aluc Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 17.11.06, 00:52 moje dzieci są genialne mają to po mnie i po tym to rozpoznałam Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 17.11.06, 18:23 aluc napisała: > moje dzieci są genialne > mają to po mnie i po tym to rozpoznałam Czy rowiesnicy tez tak uwazaja? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 18.11.06, 02:39 aluc napisała: > moi czy ich? Zebys sie nie przemeczyl,to najpierw napisz o jednych a pozniej o drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 18.11.06, 14:03 moi zauważają ich nie rozumieją jeszcze słowa "genialny" nie przemęczyłem się Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 19.11.06, 03:20 aluc napisała: > moi zauważają Zalozmy,ze twoi sa nad wyraz uprzejmi. > ich nie rozumieją jeszcze słowa "genialny" Jak nie rozumieja,to raczylbym poczekac az im swiadomosc wzrosnie. > nie przemęczyłem się Tak samo jak twoi i ich. PS. A moze jakies przyklady z zycia wziete? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Czy zdolne dzieci pala papierosy? 20.11.06, 04:10 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3744002.html------------ Ponad połowa gorzowskich gimnazjalistów przyznaje, że sięga po papierosy. Natomiast aż 11 proc. pali codziennie. - Kiedy skończą 30 lat wielu z nich zaatakuje groźna choroba płuc - ostrzegają lekarze. -------------- Czasami jade pod szkole syna i obserwuje malolatow. Na wybiegu szkolnym jest kilka boisk do kosza i malolaty zawsze tam graja. Nigdy nie zauwazylem,zeby tam ktokolwiek palil. Palenie zupelnie nie jest modne w USA i jak sie widzi palacego na ulicy,to 100% Polak,Ruski lub kolorowi. Az mnie sie nie chce wierzyc,ze w polskich gimnazjach sa takie glupie dzieciaki. Moze wybrali najgorsza szkole w najgorszym miescie dla przestraszenia rodzicow? Do glowy mnie nie przychodzi,ze dobrze uczacy sie gimnazjalista moze palic! Odpowiedz Link Zgłoś
aluc każdy sportowiec dobrym uczniem 20.11.06, 12:47 tej treści napis wisiał w mojej szkole (sportowej) był to jeden z najzabawniejszych napisów, jaki w życiu widziałam... pardon! widziałem Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: każdy sportowiec dobrym uczniem 20.11.06, 22:45 Od razu przychodzi na mysl M.Tyson & A.Golota. To moze specyficzny sport,bo obijanie po glowie nie sprzyja dobrym wynikom w szkole,ale wg mnie ci najlepsi sportowcy jak Roger Federer sa bardzo inteligentnymi ludzmi. PS A jak bylo z paleniem papierosow w szkole sportowej? Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: każdy sportowiec dobrym uczniem 21.11.06, 11:04 maksimum napisał: > Od razu przychodzi na mysl M.Tyson & A.Golota. > To moze specyficzny sport,bo obijanie po glowie nie sprzyja dobrym wynikom w > szkole,ale wg mnie ci najlepsi sportowcy jak Roger Federer sa bardzo > inteligentnymi ludzmi. większość zawodowych sportowców spędza większość czasu na treningach, a nie w szkole, i być może są oni inteligetni naturalną inteligencją ale IMHO co do zasady nie należą do czołówki intelektualnej swoich krajów Żewłakow cytujący w wywiadach Rilkego to raczej wyjątek od reguły, wierz mi > PS A jak bylo z paleniem papierosow w szkole sportowej? tak samo jak w każdej innej LOL Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: każdy sportowiec dobrym uczniem 21.11.06, 20:24 > większość zawodowych sportowców spędza większość czasu na treningach, a nie w > szkole, i być może są oni inteligetni naturalną inteligencją ale IMHO co >do zasady nie należą do czołówki intelektualnej swoich krajów Żewłakow >cytujący w wywiadach Rilkego to raczej wyjątek od reguły, wierz mi Ja wiem,ze Pawel Janas nie jest intelektualista,ani Grzesiek Lato takze. Ale wydaje mnie sie,ze S.Zasada byl swego czasu w czolowce intelektualnej kraju nadwislanskiego,albo przynajmniej Krakowa. Chodzi mnie o to,ze oni nie mogli skonczyc studiow,bo sportowali na calosc. A slyszalem,ze taki Janas(no-tego)skonczyl AWF(no-tego)! I ze sam nawet chodzil na (no-te) egzaminy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Angielski dla 9-latkow. 27.11.06, 02:20 Wielu Polakow sie chwali,ze po przyjezdie do USA ich dzieci bryluja w amerykanskich szkolach,bo matematyka w Polsce jest na wyzszym poziomie. Nasuwa sie pytanie,czy matematyka jest jedynym przedmiotem w ktorym dzieci z Polski bryluja w USA? 9 letnia corka przyniosla do domu prace domowa z angielskiego.Jest to 70 wyrazow ktorych znaczenia trzeba sie nauczyc. I okazalo sie ze z niektorymi z nich sam mam problemy.Dla przykladu napisze kilka: bedraggled,decorously,disentangling,gaunlet,gibbering,hovel,mulish,prostrate, rabble,stodgy. Przypomnial mnie sie przy okazji jeden chlopak z Polski,ktory przez 4 lata nie mogl zdac egzaminu z ESL-(english as a second language). Odpowiedz Link Zgłoś
ptapti1 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.11.06, 11:47 maksimum napisał: > Czy wczesne czytanie i pisanie sa wystarczajaca oznaka? > Czy sprawne rozwiazywanie puzzle w wieku 3 lat? > No i gdzie sie zaczyna geniusz a koncza wysokie zdolnosci poparte > pracowitoscia? W czasie gdy chodzilam do szkoły średniej miałąm koleżankę Kasię a ona z kolei miałą synka Dawida. Zwykły chłopiec lat 3. Kiedyś będąc u Kaśki przeżyłąm szok. Przyszedł Dawid i pokazywał mi obrazki zwierząt, na każdym obrazku z tyłu kartki był napisany wierszyk dotyczący tego zwierzątka, który dziecko pięknie recytowało. Po parunastu tych okazach powiedziałam "ile ty wierszyków nauczyłeś się na pamięć" na co Kaśka " nie on to czyta". Akurat a ja jestem księżniczką perską. Kaśka zaproponowała, zebym Małemu dała coś do czytania. Wyjełam swoją książkę do j. polskiego Dla klasy 4LO i otworzyłąm na losowej stronie. Podałam Dawidowi a On zaczoł czytać. Trzyletnie dziecko czytało tak jak ja. Ponadto bardzo ładnie pisałuzywając znaków interpunkcyjnych i o dziwo bez rażących błędów ortograficznych. Umiał liczyć, pokazywał na globusie większe morza i oceany. Znał państwa sąsiadujące z Polską i stolice tych państw. Teraz patrzę na swoją dwuletnią córkę i chociaż jest Ona dzieckiem bystrym napewno nie zdołałabym nauczyć Jej tego co umiał Dawid. Czy Dawid został geniuszem? Nie. Choidzi do zwykłej podstawówki, przewyższa swoich rówieśników ale nie ma możliwości rozwinięcia skrzydeł Czasami geniusz umiera zabity zwykłą codziennością Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? Adrian. 28.11.06, 19:31 ptapti1 napisała: > Trzyletnie dziecko czytało tak jak ja. Ponadto bardzo ładnie pisałuzywając > znaków interpunkcyjnych i o dziwo bez rażących błędów ortograficznych. > Umiał liczyć, pokazywał na globusie większe morza i oceany. Znał państwa > sąsiadujące z Polską i stolice tych państw. > > Teraz patrzę na swoją dwuletnią córkę i chociaż jest Ona dzieckiem bystrym > napewno nie zdołałabym nauczyć Jej tego co umiał Dawid. > Czy Dawid został geniuszem? > Nie. Choidzi do zwykłej podstawówki, przewyższa swoich rówieśników ale nie ma > możliwości rozwinięcia skrzydeł > Czasami geniusz umiera zabity zwykłą codziennością Niestety tak wyglada polska rzeczywistosc,bo zdecydowana wiekszosc rodzicow boi sie zwyklej selekcji wg zdolnosci. Moja corka Monika byla najlepsza w pre-K wsrod 4-latkow i zostala skierowana na egzamin dla specjalnie uzdolnionych,ktory przeszla i juz w 5 roku zycia poszla do specjalnej klasy z tymi najbardziej uzdolnionymi. Ale to jest amerykanski sposob na wylapywanie talentow i mimo ze ponoc Polska nasladuje amerykanski system oswiaty,to jednak najwazniejszych jego elementow u siebie nie wprowadzila. W Polsce jest moda na plakanie i uzalanie sie nad niemotami,bo "ci zdolni i tak sobie rade dadza". Owszem dadza sobie rade,ale dopiero wtedy gdy beda dorosle,a cale dziecinstwo beda mialy zmarnowane przez przebywanie z matolami w jednej klasie. Taka jest selekcja w USA w podstawowkach,a po podstawowce do gimnazjow dzieci przyjmowane sa wg ocen z podstawowki,czyli NIE MA MOWY zeby matol znalazl sie w jednej szkole ze zdolnym dzieckiem. Kolejna selekcja jest do H.S.(licea) i tam nastepuje jeszcze wieksze rozwarstwienie. Syn znajomych Adrian byl na egzaminie do tych najlepszych H.S. w NYC. en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School Wprawdzie nie dostal sie do Stuyvesant ale dostal sie do tej drugiej w kolejnosci,czyli Brooklyn Tech. en.wikipedia.org/wiki/Brooklyn_Technical_High_School Rok pozniej jeszcze raz probowal do Stuyvesant i tez sie nie dostal,wiec zostal w Brooklyn Tech. Pare miesiecy temu skonczyl Brooklyn Tech i srednia mial zawsze 90-95% i staral sie na studia. NYU i Columbia mu odmowily,za to dostal sie do Stony Brook. www.sunysb.edu/ Na tej liscie jest 98: www.usnews.com/usnews/edu/college/rankings/brief/t1natudoc_brief.php A inna nasza znajoma jest na Fordham U. ktory jest 70 na liscie. Krotko mowiac wszystko zalezy od stopni od podstawowki w gore i do najlepszych szkol dostaja sie ci,ktorzy maja powyzej 95% srednia. Adrian mial zawsze w granicach 92-94% srednia i to juz od gimnazjum (J.H.) i tak mu zostalo. Moj syn natomiast rozkreca sie i czym wyzsza klasa ,tym lepiej sie uczy. Zobaczymy za rok do jakiego H.S. sie dostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Lyzwy kupilem dzieciakom juz tydzien temu razem z 04.12.06, 03:31 komputerem,bo ten stary mial swoje lata i sie wolny robil.Oczywiscie flat screen,word,excel,2G pamiec i 2,4 Mghz.Lyzwy staly spokojnie w pudelkach i zaczynalem sie zastanawiac czy ich przypadkiem nie oddac jak tak maja przestac w kacie.Dzisiaj rano Monika chwycila za figurowki i chce jechac na lodowisko. Wybor jest taki,ze na Manhattanie sa za darmo,ale trzeba tam godzine jechac w jedna strone i na pewno bedzie tlok na lodzie,a na brooklynie jest 3 doll za dzieciaka i 5 doll za doroslego i to za 3 godziny,ale za to 10 minut od domu,no moze 15 min samochodem. Wybralismy Prospect Park.Lodowisko na swiezym powietrzu,miedzy drzewami,ale kijow hokejowych nie mozna przynosic.Monika zalozyla lyzwy i zaczela najnormalniej w swiecie jezdzic jakby nigdy nic,ale ona jest dobra na wrotkach jednosladowych,wiec po pol godzinie jezdzila juz z rekami w kieszeniach. www.prospectpark.org/dest/main.cfm?target=../dest/woll Tam sa tez kryte korty tenisowe,ale trzeba sobie wyrobic wejsciowke,dla dzieci za 10 doll za sezon a dla doroslych za 100 doll. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Zaczyna miec testy najlepsze w klasie. 07.12.06, 01:33 Czekalem na to dlugo ale juz zdarzylo sie ze mial kilka testow najlepszych w klasie.I coraz bardziej jest samodzielny.Nie trzeba mu pomagac w pracy domowej. Sam zreszta nigdy nie prosi,chyba ze ja sie narzuce z jakims testem z komputera. W styczniu maja testy ELA-english language arts,a w marcu z matematyki. Zrobilem z nimi takie testy probne z kompa i oboje mieli po kilka bledow.Maciek nawet mial 5 bledow na 50 pytan,ale tlumaczyl sie ze byl zmeczony a ja mu na to,a co jak bedziesz zmeczony na testy do H.S.Monika miala chyba 3 bledy,ale tlumaczy sie,ze tego jeszcze nie przerabiali.Teraz sobie uzmyslowilem,ze testy z matmy sa w polowie marca i powinienem teraz im zrobic testy z angielskiego i reasoning. Maciek wracal z Garym ze szkoly i jak tylko go spotkalem,to sie chwali ze dostal 100 z prawa,100 z Social Study i 108 z science.Te 8 to za tutoring. To ja mu na to,ze idziemy na lyzwy w piatek lub niedziele,a on sie pyta czy pieniadze tez dostanie.Umowa stala,ze za 100-wy po 3 doll. Musialem mu dac dyche.Widocznie sie Garemu pochwalil ,ze dostaje szmalec za dobre stopnie,ale Gary srednio sie uczy i od starych nic nie wyciagnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Czy wasze dzieci sa muzykalne? 3 doors down 14.12.06, 06:56 www.videocodezone.com/videos/0-9/3_doors_down/when_im_gone-3.html Bo moja corka lubi dokladnie taka sama muzyke jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Kaska w Macku zakochana a koncert byl piekny! 22.12.06, 03:22 Dzis rano odbyl sie koncert swiateczny i orkiestry z 6,7 i 8 klas wystepowaly w przystrojonym audytorium.To jest taka proba przed koncertem wiosennym,ktory jest wielkim wydarzeniem w szkole.Stroje nie musialy byc formalne,ale syn nie byl zorientowany i kazal sobie nowa biala koszule kupic,bo dyrygentem a zarazem nauczycielem muzyki jest sam Strauss,a ten lubi sobie pokrzyczec jak sie dzieciaki go nie sluchaja. Ta popatrzylem na te 13 letnie dziewczyny z 8 klas i mnie dech zaparlo.Ludzie to sa baby z dupa i cycami,a przy nich 13 letnie chlopaki dosc niewinnie wygladaja. Nawet nie zauwazylem,ze syn przyniosl jakies kartki swiateczne ze szkoly od kolezanek,a Maciek jest w 7 klasie i ma dopiero 12 lat. Jedna od Katarzyny,Polki z ktora zna sie od dawna i sie wcale nie zdziwilem,bo chodzili razem do polskiej szkoly. A druga od jakiejs tez na K dalej niewyraznie i konczylo sie na "NG". I na tej drugiej serce narysowane i love napisane. Przejrzalem imiona i nazwiska z syna klasy i sie okazalo,ze to Ng to jest nazwisko i to chyba jakies cos w rodzaju Kowalski,bo jest jeszcze inna dziewczyna o tym samym nazwisku w klasie i nie sa siostrami. Syn kazal sobie kupic kilkanascie kart,bo te,ktore ja wysylam do znajomych do Polski mu sie nie podobaly. Zaczalem zartowac,ze chyba chlopakom tych kartek nie bedzie pisal jak jakis faggot,tylko tym dziewczynom ktore jemu daly kartki i jeszcze kilku innym(ktore mnie sie podobaja)a jemu powiedzialem ze tym,ktore sie dobrze ucza. Chcial rano pisac w pospiechu,ale go przekonalem,ze to powazna meska sprawa (wazniejsza niz wrzucanie kotow do stawu) i trzeba zrobic to wieczorem. Najbardziej podoba mnie sie Hunter z jego klasy,ale ona jest way too tall for him. Druga z kolei jest Adriana i to ona wlasnie najlepiej sie uczy w klasie i nie bede ukrywal,ze czesto klania mnie i usmiecha do mnie. Cos w tym jest,ze dziewczyny w tym wieku juz wesza pismo nosem,a chlopcy wola jeszcze za pilka polatac. Dzisiaj znowu poszlismy pograc w hokeja i zauwazylem,ze syn najbardziej lubi takie spektakularne strzaly z odbijajacej sie pilki. Najpierw sam ja kijem do gory podrzuca,a pozniej wali z woleja do lecacej w powietrzu pilki.Gramy na boisku koszykowki.Bramki sa nan koncu boiska a strzelac wolno najblizej z polowy,bo nawet pilka tenisowa mozna niezle zranic jak wyjdzie dobry strzal. Juz go przepytalem i odpisal tym dziewczynom,ktore do niego napisaly i napisal rowniez do Adriany. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 2 Sabiny i wnuki. 26.12.06, 04:53 Na wigilie jak zwykle pojechalismy do Bozeny,bo ona nie dosc ze tradycyjna dziewczyna i 13 potraw musi byc na stole,to jeszcze poprzyrzadza je tak,ze nawet nie wiem jak to nazwac,ze o salmonie w sosie koperkowym nie wspomne. Z kosciola mielismy zabrac Sabine,ktora niedaleko mnie mieszka i to ona wlasnie polecila nam ten wlosko-irlandzki kosciol,bo do polskich w wigilie,to sie dopchac nie mozna i co najwyzej czlowiek postoi pod kosciolem i spotka sie ze znajomymi,ktorych wieki nie widzial a kiedys morze wodki sie z nimi wypilo. Sabina ma 82 lata i jest o rok starsza od mojej matki tez Sabiny zreszta. Przed wojna mieszkala w poznanskim i mieli wielka gospodare,9 krow,4 konie i 39 hektarow,a drzew owocowych kolo domu to hen az pod las. Jak Niemcy przyszli,to ich wygonili z tej gospodarki gdzies wglab Polski,tak ze niedaleko mieli do Czestochowy i do Warszawy tez nie bylo daleko.Ale bida tam byla az piszczy bo do jednego gospodarstwa jeszcze dwie rodziny przydzieli,poza oczywiscie gospodarzami.A ze Sabina miala juz 16 lat,to ja na roboty do Niemiec wyslali,a jej mlodsza siostra zajmowala sie malymi niemieckimi dzieciakami na ich wlasnej gospodarce i to bylo korzystne,bo jak po wojnie Niemcow wypedzili,to siostra byla juz na swoim jak rodzice wracali z centralnej Guberni. Sabina wiec w Niemczech Ukrainca poznala,ale takiego z Polski,co to po polsku mowil i z nim postanowila losy dzielic. Jak sie wojna skonczyla i w Niemczech tez bida byla a zarcie na kartki,to postanowili wyemigrowac do Wenezueli,gdzie roboty bylo wbrod. Tam w 1950 i 53 dwoch synow urodzila,ale ze mieli kontakt z synem brata,ktory byl w Filadelfii,to poprosili go o affidavid,ktory ten przyslal bez wahania,ale zaznaczyl ze w Filadelfi roboty nie ma i zeby jechali do New Yorku. I tak w polowie lat 1960tych,czyli jeszcze przed summer of love nogi Sabiny i rodziny dotknely swietej ziemii amerykanskiej. Chlopaki uczyly sie bardzo dobrze,bo glowe mialy po starym,a on za co sie nie wzial,to wszystko zrobil i zrozumial a moze nawet i odwrotnie.Jeden wyksztalcil sie na lekarza i leczy do tej pory na Queensie a ma juz prawie 57 lat i to jest ten starszy,bo mlodszy wyuczyl sie na mechanika samolotowego i wyjechal do Las Vegas,ale ze tam roboty w swoim kierunku nie mial,to robi za bartendera,bo tipy ma wieksze niz place.Ten w Las Vegas dzieci nigdy nie mial,choc zone mial i ma,ale tak im jakos wychodzilo,a temu na Queensie urodzilo sie jedno ale niezywe to potem sie rozwiodl z zona i sam teraz jest i na baby nie ma juz ochoty,bo mowi ze codziennie ma 50 bab w szpitalu i to sa wszystkie jego narzeczone. Moj chlop umarl juz 20 lat temu,bo on duzo palil i wszystko od gardla w dol mu sie wypalilo i wypic lubial,ale tylko w soboty i niedziele jak mial wolne. Wdal mu sie jakis guz na mozgu i po tym,to juz tylko tydzien trwalo,bo on byl miekki i nie dalo sie go operowac i lekarze tak juz to zostawili.Mial 63 lata i tu na 25 i 5 na cmentarzu lezy na Brooklynie. Zaczyna mnie sie cos nie zgadzac,ze babka rozgarnieta,zdrowa,przebojowa i corki nie miala jako pierwszego dziecka,to zupelnie obala moja teorie ewolucji,ze najstarsze dziecko zawsze jest plci tego z rodzicow,ktory jest dominujaca osoba w zwiazku. To Sabina tylko 2 synow miala i nic wiecej? A nie panie,mialam jeszcze 2 corki,jeszcze w Niemczech,ale wtedy w nocy byly bombardowania i spalismy w bunkrach i schronach a w dzien trzeba bylo do roboty isc,to nie kazdy dorosly to wytrzymywal i dziewczynki zmarly. Sabinie nic dolega mimo jej wieku,bierze tylko exelon,bo jej pamiec zaczela szwankowac jak szla po zakupy do sklepu,to polowe w drodze zapominala,a ze moja Sabina w Ozarowie ten sam problem ma ,wiec pomyslalem,ze trzeba polskiego lekarza uswiadomic co do praktyk amerykanskich. Bedac we wrzesniu w Ozarowie poszedlem z Sabina do lekarki i tlumacze jej cala sprawe,a ona na to z rezerwa,ze musi byc badanie neurologa najpierw a pozniej dopiero recepta.No wiec zapisala sie Sabina do neurologa,ale ja juz musialem wracac do NYC wiec poszla sama i dostala leki,choc inne niz exelon o ktorym ja mowilem. Dzwonie do Sabiny na swieta i pytam czy byla u lekarza itd. Ooooooooo synuuuuuuu bylam i lekarstwa dostalam,to teraz od razu zaczelo mnie sie snic i to sny takie sprzed lat i to dawnych i to rzeczy o ktorych dawno zapomnialam i 8x9 mnie sie przypomnialo i wszystko i to sprzed wojny tez. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Gruzlica Michnika. 26.12.06, 21:52 owocoskala napisała: > Nie wiem jak było konkretnie z Michnikiem ale generalnie każdy może mieć > gruźlicę - także gwiazda filoma w Holywood. Każdy. Zarazić można się np. w > kinie (bakterie gruźlicy sa wrażliwe na światło). Z tym sie zupelnie nie zgadzam. Zarazic moze sie kazdy i wszedzie,ale zachorowac juz nie jest tak latwo. To jest uzaleznione od odpornosci organizmu oraz stylu zycia. en.wikipedia.org/wiki/Tuberculosis----------------- infections will progress to active TB disease which, if left untreated, will kill more than half of its victims. In 2004, 14.6 million people had active TB and there were 8.9 million new cases and 1.7 million deaths,[1] mostly in developing countries. A rising number of people in the developed world contract tuberculosis because their immune systems are compromised by immunosuppressive drugs, substance abuse, or HIV/AIDS. ------------ Najlepszymi kandydatami na gruzlice sa alkoholicy,narkomani oraz chorzy na przewlekle choroby np AIDS. > Wystarczy się zarazić > szczepem antybiotykoodpornym i można nawet zemrzeć. To dotyczy tych,ktorzy chorzy sa juz np na AIDS albo inne choroby przewlekle. > Niestety ta sprawa została > skrewiona przez naszą cywiliację. Szczepionka przeciw grużlicy jest skuteczna > chyba w 10 procentach, nie szuka się nowych antybiotyków a światu grozi > epidemia gruźlicy tyle wiem z National Geographic. W Polsce bardzo wzrasta > zachorowalność na tą chorobę, a objawy mogą być niespecyficzne. Z tego co tu pisza,to mozna wogole nie miec symptomow: ---------- infections are occurring at a rate of one per second.[1] Not everyone who is infected develops the disease and asymptomatic latent TB infection is most common. However, one in ten latent ------------- Wydaje mnie sie,ze w wypadku Michnika,facet pil niezle i slabo sie odzywial. Mocno oslabiony byl swoim trybem zycia i myslal,ze jest po prostu przeziebiony lub tylko oslabiony a wyhodowal sobie gruzlice. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum To ktora jest wreszcie genialna? Doda czy Paris Hi 26.12.06, 22:08 owocoskala napisała: > Ona ten caly szmal uzywa do promowania siebie,co i tak jej > > zupelnie nie wychodzi,bo baba jest dennie glupia. > No i jest to jakiś sposób na życie jak widać - jest ikoną naszej kultury, > uosobieniem głupiej blondyki . Juz zupelnie nie wiem o kim piszesz. O Monice Lewinsky czy Paris Hilton? Bo Doda,to bardzo prosta dziewczyna i jej kariera chyli sie ku upadkowi. doda.szrama.info/biografia.php Osiagnela co miala osiagnac a teraz jest popychadlem w mediach i krolowa wsiowych dyskotek. > Myslę że każdy z nas chciałby zarabiać tyle co ona tyle że... nie w ten sposób. Dostaje prezenty od firm i natychmiast promuje > te produkty, płacą jej krocie za pokazanie się w klubie, za sesje zdjęciowe, za udział w pokazach, chyba też nieźle zarobiła na najnowszej płycie. Jej > teledyski puszczane sa w MTV a w jedym rzeczywiście trzeba przyznać wygląda > fantastycznie . Juz nie wmawiaj mi,ze Monica Lewinsky spiewa! Bo Paris Hilton to w Stanach jest takim samym posmiewiskiem jak Doda w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: To ktora jest wreszcie genialna? Doda czy Par 27.12.06, 09:55 > Juz zupelnie nie wiem o kim piszesz. > O Monice Lewinsky czy Paris Hilton? No Monika Lewiński jest brunetką o ile pamietam, o Paris Hilton oczywiście Z tych trzech tylko ona się nadaje nia wybieg jeśli chodzi o figurę. > Bo Paris Hilton to w Stanach jest takim samym posmiewiskiem jak Doda w Polsce. Zapewne, ale 1/4 materiałów o sławnych i bogatych jest właśnie o niej. Mnie też mierzi ale od popularności już bardzo blisko do tzw. sukcesu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: To ktora jest wreszcie genialna? Doda czy Par 27.12.06, 10:52 Pisząc wcześniej w tym wątku(ale nawet teraz) mam właśnie wrażenie że jego autor myli genialnośc z sukcesem. A jak wiadomo nie są to pojęcia tożsame. A co gorzsa wielu geniuszy nigdy albo dopiero po śmierci doczekało się uznania. PS.Gratuluje zdolnych dzieci. Czy są genialne? Wątpie. Czemu? Bo gdyby były pwenie kończyły by już studia albo miały na końcie jakiś spektakularny(nawet na niewielką skalę) wyczyn. Zwłaszcza przy takim ojcu jak autor wątku i w takim kraju jakim są Stany Zjednoczone. A to że ktoś osiąga b.dobre wyniki w nauce albo szybko ucy się jeździć na łyżwach nie jest oznaką genialności. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: To ktora jest wreszcie genialna? Lyzwy. 28.12.06, 02:11 kropkacom napisała: > Pisząc wcześniej w tym wątku(ale nawet teraz) mam właśnie wrażenie że jego >autor myli genialnośc z sukcesem. To nie ja sie myle,to geniusze sie myla. Genialny jest ten,kto osiaga sukces w zyciu,bo genialnosc musi byc uzyteczna a nie jakas na pokaz i to nie wiadomo dla kogo.Moze dla przyszlych pokolen? > A jak wiadomo nie są to pojęcia tożsame. A co gorzsa wielu geniuszy nigdy >albo dopiero po śmierci doczekało się uznania. Wlasnie Michnik pracuje mocno nad tym,zeby po smierci uznano go za geniusza,bo za zycia mu nie wyszlo.Ino wywiady rzeki,w ktorych sie lubuje sa jego wizytowka ale ja nie moge przebrnac przez pierwsza strone nie tracac uznania dla autora. > PS.Gratuluje zdolnych dzieci. Czy są genialne? Wątpie. Ja tez czasami mam watpliwosci,ale to ich zycia i ja ich bede prowadzil przez kilka lat jeszcze na drodze do sukcesu,a co bedzie pozniej trudno przewidziec. Ja na razie syn sie bardzo dobrze rozkreca i gdy za rok zostanie przyjety do Stuyvesant H.S. to dam Ci o tym znac. en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School Egzaminy beda w pazdzierniku 2007 a wyniki w lutym 2008. I Stuy jako jedyna ma druzyne hokejowa,to dam Ci znac jak sie zalapie. > Czemu? Bo gdyby były > pwenie kończyły by już studia albo miały na końcie jakiś spektakularny(nawet na niewielką skalę) wyczyn. Zwłaszcza przy takim ojcu jak autor wątku i w takim > kraju jakim są Stany Zjednoczone. Na razie mnie zadowala,ze jest w czolowce w swojej szkole,bo ja bylem moze zdolniejszy,ale nie bylem taki systematyczny i pilny i pracowity jak on. Inne czasy,inny system,inne wymagania i bez pracowitosci jadac na samych zdolnosciach nie da sie juz za wiele osiagnac. > A to że ktoś osiąga b.dobre wyniki w nauce > albo szybko ucy się jeździć na łyżwach nie jest oznaką genialności. Monika pierwszy raz zalozyla lyzwy i jezdzila z rekami w kieszeniach tak szybko jak wszyscy i widze,ze jezdzi lepiej od Macka. Wlasnie dzisiaj bylismy na lyzwach i moze jutro pojedziemy.Maciek jezdzi szybciej,ale Monika ma lepszy balans.Przez 3 godziny ani jedno ani drugie nie upadlo i byl to ich drugi raz w zyciu na lyzwach. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: To ktora jest wreszcie genialna? Lyzwy. 28.12.06, 09:36 To nie ja sie myle,to geniusze sie myla. > Genialny jest ten,kto osiaga sukces w zyciu,bo genialnosc musi byc uzyteczna > a nie jakas na pokaz i to nie wiadomo dla kogo.Moze dla przyszlych pokolen? Wiekszość geniuszy pewnie zostanie nie rozpoznanych, może nie zależy im na uznaniu. Moja siostra ma koleżankę, która kiedyś zrobiła sobie test IQ w którym wyszło jej że ma coś około 145. Dla mnie normalna kobieta, która nigdy nie powiedziała nic szczególnego ale nie znam jej dobrze. Pomyślałam sobie że te testy niewiele warte Urodziła synka. On bardzo szybko zaczął przejawiać nienormalne nad wiek zdolności. Chyba czytał w wieku 3 lat czy jakos tak. Zero kontaktów z rówieśnikami, jak kogos widział chował się za matkę. Wyobcowane dziecko. Ostatnio był chory dwa lata bardzo ciężko na nowotwór ale go całkowicie wyleczyli na szczęście. Tak więc maksimum masz bardzo, bardzo zdolne ale z pewnością nie genialne dzieci i w dodatku parkę i ciesz się z tego. Mam tylko nadzieję że ich za mocno nie ciśniesz w kierunku zostania nowymi Gatesami Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum To ktora jest wreszcie genialna? Elckie newsy ! 28.12.06, 20:36 owocoskala napisała: > Wiekszość geniuszy pewnie zostanie nie rozpoznanych, może nie zależy im na > uznaniu. Moja siostra ma koleżankę, która kiedyś zrobiła sobie test IQ w którym > wyszło jej że ma coś około 145. Dla mnie normalna kobieta, która nigdy nie > powiedziała nic szczególnego ale nie znam jej dobrze. To prawda,ze 145 IQ to nie jest malo i wcale nie znaczy ,ze taka osoba musi sie wyrozniac z otoczenia,ale dzieci na pewno odziedzicza to po niej. > Pomyślałam sobie że te > testy niewiele warte Urodziła synka. On bardzo szybko zaczął przejawiać > nienormalne nad wiek zdolności. Chyba czytał w wieku 3 lat czy jakos tak. Zero > kontaktów z rówieśnikami, jak kogos widział chował się za matkę. Wyobcowane > dziecko. Ostatnio był chory dwa lata bardzo ciężko na nowotwór ale go > całkowicie wyleczyli na szczęście. O takie dzieci trzeba troche bardziej dbac by mogly rozwinac skrzydla,a nie zlaly sie z przecietnoscia co jest bardzo latwe. > Tak więc maksimum masz bardzo, bardzo zdolne ale z pewnością nie genialne > dzieci i w dodatku parkę i ciesz się z tego. Mam tylko nadzieję że ich za >mocno nie ciśniesz w kierunku zostania nowymi Gatesami Ja wiem,ze nie sa genialne,a jak zdolne sa,to sie dopiero okaze po studiach. ------------------- forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=2448626&a=54575237 Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum To ktora jest wreszcie genialna? Paris Hilton. 