiec wysilek jakis byl.Dzieciak ma 4,5 roku, jest moim zdaniem calkiem zwyczajny, no ale moze nie potrafie sie zachwycac nim tak jak powinnam) Nie chce uczyc sie liczyc, czytac i zna tylko zolty kolor. Chodzi do przedszkola i moze jedyne czym odbiega od reszty przedszkolakow to tym, ze dogada sie z kazdym, potrafi pojsc na kompromis i wprowadzi w grupe inne "slabsze" dziecko, ale to tez nie jest dla mnie rewelacja poniewaz ma brata mlodszego o dwa lata. Fakt potrafi wytlumaczyc rozmaite zjawiska przyrodnicze, ale to jest moja zasluga i meza(maz skonczyl chemie).Duzo mu tlumaczymy i opowiadamy. A to ze akurat zna marki wiekszosci samochodow i interesuje sie dinozaurami to nic wielkiego, wiekszosc chlopcow w jego wieku tak ma. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Naukowcy dochodza do GENialnych wnioskow! 21.03.06, 22:12 aw271 napisała: > Jak zaszlam w ciaze to bylam na ostatnim roku studiow, konczylam fizyke. Akurat > pisalam prace magisterska wiec wysilek jakis byl.Dzieciak ma 4,5 roku, jest moim > zdaniem calkiem zwyczajny, no ale moze nie potrafie sie zachwycac nim tak jak > powinnam) Moj syn w tym wieku tez byl calkiem normalny,a moze nawet ponizej sredniej. Dziewczynki szybciej rozwijaja sie od chlopcow,dlatego moja corka w wieku 4,5 roku umiala czytac a syn nie.Syn jeszcze w wieku 6 lat slabo czytal,a pozniej zaczal przyspieszac. > Nie chce uczyc sie liczyc, czytac i zna tylko zolty kolor. Chodzi do > przedszkola i moze jedyne czym odbiega od reszty przedszkolakow to tym, ze > dogada sie z kazdym, potrafi pojsc na kompromis i wprowadzi w grupe inne > "slabsze" dziecko, ale to tez nie jest dla mnie rewelacja poniewaz ma brata > mlodszego o dwa lata. To jest bardzo wazne,bo wiekszosc chlopakow jest wojowniczych i trzeba ich ciagle pilnowac. > Fakt potrafi wytlumaczyc rozmaite zjawiska przyrodnicze, ale to jest moja > zasluga i meza(maz skonczyl chemie).Duzo mu tlumaczymy i opowiadamy. A to ze > akurat zna marki wiekszosci samochodow i interesuje sie dinozaurami to nic > wielkiego, wiekszosc chlopcow w jego wieku tak ma. Moj syn ma teraz 11,5 roku i nie zna sie na samochodach,za to na dinozaurach bardzo dobrze.Ogladamy rozne gry i teleturnieje i widze,ze w niektorych dziedzinach juz ma takie wiadomosci jak dorosly. To przyspieszenie w J.H. jest bardzo widoczne.Nauczycielka mnie uprzedzila na wywiadowce,ze zaczna przerabiac duuuuuuuzo wiecej materialu i oceny niektorym dzieciom moga spasc.Wiekszosci dzieciom rzeczywiscie oceny spadly,ale mojemu synowi sie poprawily.Widze,ze juz opanowal sytuacje a w 1 semestrze bal sie bardzo nowej szkoly. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Clinton byl ........bystry???????????? 23.03.06, 01:33 jpsi napisał: > Po prostu jest bystry... Ale byc moze to zasada kontrastu. Bo jak na razie > porownujemy go z Bushem juniorem... A tak szczegolnie ,to kiedy byl Clinton bystry? Jak za jego kadencji byl zamach na WTC i nic nie zrobil? Jak sie zakochal w grubej i brzydkiej M.Lewinsky? Jak zostal pozbawiony wykonywania swoje zawodu prawnika za klamstwa przed calym narodem? Czy wtedy jak napychal sie junk food i skonczylo sie to operacja serca? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Do szkoly wg zdolnosci. Hunter College H.S. 01.06.06, 07:18 geins napisał: > Tak. I to chyba jasne, że w zależności od tego, jaki Ty system wartości > reprezentujesz, co dla Ciebie w życiu jest istotne, tak będziesz kształtował > swoje dzieci. Wybierzesz np. szkołe, w której od małego hoduje > się "szybkobieżne szczeniaki", Niby jest wybor do jakiej szkoly poslac,bo w formularz wysylany do regionu szkolnego wpisuje sie 3 szkoly do ktorych chcialoby sie uczeszczac,na pierwszym miejscu wpisujac najlepsza itd. Syn wpisal najlepsza szkole na pierwszym miejscu i tam sie wlasnie dostal,ale syn znajomych zostal wyslany do najgorszej szkoly,tylko dlatego,ze byla najblizej domu i starsze rodzenstwo tam chodzilo. > a nie typu "summerhill",będziesz dumny, że Twój > trzylatek super radzi sobie przy komputerze podczas gdy ktoś inny bedzie dumny, że jego trzylatek wogóle nie ma kontaktu z komputerem, pomimo jego >dostępności itd... W Stanach juz w gimnazjach jest rat race. Syn mial okazje dostac sie na program wakacyjny min. z komputerami,ktory bedzie mial miejsce w lipcu.Bylo 500 chetnych a wybrano 68 z calego dystryktu. > > Ile czasu dziecko w 3 klasie szkoly podstawowej powinno poswiecac na nauke? > > cholera, nie wiem, ale za to wiem, że nie można zaniedbywać sfery > emocjonalnej, uczyć od małego rozpoznawania, nazywania uczuć, radzenia sobie >w trudnych, stresowych sytuacjach itd. To jest o corce,ktora jest jak burza.Wpadnie do domu,w 15 min odrobi lekcje i siada do komputera robic rozne projekty i drukuje te swoje rozno-kolorowe designs. > > Bo jesli moja corka odrabia lekcje przez 15 minut dzien w dzien,co cos tu > jest nie tak > > I tak powinno imo być. Jedyne, co mnie wkurza to to,że moje dziecko robi to > zawsze na podłodze (ale to mój problem i muszę sobie w końcu z nim poradzić U mnie tez na podlodze i musze uwazac jak chodze. > ze szkola i chyba powinienen jej zorganizowac jakies szerokie zajecia > > pozaszkolne. > > Im więcej dziecku pokażesz, tym większe prawdopodobieństwo, że odnajdzie coś > dla siebie. Idziesz do muzeum na Salvadora Dali - dziecko jest zachwycone, > Kantorem również a już np. taka Boznańska to "nudaaaaaaa". A co do tzw. > słomianego zapału to wydaje mi się w tym wieku normalne. Mój syn właśnie po > Dali kupił sobie książkę z serii "jak malować i rysować" i w 2 tygodnie chyba > nadrobił zaległości malarskie całego swojego życia...po czym książka >trafiła na półkę i czeka na następny zryw. > > > > pozdrawiam > > a oto recepta, jak zostać geniuszem "jeśli zachowujesz się jak geniusz, to >nim zostaniesz" Zobacze co z niej wyrosnie. W 4 klasie mam sie zamiar do niej przylozyc,bo wyniki z 4 klasy licza sie do J.H. a na podstawie wynikow z 5 klasy mozna zdawac do Hunter College H.S. en.wikipedia.org/wiki/Hunter_College_High_School > pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 13 letnia Amerykanka wygrala Spelling Bee 02.06.06, 06:02 www.msnbc.msn.com/id/13078754/ Startowali rowniez Kanadyjczycy i EUropejczycy. 14 letnia Kanadyjka zalapala sie na 2 miejsce,a po EUropejczykach ani sladu w finale. To jak to jest z poziomem nauczania w EUropie? Bledne sluchy chodza,ze jest na zblizonym do amerykanskiego poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Polscy studenci wygrali... 05.06.06, 10:05 praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67728,3089298.html To jak to jest z tym poziomem nauczania w Stanach? Błędne słuchy chodza, że jest na zbliżonym do europiejskiego poziomie? Odpuść sobie, Maximum, w internecie można znaleźć przykłady na poparcie każdej tezy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Polscy studenci wygrali... 10 tys doll vs 42 tys 05.06.06, 17:50 hankam napisała: > praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67728,3089298.html > To jak to jest z tym poziomem nauczania w Stanach? > Błędne słuchy chodza, że jest na zbliżonym do europiejskiego poziomie? Moze wiec porownajmy nagrody. 13 letnia Amerykanka,zwyciezczyni Spelling Bee dostala 42 tys doll. a 20 kilku letni student z Polski za wygranie swojego konkursu dostal 10 tys doll. "Jego kolega z III roku Marek Cygan, zwycięzca tegorocznego Google Jam (pokonał ponad 15 tys. konkurentów i zgarnął 10 tys. dol.), już wie, że latem jedzie do firmy nVidia w Santa Clara. Po zawodach Google zaprosiło go na rozmowy o pracę, ale odmówił." "The winner goes home with more than $42,000 in cash and prizes. Runner-up was Finola Mei Hwa Hackett, a 14-year-old Canadian, a confident speller during two days of competition who stumbled on "weltschmerz."" No wiec niezauwazalna dla Ciebie roznica polega na tym,ze 13-letnia zwyciezczyni Spelling Bee otrzymala 42 tys doll. co dla takiego dziecka jest ogromna suma,a 20-kilku letni student otrzymal tylko 10 tys doll. co dla studenta amerykanskiego jest raczej skromna suma. Gdyby pierwsza nagroda w konkursie komputerowcow bylo 140 tys doll. to nie tylko Polacy i Rosjanie odpadliby w przedbiegach,ale i reszta swiata. > Odpuść sobie, Maximum, w internecie można znaleźć przykłady na poparcie >każdej tezy. Znaj proporcje Mocium Panie! Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Polscy studenci wygrali... 10 tys doll vs 42 06.06.06, 10:29 maksimum napisał: > > > No wiec niezauwazalna dla Ciebie roznica polega na tym,ze 13-letnia > zwyciezczyni Spelling Bee otrzymala 42 tys doll. co dla takiego dziecka jest > ogromna suma,a 20-kilku letni student otrzymal tylko 10 tys doll. co dla > studenta amerykanskiego jest raczej skromna suma. > Gdyby pierwsza nagroda w konkursie komputerowcow bylo 140 tys doll. to nie > tylko Polacy i Rosjanie odpadliby w przedbiegach,ale i reszta swiata. > Dobry argument. Chociaż ma się nijak do tego co pisałam, bo pisałam, że w internecie można znaleźć przykłady na wszystko, a nie, że chłopaki sa najlepsi na świecie. Po prostu zazartowalam sobie trochę z ciebie, bo traktujesz siebie niezmiernie serio. Ludzi kręcą różne rzeczy, nie tylko pieniądze. Chociaż niektórych kręcą wyłącznie pieniądze i może ty do nich należysz. W zawodach startuje się nie tylko dla nagrody, choć może to ci się wydać dziwne. Rozumiem, że niedawno wyemigrowałeś i jesteś jeszcze na dorobku. Moze stąd twoje przekonanie, że sukces to wyłącznie kasa. Tylko dlaczego chcesz ten sukces osiągać przy pomocy swoich dzieci? Dla ciebie za późno, czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Polscy studenci wygrali... 10 tys doll vs 42 07.06.06, 06:38 hankam napisała: > Dobry argument. > Chociaż ma się nijak do tego co pisałam, bo pisałam, że w internecie można > znaleźć przykłady na wszystko, a nie, że chłopaki sa najlepsi na świecie. > Po prostu zazartowalam sobie trochę z ciebie, bo traktujesz siebie >niezmiernie serio. Ciebie traktuje tak samo serio jak sam siebie. > Ludzi kręcą różne rzeczy, nie tylko pieniądze. Chociaż niektórych kręcą > wyłącznie pieniądze i może ty do nich należysz. > W zawodach startuje się nie tylko dla nagrody, choć może to ci się wydać > dziwne. > Rozumiem, że niedawno wyemigrowałeś i jesteś jeszcze na dorobku. Moze stąd > twoje przekonanie, że sukces to wyłącznie kasa. Tylko dlaczego chcesz ten > sukces osiągać przy pomocy swoich dzieci? Dla ciebie za późno, czy jak? Kiedys nie przywiazywano az tak duzej wagi do sukcesu wlasnych dzieci,bo to bylo w rekach "losu". Teraz dowiadujemy sie,ze niemal wszystko co soba ludzie reprezentuja jest dziedziczne,a tzw wychowanie,to nic innego jak hodowla. Ojciec Woods, zabieral swojego syna-Tigera- na pola golfowe i uporczywie uczyl go grac w golfa i wyniki wszyscy znamy. Wniosek bylby z tego prosty,ze jezeli dobrze przylozysz sie do wychowania wlasnych dzieci,to one moga zdumiewajaco daleko zajsc. Tiger Woods robi to co robi niby dla przyjemnosci,ale nigdy nie zapomnial wziac czeku za swoja gre.A pieniadze za swoja prace mozesz wydac jak Ci sie zywnie podoba.Nie zapominaj tez,ze czym wiecej masz pieniedzy,tym wiecej musisz miec pomyslow na wydawanie ich. A na dorobku jest sie cale zycie i dzieci sa od tego,zeby zaczynaly z wyzszego pulapu. Odpowiedz Link Zgłoś
niepytana Re: Naukowcy dochodza do GENialnych wnioskow! 03.06.06, 02:32 Hej aw271, Gratuluje zdrowego rozsadku!!! Bardzo podoba mi sie Twoja wypowiedz. Przebija przez nia dyplomatyczna skromnosc pomieszana z duzo powyzej sredniej intelektem autora. To oczywiscie moje subiektywne zdanie. Nie kazdy musi sie tu ze mna zgadac. Jak pisalas o swoim synku to zupelnie jakbym czytala o swoim. Tyle ze moj ma juz 9 lat. Geniuszem nie jest, chyba nigdy nie bedzie czego jemu i sobie bardzo zycze. Nie lubie tego akademickiego wyscigu szczurow. Cale szczescie w moim otoczeniu takie rzeczy nie maja miejsca, a nawet jezeli sa jakies rywalizacje o lepsza szkole to poprostu ze wzgledu na utrzymaniu konwersacji/dyskusji/czy przyjazni na pewnym poziomie o takich rzeczach po prostu sie nie mowi, no moze sie wspomina ale napewno sie nie "elaboratuje". Do dzis natomiast syn jest lubiany, popularny, ogolnie szczesliwy i nie ma absolutnie zadnych kompleksow. Zycze mojej z lekka genialnej )) mlodszej corce takiej wlasnie osobowosci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Naukowcy dochodza do GENialnych wnioskow! 03.06.06, 22:01 > Geniuszem nie jest, chyba nigdy nie bedzie czego jemu i sobie > bardzo zycze. To wszystko zalezy od tego co uznamy za geniusz. Bo taki Brad Pitt lub Leonardo DiCaprio w swiecie filmowym jest geniuszem www.imdb.com/title/tt0338751/ a poza filmem moze byc calkiem przecietny. > Nie lubie tego akademickiego wyscigu szczurow. Widzisz,bo jak twoj syn ma dopiero 9 lat i chodzi do podstawowki to jest skazany na bardzo rozne towarzystwo,a moj ma 11,5 i juz w J.H. sa wg stopni z podstawowki,wiec do dobrej J.H. byle kto sie nie dostanie i nie ma zadnego rozrabiania ani przeszkadzania na lekcjach. > Cale szczescie w > moim otoczeniu takie rzeczy nie maja miejsca, a nawet jezeli sa jakies > rywalizacje o lepsza szkole to poprostu ze wzgledu na utrzymaniu > konwersacji/dyskusji/czy przyjazni na pewnym poziomie o takich rzeczach po > prostu sie nie mowi, no moze sie wspomina ale napewno sie nie "elaboratuje". To prawda,bo dobrych szkol jest malo i wiekszosc sie tam nie dostaje. > Do dzis natomiast syn jest lubiany, popularny, ogolnie szczesliwy i nie ma > absolutnie zadnych kompleksow. Zycze mojej z lekka genialnej )) mlodszej > corce takiej wlasnie osobowosci. Zeby dziecko sie dobrze rozwijalo,to musi miec towarzystwo na swoim poziomie,bo gorsze bedzie utrudnialo mu rozwoj a lepsze motywowalo do zwiekszonego wysilku. Ciesze sie,ze syn zadaje sie z dobrze uczacymi sie i spokojnymi dzieciakami,bo ja towarzystwo w szkole mialem bardzo mocno "mieszane". Odpowiedz Link Zgłoś
azoorek Re: Naukowcy dochodza do GENialnych wnioskow! 04.06.06, 10:12 czasami uzdolnienia sie rowijaja w pozniejszy wieku. Gdzies czytalam, ze przy naszym systemie edukacji, ktory od poczatku stawia na nauke czytania i pisania radza sobie doskonale dziewczynki- pilne, przykladajace sie do nauki, a ci zdolni moga miec nawet trudnosci z nauka na poczatku. W koncu niektorych rzeczy nie da sie nauczyc na pamiec. Dopiero potem wychodza np. uzdolnienia w kierunku nauk scislych. Co do mojego dziecka- to jak widze z jakim skupieniem obserwuje rozne urzadzenia ogladajac je z kazdej strony i jak rozkreca i skreca rozne rzeczy , to jestem spokojna, ze cierpliplowisci mu nie zabraknie do zglebiania roznych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Naukowcy dochodza do GENialnych wnioskow! 05.06.06, 00:15 azoorek napisała: > czasami uzdolnienia sie rowijaja w pozniejszy wieku. To chyba dotyczy w wiekszosci chlopcow,bo dziewczynki szybciej sie rozwijaja. Ja mialem cos takiego,ze pierwsze dwie klasy w szkole bylem zupelnie zagubiony,a pozniej sie odnalazlem i szlo mnie z roku na rok lepiej. Syn mial podobnie,za to corka od pierwszego dnia blyszczala. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Selekcja w pre-K do Delta programu. 06.06.06, 00:00 izamoyska napisała: > czy mozesz napisac cos wiecej o tej selekcji w pre-k? pierwszy raz slysze. Moja corka juz w pre-K zostala wyznaczona na egzamin do Delta program. Zazwyczaj jedno ,najlepsze dziecko w klasie jest typowane przez nauczycielke na egzamin,ktory odbywa sie w innej szkole i przez innych nauczycieli. Czyli na 20 szkol podstawowych w dystrykcie,klas jest moze 40 i tylu wlasnie uczniow przychodzi na egzamin,a nowotworzona klasa ma tylko 13 uczniow,czyli jedno dziecko na 3 zdaje ten egzamin. I w jednej ze szkol w dystrykcie jest wydzielona ta wlasnie klasa,gdzie chodza ci najzdolniejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie bedz 07.06.06, 18:45 > Tak bardzo nierzadkie hehehe a wrecz bardzo geste. Opowiedz nam moofka o tych > wyrokach dla matek dlugo karmiacych piersia. Co to sa za wyroki? Grzywna? > Kolegium? 25 years without parole? Ja jeszcze nie slyszalam o zadnej ukaranej > kobiecie. No ale ja nie mam dostepu do rzetelnych zrodel gdzie takie info > podaja. Zazwyczaj artykul o takiej tresci mozna znalezc pomiedzy tym ze >gajowy marucha urodzil konia i tym ze w Gluchej Dolnej wyladowalo UFO. O tym koniu nie slyszalem,ale z UFO wiadomosc wydaje sie wiarygodna! To nie spotkalas sie z tym jak na prywatnym pikniku w parku miejskim 3-latek schodzi z rowerka i podchodzi do matki i chce se troche pomemlas,bo mu sie mamusinego mleka zachcialo.Jak dla mnie to jest to mocne opoznianie dzieciaka w rozwoju i robienie z niego posmiewiska.Mental retardation w imie tzw matczynych uczuc. Odpowiedz Link Zgłoś
azoorek Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 10.06.06, 21:54 poczytaj sobie troche na temat karmienia, a dopiero potem sie wypowiadaj. Jest wrecz przeciwnie, dlugie karmienie sprzyja zwiekszonemu rozwojowi emocjonalnemu dziecka przez kontakt z matka, a przez to wplywa pozytywnie na jego ogolny rozwoj. A coz w tym dziwnego- czy dziecko w tym wieku juz nie potrzebuje mleka. problem tkwi w spoleczenstwie i jego nietolerancji. Dla mnie gorszym widokiem jest 3-latek wpychajacy w siebie paczke czipsow. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 12.06.06, 05:13 azoorek napisała: > poczytaj sobie troche na temat karmienia, a dopiero potem sie wypowiadaj. Domyslam sie,ze korzystamy z innych zrodel.Po to wprowadza sie kaszki w momencie gdy dziecko potrafi juz siedziec,zeby urozmaicic jedzenie.To co jest dobre dla niemowlaka,nie jest juz dobre dla dzieciaka,ktory juz chodzi i mowi. Karmienie piersia dziecka powyzej 1 roku zycia,to tak jakbys ogladal w domu czarno-biala telewizje. > Jest wrecz przeciwnie, dlugie karmienie sprzyja zwiekszonemu rozwojowi emocjonalnemu > dziecka przez kontakt z matka, a przez to wplywa pozytywnie na jego ogolny > rozwoj. Powiedzmy sobie szczerze,ze wplywa "pozytywnie" na wieksze przywiazanie,czy tez uzaleznienie dziecka od matki,co zupelnie nie jest za madre,bo dziecko za pozno dowiaduje sie,ze jednak ojciec jest glowa rodziny i wszystkie wazniejsze decyzje on podejmuje. > A coz w tym dziwnego- czy dziecko w tym wieku juz nie potrzebuje mleka. > problem tkwi w spoleczenstwie i jego nietolerancji. Dla mnie gorszym widokiem > jest 3-latek wpychajacy w siebie paczke czipsow. 3 latek sobie sam czipsow nie kupi,jesli rodzice mu ich nie udostepnia,czyli jak widzisz,wszystko zalezy na ile madrych mamy rodzicow,na tyle madre beda nasze dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 12.06.06, 11:06 Maximum, jest dokładnie odwrotnie. To butelka z mieszanką pochodzi z epoki telewizorów czarno - białych. W epoce telewizorów kolorowych ponownie doceniono wpływ karmienia piersią. Ale może nie jesteś au courant. Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 12.06.06, 20:23 dziecko za pozno > > dowiaduje sie,ze jednak ojciec jest glowa rodziny i wszystkie wazniejsze > decyzje on podejmuje. wiesz, jednak w wielu związkach rodzice są dla siebie partnerami i najważniejsze decyzje podejmują WSPÓLNIE. norma z twojego podworka nie wszedzie obowiazuje. takze argument chybiony Odpowiedz Link Zgłoś
gertruda.k Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 30.12.10, 20:34 święta racja!!! Długie karmienie piersią wspomaga rozwój i inteligencję dziecka! Z najbardziej naturalnych potrzeb dziecka niektórzy robią prawie zboczenie!!!!!!!!!!!!! Niestety również lekarze. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 31.12.10, 02:05 Kiedys bylo to troche inaczej niz teraz. Obecnie masz tyle roznych rodzajow mleka dla niemowlat,ze trzeba byc nierozsadnym,zeby cyca dawac dluzej niz 3 miesiace. en.wikipedia.org/wiki/Infant_formula Jest wiecej niz 10 waznych powodow by dawac dziecku mleko z butelki zamiast cyca. Ja wychowalem dzieci na mleku z butelki i maja sie bardzo dobrze. Kiedys ksiazki wedrowaly pod strzechy,a teraz pod strzechy wedruja stare komputery. Trzeba odroznic poczatek XX wieku od poczatka XXI wieku. similac.com/baby-formula/ Moj syn jechal na zwyklym Similacu,ale corka juz musiala miec mleko sojowe,bo byla alergiczka. similac.com/baby-formula/similac-soy-isomil Mleko z butelki jest o tyle lepsze,ze zawsze jest takie samo,a mleko matki zalezy od stanu zdrowia matki i czasami matki maja go za malo.Jak matka jest przemeczona czy chora,to mleko jest slabej jakosci.Nie bede juz wspominal o takich matkach,co pala lub pija. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 31.12.10, 18:50 A moje dzieciaki długo na piersi i wszystki duże i mądre a syn genialny, więc nie podzielam twojej teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 31.12.10, 20:03 scarlet_s napisała: > A moje dzieciaki długo na piersi i wszystki duże i mądre a syn genialny, więc n > ie podzielam twojej teorii. Moja teoria jest taka,ze nie ma znaczenia czy na piersi czy z butelki,bo jak maja madrych rodzicow ,ktorzy umieja dzieci poprowadzic,to dzieci beda madre. Odpowiedz Link Zgłoś
niepytana Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 12.06.06, 17:07 Maksimum, a co Ty tu z tym wycinkiem z innego watku ni w 5 ni w 9 hehehehe. Mam swoje zdanie na temat dlugiego karmienia piersia. Powiedzmy sobie ze moje ostatnie, trzecie dziecko karmilam okolo 10 miesiecy i to bylo najdluzsze karmienie w mojej historii. Pisalam rowniez wczesniej gdzies na forum niemowle czy cos takiego ze statystycznie mleko matki po 12 miesiacu zycia dziecka nie oferuje nic czego nie mozna zastapic odpowiednio dobrana dieta na 'table food' - dla wszystkich ktorzy chca tu ze mna prowadzic kontrowersyjne dyskusje odrazu mowie ze to sa statystyki, czyli moga byc matki ktore karmia 14miesieczne dziecko i przekazuja mu jeszcze w swoim mleku jakies extra plusy, nie mowie tu o wiezi emocjonalnej wynikajacej z karmienia piersia, nie mowie o alergikach, nie mowie rowniez o fizycznym rozwoju miesni twarzy, szczeki itd. Mowie o samych wartosciach mleka matki dziecka powyzej 1 roku zycia i to statystycznie. To tyle o karmieniu piersia i moich na nie zapatrywan. Odnosnie powyzszego wpisu, uzyty on zostal do skonfrontowania osoby (nie jednej zreszta na tym forum) ktora wypisuje brednie o Ameryce i zasadach w niej panujacych. O to co poprzedzalo moja wyzej wymieniona wypowiedz: "w stanach nierzadkie sa tez wyroki dla matek dlugokramiacych piersia za molestowanie wlanych dzieci ...", napisala to niejaka moofka. A Ty maksimum, znasz moze jakas kobiete ukarana za dlugie karmienie piersia w US? Bo tego sie ten cytat dotyczyl. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 12.06.06, 20:42 niepytana napisała: > Maksimum, a co Ty tu z tym wycinkiem z innego watku ni w 5 ni w 9 hehehehe. Mam swoje zdanie na temat dlugiego karmienia piersia. Powiedzmy sobie ze moje > ostatnie, trzecie dziecko karmilam okolo 10 miesiecy i to bylo najdluzsze > karmienie w mojej historii. Moje byly karmione przez okolo miesiac,a pozniej butelka.Pierwsze na Similacu a drugie na sojowym,bo jest uczulone na mleko. > Pisalam rowniez wczesniej gdzies na forum niemowle > czy cos takiego ze statystycznie mleko matki po 12 miesiacu zycia dziecka nie > oferuje nic czego nie mozna zastapic odpowiednio dobrana dieta na 'table >food' - Dokladnie tak! Poza tym : 1-Formula zawsze jest taka sama i ma takie same wartosci odzywcze,a 2-Mleko matki zalezy od zdrowia i odzywiania sie matki,ze o stanie emocjonalnym nie wspomne. Odpowiedz Link Zgłoś
azoorek Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 14.06.06, 16:08 do maksimum: no tu sie nie zgodze. O ile sie dobrze orientuje we wszystkich reklamach mlek dla dzieci, producenci sie chwala, ze jest bardzo zblizone do mleka matki. Wiec nie jest takie samo. Zreszta wszystkie rewelacje, ktore pojawiaja sie w mlekach sztucznych (np. ostatnio probiotyki) sa wynikiem badan nad skladem mleka naturalnego. Dlatego sklad mleka sie rozni od tego sprzed dziesieciu lat i bedzie sie roznil od tego za 10 lat, bo sie okaze, ze jest niedoskonaly i cos tam nowego odkryto w mleku naturalnym. Ja akurat karmilam dlugo moim mlekiem (ponad 1,5 roku), bez podawania innych mlecznych rzeczy przy ograniczonej diecie dziecka. I naprawde nie bylo zadnych problemow, wiec skladem troche odbiega od wody. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 14.06.06, 17:12 azoorek napisała: > do maksimum: > no tu sie nie zgodze. O ile sie dobrze orientuje we wszystkich reklamach mlek > dla dzieci, producenci sie chwala, ze jest bardzo zblizone do mleka matki. To jest oczywiscie reklama,zeby przyciagnac tych,ktorzy nie wierza,ze sztuczne moze byc tak samo dobre jak naturalne. A jak wytlumaczysz ludziom,ze sztuczna zastawka serca jest lepsza od naturalnej? Genetycznie modyfikowana zywnosc tylko dlatego znalazla sie na rynku,ze jest lepsza od naturalnej. > Wiec nie jest takie samo. Wcale to nie znaczy,ze nie jest lepsze. > Zreszta wszystkie rewelacje, ktore pojawiaja sie w mlekach > sztucznych (np. ostatnio probiotyki) sa wynikiem badan nad skladem mleka > naturalnego. Dlatego sklad mleka sie rozni od tego sprzed dziesieciu lat i > bedzie sie roznil od tego za 10 lat, bo sie okaze, ze jest niedoskonaly i cos > tam nowego odkryto w mleku naturalnym. To sie tez zgadza,ale sprawa bedzie wygladac tak samo jak leczenie ziolami,a zastosowanie antybiotykow.Mozna sie leczyc naturalnie,bez przyjmowania do swojego organizmu roznego rodzaju"chemii" ale w nowoczesnym swiecie nie ma leczenia bez "chemii". Kosc po zlamaniu,tez sie sama zrosnie naturalnie,ale lepiej skladane sa przez fachowcow,ktorzy korzystaja z roznych rentgenow itd. > Ja akurat karmilam dlugo moim mlekiem > (ponad 1,5 roku), bez podawania innych mlecznych rzeczy przy ograniczonej > diecie dziecka. I naprawde nie bylo zadnych problemow, wiec skladem troche > odbiega od wody. www.foodsci.uoguelph.ca/dairyedu/chem.html Nie zapominaj,ze sklad mleka jest uzalezniony od stanu zdrowia i odzywiania dajacej mleko.Jesli matka jest chora,pali,pije lub cpa to jej mleko jest niewiele warte.Formula natomiast jest zawsze taka sama. Poza tym jesli matka jest znerwicowana,to dziecko to odbiera i lepiej zeby bylo karmione przez kogos spokojnego. Odpowiedz Link Zgłoś
niepytana Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 14.06.06, 18:17 Nie jestem jakims laktofanem, ale teorii konspiracji w najnowszych badaniach, ktore to wlasnie ukazuja niezliczone walory mleka matki nad mlekiem sztucznym, sie nie doszukuje. Tobie rowniez odradzam. Oczywiscie ze mozna przesadzac w ktoras strone i naprzyklad byc swiecie przekonanym ze mleko matki jest najlepszym pozywieniem dla 5latka, ale mozna byc skrzywionym i w druga strone i tam widze wlasnie Ciebie, maksimum. Zgadzam sie z Toba ze istnieja okolicznosci w ktorych mleko matki nie bedzie najlepsze dla noworodka, ale czekam rowniez na przyznanie z Twojej strony ze istnieja rowniez okolicznosci w ktorych takie mleko ma przewage nad sztucznym. Smieszne jest rowniez jak karmiace mieszanka kobiety wprawia sie w stan niedowartosciowania macierzynskiego (czyt. terror laktacyjny) i traktuje sie je jakby conajmniej wozily swojego noworodka w samochodzie pelnym dymu papierosowego. Wspolczuje odrazu nazbyt wrazliwym na opinie osob trzecich kobietom. Odnosnie antybiotykow i ziol, analogia poszla troche nie po tych torach. Antybiotyk to super wynalazek, ktory ratuje do dzis zycie. Mieszanka to rowniez super wynalazek ktory moze uratowac zycie. Sa sytuacje ze antybiotyk nalezy bezwzglednie podac i sa sytuacje gdzie mieszanke trzeba bezwzglednie podac. Sa rowniez sytuacje gdzie nie nalezy tego antybiotyku podawac i naprzyklad pozwolic organizmowi zwalczyc infekcje, tak samo jak sa sytuacje gdzie nalezaloby podac mleko matki zamiast mieszanki, a mieszanka to jest ten next best thing, i cale szczescie ze jest. Nie porownuj antybiotykow i ziol. Wiem ze istnieje tendencja do traktowania antybiotykow jako "niedobrej chemii" i ziol jako "naturalnego dobra". Nic bardziej mylnego. O antybiotykach juz pisalam wyzej, a ziola potrafia byc bardzo niebezpieczne. Wiele razy wlasnie z tych ziol, czy na podstawie ich skladu, produkuje sie bardzo silne leki, ktore moga miec powazne skutki, powodowac niebezpieczne efekty w reakcji z inna substancja, lub miec bardzo negatywne skutki uboczne. Ale to inny temat. maksimum napisał: > To jest oczywiscie reklama,zeby przyciagnac tych,ktorzy nie wierza,ze sztuczne > moze byc tak samo dobre jak naturalne. Jakos nie widze zeby producenci samochodow uzywali w swoich reklamach chwytow typu: "Fordem jedzie sie prawie jak na koniu." hehehehehe. Mleko matki w odpowiednich okolicznosciach jest najlepsze dla niemowlecia i nie ma na ten temat dwoch zdan, co oczywiscie nie daje powodu do dyskryminowania matek decydujacych karmic mieszanka, gdyz naprawde nie wyrzadzaja one swoim dzieciom zadnej powaznej krzywdy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 14.06.06, 19:43 niepytana napisała: > Jakos nie widze zeby producenci samochodow uzywali w swoich reklamach chwytow > typu: "Fordem jedzie sie prawie jak na koniu." hehehehehe. A skad to sie wzielo? www.fordvehicles.com/cars/mustang/launch/ Odpowiedz Link Zgłoś
niepytana Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 14.06.06, 19:49 > A skad to sie wzielo? > www.fordvehicles.com/cars/mustang/launch/ Chodzi o moc, konie mechaniczne, a nie o nature. Znowu pudlo. Odpowiedz Link Zgłoś
azoorek Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 15.06.06, 15:34 co do genetycznej zywnosci to jest ona przez to lepsza, ze jest tansza w produkcji, bo rosliny potrzebuja mniej zabiegow, bo sa np. odporniejsze na jakies negatywne warunki. Na zachodzie genetycznie mod. zywnosc jest tansza od naturalnej- tak samo jak kurczaki sa tanie, bo rosna w kilka tygodni zamiast kilka miesiecy- a nie musze chyba pisac co jedza. Ale czy jest lepsza- nie zostalo to udowodnione, a producenci maja nakaz umieszczania na opkaowaniu takiej informacji- wiec naukowcy sami nie sa pewni jakie beda konsekwencje spozywania takiej zywnosci. A zastawka jest lepsza jak ktos nie ma wyboru i zostaje mu trumna, albo zastawka. Wybor jest wtedy prosty. Co do antybiotykow- to tez jest koniecznosc na szczecie zbawienna dla slabszych jednostek, bo np. jedna z nas bez istnienia antybiotykow pewnie nie dozylaby chwili, zeby moc dyskutowac na forum, bo nie dozylaby pelnoletnosci. Ale z drugiej strony antybiotyki maja wiele skutkow ubocznych i jest teraz dazenie do tego, zeby dzieci jak najmniej faszerowac nimi(dzieki karmieniu jeszcze nie musialam dawac mojemu dziecku zadnych antybiotykow, bo z chorob sam wychodzil). Co do skladu mleka- nie zyjemy w Etiopii, zeby matka byla niedozywiona (mysle, ze w spoleczenstwach rozwinietych jest wrecz przeciwny problem). A sklad jest w niewielki ulamku uzalezniony i matka naprawde musialaby byc naprawde na restrykcyjnej diecie, zeby odbilo sie to negatywnie na jej (najpierw!!) i dziecka zdrowiu (ja od poczatku bylam na diecie i nie widzialam zadnych negatywnych skutkow u dziecka- a karmilam przez 2,5 roku z czego przez 2 lata glowym pokarmem dziecka bylo moje mleko). A to o znerwicowaniu ubawilo mnie- nie wiem do czego to bylo. Zreszta przy karmieniu organizm kobiety wytwarza hormony, ktore powoduja, ze jest spokojniejsza i ma zwiekszona odpornosc na trudy macierzynstwa. A ta co pije, cpa nalogowo, to nie sadze, zeby dlugo wytrzymala karmiac- zreszta jest to procentowo niewielki ulamek karmiacych. Co do mieszanek- niedawno byla historia z woda (ladna etykietka matki z dzieckiem, a w srodku ciecz, ktora sanepid odradzil do spozycia) i sporo matek wlewalo to w swoje dzieci. Zreszta jedzenie to nie tylko kilka witamin, wapn i zelazo, ale o wiele wiecej zwiazkow, ktora czasami sztucznie nie sa do odtworzenia. Gdyby to bylo takie proste, to posilek skladalby sie z kilku tabletek. Tymczasem sztuczne witaminy sa w niewielkim stopniu przyswajalne przez organizm, a mleko naturalne w 90%. Spojrz (nie wiem czy masz dziecko) jaka jest kupka po naturalnym jedzenia, a jaka po sztucznym. To na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 15.06.06, 23:35 azoorek napisała: > Spojrz (nie wiem czy masz dziecko) jaka jest kupka po > naturalnym jedzenia, a jaka po sztucznym. To na tyle. Taka sama.Ty chyba soje uwazasz za sztuczne jedzenie. Schabowe sa naturalne,a ci ktorzy nie jedza miesa,to sa odmiency. Odpowiedz Link Zgłoś