28.12.06, 02:26 owocoskala napisała: > No Monika Lewiński jest brunetką o ile pamietam, o Paris Hilton oczywiście Z tych trzech tylko ona się nadaje nia wybieg jeśli chodzi o figurę. > > Bo Paris Hilton to w Stanach jest takim samym posmiewiskiem jak Doda w Po > lsce. > Zapewne, ale 1/4 materiałów o sławnych i bogatych jest właśnie o niej. Mnie >też mierzi ale od popularności już bardzo blisko do tzw. sukcesu. Ona probuje grac w filmach: www.imdb.com/name/nm0385296/ i nawet jest producentem,co wskazuje na to,ze wydaje pieniadze na te filmy w ktorych wystepuje. Ja u niej talentu nie widze,choc figure ma owszem,ale z tym sie czlowiek rodzi. A tutaj jest wyjasnienie jak ona sie znalazla na pierwszych stronach gazet: www.imdb.com/name/nm0385296/bio------------------- Hilton began a remarkable and well-financed campaign to put herself in the public eye, on screen, on television and in music. This effort has included a substantial amount of physical alteration. A naturally pleasant-looking girl, Hilton underwent extensive plastic surgery, hair coloring and tinted contact lenses in her attempt to reinvent herself as "hot". Sadly, money could not buy alteration of the physical attribute she most dislikes about herself: her exceptionally-large feet. Some skeptics have guessed that the endless parade of inane inter-celebrity feuds centering around Hilton are, in fact, publicity stunts, another front in the campaign to keep her exposure level high. It has even been argued that the infamous home video of Hilton with then-boyfriend Rick Salomon, in which Hilton performs explicit romantic activities with Rick Salomon, was part of this campaign as well. If it was, it worked. For better or for worse, it made Hilton a household name overnight, and was even widely marketed as a video, 1 Night in Paris (2004) (V). -------------------------- Ten pornol dal jej troche popularnosci,ale teraz niemal kazda aktorka to robi by stac sie popularna. Poza tym,operacje plastyczne,farbowanie wlosow,contact lenses itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ula27121 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.12.06, 10:23 niesądzę.czytając bografie naprawde genialnych to zazwyczaj zaczynali mówić późno, mieli problemy w szkole i wyrzucali ich z uczelni. a moja kuzynka czytała w wieku 4 lat i miła problem żeby się do LO dostać.....ale na pewno wart zdolności wykorzystywać posyłając dziecko na lekcje, motywując do nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jak poznac czy dziecko jest GENialne? H.Hughes. 30.12.06, 18:31 ula27121 napisała: > niesądzę.czytając bografie naprawde genialnych to zazwyczaj zaczynali mówić > późno, Wydaje mnie sie,ze mylisz naprawde genialnych z nieudacznikami typu A.Einstein. Albert mial pojecie o fizyce,ale byl zyciowym nieudacznikiem,ktory ozenil sie ze swoja bardzo bliska kuzynka,a jeden z jego synow skonczyl w swirowie,a drugi nie chcial go na oczy widziec. en.wikipedia.org/wiki/Albert_Einstein Dobrze jest przeczytac wersje angielska,bo wersja polska pomija najwzniejsze fakty z zycia Einsteina i czyni go geniuszem. > mieli problemy w szkole i wyrzucali ich z uczelni. Szkoly kiedys byly nastawione na szkolenie przecietnych uczniow w czytaniu i tabliczce mnozenia.Teraz sie to zmienilo i amerykanskie szkoly dobrze wylapuja talenty juz od pre-K.Selekcja w dalszym ciagu pozostawia duzo do zyczenia,ale juz jest,co w EU zostalo zarzucone. > a moja kuzynka czytała > w wieku 4 lat i miła problem żeby się do LO dostać..... Bo dzieci sie dziela na early bloomers & late bloomers,poza tymi ktorzy ida srednim krokiem. Wyksztalcenie dzieci jest uzaleznione od wyksztalcenia rodzicow i wyglada tak samo jak zdolnosci sportowe dzieci i ich rodzicow. > ale na pewno wart > zdolności wykorzystywać posyłając dziecko na lekcje, motywując do nauki. To na pewno czytalas o Howard Hughes: en.wikipedia.org/wiki/Howard_hughes ktory byl znakomitym rezyserem.konstruktorem samolotow i calkowicie zmienil Las Vegas w miasto o swiatowej slawie. No tak,ale on byl z bogatej rodziny,podobnie jak Bill Gates,a tych sie nie bardzo lubi i nasladuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? H.Hughe 30.12.06, 20:44 Drogi Maksimum, to Ty mylisz cały czas pojęcia. Geniusz to człowiek, który posiadł najwyższy stopień uzdolnienia lub umiejętności a nie ktoś kto osiągnął sukces finasowy czy nawet osobisty. A jeżeli chodzi o pana Howarda Hughesa to mimo pieniędzy licznych uzdolnień nie miał udanego życia. Miał za to licne fobie, które często nie pozwalały mu normalnie żyć. Nie potrafił stworzyć udanego związku z żadną z kobiet z którymi się spotykał. Wszystko to doprowadziło do tego że żył i umarł jako samotnik. Nie zmienia to jednak faktu że podziwiam Howarda Hughesa bo jak nikt inny potrafił spełniać swoje marzenia, wizje i był im wierny. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? H.Hughe 30.12.06, 23:02 kropkacom napisała: > Drogi Maksimum, to Ty mylisz cały czas pojęcia. Geniusz to człowiek, który > posiadł najwyższy stopień uzdolnienia lub umiejętności a nie ktoś kto osiągnął > sukces finasowy czy nawet osobisty. A jak zmierzyc ten najwyzszy stopien uzdolnienia czy umiejetnosci? > A jeżeli chodzi o pana Howarda Hughesa to > mimo pieniędzy licznych uzdolnień nie miał udanego życia. No tak!!!! Matka mu umarla gdy mial 17 lat a ojciec 2 lata pozniej. Ktory mlodzian w wieku 19 lat pokierowalby soba tak jak H.Hughes? Oczywiscie odpuscil sobie uczelnie,na ktorej i tak byl najmadrzejszy i rzucil sie w wir zycia,gdzie od poczatku do konca mial sukcesy ,czego sie nie dotknal. > Miał za to licne > fobie, które często nie pozwalały mu normalnie żyć. Nie potrafił stworzyć > udanego związku z żadną z kobiet z którymi się spotykał. Bo zycie dla przecietnych jest bardzo laskawe dostarczajac im miliony przecietnych do wyboru i koloru,ale jesli sie jest najlepszym na swiecie i przy okazji najpopularniejszym(bo B.Gates nie jest ani przystojny ani popularny) to zycie z przecietnymi jest krotko mowiac nuuuudne.Wiekszosc tych altorek,ktore sie wokol niego krecily,on sam wylansowal. > Wszystko to > doprowadziło do tego że żył i umarł jako samotnik. Nie zmienia to jednak faktu > że podziwiam Howarda Hughesa bo jak nikt inny potrafił spełniać swoje >marzenia, wizje i był im wierny. A ja nie zycze ani Tobie ani twoim dzieciom,zebyscie byli najlepsi czy najprzystojniejsi,bo ni z tego ni z owego pustka sie wokol was zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? H.Hughe 31.12.06, 00:04 maksimum napisał: > A jak zmierzyc ten najwyzszy stopien uzdolnienia czy umiejetnosci? A po co mierzyć skoro jest najwższy? > Oczywiscie odpuscil sobie uczelnie,na ktorej i tak byl najmadrzejszy i rzucil > sie w wir zycia,gdzie od poczatku do konca mial sukcesy ,czego sie nie > dotknal. Ja nie kwestionuje geniuszu Howarda. Ty za to piszesz że Einstein był nieudacznikem(kwestionujesz jego geniusz) bo w życiu osobistym nie wiodło mu się dobrze. No więc udawadniam Ci że Hughes też miał osobiste życie przechlapane a go uważasz za geniusza. Gdzie tu logika(Twoja)? Odpowiedz: w portfelu. Hughes był miliarderem a Einstein nie. Dla Ciebie forsa to wyznacznik geniuszu. > A ja nie zycze ani Tobie ani twoim dzieciom,zebyscie byli najlepsi czy > najprzystojniejsi,bo ni z tego ni z owego pustka sie wokol was zrobi. Nie grozi ale dzięki za troskę. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? H.Hughe 31.12.06, 02:14 > > A jak zmierzyc ten najwyzszy stopien uzdolnienia czy umiejetnosci? > > A po co mierzyć skoro jest najwższy? Bo u jednego moze byc najwyzszy a u innego jeszcze wyzszy i co wtedy? > > Oczywiscie odpuscil sobie uczelnie,na ktorej i tak byl najmadrzejszy i rz > ucil sie w wir zycia,gdzie od poczatku do konca mial sukcesy ,czego sie nie > > dotknal. > > Ja nie kwestionuje geniuszu Howarda. Ty za to piszesz że Einstein był > nieudacznikem(kwestionujesz jego geniusz) bo w życiu osobistym nie wiodło mu >się dobrze. Zycie osobiste to jedna sprawa,a calkowita jednokierunkowosc to druga strona tej samej bezbarwnej osobowosci. Byc bardzo dobrym w kilku kierunkach,zupelnie niezwiazanych ze soba jest wyjatkowe i to wlasnie swiadczy o geniuszu. --------- Howard Robard Hughes, Jr. (December 24, 1905 – April 5, 1976) was a pioneering American aviator, engineer, industrialist, and film producer. He was widely known as a playboy and one of the wealthiest people in the world. -------------- Dla porownania dam Ci John'a Kennedy Jr. en.wikipedia.org/wiki/John_F._Kennedy_Jr. Mial tez wszystko dane mu przez rodzicow i NIC nie osiagnal w zyciu.Za co sie nie wzial,to bankrutowal. To nie jest latwo byc bogatym i miec sukcesy. > No więc udawadniam Ci że Hughes też miał osobiste życie przechlapane a > go uważasz za geniusza. Gdzie tu logika(Twoja)? Odpowiedz: w portfelu. Hughes > był miliarderem a Einstein nie. Dla Ciebie forsa to wyznacznik geniuszu. H.Hughes i A.Einstein zyli w tym samym czasie i nigdy do spotkania nie doszlo,bo tylko jeden z nich byl geniuszem i nie chcial tracic czasu dla jakiegos tam wyrobnika,ktorego dorobkiem zyciowym byly pieniadze z nagrody Nobla. > > A ja nie zycze ani Tobie ani twoim dzieciom,zebyscie byli najlepsi czy > > najprzystojniejsi,bo ni z tego ni z owego pustka sie wokol was zrobi. > > Nie grozi ale dzięki za troskę. Howard byl rzeczywiscie przystojnym facetem,a Albert wygladal na furiata. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? H.Hughe 31.12.06, 09:37 maksimum napisał: > Bo u jednego moze byc najwyzszy a u innego jeszcze wyzszy i co wtedy? Najwyższy to najwyższy. > Zycie osobiste to jedna sprawa,a calkowita jednokierunkowosc to druga strona > tej samej bezbarwnej osobowosci. Można mięć najwyższe uzdolnienie tylko w jednym kierunku. > H.Hughes i A.Einstein zyli w tym samym czasie i nigdy do spotkania nie > doszlo,bo tylko jeden z nich byl geniuszem i nie chcial tracic czasu dla > jakiegos tam wyrobnika,ktorego dorobkiem zyciowym byly pieniadze z nagrody > Nobla. Nagroda Nobla jest najbardziej pretiżowym trofeum dla utalentowanych i genialnych ludzi. Pieniądze nie czynią nikogo geniuszem. > Howard byl rzeczywiscie przystojnym facetem,a Albert wygladal na furiata Ale co ma piernik do wiatraka? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? H.Hughe 31.12.06, 23:15 > Nagroda Nobla jest najbardziej pretiżowym trofeum dla utalentowanych i > genialnych ludzi. Pieniądze nie czynią nikogo geniuszem. Nagrody Nobla sa w wiekszosci przyznawane za teorie,a ci ktorzy sie sprawdzaja w zyciu jak H.Hughes czy B.Gates nie moga na nie liczyc. > > Howard byl rzeczywiscie przystojnym facetem,a Albert wygladal na furiata > Ale co ma piernik do wiatraka? Piekno duszy maluje sie na twarzy i moze Albert nie musialby sie zenic ze swoja kuzynka gdyby troche lepiej wygladal. Popatrz przy okazji na J.Kennedy Jr. ktory mial wszystko,wlacznie z pieniedzmi i nie umial z tego skorzystac. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? H.Hughe 01.01.07, 09:49 > Nagrody Nobla sa w wiekszosci przyznawane za teorie,a ci ktorzy sie sprawdzaja > w zyciu jak H.Hughes czy B.Gates nie moga na nie liczyc. Za teorie, które się sprawdziły, dlatego wielu noblistów otrzymało tą nagrodę po wielu wielu, kiedy swój najlepszy okres dawno mieli za sobą tak jak Nash - ten od teorii gier liczbowych. > Piekno duszy maluje sie na twarzy i moze Albert nie musialby sie zenic ze swoja kuzykną A kto powiedział że genialni mają piekna dusze albo w ogóle są dobrymi ludźmi? To rodzaj przekleństwa często. > Popatrz przy okazji na J.Kennedy Jr. ktory mial wszystko,wlacznie z pieniedzmi > i nie umial z tego skorzystac. Każdy żyje jak chce i nie mamy prawa ich oceniać. Niektórzy zostają mnichami buddyjskimi w kasztorze i też pewnie są spełnieni. Pieniądze nam są potrzebne ale może powinniśmy zazdrościć ludziom którzy są ponad to. Ostatnio oglądałam rozmowę z Europejczykiem który pojechał zaz do Kostaryki i już nie wrócił. Żyje sobie tam spokojnie i użył pieniędzy raz w ostatnim roku by sobie kupić pomidory. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? H.Hughe 01.01.07, 12:10 Maksimum napisał: > Piekno duszy maluje sie na twarzy Owocoskala napisała: > A kto powiedział że genialni mają piekna dusze albo w ogóle są dobrymi ludźmi? Oczywiście, że ani piękno zewnętrzne ani wewnętrzne nie ma nic wspólnego z byciem genialnym. A z tezą maksimum nie zgadzam się całkowicie. To że ktos ma ładna buzię albo idealne proporcje nie świadczy jeszcze jest że człowiek jest dobry a jego dusza jest piękna. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? H.Hughe 01.01.07, 19:28 > Oczywiście, że ani piękno zewnętrzne ani wewnętrzne nie ma nic wspólnego z > byciem genialnym. A z tezą maksimum nie zgadzam się całkowicie. To że ktos ma > ładna buzię albo idealne proporcje nie świadczy jeszcze jest że człowiek jest > dobry a jego dusza jest piękna. Pewno masz na mysli geniusza ,typu Brad Pitt,ktory sie z ta zolza zwiazal bo to dobre dla biznesu.Tacy Mr. & Mrs Smith: www.imdb.com/gallery/granitz/5541/Events/5541/AngelinaJo_Devan_11806824_400.jpg.html?path=pgallery&path_key=Pitt,%20Brad Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? H.Hughe 01.01.07, 19:44 > Za teorie, które się sprawdziły, dlatego wielu noblistów otrzymało tą nagrodę > po wielu wielu, kiedy swój najlepszy okres dawno mieli za sobą tak jak Nash - > ten od teorii gier liczbowych. Od razu przychodzi na mysl Jennifer Connelly z "A Beautiful Mind". www.imdb.com/name/nm0000124/ Spotkalem ja jeszcze jak nie byla slawna i wtedy byla ladniejsza niz teraz. > > Piekno duszy maluje sie na twarzy i moze Albert nie musialby sie zenic ze > swoja kuzykną > A kto powiedział że genialni mają piekna dusze albo w ogóle są dobrymi >ludźmi? Bill Gates ponad 50% swoich dochodow przeznacza na cele spoleczne. en.wikipedia.org/wiki/Bill_Gates------------------- Philanthropy In 2000, Gates founded the Bill & Melinda Gates Foundation, a charitable organization, with his wife. The foundation's grants have provided funds for college scholarships for under-represented minorities, AIDS prevention, diseases prevalent in third world countries, and other causes. In 2000, the Gates Foundation endowed the University of Cambridge with $210 million for the Gates Cambridge Scholarships. The Foundation has also pledged over $7 billion to its various causes, including $1 billion to the United Negro College Fund. According to a 2004 Forbes magazine article, Gates gave away over $29 billion to charities from 2000 onwards. These donations are usually cited as sparking a substantial change in attitudes towards philanthropy among the very rich, with philanthropy becoming the norm.[46] On June 16, 2006, Gates announced that he would move to a part-time role with Microsoft (leaving day-to-day operations management) in July, 2008 to begin a full-time career in philanthropy, but would remain as chairman. Gates credited Warren Buffett with influencing his decision to commit himself to charitable causes.[47] Days later, Buffett announced that he would begin matching Gates' contributions to the Foundation.[ -------------------- > To rodzaj przekleństwa często. Czesto tak,bo czym wiecej sie ma,tym wieksze obowiazki ciaza na czlowieku zeby sie ze wszystkimi podzielic. > Każdy żyje jak chce i nie mamy prawa ich oceniać. Niektórzy zostają mnichami > buddyjskimi w kasztorze i też pewnie są spełnieni. To pewno jacys rejects,ktorych tempo zycia wyprowadza z rownowagi. > Pieniądze nam są potrzebne > ale może powinniśmy zazdrościć ludziom którzy są ponad to. Ostatnio oglądałam > rozmowę z Europejczykiem który pojechał zaz do Kostaryki i już nie wrócił. >Żyje sobie tam spokojnie i użył pieniędzy raz w ostatnim roku by sobie kupić > pomidory. Mozna i tak jak sie nie ma rodziny i jest sie zmeczonym zyciem.Dlatego bardzo dobre jest kupowanie na kredyt,bo wtedy trzeba niezle kombinowac by zarabiac jak najwiecej by te pieniadze zwrocic. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Tenis w styczniu przy 22 st C. 07.01.07, 06:56 www.nytimes.com/weather U nas oficjalnie bylo 71 st F co na wasze wychodzi jako 22C i nie bede ukrywal,ze bylo przy okazji slonecznie.Gdy jechalismy na korty nawet nadziei nie mialem,ze znajdziemy jakis wolny i przy okazji wzialem ze soba pilke do kosza i kij hokejowy.Jakie bylo moje zdumienie,ze znalezlismy szybko jeden wolny kort i tak sie caly czas zastanawiam,dlaczego w Polsce w parkach nie ma kortow do kosza i tenisa,co jest norma w USA? Sa to korty miejskie i wstep na nie jest wolny.Jest ich dokladnie 10 jeden obok drugiego,ogrodzone,zeby pilka na ulice nie wypadala,co sie czasami zdarza i siatki sa zalozone na stale,czyli ze soba trzeba przyniesc ino rakiete i pilki. Pilek zreszta mozna kupe znalezc,bo ludzie te dluzej uzywane zostawiaja na kortach.Ja sie niezle zdziwilem jak kiedys znalazlem 7 nowych pilek na tych kortach ,ale pogoda wtedy byla tylko dla wytrwalych i widocznie ktos chcial nagrodzic nie bojacych sie zimna pilkami.Pare dni temu kupilem nowe pilki,zeby zachecic syna do grania a i tak znalezlismy kupe dobrych.Wielu ludzi gra nowymi pilkami na korcie przez 2-3 godziny i zostawia je na korcie i na nastepny raz przynosi znowu nowe itd.Syn przez pierwsza godzine troche za mocno uderzal,ale byla to kwestia nowych pilek i tego ze gral z wiatrem.Za to po godzinie gral za dawnych dobrych dni a moze i jeszcze lepiej.Ja juz nie mialem sily latac a ze widzialem,ze ludzie czekaja na korty ,to zaproponowalem im debla.Niestety ci ludzie slabo grali.Pozniej trafily sie dwie dziewczyny ale one tez slabo graly. Na sam koniec przyszedl ten 14 letni wyrosniety Chinczyk,ktory mieszka obok kortow i z ktorym Maciek juz grywal wczesniej.Dzisiaj Chinczyk nie mial szans,tak sie Maciek rozszalal.Umowilismy sie na jutro,ale jutro ma byc tylko 12 st C,co nie jest zle,oby wiatru nie bylo. Poza tym Monika chce na lyzwy jechac rano,a Maciek woli tenisa.Wiekszosc ludzi na tych kortach to Chinczycy i zauwazylem,ze niemal wszyscy nie tylko znaja Macka ale i czuja do niego respekt. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Tenis w styczniu przy 22 st C. 08.01.07, 04:32 Dzisiaj bylo tylko 12 st C i bezwietrznie,czyli wymarzony dzien na tenis. Wielkimi krokami zbliza sie Australian Open ,wiec najpierw trzeba troche pograc by mozna bylo lepiej ogladac to w wykonaniu najlepszych pro.Dzisiaj gralismy az 4 godziny,a to dzieki temu ze mielismy lepszych partnerow,bo ile czasu mozna grac z tym samym.Ustawilem Macka w debla ze starszymi chlopakami,a sam chcialem troche odpoczac,az tu widze,ze jeden chlopak sam odbija pilke i to serwuje calkiem niezle.Pogralem z nim troche,do momentu az Maciek wygral swoj mecz i ta jego paczka sie rozeszla i odstapilem mu tego o glowe wyzszego od niego przeciwnika,zeby sie sprawdzil.Uuuuuuu,bylo na co popatrzec.Ten jego przeciwnik bardzo dobrze serwowal i niezle odbijal,ale zupelnie nie mial top spina i na dodatek slabo go odbieral.Wreszcie chlopak sie zmeczyl,choc byl na korciew o polowe krocej od Macka i rozeszlismy sie do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Dlaczego Simon Mol ma wziecie u polskich studentek 09.01.07, 04:57 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3837377.html Popatrzylem na twarz tego obroncy praw czlowieka,ktory polskim pelnoletnim studentkom fundowal AIDSa i sie wrecz zalamalem. Nie dosc ze maly,to wyglada jak ciec w najlepszym wypadku i nie dociera do mnie co moze widziec w nim polska studentka. Jak sie okaze,ze zadna z nich nie jest niewidoma i wszystkie maja rece i nogi,to babska psychika pozostanie dla mnie tajemnica. Chyba ze dziewczyna ma ogromnie krzywe i krotkie nogi,a buzie jak kwit na wegiel,poza tym wspolzyla juz po pijaku z ojcem i z bratem,ze o stryjkach i innych pociotkach nie wspomne. Musze wam szczerze wyznac,ze takiej rozpusty,to nawet w USA nie ma. Chyba oczywiste,ze Simon Mol do Stanow nie wyjechal,bo tu zadna biala dziewczyna nie chcialaby go nawet kopnac w doope. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum bo wiekszosci takim zachowaniem imponowali ....... 10.01.07, 16:45 www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3708050.html?as=3&ias=7&startsz=x Zaczynam sie doksztalcac na wypadek jak przyjdzie mnie znowu do Polski na wakacje pojechac. No wiec czym mozna w Polsce zaimponowac? albo zaszpanowac jak kto woli. Szpanuje sie tym,ze zrobi sie cos rzeczywiscie outrageous en.wikipedia.org/wiki/Outrageous i nie chodzi mnie o album Britney Spears. Zrobi sie cos,czego ktos inny nie zrobil. dictionary.reference.com/browse/outrageous Intelerable & shocking. Studentki zaimponowaly kolezankom zaliczeniem Kamerunczyka,a mlode chlopaki w gimnazjum sciagnely majtki w klasie swojej kolezance i ja obmacywali. Zaszokowalo mnie,ze reszta klasy nie interweniowala,bo "wiekszosci takim zachowaniem imponowali". Ludzie,to w Polsce jest gorzej niz w czarnych dzielnicach NYC. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: bo wiekszosci takim zachowaniem imponowali .. 10.01.07, 18:59 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34254,3735262.html No tak w Polsce chuliganie tak się "zabawiają" a w USA policja. Nie ma co fajny kraj te Stany. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: bo wiekszosci takim zachowaniem imponowali .. 10.01.07, 19:26 Gdybym chciała tak jak Ty bawić się w uogólnienia i generalizowanie stwierdziłabym że w USA strach się bać policji(patrz post wyżej). Ja jednak wiem że to z góry błędne twierdzenie bo nie odzwierciedla prawdy. Wystarczy troche poszperać i na Twój nowy kraj można znależć jeszcze więcej negatywnych przykładów. Tylko po co w to się bawić skoro Ty i tak jesteś przekonany że masz szerokie horyzonty? Wszyscy czytający Twoje posty jednak wiedzą że tak nie jest bo posiedli tę umięjętność, której Ty nie masz czyli, otwarty umysł. I pocieszaj sie dalej myśląc że nie jesteś rasistą. Jeżeli ktoś nawet w kolegach swoich dzieci widzi tylko murzynów i chińczyków a nie drugiego człowieka to jest rasistą. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum bo wiekszosci takim zachowaniem imponowali Rasizm 11.01.07, 00:28 kropkacom napisała: > Gdybym chciała tak jak Ty bawić się w uogólnienia i generalizowanie > stwierdziłabym że w USA strach się bać policji(patrz post wyżej). Ja jednak wiem > że to z góry błędne twierdzenie bo nie odzwierciedla prawdy. Wystarczy troche > poszperać i na Twój nowy kraj można znależć jeszcze więcej negatywnych > przykładów. Nie musisz szperac,bo ja Ci sam moge podac takie przyklady. Nie wszystko mnie sie tu podoba,ale duzo wiecej rzeczy podoba mnie sie w USA niz w Polsce. > Tylko po co w to się bawić skoro Ty i tak jesteś przekonany że masz > szerokie horyzonty? Wszyscy czytający Twoje posty jednak wiedzą że tak nie >jest bo posiedli tę umięjętność, której Ty nie masz czyli, otwarty umysł. Tu juz bym sie mocno spieral z twoim twierdzeniem. Horyzonty rosna w miare: 1-Zdobywania wyksztalcenia 2-Poznawania swiata,ze zrozumieniem oczywiscie.Bo jak ktos pojedzie do Stanow a nastepnie wroci do Polski i powie,ze w Polsce jest lepiej niz w Stanach,to bedzie to wypowiedz bardzo subiektywna.Bo gdyby tak rzeczywiscie bylo,to ludzie nie emigrowaliby z Polski,lecz z USA emigrowali do Polski. No wiec dla osoby,ktora ma waskie horyzonty,lepiej jest w Polsce,a dla tych ktorzy horyzonty maja szeroko otwarte,lepiej jest w USA. > I pocieszaj > sie dalej myśląc że nie jesteś rasistą. Jeżeli ktoś nawet w kolegach swoich > dzieci widzi tylko murzynów i chińczyków a nie drugiego człowieka to jest >rasistą. To mialo zobrazowac,ze dobre szkoly w NYC sa przepelnione pracowitymi i uczciwymi Amerykanami chinskiego pochodzenia,a nie rozwydrzonymi i zarozumialymi dzieciakami,ktorych rodzice wywodza sie ze Wschodniej Europy,tzw rednecks' kids. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: bo wiekszosci takim zachowaniem imponowali Ra 11.01.07, 09:24 maksimum napisał: > Tu juz bym sie mocno spieral z twoim twierdzeniem. > Horyzonty rosna w miare: > 1-Zdobywania wyksztalcenia > 2-Poznawania swiata,ze zrozumieniem oczywiscie.Bo jak ktos pojedzie do Stanow > nastepnie wroci do Polski i powie,ze w Polsce jest lepiej niz w Stanach,to > bedzie to wypowiedz bardzo subiektywna.Bo gdyby tak rzeczywiscie bylo,to > ludzie > > nie emigrowaliby z Polski,lecz z USA emigrowali do Polski. > No wiec dla osoby,ktora ma waskie horyzonty,lepiej jest w Polsce,a dla tych > ktorzy horyzonty maja szeroko otwarte,lepiej jest w USA. Ty nie masz szerokich horyzontów. Twoje horyzonty ograniczają się do "mnie sie podoba" i "mnie się wydaje". > To mialo zobrazowac,ze dobre szkoly w NYC sa przepelnione pracowitymi i > uczciwymi Amerykanami chinskiego pochodzenia,a nie rozwydrzonymi i > zarozumialymi dzieciakami,ktorych rodzice wywodza sie ze Wschodniej Europy,tzw > rednecks' kids. Czyli jednak wszystkich dzielisz i oceniasz ze względu na kolor skóry i pochodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: bo wiekszosci takim zachowaniem imponowali Ra 11.01.07, 15:11 > Ty nie masz szerokich horyzontów. Twoje horyzonty ograniczają się do "mnie sie > podoba" i "mnie się wydaje". To sa moje opinie,ktore widac,pisane na podstawie horyzontow,ktorych nie widac. > > To mialo zobrazowac,ze dobre szkoly w NYC sa przepelnione pracowitymi i > > uczciwymi Amerykanami chinskiego pochodzenia,a nie rozwydrzonymi i > > zarozumialymi dzieciakami,ktorych rodzice wywodza sie ze Wschodniej Europ > y,tzw rednecks' kids. > > Czyli jednak wszystkich dzielisz i oceniasz ze względu na kolor skóry i >pochodzenie. Konkurencja polega na tym,zeby oddzielic dobro od zla. A jak idziesz do sklepu,to kupujesz wadliwy towar,czy raczej szukasz najlepszej jakosci? Oczywiscie,jesli sa w tej samej cenie. Kazdy wymaga dobrej jakosci w sklepie i w zyciu,nic wiec dziwnego,ze dobrej jakosci dzieci chodza do lepszych szkol i to jest jak najbardziej normalne. A ze sama nie mozesz tutaj przyjsc i zobaczyc jakie sa dzieci w tych najlepszych szkolach,to Ci je opisuje,bo generalizowanie,ze jakis socjolog powiedzial cos o jakichs imigrantach,ma sie jak piernik do wiatraka,bo imigranci sa tak samo rozni jak ziomale. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: bo wiekszosci takim zachowaniem imponowali .. 10.01.07, 21:13 e tam kropka- podejrzanym jest czarny, a wiemy co wielki bialy maksimus mysli o czarnych ja bym sie nie ludzila ze taki argument podziala. Czarnego mozna bic przeciez, a nawet jest to wskazane. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum bo wiekszosci takim zachowaniem imponowali .Areszt 11.01.07, 00:16 kropkacom napisała: > serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34254,3735262.html > No tak w Polsce chuliganie tak się "zabawiają" a w USA policja. Nie ma co >fajny kraj te Stany. A nie zastanowilas sie dlaczego policjanci nie zakladaja mu kajdanek na stojaco. Normalnie odbywa sie to tak,ze policjant mowi facetowi,ze jest aresztowany,kaze mu sie odwrocic i wyciagnac rece do zalozenia kajdanek. Normalni ludzie wykonuja P O L E C E N I A policjanta,ale cwaniacy i hard core kryminalisci zaczynaja walke z policjantami i ci wtedy musza i dogonic,przewrocic i na lezaco zakladac kajdanki,co dla policjantow jest sporym utrudnieniem.No i zastanowilas sie jak on moze mowic:"I can't breath" i to kilka razy z rzedu,jesliby nie mogl oddychac? Poza normalnym oskarzeniem ,doloza mu rowniez utrudnianie aresztowania. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 10.01.07, 21:23 No i czarny nie jest genialny. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 10.01.07, 22:00 a ktos oprocz Gatesa to jest genialny? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 10.01.07, 22:08 No jak to? JESZCZE nie wiesz? Dzieci Maksimum są GENialne. a już syn na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 11.01.07, 05:42 verdana napisała: > No jak to? JESZCZE nie wiesz? Dzieci Maksimum są GENialne. a już syn na >pewno. Na razie jest dobry.Dziekuje. A czy bedzie genialny,to sie okaze po studiach,gdy wejdzie w swiat czynu,a opusci swiat teorii. Poza tym ,bardziej stawialbym na corke,ale mam problemy z wlasciwym pokierowaniem jej,bo jest trasznie uparta indywidualistka. No wiecie,ta tzw babska logika! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 11.01.07, 00:35 verdana napisała: > No i czarny nie jest genialny. Ja mysle,ze w ramach wyrownania poziomu znislabys egzaminy do Stuyvesant H.S. en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School wg kolorow.Setka bialych,pozniej setka zoltych,dalej setka mocno opalonych,a na koncu setka czarnych.W lawkach tez by ich posadzila tak,zeby dobrze wymieszac opalenizne,a ze poziom nauczania bylby beznadziejny,to kogo to obchodzi,przeciez chodzilo o "dobro" naszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Czy wasze dzieci sa oszczedne? 113 mln w 4 lata! 13.01.07, 05:10 www.msnbc.msn.com/id/16599742/ Facet wygral 113 mln doll. co w USA jest jeszcze wieksza suma niz w Polsce i rzekomo rozpuscil wszystko w 4 lata.Twierdzi tez,ze mu czesc ukradziono. Przy okazji wnuczka mu sie zacpala na smierc z jej kolega i tow jego domu,co jest od razu okazja do sadzenia dziadka przez rodzicow chlopaka o grube pieniadze. Sam ma nakaz sadowy do leczenia sie antyalkoholowego,bo jezdzil samochodem po pijaku,itp sprawy. Pytanie do forumowiczow: Co bys zrobil,jak bys wygral 113 mln w Totka? I czy uczycie dzieci oszczednosci i umiaru w zyciu,zeby wam sie kiedys nie zacpaly na smierc,itd? Czy po prostu dajecie dzieciakowi wszystko o co poprosi? Kto jest u was boss'em w domu,wy czy dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Mechanik wygrywa z magistrem. 14.01.07, 22:13 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52741,3838082.html Zeby do tego doszlo,potrzebne jest dosc zasadnicze obnizenie poziomu nauczania w szkolach. Do obnizenia poziomu nauczania nawoluja sami rodzice i inni nieoswieceni. Ile godzin dziecko powinno sie uczyc i czy powinno miec duzo pracy domowej? To zalezy od dziecka.Jednemu nie wchodzi do glowy to co jest na lekcjach i nie ma mowy,zeby dal sobie z jakakolwiek praca domowa,a ani lapia wszystko w locie i chetnie ucza sie dodatkowo jeszcze w domu. Jakie jest najlepsze rozwiazanie tej sytuacji,by wilk byl syty a owca wyksztacona? 1-Jak najwczesniejsza selekcja,by ci zdolni mogli uczyc sie ze zdolnymi,a ci nieoswieceni,ktorzy nie uznaja pracy domowej uczyli sie w oddzielnych klasach z sobie podobnymi.Najgorsze co moze byc,to wrzucic wszystkich do jednej klasy i wymagac jak najmniej,zeby najmniej zdolni sie dobrze czuli. 2-Jesli nieoswieceni sa za brakiem pracy domowej,to nie wysla dzieci do takich klas lub takich szkol,gdzie prac domowych sie nie zadaje,bo dzieci nie sa w stanie ich odrobic.Ci co daja sobie bardzo dobrze rade z pracami domowymi,beda natomiast chodzili do takich klas gdzie prace domowe sa zadawane. Przeciez nie chodzi o to,zeby zmusic wszystkich do poziomu brodzikowego. Z tego powyzej przytoczonego artykulu juz jasno wynika,ze poziom szkolnictwa jest beznadziejny i dlatego magistrowie zarabiaja byle jakie pieniadze. Nie ma sie tez czemu dziwic,ze takie dna intelektualne jak narzeczone Kamerunczyka,tez wszystkie maja lub beda mialy magistra. Teraz zniesmy jeszcze prace domowe obowiazkowo dla wszystkich i niedlugo Uzbekistan nas przegoni w poziomie nauczania. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Czy wasze dzieci sa oszczedne? 113 mln w 4 la 15.01.07, 04:13 > Pytanie do forumowiczow: > Co bys zrobil,jak bys wygral 113 mln w Totka? Jak to co? Kupilabym drogie samochody, domy w Alpach, na wyspach np. Hawajach, , moze nawet kupilabym wyspe, kilka jetow, zebym mogla sie po swiecie przemieszczac, gralabym w kasynach, oczywiscie bym nie pracowala, tylko spedzala czas na przyjemnosciach. > I czy uczycie dzieci oszczednosci i umiaru w zyciu,zeby wam sie kiedys nie > zacpaly na smierc,itd? No co Ty? Po co? Przeciez niedlugo i tak wszystko szlag trafi, beda wojny o ostatnie zasoby ropy i cala cywilizacja i tak idzie ku schylkowi. Daje temu 20 lat, nie wiecej, po czym bedzie krajobraz jak w "Mad Max'. wiec dzieciaka do nauki tez nie zachecam, bo edukacja nie bedzie miala wiekszego znaczenia. Niech se zycia pouzywa, oszczednosci nie ucze, bom sama nieoszczedzajaca, a chce narkotyki, to niech probuje. > Czy po prostu dajecie dzieciakowi wszystko o co poprosi? Daje wszystko o co poprosi, niech se dzieciak pouzywa poki moze. > Kto jest u was boss'em w domu,wy czy dzieci? Moj maz i syn, ja jestem od sprzatania i sluzenia moim mezczyznom, do tego sie tylko nadaje i to mi daje satysfakcje i kocham to. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Czy wasze dzieci sa oszczedne? 113 mln w 4 la 15.01.07, 05:51 myelegans napisała: > > Pytanie do forumowiczow: > > Co bys zrobil,jak bys wygral 113 mln w Totka? > Jak to co? Kupilabym drogie samochody, domy w Alpach, na wyspach np. Hawajach, Hola,hola,Droga pani.Takie domy to ida w miliony! > , moze nawet kupilabym wyspe, Fisher Island jest popularna wsrod Polakow w USA. www.mvgroupflorida.com/fisher_island.php ale mozna sobie wybrac calkiem cos dzikiego: www.privateislandsonline.com/ www.privateislandsmag.com/ ta wyglada skromnie: www.privateislandsmag.com/ > kilka jetow, zebym mogla sie po swiecie przemieszczac, To uz jest duuuuuuuuuuzo prostsze. www.newlandaviation.com/ www.skylinejets.com/aircraft_charter/aircraft_options.cfm a taki kosztuje 100 baniek: www.popularmechanics.com/science/air_space/1303021.html > gralabym w kasynach, oczywiscie bym nie pracowala, tylko spedzala > czas na przyjemnosciach. To akurat jest bardzo dobrym wyborem,bo jedzenie jest tam bardzo dobre i lepiej smakuje w czasie showow www.lasvegastourism.com/ > > I czy uczycie dzieci oszczednosci i umiaru w zyciu,zeby wam sie kiedys nie > > zacpaly na smierc,itd? > No co Ty? Po co? Przeciez niedlugo i tak wszystko szlag trafi, beda wojny o > ostatnie zasoby ropy i cala cywilizacja i tak idzie ku schylkowi. Daje temu 20 > lat, nie wiecej, po czym bedzie krajobraz jak w "Mad Max'. wiec dzieciaka do > nauki tez nie zachecam, bo edukacja nie bedzie miala wiekszego znaczenia. 20 to max,bo apokalipsa moze przyjsc duzo wczesniej. Ja juz rodzine uzbroilem i syn narazie strzela do bezdomnych psow i kotow. > Niech > se zycia pouzywa, oszczednosci nie ucze, bom sama nieoszczedzajaca, a chce > narkotyki, to niech probuje. > > > Czy po prostu dajecie dzieciakowi wszystko o co poprosi? > Daje wszystko o co poprosi, niech se dzieciak pouzywa poki moze. > > > Kto jest u was boss'em w domu,wy czy dzieci? > Moj maz i syn, ja jestem od sprzatania i sluzenia moim mezczyznom, do tego sie > tylko nadaje i to mi daje satysfakcje i kocham to. I wlasnie taka jest mi potrzebna! I zeby sie przy stole nie odzywala niepytana. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Czy wasze dzieci sa oszczedne? 113 mln w 4 la 15.01.07, 08:50 Nie możesz założyć nowego tematu max? Straszny bałaganiarz z ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Rowne place w Australian Tennis Open. 15.01.07, 23:52 owocoskala napisała: > Nie możesz założyć nowego tematu max? Na razie nie,bo ogladam Australian Open. www.australianopen.com/en_AU/index.html M.Safin byl na korcie niemal 5 godzin by pokonac B.Becker'a a V.Williams zajelo okolo 1 godziny by wygrac z M.Santangelo. Sprawa rownouprawnienia sprowadza sie do tego,ze kobiety rywalizujac miedzy soba w po okolo 1,5 godzinnych meczach zarabiaja tyle samo,co mezczyzni grajacy 5 setowe mecze trwajace do 5 godzin. Sufrazystki dokonaly niezlej roboty tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Grzecznosc a kultura,ze o hedonistach nie wspomne. 17.01.07, 00:44 Wiekszosc Polakow,szczegolnie tych nieszczegolnie wyksztaconych myli grzecznosc z kultura.Kultura to jest zawsze cos ,co jest wysokiej jakosci niezaleznie od dziedziny zycia,grzecznosc natomiast jest zupelnie niezalezna od jakosci czlowieka czy tez tego co on w zyciu robi.Grzeczny moze byc analfabeta,ale kulturalnym on niegdy nie bedzie. Czy zaimponowal np. polskim dziennikarkom Kamerunczyk? Wiadomo,ze nie kultura,bo to zloscliwy i prymitywny tepak,ktory zwabial przyglupiaste dziennikarki i skazywal je na smierc. No wiec,zeby prymitywny tepak mial wziecie u studiujacych Polek i to w Warszawie,to musi w sobie cos miec,czemu sie te wyksztacone Polki nie opra. I tym czyms jest zwykla grzecznosc i usmiech,a co za tym sie kryje,to juz teraz nasze studentki dziennikarki i wszystkie inne,ktore sie do niego nie dopchaly,z powodu natloku chetnych,dobrze wiedza. Mozna tez oficjalnie naklaniac do obnizenia poziomu nauczania,aby ci ktorzy nie sa zbyt kumaci dobrze czuli sie w srodowisku zdolnych i inteligentnych. Najpierw trzeba dokonac pierwszego kroku,czyli umieszczenia tych niekumatych w klasach i szkolach razem z tymi najzdolniejszymi i chetnymi do odrabiania prac domowych,a pozniej trzeba grzecznie naklaniac kury domowe,by zgodzily sie na niezadawanie prac domowych,co ma odciazyc tych niekumatych i niekumate matki i zrownac ich z tymi kumatymi.I caly trick polega na tym,by przekonywac w srodowisku czy panstwie,gdzie wiekszosc stanowia ci niekumaci,to automatycznie kumatym pozostanie przystosowac sioe do niekumatych i zgodzic na obnizenie poziomu szkolnictwa,albo po prostu wyemigrowac i polozyc laseczke na homeland. No i w wypadku emigracji najbardziej pracowitych i zdolnych,hedonisci osiagna to co zamierzali,czyli pelnie szczescia. Szczescie ,niestety dla hedonistow dla kazdego oznacza co innego: -------------------- Other proponents, like John Stuart Mill argue a qualitative approach. Mill believed that there can be different levels of pleasure - higher quality pleasure is better than lower quality pleasure. Mill also argues that simpler beings (he often references pigs) have an easier access to the simpler pleasures; since they do not see other aspects of life, they can simply indulge in their pleasures. The more elaborate beings tend to spend more thought on other matters and hence lessen the time for simple pleasure. It is therefore more difficult for them to indulge in such 'simple pleasures' in the same manner. -------------- en.wikipedia.org/wiki/Hedonism Oczywiscie polskie tlumaczenie w Wikipedii jest jak zwykle do kitu. A jak wyglada szczescie w liczbach? www.nationmaster.com/graph/eco_gdp_ppp_percap-economy-gdp-ppp-per-capita Szwecji nie ma w pierwszej pietnastce i pijani Finowie ich wyprzedzili. Ja osobiscie nie bralbym przykladu z tym,ktorzy nie sa w scisle czolowce,ale jak polskie dziennikarki polecialy na grzecznego Kamerunczyka,to czego sie spodziewac po reszcie? Odpowiedz Link Zgłoś
tidut Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 17.01.07, 01:21 ja byłam genialnym dzieckiem. Poznał się na mnie nawet mój Dziadek który jako góral wyraził to do mojej Mamy słowami "pilnuj jej bo takie mondre to sie nie uchowa" (miał skale porównawczą: własnych 7-mioro, wnuków przede mną 8-mioro). Czytałam mając 20 m-cy (tyle że "w lewo" czyli w lustrzanym odbiciu jak Leonardo da Vinci - lewowzroczność to bardzo rzadka wada). Literek uczyłam się sama zamęczając wszystkich pytaniami "jaka to literka". I co? I jestem średnio przeciętna! Skończyłam studia (ale bez doktoratu) wyszłam za mąż (ale dopiero mając 34 lata - zbyt wysokie wymagania! wreszcie znalazły wtedy swe ucieleśnienie).Matką zostałam mając 38 lat. I gdzie tylko chwalą moją córcię (19-cy) od razu leję wodę na zimne! Ona nie ma być genialna! Ona ma być dobrym i SZCZĘŚLIWYM człowiekiem (za to mój brat był faktycznie i naprawdę genialny. Ale że nie ma menagera - musi pracować za granicą - i jest nieszczęśliwy). Hough! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 17.01.07, 03:31 tidut napisała: > ja byłam genialnym dzieckiem. Poznał się na mnie nawet mój Dziadek który jako > góral wyraził to do mojej Mamy słowami "pilnuj jej bo takie mondre to sie nie uchowa" (miał skale porównawczą: własnych 7-mioro, wnuków przede mną 8- mioro). > Czytałam mając 20 m-cy (tyle że "w lewo" czyli w lustrzanym odbiciu jak > Leonardo da Vinci - lewowzroczność to bardzo rzadka wada). Literek uczyłam się sama zamęczając wszystkich pytaniami "jaka to literka". I co? I jestem >średnio przeciętna! Najprawdopodobniej jest to wina polskiego systemu edukacji,ktory na sile wyrownuje poziomy,zeby ci zdolniejsi nie wybili sie za bardzo,bo wtedy moga wyjechac za granice. > Skończyłam studia (ale bez doktoratu) wyszłam za mąż (ale dopiero > mając 34 lata - zbyt wysokie wymagania! Jak jestes zdolna,to musisz miec wysokie wymagania i bede zgadywal,ze taki przystojniaka jak poeta Kamerunczyk nie wpadlby Ci w oko? > wreszcie znalazły wtedy swe > ucieleśnienie).Matką zostałam mając 38 lat. I gdzie tylko chwalą moją córcię > (19-cy) od razu leję wodę na zimne! Ona nie ma być genialna! Nie przejmuj sie.Hedonisci pracuja nad tym,zeby sie nie wybila. > Ona ma być dobrym > i SZCZĘŚLIWYM człowiekiem (za to mój brat był faktycznie i naprawdę genialny. > Ale że nie ma menagera - musi pracować za granicą - i jest nieszczęśliwy). > Hough! Tak to w zyciu bywa,ze zdolni i pracowici w wiekszosci awansuja do lepszego swiata i lepszych zarobkow i zaloze sie,ze jego dzieci wybija sie za granica. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Skopali rower za 2 tygodnie. 19.01.07, 04:55 Rzecz dziala sie w parku,gdzie 2 malolatow(15 i 16 letni)skopalo mnie rower,tak ze nie nadawal sie do uzytku.Ja prowadzilem rower,podbiegli z tylu i zaczeli go kopac a jak upadl na ziemie to skakali po nim.Nie bede wyjasnial,ze obaj byli czarni.Nie udalo im sie ukrasc roweru,to przynajmniej go zniszczyli,taka prymitywna logika glupich malolatow.Ze szkoly wracali i szukali rozrywki. Nie mialem przy sobie tel komorkowego i znajoma,ktora spotkalem,tez nie miala telefonu.Nawet o tym nie wiedzialem,ze jeden facet widzial cale zajscie,bo byl w parku ze swoimi dziecmi i zadzwonil na policje.Za minute policja sie zjawila, a tych dwoch glupich malolatow spokojnie sobie szlo do domu.Wsadzili mnie do jednego samochodu,a tego faceta co dzwonil do drugiego samochodu i podjechalismy do tych dwoch malolatow.Wskazalem na tego starszego ,16 letniego bo on mnie pyskowal i grozil w czasie calego incydentu.Od razu skuli go w kajdanki i z tormistrem na plecach wzieli na policje a pozniej do podla. Spotkalem go pare tygodni pozniej w parku i chwalil sie ze 2 tygodnie odsiedzial w pudle,za zniszczenie mienia prywatnego i grozby pod moim adresem w miejscu publicznym. A teraz czytam o wyczynach polskich malolatow i ich bezkarnosci: miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,3857781.html i wcale sie nie dziwie,ze przestepczosc jest wyzsza w Polsce niz w USA. Jakby taka trojmiejsca sprawa rozegrala sie w USA? Matka na pewno zadzwonilaby na policje od razu a nie zawracala sobie glowy z chodzeniem do szkoly i tlumaczeniem nauczycielom i dyrektorowi jakich to zlych uczniow maja. Policja od razu by ich zamknela do ochronki dla malolatow i jakby przesiedzieli tam do sprawy,albo co najmniej 2 tygodnie,to madrzeliby w blyskawicznym tempie. A czysto polskie poblazanie przestepczosci jest zacheta do nastepnych wybrykow. Zdejmowanie dziewczynom spodni na ulicy w Polsce.To w murzynowie tego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Girls just wanna have fun. 19.01.07, 06:52 www.msnbc.msn.com/id/16691386/ Zeby nie bylo nieporozumien,w Stanach dziewczyny bija sie z dziewczynami i chlopcy sie nie wtracaja. Te 3 bijace jedna na dworzu zostaly juz aresztowane i nie pojda do szkoly nastepnego dnia,jak to sie w Polsce dzieje. www.msnbc.msn.com/id/16669557/ Zostaly zawieszone w szkole i maja sie stawic w sadzie. Okazuje sie,ze ta cala bojka byla zrobiona specjalnie pod kamere,bo chlopcy w tym czasie filmowali swoje kolezanki a nastepnie umiescili nagranie na YouTube,Photobucket i Myspace.Ale policja wziela sprawe na powaznie i aresztowala je,mimo ze poczatkowo matka poszkodowanej dziewczyny nie chciala wnosci sprawy o pobicie. www.stlyrics.com/lyrics/ridingincarswithboys/girlsjustwannahavefun.htm www.videocodezone.com/videos/c/cyndi_lauper/girls_just_wanna_have_fun-3.html www.videocodezone.com/videos/c/cyndi_lauper/girls_just_wanna_have_fun-2.html Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum IQ test. Jakie panstwo zaczyna sie na "U". 30.01.07, 05:47 www.youtube.com/watch?v=fJuNgBkloFE Odpowiedz Link Zgłoś
alicja.t Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 31.01.07, 13:17 dla dzieci genialnych i nie tylko, najbardziej chyba dla tych, które maja jakiś talent, ale poza tym trochę kłopotów... dużo przestrzeni dla wykazania się talentami - możliwość wyjazdów, nakręcenia autorskich filmów, wystąpienia w sztuce, zrobienia wystawy... za darmo bo funduje Unia legalnie - bo patronuje kurator zapraszam do zapoznania się jeśli macie pod opieka dzieci w wieki 15-18 www.herkules.org.pl Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.02.07, 04:47 alicja.t napisała: > dla dzieci genialnych i nie tylko, > najbardziej chyba dla tych, które maja jakiś talent, ale poza tym trochę >kłopotów... Genialna inicjatywa www.herkules.org.pl/mlodziez.php A co robia w tym czasie ci,ktorzy nie maja uzdolnien artystycznych,bo sa np. scislakami? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Testy do Stuyvesant H.S. dla 13 latkow. 06.02.07, 05:50 schools.nyc.gov/Offices/StudentEnroll/HSAdmissions/HSDirectory/Specialized/specialized.htm Te testy maja miejsce na poczatku 8 klasy,czyli sa dla 13 latkow.A ze moj syn jest w rzesnia,to ledwo co mu stuknie 13.Jest 2 i pol godziny czasu i zadnych przerw. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Czekalem na ten Piatek! 96,47% 10.02.07, 05:57 Piatek dzisiaj i zimno jest,mimo rzekomego ocieplenia klimatu.Nie pamietam,zeby tak mrozna i wietrzna pogoda tak dlugo trzymala NYC w szachu.Niby tylko minus 8C ale przy silnym wietrze,to nawet przejscie 200m daje ostro w kosc. Pojechalem po syna jak wracal ze szkoly i to glownie dlatego,ze dzisiaj dostal report card.W poprzednim semestrze mial 94,7 i ciekawilo mnie czy mogl to poprawic.Z daleka widze,ze niesie kartke w reku i sie nawet domyslilem co to jest.Liczylem,ze moze miec ok 95% ale nie 96,47%. Najbardziej mnie chodzilo o angielski-99 i matematyke-96,zeby mial oba ponad 95 bo w lasnie z tych przedmiotow sa wszystkie testy do H.S. i pozniej na studia. Z prawa -100,z orkiestry-100,najgorzej z komputerow-91 i science-94 oraz z W-F 95. Dalem mu 2 dychy ,od matki dostal nastepne 2 dychy i nastepny tydzien moze ogladac hokej kiedy chce.W sobote i w niedziele ma byc troche cieplej,to chyba sami pojdziemy grac,bo juz nerwy mnie puszczaja jak ogladam Islanders. sports.espn.go.com/nhl/standings Zostalo tylko 27 meczow do konca sezonu a im brakuje 3 punkty by zalapac sie na playoffs. Jak przyjechalem do Stanow to wygrali 4 Stanley Cups pod rzad i myslalem ze taka passa bedzie trwala wiecznie,a tu sie okazalo calkiem cos innego. Najlepsza w klasie jest Macka kolezanka z podstawowki Adriana i ma 98%,ale ona jest po prostu dorosla w porownaniu z moim synem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum However,she is easily distracted and finds it 16.03.07, 22:30 difficult to settle down and begin a quiet routine of a classroom. Wlasnie dostalem dzis report card Moniki i jak zwykle na poczatku sa same superlatywy a dalej ... however ... Usmialem sie jak rzadko,bo dokladnie to samo jest w domu i doprowadzic ja wtedy do porzadku wymaga pomyslowosci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum No wiec nie chcialem isc na wywiadowke..87-100 21.03.07, 05:10 bo niby po co? Corka sie dobrze uczy,a nauczycielka mnie sie zupelnie nie podobala,bo mloda babka ale sie zapasla strasznie,ze przykro na nia patrzec. Poszedlem tylko dlatego,zeby zobaczyc inne matki,bo niektore sa ciekawe i rozwiedzione. Jakbym wykrakal,od razu natnalem sie na Valerie.Muzyka plynie nam z ust,a tu nauczycielka wychodzi z pokoju i zaprasza ja do srodka. Gdy przyszla moja kolej,to bylem nastawiony ostro,ale szybko mnie rozbroila,ze corka jest duzo lepsza z matematyki niz z angielskiego.Wprawilo mnie to w niezle oslupienie,bo corka z angielskiego jest perfekt i przypuszczalem,ze ma problemy z matematyka.Mowie,zeby wiecej zadawala do domu,bo za rok trzeba bedzie zdawac do J.H. i nie chcialbym sie z tego powodu denerwowac. Ona zaczela mnie uspokajac,ze Monika bez problemu zda do najlepszej szkoly,tylko zeby sie troche lepiej organizowala w klasie i mniej gadala na lekcjach.Wiekszej pracy domowej nie moze dawac,bo wiekszosc rodzicow narzeka,ze juz teraz maja za duzo zadawane. Jak moga miec teraz za duzo zadawane,jak Monika robi prace domowa w 30 minut. Wiec wpadlem na pomysl,zeby zadawala ta zwiekszona prace domowa jako ciekawostke,ktora dzieci moga zrobic,ale nie musza. Bardzo jej sie pomysl podobal i powiedziala,ze tak zrobi. Wyszlo na to,ze Monika ma z angielskiego 87% a z matematyki 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Czy wasze dzieci umieja plywac? 12.04.07, 07:24 www.extremefunnyhumor.com/movie.php?id=78 I czy plywaja tylko w wakacje? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Czy wasze dzieci znaja rosyjski? Verka Serducz 23.04.07, 05:21 charaszo krasawicom,oni wsjem nrawitsja www.youtube.com/watch?v=_61_i2M5Zoo&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Syn obsunal sie w 3 okresie. 27.04.07, 04:57 Co bylo do przewidzenia zreszta.W 2 okresie mial srednia 96,47% a w miedzyczasie uczyl sie w domu nie wiecej niz pol godziny dziennie,wiec na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac.Gdy go zobaczylem,to taki byl zawstydzony,ze nawet nie chcial mnie w oczy spojrzec.Pomyslalem,ze rzeczywiscie musi byc bardzo zle,wiec na wszelki wypadek nie drazylem tematu,ale sam sie wygadal,ze sie obsunal na 95,13%. Dwie najlepsze osoby w klasie maja po 97%,wiec w dalszym ciagu lapie sie w czolowce,choc wyprzedzil go rowniez jego kumpel Joseph z 96%,a w poprzednim semestrze Maciek byl lepszy od Josepha. Najcienszy jest z angielskiego i science po 90% a najlepszy z prawa i orkiestry po 100%. Niemal wszystkie dzieciaki wracaly dzisiaj z report cards i widze,ze obok nas ida znajome dzieciaki,z ktorymi syn kiedys do podstawowki chodzil. Jedna patrzyla sie w report card jak w obraz ,wiec ja pytam,jaka ma srednia? Ona zaniemowila,wiec zagaduje,ze chyba 80% ma? Ona na to,ze mniej. JA:mom is going to kick your ass,when she sees report card. Usmialismy sie wszyscy z tego i rozeszlismy do domow. Jak gadam z chlopakami w parku ,z ktorymi gram w kosza,to oni maja w okolicach 75%. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Test IQ na 131 29.04.07, 17:53 Monika zrobila test IQ tak od reki i wyszlo jej 131.Ona ma 10 lat,a ze test jest dla bardziej doroslych,to podala,ze ma 13 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Extremely Funny Falls. 17.05.07, 03:30 www.youtube.com/watch?v=VPCi2q5VW6I&mode=related&search= Ta otyla ze spadochronem jest boska. Odpowiedz Link Zgłoś
overforty Re: Test IQ na 131 19.05.07, 20:18 Jesteś pewien, że te geny to po tobie? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Test IQ na 131 19.05.07, 20:33 overforty napisała: > Jesteś pewien, że te geny to po tobie? No wlasnie przygladam sie synowi i corce i co widze. Syn z angielskiego ma 98% a z matematyki tylko 95%,a ze mna bylo odwrotnie,bo ze scislych zawsze bylem lepszy niz z jezykow. Patrze na corke i ona ma z matematyki 100% a z angielskiego tylko 87% i dochodze do wniosku,ze jednak corka ma wiecej ze mnie niz syn. Poza tym ona ma moje niebieskie oczy,no i zupelnie nie przyklada sie do nauki,tak jak ja kiedys. Odpowiedz Link Zgłoś
marta406 Re: Syn obsunal sie w 3 okresie. 17.05.07, 21:53 Nie za bardzo rozumiem. Prowadzisz tu swój blog czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Spring Music Festival-May 17-2007 19.05.07, 01:51 W czwartek odbyl sie Koncert Wiosenny u syna w szkole przy pelnej sali. 6 klasa(11-12 lat) zaczeli od Round the Clock by przejasc do Locomotion a nastepnie Come Together. Ubrani na bialo-czarno wygladali na profesjonalna orkiestre. 8 klasa (13-14 lat) zaczeli od Fire-J.Hendrixa poprzez Another One Bites the Dust,pozniej Day Tripper-Lennon,McCartney,a na koncu Johnny B.Goode-C.Berry. Zeby nie bylo lipy,to koncert trwal 1,5 godziny i bilety byly po 5 doll. Pieniadze z koncertu przeznaczone sa na zakup instrumentow. Mozna tez dodatkowo kupic bilety na loterie po 5 doll. Glowna wygrana to 135 doll. i moja sasiadka jak ja wygrala,to tez przeznaczyla na rzecz orkiestry. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jak to jest z poziomem nauki w polskich podstawowk 21.05.07, 04:57 wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4146819.html Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Test z matematyki dla 12 latkow. 21.05.07, 18:32 W USA jest to 7 klasa,a w Polsce to jest 6 klasa. www.academicleagues.com/sample/7thgrademath.doc Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala ponoć moje jest - ? 30.05.07, 08:13 Hej, miałam ostatnio problemy wychowawcze z córką. Właściwie napięcia skończyły się zanim przyszedł termin spotkania ale głównym wnioskiem pani psycholog po rozmowie była kwestia wyjątkowej inteligencji mojego dziecka. Ma jej zrobić jeszcze jakieś specjalistyczne testy i podobno z takim dzieckiem "trzeba coś robić" W sumie zaskoczeni nie jesteśmy bo ten 7-letni brzdząc często kiedy jest skoncentrowany wygrywa z nami w Rummikuba który jest od 8 lat i to po 2 razy pod rząd. Wiem też jak sprytnie rozwiązuje różne problemy życiowe. To wszystko jest zagmatwane bo mojej córki nauka specjalnie nie interesuje (ale jedzie na A i B) - przychodzi do szkoły żeby się bawić z dziećmi i potwornie się rozporasza, chyba bardziej niż przeciętne dziecko. Oczywiście byłam dumna ale właściwie nie wiem co mozna z nią robić ?. Nigdy jej nie śrubowałam i nie ciągnęłam w sronę przedwczesnego kształcenia mimi ze np matematyke na poziomie teraz wymaganym 1 klasy opanowała ze 3 lata temu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: ponoć moje jest - ? 31.05.07, 05:29 owocoskala napisała: > Hej, miałam ostatnio problemy wychowawcze z córką. Właściwie napięcia skończyły > się zanim przyszedł termin spotkania ale głównym wnioskiem pani psycholog po > rozmowie była kwestia wyjątkowej inteligencji mojego dziecka. Ma jej zrobić > jeszcze jakieś specjalistyczne testy i podobno z takim dzieckiem "trzeba coś > robić" W sumie zaskoczeni nie jesteśmy bo ten 7-letni brzdząc często kiedy jest > skoncentrowany wygrywa z nami w Rummikuba który jest od 8 lat i to po 2 razy > pod rząd. Wiem też jak sprytnie rozwiązuje różne problemy życiowe. To wszystko > jest zagmatwane bo mojej córki nauka specjalnie nie interesuje (ale jedzie na A i B) - przychodzi do szkoły żeby się bawić z dziećmi i potwornie się > rozporasza, chyba bardziej niż przeciętne dziecko. Oczywiście byłam dumna ale > właściwie nie wiem co mozna z nią robić ?. Nigdy jej nie śrubowałam i nie > ciągnęłam w sronę przedwczesnego kształcenia mimi ze np matematyke na >poziomie teraz wymaganym 1 klasy opanowała ze 3 lata temu. --------------- Widze tu dwa problemy. 1-W USA zaczyna sie pre-K w wieku 4 lat i nauczycielka by zauwazyla,tak jak to bylo z moja corka i skierowala ja na egzamin Delta,dla specjalnie uzdolnionych. Jak do 7 roku czasu,przy duzych zdolnosciach jest w klasie normalnej,to rzeczywiscie traci czas. 2-Jak juz sie dostanie do programu dla uzdolnionych,to bedziesz musiala jej pomagac,bo dzieci w tym wieku sa slabo zorganizowane i moga nie przykladac sie do rzeczy istotnych. --------- Jak mieszkasz w malej miejscowosci,to jestes przegrana,bo tam nie ma z kim konkurowac i takie programy nie istnieja. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: ponoć moje jest - ? 31.05.07, 08:49 > Jak do 7 roku czasu,przy duzych zdolnosciach jest w klasie normalnej,to > rzeczywiscie traci czas. Trudno powiedzieć, ona jeszcze chce się bawić a nie uczyć. Z pewnością nigdzie jej nie przeniose ma bardzo fają klasę a cała szkoła ma super wyniki w porównaniu z resztą Warszawy. U nas w Polsce niespecjalnie łowi się uzdolnionych, wiem że sa jakies dodatkowe zajęcia dla takich dzieci ale nawet źle dofinansowane bo naukowcy za wykłady tam nie dostają pieniędzy tylko robia to z łaski jak mają czas. A w wieku czterech lat to córka nie chodziła nawet do przedszkola siedziała w domu bo duzo chorowała. U nas obecnie jest obowiązek szkolny od 6 lat, a do tej pory był od 7. W zerówce był niesamowity rozstrzał umiejętności w jednej klasie - pani mówiła że pierwszy raz spotkała się z takim czymś - były dzieci znacznie które teraz trafiły do klas integracyjnych bo nie radziły sobie lub powtarzają zerówkę a niektóre sie nudziły bo już umiały czytać itd. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: ponoć moje jest - ? 31.05.07, 22:20 owocoskala napisała: > U nas obecnie jest obowiązek szkolny od 6 lat, a do tej pory był od 7. W NYC tez obowiazek nauczania jest od 6 lat,bo do pre-K i Kindergarten nie musisz wysylac dziecka,ale ja chcialem,zeby moje chodzily. Nie bylo nawet miejsca dla wszystkich dzieci i musialy wziac udzial w loterii. > W zerówce był niesamowity rozstrzał > umiejętności w jednej klasie - pani mówiła że pierwszy raz spotkała się z takim > czymś - były dzieci znacznie które teraz trafiły do klas integracyjnych bo nie radziły sobie lub powtarzają zerówkę a niektóre sie nudziły bo już umiały > czytać itd. ------------ Moja corka juz umiala czytac w wieku 5 lat i ja jej nie uczylem w domu. Bardzo jestem zadowolony,ze dzieci zaczely nauke w wieku 4 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