azoorek Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 16.06.06, 13:44 dla mnie wyglada inaczej. Zreszta ile czasu dziecko trawi ta sama porcje sztucznego i naturalnego- dwa razy dluzej sztuczne. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 16.06.06, 14:47 azoorek napisała: > dla mnie wyglada inaczej. Zreszta ile czasu dziecko trawi ta sama porcje > sztucznego i naturalnego- dwa razy dluzej sztuczne. A kiedy ostatni raz jadles pomarancze z pestkami? Bo te bez pestek sa GM. Eliminuje sie te cechy w zywnosci,ktore sa ludziom zbedne,a dodaje te,ktore poprawiaja jej jakosc.I to jest wlasnie GM. A skad masz te wiadomosc,ze kotlety schabowe trawi sie dluzej niz kotlety sojowe? Odpowiedz Link Zgłoś
azoorek Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 16.06.06, 22:32 nie do konca- eliminuje sie glownie te cechy, ktore nie sprzyjaja produktywnosci, co pozwala np. na bardzo ubogiej glebie wychodowac piekna pszenice. Ale co ona jest warta z takiej ubogiej gleby. Wiec nie zawsze jest lepsza- zreszta tak jak napisalam np. w Kanadzie te same produkty naturalne sa 2 razy drozne od produktow GM. I czytaj dokladnie- co do trawienia pisalam o mleku, a nie o kotletach. Zreszta soi nie jem i widzialam kilka opracowan dotyczacych nadmiernego spozycia soji i zdrowe to to nie jest. I jeszcze nie spotkalam pomaranczy bez pestek. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak 3-latek ssie cyca,to geniusza z niego nie 17.06.06, 00:57 azoorek napisała: > nie do konca- eliminuje sie glownie te cechy, ktore nie sprzyjaja > produktywnosci, co pozwala np. na bardzo ubogiej glebie wychodowac piekna > pszenice. Ale co ona jest warta z takiej ubogiej gleby. Z ta uboga gleba,to nie jest to tak.GM rosliny sa nastawione na eliminowanie chorob i chwastow,tak by nie trzeba bylo uzywac pestycydow. > Wiec nie zawsze jest > lepsza- zreszta tak jak napisalam np. w Kanadzie te same produkty naturalne >sa 2 razy drozne od produktow GM. Sa dwa rodzaje naturalnych: 1-Te na nawozach i pestycydach-normalne ceny 2-Bez nawozow i pestycydow i te sa wlasnie drozsze. Oraz 3- sa GM(min. soja) bez pestycydow i nawozow. > I czytaj dokladnie- co do trawienia pisalam o > mleku, a nie o kotletach. Zreszta soi nie jem i widzialam kilka opracowan > dotyczacych nadmiernego spozycia soji i zdrowe to to nie jest. A nie czytalas opracowan n/t nadmiernago spozycia kawioru lub wieprzowiny? Wiesz chyba dlaczego psom nie mozna wieprzowiny dawac do jedzenia? Czlowiek nie swinia,czlowiek wszystko zje,ale pies moze sie rozchorowac. > I jeszcze nie spotkalam pomaranczy bez pestek. Domyslam sie,ze nawet na wakacjach nie bylas w USA,bo tu jest bardzo ciezko kupic pomarancze z pestkami.Ostatnio sie zdziwilem,ze znalazlem ze 2 pestki w jednym. To nawet sobie nie wyobrazasz,ze watermelons tez sa bez pestek. Co to za przyjemnosc jest watermelon czy pomarancze i pestki wypluwac na ulice? Domyslam sie,ze masz sporo literatury jak to watermelons i pomarancze bez pestek sa szkodliwe dla zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Dwa pytania 12.06.06, 17:53 1. Czy jak trzylatek nie ssie (cyca), to wystarczy, aby wyrósł z niego geniusz? Bo moją córkę karmiłam przez równe trzy lata i jestem, powiem szczerze, mocno zaniepokojona. Martwię się, że tą jedną decyzją zaprzepaściłam wszystkie jej szanse. 2. Juz dawno chciałam zapytać, co na te wszystkie rewelacje twoja żona? Częściowo odpowiedziałeś w jednym poscie na temat karmienia cycem, ale ciekawa jestem szczególów. Tak potulnie akceptuje, że mężczyzna to ten, co podejmuje wszystkie decyzje? To byłoby szalenie nienowoczesne, wbrew ideom postepu i nieustannego rozwoju. Nowoczesne Amerykanki tak nie myślą. Czy akurat w tym przypadku jesteście jeszcze w wieku dziewiętnastym? I czy właśnie po to hodujesz córkę na geniusza, żeby mężczyzna podejmował za nią wszystkie wazne decyzje? Serdecznie pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: Dwa pytania 12.06.06, 20:32 > 2. Juz dawno chciałam zapytać, co na te wszystkie rewelacje twoja żona? > Częściowo odpowiedziałeś w jednym poscie na temat karmienia cycem, ale ciekawa > jestem szczególów. Tak potulnie akceptuje, że mężczyzna to ten, co podejmuje > wszystkie decyzje? To byłoby szalenie nienowoczesne, wbrew ideom postepu i > nieustannego rozwoju. Nowoczesne Amerykanki tak nie myślą. Czy akurat w tym > przypadku jesteście jeszcze w wieku dziewiętnastym? żona nic na to, bo wszystkie decyzje ważniejsze niż kolor papieru toaletowego podejmuje zapewne on, w końcu jest mężczyzną. ona tylko na komendę podaje dzieciom prorozwojowe posiłki pelne mikroelementów i temu podobnych, swoje IQ, urodę, rozsądek etc (a posiadać je musi, inaczej nie miałaby prawa być matką jego genetycznie uwarunkowanych geniuszy) ukrywając głeboko. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Dwa pytania. Monika z wujkiem Albertem. 12.06.06, 20:47 mankencja napisała: > żona nic na to, bo wszystkie decyzje ważniejsze niż kolor papieru toaletowego Od razu musze skorygowac,ze papier toaletowy tez ja kupuje! > podejmuje zapewne on, w końcu jest mężczyzną. ona tylko na komendę podaje > dzieciom prorozwojowe posiłki pelne mikroelementów i temu podobnych, swoje IQ, > urodę, rozsądek etc (a posiadać je musi, inaczej nie miałaby prawa być matką > jego genetycznie uwarunkowanych geniuszy) ukrywając głeboko. Bardzo trafne spostrzezenia. A tutaj Monika z wujkiem Albertem. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=30937985&a=43336027 Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: Dwa pytania. Monika z wujkiem Albertem. 12.06.06, 20:58 > > żona nic na to, bo wszystkie decyzje ważniejsze niż kolor papieru toaleto > wego > > Od razu musze skorygowac,ze papier toaletowy tez ja kupuje! a jak kupisz np. dwa opakowania, jedno z białym, a drugie z niebieskim, żona może sama ustalić kolejnośc wykorzystywania, czy musi poradzić się ciebie, jaka najlepiej rozwija zmysł estetyczny dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Dwa pytania. Monika z wujkiem Albertem. 12.06.06, 21:13 > a jak kupisz np. dwa opakowania, jedno z białym, a drugie z niebieskim, żona > może sama ustalić kolejnośc wykorzystywania, czy musi poradzić się ciebie, >jaka najlepiej rozwija zmysł estetyczny dziecka? Wtedy tak! Choc jestem pewien,ze bardziej zwracaja uwage na wartosc uzytkowa niz kolor. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Czym wczesniej podejmuje wlasne decyzje,tym lepiej 12.06.06, 21:10 hankam napisała: > 1. Czy jak trzylatek nie ssie (cyca), to wystarczy, aby wyrósł z niego >geniusz? Nie wystarczy,ale to dobry poczatek. > 2. Juz dawno chciałam zapytać, co na te wszystkie rewelacje twoja żona? > Tak potulnie akceptuje, że mężczyzna to ten, co podejmuje > wszystkie decyzje? To byłoby szalenie nienowoczesne, wbrew ideom postepu i > nieustannego rozwoju. A przez kogo jest ten postep dokonywany? Przez najlepszych,czy przez srednich? Skads musi plynac przyklad.Jesli chcemy grac najlepiej w pilke nozna,to probujemy nasladowac najlepszych.Zatrudniac najlepszych trenerow,itd. > Nowoczesne Amerykanki tak nie myślą. Czy akurat w tym > przypadku jesteście jeszcze w wieku dziewiętnastym? > I czy właśnie po to hodujesz córkę na geniusza, żeby mężczyzna podejmował za > nią wszystkie wazne decyzje? Z tym podejmowaniem decyzji jest tak samo jak z pilka nozna.Trzeba uczyc sie od najlepszych. Istnieje teoria -i to jest wlasnie ta wywodzaca sie od dzieci kwiatow-ze czym wczesniej pozwolimy dziecku podejmowac wlasne decyzje,tym szybciej nauczy sie podejmowac wlasciwe decyzje. Haslo jest na tyle populistyczne,ze zaraz za ta teoria idzie prawo,ktore karze rodzicow za przestepstwa dzieci.Wniosek z tego jest taki,ze zle decyzje podejmowane przez dzieci,musza byc korygowane przez rodzicow,zanim policja do domu zapuka. To,czego dzieci chca,nie zawsze jest dla nich najlepsze i dlatego madry rodzic nie pozwoli swoim dzieciom podejmowac glupich decyzji. Oczywiscie z biegiem lat dzieci naucza sie podejmowac wlasciwe decyzje,co nie znaczy,ze wszyscy dorosli zdobyli te sztuke.Zawsze bedzie przelozony i podwladny i nad przelozonym tez ktos zawsze stoi. > Serdecznie pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Dzieci maja tylko 6 lat beztroskiego zycia! 13.06.06, 01:16 kanastra napisała: > Jestem przerażona!!!!!! Ludzie co wy robicie????? To nie jest normalne, zeby >dziecko 2 i pół letnie uczyć czytać!!!!!!!!!!!!!! Po co???? Rodzice nie >bądźcie zbyt ambitni. Dzieci mają tylk 6 lat beztroskiego życia. niech >opanowują inne umiejętności. Na czytania przyjdzie czas!!!!!!! Na beztroskie zycie to byl czas,kiedy wies byla piekna i spokojna,a w czasie globalizacji,gdzie caly cywilizowany swiat posyla dzieci do szkoly w wieku 4 lat mali Polacy zostaja w tyle. Niedlugo Chinczycy przemkna obok Polakow z szybkoscia pociagu expresowego,a w Polsce bedzie sie toczyc walka o beztroskie dziecinstwo. A moze lepiej uczyc dzieci beztrosko czytac w wieku 4 lat,zamiast beztrosko zaczynac je uczyc w wieku 6 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Czym wczesniej podejmuje wlasne decyzje,tym l 13.06.06, 09:55 To już wszystko wiemy. Ty jestes najlepszy i to przez ciebie dokonywany jest postęp. Nie masz żadnych wątpliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Czym wczesniej podejmuje wlasne decyzje,tym l 13.06.06, 15:58 hankam napisała: > Nie masz żadnych wątpliwości? Kiedy mam wtedy sie doksztalcam. en.wikipedia.org/wiki/Decision_making en.wikipedia.org/wiki/Cognition Zauwaz jak ubogie sa tlumaczenia na polski,jakby polskiemu czytelnikowi ta wiedza nie byla potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Czy to szczescie,czy zasluga? Arista. 15.06.06, 05:52 No wiec syn zalapal sie na Arista Honor Society,czyli ze trzeba tam miec minimum 90% srednia z dwoch semestrow i co najmniej 10 godzin prac spolecznych. W zalatwieniu tych prac spolecznych troche mu pomoglem,bo nie wiedzial jak sie do tego zabrac.Z matmy tez mu troche pomoglem i to by bylo na tyle. W jego klasie to ta Arista nie jest wielkim wyroznieniem,bo az 20 dzieciakow sie zalapalo,czyli 2/3 klasy.Za to w innych klasach bylo ich po 5-6,bo srednia na szkole byla okolo 10 uczniow z klasy w Arista,co jest wielkim osiagnieciem,ale ze jest to najlepsza szkola w miescie,to rodzice na to inaczej patrza. Cala uroczystosc nie odbyla sie w ich szkolnym audytorium,bo bylo za male by pomiescic rodzicow,obowiazkowo z kamerami.Troche to wygladalo jak swieto narodowe Chin,bo gdzies 40% tych najlepszych to skosni. Najlepszy kumpel moje syna z klasy ,tez jest skosny i nawet jestem z tego zadowolony,bo chlopak sie dobrze uczy i jest spokojny.Syn sie nawet poprawil dzieki niemu,bo Joseph jest lepszy na trabce(najlepszy w klasie). Na poczatku Maciek zadawal sie tez z Dylanem(Irishem) i to jego matka na to nalegala,bo zapraszala Macka czesto do siebie i odwozila go sama do domu,a ja w tym czasie mialem wolne rece.Ale ten Dylan malo solidny jest i na dodatek lubi gadac na lekcjach przez co syn mial przykrosci,bo za gadanie Dylana,Maciek zostal przesadzony do innej lawki.Matka Dylana jest nauczycielka w tejze szkole,no wiec jego sie nauczycielki nie czepiaja. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Czy to szczescie,czy zasluga? Arista. 18.06.06, 04:23 No wiec gdy dzieci byly przyjmowane do J.H. dyrektor zapewnial,ze sklad klas bedzie taki sam przez cale 3 lata uczeszczania do J.H. Troche sie tym na poczatku zmartwilem,bo wolalbym zeby na podstawie wynikow w 1 roku pogrupowac ich wg zdolnosci.Ale ze klasa syna jest najlepsza w szkole,wiec pomyslalem sobie niech tak juz zostanie. Teraz dowiaduje sie,ze jednak beda ukladac nowe klasy wg wynikow nauczania,tylko jak to zrobic z klasa muzyczna,bo gdy tych slabszych sie wyrzuci,to orkiestra sie rozpadnie. Najladniejsza dziewczyna w Macka klasie ,gra ladnie na gitarze,ale nie uczy sie najlepiej i szkoda by bylo jej sie pozbyc.11 letnia blondyna ma 165 cm wzrostu i reprezentuje szkole w plywaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
hankos0 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 17.06.06, 14:27 Każde dziecko rodzi się z ogromnym potencjałem, który niewłaściwie ukierunkowany zanika. Czy wiesz jak stymulować swoje dziecko do dalszego intensywnego rozwoju. Jeśli zaprzestaniesz to w pewny wieku dziecko zrówna się ze swoją grupą wiekową. Tak bywa w większości. Dziecko wspaniale się rozwija, wyprzedza rówieśników i po pewnym czsie stwierdzasz, że jego koledzy przedstawiają ten sam poziom. Coś zostało zaniedbane. Dlatego polecam piknik psychologiczny, sama też się wybieram.Ja niestety nie mam odpowiednich kwalifikacji, żeby Wam o tym opowiedzieć, ale polecam wszystkim Warszawiankom piknik w Lasku Bielańskim w przyszły weekend. Możecie też wpaść na stronkę www.psychopiknik.pl/ Dodatkowy atutem tego wydarzenia jest fakt, że organizatorzy przewidzieli dużo atrakcji dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 17.06.06, 22:02 hankos0 napisała: > Każde dziecko rodzi się z ogromnym potencjałem, który > niewłaściwie ukierunkowany zanika. Czy wiesz jak stymulować swoje dziecko do > dalszego intensywnego rozwoju. Dobrze jest to robic wlasnym przykladem,ale obecnie rodzice pracuja spora ilosc godzin zawodowo i dziecko pozostaje pod wiekszym wplywem rowiesnikow niz rodzicow. > Jeśli zaprzestaniesz to w pewny wieku dziecko > zrówna się ze swoją grupą wiekową. Tak bywa w większości. Dziecko wspaniale się rozwija, wyprzedza rówieśników i po pewnym czsie stwierdzasz, że jego >koledzy przedstawiają ten sam poziom. Jedyna szansa jest wczesna selekcja w szkolach,tak zeby zdolniejsi byli zgrupowani ze zdolniejszymi,to wtedy konkurencja zadziala. > Coś zostało zaniedbane. W EU sa to promocje dla wszystkich az do 4 klasy,bez wzgledu na wysilek wlozony w nauke,bo w USA wlasnie wyniki z 4 klasy sa przepustka do dobrego J.H. (gimnazjum). Selekcja powinna byc od zerowki,by nie utwierdzac dzieci w przekonaniu,ze brak wysilku tez bedzie nagrodzony promocja. > Dlatego polecam piknik > psychologiczny, sama też się wybieram.Ja niestety nie mam odpowiednich > kwalifikacji, Jesli masz dzieci-to masz kwalifikacje.One Cie dotra w egzaminie z zycia codziennego. > żeby Wam o tym opowiedzieć, ale polecam wszystkim Warszawiankom > piknik w Lasku Bielańskim w przyszły weekend. Możecie też wpaść na stronkę > www.psychopiknik.pl/ Dodatkowy atutem tego wydarzenia jest > fakt, że organizatorzy przewidzieli dużo atrakcji dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Szkoly nie sa dla najzdolniejszych. 18.06.06, 18:15 azoorek napisała: > To samo ze zdolnymi- jezeli maja jakies cele, to je realizuja, jezeli nie, to sie nie ucza (bo odrobia lekcje w autobusie) i zamiast rozwijac sie, staja w > miejscu, bo nie maja motywacji. Prawda jest,ze szkoly nie sa dla najzdolniejszych i dlatego tez Bill Gates nie skonczyl Harvardu bo wolal zaczac wlasny biznes. Szkoly sa dla srednio zdolnych uczniow i cale szczescie ze sa takie programy jak Delta,ktore wylapuja zdolniejsze dzieci,bo nie byloby sensu wysylac dzieci do szkoly.Ja bym sam w domu duzo wiecej nauczyl dzieci niz one sie naucza w szkole.Szkola zapewnia dzieciom kontakt z rowiesnikami,a nauka tych najlepszych odbywa sie poza szkola. Zauwazylem bardzo duze zmiany na plus w edukacji amerykanskiej. Juz nie ma czegos takiego jak przypadkowi uczniowie czy studenci w dobrych szkolach i na dobrych uczelniach. Ta zaostrzona selekcja zaczela sie kilka lat temu i uczniowie podstawowek nie skladaja juz podac bezposrednio do J.H. gdzie chcieliby chodzic,tylko na podstawie wynikow z podstawowek sa rozdzielani do odpowiednich J.H. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum I co po geniuszu,skoro zdolni i pracowici dalej za 18.06.06, 22:37 titta napisała: > To ja tez sie dolacze z historia: chlopak z przecietnej rodziny, rodzice na > pewno w zaden specjalny sposob nie inwestowali w niego. Najlepszy w szkole > (pomimo wyczynowo uprawianego sportu - z sukcesami). Trzy jezyki - bez > dodatkowych lekcji -szkola, plus to co sam sie nauczyl, olimpijczyk (nauki > scisle), stypendysta MEN; magisterka (nauki scisle) w trzy lata, (pracujac > troche jednoczesnie), doktorat w Cambridge... i tu mu sie znudzilo. > Uczy ...dzieci angielskiego, w przedszkolu. I co po geniuszu, skoro zdolni i > pracowici napewno dalej zachodza? Nie ma czegos takiego jak geniusz w wieku 11,12 czy 15 lat. Widzieliscie cos takiego,zeby 15 latek konkurowal z doroslymi? Mozemy zachwycac sie swoimi dziecmi w tym wieku,ale do geniuszu im bardzo daleko.Geniusz w czlowieku ewentualnie daje o sobie znac po skonczeniu studiow. Dla przypomnienia,kto znal Billa Gatesa jak ten mial 20 lat?????? No wiec na razie mamy mniej lub bardziej zdolne dzieci,ktore maja potencjal,a co z nich wyrosnie,to zobaczymy w przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Corka Moniki. 19.06.06, 18:37 Zdolna dziewczyna i wyrosnieta na dodatek.Przyjechala do Stanow w wakacje i rodzice szukali szkoly dla niej.Spotkalem ja w parku z corka i powiedzialem,ktore szkoly sa najlepsze itd. ale dziewczyna byla slaba z angielskiego,mimo ze w Polsce miala dobre stopnie ze wszystkich przedmiotow,nie wykluczajac angielskiego. Niestety do tej szkoly gdzie moj syn nie mogla sie dostac,ze wzgledu na brak ocen z amerykanskiej szkoly i slaba znajomosc angielskiego. Dobre szkoly J.H. nie prowadza programu ESL (English as a Second Language)a w jej wypadku to bylo konieczne. Mimo ze dziewczyna byla zdolna i bardzo dobrze uczyla sie w Polsce,zostala poslana do slabej rejonowej szkoly i to o rok nizej,wlasnie ze wzgledu na slaby angielski.Traf chcial,ze jedna z nauczycielek w tej szkole jest Polka z pochodzenia i pomagala dziewczynie jak mogla.Pozwalala jej nawet pisac po polsku to czego nie umiala wyrazic po angielsku. Making long story short,dziewczyna dosc szybko miala dobre wyniki i przesunieto ja do klasy zgodnie z jej rocznikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Corka Moniki. 20.06.06, 01:20 Monika w dalszym ciagu nie jest zadowolona ze szkoly corki,ale transferow do najlepszych szkol nie ma,a do innej dobrej trzeba miec dobre wyniki glownie z angielskiego,a ona tu jeszcze kuleje.Ostatnio myslala o szkole katolickiej lub prywatnej,ale nie wiem czy sie zdecyduje,bo nie dosc ze sa platne,a ona dopiero rok temu tu przybyla,to nie zawsze reprezentuja wysoki poziom.W katolickich jest po prostu bielej i latwiej o kumpli dla Polki. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum A teraz troche o Hunter College High School. 20.06.06, 01:32 en.wikipedia.org/wiki/Hunter_College_High_School. No wiec syna nawet nie zalapal sie na egzamin do tej szkoly,bo wymaganiem jest by miec minimum 90% w 5 klasie podstawowki,a syn sobie nauke w 5 klasie odpuscil po tym jak mial dobre wyniki w 4 klasie,kwalifikujacej do dobrej J.H. Zreszta w 5 klasie mial beznadziejna nauczycielke i ja sie nie przykladalem do jego edukacji. Chyba z 5 uczniow z klasy Macka w J.H. zalapalo sie na egzamin do H.C.H.S. i zaczalem sie obawiac,ze jak najlepsi odejda,to syn rzeczywiscie moze stac sie najlepszym ,ale w duzo gorszej obsadzie.Na tym to juz mnie zupelnie nie zalezalo.Odetchnalem z ulga jak sie dowiedzialem,ze zadne z tej 5-tki nie zalapalo sie na HCHS. Tam na 180 miejsc jest okolo 2,5 tys zdajacych,czyli 14 na jedno miejsce. Dopiero to daje wyobrazenie jak zdolne tam dzieciaki sa i ile czasu i wysilku rodzice poswiecaja swoim pociechom by wepchnac je do dobrej szkoly. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Stuyvesant High School i cala osemka najlepszych 20.06.06, 23:30 en.wikipedia.org/wiki/Specialized_High_Schools_Admissions_Test To jest ta osemka najlepszych H.S. w NYC poza oczywiscie wspomnianym juz wczesniej Hunter College High School. Do wszystkich tych szkol trzeba zdawac egzaminy i nikt nie moze byc przyjety bez egzaminu jako transfer z innego miasta w USA jak Boston czy zagranicznego jak Warszawa. Na dodatek trzeba byc mieszkancem NYC by byc dopuszczonym do tych egzaminow. Sporo ludzi przyjezdza specjalnie do NYC rok przed rozpoczeciem H.S. przez dziecko,by moglo sie ona zalapac na egzamin do tych szkol. Z tej osemki Specialized H.S. najlepsza jest Stuyvesant H.S. en.wikipedia.org/wiki/Peter_Stuyvesant_High_School "Stuyvesant has a total enrollment of about 3,200 and is open to residents of New York City entering either ninth or tenth grade. Enrollment is based solely on performance on the Specialized High School Admission Test (SHSAT),[22] formerly known as the Specialized Science High School Admission Test because the three schools which used that test were all science oriented. Those original three schools were Stuyvesant, Bronx Science, and Brooklyn Tech. The list of schools using the SHSAT has since grown to include all of New York's specialized high schools except Fiorello H. LaGuardia High School of Music & Art and Performing Arts, for which entry is by audition rather than examination. The test score necessary for admission to Stuyvesant since its relocation to its Battery Park City campus has been the highest thus far of the schools.[23] Admission is currently a matter of score on the examination, as well as an individual's pre-submitted ranking of Stuyvesant among the other specialized schools. Of New York City's 90,000 eighth-graders, about 22,000 sit for the test each year, while about 800 of the highest scoring applicants are admitted to their first choice school. Ninth and rising tenth graders are also eligible to take the test for enrollment, though far fewer students are admitted this way." Z 22.000. zdajacych przyjmowanych jest 800,czyli 1 na 27,5 zdajacego. I znajomego corka tez tam sie uczy,ale facet jest po studiach i doksztalca dziewczyne po nocach. Czyli te bajki o tym jak dzieciak znajomego przyjechal do Stanow i brylowal w szkole sa na tyle prawdziwe,ze brylowanie odbywalo sie w drugo lub trzeciorzednych szkolach. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Przyklady testow dla 13-latkow w NYC 21.06.06, 04:55 www.nycenet.edu/OurSchools/HSDirectory/SpecializedHighSchoolsStudentHandbook.htm Mysle,ze Moja Elegancja i wszyscy ci,ktorzy znaja angielski moga poprobowac swoich sil w testach dla 13-latkow w NYC do tych lepszych szkol publicznych. Dla przypomnienia,limit czasu to 150 minut na calosc testu. Na te testy nie jest potrzebny zaden kalkulator,bo to sa testy na inteligencje. Testy te maja miejsce na poczatku 8 klasy(pazdziernik),czyli dzieciaki maja wtedy po 13 lat. W Polsce testy sa na koniec roku szkolnego,a gimnazjum konczy sie w wieku 15 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Przyklady testow dla 13-latkow w NYC 21.06.06, 23:06 maksimum napisał: > www.nycenet.edu/OurSchools/HSDirectory/SpecializedHighSchoolsStudentHandbook.htm > Pytan jest 95 i trzeba je zrobic w 150 minut,czyli wychodzi okolo 1,5 minuty na jedno pytanie od momentu zaczezia czytania do dania prawidlowej odpowiedzi. Jedne sa latwe,drugie troche trudniejsze.A tu przyklad z testu "A". 4 samochody wziely udzial w wyscigu:niebieski,zielony,czerwony ,zolty. 1-Jennifer ukonczyla wyscig zaraz za Pierre. 2-Czerwony samochod przyjechal przed zielonym. 3-Karol nie jechal niebieskim samochodem 4-Pierre jechal czerwonym samochodem. 5-Stefa jechala zoltym samochodem i przyjechala po Jennifer. Pyt 15) Kto przyjechal ostatni? A-Jenny B-Pierre C-Stefa D-Karol E-Nie mozna odpowiedziec na podst. tych informacji. Pyt 16) Ktore zdanie jest prawdziwe? F-Niebieski przyjechal przed zielonym G-Karol przyjechal 3-ci H-Jennifer jechala zielonym samochodem. J-Stefa ukonczyla jako trzecia. K-Zielony sam. przyjechaldrugi. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Matka przykula corke do lozka za zle swiadectwo! 22.06.06, 15:17 www.cnn.com/ Tylko w Ameryce! Zeby nie bylo watpliwosci tak matka jak i corka,ze o narzeczonym matki nie wspomne sa czarni. I ciekawe co corka robila,jak sie nie uczyla,bo czarne 15-latki potrafia byc pomyslowe. Watch Free Video # 2.Po srodku strony. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Przedsiebiorczosc i odwaga! 23.06.06, 02:31 croyance napisał: > Przepraszam, ze sie wtrace, ale mam trzy spostrzezenia (dwa merytoryczne, >jedno stylistyczne + komentarz osobisty); > a) w srodku zdania powinno uzywac sie formy "mi" - "mnie" tylko na poczatku; Te zmiany w gramatyce nastapily po moim wyjezdzie z Polski i mnie sie nie podobaja. > b) glupek geniusza nie rozpozna Tez prawda. > c) geniusz to nie ktos, kto przyswaja informacje LEPIEJ (roznica ilosciowa) >ale INACZEJ (roznica jakosciowa). Wszyscy mowicie tu o dzieciach zdolnych, wybitnie > zdolnych, super-zdolnych ... ale to jeszcze nie genialnosc. To po prostu > najwyzsza skala juz istniejacych umiejetnosci, nic NAD I tu bym gleboko dyskutowal. Nie ulega watpliwosci,ze Bill Gates jest genialny. Nikt tak zdolny jak on od 20 lat sie nie pojawil na horyzoncie. Harvard byl dla niego na za niskim poziomie i dlatego go opuscil,bo mial ciekawsze rzeczy do zrobienia.Genialny jest,bo nikt wczesniej ani po nim nie zrobil ani nie zarobil tyle co on.Poza tym ,on 52% swoich zarobkow przeznacza na cele chrytatywne,czyli nie sciga sie juz nikim od dluzszego czasu,a i tak nikt nie jest w stanie go dogonic. > d) skonczylam studia, duzo publikowalam, znam jezyki (pracuje w UK), ale nie > jestem w stanie zrobic zadnego testu MENSY. Zawsze mi wychodzi, ze jestem na > skraju kompletnego uposledzenia Ja robilem pare lat temu testy na inteligencje i wychodzilo mnie okolo 140,ale nie to jest najwazniejsze,bo zrodlo sukcesu w zyciu zalezy od przedsiebiorczosci i odwagi czyli umiejetnosci podjecia ryzyka,kiedy jest sie przekonanym o swoich racjach. Ci ktorzy bardzo dobrze radza sobie z testami MENSY albo nie sa pracowici,albo brak im przedsiebiorczosci.Poza tym,we wszystkim mozna sie specjalizowac i w rozwiazywaniu testow tez!! Jak syn narzekal wczoraj,ze chyba slabo poszedl mu test z matematyki,ja wzialem sobie za honor,ze popracuje z nim nad testami,bo juz za 1 rok i 4 miesiace bedzie mial test do Stuyvesant High School. en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School Jak mu pojdzie dobrze,to sie tam dostanie a jak nie,to ewentualnie do Brooklyn Tech. en.wikipedia.org/wiki/Brooklyn_Technical_High_School Jedna i druga szkola prezentuje dobry poziom nauczania z przedmiotow scislych. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Ilu chetnych na Ivy League ? 23.06.06, 06:41 Tu jest ta Ivy League: en.wikipedia.org/wiki/Ivy_League A tu ilu chetnych jest akceptowanych do poszczegolnych uczelni: www.browndailyherald.com/media/storage/paper472/news/2006/04/04/CampusNews/Class.Of.2010.Acceptance.Rate.Lowest.In.University.History-1779032.shtml? norewrite200606230024&sourcedomain=www.browndailyherald.com Brown-13,8% Harvard-9,3% Yale-8,6% a NYU-7,3% nie uwzglednione na tej liscie,bo nie nalezy do Ivy League. Harvard sie obsuwa,a Yale bije rekordy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Kto jest geniuszem: A.Greenspan czy B.Gates ?? 25.06.06, 02:06 Jednego i drugiego dobrze znamy,a tu jest Alan: en.wikipedia.org/wiki/Alan_Greenspan Rzadzil Federal Reserve za 4 prezydentow i zostal nagrodzony nawet przez krolowa brytyjska. Problem w tym,ze Greenspan jest teoretykiem i jego wejscia w biznes sa raczej przypadkowe. Czy wazniejsze jest zarzadzanie cudzym biznesem czy stworzenie swojego? Wg mnie Gates jest czlowiekiem,ktore na wieki przejdzie do historii,a Alan Greenspan,to taki wyzszy urzednik panstwowy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Kto przyswaja informacje lepiej ? 107 SAT na 100% 25.06.06, 18:42 croyance napisał: > c) geniusz to nie ktos, kto przyswaja informacje LEPIEJ (roznica ilosciowa) >ale INACZEJ (roznica jakosciowa). Zrobilas zle zalozenie. Geniusz to jest wlasnie ten,ktory przyswaja wiadomosci lepiej,a jak to robi jest sprawa drugorzedna. Kazdy czlowiek ma inne odciski palcow i kazdy ma inaczej zbudowany mozg,ale mozesz mnie wierzyc,ze te budowe sie dziedziczy,tak jak urode. > Wszyscy mowicie tu o dzieciach zdolnych, wybitnie > zdolnych, super-zdolnych ... ale to jeszcze nie genialnosc. To po prostu > najwyzsza skala juz istniejacych umiejetnosci, nic NAD To wlasnie jest genialnosc. Najlepszy z nazdolniejszych jest geniuszem. > d) skonczylam studia, duzo publikowalam, znam jezyki (pracuje w UK), ale nie > jestem w stanie zrobic zadnego testu MENSY. Zawsze mi wychodzi, ze jestem na > skraju kompletnego uposledzenia Widzisz,Gates robil swoje testy w szkolach wszystkie niemal na 100% i to jest wlasnie roznica miedzy nim a Toba. Przeczytaj o SAT testach: en.wikipedia.org/wiki/SAT "The new SAT contains ten sections and a total length of 3 hours 45 minutes; with the additional writing section, a "perfect" score on the new SAT is 2400 (On the March 12, 2005 SAT, 107 students nationwide scored a perfect 2400" Jesli w calych Stanach z uczniow ubiegajacych sie o indeksy tylko 107 zrobilo perfekt SAT,to mozna zaliczyc ich do geniuszy w swojej grupie wiekowej,czyli 18- latkow.Ilu z nich bedzie geniuszami po skonczeniu studiow,trudno dociec,ale mozna sie domyslac ze wielu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum IS-187 Rulez!! 29.06.06, 22:49 www.greatschools.net/cgi-bin/cs_compare/ny/?level=m&area=c&county=Kings&sortby=COHA_MATH&tab=acad IS-187 to jest szkola do ktorej chodzi moj syn i jest na drugim miejscu najlepszych szkol within Kings county,czyli mowiac po polsku na Brooklynie. Ta na pierwszym miejscu,to jest jakis dziwolag,bo nigdzie indziej na zadnych zestawieniach jej nie znalazlem.Razem jest 140 J.H. w Kings county. A tu opinia jednego z absolwentow: (October 2005) "Hi I'm not a parent, but I graduated from this school last year, and I really miss it, I absolutely loved this school, there are three academies, and each academy feels like its ur home away from home. I was in the arts and Humanities Academy the teachers were so supportive and nice and were really good at teaching, I promise that by the time 8th grade rolls around for your child they are not gonna even notice it, the students there are really smart I know alot of students that got into Stuyvesant, Brooklyn Tech and Bronx Science including me. I got into Bronx science, there are so many programs you can attend such as the Kiwanis club, the drama club which puts on a production a year, the years I attended the school they did ' Guys and Dolls', ' Footloose' and 'Anything goes' this is a great school!" Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Rezultaty SAT testow dla chlopcow i dziewczat. 30.06.06, 23:43 www.infoplease.com/ipa/A0883611.html W ostatniej klasie szkoly sredniej w USA,czyli w wieku 17-18 lat uczniowie maja SAT testy,ktore kwalifikuje ich na studia. Testy mozna zdawac kilka razy w roku i cena za jeden jest 40 doll. I o dziwo nie tylko z matematyki,ale i z angielskiego chlopcy sa lepsi. Dziewczynki szybciej sie rozwijaja gdzies do 15 roku zycia,szczegolnie jezykowo a pozniej chlopcy je przeganiaja. Zgadza sie tez,co powiedziala elegantka,ze skosni lepiej zdaja testy z matematyki niz biali,choc biali sa lepsi z angielskiego. Nie jest nigdzie powiedziane,czy ci skosni sa imigrantami czy urodzeni w USA,ale mysle,ze zdecydowana wiekszosc jest urodzona w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum A co czyni nas szczesliwymi? 03.07.06, 19:14 www.livescience.com/othernews/060315_happiness_pew.html Okazuje sie,ze bogatsi sa bardziej szczesliwi niz biedni i republikanie to szczesliwcy a demokraci-to smutasy. Ktos tu wczesniej deklarowal,ze niemal cale cialo naukowe na prestizowej uczelni to demokraci,no to teraz domyslamy sie jaka tam musi byc atmosferka. Moze niech elegantka opisze atmosferke na Harvardzie,bo my w Nowym Yorku to sie cieszymy byle czym. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Dlaczego zdolniejsi ucza sie wiecej? 