binkaa Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.05.07, 11:14 ja byłam genialnie uzdolniona plastycznie w przedszkolnych lata a teraz malo co umiem namalować Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 31.05.07, 05:21 binkaa napisała: > ja byłam genialnie uzdolniona plastycznie w przedszkolnych lata > a teraz malo co umiem namalować Tak czesto bywa z genialnoscia dzieci,ze sa one genialne na swoj wiek,a co bedzie pozniej tego trudno dociec. W klasie dla uzdolnionych(mojej corki) jest Samantha,ktora byla uzdolniona ponad przecietnosc w 1 klasie,ale teraz w 4 klasie jest najgorsza i sa z nia problemy wychowawcze. Ona nawet klasow nie pisze ze swoja klasa,tylko idzie do normalnej klasy. Dziwie sie,ze jej nie usuneli z klasy dla uzdolnionych,ale ponoc taka jest polityka,zeby nie podlamywac dzieci. Jej rodzice sami powinni sie zorientowac i przesunac ja do normalnej klasy,ale widzialem ojca i niestety jest strasznie zamulony jak na moj gust,choc bardzo mily czlowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzdolnio 31.05.07, 05:41 Bez trudu zdala egzamin w wieku 4 lat do Delty,ale jakos nigdy nie byla tam najlepsza. To jest jedna klasa Delta na 20 szkol podstawowych w dystrykcie,a w kazdej szkole sa po 4 klasy rownolegle. Zawsze ze 2-3 dziewczynki sa od niej lepsze i moze jeszcze z 1 chlopak. W pierwszej piatce jest zawsze,ale ja liczylem na wiecej. Problem w tym,ze akurat w tym roku maja slaba nauczycielke i czasami musze ja douczac w domu. A z tych lepszych dzieciakow,wiekszosc oprucz orkiestry szkolnej ,w ktorej moja corka jest,ma jeszcze prywatne lekcje muzyki. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 31.05.07, 05:53 I zastanawiam sie,czy przycisnac ja troche mocniej,bo widze,ze ludziska piluja swoje pociechy nie do uwierzenia. Procz szkoly ma jeszcze zajecia pozaszkolne 2X w tyg. i nawet chetnie chodzi. Czy to by bylo na tyle,czy wy wysylacie na wiecej zajec pozaszkolnych ? Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 31.05.07, 08:39 > Czy to by bylo na tyle,czy wy wysylacie na wiecej zajec pozaszkolnych ? Ja w pierwszej klasie w tej chwili na intensywny angielski (140 minut tygodniowo)- raczej ci odpoada , basen i logopeda i zajęcia na koncentrację. W przyszłym roku zamienię logopedę i koncentrację na jakis taniec. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 31.05.07, 22:23 owocoskala napisała: > W przyszłym roku zamienię logopedę i koncentrację na jakis taniec. Monika w tym roku na zajeciach pozaszkolnych nauczyla sie szydelkowac i zasuwa jak stara.Ma tez jeszcze zajecia sportowe.Probuje ja uczyc grac w tenisa,ale nie jest zainteresowana. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 31.05.07, 22:35 .Probuje ja uczyc grac w tenisa,ale > nie jest zainteresowana. ma ci dziewczyna rakiety w domu polamac? Od pol roku czytam ze probujesz i ze nie zainteresowana. Jak na inteligentna dziewczynke to starego ma raczej nielota..... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 01.06.07, 05:03 wieczna-gosia napisała: > ma ci dziewczyna rakiety w domu polamac? Rakiety trzymam w samochodzie,bo na korty musimy dojezdzac.Wiec sama widzisz,ze ze mna nie jest tak latwo. > Od pol roku czytam ze probujesz i ze > nie zainteresowana. Jak na inteligentna dziewczynke to starego ma raczej > nielota..... To na jakiej zasadzie syn gra bardzo dobrze,choc ma gorsze warunki fizyczne niz corka? Mysle,ze problem lezal w okularach,ktore ona musi co jakis czas zmieniac i nie informuje mnie o tym,tylko nauczycielka zwraca uwage,ze corka podchodzi pod tablice. Poza tym wychodzi z niej babska przekorna natura,ale pogoda sie robi wiec nie bedzie miala wyjscia. Przykleje jej tasma rakiete do rak i niech tak po dworzu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 01.06.07, 05:16 > To na jakiej zasadzie syn gra bardzo dobrze,choc ma gorsze warunki fizyczne niz > > corka? bo jej ten sport nie lezy. I juz. Intensywnie pracujesz na tym, by zaczela go zywiolowo nie cierpiec. Bo tata i brat graja i ona MUSI bo tata uwaza ze bylaby swietna. No juz najgorzej jest jak zdolnemu dzieciakowi ojciec beton sie trafi. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 01.06.07, 07:42 > bo jej ten sport nie lezy. I juz. Intensywnie pracujesz na tym, by zaczela go > zywiolowo nie cierpiec. Bo tata i brat graja i ona MUSI bo tata uwaza ze bylaby > swietna. No juz najgorzej jest jak zdolnemu dzieciakowi ojciec beton sie trafi. Fakt maksimum mocno dzieciaki ciśnie, chyba nieumiejętnie, choc drugiej strony uważam że dzieci powinno się uczyć wszelkich możliwych sportów o ile warunki finansowe itd pozwalają. Ja umiem większość poza właśnie tenisem ziemnym i boleje nad tym że nie umiem. Dorosłej osobie znacnie trudniej jest się nauczyć, a ktos kto nie umie traci zabawę po prostu..... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 01.06.07, 13:53 choc drugiej strony > > uważam że dzieci powinno się uczyć wszelkich możliwych sportów o ile warunki > finansowe itd pozwalają. oczywiscie sie z toba zgadzam- wszelkich mozliwych a nie upierac sie na tenisa poza tym jednak dziecko powinno miec w tej kwestii cos do powiedzienia. Tez nie umiem kompletnie w tenisa i w ogole nie boleje- nie lubie nawet ogladac. Jak by mnie ktos docisnal za mocno to olalabym sporty zupelnie- i TO ewentualnie mogloby sie nazywac przekora kobieca Moj maz, syn zawodnika, byl przez tatusia tak dociskany ze wlasnie to zrobil tzn olal wszystko co uprawial na ladnych pare lat. jako dorosla osoba nauczylam sie nurkowac, jezdzic konno, jako nastlatka jezdzic na nartach. Bez przesady- na poziomie rekreacyjnym zdecydowania wiekszosc sportow jest do opanowania. Wkurza mnie na tym maksimusowym blogu regularne jeczenie ze MOnika nie gra w tenisa. I ze wyjscia nie bedzie miala bo on z synem bedzie chodzil na korty. No jasne, bo oni maja tenis i ona po prostu musi grac i koniec. Takie rowne traktowanie dzieci i ich zainteresowan ze zeby bola. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jak poznac czy dziecko jest Genialne? 01.06.07, 22:48 sesolello napisała: > Oczywiście, że znano nazwisko Gatesa w jego czasach nastoletnich. Zaczął > programować, kiedy miał 10-13 lat, mając 18 studiował już na Harwardzie, przy > okazji stworzył parę naprawdę rewolucyjnych rzeczy!!!!!!!!!!!!! Do 20 roku zycia byl znany w malym kregu kolegow ze szkoly i studiow,mimo ze i wtedy byl genialny. Genialnym na szersza skale staje sie dopiero w wieku doroslym.Wczesniej mozna jedynie snuc prognozy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 01.06.07, 23:21 wieczna-gosia napisała: > oczywiscie sie z toba zgadzam- wszelkich mozliwych a nie upierac sie na tenisa > poza tym jednak dziecko powinno miec w tej kwestii cos do powiedzienia. No tak! 10 letnie dziecko bedzie mnie mowilo,co chce a czego nie chce! Ludzie,gdzie wy zyjecie? > Moj maz, syn zawodnika, byl przez tatusia tak dociskany ze wlasnie to zrobil >tzn olal wszystko co uprawial na ladnych pare lat. Po prostu nie dal rady i nie ma sie czym chwalic. > . No jasne, bo oni maja tenis i ona po prostu musi grac i > koniec. Takie rowne traktowanie dzieci i ich zainteresowan ze zeby bola. ----------- Bo Monika niestety fochy stroi i jest nieco rozpuszczona,ale najwyzszy czas,zeby ja wziac krotko za uzde. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 02.06.07, 00:20 > No tak! > 10 letnie dziecko bedzie mnie mowilo,co chce a czego nie chce! > Ludzie,gdzie wy zyjecie? nie w USA chyba czasami warto posluchac 10 letki moze ci horyzonty rozepchnie > Po prostu nie dal rady i nie ma sie czym chwalic. zgadzam sie z toba w zupelnosci. Z tym ze tata tez sie czym chwalic nie da- zajechac do zezygania to kazdy glupi potrafi- obrzydzic dziecku sport jak widac tez. > Bo Monika niestety fochy stroi i jest nieco rozpuszczona,ale najwyzszy > czas,zeby ja wziac krotko za uzde. ma grac w tenisa i koniec tata laptopa nie kupi oj Maksimus Maksimus. Taki lad of opportunities wokol ciebie a tobie benzyny i wyobrazni jedynie do kortu starcza Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 02.06.07, 03:26 wieczna-gosia napisała: > oj Maksimus Maksimus. Taki lad of opportunities wokol ciebie a tobie benzyny i > wyobrazni jedynie do kortu starcza Bo ona ma warunki na tenisa,a uparla sie,ze bedzie tanczyc.Ludzie ratujcie mnie. Jest wysoka,dobrze zbudowana,to gdzie taka do tanca.Tam ida szczuple i male. A widzial ktos mala i dobra tenisistke? Tam najmniejsza ma 170 cm wzrostu. Poza tym benzyna juz jest po 3,5 doll/gallon,to tez nie bede jezdzil na korty by popatrzec jak inni graja. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Zapisz ją na ten taniec maksimum 02.06.07, 07:47 Please, please, please Nie łam dziewczynie serca. Nie wszystko trzeba robić zawodowo - będzie się pięknie ruszać i w ogóle równie dużo jak na korcie więc zdrowe. Chyba zasłużyła skoro się tak świetnie uczy. Lekko nas obraziłeś swoją drogą tym wyobrażeniem o naszych rozrywkach w Polsce .... Dużo osób - tak jak w każdym kraju - spędza czas na świeżym powietrzu, na łonie natury itd a nie w barach. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Zapisz ją na ten taniec maksimum 02.06.07, 17:14 owocoskala napisała: > Please, please, please Nie łam dziewczynie serca. Moze i tak,ale ten taniec bedzie w czasie wakacji i to nie blisko domu. Moze byc nawet na Manhattanie,czyli prawie godzine drogi od domu.Mysle o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 01.06.07, 23:16 owocoskala napisała: > uważam że dzieci powinno się uczyć wszelkich możliwych sportów o ile warunki > finansowe itd pozwalają. Ja umiem większość poza właśnie tenisem ziemnym i > boleje nad tym że nie umiem. Dorosłej osobie znacnie trudniej jest się >nauczyć, a ktos kto nie umie traci zabawę po prostu..... No bo ile mozna chodzic po dyskotekach czy barach w ramach rozrywki,bo nic innego sie nie umie? Najlatwiej sie nauczyc pic,palic i p....... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 01.06.07, 23:13 wieczna-gosia napisała: > bo jej ten sport nie lezy. I juz. Intensywnie pracujesz na tym, by zaczela go > zywiolowo nie cierpiec. Bo tata i brat graja i ona MUSI bo tata uwaza ze bylaby > swietna. No juz najgorzej jest jak zdolnemu dzieciakowi ojciec beton sie trafi. To jest american way of life.Tu sie w wolnej chwili idzie pograc w tenisa ,a w Polsce idzie sie do baru. Tu jak dziewczyna nie umie grac w tenisa,to tak jakby bez reki byla,albo nago po ulicach chodzila. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 02.06.07, 00:17 > To jest american way of life.Tu sie w wolnej chwili idzie pograc w tenisa ,a w > Polsce idzie sie do baru. osz ty w morde, stadiony, baseny, boiska i hale sportowe wam poburzyli, tylko korty zostaly? Faktycznie wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Ja myslalem,ze moja corka jest specjalnie uzd 02.06.07, 03:28 wieczna-gosia napisała: > osz ty w morde, stadiony, baseny, boiska i hale sportowe wam poburzyli, tylko > korty zostaly? Faktycznie wspolczuje. Monika ma wyjatkowo dlugie nogi i nawet jak bedzie srednio grala,to furore zrobi.Chodzi o to,zeby polatala po korcie w krotkiej spodniczce. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia swoja droga rozczarowujesz mnie Maksimus 02.06.07, 00:27 tyle watkow i jani jednej wklejki z wikipedii- nie laduje sie strona? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Koncert wiosenny i strach w oczach Kowalskiej. 23.06.07, 19:52 Nie ma to jak sie spotkac z Kowalska! Ona potrafi taka panike w szeregi wprowadzic,ze az sie plakac chce.No wiec poszlismy na koncert wiosenny u Moniki w szkole,bo Monika gra na klarnecie w orkiestrze szkolnej i jest okazja nie tylko pokazac sie,ale i zobaczyc jak sie inni pokazuja.Niemal kazdy z wideo w reku,zeby swoja pocieche i co zgrabniejsze sztuki na sali sfilmowac,bo przeciez nie bede sie koncentrowal na nauczycielce muzyki,ktora jest zapasiona do nieprzyzwoitosci.Za to nauczycielka choru zbudowana byla perfekt i nawet nie przeszkadzalo mnie,ze troche czarnawa jest.Seledynowa zwiewna sukienka,talia az za wysoko,nogi zgrabne do przesady i w jakichs takich szpilkach-klapkach byla.Ja nawet lubie,jak jakies sznurki obwiazuja noge by przytrzymac buty,ale ta golizna na wysokim obcasie tez jest do rzeczy. Nawet sie nie obejrzalem,a obok mnie siedzi Kowalska,bo jej corka Angelika chodzi do jednej klasy z Monika.No i zaczyna nawijac,co to bedzie,jak juz niedlugo zaczynaja sie egzaminy do High school i gdzie jej starsza corka Jessica i moj Maciek sie dostana. Kiedys bylismy na pan pani a teraz wali mnie prosto z mostu po imieniu,to od razu widze,ze cisnienie ja przyparlo ogromne i nie ma zmiluj sie,trzeba temu natychmiast zaradzic. No wiec Kowalska zalatwila swojej Jessice korepetycje u jakiegos profesora za ... 50 doll/godz. W pierwszej chwili myslalem,ze sie przeslyszalem i moze o 15 chodzilo,ale szybko wyprowadzila mnie z bledu.Widac,Danka ma gest i lubi na edukacje dzieciakow wydac. Te egzaminy do HS beda dopiero w pazdzierniku ,ale nie zaszkodzi chodzic podminowanym juz teraz. Nie bede ukrywal,udzielilo sie mnie i jak tylko przyszedlem do domu,to zaczalem syna na bacznosc stawiac. Po jego stronie sa dosc mocne argumenty,ze na 3-ci okres mial 95,5% srednia,a na drugi nawet 96,5% ,ale Kowalska mnie wysmiala,bo dala przyklad znajomej corki,ktora tez jest w Arista w tej szkole co Maciek a ze jest w 8 klasie to juz po egzaminach do HS i N I G D Z I E sie nie dostala. Nigdzie wg Kowalskiej,to znaczy do 1-Stuyvesant HS -najlepsza HS w NYC 2-Brooklyn Tech-najlepsza HS w Brooklynie 3-Midwood HS- druga z kolei na Brooklynie. Dla wlasciwego zobrazowania sytuacji,na Brooklynie mieszka wiecej ludzi niz w Warszawie i sa tu setki szkol srednich,ale poza dwiema najlepszymi,to dla Kowalskiej Nigdzie. Ja oceniam syna na pogranicze Stuyvesant i Brooklyn Tech,bo Midwood mnie zupelnie nie interesuje. en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School Znalazlem ta corke znajomej Kowalskiej na liscie Arista w 8 klasie i nawet pamietam ja z uroczystosci wreczania nagrod.Piekna,wysoka,dlugonoga dziewczyna i od razu widac,ze Polka.Az za ladna jak na tak dobra szkole,bo tu wiekszosc dzieciakow jest podobnych do Gatesa,za wyjatkiem mojego syna oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka110 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 26.06.07, 22:10 Hej Maximum, Moji rodzice od razu rospoznali we mnie geniusza. Do dzis jak staje przed lustrem calkowicie sie z tym zgadzam... maksimum napisał: > Czy wczesne czytanie i pisanie sa wystarczajaca oznaka? > Czy sprawne rozwiazywanie puzzle w wieku 3 lat? > No i gdzie sie zaczyna geniusz a koncza wysokie zdolnosci poparte > pracowitoscia? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 29.06.07, 04:19 marysienka110 napisała: > Hej Maximum, > Moji rodzice od razu rospoznali we mnie geniusza. Do dzis jak staje przed >lustrem calkowicie sie z tym zgadzam... Jednakowoz musisz byc urodziwa nad wyraz,czy tez inne oznaki geniuszu masz? Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka110 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.06.07, 14:32 Mam to wypisane na twarzy. No i ten blysk w oku. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.06.07, 18:44 marysienka110 napisała: > Mam to wypisane na twarzy. No i ten blysk w oku. Chcialbym zobaczyc ten blysk w oku! Moglabys jakies zdjecie podeslac? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 27.09.07, 05:06 Pojechalismy do Six Flags Great Adventure www.sixflags.com/greatAdventure/rides/AllRides.aspx a bylo to z okazji 13 urodzin Macka.Zabawa byla po pachy i ja jezdilem na wszystkich roller coasters na ktorych byly i dzieciaki. El Toro byl tym ,ktory wywracal flaki na zewnatrz i to kilka razy w czasie jednego przejazdu.Trzeba bylo miec niezle nerwy,zeby nie zamykac oczu w czasie jazdy w spirali,do gory nogami w stanie niewazkosci z kieszeni koszulki wypadly mnie bilety.Na gokarty dwa razy musialem dzieciakom bilety kupowac,a Monika,ktora wystartowala ostatnia minela az 4 osoby na mecie.No a teraz pomowmy o najwiekszej niespodziance tego dnia.Dzieciaki zechialy wspinac sie na sciane pionowa,gdzie sa wprawdzie specjalne uchwyty,ale prawie nikt do samej gory nie dochodzi,bo wspinaczka jest trudna i meczaca.Bylem sceptyczny,bo nigdy tego nie robily,a i sam nie mialem ochoty na te sciane sie wdrapywac,ale ze bilet kosztowal tylko 5 doll od osoby,to zafundowalem dzieciakom wspinaczke.Monika dosc szybko doszla do polowy wysokosci sciany i tam zwatpila i chyba sie wystraszyla,ze tak wysoko jest i zechciala zejsc na dol,ale ze sciana jest pionowa,to zejsc sie nie da i trzeba skoczyc,a lina asekuracyjna spokojnie doniesie kazdego do punktu wyjscia.Maciej natomiast ani razu nie spojrzal na dol i powoli acz skutecznie wspinal sie do gory,az wyjalem aparat,zeby to uwiecznic,bo nawet mnie do glowy nie przyszlo,ze moglby wejsc na sama gore.Jak tylko polozyl lewa reke na gorze sciany,rozlegly sie oklaski wsrod zebranych,bo do szczytu dociera nie wiecej niz jedna osoba na godzine,przy czterech wspinajacych sie rownoczesnie.Ja jest sie rzeczywiscie dobrym,to zajmuje to nie wiecej niz 10 minut i nie czuje sie zmeczenia,az po opadnieciu na dol.Im dluzej sie mantykuje na scianie,tym wieksze zmeczenie i mniejsza szansa na szczyt. Pomyslem ,ze mial szczescie i udalo mu sie i poszlismy na najbardziej oblegany i przerazajacy zjazd "Kingda Ka". Zaczyna sie jazda od tego,ze na odleglosci ponizej 100 metrow wagoniki rozpedzaja sie do ponad 100 mil na godzine,a nastepnie jada 50 metrow pionowo w gore,by po wykonaniu nawrotu wracac pionowo w dol w spirali.Od samego patrzenia na taki rajd z boku mozna gets scared shitless.Po takim rajdzie,gdzie wiekszosc ludzi w ulamku sekundy widziala swoje zycie od narodzenia az do chwili obecnej,a przy okazji zdazyli jeszcze odmowic caly pacierz. No wiec wracamy na laweczke,by mowe z siebie wydobyc,a syn zagaduje,ze chce jeszcze raz wspinac sie po scianie.On ma zagrania,a jak mu sie teraz nie uda,tzn ze pierwszym razem byl fuks. No wiec wyciagam aparat i czekam! Tym razem na gorze odwrocil sie do nas w czasie burzy oklaskow i pomachal do kamery.What a birthday boy! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Poprawka o Kingdaka 10.12.07, 03:50 www.sixflags.com/greatAdventure/rides/Kingdaka.aspx 0 to 128 mph in 3.5 seconds and catapulting you 45 stories into the sky. Get propelled horizontally at 128 mph via hydraulic launch Hang on tight as you shoot 90 degrees into a quarter-turn Blast 456 feet high, then plunge vertically into a 270-degree spiral Experience weightlessness as you swoop down a valley and up a 129- foot camel hump. -------------- Od 0-128mph(ponad 205 km/h) w ciagu 3,5 sekund.Wzrokiem nie mozna nadazyc jak te wagoniki wyrywaja do przodu.A nastepnie pionowo w gore 150 metrow,co z daleka nie wyglada imponujaco,ale w czasie jazdy glowe trzeba rekami przytrzymywac,bo sa takie przeciazenia. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Czekam na wyniki testow.Katolickie vs publiczne. 28.01.08, 17:46 Syn byl bardzo niezadowolony ze swoich testow do najlepszych szkol publicznych,czyli Stuyvesant i Brooklyn Tech,wiec pomyslalem,zeby go wziac na testy do prywatnych szkol katolickich. Nie musze chyba dodawac,ze do wszystkich lepszych szkol sa egzaminy i na formularzu wypisuje sie szkoly do ktorych chce sie isc,a po wynikach testow,szkola decyduje,kogo przyjac. W szkolach publiczych w czasie 2,5 godzinnego testu jest 100 pytan z angielskiego,matematyki i logical reasoning. Natomiast w szkolach katolickich egzamin jest 3-godzinny i jest tam 300 pytan z angielskiego,matematyki i test na inteligencje. Egzaminy sa tak trudne,ze nie ma sily,zeby napisac go na 100%. Do egzaminu do szkol katolickich syn przygotowywal sie tylko 2 dni i napisal go na 92%.Za to do szkol publicznych egzaminy sa duuuuuuuzo trudniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 witaj, Maksiu 28.01.08, 22:00 dawno Cie tu nie było - miło znów Cie widzieć.was Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: witaj, Maksiu Xavier,Xaverian,St Edmunds. 30.01.08, 05:56 Czesc nangaparbat3! Od poczatku roku bylo latanie i zdawanie egzaminow do H.S. Widzialem,ze syn sie opuscil w 7 klasie i postanowilem go sam douczac.On oczywiscie postawil sie bykiem,bo wg niego szkola uczy wszystkiego ,co mu w zyciu potrzeba.No wiec zaczelo sie od awantur,grozb i nakazow.Po kilku tygodniach zorientowal sie sam,ze ja go duzo lepiej ucze niz jakikolwiek nauczyciel.Zaczelo nu sie to podobac i sam zaczal przychodzic do mnie. To wszystko jednak bylo troche za pozno,bo do takiej Stuyvesant najpozniej trzeba zaczac sie przygotowywac na poczatku wakacji,choc egzamin jest pod koniec pazdziernika. Wyszlo na to,ze uczylem go moze 5-6 tygodni i wynik egzaminu jest mocno watpliwy. No i wtedy przyszly mnie do glowy prywatne szkoly katolickie. Egzaminy sa zorganizowane podobnie jak do szkol publicznych,choc sa calkiem inne.Zdaje sie jeden egzamin a wybiera 3 szkoly do ktorych ewentualnie chcialoby sie chodzic. Wyniki egzaminow juz mam i wszystkie 3 szkoly do ktorych sie ubiegal przyjely go i teraz trzeba zdecydowac sie na jedna i zaplacic 200- 400 dolarow przy rejestracji. Przyjely go: 1- Xavier HS na Manhattanie, en.wikipedia.org/wiki/Xavier_High_School_(New_York_City) 2-Xaverian na Brooklynie en.wikipedia.org/wiki/Xaverian_High_School 3-St Edmunds na Brooklynie www.privateschoolreview.com/school_ov/school_id/20329 Te dwie pierwsze sa bardzo dobre jak na katolickie i kosztuja po 10.000 doll rocznie,ta trzecia jest slabsza i kosztuje 7,5 tys doll. Dzisiaj wlasnie do mnie zadzwonili i powiedzieli mnie,ze dodatkowy egzamin w Xaverian poszedl mu bardzo dobrze i zalapal sie na 50% scholarship. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Dzieciaki z ADHD 4X bardziej agresywne od normalny 30.01.08, 06:03 www.msnbc.msn.com/id/22813400/ Kto by sie spodziewal,ze dzieciaki z ADHD sa duzo bardziej agresywne w stosunku do innych,niz normalne dzieci w stosunku do nich? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 514 pkt i Brooklyn Tech. 09.02.08, 04:38 Maciek wczoraj sie przeziebil i dzis w szkole nie byl,a juz o 3 PM jego najlepszy kumpel z klasy(Chinczyk zreszta) dzwoni,ze sa juz wyniki z egzaminow do High School i on z 530 pkt zalapal sie do Brooklyn Tech. Od kiedy pamietam,Joseph byl zawsze lepszy od Macka,tak w nauce ,jak i w grze na trabce.Jest po prostu doroslejszy,a na to nie ma lekarstwa,ze jeden jest early bloomer a inny jak Maciek late bloomer. Ja dobrze zaczalem sie uczyc dopiero na studiach i jego tez to czeka. en.wikipedia.org/wiki/Brooklyn_Technical_High_School Zadzwonilem wiec do szkoly i pytam,czy moge znac wyniki,bo syn jest chory i nie mogl przyjsc na zajecia.Wice dyrektor odpowiedzial,ze zadzwoni do mnie za kilkanascie minut,bo w tej chwili nie jest w swoim pokoju,gdzie sa wyniki.Bylo to rzeczywiscie dlugie 15 minut oczekiwania.Wreszcie dzwoni i sklada mnie gratulacje,ze Maciek dostal sie do Brooklyn Tech. z wynikiem 514pkt.To nie jest zle,bo granice byly 561-470pkt. Wyniki nie zaskoczyly mnie,tylko co teraz zrobic ze scholarship do Xaverian,gdzie syn tez zostal zaakceptowany. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: 514 pkt i Brooklyn Tech. 12.02.08, 02:34 No wiec dzis(poniedzialek)syn przyniosl ze szkoly potwierdzenie wynikow egzaminow,na ktorym trzeba zaznaczyc ktora szkole wybiera z tych,ktore go zaakceptowaly.Uczen i rodzic maja dokument podpisac i juz jutro ma byc zwrocony do szkoly. Najbardziej bylem zadowolony z tego,ze syn byl w najlepszej klasie w szkole,bo to jest spora motywacja do wytezonej pracy. Z jego klasy 5 uczniow dostalo sie do Stuyvesant HS a najlepszy wynik miala Melissa(Chinka) z ktora Maciek chodzil rowniez do podstawowki. Maciek w swojej klasie mial osmy wynik,a wszyscy lepsi od niego,to Chinczycy.Ja pisze Chinczycy,ale oni wszyscy sa urodzeni w USA i ich rodzice sa po studiach lub w USA lub w Chinach czy Hong-Kongu.Gdyby byli biali,byliby normalnymi Amerykanami w drugim czy trzecim pokoleniu. Nikt mnie juz nie wmowi,ze cud gospodarczy w Chinach,ktory trwa nieprzerwanie od 30 lat,jest tylko i wylacznie zasluga firm zachodnich,ktore zechcialy tam zainwestowac. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: 514 pkt i Brooklyn Tech. Melissa -640 pkt. 12.02.08, 20:51 No wiec najlepsza w klasie Melissa miala 640 pkt na 800 mozliwych. Z jednej strony,to bardzo duzo w porownaniu z tym co mial syn,z drugiej jednak strony,do geniuszu jej daleko. Najlepszy chlopak w syna szkole mial 670 pkt i dochodze do wniosku,ze to sa po prostu zdolne dzieci,z ktorych jedne sa bardziej pracowite niz inne. Nie bede ukrywal,ze moj syn do pracowitych nie nalezy,ale przyrzekl mi,ze za rok jeszcze raz bedzie podchodzil do egzaminu do Stuyvesant HS.On jest niesmialy i mogl sie przejac za bardzo tym egzaminem i mysle,ze drugim razem pojdzie mu lepiej. Mnie chodzi o lepsza szkole,a on ma inna motywacje.W Brooklyn Tech nie ma druzyny hokejowej a w Stuyvesant jest,a on za hokejem wrecz przepada. Odpowiedz Link Zgłoś
zgagusia Re: 514 pkt i Brooklyn Tech. Melissa -640 pkt. 13.02.08, 19:10 Maks, gratulacje dla syna za bardzo dobry wynik! > Nie bede ukrywal,ze moj syn do pracowitych nie nalezy,ale przyrzekl > mi,ze za rok jeszcze raz bedzie podchodzil do egzaminu do Stuyvesant > HS. ale gdyby sie dostal za rok - to wtedy zaczynalby szkole od poczatku (czyli de facto powtarzal klase) czy poszedlby do kolejnej klasy w nowej szkole? Nie naciskaj go tak bardzo na Stuyvesant - pisales gdzies wczesniej ze to szkola dla scislakow a Twoj syn raczej taki nie jest - wiec nie wykluczone ze zle by sie tam czul, a w Brooklyn Tech moze sie znakomicie odnalezc. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: 514 pkt i Brooklyn Tech. Melissa -640 pkt. 14.02.08, 07:08 zgagusia napisała: > ale gdyby sie dostal za rok - to wtedy zaczynalby szkole od poczatku > (czyli de facto powtarzal klase) czy poszedlby do kolejnej klasy w > nowej szkole? Nie,to juz jest inny egzamin i do kolejnej klasy. W tym roku,jako 8 klasista zdawal do 9 klasy,a za rok jako 9 klasista bedzie zdawal do 10 klasy Stuyvesant.Czyli roku nie traci. Malo ludzi podchodzi i zdaje z 9 do 10 klasy Stuyvesant,bo przyjma nie wiecej niz 30 uczniow. Egzamin jest tak ustawiony,zeby go nikt na 100% nie napisal i wybieraja tych 30 z najlepszymi wynikami. > Nie naciskaj go tak bardzo na Stuyvesant - pisales gdzies wczesniej > ze to szkola dla scislakow a Twoj syn raczej taki nie jest - wiec > nie wykluczone ze zle by sie tam czul, a w Brooklyn Tech moze sie > znakomicie odnalezc. > > Aga Tu masz racje,ze on do scislakow nie nalezy,ale w Stuyvesant maja sekcje hokejowa,a on chce koniecznie w hokeja grac.W Brooklyn Tech nie maja hokeja.Obie szkoly sa tak samo techniczne,z tym ze Stuyvesant na wyzszym poziomie. Przegladalem testy SAT,na podstawie ktorych uczniowie sa przyjmowani na studia.I okazalo sie ,ze sa one ludzaco podobne do testow do Stuyvesant,czyli on od takich testow w USA nie ucieknie,jak bedzie sie chcial dostac do dobrej szkoly,a ambicje to on ma! Poza tym,te testy sa co rok inne i na dobra sprawe zadna szkola do takich testow nie przygowuje. W zamysle byly to testy dla dzieci genialnych,ale teraz zrobil sie z tego przemysl. Drukowane sa specjalne ksiazki,organizowane specjalne kursy,kosztujace tysiace dolarow. Rodzice jednego Chinczyka z Macka klasy wydali 20 tysiecy dolarow,by zdal egzaminy do Stuyvesant i udalo mu sie. Wiekszosc uczniow przygotowywuje sie do egzaminu od 3-6 miesiecy.Nie ktorzy caly rok. Ja zmusilem syna do nauki przez 6 tygodni. Teraz to juz sie usmiejesz,ja mu placilem za to,zeby zechcial sie uczyc.A uczylem go sam,bo gdy chodzil wczesniej na darmowy kurs ze szkoly,to niewiele zalapal. Chinczyc w USA sa chyba jedynymi ludzmi,ktorzy ucza sie 7 dni w tygodniu,z wakacjami wlacznie.To jest obled,co oni wyprawiaja. Ale maja wyniki. Sa szkoly chinskie dzialajace w weekendy i tam wykladaja glownie matematyke i Chinczyk przychodzi w poniedzialem do szkoly i moze nauczyciela przepytac z nowej lekcji. We wszystkich lepszych szkolach i uczelniach w USA jest okolo 40% Skosnych. Pozdr Maciej Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Stuyvesant HS 36% W: 3% B: 4% H: 59% A 14.02.08, 07:19 www.insideschools.org/fs/school_profile.php?id=958 Rzuc okiem na ethnicity:36% White,3% Black,4% Hispanic,59% Asian. W dobrej starej Europie jeszcze biali przewazaja,ale tu juz nas Azja zalewa. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Paralyzed 19.02.08, 06:05 www.mtv.com/overdrive/?vid=132863 Moj syn jak sie czyms przejmie to wyglada jak sparalizowany. Ta czarna,chuda wyglada jak Jolka z Ozarowa lub Dzidka z Piastowa. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Chyba pojde pogadac z dyrektorem. 24.02.08, 20:30 Syn mnie nic nie mowil,jak sobie radzil w 7 klasie i przypisali go do sredniej grupy z matematyki w 8 klasie. Ta najlepsza grupa jest zwana regent i przerabiaja elgebra I ,a drugiej grupie(syna) przerabiaja Math3 ,ktora nie jest za ambitna ksiazka. Maciej dostal sie do Brooklyn Tech i to z wynikiem lepszym niz wiele dzieci z tej lepszej grupy.Nie bede juz wspominal,ze z tej lepszej grupy czesc dzieci nie dostala sie do BT. Pojde chyba pogadac z dyrektorem,zeby go przeniesli do tej lepszej grupy,bo on sie najwyrazniej nudzi w tej sredniej. Szkola nie bardzo lubi,jak im sie wtraca ktos w system szkolenia,ale to jest juz ostatni rok i BT juz go zaakceptowala,to mala rozroba nikomu nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 93,81 % w drugim okresie. 25.02.08, 22:49 najgorszy byl z angielskiego-90% i po raz pierwszy z matematyki-94% byl lepszy niz z angielskiego. Przy okazji wspomnialem o przeniesieniu go do najlepszej grupy z matmy.Nie odmowili,ani nie potwierdzili.Poczekam z tydzien i sie przypomne. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala No fajnie, fajnie 26.02.08, 10:19 Ale wygląda na to że Polacy genetycznie są po prostu zdolniejsi . A tak na poważnie wracajac do tematu w Polsce prawie nikt nie zajmuje się zdolnymi dziećmi. Opieka jest tylko nad takimi dziećmi które mają w nauce problemy i muszą dociągac do reszty. Miałam opinię psychologa że córka powinna mieć indywidualną opiekę, rozwijane zdolności i co? I nic. Wizyta na Raszyńskiej to jakaś klapa. Kobieta wyglądała na taką, która nie ma większego doświadczenia z dziećmi, raczej antypatyczna - oni tam raczej jak powiedziała "pracują z rodzicami". Są te zajęcia raz w tygodniu na rozwijanie twórczego myslenia gdzie w jednej grupie zebrali dzieciaki z całej podstawówki (bardzo drogie zajęcia zresztą) i to na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
hannan Re: No fajnie, fajnie 26.02.08, 16:05 > A tak na poważnie wracając do tematu w Polsce prawie nikt nie > zajmuje się zdolnymi dziećmi. Od tego roku stowarzyszenie Mensa Polska przyjmuje do swojego grona dzieci w wieku 10-15 lat: www.mensa.pl Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: No fajnie, fajnie W-wa 108,3 ,Pekin 109,4. 27.02.08, 06:37 hannan napisała: > > A tak na poważnie wracając do tematu w Polsce prawie nikt nie > > zajmuje się zdolnymi dziećmi. > > Od tego roku stowarzyszenie Mensa Polska przyjmuje do swojego grona dzieci w wieku 10-15 lat: www.mensa.pl Warszawa wypada fajnie 108,3 ale zobacz pod tabelka w pkt 2 o chinskich dzieciakach z Pekinu-109,4. www.iqcomparisonsite.com/NationalIQs.aspx 2. Chinese children, in or around Beijing scored 109.4. Potwierdza to moje obserwacje z NYC.Wszystkie najlepsze szkoly w USA sa wrecz zapchane Chinczykami. My mamy o sobie dobre mniemanie,a Chiny dla przecietnego Polaka ,to ciemnota 3-cio swiatowa. Nie bez powodu Chiny rozwijaja sie 10% rocznie. ---------- Monika wlasnie skonczyla 11 lat i jest bardzo dobra w te rozne IQ testy,ale ona musi je miec po angielsku. Moze za rok jak pojdzie do JH(gimnazjum) to zrobie jej taki oficjalny test. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: No fajnie, fajnie W-wa 108,3 ,Pekin 109,4. 27.02.08, 10:14 > Warszawa wypada fajnie 108,3 ale zobacz pod tabelka w pkt 2 o > chinskich dzieciakach z Pekinu-109,4. Ok, może i sa inteligentniejsi, w końcu mają znacznie starszą kulturę, wymyślili proch, kompas i nie wiadomo co jeszcze. Ale z tego co piszesz to watpię czy oni na te testy to tak z ulicy przychodzą. Może ćwiczą pół roku rozwiązywanie testów i dopiero wtedy ida do Mensy. Polacy na pewno ida bez przygotowania. Co do wyćwiczenia sobie geniuszu, to pewnie mozna go sobie częściowo wyćwiczyć o czym świadczą te siostry Austriaczki mistrzynie szachowe. Oglądałam film na ten temat i okazało się że mistrzyni ćwiczona od maleńkości zaadoptowała sobie obszar mózgu normalnie odpowiedzialny do rozpoznawania twarzy jako obszar do rozpoznawania kombinacji ustawień szachowych co ułatwia jej błyskawiczna rekację podczas gry... Poza tym czy naprawdę inteligencję da się oznaczyć z dokładnością do jednego punktu IQ? PS. Czy córka zapisana na taniec? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: No fajnie, fajnie W-wa 108,3 ,Pekin 109,4. 28.02.08, 05:20 owocoskala napisała: > Ok, może i sa inteligentniejsi, w końcu mają znacznie starszą > kulturę, wymyślili proch, kompas i nie wiadomo co jeszcze. Ale z > tego co piszesz to watpię czy oni na te testy to tak z ulicy > przychodzą. Może ćwiczą pół roku rozwiązywanie testów i dopiero > wtedy ida do Mensy. Ja mysle,ze organizatorzy dbaja o to,by wyniki byly porownywalne. Z drugiej strony,co Ci po inteligencji,jak w czlowieku nie ma za grosz pracowitosci? Ja mysle,ze wlasnie pracowitosc jest podstawa sukceasu 99% ludzi,a pracowitosc polaczona z inteligencja,to ten 1%.Jak np u Gates'a. > Polacy na pewno ida bez przygotowania. Co do > wyćwiczenia sobie geniuszu, to pewnie mozna go sobie częściowo > wyćwiczyć o czym świadczą te siostry Austriaczki mistrzynie > szachowe. Oglądałam film na ten temat i okazało się że mistrzyni > ćwiczona od maleńkości zaadoptowała sobie obszar mózgu normalnie > odpowiedzialny do rozpoznawania twarzy jako obszar do rozpoznawania > kombinacji ustawień szachowych co ułatwia jej błyskawiczna rekację > podczas gry... Z tym sie tez zgadzam,ze te 5-7 pkt w tekstach na IQ to sprawa wyrobienia i cwiczen. > Poza tym czy naprawdę inteligencję da się oznaczyć z dokładnością >do jednego punktu IQ? Podobnie jak z pilkarzami,jednego dnia strzelaja a innego nie maja formy.Jednego dnia mozesz miec zyciowy wynik,a nastepnego 6 pkt mniej i to jest normalne.Po to wlasnie notuje sie rekordy,ze sa nie do pobicia przez ich wlascicieli. > PS. Czy córka zapisana na taniec? Tak,w soboty chodzi na taniec,ale musielismy zrezygnowac z polskiej szkoly,ktora tez jest w soboty o tej samej godzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
hannan Re: No fajnie, fajnie W-wa 108,3 ,Pekin 109,4. 13.03.08, 18:00 maksimum napisał: > Monika wlasnie skonczyla 11 lat i jest bardzo dobra w te rozne IQ > testy, ale ona musi je miec po angielsku. Mensa Polska stosuje testy neutralne kulturowo (obrazkowe, bez słów i liczb). Ponadto stowarzyszenie oferuje wsparcie nie tylko zdolnym dzieciom, ale również ich rodzicom: www.mensa.pl/index.php?do=go&id=40 Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: No fajnie, fajnie 27.02.08, 06:25 owocoskala napisała: > Ale wygląda na to że Polacy genetycznie są po prostu >zdolniejsi . Trudno mnie na to pytanie odpowiedziec,bo swoje dzieci uwazam za zdolne,a jednak Chinczycy sa od nich lepsi. > A tak na poważnie wracajac do tematu w Polsce prawie nikt nie > zajmuje się zdolnymi dziećmi. To mnie wlasnie przeraza. Ja bylem bardzo podobny jak moj syn,czyli zdolny ,ale wymagajacy indywidaulnego podejscia,bo w przeciwnym przypadku olewalem. Corka jest inna.Jest bardzo zdolna.Duzo zdolniejsza od syna,ale tez jej trzeba pilnowac,bo inaczej bedzie sie obijac. Podziwiam chinskie dzieciaki,ze sa takimi kujonami. > Opieka jest tylko nad takimi dziećmi > które mają w nauce problemy i muszą dociągac do reszty. Miałam > opinię psychologa że córka powinna mieć indywidualną opiekę, > rozwijane zdolności i co? I nic. Wizyta na Raszyńskiej to jakaś > klapa. Kobieta wyglądała na taką, która nie ma większego > doświadczenia z dziećmi, raczej antypatyczna - oni tam raczej jak > powiedziała "pracują z rodzicami". Są te zajęcia raz w tygodniu na > rozwijanie twórczego myslenia gdzie w jednej grupie zebrali > dzieciaki z całej podstawówki (bardzo drogie zajęcia zresztą) i to > na tyle. ---------------- To moze chodzilo o to,by pokazac rodzicom,jak powinni pomagac swoim dzieciom? Ja zaniedbalem nauke syna w 7 klasie i teraz w 8 sam musze z nim sporo robic,bo jednak w szkole nie zgodzili sie na przeniesienie go do wyzszego poziomu z matematyki. Motywuja to tym,ze selekcja odbyla sie na podstawie wynikow z 7 klasy i teraz jest za pozno,zeby go przenosic. Wyszlo na to,ze juz zamowilem ksiazki,jakie ta lepsza grupa przerabia i bede z nim sam przerabial w domu,bo on koniecznie chce jeszcze raz za rok startowac do Stuyvesant. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum March madness i Hunter College H.S. 05.03.08, 05:41 Wlasnie sie dzisiaj dowiedzialem,ze corka ma w ta niedziele(9 marca) egzaminy wstepne do gimnazjum(IS-187). Egzaminy do IS-187 polaczyli razem z egzaminami do 201-Dyker,ktora jest pod wzgledem jakosci druga w rejonie. www.greatschools.net/cgi-bin/cs_compare/ny/?level=m&area=m&compare_type=distance&street=1171+65th+St&miles=1000&l at=40.6277&lon=- 74.0044&sortby=NYSA_MATH&school_selected=1898&ids=1898,7561,5064,8560 ,8104,2712,5898,2677,5641,5674,8705,5797,6074,6084,4554,5474,5370,810 5,5251,8872,7589,5697,5406,2628,5371&tab=acad Mloda Kowalska chodzi do 259-McKinley,ktora jest trzecia w jakosci. A dzisiaj i jutro Monika miala i bedzie miala egzaminy z matematyki za ten rok i jesli dostanie powyzej 90% ,to zostanie zaproszona na egzamin do Hunter College High School bedac w 6 klasie. en.wikipedia.org/wiki/Hunter_College_High_School To jest strasznie szpaniasta szkola na Upper East Side na Manhattanie.Jedyny problem jest w tym,ze jedzie sie do niej niemal godzine ode mnie i nawet gdyby zdala,to nie wiem,czy zdecydowalaby sie tam chodzic.Monika nie lubi wstawac rano i strasznie powoli sie rozkreca. --------------- Newsweek has also stated that Hunter College High School is one of the top public schools in terms of high performers on the SAT and ACT tests. In the 2008 edition of Wall Street Journal, Hunter was named the 16th best school in the nation, following 15 private schools. [3] --------------- Z syna klasy 2 lata temu 5 uczniow zdawalo do HCHS i zadne sie nie dostalo. --------- "According to the National Center of Education Statistics, the average SAT score (verbal and mathematics) in the 2001-2002 school year was a 1390.[13] The 2400-scale average for the class of 2007 was a 2156 (1436 on a 1600-point scale)." ------------ Dla porownania moge podac,ze w czasie ostatnich egzaminow do Stuyvesant,najlepsza uczennica z syna klasy miala 640 pkt na 800 mozliwych. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum "Czy grozi nam intelektualny upadek ?" 07.03.08, 03:05 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80281,4977808.html?as=2&ias=2&startsz=x Jak dla mnie ten caly profesor jest mocno nawiedzony. ----------- "Ludzki umysł powoli dociera do momentu, kiedy krzywa ilorazu inteligencji osiągnie swój najwyższy punkt i zacznie spadać. Nie ma już praktycznie na świecie ludzi, którzy nie chodziliby do szkoły, a ramy naszego wolnego czasu nie znajdą już miejsca dla większej ilości bodźców poznawczych. Przyczyny wzrostu ilorazu inteligencji w społeczeństwie zaczynają więc powoli zanikać." ----------- Moze i w EUropie takl wlasnie sie dzieje,bo EU przestala sie rozwijac i to czym sie cieszymy w Polsce,to jest przesuniecie produkcji z Europy Zach do Wschodniej.Ale przy wzroscie wartosci euro eksport z EU zahamuje kompletnie i juz pod koniec tego roku zacznie sie potezny kryzys.Tusk nie zdazy zbudowac Drugiej Irlandii w Polsce i do wladzy wroci PiS. ----------- Nie rozumiem rowniez w jaki sposob,czlowiek ktory uwaza sie za inteligentnego zaprzecza sobie w tym samym zdaniu. W jaki sposob IQ ma osiagnac swoj najwyzszy punkt i zaczac spadac,skoro jest coraz wieksza ilosc bodzcow poznawczych. Domyslam sie,ze zal mu odchodzic z tego swiata i chce siebie przekonac,ze po nim ,to juz tylko potop. en.wikipedia.org/wiki/James_R._Flynn Facet ma 74 lata i chyba zamiera sie zabierac juz i dlatego nie widzi ,ze bez niego swiat moze sie jeszcze rozwijac. Czy widzicie ten "upadek intelektualny" na podstawie poziomu polskiego szkolnictwa,czy ubierania sie malolatow,ze o kolczykach nie wspomne,czy tez sztucznych naswietlaniach? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 538-Polit Wrocl. 544-UJOT, 584-Politech. W-wa. 07.03.08, 06:03 www.webometrics.info/top4000.asp?offset=500 Niezle sie natrudzilem,zeby nasze uczelnie wydlubac z 4.000. swiatowych. 665-U.Wrocl. 704-U.W-wa. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Na rowerach do parku. 08.03.08, 06:24 Moj rower juz sie rozlecial,ale nie moglem kupic takiego jaki chcialem,a ze syn dostal sie do BT,wiec kupilem jemu nowy rower. Jego stary jest jeszcze w niezlym stanie,wiec ja jezdze na jego nowym a on na swoim starym. www.youtube.com/watch?v=chf0GU6NmzM Jak zwykle pojechalismy pograc do parku w kosza,bo Krzysiek Z. zadzwonil,ze sie cala paka zbiera.Ja po zimie zadyszki juz po kilkunastu minutach dostaje i widze,ze chlopaki coraz czesciej wybieraja do skladu mojego syna zamiast mnie. Maciek tez jak zauwazylem,jakies nowe zwody prezentuje i z dystansu rzuca coraz lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Na rowerach do parku. 08.03.08, 06:32 Oczywiscie pochwalilem sie,ze Maciek zdal do BT. www.youtube.com/watch?v=VnPzWRJvB1U&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Ashley Alexandra Dupre:"I know what You want" 14.03.08, 04:59 "What We want": www.myspace.com/ninavenetta Czyli jak zrobic szybko kariere,to tylko w polityce i muzyce. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: 538-Polit Wrocl. 544-UJOT, 584-Politech. W-wa 14.03.08, 23:45 Ale czy zwróciłeś uwagę, co ten ranking w ogóle mierzy? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: 538-Polit Wrocl. 544-UJOT, 584-Politech. W-wa 15.03.08, 02:58 Wytlumacz prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 17 miesieczna dziewczynka czyta! 15.03.08, 03:04 video.msn.com/?mkt=en-us&fg=rss&vid=400a8dd5-902a-4d71-882c-7da7b8b7cc1f&from=34 I to nie tylko drukowane,ale i pisane recznie slowa. Zaczela czytac w wieku 13 miesiecy przypadkiem w supermarkecie,czym zaskoczyla rodzicow ,no i zaczelo sie. Pod tym wzgledem jest genialna,ale rodzice mowia,ze jest normalna dziewczynka i ja im wierze,bo oni bardzo normalnie wygladaja. Oboje sa speech therapist,wiec na pewno wiedza,jak uczyc dziecko czytac,ale czy ta zdolnosc jest objawieniem niezwyklej inteligencji? Szczerze watpie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: 538-Polit Wrocl. 544-UJOT, 584-Politech. W-wa 15.03.08, 04:00 "However web indicators are very useful for ranking purposes too as they are not based on number of visits or page design but global performance and visibility of the universities." www.webometrics.info/about_rank.html------- To jest wyjasnione tutaj i ten ranking jest lepszy niz inne,ktore do tej pory widzialem. W innych rankingach,ze wzgledow prestizowych wepchano mnostwo europejskich uniwersytetow,ktore sa duzo gorszej jakosci niz amerykanskie. www.arwu.org/rank/2004/top500(1-100).htm Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jak zacznie fruwac,to jest genialne. 21.03.08, 22:44 www.youtube.com/watch?v=9Cgp2BeXxX0&feature=related www.youtube.com/watch?v=pO4ruO8pnEY&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Lekcja latania. 26.03.08, 01:29 www.youtube.com/watch?v=XtfVZDz-zbA&feature=related Jak tatko umie latac,to i dzieciaki sie bez problemu naucza. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum "Keep Holding On" z "Bridge to Terabithia" 06.04.08, 20:41 www.youtube.com/watch?v=0lpFusM4qs0&feature=related Bardzo dobry film i dzieciaki w wieku naszych dzieci.Nawet zauwazylem,ze Monika ogladala z zaciekawieniem. ---------- You're not alone Together we stand I'll be by your side, you know I'll take your hand When it gets cold And it feels like the end There's no place to go You know I won't give in No I won't give in ---------- www.azlyrics.com/lyrics/avrillavigne/keepholdingon.html Nie moglem slow znalezc na kompie i co sie okazalo,ze Monika zna ta piosenke na pamiec. Zaczynam zostawac z tylu,czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Perfect SAT score. 20.04.08, 16:38 businessmajors.about.com/od/satgmatpreparation/a/averageSATscore.htm "A perfect score is 2,400 points. Approximately 1,000,000 students take the SAT each year and on average, only 20 of them get a perfect score." ------- 1 uczen na 50.000 ma perfekt SAT wynik idac na studia.Do tego dochodzi odpowiedni rozwoj na studiach i trafienie w dzidzine,ktora ma najwieksze szanse rozwoju. I to jest cala recepta na sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
123redomino Re: Perfect SAT score. 25.04.08, 00:28 Sukces? Z dużym zażenowaniem czytałam cały prowadzony przez Pana wątek Panie Maksymalny.. Czy Pan kiedykolwiek pytał swoich dzieci albo się zastanowił co czują mając takiego ojca? czy wymiana zdań ogranicza się tylko do zapytania "jak tam ile % dzisiaj - 94 czy 95%?" i przerzucania się cytatami? Proszę się zastanowić skąd się biorą problemy emocjonalne Pańskich dzieci - jest Pan przecież bardzo inteligentny.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Perfect SAT score. 26.04.08, 06:05 > Czy Pan kiedykolwiek pytał swoich dzieci > albo się zastanowił co czują mając takiego ojca? Nie musze pytac,bo widze po efektach,ze sa zadowolone majac takiego wlasnie ojca. Domyslam sie,do czego pan zmierza. Dziecko powinno miec wiecej swobody w domu,jak i w decydowaniu o tym,co dla niego dobre,lepsze itd. No ale wtedy zachodzi pytanie,co z dyscyplina? Czy to rodzic powinien wychowywac dziecko i ponosic za to wychowanie odpowiedzialnosc,czy to dzieci powinny wychowywac sobie rodzicow i rodzice powinni ponosic za to odpowiedzialnosc. Bo jakby sprawy nie postawic,na nogach czy na glowie,to zawsze rodzic jest odpowiedzialny za wychowanie dziecka. > czy wymiana zdań > ogranicza się tylko do zapytania "jak tam ile % dzisiaj - 94 czy > 95%?" Dokladnie tak! Bo wiadomo,ze jak dostanie poniz 90%,tzn ze sie opieprzal a nie uczyl,a kto z nas chce wychowac sobie leniwe dzieci? > i przerzucania się cytatami? Tego niestety nie stosuje i nie wiem na czym polega. > Proszę się zastanowić skąd się > biorą problemy emocjonalne Pańskich dzieci - jest Pan przecież > bardzo inteligentny.. O jakich problemach emocjonalnych pan mowi,bo ja ich nie zauwazylem? Tybetanczycy maja spore problemy emocjonalne i musieli calkiem niedawno wyjsc na ulice i spalic sporo sklepow i szkol,ze o obrzucaniu niewinnych Chinczykow kamieniami nie wspomne. Stan emocjonalny dzieci dziedzicza po rodzicach,tak jak i ich zdolnosci. Oczywiscie mozna pozwolic na to,zeby jakies matoly z sasiedztwa czy szkoly mialy wiekszy wplyw na moje dzieci niz ja mam,ale taka sytuacja nie zachodzi u mnie w domu. Syn jest wdzieczny,ze pomoglem mu dostac sie do najlepszego HS na Brooklynie,a corka docenia ze pomoglem jej w egzaminach do JH. Widzialem jednego 13 latka palacego papierosy w parku,to byl syna kolega z podstawowki,ale u mnie w domu nikt nie pali ani nie pije,wiec normalne ze dzieci nie ciagnie w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum persona o SAT(720-700-690) 26.04.08, 07:09 Przeczytaj co persona pisze o SAT: www.ang.pl/Sat_help_me_27260.html I odpowiedz mnie przy okazji,ze skoro matematyka jest na poziomie szkoly podstawowej czy gimnazjum,to dlaczego dostala tylko 720 na 800 mozliwych punktow????????? Niewiele lepiej niz z angielskiego. Bo skoro Amerykanie sa tacy glupi a Polacy tacy madrzy z matematyki,to kazdy Polak powinien dostawac 800 pkt na matmie i wtedy juz jest ZERO problemow z dostaniem sie na Harvard. Z wypowiedzi persona mozesz bez problemu wywnioskowac,ze jest to inteligentna osoba,ale wyniki nie gwarantuja jej dostanie sie na Princeton,MIT czy Yale. Gdyby miala 3x730 to by sie dostala.Przy 3x720 tez jest szansa,ale z jej wynikiem powinnna celowac na slabsza uczelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 27.04.08, 19:55 Zastanawiam sie dlaczego babcia47 z wielka zawzietoscia upiera sie przy pogladach Joanny Bagniewskiej,ktora nie dostala sie na Harvard i studiuje z Bulgarami w Bremie,a pomija milczeniem wypowiedzi "persony" ,ktora dosc dobrze SAT napisala. www.ang.pl/Sat_help_me_27260.html Przeciez jedna i druga jest Polka ,a babci47 najwyrazniej jest blizej do tej,ktorej w zyciu nie idzie. 1-ze matematyka na poziomie szkoly podst czy gimnazjum 2-angielski nie do zrobienia,nawet dla Amerykanow Przeciez po wynikach persony widac calkiem cos innego. Najwiekszym hitem na forum byloby przytoczenie przez foworytke babci47 (Joanny Bagniewskiej)wynikow jej SAT. Chcialbym zobaczyc te jej 800 z matematyki!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 27.04.08, 21:08 to jeszcze przeczytajcie co pisza na stronie Polish Student Organization in New York o tych testach... www.pso-usa.org/Polish/Studia/info/informator_testy.htm kurczaki jednak dałam sie sprowokować..musze chyba iśc na jakiś odwyk..zna kto jakąś terapię przeciw głupotom Maksia? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 27.04.08, 21:48 babcia47 napisała: > to jeszcze przeczytajcie co pisza na stronie Polish Student > Organization in New York o tych testach... > > www.pso-usa.org/Polish/Studia/info/informator_testy.htm > kurczaki jednak dałam sie sprowokować. Wlasnie o to chodzi,ze ten dezinformator podaje dokladnie to samo,co niemota Joanna Bagniewska. Wytlumacz mnie wiec babciu,dlaczego Bagniewska nie przeszla przez SAT? Za latwy byl? Czy za wysoko siebie oceniala? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 28.04.08, 00:39 Maksiu ..SATI i SAT II zaliczyła z wynikiem zadowalającym..poległa, bo wysłała opinie nauczycieli ze szkoły razem z aplikacją a tego zgodnie z amerykanskimi przepisami ponoć nie wolno jej było robic..Władze polskiech szkół nie wiedziały(bo i nie musiały), ze w odróżnieniu od polskich zwyczajów jest to niedopuszczalne (dziwne, bo niby dlaczego opinia o uczniu ma byc dla niego niewidomą?)i opinie przekazały jej zamiast w zalakowanej kopercie przesłać bezposrednio na uczelnię, a ona zorientowała sie po fakcie. W Polsce obowiązkiem szkoły jest przedstawienie opinii uczniowi, choćby dlatego, ze gdyby sie z nia nie zgadzał, budziłaby wątpliwości lub była stronnicza ma prawo sie od niej odwołać i zarządać zmiany nawet wna drodze sadowej..Jednoczesnie z tymi do USA wysłała swoje aplikacje na kilka szkół europejskich i wybrała inną, bo widocznie nauka na amerykańskiej uczelni nie była dla niej tak ważna(była jedną z mozliwości, ale nie najwazniejszą)i szkoda jej było tracic rok by składać aplikacje na amerykańskie uczelnie po roku zamiast zdobywac w tym czasie wiedzę gdzie indziej.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 28.04.08, 05:11 babcia47 napisała: > Maksiu ..SATI i SAT II zaliczyła z wynikiem zadowalającym.. Wynik zadowalajacy,to jest 75% i z takim wynikiem mozna sie dostac na co najmniej polowe uczelni amerykanskich.Ona nigdzie nie podaje jaki wynik miala,a z glupot pt."matematyka jest na poziomie szkoly podst czy gimnazjum" mozna wywnioskowac ze dala ciala i to po calosci. Wytlumacz mnie: 1-Dlaczego "persona" nie miala takich przyziemnych problemow? > poległa, > bo wysłała opinie nauczycieli ze szkoły razem z aplikacją a tego > zgodnie z amerykanskimi przepisami ponoć nie wolno jej było > robic.. Jesli nie wiesz jak opinia dziala,to musze Cie uswiadomic. Opinia nie moze Ci zaszkodzic,moze Ci TYLKO pomoc. W opinii powinno byc,czy udziela sie spolecznie,czy jest w jakichs kolkach zaiteresowan,czy uprawia sport itd. Moj syn zdajac do prywatnej szkoly sredniej tez musial miec opinie dwoch nauczycieli.Wyglada to tak,ze prosi sie nauczycieli na pismie o wydanie opinii,oraz zalacza zaadresowana koperte ze znaczkiem. Czasami szkoly wysylaja formularz,ktory ma sluzyc jako opinia i nauczyciel ma go wypelnic i podpisac. Oczywiscie uczen nie ma prawa widziec opinii i dlatego nauczyciel wysyla ja bezposrednio do szkoly ,gdzie uczen zdaje egzaminy. W tej szkole do ktorej zdaje,tez mu nikt tej opinii nie pokaze. Nie mam pojecia jak wygladaly opinie o synu,ale norma kwalifikacyjna jest tylko i wylacznie egzamin. Maciek dostal sie do wszystkich szkol prywatnych do ktorych sie ubiegal i dostal nawet 50% stypendium,bo rok w takiej szkole kosztuje 10.000 doll. > Władze polskiech szkół nie wiedziały(bo i nie musiały), ze w > odróżnieniu od polskich zwyczajów jest to niedopuszczalne (dziwne, > bo niby dlaczego opinia o uczniu ma byc dla niego niewidomą?)i > opinie przekazały jej zamiast w zalakowanej kopercie przesłać > bezposrednio na uczelnię, a ona zorientowała sie po fakcie. W Polsce > obowiązkiem szkoły jest przedstawienie opinii uczniowi, choćby > dlatego, ze gdyby sie z nia nie zgadzał, budziłaby wątpliwości lub > była stronnicza ma prawo sie od niej odwołać i zarządać zmiany >nawet wna drodze sadowej.. 1-To bardzo ciekawe nie uwazasz,ze uczen ma wplyw na to ,jaka opinie ma o nim jego nauczyciel.Takich idiotyzmow nie ma w USA. 2-Dlaczego "persona" nie miala z tym zadnych problemow?? 3-Masz problemy z czymkolwiek,czy zapytania,to wysylasz e-mail do kazdej uczelni i Ci odpowiedza. 4-Joasia Bagniewska jest po prostu malo rozgarnieta dziewczyna,ktora nie umie sobie dac rady z najprostszymi sprawami. > Jednoczesnie z tymi do USA wysłała swoje > aplikacje na kilka szkół europejskich i wybrała inną, bo widocznie > nauka na amerykańskiej uczelni nie była dla niej tak ważna(była > jedną z mozliwości, ale nie najwazniejszą)i szkoda jej było tracic > rok by składać aplikacje na amerykańskie uczelnie po roku zamiast > zdobywac w tym czasie wiedzę gdzie indziej.. Ona byla przekonana,ze matematyka na SAT jest "na poziomie polskiej szkoly podstawowej" i sie zawiodla. Z angielskiego byla NA PEWNO jeszcze gorsza i juz masz wyniki jej SAT. Chciala na Harvard,ktora jest jedna z najlepszych uczelni na swiecie a dostala sie do Bremen,ktorej nie ma w pierwszym 1.000-cu na swiecie. www.webometrics.info/top4000.asp Za to jest tam pelno Bulgarow,z ktorymi dogada sie po rosyjsku. Odpowiedz Link Zgłoś
you_little_geek czyzby? 26.05.08, 16:46 > 4-Joasia Bagniewska jest po prostu malo rozgarnieta dziewczyna,ktora > nie umie sobie dac rady z najprostszymi sprawami. Chyba nie jest z nia az tak zle: www.wildcru.org/aboutus/people/bagniewska.htm Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: czyzby? 26.05.08, 21:30 you_little_geek napisała: > > 4-Joasia Bagniewska jest po prostu malo rozgarnieta dziewczyna,ktora nie umie sobie dac rady z najprostszymi sprawami. > > Chyba nie jest z nia az tak zle: > www.wildcru.org/aboutus/people/bagniewska.htm -------- Wydawac by sie moglo,ze mowimy o cakiem innej osobie. Ladna dziewczyna,a i owszem,ale ona juz skonczyla studia w Bremen,a ja odnioslem wrazenie,ze ona dopiero ma zaczac studia w USA i borykala sie z opinia,do ktorej student nie ma prawa wgladu. Czyzby panna Bagniewska zamierzala studiowac na Harvardzie po skonczeniu studiow w Bremen? Moze mnie ktos to objasnic? Odpowiedz Link Zgłoś
you_little_geek Re: czyzby? 26.05.08, 23:28 Coz, licencjat trwa trzy lata, a artykul z GW pisany byl w 2004. Od tej pory zmienilo sie tez to, ze Polska weszla do UE - co daje wiekszy wybor studiow podyplomowych w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: czyzby? 28.05.08, 03:32 you_little_geek napisała: > Polska weszla do UE - co daje wiekszy wybor studiow > podyplomowych w Europie. Troche sie dziwie,ze po Bremen nie miala problemu zalapac sie na Oxford. W Stanach jest to trudniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