08.07.06, 04:59 Spotkalem sie z tym w Ameryce,ze czym zdolniejszy dzieciak ,tym wiecej ma lekcji dodatkowych. Jest to raczej normalne,bo zdolniejszemu wiecej do glowy wchodzi i on nie traci czasu na tych zajeciach dodatkowych. Zauwazylem tez,ze dzieci w czasie wakacji zapominaja material,ktory przerabiali w roku poprzednim i tak tez bylo ze mna. We wszystkich szkolach w tym dystrykcie,gdzie syn uczeszcza do szkoly byla inicjatywa,by przygotowac losowo wybrane dzieci do egzaminow do tych najlepszych H.S. jak Stuyvesant en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School Z 500 uczniow wybranych losowo,a warunkiem bylo tylko by mieli minimum 75% z matematyki i angielskiego oraz niewiele nieobecnosci,otrzymalo aplikacje. Z tych 500 wylosowano 68,ktorych podzielono na dwie klasy po 34 i moj tez sie tam znalazl. Juz drugiego dnia dano im test kontrolny,czyli taki sam jaki obowiazuje do Stuyvesant,by zorientowac sie w ich poziomie. Syn mial z matematyki 56% a z angielskiego 70%.Oczywiscie z takimi wynikami nigdzie by sie nie dostal,ale on dopiero skonczyl 6 klase a ten test jest dawany uczniom dopiero na poczatku 8 klasy,czyli ma jeszcze 1 rok i 4 miesiace by wyciagnac sie na 95%,bo to gwarantuje przyjecie. Najbardziej mnie sie spodobalo,ze on chce chodzic na te zajecia przez caly lipiec! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Monika zalapala sie na band. 16.09.06, 22:13 Myslalem,ze to bedzie formalnosc a okazalo sie,ze chetnych bylo duzo wiecej niz miejsc.Dzieciakow okolo 150 a miejsc w orkiestrze tylko 20.Oczywiscie nie wszyscy sie ubiegali,ale kilka osob ktore juz graja na instrumentach nie przeszlo przez egzamin. Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: Monika zalapala sie na band. 17.09.06, 14:14 Maksiu, jak ja się za tobą stęsknilam!!! Znowu będzie mnie miał kto przyprawiać o zgrzytanie zębów Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Monika zalapala sie na band. 17.09.06, 19:14 mankencja napisała: > Maksiu, jak ja się za tobą stęsknilam!!! Znowu będzie mnie miał kto >przyprawiać o zgrzytanie zębów Mialem nie rozwijac tematu,ale skoro nalegasz...... W 3 klasie wszystkich ucza w szkole grac na recorder,tj taki uproszczony flet. www.musiciansfriend.com/home/navigation?q=recorder W 4 klasie juz mozna sie zalapac na orkiestre,ale ze jest wiecej chetnych a tylko 20 miejsc wiec jest najnormalniejszy egzamin,by nie bylo po znajomosci. Na egzaminie jest 72 pytania i zeby go przejsc nie mozna zrobic wiecej niz 13 bledow.Zakleta 13-stka decyduje o wszystkim. Mieli grane bardzo rozne melodie i ich zadaniem bylo rozpoznac czy melodie sa grane we wlasciwej tonacji i gdzie sa ewentualnie falszywe nuty. Samo odgadniecie tytulu piosenki nic nie dawalo i przypominam,ze to byl egzamin dla 9-latkow. Sporo dzieciakow,ktore bardzo dobrze graly na recorderze i bardzo dobrze spiewaly,jak np kolezanka Moniki ,Wloszka Aleksandria nie przeszly egzaminu. I zebys nie zgrzytala za glosno zebami specjalnie Tobie powiem,ze Monika miala na egzaminie dokladnie 13 bledow. Druga czesc kwalifikacji to wybor instrumentu i jak to w USA bywa sa 3 wybory. Monika jako pierwszy wybrala clarinet,drugi drums a trzeci saxophone. Mam nadzieje,ze zalapie sie na clarinet,bo syn juz 2 lata gral na perkusji i mam tego serdecznie dosyc. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum I Ty mozesz zostac geniuszem. 1+29+70. 23.09.06, 14:54 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3634995.html To jest dokladnie to,o czym od dawna mowie,ale "deniusze" typu gaika,rycerzowa itp. twierdza,ze geniuszem sie czlowiek rodzi i nic na to nie poradzisz. ------- "W ten sposób, parafrazując słowa Thomasa Edisona, który mawiał, że geniusz to w 99 proc. pot, naukowcy ukuli formułę, że geniusz to: 1 proc. inspiracji, 29 proc. dobrych wskazówek i zachęty oraz 70 proc. potu. - Geniusze zazwyczaj pracują pięć razy więcej niż ludzie, którzy chcą być w jakiejś dziedzinie dobrzy - twierdzi Anders Ericsson." ---------- Nikt jak dotychczas nie wskazywal na to,ze geniusze,to sa ludzie niezwykle pracowici,bo co sklania B.Gates'a do pracy niemal na okraglo skoro od lat jest najbogatszym czlowiekiem na swiecie i nic nie wskazuje na to,ze ktos go zdetronizuje. Calkiem inna rozmowa jest z ludzmi,ktorzy w sobie krzty geniuszu nie maja i zada im sie pytanie:Co bys zrobil,gdybys wygral 100 mln w totka? Pierwsze i jedyne,ktore przychodzi do glowy to dluuuuuuuuuugie wakacje a potem nic lub wcale. Czy moja corka bedzie dobra czy tez bardzo dobra w czymkolwiek? Tego jeszcze nie wiem,ale moim obowiazkiem jest naklonic ja jak i syna do duzego wysilku umyslowego i fizycznego,czyli do pracy a do czego to doprowadzi,zobaczymy w przyszlosci. ----------- "Ale nie można przesadzać, bo nadmiar obowiązków, szczególnie w młodym wieku, może nawet doprowadzić do choroby. - Bieganie po podwórku i zabawa z innymi dziećmi przyniosą dużo więcej dobrego - mówi dr Krauze." -------------- Bieganie po podworku nie jest rozwiazaniem zadnych problemow. Jesli mamy juz czas na bieganie,to robmy to z glowa. Ja zabieram dzieciaki na korty tenisowe lub gre w koszykowke. Czy jedno z nich moze zostac kiedys zawodowcem tego nie wiem i nie da sie przewidziec,ale jesli umieja juz cos robic,to niech wtedy same zastanowia sie nad tym czy warto zglebiac tajemnice takiej dyscypliny sportu. W jaki sposob syna nauczyl sie bardzo dobrze grac w tenisa? Zwykla dyscyplina,bo on nie jest zbudowany jak urodzony atleta.Najpierw musialem krzyknac na niego pare razy by trzymal rakiete w dwoch rekach,a teraz sam widzi,ze to przynosi bardzo dobre rezultaty. Wczoraj wzialem rowniez jego kumpli z klasy na tenisa i Maciek im tlumaczyl,zeby grali oburacz,ale nie moznabylo ich do tego przekonac i odbijali pilke jak ostatnie niemoty.Moja 9 letnia corka grala lepiej niz 12 letnie chlopaki. Obowiazkiem rodzicow jest pokazac,zachecic i naklaniac do wytezonej pracy i wtedy po latach moze przyjda rezultaty. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: I Ty mozesz zostac geniuszem. 1+29+70. 23.09.06, 17:06 Jest tylko jeden sposób, by poznać, czy dziecko jest geniuszem. Jeśli jest moim dzieckiem - jest geniuszem. Jesli jest obcym dzieckiem - nie jest geniuszem. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: I Ty mozesz zostac geniuszem. 1+29+70. 23.09.06, 22:55 verdana napisała: > Jest tylko jeden sposób, by poznać, czy dziecko jest geniuszem. Teraz sobie uzmyslowilem,ze zapomnialem Ciebie dodac do geniuszy forumowych,za co bardzo przepraszam. > Jeśli jest moim dzieckiem - jest geniuszem. > Jesli jest obcym dzieckiem - nie jest geniuszem. Ja tez lubie upraszczanie zawilosci zyciowych,ale czy Ty przypadkiem nie przesadzasz? W Stanach sprawa jest o tyle uproszczona,ze slaby dzieciak nie dostanie sie do dobrej szkoly,a w Polsce jeszcze dzialaja znajomosci,kawusie itd. ---------------- Gates excelled in elementary school, particularly in mathematics and the sciences. He attended the Lakeside School, Seattle's most exclusive preparatory school where tuition in 1967 was $5,000 (Harvard tuition that year was $1,760). ------------- Jego szkola srednia kosztowala wiecej niz harvard. en.wikipedia.org/wiki/Bill_Gates > Proste. Not exactly. Odpowiedz Link Zgłoś
ratyzbona Re: I Ty mozesz zostac geniuszem. 1+29+70. 23.09.06, 23:17 Cóż nie wiem jak jest w Stanach ale u nas w Polsce twój post świadczy o tym że nie pojąłeś umiejętności czytania ze zrozumieniem . Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: I Ty mozesz zostac geniuszem. 1+29+70. 25.09.06, 03:28 ratyzbona napisała: > Cóż nie wiem jak jest w Stanach U nas jest bogaciej i madrzej i dlatego sa wizy dla Ciemnogrodzian. > ale u nas w Polsce twój post świadczy o tym że nie pojąłeś umiejętności >czytania ze zrozumieniem . Walesa gledzil o zniesieniu wiz jak tu przyjezdzal,pozniej to robil Kwasniewski cale 2 kadencje czyli 10 lat i jak sie wam raz cos powie,to tak jakby wam bylo potrzeba 15 lat na zrozumienie prostej rzeczy. A teraz Ty probujesz udowodnic mnie,ze to ja czegos nie rozumiem,oczywiscie w polskim znaczeniu tego slowa,bo u was czyta sie ze zrozumieniem sie calkiem inaczej niz w USA. Ale jak mnie udowodnisz swoja racje,to "I Ty mozesz zostac geniuszem". Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: I Ty mozesz zostac geniuszem. 1+29+70. 25.09.06, 10:15 Maksi, po pierwsze "udowodnić mi" - wciąż masz kłopoty z używaniem zaimków. Porzuc wreszcie ten podwarszawski nawyk. Tobie nic nie można udowodnić, bo masz wyjątkowo zakuty łeb. Zresztą nikt się chyba nawet nie stara, tylko czasami komuś nerwy puszczą i ci odpowie. Jeśli jesteśmy takie ciemniaki, to po cholerę piszesz na tym forum? Najczęściej odpowiadasz przecież sam sobie i w nieskonczonosc podbijasz wlasny watek. Dlaczego nie piszesz na amerykańskich forach? Masz za male na Ameryke IQ, czy znajomosc jezyka ciagle jeszcze cie zdradza? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: I Ty mozesz zostac geniuszem. 1+29+70. 26.09.06, 04:47 hankam napisała: > Maksi, po pierwsze "udowodnić mi" - wciąż masz kłopoty z używaniem zaimków. > Porzuc wreszcie ten podwarszawski nawyk. ---------- Pamietam nawet lekcje z uzywania zaimkow. On sie ciebie klanial. Nie ciebie ,tylko tobie. Mi? Nie mi tylko mnie. No mowilem,ze ciebie. --------------- > Tobie nic nie można udowodnić, bo masz wyjątkowo zakuty łeb. Zresztą nikt się > chyba nawet nie stara, tylko czasami komuś nerwy puszczą i ci odpowie. No bo kogo tu stac na taki styl i poziom? > Jeśli jesteśmy takie ciemniaki, to po cholerę piszesz na tym forum? Spelniam tu miedzy wami role Konopielki ,w ramach offsetu za F-16. > Najczęściej > odpowiadasz przecież sam sobie i w nieskonczonosc podbijasz wlasny watek. > Dlaczego nie piszesz na amerykańskich forach? Masz za male na Ameryke IQ, czy > znajomosc jezyka ciagle jeszcze cie zdradza? Ja sie sam zdradzam w pierwszym zdaniu,bo nie mowie o sobie Mike lecz Maciej i dodaje,ze to bardzo ladne polskie imie. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: I Ty mozesz zostac geniuszem. 1+29+70. 26.09.06, 09:52 Moze i pamiętasz lekcję z zaimków, ale nie tę, co trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_784 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 25.09.06, 12:49 mój synek w wieku 2 lat znal cały alfabet, w wieku 2 lat ukaldał puzle. Po jakimś czasie zainteresowanie literkami zgasło. I zapomniał o alfabecie. Po roku zaczął inetresowac się od nowa. Jest zdolny, ale nie powiedzialabym , że jest geniuszem. Geniusz, to chyba osoba która jest super uzdolniona w jednej konkretnej dziedzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 04.10.06, 15:59 ania_784 napisała: > mój synek w wieku 2 lat znal cały alfabet, w wieku 2 lat ukaldał puzle. Po > jakimś czasie zainteresowanie literkami zgasło. I zapomniał o alfabecie. Rola rodzicow jest podsycanie zainteresowan dziecka na ile to mozliwe. > Po > roku zaczął inetresowac się od nowa. Jest zdolny, ale nie powiedzialabym , że > jest geniuszem. Geniusz, to chyba osoba która jest super uzdolniona w jednej > konkretnej dziedzinie. Tak sie kiedys uwazalo,ze geniuszem byl np A.Einstein,czlowiek uzdolniony bardzo jednokierunkowo,ktory praktycznie nie umial zyc i po zalamce psychicznej ozenil sie z bliska kuzynka. Obecnie za geniusza uwaza sie ludzi o wszechstronnych zdolnosciach,ktorzy potrafia odniesc sukces materialny,jak np Bill Gates. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Czy ratyzbona zdalaby do Stuyvesant H.S. ? 04.10.06, 16:07 verdana napisała: > Jest tylko jeden sposób, by poznać, czy dziecko jest geniuszem. > Jeśli jest moim dzieckiem - jest geniuszem. Ja nie twierdze,ze moj syn zda do Stuyvesant H.S. choc uwazam,ze ma spore szanse a teraz powiedz mnie verdana czy Ty uwazasz,ze ratyzbona mialaby szanse w takim egzaminie? > Jesli jest obcym dzieckiem - nie jest geniuszem. > Proste. Ja jestem zdecydowanie za tym by wszystkim dawac takie same szanse jak i takie same egzaminy bez zadnych taryf ulgowych,ale moj amerykanski pomysl na pewno nie trafi do polskich umyslow zniewolonych podpieraniem sie kwitami. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=37673622&a=43927054 Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pisarka 04.10.06, 16:47 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=49770948&a=49771717 Ja sie nie dziwie,ze sam mi mi mi Michnik wreczal jej nagrode. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 04.10.06, 22:01 Chyba najlepsza wypowiedz niezwykle popularnej w Polsce D.Maslowskiej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=49770948&a=49771167 Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 04.10.06, 22:58 Maxi, a ty jakas szkole w ogole skonczyles? Wejherowo pisze sie przez "samo ha". Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 04.10.06, 23:56 hankam napisała: > Maxi, a ty jakas szkole w ogole skonczyles? Wejherowo pisze sie przez "samo >ha". To jest nazwa czegos tam i moglaby byc pisana na rozne sposoby. A tak na serio,to juz sie balem,ze nie dostane zadnej odpowiedzi! PS.Moje nazwisko po angielsku pisze sie inaczej niz po polsku,ale to juz inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 00:02 Ja wiem, ze lubisz byc w centrum uwagi, chocby swojej wlasnej. Ale czasem po prostu nie moge sie powstrzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 00:12 hankam napisała: > Ja wiem, ze lubisz byc w centrum uwagi, chocby swojej wlasnej. Ale czasem po > prostu nie moge sie powstrzymac. Nie mam Ci tego za zle,a Wejherowo jest nazwa,ktora powstala pewno od jakiegos nazwiska,a wiesz jak jest z nazwiskami. Znasz jakiegos faceta ,ktory nazywa sie Wejher? Albo babke ktora nazywa sie Wejherowa? en.wikipedia.org/wiki/Wejherowo Bo ja nie! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 00:21 maksimum napisał: > hankam napisała: > > > Ja wiem, ze lubisz byc w centrum uwagi, chocby swojej wlasnej. Ale czasem > po prostu nie moge sie powstrzymac. > > Nie mam Ci tego za zle,a Wejherowo jest nazwa,ktora powstala pewno od jakiegos nazwiska,a wiesz jak jest z nazwiskami. > Znasz jakiegos faceta ,ktory nazywa sie Wejher? > Albo babke ktora nazywa sie Wejherowa? > en.wikipedia.org/wiki/Wejherowo > Bo ja nie! -------------------- A tu masz innych Wejchrow: połowy XVII wieku sprawowali kolejno: Andrzej Grudziński (1586 - 1588), Hieronim Gostomski( 1589 -1593), następnie jego syn Jan (1593 - 1623), Melchior Wejcher (1623 - 1642), jego bratanek Ludwik (1643 - 1649), a po nim Franciszek Wejcher. Niewątpliwie utworzenie w Wałczu urzędu grodzkiego wywarło korzystny wpływ na życie gospodarcze tego regionu. Usytuowany pośrodku powiatu Wałcz stał ---------------- www.powiatwalecki.com.pl/index3.php?go=1 Odpowiedz Link Zgłoś
alfama_1 Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 04.10.06, 23:10 maksimum napisał: > mi mi mi Michnik Czy ja dobrze rozumiem, że mamy sie tu śmiać z tego, że Michnik się jąka? Czy selekcja, o której tak często piszesz powinna również dotyczyć jąkających się ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 00:04 alfama_1 napisała: > maksimum napisał: > > > mi mi mi Michnik > > Czy ja dobrze rozumiem, że mamy sie tu śmiać z tego, że Michnik się jąka? Jesli chcesz to mozesz,ale niektore instytuty chwala sie,ze az 80% jakajacych sie mozna wyleczyc. www.casafuturatech.com/ > Czy selekcja, o której tak często piszesz powinna również dotyczyć jąkających > się ludzi? Nigdy nie zaszkodzi praca nad soba. Do smiechu to mnie calkiem niedawno bylo jak tak znana i bogata osoba jak Adam Michnik zachorowal w tak cywilizowanym kraju jak Polska na gruzlice. Najzwyklejsze zaniedbanie,a to u ludzi na stanowisku nie powinno miec miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 00:07 A lekcji z zaimkow nadal nie przerobiles. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 00:15 hankam napisała: > A lekcji z zaimkow nadal nie przerobiles. Powinno byc zachorowala ,a nie zachorowal. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 00:17 > Powinno byc zachorowala ,a nie zachorowal. Nie, nie maksi, ja nie o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 03:24 hankam napisała: > > > Powinno byc zachorowala ,a nie zachorowal. > > Nie, nie maksi, ja nie o tym. To szukam dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
alfama_1 Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 00:32 maksimum napisał: > Jesli chcesz to mozesz, Widzę, że prościej trzeba: czy TY śmiejesz się tu z jąkania się Michnika? ale niektore instytuty chwala sie,ze az 80% jakajacych > sie mozna wyleczyc. > www.casafuturatech.com/ Reklama poza tematem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 03:32 alfama_1 napisała: > maksimum napisał: > > > Jesli chcesz to mozesz, > > Widzę, że prościej trzeba: czy TY śmiejesz się tu z jąkania się Michnika? Musze jeszcze prosciej niz juz napisalem. Facet nie dba o siebie. Jest mnostwo metod zaradzenia jego jakania sie,ale trzeba sie do tego przylozyc. www.fluencyenhancer.com/ > ale niektore instytuty chwala sie,ze az 80% jakajacych > > sie mozna wyleczyc. > > www.casafuturatech.com/ > > Reklama poza tematem. To co sie mowi,trzeba poprzec przykladem,inaczej jest to czcze gadanie. Smialem sie dosc glosno jak Michnik zachorowal na gruzlice.Bogaty i wplywowy facet w cywilizowanym kraju srodkowoeuropejskim doprowadza sam siebie do gruzlicy. Przeciez to nie glod powojenny wpedzil go w gruzlice,tylko jego niehigieniczny tryb zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
alfama_1 Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 09:10 maksimum napisał: > Jest mnostwo metod zaradzenia jego jakania sie,ale trzeba sie do tego przylozyc A ja lubię jego jąkanie. > Smialem sie dosc glosno jak Michnik zachorowal na gruzlice. Naprawdę to było dla Ciebie zabawne? > Przeciez to nie glod powojenny wpedzil go w gruzlice,tylko jego niehigieniczny > tryb zycia. Tak tak, na pewno nie mył rąk Daj ludziom żyć po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 19:51 alfama_1 napisała: > maksimum napisał: > > > Jest mnostwo metod zaradzenia jego jakania sie,ale trzeba sie do tego > przylozyc > > A ja lubię jego jąkanie. Prawdopodobnie i on uwaza,ze jest mu z tym dobrze. Taki sie urodzil i taki chce byc. Zdradza to jednak niechec do zmian,a zmiany bardzo czesto bywaja na lepsze jesli wlozy sie w nie duzo serca i pracy. Jego akceptacja spoleczna jest wysoka wlasnie w takiej formie jak on sam siebie przedstawia,ciekawe jakby go ludzie postrzegali,gdyby sie przestal jakac i stracil ze 20 kg.? Pewno sporo ludzi by orzeklo,ze nowobogacki cwaniak sie nam narodzil. > > Smialem sie dosc glosno jak Michnik zachorowal na gruzlice. > > Naprawdę to było dla Ciebie zabawne? To jest taki sam brak dbania o siebie jak i jego nadwaga czy jakanie sie. > > Przeciez to nie glod powojenny wpedzil go w gruzlice,tylko jego > niehigieniczny tryb zycia. > > Tak tak, na pewno nie mył rąk Miedzy innymi. > Daj ludziom żyć po swojemu. To jest wlasnie ta akceptacja spoleczna,ktora niewatpliwie uleglaby korozji,gdyby Michnik bardziej dbal o siebie. Swiadomosc ksztaltuje byt i nie mozesz czlowieka zmusic by byl bardziej swiadom tego co robi,bo moga mu sie bezpieczniki przepalic. W zamian za to ma wspolczucie i tania popularnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 05.10.06, 20:46 Najbardziej nie dbal o siebie w wiezieniach i w internacie. Gdyby bardziej dbal o siebie, na pewno by sie tam nigdy nie znalazl. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 06.10.06, 00:15 hankam napisała: > Najbardziej nie dbal o siebie w wiezieniach i w internacie. Myslisz,ze nie palil w wiezieniu? > Gdyby bardziej dbal o siebie, na pewno by sie tam nigdy nie znalazl. Widze,ze sama potrafisz dochodzic do wlasciwych wnioskow. Tylko,ze on tak bardzo pragnal wladzy,ze oplacilo mu sie te kilka lat w wiezieniu za ta wyprawke jaka mu komuna sprawila. Odpowiedz Link Zgłoś
mordaruda Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 20.10.06, 12:08 Ale z ciebie dupek. Michnik nie urodził się z jąkaniem, nabawił sie go po ciężkim przesłuchaniu przez UB, to powszechnie znany fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jakosc popularnosci w Polsce.-D.Maslowska,pis 20.10.06, 16:28 mordaruda napisała: > Ale z ciebie dupek. Michnik nie urodził się z jąkaniem, nabawił sie go po ciężk > im przesłuchaniu przez UB Pewnie w wikipedii tego nie napisali Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala my też możemy mieć gruźlicę 26.12.06, 19:27 > Smialem sie dosc glosno jak Michnik zachorowal na gruzlice.Bogaty i wplywowy > facet w cywilizowanym kraju srodkowoeuropejskim doprowadza sam siebie do > gruzlicy. Nie wiem jak było konkretnie z Michnikiem ale generalnie każdy może mieć gruźlicę - także gwiazda filoma w Holywood. Każdy. Zarazić można się np. w kinie (bakterie gruźlicy sa wrażliwe na światło). Wystarczy się zarazić szczepem antybiotykoodpornym i można nawet zemrzeć. Niestety ta sprawa została skrewiona przez naszą cywiliację. Szczepionka przeciw grużlicy jest skuteczna chyba w 10 procentach, nie szuka się nowych antybiotyków a światu grozi epidemia gruźlicy tyle wiem z National Geographic. W Polsce bardzo wzrasta zachorowalność na tą chorobę, a objawy mogą być niespecyficzne. Odpowiedz Link Zgłoś
kubinka Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 07.10.06, 01:31 maksimum napisał: >> Obecnie za geniusza uwaza sie ludzi o wszechstronnych zdolnosciach,ktorzy > potrafia odniesc sukces materialny,jak np Bill Gates. Czyli jesli geniusz nie odnosi sukcesu finansowego bo ma w nosie pieniadze-to nie geniusz???!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? WART 07.10.06, 03:46 kubinka napisała: > maksimum napisał: > > >> Obecnie za geniusza uwaza sie ludzi o wszechstronnych zdolnosciach,k > torzy potrafia odniesc sukces materialny,jak np Bill Gates. > > Czyli jesli geniusz nie odnosi sukcesu finansowego bo ma w nosie pieniadze-to > nie geniusz???!!!! Sama widzisz,ze najlepiej przed wszelkiego rodzaju konkursami czy ocenami ustalic kryterium ktorym sie bedziemy poslugiwali. Kryteria moga byc bardzo rozne,bodla tego na pustyni najcenniejsza jest woda,a dla rozbitka na ocenie jakas deska do plywania. Wszystkie te towary,jak woda czy deska mozemy kupic w sklepie i jak wiesz maja rozna cene,czyli wystepuje tutaj pieniadz jako miernik wartosci. Mozesz oczywiscie ustanowic jakis nowy miernik wartosci jak np. "Oscary" dla filmowcow czy Noble dla naukowcow ,ale jak sie blizej przyjrzysz to Nobel jest wart dokladnie 1 mln dolarow. Czyli jak zdobywca Nobla dostaje 1 mln dolarow a B.Gates ma 70 mld dolarow to czyj pomyslunek jest bardziej wartosciowy dla ludzkosci? Odpowiedz Link Zgłoś
kathiekp Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? WART 07.10.06, 14:52 hehe czyli na przyklad lekarstwo na raka bedzie mniej warte bo ten naukowiec dostal tylko 1 mil za to a system komputerowy ktory ciagle sprawia problemy bedzie wiecej warte bo Gates ma 70 mil. Hmmm let see z ta logika moglibysmy pojsc dalej jak np drugs dealer ktory zarabia rocznie powiedzmy 50 mil jest geniuszem a lekarz ktory wymyslil jakas nowa wspaniala metode operacji powiedzmy mozgu jest idiota bo zarabia tylko 1 mil na rok. Idzmy dalej: pimp z 50 prostytutkami ktore pracuja dla niego, plus moze jakas dziecieca pornografia itd ktory zarabia kto wie ile jest lepszy i do tego madrzejszy niz czlowiek ktory np poswieca swoja wiedze i swoje umiejetnosci uczac dzieci. Pieniadze jako miernik wartosci umyslu czlowieka hmmm jesli sie nie myle Einstein nie byl bogatym czlowiekiem a byl geniuszem, a moze nie byl tak tak nie byl masz racje!!!! wiesz ja tez podziwiam Gates, ale wiecej za to ze wie jak robic pieniadze niz za to ze niby jest geniuszem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? WART 07.10.06, 15:50 kathiekp napisała: > hehe czyli na przyklad lekarstwo na raka bedzie mniej warte bo ten naukowiec > dostal tylko 1 mil za to a system komputerowy ktory ciagle sprawia problemy > bedzie wiecej warte bo Gates ma 70 mil. Bo gdyby ten lekarz od lekarstwa na raka byl tak madry jak Gates,to by sam stworzyl wlasne labolatorium a nastepnie uruchomil linie produkcyjna tego leku i byl bogatszy od Gates'a. Bo jesli ten "genialny" naukowiec nie ma glowy jak sie dorobic na wlasnych wynalazkach,to widocznie nie jest taki genialny za jakiego go ludzie biora. > Hmmm let see z ta logika moglibysmy > pojsc dalej jak np drugs dealer ktory zarabia rocznie powiedzmy 50 mil jest > geniuszem a lekarz ktory wymyslil jakas nowa wspaniala metode operacji > powiedzmy mozgu jest idiota bo zarabia tylko 1 mil na rok. Idzmy dalej: pimp >z 50 prostytutkami ktore pracuja dla niego, plus moze jakas dziecieca pornografia > itd ktory zarabia kto wie ile jest lepszy i do tego madrzejszy niz czlowiek > ktory np poswieca swoja wiedze i swoje umiejetnosci uczac dzieci. Tutaj to rozumujesz jak high school dropout. Mowimy caly czas o normalnych ludziach i legalnej dzialalnosci,zebys zaraz nie zaczal chwalic zlodzieja,ktory ukradl najwiecej. > Pieniadze jako miernik wartosci umyslu czlowieka hmmm jesli sie nie myle > Einstein nie byl bogatym czlowiekiem a byl geniuszem, a moze nie byl tak tak > nie byl masz racje!!!! > wiesz ja tez podziwiam Gates, ale wiecej za to ze wie jak robic pieniadze niz > za to ze niby jest geniuszem. A od kiedy facet,ktory pracuje dla innego faceta jest geniuszem? Czy pracownik jest geniuszem czy pracodawca? Odpowiedz Link Zgłoś
kathiekp Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? WART 07.10.06, 18:51 > Bo gdyby ten lekarz od lekarstwa na raka byl tak madry jak Gates,to by sam > stworzyl wlasne labolatorium a nastepnie uruchomil linie produkcyjna tego leku > i byl bogatszy od Gates'a. > Bo jesli ten "genialny" naukowiec nie ma glowy jak sie dorobic na wlasnych > wynalazkach,to widocznie nie jest taki genialny za jakiego go ludzie biora. No tak wedlug twojej logiki ze tylko pieniadze sa wartoscia genialnosci. > Tutaj to rozumujesz jak high school dropout. > Mowimy caly czas o normalnych ludziach i legalnej dzialalnosci,zebys zaraz nie > zaczal chwalic zlodzieja,ktory ukradl najwiecej. Ohh to nie ja jestem high school dropout hehe. Bo Gates to tez taki genialny zlodziej ktory ukradl najwiecej, niestety jak bys wiecej czytal to moze by to do ciebie dotarlo: Actually, the real Genius of Microsoft seems to be how they handled it. Let someone else do things (and take the risks), then when they start becoming successful, they rip them off. Then Microsoft uses their size, money and unfair advantages (by making the Operating System) to steal the other company's market Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ ? 09.10.06, 06:21 kathiekp napisała: > Ohh to nie ja jestem high school dropout hehe. Bo Gates to tez taki genialny > zlodziej ktory ukradl najwiecej, niestety jak bys wiecej czytal to moze by to > do ciebie dotarlo: > Actually, the real Genius of Microsoft seems to be how they handled it. Let > someone else do things (and take the risks), then when they start becoming > successful, they rip them off. Then Microsoft uses their size, money and unfair > advantages (by making the Operating System) to steal the other company's > market Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ 09.10.06, 23:10 > According to a press inquiry, Bill Gates scored 1590 on his SATs, which at the time corresponded to an IQ of 170 -a figure frequently reported in the popular > media[15] (co-founder Paul Allen scored a perfect 1600),[16] and was able to > enroll at Harvard University in the fall of 1973 to pursue pre-law, but he > spent most of his time in the computer center on campus [1]. It was there he > met his future business partner, Steve Ballmer. > ----------------- > > This is another > > big secret to success Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ 09.10.06, 23:55 Ja tylko apeluję, żeby w tym wątku nie mieszać dwóch rzeczy: geniuszu i sukcesu. To dwie odrębne sprawy. Co prawda sukces często jest owocem geniuszu, ale nie zawsze. To czasem jest tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności i trafnych (genialnych? ryzykownych? przypadkowych?) posunięć czy inwestycji. A co do geniuszu - można być genialnym, a sukcesu nie odnieść. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ 10.10.06, 03:54 kropkacom napisała: > Ja tylko apeluję, żeby w tym wątku nie mieszać dwóch rzeczy: geniuszu i >sukcesu. Dla mnie to jest jednoznaczne,ze geniusz musi byc czlowiekiem sukcesu. > To dwie odrębne sprawy. Co prawda sukces często jest owocem geniuszu, ale nie > zawsze. To czasem jest tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności i trafnych > (genialnych? ryzykownych? przypadkowych?) posunięć czy inwestycji. Uwazasz,ze geniusz osiaga wyniki zmudna praca,a ktos inny moze stac sie czlowiekiem sukcesu sprzedajac i rozpowszechniajac wynalazek geniusza? Kazdy czlowiek wie,ze owoc pracy swojego mozgu moze opatentowac,a nastepnie zbierac tantiemy ze swojego patentu. Zeby osiagnac sukces trzeba sie uciec do genialnych i ryzykownych posuniec i inwestycji.Nie ma innej drogi. > A co do geniuszu - można być genialnym, a sukcesu nie odnieść. Nie w okresie globalizacji,kiedy kazdy walczy o genialne umysly i nie ma granic ani problemow z wizami dla geniuszy. Geniusz nie polega na tym,ze ma sie jeden genialny pomysl,a pozniej przez cale zycie nic.Ma sie te genialne pomysly cale zycie,z tym ze w mlodosci one sa genialne na kolice czy osiedle,a z biegiem czasu staja sie genialne na skale panstwa czy swiata.Najczesciej oczywiscie konczy sie na genialnosci regionalnej,co tez jest bardzo wazne. Ludzie ze 170 IQ nie rodza sie w kazdym miescie pod kazda szerokoscia geograficzna i bogata rodzinka jest zasadniczym plusem w osiagnieciu sukcesu. Jak na razie ciesze sie z tego,ze 12-letni syn ogrywa mnie w tenisa. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ 10.10.06, 08:39 Maksimum napisał: > Dla mnie to jest jednoznaczne,ze geniusz musi byc czlowiekiem sukcesu. Nie musi. W świecie jest wiele ukrytych geniuszy. A zarazem nie wszyscy geniusze są doceniani za życia. Czasami uznanie i poklask przychodzi dopiero po śmierci.. Z drugiej strony nie każdy człowiek który odniósł sukces musi być od razu geniuszem. Sukces to zdobycie sławy, majątku, wysokiej pozycji a do tego nie trzeba geniuszu czasem wystarczy np odziedziczyć majątek po rodzicach. Popatrz na taką Paris Hilton. Ma sławę, majątek i pozycje. Czy jest genialna? Czy każdy człowiek z miliardami na koncie reprezentuje najwyższy stopień uzdolnienia, umiejętności. Sukces i geniusz to nie są słowa synonimy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ 10.10.06, 22:40 kropkacom napisała: > Maksimum napisał: > > Dla mnie to jest jednoznaczne,ze geniusz musi byc czlowiekiem sukcesu. > > Nie musi. W świecie jest wiele ukrytych geniuszy. A zarazem nie wszyscy geniusze > są doceniani za życia. Czasami uznanie i poklask przychodzi dopiero po >śmierci.. Tez prawda,ze niektorzy bardzo zdolni ludzie sa slabego zdrowia i nie moga isc na calosc. Ale od tego jest ta selekcja naturalna.W nastepnym pokoleniu dzieciak dobierze sobie partnera bardzo dobrego fizycznie i z tej mieszanki moze cos wyniknie. > Z drugiej strony nie każdy człowiek który odniósł sukces musi być od razu > geniuszem. Sukces to zdobycie sławy, majątku, wysokiej pozycji a do tego nie > trzeba geniuszu czasem wystarczy np odziedziczyć majątek po rodzicach. Popatrz > na taką Paris Hilton. Dla mnie ona to jest dno.Poza tym ona nie ma zadnych sukcesow poza tym ,ze dziedziczy jakies tam pieniadze po rodzicach. > Ma sławę, majątek i pozycje. Przepraszam,ale slawe ma wsrod niezbyt rozwinietych umyslowo,majatek bedzie miala jak rodzice umra,a pozycji nie ma zadnej. Gdyby miala jakikolwiek talent to moze do filmu by sie nadawala,ale dosc dobrze to ona tylko w pornolu wypadla. > Czy jest genialna? Czy każdy > człowiek z miliardami na koncie reprezentuje najwyższy stopień uzdolnienia, > umiejętności. One pieniazdze rodzicow w bardzo glupi sposob przepusci i pozostanie po niej pustka. > Sukces i geniusz to nie są słowa synonimy. Niestety dla Ciebie sa,bo Paris nie ma zadnych sukcesow. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ 10.10.06, 23:10 Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem a odwracanie kota ogonem jest Twoja specjalnością. Talent samorodny czy już geniusz? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ 11.10.06, 04:00 kropkacom napisała: > Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem OK,no wiec podaj kilka sukcesow Paris Hilton! Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ 11.10.06, 09:14 Podałam ten przykład żebyś zrozumiał że nie każdy kto ma mase pieniądzy na koncie, popularność jest geniuszem. Bo pieniądze nie są wyznacznikiem geniuszu w ogóle. A Paris Hilton jest symbolem głupoty! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ 11.10.06, 15:57 kropkacom napisała: > Podałam ten przykład żebyś zrozumiał że nie każdy kto ma mase pieniądzy na > koncie, popularność jest geniuszem. Po pierwsze pieniadze,ktora ona ma nie sa jej,ani zarobione przez nia ,ale dane jej przez rodzine.Ona ten caly szmal uzywa do promowania siebie,co i tak jej zupelnie nie wychodzi,bo baba jest dennie glupia. www.askmen.com/women/models_150/171_paris_hilton.html > Bo pieniądze nie są wyznacznikiem geniuszu w ogóle. Jej pradziadek wiedzial jak zrobic pieniadze,a teraz przygladamy sie degeneracji ludzi bez ambicji. > A Paris Hilton jest symbolem głupoty! Tu zes Ameryki nie odkryla. Dasz glupim ludziom troche szmalu,to sie zacpaja na smierc. Napisz cos ciekawego n/t Anna Nicole Smith,please! www.askmen.com/gossip/anna-nicole-smith/smith-death-investigation.html Tej q... udala sie podlaczyc do pieniedzy,no i pochowala glupiego jak ona syna. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ 11.10.06, 17:09 maksimum napisał: > Dasz glupim ludziom troche szmalu,to sie zacpaja na smierc. > Napisz cos ciekawego n/t Anna Nicole Smith,please! > www.askmen.com/gossip/anna-nicole-smith/smith-death-investigation.html > Tej q... udala sie podlaczyc do pieniedzy,no i pochowala glupiego jak ona syna. Sorry, ale ten poziom dyskusji mnie nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ 16.10.06, 06:01 > > www.askmen.com/gossip/anna-nicole-smith/smith-death-investigation.html > > Tej q... udalo sie podlaczyc do pieniedzy,no i pochowala glupiego jak ona > syna. > > Sorry, ale ten poziom dyskusji mnie nie interesuje. To rzeczywiscie nie jest wesole,ale adekwatnie oddaje,ze to poziom umyslowosci czlowieka decyduje o jego zyciu i przyszlosci. Ani Anna Nicole Smith ani Paris Hilton nie maja sie czym popisac,bo pieniadze ktore posiadaja nigdy nie byly przez nie zarobione. Calkiem podobne historie spotykaja ludzi,ktorzy wygrywaja fortuny w totka. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 170 IQ 26.12.06, 17:19 Ona ten caly szmal uzywa do promowania siebie,co i tak jej > zupelnie nie wychodzi,bo baba jest dennie glupia. No i jest to jakiś sposób na życie jak widać - jest ikoną naszej kultury, uosobieniem głupiej blondyki . Myslę że każdy z nas chciałby zarabiać tyle co ona tyle że... nie w ten sposób. Dostaje prezenty od firm i natychmiast promuje te produkty, płacą jej krocie za pokazanie się w klubie, za sesje zdjęciowe, za udział w pokazach, chyba też nieźle zarobiła na najnowszej płycie. Jej teledyski puszczane sa w MTV a w jedym rzeczywiście trzeba przyznać wygląda fantastycznie . Odpowiedz Link Zgłoś
madzialena2 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 05.10.06, 10:34 Moj synek w wieku 2 lat znał wszystkie kolory nawet typu - rózowy,fioletowy,bordowy...zna wszystkie marki samochodów,bardzo szybko sie uczy i ma wspaniałaą pamięc.Teraz ma 3 latka i umie pokazac wszystkie państwa europejskie i zna ich stolice, potrafi jeszcze wiele innych rzeczy(zna litery,cyfry,flagi.....)poprostu wystarczy że raz mu sie powie i juz to pamieta ale nie uwazam że jest geniuszem poprostu ma taka pamięć i wszystko szybko zapamiętuje!!!ale np. jako trzylatek nie potrafi sam ładnie jeśc !!! Więc każdy umie co innego !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 05.10.06, 15:04 Dzieci w wieku trzech lat bardzo szybko się uczą. Taki wiek. Dlatego myśle że wtym wieku nie można jeszcze stwierdzić czy dane dziecko bądzie ganiuszem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 05.10.06, 19:55 kropkacom napisała: > Dzieci w wieku trzech lat bardzo szybko się uczą. Taki wiek. Dlatego myśle że > wtym wieku nie można jeszcze stwierdzić czy dane dziecko bądzie ganiuszem. Tez prawda. Moje dzieci maja 9 1/2 oraz 12 lat i dobrze sie zapowiadaja a jakie beda,to zobaczymy po studiach. Przeciez nikt nie znal Billa Gatesa jak studiowal na Harvardzie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 05.10.06, 19:53 madzialena2 napisała: > Moj synek w wieku 2 lat znał wszystkie kolory nawet typu - > rózowy,fioletowy,bordowy...zna wszystkie marki samochodów,bardzo szybko sie > uczy i ma wspaniałaą pamięc.Teraz ma 3 latka i umie pokazac wszystkie państwa > europejskie i zna ich stolice, potrafi jeszcze wiele innych rzeczy(zna > litery,cyfry,flagi.....)poprostu wystarczy że raz mu sie powie i juz to pamieta > ale nie uwazam że jest geniuszem poprostu ma taka pamięć i wszystko szybko > zapamiętuje!!!ale np. jako trzylatek nie potrafi sam ładnie jeśc !!! Więc >każdy umie co innego !!! Za duzo od niego wymagasz.Rzadko ktory dzieciak w wieku 3 lat umie ladnie jesc,szczegolnie chlopiec. Odpowiedz Link Zgłoś
alfama_1 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 05.10.06, 20:02 maksimum napisał: > Za duzo od niego wymagasz.Rzadko ktory dzieciak w wieku 3 lat umie ladnie > jesc,szczegolnie chlopiec. A to ciekawe. Chłopcy później uczą się ładnego jedzenia? Mój syn w tym wieku jadł nożem i widelcem, używał serwetki, jadł z zamkniętymi ustami. Zaczynam myśleć, że jest geniuszem. Jeśli ktoś nie potrafi ładnie jeść w wieku 3 lat, powinien być poddany ostrej selekcji ) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 06.10.06, 00:20 alfama_1 napisała: > maksimum napisał: > > > Za duzo od niego wymagasz.Rzadko ktory dzieciak w wieku 3 lat umie ladnie > > > jesc,szczegolnie chlopiec. > > A to ciekawe. Chłopcy później uczą się ładnego jedzenia? I czesciej dlubia w nosie. Jakbys ogladala tenis meski,to bys zauwazyla jak Federerowi reka rwie sie do nosa. > Mój syn w tym wieku jadł nożem i widelcem, używał serwetki, jadł z >zamkniętymi ustami. Zaczynam myśleć, że jest geniuszem. Niewatpliwie w stylu jedzenia mial zadatki na takiego. > Jeśli ktoś nie potrafi ładnie jeść w wieku 3 lat, powinien być poddany ostrej > selekcji ) To wszystko zalezy od tego jakie sa priorytety w danym domu. Osiagniecia syna cywilizacyjnie posunely go co najmniej 2,000 lat w porownaniu z tym co jest pokazane na "Ostatniej Wieczerzy". Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Talent objawia sie bardzo dobrymi wynikami .... 06.10.06, 23:41 nangaparbat3 napisała: > maximum napisał: > > >>>Talent objawia sie bardzo dobrymi wynikami z testow. > > > Twoja naiwność czy raczej prostoduszność po prostu rozłożyła mnie na łopatki. > Rozśmieszyła, ale i rozczuliła. Zapomnialem dodac,ze mowilem o wylawianiu talentow w USA,a nie w Polsce. Bow Polsce np. wybitna osoba jest ta,z ktora spotkal sie Michnik. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Talent objawia sie bardzo dobrymi wynikami .. 09.10.06, 23:41 Przypomnialo mi się, ze kiedys pomyslalam, ze moje dziecko jest genialne. Miała 5 lat i ogladala album z reprodukcjami Andrieja Rublowa. Nagle rozplakala się, rozpaczliwie. Czemu placzesz? Bo ja nigdy nie bedę umiala tak pieknie malować. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Talent objawia sie bardzo dobrymi wynikami .. 10.10.06, 03:41 nangaparbat3 napisała: > Przypomnialo mi się, ze kiedys pomyslalam, ze moje dziecko jest genialne. Miała > 5 lat i ogladala album z reprodukcjami Andrieja Rublowa. Nagle rozplakala się, rozpaczliwie. > Czemu placzesz? > Bo ja nigdy nie bedę umiala tak pieknie malować. -------- Wlasnie to z geniuszem nie ma nic wspolnego. Jak bylem maly zupelnie nie mialem talentu do malowania. Jak juz bylem niezle dorosly cos mnie natchnelo i namalowalem dwie calkiem ladne rzeczy,a pozniej mnie przeszlo i juz nigdy nie malowalem ani mnie nie ciagnie. -------- Malowanie czy muzykowanie to jest bardzo jednostronny talent i do jego wykonywania trzeba byc dobrym rzemieslnikiem. Trzeba byc duzo bardziej wszechstronnym by byc powszechnie akceptowanym spolecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Talent objawia sie bardzo dobrymi wynikami .. 10.10.06, 08:47 maksimum napisał: > Wlasnie to z geniuszem nie ma nic wspolnego. > Jak bylem maly zupelnie nie mialem talentu do malowania. > Jak juz bylem niezle dorosly cos mnie natchnelo i namalowalem dwie calkiem > ladne rzeczy,a pozniej mnie przeszlo i juz nigdy nie malowalem ani mnie nie > ciagnie. > Malowanie czy muzykowanie to jest bardzo jednostronny talent i do jego > wykonywania trzeba byc dobrym rzemieslnikiem. > Trzeba byc duzo bardziej wszechstronnym by byc powszechnie akceptowanym > spolecznie. Mam rozumieć,że kwesstinujesz istnienie genialnych malarzy i muzyków? Po raz kolejny mam wrażenie że nie wiesz o czym mówisz. No ale skoro dla Ciebie genialni są tylko biznesmeni a miarą genialności jest pieniądz.......... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum "Love Me When I am Gone"-3 Doors Down. 10.10.06, 22:30 > > Malowanie czy muzykowanie to jest bardzo jednostronny talent i do jego > > wykonywania trzeba byc dobrym rzemieslnikiem. > > Trzeba byc duzo bardziej wszechstronnym by byc powszechnie akceptowanym > > spolecznie. > > Mam rozumieć,że kwesstinujesz istnienie genialnych malarzy i muzyków? Oczywiscie,ze istnieja genialni malarze i muzycy,ale jak sama wiesznie ma ich w pierwszym tysiacu najbogatszych. Czym innym bylo malarstwo przed wynalezieniem aparatu fotograficznego i telewizji a czym innym jest teraz. Przed wiekami malarstwo bylo glowna forma utrwalania obrazu,a teraz te funkcje stracilo na rzecz fotografii i TV.Tym samym jakosc ludzi w malarstwie jest calkiem inna niz przed wiekami. Muzyka jeszcze jest w modzie,ale gdy kupujesz keyboard,to tam juz masz nagrane podklady kilkudziesieciu roznych melodii,czyli komponowanie jest wielce uproszczone. > Po raz > kolejny mam wrażenie że nie wiesz o czym mówisz. No ale skoro dla Ciebie > genialni są tylko biznesmeni a miarą genialności jest pieniądz.......... Nie wszyscy biznesmeni,bo sa tacy,ktory lejwo ,ledwo ciagna-tak samo jak malarze czy muzycy. Najpopularniejsze grupy muzyczne jak "3 Doors Down" www.3doorsdown.com/ to tez sa biznesmeni. Jak najbardziej lubie trzecia piosenke na liscie:When I am gone! Caly tyltul brzmi Love me when I am gone. www.music.msn.com/artist/?artist=16448995# ale wszystkie ich piosenki sa bardzo dobre. Dla mnie ,to jest lepsze niz Mozart! Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Talent objawia sie bardzo dobrymi wynikami .. 10.10.06, 18:15 Maksiu, ona MA talent do malowania. Ona ma taki talent, że widząc jako male dziecko smutne, szare ikony, wiedziala, ze to jest genialne. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Talent objawia sie bardzo dobrymi wynikami .. 10.10.06, 22:31 nangaparbat3 napisała: > Maksiu, ona MA talent do malowania. Ona ma taki talent, że widząc jako male > dziecko smutne, szare ikony, wiedziala, ze to jest genialne. A skad ta pewnosc,ze tak nie namaluje? Talent trzeba ksztalcic. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Top rated schools - I.S.-187 pierwsza ! 17.10.06, 05:54 www.greatschools.net/modperl/rankings.pl?state=NY&action=ratingbycity&city=Brooklyn&rating=testscore Nie bede ukrywal,syn tam chodzi i zawyza poziom. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Dyrektor wezwal Monike. 18.10.06, 04:53 No i konsternacja na twarzach dzieciakow sie zarysowala. Okazalo sie,ze sprawa byla bardziej banalna niz sie komukolwiek wydawalo. Byl taki projekt w szkole pt:"Principal for a day" i kazdy dzieciak robil jakies rysowanki i opisywal ,co by zrobil,gdyby byl dyrektorem szkoly przez ten jeden dzien. Monika pomysly ma niezle,bo narysowala faceta w baletkach tanczacego cos tam i napisala wszystkie zmiany jakich by dokonala bedac dyrektorem. W kazdym razie dyrektor jej pogratulowal zdobycia 1 miejsca,a trzeba przyznac,ze w malowankach i projektach na komputerze jest bardzo dobra. Ja nawet nie wiedzialem ,kiedy to zrobila,bo przepychanka przy komputerze jest u nas ogromna i bede musial synowi kupic nowego oddzielnego kompa. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Dla Joli_ep o stanach zapalnych.-Think Again! 18.10.06, 23:33 www.bbc.co.uk/radio4/science/frontiers_20041020.shtml forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=49396140&a=50016876 Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Dla Joli_ep o stanach zapalnych.-Think Again! 18.10.06, 23:37 maksimum napisał: > www.bbc.co.uk/radio4/science/frontiers_20041020.shtml ---------------- But as Peter Evans discovers in the first of a new series of Frontiers, when this inflammatory process gets out of control, it enables disease to persist indefinitely – and could be an underlying cause of many diseases in diverse parts of the body. Why is it for instance, that half of all heart attacks occur in people with normal cholesterol levels? It's an extraordinary little publicised statistic. But as Paul Ridker's research at Harvard reveals, in many cases inflammation is at the root cause of triggering blood clots that cut off the coronary blood supply. Think Again Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Dla Joli_ep o stanach zapalnych.-Think Again! 03.11.06, 04:39 maksimum napisał: > maksimum napisał: > > > www.bbc.co.uk/radio4/science/frontiers_20041020.shtml > > ---------------- > > But as Peter Evans discovers in the first of a new series of Frontiers, when > this inflammatory process gets out of control, it enables disease to persist > indefinitely – and could be an underlying cause of many diseases in diver > se parts of the body. Jak Jola_ep napisala stan zapalny i temperatura z nim zwiazana jest pierwsza obrona organizmu przy infekcjach. Niestety dla organizmu stany zapalne sa duuuuuuzo bardziej szkodliwe niz choroba ,ktora je wywolala. No wiec pytanie pozostaje dla myslacego czlowieka niezmiennie to samo: Czy zwalczac bakterie czy stan zapalny? Goraczka i stan zapalny ZAWSZE oslabiaja organizm,wiec najpierw trzeba zwalczac goraczke i stan zapalny a z bakteria czy wirusem organizm da sobie rade. > Why is it for instance, that half of all heart attacks occur in people with > normal cholesterol levels? It's an extraordinary little publicised statistic. > But as Paul Ridker's research at Harvard reveals, in many cases inflammation is at the root cause of triggering blood clots that cut off the coronary blood > supply. Dlaczego ofiary polowy atakow serca maja normalny poziom cholesterolu? Bo przyczyna atakow serca sa stany zapalne i goraczka im towarzyszaca,ktore tworza skrzepy hamujace przeplyw krwi. ---------------- > Think Again --------------- Rheumatoid Arthritis Inflammation As medical researchers delve deeper into the causes of major diseases as diverse as heart attacks, rheumatoid arthritis, Alzheimers disease and cancer, they are beginning to see the same biological signature turn up again and again: inflammation. Could this pave the way to a radical new approach to the treatment of chronic diseases? ------------- Ciekawe,ze uczeni doszli do tego teraz,a ja o tym wiedzialem cwierc wieku temu. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d einstein byl glupi... 20.10.06, 19:03 i mial problemy w szkole. nikt nawte nie przewidywal, ze bedzie fizykie i ze wogole skonczy szkole. wiele genialnych osob jest uposledzonych. poza tym geniusz to jedno, ciezka praca to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: einstein byl glupi...bez przesady 22.10.06, 03:27 camel_3d napisał: > i mial problemy w szkole. nikt nawte nie przewidywal, ze bedzie fizykie i ze > wogole skonczy szkole. Wielu ludzi uzdolnionych w jednym kierunku ma problemy w szkole. > wiele genialnych osob jest uposledzonych. To juz jest glupota. Albo jest genialnym,albo uposledzonym. Ludzie uzdolnieni w tylko jednym kierunku zazwyczaj maja problemy w kazdej innej dziedzinie zycia i tak bylo wlasnie z A.Einsteinem czy Mozartem,ze o komuniscie Picasso nie wspomne. en.wikipedia.org/wiki/Albert_Einstein > poza tym geniusz to jedno, ciezka praca to drugie. Geniusz w niczym nie pomoze,jak sie ciezko nie pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 97% na tescie. 762 z 785 mozliwych 01.11.06, 02:22 Przyszly wyniki testow stanowych z poprzedniego roku,gdy syn byl w 1 klasie J.H. No i wynik zwalil mnie z nog.Dostal 762 pkt na 785 mozliwych,czyli wg ich wyliczen tj. 97%. Te 97% to jest srednia,bo byly 3 oceny: 1-information &understanding-96% 2-literary response&expression-98% 3-critical analisis&evaluation-97% Byl to test z angielskiego i wynik 762 byl najlepszy w jego klasie,a jego klasa jest najlepsza w szkole.Taki sam wynik miala jeszcze Adriana-Ukrainka czy Rosjanka,ktora jest o rok starsza,ktora byla w jednej klasie z Mackiem w podstawowce,ale gdy przyjechala do USA to nie kumala ani slowa po angielsku i umiescili ja o rok nizej.Taki sam wynik uzyskal rowniez Chris-Italian.Chinczycy sie nie popisali,bo oni sa lepsi z matematyki niz z angielskiego i to mnie corka powiedziala. Wyniki powyzej 700 pkt mialo tylko 8 uczniow w klasie i teraz widze,ze syn ma realne szanse by zalapac sie na Stuyvesant H.S. en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School A testy beda mialy miejsce rowno za rok,pod koniec pazdziernika 2007. Odpowiedz Link Zgłoś