mmaupa Re: czyzby? 28.05.08, 15:58 Zawsze mozesz zamejlowac i zapytac, na tej stronie jest adres )). Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: czyzby? 29.05.08, 06:09 mmaupa napisała: > Zawsze mozesz zamejlowac i zapytac, na tej stronie jest adres )). Nie mam odwagi,ona tak sexy wyglada na zdjeciu,ze mi jezyk kolkiem stanal. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 27.04.08, 21:23 ps. wrzuciłam kilka linków Maksiowi na temat jak postrzegane są testy SAT w Polsce..w jednym (artykuł GW) wypowiadała się wymieniona Joanna Bagniewska..w drugim zupełnie niezależnym, z jakiegoś forum osoba o nicku "persona" ..dla Maksia to jedna i ta sama osoba, choć nawet daty dotyczące wpisów i egzaminów się nie zgadzają(nie tylko nazwisko i nick) artukuł z GW pochodzi z 2004 roku..wpis "persony" z 2006..)) miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35615,1886075.html www.ang.pl/Sat_help_me_27260.html jeżeli taki jest poziom uczniów zdajacych SAT(podobno wymaga spostrzegawczosci i logicznego myślenia)..to moje najszczersze kondolencje.. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 27.04.08, 21:33 ups..nie doczytałam..jednak odróżnił..za to nie doczytał, ze w pierwszym podejsciu persona dostała 720 i czekała na wyniki drugiego podejscia..720 na 800 możliwych w pierwszym to mało? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 27.04.08, 22:02 babcia47 napisała: > ups..nie doczytałam..jednak odróżnił..za to nie doczytał, ze w > pierwszym podejsciu persona dostała 720 i czekała na wyniki >drugiego podejscia.. Te 720,to jest czesc matematyczna pierwszego podejscia. > 720 na 800 możliwych w pierwszym to mało? Akurat ten wynik jest dobry,choc nie jest to 800 jak mial Gates. Gdyby persona z pozostalych dwoch czesci SAT miala wyniki co najmniej 720,to moglaby myslec o Harvardzie. Te trzy wyniki sie sumuje i gdyby miala w sumie okolo 2.200 to bylaby na bank na Harvardzie. Jeszcze mnie nie odpowiedzialas,co jej przeszkodzilo w uzyskaniu 800 pkt z matematyki,skoro jest taka latwa? Testy tutaj roznia sie od polskich tym,ze tu trzeba myslec na testach matematycznych,a w Polsce podstawia sie wzory. Zaloze sie ,ze Joanna Bagniewska nie przekroczyla 600 pkt z zadnego testu. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 28.04.08, 10:31 > Jeszcze mnie nie odpowiedzialas,co jej przeszkodzilo w uzyskaniu 800 > pkt z matematyki,skoro jest taka latwa? ja mysle ze to pulapka latwych testow poniewaz ciekawosc to pierwszy sto[pien do piekla juz w sobote mialam jakies skany testow SAT do pierwszego podeszlam z marszu i bez zastanowienia i zrobilam wlasnie jakies 80% z groszami- polozylam wszystkie zadania, w ktorych sa potrzebne wiadomosci, ktorych nie uzywam. Do drugiego zestawu nie podeszlam miedzy obiadem a spacerem tylko w czasie CSI: Miami, co sprzyja skupieniu i naukowej atmosferze i polozylam JEDNO, w dodatku zupelnie nie rozumiem dlaczego tzn wynik wg mnie jest dobry a wg klucza jest zly czasami umiem wytropic blad wiedzac co ma wyjsc a tu jakos nie nie no Maks- to JEST prosty egzamin no po prostu i zwyczajnie jest prosty moje dziecko 16 letnie dorwalo sie do testow i z angielskiego zrobilo dobrze ok 60%, co jak na podejscie z marszu uwazam ze super, a z matematyki ciut gorzej niz ja- polozyla trzy zadania. A obie jestesmy moze nie klasyczne humanistki, bo ja skonczylam studia o wydzwieki politechnicznym a ona z matematyki nie ma problemowi perspektywe matury z matematyki- ale pisala dziewczyna wlasnie egzamin gimnazjalny i uwaza, ze bylo trudniej.... Mysle Maks ze Polacy do USA na studia nie jezdza z powodu kosztow- i odleglosci. prosciej pojechac do Anglii, Niemiec i Francji,nie tylko dlatego ze taniej,, ale takze dlatego ze na upartego mozna na weekend do domu wyskoczyc za 250 zeta w obie strony, a nie 12 godzin lotu za ciezka kase. Nie kazdy ma dusze globtrotera. Chinczykom prosciej- oni maja wszedzie daleko, w tym moemencie czy Anglia czy USA- nie robi wielkiej roznicy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 28.04.08, 16:03 wieczna-gosia napisała: > skany testow SAT do pierwszego podeszlam z marszu i bez >zastanowienia i zrobilam wlasnie jakies 80% z groszami- I domyslam sie ze jestes po studiach.To jak to jest,ze ludzie po studiach robia testy na studia tylko na 80%. > Miami, co sprzyja skupieniu i naukowej atmosferze i polozylam JEDNO, w dodatku > zupelnie nie rozumiem dlaczego tzn wynik wg mnie jest dobry a wg klucza jest > zly czasami umiem wytropic blad wiedzac co ma wyjsc a tu jakos >nie Tak wlasnie sa testy skonstuowane,ze kilka odpowiedzi wyglada na prawidlowych i trzeba miec gleboka wiedze,zeby nie zgadywac. > nie no Maks- to JEST prosty egzamin no po prostu i zwyczajnie >jest prosty A gdzie ja pisalem,ze jest trudny? Jest prosty i tylko 20 osob na 1.000.000 robi go na 100%. > moje dziecko 16 letnie dorwalo sie do testow i z angielskiego zrobilo dobrze ok > 60%, co jak na podejscie z marszu uwazam ze super, No niestety,z takim wynikiem by sie na zadna uczelnie nie dostalo. I zauwaz,ze wlasnie 16 latki w USA do takich testow podchodza. Trzeba miec 70% zeby sie na Brooklyn College dostac. > a z matematyki ciut gorzej > niz ja- polozyla trzy zadania. A obie jestesmy moze nie klasyczne humanistki, bo > ja skonczylam studia o wydzwieki politechnicznym a ona z matematyki nie ma > problemowi perspektywe matury z matematyki- ale pisala dziewczyna >wlasnie egzamin gimnazjalny i uwaza, ze bylo trudniej.... To sa na tyle subiektywne odczucia,ze rozwiazywanie zadan z matematyki bardziej zaawansowanej nie musi wymagac tyle myslenia,co rozwiazywanie testow SAT.Problem polega na konstrukcji zadania,a nie na tym,w ktorej klasie jest material przerabiany.Na SAT musisz myslec,a na egzaminie gimnazjalnym musisz tylko wykazac sie wiedza. > Mysle Maks ze Polacy do USA na studia nie jezdza z powodu kosztow- i odleglosci. > prosciej pojechac do Anglii, Niemiec i Francji,nie tylko dlatego ze taniej,, ale > takze dlatego ze na upartego mozna na weekend do domu wyskoczyc za 250 zeta w > obie strony, a nie 12 godzin lotu za ciezka kase. Nie kazdy ma >dusze globtrotera. Niestety tu nie masz racji.Dostac sie na uczelnie amerykanska jest duuuuuuuuzo trudniej niz na najlepsza europejska. > Chinczykom prosciej- oni maja wszedzie daleko, w tym moemencie czy > Anglia czy USA- nie robi wielkiej roznicy. Ci Chinczycy ktorzy studiuja w USA sa w zdecydowanej wiekszosci urodzeni tutaj. Ja czesto pisalem o Chinczykach w dobrych J.H. czy H.S. w NYC ale oni nie dosc ze urodzili sie tutaj,to jeszcze ich rodzice tez sa po studiach. To koliduje z wyobrazeniem Chinczyka,ktory w szpiczastym kapelusiku wlasnie schodzi z pola ryzowego,ale mozesz mnie wierzyc ze wielu z nich jest dobrze wyksztalconych. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 28.04.08, 19:00 Na SAT musisz myslec,a na egzaminie gimnazjalnym musisz tylko wykazac sie wiedza. ..nie no to mnie powaliło..bezmyślne wykazanie sie wiedzą..to tylko Maksio mógł wymyślić.. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 28.04.08, 19:05 To koliduje z wyobrazeniem Chinczyka,ktory w szpiczastym kapelusiku wlasnie schodzi z pola ryzowego,ale mozesz mnie wierzyc ze wielu z nich jest dobrze wyksztalconych. -to może kolidować jedynie z Twoim wyobrażeniem Chińczyka, bo kiedy przyszli amerykanie latali jeszcze z dzidami po europejskich puszczach, Chinczycy osiągnęli już taki rozwój i poziom wiedzy, że żaden z nich nie załapał by sie u nich nawet na kulisa.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 29.04.08, 00:23 babcia47 napisała: > -to może kolidować jedynie z Twoim wyobrażeniem Chińczyka, bo kiedy > przyszli amerykanie latali jeszcze z dzidami po europejskich > puszczach, Chinczycy osiągnęli już taki rozwój i poziom wiedzy, że > żaden z nich nie załapał by sie u nich nawet na kulisa.. ---------- Wyglada na to,ze Chinczycy wlasnie tera biora sobie odwet na calym swiecie,za lata upokorzen.Sa juz potega gospodarcza,rozwijaja sie najszybciej na swiecie,w USA wlasnie dzieci pochodzenia chinskiego bryluja w szkolach i na uczelniach,o czym moze wiecej powiedziec myelegans i jej maz. Ja to widze dosc wyraznie,ze za 10 lat bedziemy sie wszyscy uczyli chinskiego jako drugiego jezyka.W Polsce rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 29.04.08, 00:50 nie mam nic przeciw jeżeli to podniesie poziom wiedzy.. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 29.04.08, 01:54 Az zapytalam kolegi meza jak to z tym jego dostaniem sie na MIT bylo. Na SAT mial 680 z ang. i 790 z matematyki, ale TE liczby same w sobie nie umozliwilyby mu wstepu na te uczelnie, pomoglo to, ze byl 2 w swoim roczniku w szkole pod wzgledem nauki, ale jak mowie, specjalnie sie nie przemeczal, a poza tym szedl za tym co lubi: kolka matematyczne, olimpiady, kolko francuskie, redaktor naczelny gazety na okreg, gra na roznych instrumentach, jakas tam dramaturgia po drodze i rozne inne eksperymenty itd. itp. smiem przypuszczac, ze na renomowana uczelnie dostal sie za to, co robil bardziej poza szkola, a nie w niej. Chociaz tesc po MIT-Columbia, a tesciowa po Princeton-Columbia, to dali dzieciom isc wlasnymi drogami i popelniac wlasne beldy. W nic je nie pchali. Mlodszy brat meza powtarzal jedna klase w liceum, bo przestal do szkoly chodzic ze wzgledow.... ideologicznych jak wtedy twierdzil. W koncu skonczyl Berkeley, a teraz w wieku 40 lat przeszedl na emeryture, bo tak sie zdazyl dorobic jako naczelny informatyk pewnej firmy. I teraz oddycha pelna piersia, bawi sie w swoja metaloplastyke, roboty i bawi z dziecmi i psami calymi dniami. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 29.04.08, 04:06 myelegans napisała: > Az zapytalam kolegi meza jak to z tym jego dostaniem sie na MIT >bylo. Na SAT mial 680 z ang. i 790 z matematyki, Widac,ze talent z matematyki,ale czemu taki cienki z angielskiego,przeciez on tutaj konczyl HS.Czy tez sie myle? > za tym co lubi: kolka matematyczne, olimpiady, kolko francuskie, redaktor > naczelny gazety na okreg, gra na roznych instrumentach, jakas tam dramaturgia po > drodze i rozne inne eksperymenty itd. itp. smiem przypuszczac, ze na renomowana > uczelnie dostal sie za to, co robil bardziej poza szkola, a nie w >niej. Ja mysle,ze jego wyniki byly wystarczajace by sie na MIT dostac,choc ta reszta jest tez pomocna. Moj syn byl tez bardzo aktywny doslownie we wszystkim w podstawowce. Nawet gral na turniejach szachowych,a teraz poza sportem nic dla niego nie istnieje.Bardzo dobry jest w ping- ponga,tenisa,baseballa,kosza. > Chociaz > tesc po MIT-Columbia, a tesciowa po Princeton-Columbia, to dali dzieciom isc > wlasnymi drogami i popelniac wlasne beldy. W nic je nie pchali. Mlodszy brat > meza powtarzal jedna klase w liceum, bo przestal do szkoly chodzic ze wzgledow.... ideologicznych jak wtedy twierdzil. W koncu skonczyl Berkeley, a teraz w wieku 40 lat przeszedl na emeryture, bo tak sie zdazyl dorobic jako > naczelny informatyk pewnej firmy. I teraz oddycha pelna piersia, bawi sie w swoja metaloplastyke, roboty i bawi z dziecmi i psami >calymi dniami. Na az tak wczesna emeryture to nie mialem odwagi,ale pomysl dobry sam w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 29.04.08, 10:59 > > moje dziecko 16 letnie dorwalo sie do testow i z angielskiego > zrobilo dobrze ok > > 60%, co jak na podejscie z marszu uwazam ze super, > > No niestety,z takim wynikiem by sie na zadna uczelnie nie dostalo. > I zauwaz,ze wlasnie 16 latki w USA do takich testow podchodza. > Trzeba miec 70% zeby sie na Brooklyn College dostac. no tak, ale biorac pod uwageze: test jest po angielsku test z matematyki rowniez jest po angielsku obie robilysmy to z marszu a ja dodatkowo miedzy praniem sprzataniem i gotowaniem uwazam ze wyniki sa przyzwoite. Test z angielskiego rozwalilam na 100% bez wysilku a to jest moje naturalne srodowisko a nie matematyka po angielsku w dodatku. zakladajac ze chcialabym sie dostac na studia czyli celowo zdawalabym SAT i to z przygotowaniem- uwazam ze 100% lezy w moim zasiegu chyba ze maksiu wyrazenia "z marszu" nie rozumiesz to ci wyjasnie- bez celu, bez motywacji i bez przygotowania. a ty mnie zestawiasz z synem ktorym orales jak wolem i to nie dwa dni zeby mu dobrze poszlo Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 29.04.08, 20:19 wieczna-gosia napisała: > uwazam ze wyniki sa przyzwoite. Test z angielskiego rozwalilam na 100% bez > wysilku a to jest moje naturalne srodowisko a nie matematyka po >angielsku w dodatku. Wreszcie nie dowiem sie,czy Ty mieszkasz w USA czy w Polsce. > zakladajac ze chcialabym sie dostac na studia czyli celowo zdawalabym SAT i to > z przygotowaniem- uwazam ze 100% lezy w moim zasiegu To dlaczego maz myelegans pociagnal tak cienko z angielskiego? Mysle ze wyciagnelas jakis stary test,albo probke testu,gdzie sa latwe pytanka i sobie pouzywalas. > chyba ze maksiu wyrazenia "z marszu" nie rozumiesz to ci wyjasnie- >bez celu, bez motywacji i bez przygotowania. Czyli na zupelnym luziku i to wlasnie chodzi.Wtedy uzyskuje sie najlepsze wyniki. > a ty mnie zestawiasz z synem ktorym orales jak > wolem i to nie dwa dni zeby mu dobrze poszlo Te testy wejsciowe dla 13 latkow do Stuyvesant sa relatywnie trudniejsze niz SAT dla 16-17 latkow. Okolo 80.000 dzieciakow konczy JH kazdego roku i tylko 26.000 najlepszych z nich pisze test do Stuyvesant,a z tych 26.000 do Stuyvesant dostaje sie 800.Czyli 1 na 100. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) 27.04.08, 21:51 babcia47 napisała: > ps. wrzuciłam kilka linków Maksiowi na temat jak postrzegane są > testy SAT w Polsce..w jednym (artykuł GW) wypowiadała się >wymieniona Joanna Bagniewska.. Zgadza sie i ta Joanna pisze niestworzone glupoty,ktore bardzo chetnie sa powtarzane przez niezorientowanych Polakow. > w drugim zupełnie niezależnym, z jakiegoś forum > osoba o nicku "persona" Persona dla odmiany wypowiada sie,jak kulturalna i inteligentna osoba i w zaden sposob ich pomylic sie nie da. >..dla Maksia to jedna i ta sama osoba, choć > nawet daty dotyczące wpisów i egzaminów się nie zgadzają(nie tylko > nazwisko i nick) artukuł z GW pochodzi z 2004 roku..wpis "persony" z 2006..)) > miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35615,1886075.html > www.ang.pl/Sat_help_me_27260.html > jeżeli taki jest poziom uczniów zdajacych SAT(podobno wymaga > spostrzegawczosci i logicznego myślenia)..to moje najszczersze > kondolencje.. Kondolencje przyjalem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 28.04.08, 05:27 persona (gość) 4 Lut 2006, 12:06 odpowiedz wysłano z: *.internetdsl.tpnet.pl Plany może i ambitne - zobaczymy, jaka będzie ich realizacja Chcę studiować biologię albo coś z nią powiązanego (jak miło, że w USA można się zdecydować po 2 latach studiów). Złożyłam na Princeton, Harvard, MIT, Yale i Williams, bo potrzebuję dużo pomocy finansowej " ---------- Zauwazylas,ze poza Princeton,Harvard,MIT,Yale zlozyla rowniez podanie do Williams i tak sie wlasnie robi. Najpierw masz wyniki swoich testow(720-700-690) a pozniej porownujesz je do wymagan uczelni. Te pierwsze 4 uczelnie moga jej nie przyjac,ale Williams chyba ja przyjmie. en.wikipedia.org/wiki/Williams_College " Admissions In 2007, Williams College received 6,448 applications and admitted 1,194, an acceptance rate of 19 percent.[12] The middle 50 percent of admitted students received 670–760 on the SAT Critical Reading section, 670–760 on the SAT Math section," ---------- Srodkowe 50% przyjetych mialo SAT w granicach 670-760,czyli srednia 715. Ja bym sie wcale nie zdziwil,gdyby "persona" nie byla swiezo po maturze,lecz juz studiowala w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 28.04.08, 14:18 Ale zauwaz, ze to osoba dla ktorej jezyk nie jest "native", nie bioraca korepetycji, przygotowujaca sie sama, bez calych kursow pt. "jak rozwiazywac testy" dostaje taki wynik z SAT. Gdyby ang. byl jej jezykiem pewnie bylaby w 99centylu, wiec wychodzi z tego,ze poziom ogolny edukacji w Polsce jest wyzszy, skoro osoba ze "zwyczajnego" liceum zdaje z takim wynikiem, wiec nie dramatyzuj. ex1. Moj rodzony maz, ktory jak zeznaje, ze "high school" to byla strata czasu i porzadnie sie w niej wynudzil, na odrabianie zadan domowych przeznaczal ok. godziny dziennie, najwiecej uczyl sie sam i poza szkola. Przysiadl przed egzaminami chyba z miesiac, w rezultacie dostal sie na MIT cienkim leszczem. ex2. uczylam na Ivy League biologii dla "pre med" i sie zalamywalam ich "poziomem" zwlaszcza z matematyki, fizyki i chemii: np. przeksztalcaniem jednostek, wyprowadzeniem wzoru, itd. np. nie potrafili policzyc procentu z liczby, zeby sobie obliczyc wynik egzaminu, nie mowiac o tym, ze bez pomocy kalkulatorow-kombajnow nie umieli wykonac ZADNYCH dzialan matematycznych... . Musialam sie cofac programowo, zeby material naszego liceum przerobic, zanim moglam z programem ruszyc. Sama GRE przedmiotowe zdalam z marszu wcale sie specjalnie nie przygotowujac, nigdy nie mialam prywatnych korepetycji, ani nawet materialow, ktore w tamtych czasach ciezko byly zdobyc. Wynik TOEFLA mialam gorszy, bo jezykowo nie bylam tak zaawansowana, mialam tylk Proficiency z British Council i nie potrafilam testow rozwiazywac. Po kilku latach mieszkania za granica zrobilam TOEFLA jeszcze raz i mialam juz ponad 90%. Acha, i jest jeszcze jedna kwestia, opanowanie techniki zdawania testow. wg. mojego meza to jest 70% sukcesu. Oni ich tutaj ucza JAK rozwiazywac testy, co jest umiejetnoscia sama w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 28.04.08, 15:05 > Acha, i jest jeszcze jedna kwestia, opanowanie techniki zdawania > testow. wg. mojego meza to jest 70% sukcesu. Oni ich tutaj ucza JAK > rozwiazywac testy, co jest umiejetnoscia sama w sobie. o to to. jak ucze ludzi do testow i British Copuncil i TOEFLa- to spokojnie 70% przygotowan to sa czyste zywe testy, kolejne 20% to przygotowanie do listening/ speaking czyli kwestia osluchania, a moze z 10% to powtorka wiadomosci samych w sobie, czy wypelnienie luk w dotychczasowej nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 28.04.08, 15:19 nie piszcie takich rzeczy dziewczyny bo nam sie Maksiu kompletnie załamie....chociaż raczej nie! pewnie napisze, ze się nie znacie i przytoczy jakiegoś linka..zupełnie nie na temat Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 28.04.08, 16:33 wieczna-gosia napisała: > > Acha, i jest jeszcze jedna kwestia, opanowanie techniki zdawania > > testow. wg. mojego meza to jest 70% sukcesu. Oni ich tutaj ucza >JAK rozwiazywac testy, co jest umiejetnoscia sama w sobie. > > o to to. > jak ucze ludzi do testow i British Copuncil i TOEFLa- to spokojnie 70% > przygotowan to sa czyste zywe testy, kolejne 20% to przygotowanie do listening / > speaking czyli kwestia osluchania, a moze z 10% to powtorka wiadomosci samych w sobie, czy wypelnienie luk w dotychczasowej >nauce. ---------- Ja tak wlasnie syna przygotowywalem do Brooklyn Tech. Mialem ze 20 testow i dawalem mu je w domu do zrobienia,a nastepnie te rzeczy ktore zle zrobil tlumaczylem i pokazywalem w jaki sposob zrobic najszybciej. Oczywiscie caly test to az 2,5 godziny,a Maciej juz po 1 godzinie puchl ze zmeczenia i zaczynal seryjnie robic bledy w prostych zadaniach. Np mial 20 pytan dobrze a pozniej kolejnych 10 zle. Najnormalniej w swiecie nie dawal rady fizycznie.Wiec ograniczylismy nauke do 1 godziny dziennie i robil tylko pol testu,ale kazalem mu sie skupiac na wszystkich pytaniach i zrobic je dobrze,bez wzgledu na czas.Robil do momentu,kiedy jeszcze mial swiezy umysl,a pozniej przerywalismy nauke. Te testy nie sa zabojczo trudne,ale latwo o prosta pomylke przy lekkim zmeczeniu. Tego testu do Stuyvesant tez nie zrobil calego,ale to co zrobil wystarczylo mu na Brooklyn Tech. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 28.04.08, 18:47 Mialem ze 20 testow i dawalem mu je w domu do zrobienia,a nastepnie te rzeczy ktore zle zrobil tlumaczylem i pokazywalem w jaki sposob zrobic najszybciej. Oczywiscie caly test to az 2,5 godziny,a Maciej juz po 1 godzinie puchl ze zmeczenia i zaczynal seryjnie robic bledy w prostych zadaniach. jak to jest..Twój syn 17-letni był trenowany i rozwiązywał dziesiątkami przykładowe testy i jest supermadry a córka Wiecznej- gosi podeszłą do jednego "z marszu" i jest mało inteligentna i niekumata..Mąż drugiej dziewczyny olewał(bo uznał, że nie ma do czego sie "sadzić" i poświęcił jedynie miesiąc na przygotowanie sie do egzaminu, który zdał "spacerkiem" i jest to odmienne od tego, ze Twojego synka trzeba było wołami ciągnąć i zmuszać do nauki wbrew niemu samemu..hmm pisałam że Maksiu "wymodzi" jakąś odpowiedź i bedzie tłumaczył, ze czarne jest białe (z błękitnym odcieniem) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 28.04.08, 23:55 > jak to jest..Twój syn 17-letni był trenowany i rozwiązywał > dziesiątkami przykładowe testy i jest supermadry 1-Moj syn nie jest super madry.Jest dobrym uczniem w dobrej szkole. 2-Moj syn ma 13 lat. 3-Moj syn zdawal egzaminy wstepne do HS(liceum) en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School > a córka Wiecznej- > gosi podeszłą do jednego "z marszu" i jest mało inteligentna i > niekumata.. Podeszla z marszu do SAT,ktory jest dla 16-17 latkow i wynik 60% na 800 pkt to tylko 480 pkt i z tym nawet do Brooklyn College nie przyjmuja.Na BC trzeba miec minimum 550 pkt.I te 550 pkt to jest blisko sredniej krajowej. > Mąż drugiej dziewczyny olewał(bo uznał, że nie ma do > czego sie "sadzić" i poświęcił jedynie miesiąc na przygotowanie >sie do egzaminu, który zdał "spacerkiem" No tak,ale tu mowimy o zdolnym facecie,ktory konczyl szkole w USA i sam sie w domu uczyl,a wieczna -gosia chyba nie mieszka w USA. > i jest to odmienne od tego, ze > Twojego synka trzeba było wołami ciągnąć i zmuszać do nauki wbrew > niemu samemu.. Tak samo jest i teraz.Probowalem mu dac test do zrobienia i doszedl do 2/3 i polecial do kumpla sie bawic. On nie chce nic poza tym co w szkole robic. > hmm pisałam że Maksiu "wymodzi" jakąś odpowiedź i > bedzie tłumaczył, ze czarne jest białe (z błękitnym odcieniem) To moze Ty mnie podpowiedz,jak go przekonac,by zechcial sie uczyc ponad to,co jest w szkole konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 29.04.08, 00:34 Podeszla z marszu do SAT,ktory jest dla 16-17 latkow i wynik 60% na 800 pkt to tylko 480 pkt i z tym nawet do Brooklyn College nie przyjmuja a ile razy Twój syn rozwiąże przykładowe testy zanim przystapi do egzaminu?..czy moze podejdzie z marszu?..a może bedą go w szkole "zdawania testów" uczyć latami? Rzecz w tym, ze te testy mierzą ni mniej ni więcej tylko umiejetność ich zdawania..o czym przekonane sa władze niektórych amerykańskich uniwersytetów i albo od nich odchodzą albo sprawdzają wiedzę potencjalnych studentów w inny sposób..wiedzę!! a nie umiejetnośc zdawania testów > To moze Ty mnie podpowiedz,jak go przekonac,by zechcial sie uczyc > ponad to,co jest w szkole konieczne. ja na to pracowałam od najmłodszych lat moich dzieci..na to by były ciekawe swiata i by zdobywanie wiedzy było dla nich interesujące, by było przygodą a nie nudnym obowiazkiem..nie musiałam ich pilnowac, sprawdzac, czy sie uczą, bo to było w ich interesie i ich po prostu bawiło..nawet nie ingerowałam w to jakie szkoły wybiorą..młodszy miał problem z określeniem sie po podstawówce, więc podpowiedziałam ogólniak, który dawał mu dobre ogólne wykształcenie, mozliwość wybrania kierunku studiów po maturze..sam wybrał klasę angielskojezyczną..Sam sobie wybrał studia, niedługo sie broni i chce robić podyplomowe z jezyka angielskiego.Starszy nie miał wątpliwości..poszedł do elitarnej klasy informatycznej w elitarnej szkole i ją skończył z b. dobrym wynikiem..bez mojej ingerencji..potem dostał sie na studia gdzie nabór był 70 osób na 600 chętnych..ale potem stwierdził, ze mu to nie pasi i z niego zrezygnował i wybrał nowo otwierany kierunek filozoficzny z ciekawą specjalizacja od pierwszego roku i certyfikatem europejskim..i własnie go konczy. Nigdy nie musiałam swoich synów do niczego zmuszać..najwyżej rozmawialismy co planują i co mogą osiągnąć czasem im radziłam, pokazywałam pozytywy lub wady..reszta to były ICH WYBORY I DECYZJE..Jeżeli cos sie robi, bo chce sie tego samemu. robi się to dobrze! Jeżeli coś sie robi, bo w ten sposób spełnia sie marzenia rodzica..to robic się tego po prostu nie chce, nawet kiedy dziecko sie na to godzi, nie sprawia mu to przyjemnosci i nie ma poczucia potrzeby czy spełnienia własnych marzeń..pozatym 13-tolatek to chłopiec, który włąśnie odkrywa życie na własne potrzeby..i na to tez musi mieć czas..byc może teraz to właśnie jemu wydaje się najwazniejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 29.04.08, 05:19 babcia47 napisała: > a ile razy Twój syn rozwiąże przykładowe testy zanim przystapi do > egzaminu?.. To byl egzamin do liceum i przygotowywalem go 5-6 tygodni po 1 godz dziennie. > czy moze podejdzie z marszu?..a może bedą go w > szkole "zdawania testów" uczyć latami? Rzecz w tym, ze te testy > mierzą ni mniej ni więcej tylko umiejetność ich zdawania.. Z tym sie absolutnie nie zgadzam,bo gdyby tak bylo,to Mloda Kowalska nie dalaby plecow.Ona byla obkuta na 4 nogi i miala prywatnego tutora i padla jak betka. Myslenia nie da sie nauczyc,a tresc na kazdym tescie jest inna. > o czym > przekonane sa władze niektórych amerykańskich uniwersytetów i albo > od nich odchodzą albo sprawdzają wiedzę potencjalnych studentów w > inny sposób..wiedzę!! Wlasnie o tym mowie,ze testy stanowe,ktore sa co roku w kazdej szkole sprawdzaja wiedze,a testy SAT czy testy do Stuyvesant sa na pomyslunek. Przeciez Ci tlumacze, jak komu dobremu ze na SAT nie ma wysokiego poziomu matematyki,ale za to nad kazdym zadaniem trzeba myslec. > a nie umiejetnośc zdawania testów HORSESHIT. >..poszedł do elitarnej klasy informatycznej w elitarnej > szkole i ją skończył z b. dobrym wynikiem..bez mojej > ingerencji..potem dostał sie na studia gdzie nabór był 70 osób na > 600 chętnych..ale potem stwierdził, ze mu to nie pasi i z niego > zrezygnował i wybrał nowo otwierany kierunek filozoficzny z ciekawą > specjalizacja od pierwszego roku i certyfikatem europejskim..i > własnie go konczy. No to dal siana,nie gorzej niz Kowalska.Gdzie on prace znajdzie z tym certyfikatem? >..reszta to były ICH WYBORY I DECYZJE.. Moje dzieci maja 11 i 13 lat i nie wiedza kim chca byc.Syn chce byc sportowcem,ale pluca ma za male na zawodowca.Corka na razie namietnie spiewa,ale juz zauwazylem,ze jej kuzynka jest od niej lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 29.04.08, 13:42 > No to dal siana,nie gorzej niz Kowalska.Gdzie on prace znajdzie z > tym certyfikatem? juz Ci pisałam na innym wątku..studiuje trzeci rok na indywidualnym toku(mimo, że sam sie uczy dostaje regularnie stypendium naukowe, rodzaj nagrody dla najlepszych na kierunku)..a prywatnie prowadzi firmę, która przynosi mu dochody w wysokosci 5-ciu średnich krajowych miesięcznie..wykorzystuje w pracy z sukcesem wiedzę nabytą na studiach specjalizacja: public relation Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 29.04.08, 20:21 babcia47 napisała: > a prywatnie prowadzi > firmę, która przynosi mu dochody w wysokosci 5-ciu średnich > krajowych miesięcznie..wykorzystuje w pracy z sukcesem wiedzę <nabytą na studiach specjalizacja: public relation To wlasnie dla mnie jest najwieksza zagadka.Jak mozna po public relation zarabiac 5x srednia krajowa? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 11:42 > To wlasnie dla mnie jest najwieksza zagadka.Jak mozna po public > relation zarabiac 5x srednia krajowa? zajmując sie sprzedażą i marketingiem Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 15:39 babcia47 napisała: > > Jak mozna po public relation zarabiac 5x srednia krajowa? > > zajmując sie sprzedażą i marketingiem Ahaaaaaaaaa! Czyli przekonuje ludzi,zeby kupowali. Bo przeciez mowilas,ze pracuje w zawodzie Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 23:36 dokładnie..i jak widać nieźle mu to idzie..a chyba o to chodzi w całej nauce by była skuteczna..czyli dawała solidne podstawy do utrzymania siebie i rodziny (którą już posiada) i na tym nie poprzestaje, bo z tego co wiem zamierza rozszerzyc działalność.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 01.05.08, 03:55 babcia47 napisała: > poprzestaje, bo z tego co wiem zamierza rozszerzyc działalność.. Czyli ma zamiar jeszcze dzieci dorobic,do dobrze prosperujacego biznesu? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 01.05.08, 23:25 > Czyli ma zamiar jeszcze dzieci dorobic,do dobrze prosperujacego > biznesu? o to nie pytałam ale niby czemu nie, jeżeli ich na to stać? ..a swoja drogą co to ma wspólnego z faktem że radzi sobie, kończy studia sam sie ucząc, prowadzi firmę, z której ma dobre zyski? Czyżby zazdrość??..a może próba zdyskredytowania..bo to nie pasuje do założonej przez Ciebie teorii, że w Polsce to tylko bida, ciemnota i nikt nie jest w stanie żyć na normalnym poziomie..a co dopiero takim na który Ciebie nie stać.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 02.05.08, 05:19 babcia47 napisała: > Czyżby zazdrość??.. Zgadza sie! Chialem miec 4 dzieci a skonczylem na dwojce. > a może próba zdyskredytowania.. Poczekajmy kilka miesiecy,az entuzjazm szybkiego wzrostu gospodarczego w Polsce minie,bo EU juz jest w stagnacji i zobaczymy jak sobie ludzie radza w trudniejszych czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 28.04.08, 16:21 myelegans napisała: > Ale zauwaz, ze to osoba dla ktorej jezyk nie jest "native", nie > bioraca korepetycji, przygotowujaca sie sama, bez calych kursow > pt. "jak rozwiazywac testy" dostaje taki wynik z SAT. Gdyby ang. byl > jej jezykiem pewnie bylaby w 99centylu, wiec wychodzi z tego,ze > poziom ogolny edukacji w Polsce jest wyzszy, skoro osoba > ze "zwyczajnego" liceum zdaje z takim wynikiem, wiec nie >dramatyzuj. Po pierwsze "persona" ma 19-20 lat i przygotowywala sie do egzaminu przez kilka miesiecy,a sporo moich znajomych w USA podchodzi do SAT z marszu w wieku 16 lat. Persona nie jest ze "zwyczajnego" liceum ,ale z bardzo dobrej szkoly w Warszawie. Mnie sie wydaje,ze ona zdawala SAT bedac juz na studiach w Polsce,bo zdawala go juz w pazdzierniku czy listopadzie. > ex1. Moj rodzony maz, ktory jak zeznaje, ze "high school" to byla > strata czasu i porzadnie sie w niej wynudzil, na odrabianie zadan > domowych przeznaczal ok. godziny dziennie, najwiecej uczyl sie sam >i poza szkola. Bardzo nietrafiony przyklad! Twoj maz jest bardzo zdolnym czlowiekiem,ktory nie mial mozliwosci chodzenia do dobrego HS.Gdyby byl w Stuyvesant,moglby sie wykazac. > Przysiadl przed egzaminami chyba z miesiac, w > rezultacie dostal sie na MIT cienkim leszczem. Tak wlasnie zdaja na studia zdolni ludzie w USA. > ex2. uczylam na Ivy League biologii dla "pre med" i sie zalamywalam > ich "poziomem" zwlaszcza z matematyki, fizyki i chemii: np. > przeksztalcaniem jednostek, wyprowadzeniem wzoru, itd. np. nie > potrafili policzyc procentu z liczby, zeby sobie obliczyc wynik > egzaminu, nie mowiac o tym, ze bez pomocy kalkulatorow-kombajnow >nie umieli wykonac ZADNYCH dzialan matematycznych... . Ale zgodzisz sie chyba,ze pre-med to nie sa studia dla scislakow. > Acha, i jest jeszcze jedna kwestia, opanowanie techniki zdawania > testow. wg. mojego meza to jest 70% sukcesu. Oni ich tutaj ucza >JAK rozwiazywac testy, co jest umiejetnoscia sama w sobie. No tak,ale techniki zdawania testow nie nauczysz osoby malo zdolnej. Wiekszosc zadan mozesz rozwiazac co najmniej dwoma sposobami i chodzi o to,by byl to sposob najmniej czasochlonny. Moj syn nie zdazyl zrobic wszystkich zadan na egzaminie do Stuyvesant ale moj syn w przeciwienstwie do twojego meza, nigdy nie uczyl sie sam i to poza szkola. Ja go wrecz zmuszalem,zeby nauczyl sie w domu czegos extra i tylko dzieki temu dostal sie do Brooklyn Tech. Poza tym Maciek jest late bloomer i chec do nauki przyjdzie mu pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 28.04.08, 22:37 > Ale zgodzisz sie chyba,ze pre-med to nie sa studia dla scislakow. Nie zgodze sie. Zycze sobie zeby moj lekarz potrafil przeliczac jednostki, zeby rozumial,ze podanie mikrogramow/kg wagi ciala, a miligramow/kg wagi ciala to ROZNICA, ktora moze decydowac o zyciu i smierci. wg moich studentow, to niewielka przeciez roznica. Ale to pikus, najgorsze bylo to, ze oni walsnie nie potrafili myslec. Na koncu testow-zadan zawsze im mowilam, zeby przygladneli sie wynikowi, czy ma on sens. Czy normalny, zdrowy czlowiek moze miec pojemnosc pluc 15L, i 10 miliardow (!) czerwonych cialek w mm3 krwi, albo. Taka zwyczajna ludzka logika przyczynowo-skutkowa, niestety to mocno nawalalo i widze to po tutejszych lekarzach, niekiedy wlasnie tych najwiekszych specjalistach, sa tak wyspecjalizowani, ze wszystko poza ich waska specjalizacja, w ktorej sa DOBRZY, reszta im umyka, prawidlowa diagnoza niestety tez. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 29.04.08, 00:15 myelegans napisała: > wynikowi, czy ma on sens. Czy normalny, zdrowy czlowiek moze miec > pojemnosc pluc 15L, i 10 miliardow (!) czerwonych cialek w mm3 >krwi, Najlepsi sportowcy maja 7-8 l pojemnosci pluca i mialem takiego w szkole w Polsce,ktory gral w pilke,a teraz osiadl w Toronto. Jak mial 14 lat,to juz gral w seniorach. > nawalalo i widze to po tutejszych lekarzach, niekiedy wlasnie tych > najwiekszych specjalistach, sa tak wyspecjalizowani, ze wszystko > poza ich waska specjalizacja, w ktorej sa DOBRZY, reszta im umyka, > prawidlowa diagnoza niestety tez. Z tym sie zgadzam,choc twierdze,ze sa w dalszym ciagu lepsi niz lekarze w Polsce.Musialem isc do 3 lekarzy by zaczeli mnie prawidlowo leczyc zapalenie spojowek. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 29.04.08, 00:39 ło matko, Maksiu..nie chodzi o wyczynowca tylko o przecietnego człowieka..nawet wyczynowiec nie ma prawa mieć 15l pojemnosci płuc ..i wykształcony lekarz powinien o tym wiedzieć a raczej musi, zeby w którymś momencie pacjenta nie usmiercić Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 29.04.08, 05:05 babcia47 napisała: ..i wykształcony lekarz powinien o tym wiedzieć a raczej musi, > zeby w którymś momencie pacjenta nie usmiercić I dlatego maja tak wysokie ubezpieczenia,zeby za ciezko nie myslec w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 29.04.08, 13:43 wystarczy Ci odszkodowanie z tego ubezpieczenia kiedy taki "niedouk" wykończy Ci dziecko lub żonę? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 29.04.08, 20:24 babcia47 napisała: > wystarczy Ci odszkodowanie z tego ubezpieczenia kiedy >taki "niedouk" wykończy Ci dziecko lub żonę? Na pewno za dziecko nie wystarczy,jaka by to suma nie byla.A Stara mnie tak nerwy niszczy,ze za nia by wystarczylo. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 29.04.08, 21:49 Uwielbiam Cie, jestes jednak nieprzemakalny. Wieczna jest z Warszawy o ile dobrze pamietam. moj maz jest Jankesem, i jednym z najbardziej elokwentnych i oczytanych ludzi jakich znam. Po prostu do SAT z ang. nie rozwiazal ani jednego testu, poszedl zupelnie z marszu, bo mu sie nie chcialo, bo cos wazniejszego mial, pewnie jakby przysiadl to 100% by dostal. Tak samo do GRE z biologii przygotowal sie sam w 2 miesiace, nie majac biologii na studiach wcale. Po prostu przeczytal pare podrecznikow, przerobil pare testow i tez w 90-ktoryms centylu sie zalapal. I co z tego? To wszystko jest do nauczenia sie we wlasnym tempie i nie jakies dzikie osiagniecie. Testy z GRE zdalam b. dobrze po studiach na polskiej uczelni, nie znajac super angielskiego. Dostalam sie na renomowana uczelnie, zrobilam doktorat, chociaz nigdy wczesniej ani nie studiowalam, ani nie mieszkalam za granica... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 04:20 myelegans napisała: > Po prostu do SAT z ang. nie rozwiazal > ani jednego testu, poszedl zupelnie z marszu, bo mu sie nie >chcialo, Te dziecioly z ktorymi gram w kosza tez poszly z marszu na SAT i dostaly po 550 i sa na Brooklyn College.Trzeba jednak przyznac,ze ciezko sie z nimi rozmawia. > Tak samo do GRE z biologii przygotowal sie sam w 2 miesiace, nie > majac biologii na studiach wcale. Po prostu przeczytal pare > podrecznikow, przerobil pare testow i tez w 90-ktoryms centylu sie > zalapal. I co z tego? Jest po prostu bardzo zdolny i samodzielny,co o moich dzieciach jeszcze nie mozna powiedziec.Moze z biegiem lat dojdzie do tego,ze beda sie same przygotowywac na najwazniejsze egzaminy,tak jak ja to kiedys robilem,ale na razie polegaja na mojej pomocy. Nie mozna porownywac tego co bylo kilkadziesiat lat temu w Polsce do sytuacji obecnej w NYC. Przez tych skosnych w NYC zrobil sie horror w szkolach.Oni kazda sobote,ze o wakacjach nie wspomne spedzaja w szkolach chinskich i tam tluka matme do upadlego. W klasie syna tylko polowa uczniow to skosni i wszyscy ci,ktorzy byli od niego lepsi na egzaminach do Stuyvesant to wlasnie skosni. Corka jak bedzie za 3 lata zdawala do Stuyvesant,to wysle ja w czasie wakacji do szkolki skosnych,bo w niektorych szkolach wykladaja po angielsku. > To wszystko jest do nauczenia sie we wlasnym > tempie i nie jakies dzikie osiagniecie. Testy z GRE zdalam b. dobrze > po studiach na polskiej uczelni, nie znajac super angielskiego. > Dostalam sie na renomowana uczelnie, zrobilam doktorat, chociaz > nigdy wczesniej ani nie studiowalam, ani nie mieszkalam za >granica... Presja i pomoc rodziny zrobily swoje,domyslam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 05:08 maksimum napisał: > myelegans napisała: Testy z GRE zdalam b. > dobrze > > po studiach na polskiej uczelni, nie znajac super angielskiego. > > Dostalam sie na renomowana uczelnie, zrobilam doktorat, chociaz > > nigdy wczesniej ani nie studiowalam, ani nie mieszkalam za > >granica... > > Presja i pomoc rodziny zrobily swoje,domyslam sie. Zadnej presji nie bylo, wychowalam sie w 40tys miescie w Galicji, tata wyksztalcenie zawodowe, mama podstawowe z jakimis tam kursami zawodowymi. Ich ambicja bylo, zebym liceum ekonomiczne skonczyla i sie usamodzielnila. Nie panikuj, tylko daj dzieciakom przestrzeni do oddychania i stanowienia o sobie, wlasnych ambicjach i zainteresowaniachk bo sie to przykra czkawka dla wszystkich moze odbic. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 06:58 wieczna jest z Warszawy myelegans- Maksio ci na pewno cos znajdzie w koncu nie moze byc tak by jakas Polaczka przyjezdzala do USA i wdmuchiwala testy jedna dziurka w nosie Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 14:59 wieczna-gosia napisała: > w koncu nie moze byc tak by jakas > Polaczka przyjezdzala do USA i wdmuchiwala testy jedna dziurka w >nosie No wlasnie! Ja myslalem,ze Cie nosem wciagne,a tu zostalem wydmuchanym. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 15:36 myelegans napisała: > wychowalam sie w 40tys miescie w Galicji, To gdzie Ty bylas,jak rokrocznie po Galicji jezdzilem i spotkalem tam Marcina Danca jak mial 17 lat i jego troche starsza siostre,ktora byla duzo ladniejsza i zdolniejsza od niego? W kazdej dziurze w rzeszowskim bylem z Dukla i Wielopolem S. wlacznie.Juz nie bede wspominal o Lesku,gdzie Marcin jakas rodzine ma,Ustrzykach Grn.,Solinie,Jasle,Sanoku,Gorczycach i o samym miescie stolecznym Rzeszowie wspomne,gdzie na Jasnej ja mam rodzine. Do tej pory jak sie z Dancem spotykam,to sie obcalowujemy jak slimaki.To chyba dlatego,ze sie z jego siostra kiedys calowalem. > Nie panikuj, tylko daj dzieciakom przestrzeni do oddychania i To jest latwo powiedziec,ale skosni tak napieraja na najlepsze szkoly,ze niedlugo kompletnie bialych z nich wypra. Domyslam sie,ze w twoim miescie nie ma Chinatown? Bo na Brooklynie,skosni mnoza sie lepiej od kosherniakow. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 04:25 myelegans napisała: > Wieczna jest z Warszawy o ile dobrze pamietam. Jesli tak,to jest insza inszosc.Inny jest program w polskich szkolach i Wieczna czy tez jej corka maja prawo miec nizsze osiagi z SAT niz ludzie w tym samym wieku mieszkajacy w USA. Z gory przepraszam,jak na corke za mocno wsiadlem. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 07:02 to ci Maksiu probowalam wytlumaczyc- ze angielski nie jest naturalnym jezykiem mojej corki moim juz bardziej swoja droga sciagnij sobie test gimnazjalny tegoroczny i bedzie oglad czy polskie dziecko bardziej da sobie rade w USA czy hamerykanskie w Polsce. No chyba ze dziei po polsku nie mowia- to my jestesmy jeden jezyk do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 15:17 wieczna-gosia napisała: > to ci Maksiu probowalam wytlumaczyc- ze angielski nie jest >naturalnym jezykiem mojej corki moim juz bardziej No wiec angielski nie jest naturalnym jezykiem Ani,ktora przyjechala do USA 2 lata temu i zostala poslana do szkoly o rok ponizej swojego rocznika. > swoja droga sciagnij sobie test gimnazjalny > tegoroczny i bedzie oglad czy polskie dziecko bardziej da sobie >rade w USA czy hamerykanskie w Polsce. Tych testow w tej chwili nie ma na ich stronie,ale beda za kilka miesiecy.en.wikipedia.org/wiki/Specialized_High_Schools_Admiss ions_Test Tu masz sample test: schools.nyc.gov/NR/rdonlyres/3EB4F95F-C1FD-4C3F-A803-B94D51D04F4C/0/SHSATSHndbk07_08p125.pdf Mozesz zrobic logical reasoning na 19-20 stronie,ale ten caly sample test jest duuuuuuuzo prostszy niz oryginalny. I nie zapominaj ,ze to jest test dla 13 latkow. 95 pytan w 2,5 godziny.W szkole musisz byc 2 godziny przed testem,bo jest tam kilka tys dzieciakow.Wszystkich musza porozsylac do klas i porobic im zdjecia,zebyn nie podstawiali innych dzieciakow do zdawania. Tak wiec gdy test byl o 9 rano,to o 6 rano juz dzieciak byl na nogach i gotowy do wymarszu.Jedzenia ze soba nie mozna bylo miec. A jak Ciebie znam,to bedziesz siedziala przed telewizornia i stolem zastawionym przekaskami i slodyczami,ze o herbacie nie wspomne. > No chyba ze dziei po polsku nie mowia- to my jestesmy > jeden jezyk do przodu Tak jak Indianie w puszczy amazonskiej naucza sie brazylijskiego i sa jeden jezyk do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 15:36 No to daj synowi do rozwiazania test polski test gimnazjalny. Albo lepiej, SAM go rozwiaz. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 01.05.08, 02:49 myelegans napisała: > No to daj synowi do rozwiazania test polski test gimnazjalny. Albo > lepiej, SAM go rozwiaz. A gdzie on jest? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 30.04.08, 23:31 > Tak jak Indianie w puszczy amazonskiej naucza sie brazylijskiego i > sa jeden jezyk do przodu co byś nie myślał na temat tych Indian..jednak statystycznie rzecz biorąc są do przodu..pomijając to, ze kiedy w NYC na miesiąc zgaśnie światło..to Wasze życie może być z różnych powodów zagrożone..mimo różnych dyplomów i świadectw..oni przeżyja, oczywiście pod warunkiem że ludzie o podobnych do Ciebie poglądach i podejściu do życia ludzi z innych kultur ..nie będą chcieli koniecznie ich ucywilizowac..tylko to może ich skutecznie wykonczyć Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 01.05.08, 03:22 babcia47 napisała: > pomijając to, ze kiedy w NYC na miesiąc zgaśnie > światło..to Wasze życie może być z różnych powodów zagrożone..mimo > różnych dyplomów i świadectw..oni przeżyja, oczywiście pod warunkiem > że ludzie o podobnych do Ciebie poglądach i podejściu do życia ludzi z innych kultur ..nie będą chcieli koniecznie ich > ucywilizowac..tylko to może ich skutecznie wykonczyć Ten twoj powrot do lampy naftowej czy luczywa jest interesujacym eksperymentem,ale czy pozwolisz nam przynajmniej uzywac kola? Pamietasz chyba dobrze,ze Osama chcial nam zgasic swiatlo i zlikwidowac ruch powietrzny nad USA.I gdyby mu sie udalo,to pasterze z kalaszami rzadziliby swiatem. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 01.05.08, 00:56 > A jak Ciebie znam,to bedziesz siedziala przed telewizornia i stolem > zastawionym przekaskami i slodyczami,ze o herbacie nie wspomne. > jak ty mnie znasz )))) Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 01.05.08, 02:08 no jak nie jak tak? 1)Maksiu wie wszystko najlepiej.. 2)Gdyby przypadkiem nie..patrz punkt pierwszy.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 01.05.08, 03:52 wieczna-gosia napisała: > jak ty mnie znasz )))) Przypomina mnie sie nawet jak bralem zwolnienia lekarskie pracujac w centrali NBP na Swietokrzyskiej,zeby przynajmniej na dwa dni pojechac do Rucianego i pokajakowac albo na Omege wsiasc. Nie wiem,czy to gdzies napisalem,ale Marys poznalem w Rucianem i jak sie wakacje konczyly,to zapytalem ,gdzie mieszka,a ona na to ze w Warszawie. Pozniej sie okazalo,ze jej matka pracowala pietro wyzej nade mna,w tym samym budynku. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: babcia47 vs persona o SAT(720-700-690) Yale 28.04.08, 16:37 myelegans napisała: > ex1. Moj rodzony maz, ktory jak zeznaje, ze "high school" to byla > strata czasu i porzadnie sie w niej wynudzil, na odrabianie zadan > domowych przeznaczal ok. godziny dziennie, najwiecej uczyl sie sam i poza szkola. Przysiadl przed egzaminami chyba z miesiac, w > rezultacie dostal sie na MIT cienkim leszczem. W jakim wieku twoj maz skonczyl HS? Znajoma Kowalskiej przyjechala z dzieciakami jakies 2 lata temu do NYC i jej corke dano do szkoly o rok nizej,bo nie kumala ani angielskiego ani matematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
123redomino Re: Perfect SAT score. 28.04.08, 21:21 Pańska odpowiedź jest dla mnie dowodem iż iloraz inteligencji to nie wszystko a brak inteligencji emocjonalnej spowodował iż nie odniósł Pan w życiu pełnego sukcesu cedując ten obowiązek na dzieci i czyniąc z nich niejako szczury startujące w wyścigu.. Tylko dlaczego pozwala Pan na ich eksploatację intelektualną kosztem rozwijania innych sfer osobowości ? Czy w życiu chodzi tylko o to aby być robotem do zarabiania pieniędzy ? Warto się nad tym zastanowić bo wielu jest bardzo bogatych ludzi, którzy nie mają pojęcia na co wydawać pieniądze... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Perfect SAT score. 29.04.08, 00:08 123redomino napisała: > Pańska odpowiedź jest dla mnie dowodem iż iloraz inteligencji to >nie wszystko a brak inteligencji emocjonalnej spowodował iż nie >odniósł Pan w życiu pełnego sukcesu cedując ten obowiązek na dzieci Jestem przekonany,ze te odpowiedz mozna odniesc do kazdego.Zawsze by sie chcialo wiecej niz sie juz ma i kto przy okazji nie popelnia bledow w zyciu. > i czyniąc z nich niejako szczury startujące w wyścigu.. Szczur wlasnie odszedl od testu na kompie i polecial bawic sie z kumplem. Poza tym czasy teraz sa inne.Kiedys mozna bylo sobie pozwolic na to,by byc zdolnym leniem,a teraz Chinczycy nam na to nie pozwalaja. > Tylko dlaczego > pozwala Pan na ich eksploatację intelektualną kosztem rozwijania > innych sfer osobowości ? O to juz jest cos nowego.Pewno polska szkola psychologii. A co ze specjalizacja? Wszystkie sfery osobowosci rozwijaja sie rownolegle,z tym ze w ramach specjalizacji jest zawsze cos za cos. Zostaniesz zawodowym sportowcem,to podrozujesz cale zycie,spedzajac wiecej czasu w hotelach niz w domu,choc do tego nikt Cie nie zmusza. Zycie rodzinne na tym traci,ale to jest wolny wybor. > Czy w życiu chodzi tylko o to aby być > robotem do zarabiania pieniędzy ? Warto się nad tym zastanowić bo > wielu jest bardzo bogatych ludzi, którzy nie mają pojęcia na co > wydawać pieniądze... Do momentu az ich inflacja nie dopadnie.A powaznie mowiac,to czym ma sie wiecej pieniedzy,tym lepiej sie je wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
123redomino Re: Perfect SAT score. 29.04.08, 00:21 Im więcej pieniędzy się ma tym łatwiej je pomnażać. Jednak czy sukces życiowy to napis na nagrobku "umiał inwestować (pieniądze, talenty) i nauczył tego swoje dzieci" czy jeszcze coś więcej? Czy posiadanie (zasobów materialnych, wykształcenia) może być celem samym w sobie i dalej duże NIC ? p.s. Bardzo pocieszające, że Pana dziecko pobiegło się bawić - drugi plus ode mnie ( a pierwszy za samą troskę o przyszłość dzieci jakkolwiek pojmowaną) ! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Perfect SAT score. 29.04.08, 00:37 123redomino napisała: > Czy > posiadanie (zasobów materialnych, wykształcenia) może być celem > samym w sobie i dalej duże NIC ? Swiadomosc ksztaltuje byt,wiec kazdy dazy do tego,by jego byt byl najlepszy w jego zrozumieniu.Dosc powszechnie uwaza sie,ze zdobywanie wyksztalcenia i majatku jest synonimem dobrobytu,ale wraz z rozwojem umyslowym i materialnym przychodzi rowniez czas na zadume i B.Gates polowe swojego majatku rozdaje na cele charytatywne. Lekarstwa na to,co jest najlepsze w zyciu,nie ma,albo mowiac inaczej kazdy ma swoje lekarstwo na swoje problemy. Dla jednego moze to byc dlugosc zycia,dla innego ilosc udanych dzieci,dla trzeciego kariera olimpijska. Co ja widze u swoich dzieci,to artystami nie zostana,bo mimo ze graja na instrumentach,to jednak nie sa solistami w orkiestrze. Syn jest dosc zdolny,ale late bloomer,wiec czas blyszczenia przyjdzie dla niego po 20-stce. Corka jest sporo zdolniejsza i jej czas blyszczenia przyjdzie gdzies w wieku 15 lat,chociaz ona tez jest late bloomer i na tle kolezanek jest dziecinna,mimo ze jest jedna z najwyzszych w klasie. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Perfect SAT score. 28.04.08, 21:41 > Tybetanczycy maja spore problemy emocjonalne i musieli calkiem > niedawno wyjsc na ulice i spalic sporo sklepow i szkol,ze o > obrzucaniu niewinnych Chinczykow kamieniami nie wspomne. ..może pamietasz z historii Polski ale nam tez sie zdarzało miewać problemy emocjonalne, które wyraziliśmy w Powstaniu Styczniowym, Listopadowym, Warszawskim itd..ale bylismy mniej grzeczni od Tybetańczyków, bo my okupantów obrzucalismy granatami i "koktailami Mołotowa",,co gorsza obecnie świetuje się z wielka pompą i w państwowej oprawie rocznice tych "przejawów problemów emocjonalnych" Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Perfect SAT score. 29.04.08, 00:19 babcia47 napisała: > ..może pamietasz z historii Polski ale nam tez sie zdarzało miewać > problemy emocjonalne, które wyraziliśmy w Powstaniu Styczniowym, > Listopadowym, Warszawskim itd Wiesz chyba,ze kapitulacja Powstania Warszawskiego zostala podpisana w Ozarowie Maz.? > Mołotowa",,co gorsza obecnie świetuje się z wielka pompą i w > państwowej oprawie rocznice tych "przejawów problemów >emocjonalnych" Wielu bardzo wybitnych ludzio zginelo w powstaniach o ktorych mowisz,a one same niczego nie zmienily. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Perfect SAT score. 29.04.08, 00:44 Maksiu czy ty myślisz kidy stukasz w klawiature? co ma Ożarów do faktu, ze Tybetańczycy walczą o swoja niepodległość z okupantem?? z najeźdźca, który zagarnął ich państwo, ziemie, narzuca swoje prawa i niszczy ich kulture wybijajac powoli ich samych???..My Polacy odzyskalismy niepodległość, ale nikt nie powie, ze próby, które podejmowalismy by pogonić okupantów to były "problemy emocjonalne"..a raczej moze to powiedziec tylko kretyn Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Perfect SAT score. OZAROW 29.04.08, 03:52 babcia47 napisała: > Maksiu czy ty myślisz kidy stukasz w klawiature? co ma Ożarów do > faktu, ze Tybetańczycy walczą o swoja niepodległość z okupantem?? Ja sie wychowalem w Ozarowie. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=2894178&a=2894178 Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Perfect SAT score. 29.04.08, 05:23 babcia47 napisała: > ze Tybetańczycy walczą o swoja niepodległość z okupantem?? z > najeźdźca, który zagarnął ich państwo, ziemie, narzuca swoje prawa >i niszczy ich kulture wybijajac powoli ich samych??? O jakiej kulturze Ty mowisz,przeciez Tybetanczycy do tej pory sa w 40% nomadami. Chinczycy ich cywilizuja,tak jak Europejczycy Indian amerykanskich i jak widzisz jedni i drudzy maja marne wyniki w nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
123redomino WYNIKI w nauce miarą człowieka ??? !!!!!!!! 30.04.08, 21:33 Chm.. wyniki w nauce miarą człowieka ? Wierzyć się nie chce,żeby mozna było zamknąć człowieka w ramach jakiejś jednej skali, punktacji zawsze przecież przez kogoś stworzonej i obarczonej mniejszym lub większym błędem. Gdybyśmy jako istoty ludzkie dali się wyłącznie ilościowo opisać świat byłby prostszy ale o ileż uboższy. Znów dowód na to, że ludzie, którym brakuje inteligencji emocjonalnej zubażają ten świat próbując go spłycić do liczb i procentów. Wielka szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: WYNIKI w nauce miarą człowieka ??? !!!!!!!! 01.05.08, 03:12 123redomino napisała: > Chm.. wyniki w nauce miarą człowieka ? Jesli chodzi o dzieciaki w wieku szkolnym,to duzo wiecej nie mzona wymagac.Dochodzi do tego sport i kolka zainteresowan,olimpiady z wybranych przedmiotow,muzyka i sztuka dla utalentowanych. W zyciu chyba najwazniejsze sa pracowitosc i odwaga. Popatrz na myelegans do czego doszla. W wieku szkolnym pracowitosc ma sie objawiac wynikami w nauce i dlatego bardzo cenie Chinczykow,za dobre wyniki poparte ciezka praca. Moze nie sa geniuszami,ale wydaje mnie sie,ze predzej Chinczyk zostanie prezydentem USA niz kobieta czy czarny. Na razie sa w grupie najbogatszej i najlepiej sie uczacej mniejszosci narodowej w USA. > Wierzyć się nie chce,żeby > mozna było zamknąć człowieka w ramach jakiejś jednej skali, Nikt nikogo nie zamyka,a te skale o ktorych mowisz to jest tylko i wylacznie kwestia indywidualnego wyboru. Ja stawiam na nauke,pracowitosc i odwage.Ty mozesz miec calkiem inne priorytety i kazdy inny ma do swoich swiete prawo. > Znów dowód na to, że ludzie, którym brakuje inteligencji > emocjonalnej zubażają ten świat próbując go spłycić do liczb i > procentów. Wielka szkoda. Przypomnij sobie historie starozytnej Grecji i zastanow sie dlaczego przestala sie rozwijac.Dla uproszczenia dodam,ze stawala sie za bardzo intelektualna a za malo praktyczna i to byl wlasnie powod,dlaczego starozytny Rzym bez problemu podbil swiat. A gdy Rzym zaczal sie intelektualizowac,to sie okazalo,ze plemiona niemiecko-jezyczne byly bardziej pragmatyczne od Rzymu i srodek ciezkosci przeniosl sie w samo centrum Europy. A gdy Europa zaczela sie za bardzo intelektualizowac,to pragmatyczni Amerykanie bez zadnego problemu wygrali obie wojny swiatowe i od 100 lat rzadza swiatem. Teraz sie okazuje,ze duzo bardziej pragmatyczni od Amerykanow sa Chinczycy i tylko czekac jak oni zaczna rzadzic swiatem. To ze zwrocisz Polakow czy Europejczykow w strone inteligencji emocjonalnej,to nie znaczy ,ze Chinczycy Ciebie posluchaja. Ustroj spol-gospodarczy EU ,to jest niemodne starocie,ktore padlo na kolana przed USA,a teraz okazuje sie ,ze dyktatura chinska jest ustrojem wydajniejszym niz demokracja amerykanska. Odpowiedz Link Zgłoś
asiara74 Re: WYNIKI w nauce miarą człowieka ??? !!!!!!!! 01.05.08, 13:13 Nie chciałabym być twoim dzieckiem. Znam osoby, które mają takich arcyambitnych rodziców, przy czym sami rodzice niewiele w zyciu osiagnęli i cisna te biedne dzieciaki, które maja ograniczone mozliwości jeśli chodzi o naukę. Efekt jest taki, że przez całe zycie maja kompleksy, nie czuja sie wystarczająco dobre bo kiedys tam nie sprostały... mam nadzieję że w twoim przypadku jest inaczej i za kilka lat twoje dzieciaki nie będą wiały gdzie pieprz rośnie byle dalej od twoich oczekiwań Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: WYNIKI w nauce miarą człowieka ??? !!!!!!!! 01.05.08, 14:44 asiara74 napisała: > cisna te biedne > dzieciaki, które maja ograniczone mozliwości jeśli chodzi o naukę. A jakbys to okreslila,ze dzieci maja "ograniczone mozliwosci jesli chodzi o nauke"? Co sie sklada na to ograniczenie i czy mozna temu jakos zaradzic? > Efekt jest > taki, że przez całe zycie maja kompleksy, nie czuja sie >wystarczająco dobre bo kiedys tam nie sprostały... Jak sama widzisz,z doroslymi jest dokladnie tak samo,wiec wracamy do punktu wyjscia,czyli co powoduje "ograniczenie mozliwosci"? > mam nadzieję że w twoim przypadku jest inaczej i za kilka lat >twoje dzieciaki > nie będą wiały gdzie pieprz rośnie byle dalej od twoich oczekiwań Nie wzielas pod uwage,ze ich oczekiwania moga byc wieksze od moich,a ja staram sie rzeczowo,z punktu widzenia wlasnych doswiadczen,ukierunkowac je tak,by osiagnely najlepsze rezultaty. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: WYNIKI w nauce miarą człowieka ??? !!!!!!!! 01.05.08, 17:33 > doswiadczen,ukierunkowac je tak,by osiagnely najlepsze rezultaty. > Ale, te najlepsze rezultaty moga sie nie przelozyc na to, co dziecko kreci, lubi, chce, na jego pasje. Syn chce byc sportowcem, no to mu pozwol. Corka, nie wiem, chce spiewac, tanczyc, no to jej to umozliwiaj. Nie kazdy musi skonczyc Harvard czy MIT, by byc spelniony i zrealizowany. Ja syna wcale nie bede pchala do najlepszych szkol, wg. moich ambicji, bedzie sie modelowal na nas, jak zechce pojsc, pojdzie, nie to nie. Poza tym mozna korygowac wybory zyciowe przez dlugi czas, az sie wpasuje w to, co sie na prawde lubi. Maja co najmniej 10 lat do namyslu co chca w zyciu i z zyciem robic. Moja przyjaciolka z liceum dostala takie pranie mozgu w domu, ze musi isc na medycyne, bo to zawod rodzinny od pradziada, ze na ta medycyne poszla, zdolna byla, dostala sie bez wiekszego wysilku. NIENAWIDZILA studiow, NIENAWIDZILA szpitali, NIENAWIDZILA kontaktow z pacjentami, ale skonczyla te medycyne. Jaj pasja byly i sa jezyki, taniec, modelowanie. Teraz jest radiologiem (dobrym), nie ma kontaktaktow w pacjentami, opisuje zdjecia przed komputerem, i .... jest tlumaczem. zeznala mi kiedyc w pijackim zwidzie, ze ma zal do rodzicow, ze tak ja "ukierunkowali, zeby osiagnela najlepsze rezultaty" i te rezultaty wcale nie sa takie dobre, dlugo korygowala wybory wczesniej popelnione. W polowie studiow byla bliska rzucenia tego w diably, ale zabraklo jej odwagi, do tej pory zaluje. Odpowiedz Link Zgłoś