_lafirynda Re: 97% na tescie. 762 z 785 mozliwych 01.11.06, 07:50 Doda jest lepsza, jak dobrze poszukasz w sieci to znajdziesz jej IQ -moze sie oakzac ze wyzsze od samej Kasi i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Ciota & Doda z Ciechanowka 01.11.06, 18:13 _lafirynda napisała: > Doda jest lepsza, jak dobrze poszukasz w sieci to znajdziesz jej IQ -moze sie > oakzac ze wyzsze od samej Kasi i co wtedy? Ona jest prosta jak lopata,gdyby nie troche talentu muzycznego,to kompletna wiocha typu Beger. www.youtube.com/watch?v=Iw_sPTlvfg0&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
_lafirynda Re: Ciota & Doda z Ciechanowka 01.11.06, 19:37 no wlasnie Doda ma IQ wyzsze od Madonny na ktora sie powolujesz ale mniejsza z tym bo ja jako zdrowa i niebiedna slucham innej muzyki wlasnie wychodze na requiem mozarta w wykonaniu capella cracoviensis Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ciota & Doda z Ciechanowka vs Madonna 02.11.06, 04:22 _lafirynda napisała: > no wlasnie Doda ma IQ wyzsze od Madonny na ktora sie powolujesz ale mniejsza Ty to wiesz jak mnie rozsmieszyc!!!! en.wikipedia.org/wiki/Madonna_(entertainer) ------------- She attended Rochester Adams High School, where she was a straight-A student, excelled at sports, and was a member of the cheerleading squad. After graduating high school in 1975, she received a dance scholarship to the University of Michigan. In 1977, with Flynn's encouragement, Madonna left college at the end of her second year and moved to New York City in July 1978 to pursue a dance career. ----------------- Na samych piatkach jechala w szkole sredniej i dostala stypendium do University of Michigan.Dwa lata tam przestudiowala zanim przeprowadzila sie do NYC. --------- Teraz pokaz mnie cenzurke Dody ze szkoly sredniej i napisz gdzie studiowala. > z tym bo ja jako zdrowa i niebiedna slucham innej muzyki > wlasnie wychodze na requiem mozarta w wykonaniu capella cracoviensis Tego to i ja bym posluchal. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Ciota & Doda z Ciechanowka 01.11.06, 19:41 maksimum napisał: > Ona jest prosta jak lopata,gdyby nie troche talentu muzycznego,to kompletna > wiocha typu Beger. Doda ma talent muzyczny? BUCHACHAAAA!! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ciota & Doda z Ciechanowka 01.11.06, 21:52 > Doda ma talent muzyczny? BUCHACHAAAA!! No dobra,troche przesadzilem. To jak ona wyplynela? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Ciota & Doda z Ciechanowka 01.11.06, 22:11 maksimum napisał: > > Doda ma talent muzyczny? BUCHACHAAAA!! > No dobra,troche przesadzilem. > To jak ona wyplynela? jak wszystkie, khem khem, "gwiazdki" - więcej pokazać niż zakryć, tyłkiem pokręcić, biustem zarzucić... parę plotek w szmatławcach puścić... a ludzie to kupią. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ciota & Doda z Ciechanowka 02.11.06, 04:26 > jak wszystkie, khem khem, "gwiazdki" - więcej pokazać niż zakryć, tyłkiem > pokręcić, biustem zarzucić... parę plotek w szmatławcach puścić... a ludzie >to kupią. Widzialem jak pokazywala swoj tatuaz grubo ponizej pepka u Cioty Wojewodzkiego. Widac bylo,ze to wolanie o pomoc,bo kariera piosenkarska to nie tanczenie przy rurze. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Holy s.... 94,71 na poczatek! 14.11.06, 03:47 Gdy przychodzi okres wywiadowek w szkole,to dla mnie jakby Swiety Mikolaj przed dom zajechal z calym workiem prezentow.Generalnie ,ogolna radosc polaczona z lekkim zazenowaniem,bo ile mozna wysluchiwac jakie to twoje dzieci sa zdolne. Syn cos przebakiwal,ze bedzie mial ponad 90% na pierwszy semestr i liczyl na 91- 92% ,co i tak byloby postepem z tym co mial na pierwszy semestr w tamtym roku. Ale w czasie tego ostatniego roku zaszla w nim kolosalna zmiana. Rok temu idac do J.H. byl wystraszony,bo nie wiedzial jak bedzie sobie dawal rade,a w tym roku jakby wydoroslal i zdaje sie miec wszystko pod duzo wieksza kontrola.Tak jak zadziwil mnie postepami w tenisa,tak nie mniejszych postepow dokonal w nauce.Nie dosc ze ma 94,71% na 1 semester,to wyprzedzil swoich dwoch kumpli,ktorzy jeszcze rok temu byli od niego lepsi.Najlepsza w klasie jest znowu Adriana i znowu ma 96%. Ja mu od czasu do czasu mowie,ze zeby zdac do Stuyvesant H.S. trzeba miec caly czas powyzej 95%,ale do wgzaminow pozostal niemal rok,wiec nie ma paniki. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: einstein byl glupi... 26.12.06, 17:28 > i mial problemy w szkole. nikt nawte nie przewidywal, ze bedzie fizykie i ze > wogole skonczy szkole. > > wiele genialnych osob jest uposledzonych. A może wiele genialnych ludzi nie jest rozumianych przez resztę społeczeństwa? Myslą inaczej? Einsein sam twierdził że nie jest genialny tylko bardziej koncentruje się na jednym problemie i bez przerwy o nim myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 15.11.06, 09:31 Mniej wiecej wiem jak rozpoznac dziecko wybitnie uzdolnione - woli przebywać w towarzystwie dorosłych niz dzieci - posiada poczucie humoru - posiada zdonosc do abstrakcyjnego myslenia - ma dobrą/bardzo dobrą pamięć - wczesnie zaczęło mówić - potrafi samo sie ze soba bawić - ma bujna wyobraźnie i skłonności do fantazjowania - ma skłonności do eksperymentowania - może być wyjatkowo wrażliwe /np na muzykę/ I podobno takie dzieci moga przysporzyc rodzicom nie mniej trosk i kłopotów niz dzieci opóżnione w rozwoju. Poniewaz ich rozwój intelektualny czesto wyprzedza emocjonalny, mogą sprawiac trudnosci wychowawcze a także mieć trudnosci w adaptacji w grupie rówieśniczej gdyż nadaja jakby na innej fali. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 15.11.06, 14:51 Podsumowanie trafione w 10. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 15.11.06, 16:22 mama303 napisała: > Mniej wiecej wiem jak rozpoznac dziecko wybitnie uzdolnione > - woli przebywać w towarzystwie dorosłych niz dzieci To jest bardzo logiczne,ale: 1-Nie mozna stwierdzic,ze dzieci wybitnie uzdolnione nie maja normalnego dziecinstwa. 2-B.Gates zakladal Microsoft z kumplami z H.S. a nie ze starszymi od siebie. 3-Moje dzieci wola przebywac w towarzystwie dzieci niz doroslych. > - posiada poczucie humoru > - posiada zdonosc do abstrakcyjnego myslenia Tak,to jest bardzo wazne,tylko jak to zaobserwowac u dziecka. Wg mnie moje dzieci nie maja takich zdolnosci,bo szkola tego nie uczy.Ostatnio nawet robilem na komputerze test z Monika i ona do mnie,ze tego w szkole nie mieli.Ja jej na towszem,ale tego i nie bedziesz miala pozniej w szkole,bo nad tym trzeba troche pomyslec i sie zastanowic,a wiedza szkolna nie jest tu przydatna.No i zmusilem ja do myslenia i zrobila to. Szkola ustala pewne standardy i jesli dzieciak jest im slepo posluszny,to nie wyjdzie ponad program szkolny. I tu rozbija sie odwieczny problem:Czy szkola powinna wychowywac dzieci? Okazuje sie,ze te malo zdolne sa stworzone do szkoly,a z tymi bardziej zdolnymi trzeba pracowac w domu.Moze inaczej.Szkola jest stworzona dla przecietnego dziecka,ale jesli chcesz miec sukcesy ,to musisz douczac dziecko w domu. > - ma dobrą/bardzo dobrą pamięć > - wczesnie zaczęło mówić Z tym bym sie nie zgodzil,bo taki A.Einstein przez dlugie lata byl niemotowaty,a pozniej mu blysnelo.Ja tez sie powoli rozkrecale,podobnie jak moj syn i czym wyzsza klasa tym sie lepiej uczylem. W klasie corki jest Samantha,ktora byla bardzo dobra w wieku 5-6 lat,a teraz jest beznadziejna.Niepotrzebnie ja trzymaja w klasie dla uzdolnionych,bo jeszcze bardziej uwidacznia to jej niemoctwo. Jedni sa early bloomers,a inni late bloomers i wlasnie late bloomers maja najwieksze osiagniecia. > - potrafi samo sie ze soba bawić > - ma bujna wyobraźnie i skłonności do fantazjowania > - ma skłonności do eksperymentowania > - może być wyjatkowo wrażliwe /np na muzykę/ > I podobno takie dzieci moga przysporzyc rodzicom nie mniej trosk i kłopotów >niz dzieci opóżnione w rozwoju. Syn sie dobrze uczy i nad ja jakos panuje,bo jest taki sam jak ja kiedys bylem. Corka sie jeszcze lepiej uczy i nad nia juz nie panuje i mam problemy z jej motywacja. > Poniewaz ich rozwój intelektualny czesto wyprzedza > emocjonalny, mogą sprawiac trudnosci wychowawcze a także mieć trudnosci w > adaptacji w grupie rówieśniczej gdyż nadaja jakby na innej fali. Poszedlem na zebranie do szkoly Moniki i widze nauczycielke siedzaca w klasie. Twarz pociagla,ramiona lekko opadle.Wchodze i powiedzialem,ze jestem ojcem Moniki,a ta jakby milion w totka wygrala.Oooooooooo! Ona jest dusza calej klasy, taka zdolna i pomyslowa itd itd. A ja jej na to:NO,ale gada na lekcjach. A ona tak,ale mnie to w ogole nie przeszkadza. Czyli nauczycielka prowadzi swoja lekcje w klasie a Monika swoja. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 16.11.06, 07:40 Podając te kilka punktów nie twierdzę że wybitnie zdolne dziecko musi je wszystkie spełniać. Niektóre wybitnie zdolne dzieci maja udolnienia w jednym kierunku przez co inne dziedziny szwankują. Nie przekładajmy tez wszystkiego na oceny w szkole. Wybitnie uzdolnione dziecko moze mieć paradoksalnie problemy w szkole bo jest nierozumiane przez nauczycieli a takze rówiesników. Szkoła moze zabijac indywidualnośc takiego dziecka. Natomiast dzieci bardzo dobrze radzace sobie w szkole nie zawsze sa wybitnie uzdolnione. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 4-4-4 16.11.06, 15:39 > dziecka. Natomiast dzieci bardzo dobrze radzace sobie w szkole nie zawsze sa > wybitnie uzdolnione. I swiadczyloby to o tym,ze polskie szkolnictwo nie przygotowuje nalezycie do pracy zawodowej. Szkola nie jest od tego,zeby jak najwiecej nauczyc,ale od tego zeby jak najwiecej nauczyc rzeczy jak najbardziej przydatnych w zyciu zawodowym. Dlatego : 1-Podstawowka powinna byc jak najkrotsza.W USA jest 5 letnia,a ja uwazam ,ze powinna byc 4-letnia. 2-Gimnazja powinny juz byc profilowane,tak jak jest to w USA.Gimnazja sa 3-tnie,a wg mnie powinny byc 4-letnie. 3-Do kazdej szkoly powinna byc selekcja wg zdolnosci,czyli wg ocen z testow. 4-Licea powinny byc 4-letnie ,tak jak sa teraz. Przy profilowaniu juz po 4 klasie,kazde dziecko uczy sie tego w jakim kierunku jest uzdolnione,a nie ma tej sieczki jaka jest teraz w gimnazjach w Polsce. Podstawowka powinna byc jak najkrotsza,bo dostaja sie do niej dzieci bez zadnej selekcji i tam dopiero nastepuje odkrywanie talentow w okreslonym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
ela_tuptus Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 4-4-4 16.11.06, 16:00 > > Przy profilowaniu juz po 4 klasie,kazde dziecko uczy sie tego w jakim kierunku > jest uzdolnione, myślisz, że w wieku 10/11 lat można ocenić nie tylko predyspozycje ucznia ale również jego pasję/hobby na całe życie?. Moim zdaniem w tym wieku dziecko ma jeszcze prawo i powinno szukać różnych możliwości, poznawać świat i na tej podstawie dopiero może wybrać. Nie tylko w zgodzie ze swoimi zdolnościami ale i zainteresowaniami. A tak znajdzie się w klasie profilowanej ...a co jak znajdzie coś zupełnie innego? coś co go pochłonie bardziej niż dotychczasowe zainteresowania? ela Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 4-4-4 16.11.06, 23:31 ela_tuptus napisała: > > Przy profilowaniu juz po 4 klasie,kazde dziecko uczy sie tego w jakim > kierunku jest uzdolnione, > > myślisz, że w wieku 10/11 lat można ocenić nie tylko predyspozycje ucznia ale > również jego pasję/hobby na całe życie?. Nikt nie mowi o calym zyciu,tylko o gimnazjum. W 4 klasie juz wiadomo,kto jest lepszy z matematyki,polskiego czy rysunkow. > Moim zdaniem w tym wieku dziecko ma jeszcze prawo i powinno szukać różnych > możliwości, poznawać świat i na tej podstawie dopiero może wybrać. Ma prawo wybierac nawet po studiach,ale profilowac trzeba jak najwczesniej,zeby nie marnowac talentow. > Nie tylko w > zgodzie ze swoimi zdolnościami ale i zainteresowaniami. > > A tak znajdzie się w klasie profilowanej ...a co jak znajdzie coś zupełnie > innego? coś co go pochłonie bardziej niż dotychczasowe zainteresowania? > ela Wtedy sobie zmieni klase lub szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 26.12.06, 17:41 > I podobno takie dzieci moga przysporzyc rodzicom nie mniej trosk i kłopotów niz > > dzieci opóżnione w rozwoju. Poniewaz ich rozwój intelektualny czesto wyprzedza > emocjonalny, mogą sprawiac trudnosci wychowawcze a także mieć trudnosci w > adaptacji w grupie rówieśniczej gdyż nadaja jakby na innej fali. Tak, dużo w tym raci, znam taki przypadek. To wszystko jest też ciężkie dlatego że często dzieciak z łatką genialnego przestaje być taki gdy dorasta. Zanam ze trzy takie przypadki. Jest im ciężko ze juz nie sa tacy genialni. Mózg to ogólnie skomplikowana maszyna. Miałam kolegę ktory wg mnie był geniuszem, kariery specjalnie nie zrobił, czasami trzeba było się długo zastanawiać nad jego odpowiedziami by dojść do tego o co mu chodziło. Przez przeciętnych ludzi nie był rozumiany, mogli go nawet uważać za mówiącego niezbyt mądrze. Twierdził że kiedy jest wyjątkowo niewyspany może się łatwiej porozumiewać z normalnymi ludźmi . Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jak poznac czy dziecko jest GENialne? Generalnie 26.12.06, 21:39 > To wszystko jest też ciężkie dlatego że często dzieciak z łatką genialnego > przestaje być taki gdy dorasta. Dokladnie tak.To nie czasy Mozarta,kiedy mozna bylo byc genialnym w wieku 10 lat.Konkurencja taka sie teraz porobila i ludzi od tamtego czasu sporo przybylo,ze o globalizacji nie wspomne. Geniuszem mozna teraz byc po 20stce i to po dobrych studiach. Wiadomo ze najwieksze szanse jak zwykle maja Amerykanie,ale zdolni rodza sie wszedzie ,nawet w Chinach,ktory to kraj do nie tak dawna byl synonimem ciemnoty. > Zanam ze trzy takie przypadki. Jest im ciężko > ze juz nie sa tacy genialni. Ja tez mialem taka kolezanke ,ktora w 1 i 2 klasie szkoly sredniej jechala na piatkach,a jak przyszlo zdawac na studia,to ja zatkalo. > Mózg to ogólnie skomplikowana maszyna. Miałam > kolegę ktory wg mnie był geniuszem, kariery specjalnie nie zrobił, czasami > trzeba było się długo zastanawiać nad jego odpowiedziami by dojść do tego o co > mu chodziło. Przez przeciętnych ludzi nie był rozumiany, mogli go nawet uważać > za mówiącego niezbyt mądrze. Twierdził że kiedy jest wyjątkowo niewyspany >może się łatwiej porozumiewać z normalnymi ludźmi . I co sie z nim stalo? Generalnie nie ma co zachwycac sie dziecmi,bo w kazdym wieku ich genialnosc moze minac bezpowrotnie,gdy zetkna sie z bardziej dojrzalymi czy starszymi. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? Genera 27.12.06, 09:59 > I co sie z nim stalo? Ma normalną pracę w organizacji pozarządowej, niewiele publikuje jako naukowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? Genera 28.12.06, 02:27 owocoskala napisała: > > I co sie z nim stalo? > Ma normalną pracę w organizacji pozarządowej, niewiele publikuje jako >naukowiec. Nie probowal sie przebic,czy w Polsce nie ma na niego zapotrzebowania? Odpowiedz Link Zgłoś