asiara74 Re: WYNIKI w nauce miarą człowieka ??? !!!!!!!! 01.05.08, 21:41 Ograniczone mozliwości oznaczają, ze dzieciak mimo najszczerszych chęci ni cho...y nie jest w stanie uzyskać max. ilości punktów na teście z matmy mimo że jego rodzice bardzo o tym marzą. Oczywiście to nie przekreśla go w innych dziedzinach, w których może być znakomite. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: WYNIKI w nauce miarą człowieka ??? !!!!!!!! 01.05.08, 23:13 asiara74 napisała: > Ograniczone mozliwości oznaczają, ze dzieciak mimo najszczerszych chęci ni > cho...y nie jest w stanie uzyskać max. ilości punktów na teście z Jak wiesz w Stanach by dostac sie na studia,trzeba napisac SAT i matmy nie unikniesz.Akurat tak sie sklada,ze corka jest lepsza z matematyki niz syn,czyli ona Stuyvesant z palcem w nosie zaliczy. One nie musza miec perfekt wynikow,tak dlugo jak sa powyzej 90%,to plakal nie bede. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: WYNIKI w nauce miarą człowieka ??? !!!!!!!! 01.05.08, 23:09 myelegans napisała: > Syn chce byc sportowcem, no to mu pozwol. Ja mu nie zabraniam,a wrecz zachecam,choc widze,ze na sportowca to on nie ma szans.Jego ulubionymi grami sa baseball i hokej,ale on do nich nie ma warunkow fizycznych.Za to bardzo dobrze gra w ping-ponga i tenisa.Kiedys 20-latki z parku zachcialy z nami zagrac w ping- ponga i pojechalismy do klubu,a umowa byla,ze kto przegra ten placi za czas grania.Z lepszym z nich gralem ja i wygralem 2:1 a z gorszym z nich gral Maciek i wygral 3:0.Oni grali prawie na takim samym poziomie i ja z synem gram tez prawie na takim samym poziomie,z tym ze synowi brakuje troche techniki.Smiechu bylo w parku co niemiara,jak sie musieli przyznac,ze przegrali ze "starszym facetem" i jego 13 letnim synem. > Ja syna wcale nie bede pchala do najlepszych szkol, wg. moich >ambicji, Akurat tu gdzie mieszkamy sa najlepsze szkoly na Brooklynie.Syn i corka chodza pieszo do szkol.To nie jest tak,ze my sie poswiecamy i wozimy ich na drugi koniec miasta. A jesli juz sie nadaja do tych najlepszych szkol,to jest grzech ich tam nie wyslac. Jest bardzo duza roznica miedzy dwiema najlepszymi szkolami na Brooklynie a reszta szkol. Tak samo jak miedzy Brooklyn Tech a druga najlepsza HS. Ja tej gonitwy nie wymyslilem lecz Skosni i oni pchaja dzieci do najlepszych szkol.Ja co najwyzej probuje sie dostosowac do panujacego trendu. > Maja co najmniej 10 lat do namyslu co chca w zyciu i z > zyciem robic. Ani syn ani corka nie wiedza co chca w zyciu robic,no wiec normalne,ze nimi kieruje. > Moja przyjaciolka z liceum dostala takie pranie mozgu w domu, ze > musi isc na medycyne, bo to zawod rodzinny od pradziada, U mnie w rodzinie sa sami ekonomisci i wyglada na to,ze syn tez pojdzie ta droga.Moja starsza siostra poszla do Tech Ekon a pozniej na SGPiS i ja poszedlem do tej samej szkoly i na ta sama uczelnie. > W polowie studiow byla bliska rzucenia > tego w diably, ale zabraklo jej odwagi, do tej pory zaluje. W polowie studiow ja bylem najlepszy na uczelni i dostalem nagrode rektorska.W podstawowce i TE uczylem sie srednio,ale na studiach dalem czadu. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: WYNIKI w nauce miarą człowieka ??? !!!!!!!! 01.05.08, 23:44 Nie wzielas pod uwage,ze ich oczekiwania moga byc wieksze od moich,a ja staram sie rzeczowo,z punktu widzenia wlasnych doswiadczen,ukierunkowac je tak,by osiagnely najlepsze rezultaty. ..jeżeli tak to dlaczego musisz synem orac jak dzikim wołem? ój starszy chciał do najbardziej porządanej klasy w mieście (mało, że najlepsza szkoła to jeszcze specjalność najbardziej porzadana i oblegana)..młody nie wiedział gdzie, wybrał LO..ale równiez o elitarnym kierunku..ich wybory i sami na to zapracowali..ja swoim dzieciom nie musiałam nawet zeszytów sprawdzać..a odpytywanki robiłam tylko kiedy mnie o to sami prosili przed wazniejszymi sprawdzianami czy kiedy SAMI chcieli z danego przedmiotu zdawać na wyższą ocenę..Cała praca była ICH WŁASNA..my pomagalismy im tylko wtedy gdy tego potrzebowali i sami o to poprosili..pozatym nigdy nie byłam oburzona kiedy 13-tolatek poszedł do kumpla czy pojeździć na rowerze..to jeszcze dzieciak i ma do tego prawo..inna rzecz, ze moje nigdy nie zaniedbywały obowiazków i same ustalały czas kiedy np. odrabiały lekcje czy czytały lektury..i nic nie stało na przeszkodzie by po szkole prowadzili zycie towarzyskie..a wieczorem czytali czy pisali wypracowanie..do głowy by mi nie przyszło by ich katować przymuszaniem do robienia testów czy odrabiania lekcji..ich cyrk, ich małpy..a wychowanie polega na uswiadomieniu tego dzieciom wystarczajaco wcześnie ..a nie zmuszaniu ich do tego wbrew dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: WYNIKI w nauce miarą człowieka ??? !!!!!!!! 02.05.08, 05:14 babcia47 napisała: > ..jeżeli tak to dlaczego musisz synem orac jak dzikim wołem? Syn siodma klase sobie niezle odpuscil,a ja na wzor polskiej swietej zasady nie wtracania sie,nawet mu nie zagladalem do lekcji. Co najdziwniejsze,to to,ze nauczyciele w dalszym ciagu stawiali mu dobre stopnie,wiec nie panikowalem. Nagle przyszedl czas przygotowania sie do liceum(HS) i ja widze,ze on podstawowe bledy z matematyki.Tak mnie to spienilo,ze zmusilem go do nauki w domu ze mna. Na poczatku byla walka i glupia gadanina,ze od nauczania jest szkola i nauczycielka.No wiec ja mu na to,to dlaczego Cie tego nie nauczyla. Making long story short,pierwsze 2 tygodnie oralem nim jak dzikim wolem.Pozniej zauwazyl wyniki i zaczal doceniac nasza wspolna nauke. Na koncu tej 5-6 tyg mordegi powiedzial mnie,ze lepszego nauczyciela w zyciu nie mial. Maciek juz schodzil w punktacji ponizej swojego kumpla Gary'ego (Chinczyka zreszta),a na egzaminie do Stuyvesant Maciek mial 514 a Gary 480 czy 490. Wtedy syn mnie podziekowal,ze dzieki mnie dostal sie do Brooklyn Tech. Gdyby byl ciemna masa,to nikt by go nie przygotowal do Stuyvesant,ale on byl po prostu wygodnicki i chial najmniejszym nakladem pracy przejsc przez szkole srednia. 2-Drugi powod dlaczego oralem nim jak dzikim wolem,to fakt ze roznica miedzy Brooklyn Tech,ktora jest najlepsza szkola na Brooklynie a druga najlepsza jest dosc duza i jak raz popadnie w slabsza szkole,to juz z marazmu sie nie wydostanie. ój > starszy chciał do najbardziej porządanej klasy w mieście (mało, że > najlepsza szkoła to jeszcze specjalność najbardziej porzadana i > oblegana)..młody nie wiedział gdzie, wybrał LO..ale równiez o > elitarnym kierunku..ich wybory i sami na to zapracowali.. Co innego jest elitarna szkola w 60 tys miescie a co innego najlepsza szkola w 2 mln miescie. > ja swoim > dzieciom nie musiałam nawet zeszytów sprawdzać..a odpytywanki > robiłam tylko kiedy mnie o to sami prosili przed wazniejszymi > sprawdzianami czy kiedy SAMI chcieli z danego przedmiotu zdawać na > wyższą ocenę..Cała praca była ICH WŁASNA..my pomagalismy im tylko > wtedy gdy tego potrzebowali i sami o to poprosili.. Z tym ze w Polsce do liceum zdaje sie w wieku 15 lat,a w USA w wieku 13 lat.I to w USA egzaminy do szkol srednich sa na poczatku 8 klasy a nie na koncu,czy tez w czasie wakacji.Roznica wieku jest roznica w odpowiedzialnosci. Do Brooklyn Tech zacznie chodzic we wrzesniu 2008 ,a egzamin do niego mial w pazdzierniku 2007.Czyli dzieciaki z listopada i grudnia mialy po 12 lat w czasie egzaminow do liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Dlaczego J.Karpinski nie wyjechal do USA? 02.05.08, 15:35 Wspanialy zyciorys ,wspanialego Polaka. Na pewno myelegans i jej maz o nim slyszeli. www.historycy.org/index.php?s=0d9241896697c751a316e9771b152331&showtopic=33075&pid=274657&st=0e ntry274657 Najwzniejsze w zyciu sa :pracowitosc,odwaga i talent. Jacek Karpinski na pewno jest bardzo utalentowany i pracowity,ale zabraklo mu odwagi by zostac w USA,gdy juz tu 2 lata przebywal. Skonczylo sie na tym,ze bardzo utalentowany czlowiek,z emerytury splaca dlugi zakumulowane brakiem rozsadku w mlodosci. urlcut.com/polski_wklad Co jest najwazniejsze w zyciu,to byc wsrod ludzi o podobnym systemie wartosci,dlatego tez ja oralem w syna,by byl w dobrym liceum,bo slaba szkola by go zniszczyla. Odpowiedz Link Zgłoś
grore Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.05.08, 21:49 Prosze przeprowadzić tzw test Lewisa , który okresla uzdolnienia dziecka !!! polega na tzw arkuszu obserwacji dzieci w zakresie róznych uzdolnien jest podstawową pomocą w pracy z dzieckiem zdolnym .Powinny go znać nauczycielki w przedszkolu !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 03.05.08, 05:11 grore napisała: > Prosze przeprowadzić tzw test Lewisa , który okresla uzdolnienia > dziecka !!! Moglbys podac jakies linki do tych testow? > polega na tzw arkuszu obserwacji dzieci w zakresie > róznych uzdolnien jest podstawową pomocą w pracy z dzieckiem > zdolnym .Powinny go znać nauczycielki w przedszkolu !!!!! A jesli dzieciaki maja 11-13 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Matematyka dla 13-14 latkow. 04.05.08, 19:27 www.nysedregents.org/testing/mathre/a-108.pdf Ten regent test biora zdolniejsze dzieciaki w 8 klasie,a reszta w 9 klasie,czyli jest dla 13 lub 14 latkow. www.nysedregents.org/testing/mathre/regentmatha.html Ciekawe jak babcia47 da sobie z tym rade. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Matematyka dla 13-14 latkow. 04.05.08, 21:57 Moj syna jako rzekomo slaby z matematyki nie zalapal sie na regent math "A" w 8 klasie i bedzie go robil w 9 klasie w Brooklyn Tech. Szkola jest na tyle dobra,ze wszystkie dzieciaki przez ten test przechodza. www.greatschools.net/modperl/achievement/ny/1944#from..Tab W 10 klasie jest Math "B" i juz tylko nieco ponad 80% dziecikow przez to przechodzi. Jak ktos chce sobie pogrzebac w Math "B" to jest ona tutaj: www.regentsprep.org/Regents/mathb/mathb.cfm i jest to program dla 14-15 latkow. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Matematyka dla 14-15 latkow. 04.05.08, 22:02 www.nysedregents.org/testing/mathre/b-108.pdf www.nysedregents.org/testing/mathre/regentmathb.html Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Christams Wrapping 06.05.08, 00:48 www.youtube.com/watch?v=6Jy4X87fDk4 Piosenka w przerwie pisania testu. Czy ona nie wyglada na Polske? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jak mieszkaja genialni-expensive homes. 07.05.08, 23:52 www.newsweek.com/id/106069 No 1 jest niezly,bo Palm Beach Na Florydzie mozna praktycznie tylko 6 miesiecy w roku uzywac.Lato jest tam przechlapane. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Paradise Unleashed. 11.05.08, 04:34 www.concierge.com/ideas/activeadventure/tours/1167?page=7 Jest pare miejsc,ktore warto odwiedzic,zanim czlowiek sie odmelduje. 6 dniowa wyprawa kajakowa,jest wrecz szczytem marzen. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Christams Wrapping 11.05.08, 04:53 maksimum napisał: > www.youtube.com/watch?v=6Jy4X87fDk4 > Piosenka w przerwie pisania testu. > Czy ona nie wyglada na Polske? www.lyrics.com/url.php? link=www.hardcafe.co.uk/waitresses/xmas_wrapping.htm Odpowiedz Link Zgłoś
123redomino Re: Christams Wrapping 12.05.08, 10:01 Maksimum - niewątpliwie osiągnąłeś sukces w konkurencji przedłużania wątku.. I bardzo dzielnie go podtrzymywałeś tylko dlaczego ostatnio wszyscy inni uciekli? Ponawiam swoje pytanie - jak już Twoja rodzina będzie sławna, bogata za pośrednictwem dzieci sukcesu to co dalej z tego ma wynikać, co z Tym zrobisz i jak widzisz Wasze udane GENIALNE życie w przyszłości ? (tu powracam do wątku właściwego) Co to oznacza genialnie przeżyć życie a jak przeżywają je geniusze ??? I nie chodzi tu o datki na dobroczynność tylko jak powinien wyglądać zwykły dzień z życia rodzinnego osoby genialnej? Może nie ma tam miejsca na szczęście rodzinne ?Pozdrawiam i daję do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Christams Wrapping 13.05.08, 03:57 123redomino napisała: > co z Tym zrobisz i jak widzisz Wasze udane GENIALNE > życie w przyszłości ? Pewno nie zauwazyles,ze moj syn nie dostal sie do wymarzonej szkoly i do genialnosci mu daleko.Mimo wszystko kupilem mu kask i rekawice hokejowe www.hockeygiant.com/ccm492hlmtc.html Sprzet wybralem na oko w internecie,bo w sklepie nie bylo rozmiarow jakie chcielismy,bo juz jest praktycznie po sezonie. Gralismy w hokeja w niedziele i o malo w glowe krazkiem nie dostalem,a na rekach mam sporo siniakow po uderzeniach kijem. > Co to > oznacza genialnie przeżyć życie a jak przeżywają je geniusze ??? Tego nie wiem. > I > nie chodzi tu o datki na dobroczynność tylko jak powinien wyglądać > zwykły dzień z życia rodzinnego osoby genialnej? Czy sportowcy zarabiajacy kilka milionow rocznie nie sa geniuszami? Ja uwazam ,ze sa.A jak oni zyja,to kazdy wie. Jestem wiecej niz pewny,ze zwykly dzien dla kazdego jest troche lub bardzo inny i nie ma sie co na innych wzorowac. > Może nie ma tam miejsca na szczęście rodzinne ? Dzisiaj w Gazecie jest ciekawy artykul,ze "Pieniadze szczescia nie daja" gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33187,5163338.html No wiec ,szczescie jest odczuciem relatywnym. Musisz wyjsc z zalozenia,ze swiadomosc ksztaltuje byt i od twojej swiadomosci zalezy,jak bedziesz zyl i ile bedziesz mial pieniedzy. B.Gates polowe swoich pieniedzy oddaje na czele dobroczynne,co by oznaczalo,ze one by mu wiecej szczescia nie daly niz juz osiagnal przy pomocy pieniedzy. Czlowiek rozwija sie do pewnego momentu,a pozniej jego szczesciem jest dawanie szczescia innym. Poczytaj ciekawe wypowiedzi pod artykulem Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Dream Farmera 13.05.08, 22:31 youtube.com/watch?vv8qpAPHTpE&feature=related Jednym sie marzy kurna chata,a inni chca w kosmos poleciec i to tak,zeby wrocic na obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
123redomino Re: Christams Wrapping 14.05.08, 14:16 Panie Maksymalny - moje szczere uznanie za ostatni post i za przebycie długiej drogi od początku tego "genialnego" wątku aż do momentu - "potem jego szczęściem jest dawanie szczęścia innym". Potrafi Pan słuchać, zmieniać swoje poglądy być elastycznym czyli inteligentnym. W takim razie i ja zmieniam zdanie o Panu choć niektórymi wczesniejszymi wypowiedziami potrafił Pan sprowokować gorącą wymianę zdań - a może o to właśnie chodziło ?? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Christams Wrapping 14.05.08, 22:11 123redomino napisała: > Potrafi Pan słuchać, zmieniać swoje poglądy być elastycznym czyli Ja nie tak chetnie zmieniam swoje poglady,choc moze ciezko wyrazic wszystkie w jednym poscie.Faktem tez jest,ze jestem troche bardziej skomplikowany niz np przecietny 18-latek. Cel zycia u tych,ktorzy sie rozwijaja,zmienia sie wraz ze zmianami w nich zachodzacymi.Pieniadze owszem daja szczescie do momentu,kiedy pozwalaja nam na dalszy rozwoj osobowosci. Wspomnialem o swiadomosci,ktora jesli dobrze ukierunkowana i wspomagana wlasnymi sr finansowymi,spadkiem rodzinnym,czy tez wygrana w totka,pozwala nam zainwestowac w siebie. Pieniadze nie pomoga osobie z nalogami,ktora bedzie ich coraz wiecej topic w nalogach.Przeciez jak sie lubi rzadzic w najlepszych restauracjach,to mozna calkiem niezly majatek wydac w ciagu miesiaca,praktycznie nie poznajac niczego nowego,bo czlowiek i tak byl zamulony. Z tego dosc prosty wniosek,ze pieniadze darowane bardzo rzadko daja szczescie,za to te osiagniete dzieki rozwojowi wlasnej swiadomosci,beda procentowac do konca zycia i pomnazane moga tez pomoc innym. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Czy babcia47 nadaje do nas z Czech? 03.06.08, 03:46 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5269292,W_Czechach_Polakom_zyje_sie_lepiej_i_taniej_niz_u.html "Gazeta opisuje przypadek małżeństwa z Bogatyni. W Polsce na zamianę ziemi rolnej na działkę czekali latami. W Czechach kupno domu zajęło im trzy dni a wszystkie formalności załatwił pośrednik sprzedaży. 160 - metrowy dom z ogrodem 27 km od Bogatyni kosztował ich 140 tys. zł. Za mniejszy po polskiej stronie musieliby zapłacić niemal dwa razy tyle." ----------- Moze nie od razu Liberec,ale jakis Hradek czy cos podobnego. www.yellowpages.com/maps?address=&from=yabrnd_mdircom_{keyword} Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Paralyzer. 06.06.08, 07:18 www.youtube.com/watch?v=vZAMauxMIN4&feature=related Ja tez tak sie czuje czasami i tez mnie sie chce spiewac na dachu. www.youtube.com/watch?v=vZAMauxMIN4&feature=related Slowa juz opanowalem,wiec ide na dach. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum OLSAT 667 i 2.753 pkt do gimnazjum. IS-187. 07.06.08, 05:21 Przyszly wreszcie dlugo oczekiwane wyniki egzaminu do gimnazjum,zdawanego kilka miesiecy temu przez Monike i jej kumpli. Test OLSAT,jest testem z myslenia logiczego i abstrakcyjnego i stanowil 50% punktow mozliwych do zdobycia a wyniki z testow miejskich i stanowych z poprzedniego roku stanowily pozostale 50%. en.wikipedia.org/wiki/Otis-Lennon_School_Ability_Test No wiec Monika z OLSAT dostala 667 pkt a totalnie 2.753 pkt. co dalo jej przepustke do najlepszego gimnazjum na Brooklynie(IS-187),ale ledwo-ledwo. www.greatschools.net/city/Brooklyn/NY#from..BigPicture Jej kolezanka z klasy,ktora dostala 2.731 pkt juz sie na ta szkole nie zalapala. Kristina,ktorej tutor na kilka dni przed egzaminiem dal do zrobienia identyczny test jaki pozniej byl na egzaminie,z testu dostala 714 na 800 mozliwych a totalnie 2.839. Myslalem,ze wynik Kristiny byl jednym z najlepszych,ale okazalo sie,ze trojka Chinczykow(Tina,Eric i Taylor) z klasy Moniki miala wyniki ponad 3.000. Musze sie pochwalic,ze Monika byla jedyna uczennica,ktora nie miala korepetycji,poza tym,ze ja ja troche w domu przygotowywalem. Wszyscy inni,nawet ci ktorzy nie zalapali sie na najlepsza szkole mieli korepetytorow. To zaczyna przechodzic ludzkie pojecie,ze czym lepsza szkola,tym dzieciaki wiecej zakuwaja i zdecydowana wiekszosc ma korepetycje. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Czy babcia47 nadaje do nas z Czech? 08.06.08, 11:17 ..a o co Ci chodzi, co miałeś na mysli..i co w tej informacji jest dla Ciebie takiego nowego? Polacy po niemieckiej stronie od kilku lat wykupują za grosze gospodarstwa rolne..w opustoszałym Goerlitz sporo Polaków mieszka wykupując lub wynajmując mieszkania o wysokim standardzie(dlatego tak mnie bawiła histeria na punkcie tego, ze Niemcy wróca lub nas wykupia..na razie to my to robimy..)..Jak widać równiez i w Czechach..Liberec to ładne, zadbane miasto..zresztą jak całe Czech..nawet byle wieś przypomina kurort..czyciutko, ładnie..no i podatki "przystojne"..Inną sprawa jest, że wielu Polaków od dziesięcioleci pracuje w Niemczech lub Czechach..a obecnie wielu prowadzi tam tez swoje firmy szczególnie tych zamieszkałych w regionie przygranicznym..dla nas granice juz dawno sie rozszczelniły a teraz praktycznie przestały istnieć..o mieszanych małżeństwach, znajomościach, przyjaźniach juz nawet nie będę pisać..od lat tez istnieje wymiana kulturalna, wspólne zawody sportowe, współpraca między szkołami itd. polskie dzieci chodzą do przedszkoli integracyjnych w Niemczech, do szkół, studiują w Zittau..to juz trwa od lat 70-tych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum "i podatki "przystojne" 08.06.08, 20:08 A jak to jest,jak mieszkasz w Niemczech i pracujesz w Polsce,to gdzie placicsz podatki? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Bezdomny 17 letni chlopak pisze perfekt SAT test. 08.06.08, 23:11 www.kcra.com/news/574672/detail.html Moze nie tyle bezdomny,co mieszkali tu i tam,a najwazniejsze ze on nie chodzil do szkoly i matka go w domu uczyla. Holy shit! Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: "i podatki "przystojne" 10.06.08, 20:05 zależy od rezydencji czyli siedziby, stałego miejsca zamieszkania..osoba mająca dom w Czechach i tam mieszkająca a pracujaca w Polsce rozlicza się z fiskusem w Czechach..dla odmiany Polak mieszkający w Polsce a pracujący w Czechach..rozlicza sie w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: "i podatki "przystojne" 11.06.08, 02:03 babcia47 napisała: > zależy od rezydencji czyli siedziby, stałego miejsca Tak jest i u nas. W Stanach sa podatki :federalne,miejskie i stanowe. Z federalnymi nie ma klopotow,bo placi sie od miejsca stalego zamieszkania,ale np miasto NYC rosci sobie pretensje do podatkow miejskich od tych,ktorzy pracuja w NYC a mieszkaja w NJ. Podatki lokalne ida min. na utrzymanie drog,policji,czystosci miasta itd.Jesli mieszkaniec NJ codziennie korzysta z tych uslug w NYC,to czy nie powinien placic podatkow lokalnych wlasnie tutaj? Do lepszych szkol srednich ,jak Stuyvesant czy Brooklyn Tech moga zdawac tylko ci,ktorzy mieszkaja na stale w NYC. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum I live in a semi rural area. 11.06.08, 06:49 I live in a semi rural area. We recently had a new neighbor call the local township administrative office to request the removal of the DEER CROSSING sign on our road. The reason: 'Too many deer are being hit by cars out here! I don't think this is a good place for them to be crossing anymore.' ----------- Czy to nie u Ciebie byl znak,ze jelenie przekraczaja droge? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Czy Halinka wroci do Polski? 11.06.08, 19:42 Stary juz tam jest,bo dostal prace inzyniera gdzies w Krakowku czy okolicach,a tutaj musial za fizola zasuwac,co mu sie zupelnie nie podobalo i jego przelozonym tez coraz czesciej. No wiec,making long story short,najstarsza corka Halinki jest w wieku Moniki i razem zdawaly do IS-187,tam gdzie wszyscy zdawali z naszego dystryktu,a pozniej w zaleznosci od punktow(zdolnosci) zostali poprzydzielani do odpowiednich szkol. Dzieciaki Halinki az pala sie na mysl o powrocie do Polski,bo tam im sie bardzo podoba i wlasnie wczoraj wyjechaly tam na wakacje i spotkanie z tatusiem. Stary Halinki jest wyjatkowo negatywnie nastawiony na Stany i caly czas gada,ze to glupi kraj i glupi ludzie,a szkolnictwo ,to juz tragedia.On sam dzieci w domu doucza,bo w szkole one traca czas. On jest po jakims AGH lub czyms podobnym scislym na poludniu. No wiec spotkalem wczoraj Halinke na ulicy i pytam jak tam Najstarszej poszly egzaminy.Ona mowi,ze dobrze,choc do tej szkoly co chciala sie nie dostala.To pomyslalem,ze przynajmniej zalapala sie na second choice school.Okazalo sie,ze tez nie,bo miala totalnie 2.576 pkt. a minimum na IS 187 bylo 2,736. Halinka jest bardzo mila i choc jej Stary to urodzony malkontent,to stanowia calkiem dobra rodzine,powiedzialbym ponad srednia krajowa. Halinka przy okazji poinformowala mnie,ze bardzo duzo ludzi wraca do Polski i na kontener na przeprowadzke trzeba pare miesiecy czekac. W to mnie sie akurat nie chce wierzyc,ale widocznie sie u jakichs cwanych Polakow dowiadywala i stad ta dezinformacja. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Graduation dance. 15.06.08, 01:18 I to u Moniki w szkole dla 5-klasistow.Od 6 do 10 wieczorem,4 godziny szalenstwa i te 11-letnie dziewczyny poszly na dance niezle odpicowane. Przeprowadzilem wywiad i okazalo sie,ze parami nie tanczyli,tylko wszyscy oddzielnie,zreszta tam nie bylo sie do kogo przytulic,bo ten najlepszy uczen,Chinczyk Eric jest o glowe nizszy od Moniki,a Ruski Jeffrey choc przystojny i wysoki nie jest za bardzo kumaty i do zadnej z trzech najlepszych szkol sie nie dostal.Nie zdawalem sobie sprawy z tego,ze sa miedzy nimi az tak duze roznice. No wiec poza muzyka i tancami dzikimi mieli tez jedzenia w brod. Zaczelo sie od chicken parmigiana with French fries,mozzarella sticks and stuff like that.A troche pozniej tort i lody. Najdziwniejsza sprawa bylo to,ze za wszystko zaplacila szkola a kilkoro rodzicow zajelo sie organizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Lukasz Zbylut z New Utrech HS idzie do Harvardu 17.06.08, 17:30 www.nypost.com/seven/06172008/news/regionalnews/a_one_man_ivy_league_115894.htm New Utrecht HS jest ta szkola,w ktorej Maciej co rok odbiera nagrody Arista za dobre wyniki w nauce. Ta New Utrecht HS nawet w pierwszej 10-tce na Brooklynie nie jest,co swiadczy o tym,ze chlopak ma cos w sobie,co go pcha do nauki dniami i nocami. ---------- June 17, 2008 Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS idzie do Harvar 17.06.08, 22:29 "Although his record wasn't quite perfect - he was denied by Boston's MIT - Lukasz's supporters said his feat wasn't bad for a kid who started his New York education at the end of seventh grade." ------ Przyjechal pod koniec 7 klasy i poszedl do Dyker JH,ktora jest dobra szkola,ale juz na poczatku 8 klasy(pazdziernik) zdaje sie do najlepszych HS,jak Stuyvesant czy Brooklyn Tech. Domyslam sie,ze przyjechal ze slabym j.angielskim i slaba znajomoscia matematyki i dlatego nie dostal sie do najlepszych HS. --------- Next week, Lukasz is graduating at the top of a class of 575 students - with a 104.7 average due to weighting of grades - before moving on to study politics, philosophy and law as a Harvard Faculty Scholarship recipient. --------- Srednia ma wrecz niespotykana,ale Starsza Kowalska tez zaliczyla testy stanowe na 100%. Troche sprawa sie wyjasnia,ze bedzie studiowal :polityke,filozofie i prawo,czyli kierunki na ktorych nie trzeba byc brainiac. Odmowa z MIT swiadczy,ze scislakiem nie jest. No i w ten sposob New Utrecht HS,ktory Starsza Kowalska i moj syn omijaja z daleka,zyskal dzieki Lukaszowi rozglos na caly NYC. www.greatschools.net/cgi-bin/cs_compare/ny/?level=h&area=m&zip=11204&miles=5&lat=40.620190&lon=-73.985703&sortby=Regents_MATH&tab=acad Midwood HS,gdzie idzie Starsza Kowalska jest na 7 miejscu,a New Utrecht HS na 11. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS idzie do Harvar 18.06.08, 09:16 > Zaraz uslysze.po co mu to bylo,jak mial prestizowa robote w Polsce i matka tez > byla ustawiona,a zgadzaja sie na "poniewierke w Hameryce". widocznuie ta robota taka prestizowa nie byla, skoro w Hameryce wyladowal na budowie. Z kilkorga moich znajomych lekarzy, informatykow, jeden ekonomista nikt nie wyladowal na budowie- tzn oczywiscie chwile wykonywali jakis prace byle na chleb zarobic, ale w ciagu miesiaca- dwoch kazdy mniej wiecej w zawodzie prace zalapal- oczywiscie na nizszym stanowisku ale downgrading to jest zawsze cena emigracji.I zona widac az takiej kariwery w tych ubezpieczeniach nie zrobila. swoja droga dzieci nianczyc to bym wolala w Polsce zostac- jesli biore pod uwage emigracje to wylacznie w opcji ze ja tez pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Lukasz Zbylut z New Utrech HS w TV 18.06.08, 15:05 video.wnbc.com/player/?id=265981 Wlaczylem sprawdzic pogode,a tu widze Lukasza na ekranie. Robi niezla kariere,jak na tak mlodego czlowieka. Spokojny,opanowany,zadnej zlosci ze nie dostal sie do MIT. Tak jak sie domyslalem,5 lat temu przyjechal bez znajomosci j.angielskiego i dlatego nie dostal sie do dobrej szkoly sredniej. video.wnbc.com/player/?id=266089 Bo gdyby byl w Stuyvesant HS czy Brooklyn Tech HS,to nie byloby zadna sensacja,ze dostaje sie do Harvard. W Polsce ,jak wiekszosc dzieciakow latal po polach zbozowych. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS w TV 18.06.08, 16:06 W Polsce ,jak wiekszosc dzieciakow latal po polach zbozowych. ...że co? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS w TV 18.06.08, 23:45 babcia47 napisała: > W Polsce ,jak wiekszosc dzieciakow latal po polach zbozowych. > ...że co? Tak,tak.Calkiem mozliwe,ze go nawet znalas,bo on na Warszawiaka nie wyglada.A obok Ciebie przeciez lany zborz. Slyszalas jego plany? Najpierw chce isc do Kongresu lub Sadu Najwyzszego,a pozniej moze na prezydenta Polski czy EU. Znajac polskich Polakow,to go nie zaakceptuja,bo za dlugo byl za granica i "nie zna polskich realiow",ktore nawiasem mowiac sa przygnebiajace,ale Polacy z Polski nie dadza sobie pomoc,jakiemus Hamerykanowi. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS w TV 19.06.08, 00:06 nie pytam o "jakiegos tam" co to "cos tam" tylko o to generalizowanie..a obok mnie jakoś tych łanów nie było widac i właśnie nie wiem czy moje dzieci nie zostały pozbawione jakiejś narodowej tradycji latania po "polach zbozowych" choć w Warszawie nie mieszkam..skąd ty bierzesz takie wyobrażenia o zachowaniu i wychowywaniu dzieci w Polsce??? wyjechałeś co prawda dawno ale chyba nie przed wojną?? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS w TV 19.06.08, 04:02 babcia47 napisała: > nie pytam o "jakiegos tam" co to "cos tam" tylko o to > generalizowanie..a obok mnie jakoś tych łanów nie było widac i > właśnie nie wiem czy moje dzieci nie zostały pozbawione jakiejś > narodowej tradycji latania po "polach zbozowych" choć w Warszawie > nie mieszkam.. Sam o tym mowi w wywiadzie,ze duzo czasu spedzal na lataniu po polach zbozowych i jak myslisz moze uganial sie za chabrami blawatkami. video.wnbc.com/player/?id=266089 Przyjechal pod koniec 7 klasy niekumaty z angielskiego i ja wnioskuje,ze papcio chyba dyrektorem PGR byl i tez niekumaty z angielskiego. Bo gdyby chlopak byl z Warszawy,a nie z Bogatyni,to niemozliwe zeby w wieku 14 lat nie znal angielskiego. > skąd ty bierzesz takie wyobrażenia o zachowaniu i > wychowywaniu dzieci w Polsce??? Jeszcze mnie pamiec nie zawodzi,jak z dziewczynami w zyto latalem. PS.A na wiejskich zabawach,gdy daleko bylo do domu,to snopkami sie wyscielalo rzysko by z dziewczynami baraszkowac. Zawsze bylem zwolennikiem zabaw na swiezym powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS w TV 20.06.08, 00:58 w Bogatyni nie mieszkam ale i tam łanów zbóż nie uświadczysz..chabry, bławatki w zborzu mozna było znaleźć zanim zaczeto stosować chwastobójcze środki ochrony roślin..tj. gdzieś do początku lat 70-tych..a dzieci w Polsce mają inne zajecia niż latać po polach..co zreszta nie byłoby nawet takie złe..jeden problem..te pola są już mało dostępne, oddalone nawet od mniejszych miast i fakt, że ktoś to robił na codzień nie jest czymś normalnym i naturalnym dla wszystkich.. > Jeszcze mnie pamiec nie zawodzi,jak z dziewczynami w zyto latalem. hmm. musiałeś jednak dawno wyjechać..bo ja w tym czasie biegałam na dyskoteki, do kawiarni, kina..choć z tego co widzę na Wiki, ten Ożarów to nawet teraz dziura zabita dechami.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS w TV 20.06.08, 04:37 > ..a dzieci w Polsce mają inne zajecia niż latać > po polach..co zreszta nie byłoby nawet takie złe..jeden problem..te > pola są już mało dostępne, oddalone nawet od mniejszych miast i > fakt, że ktoś to robił na codzień nie jest czymś normalnym i > naturalnym dla wszystkich.. Lukasz w wywiadzie wyraznie o tym powiedzial,ale Ty chyba nie jestes za biegla w angielskim,wiec musisz wierzyc mnie na slowo. > hmm. musiałeś jednak dawno wyjechać..bo ja w tym czasie biegałam na > dyskoteki, do kawiarni, kina To bylo na wakacjach na wsi u dziadkow,bo w czasie roku szkolnego tez latalem po dyskotekach i kinach. Mojej dziewczyny siostra pracowala w kinematografii i mielismy darmowe karnety do kina czyli od 10 do 20 wejsc w miesiacu. Bardzo czesto tak bywalo,ze musialem czekac na zmiane repertuaru,bo wszystkie filmy juz w polowie miesiaca oblecialem. >..choć z tego co widzę na Wiki, ten > Ożarów to nawet teraz dziura zabita dechami.. W okolicach Ozarowa zboza nie rosna,bo to jest zaglebie warzywne. Nawet jak glowna ulica przejezdzasz,to na przedmiesciach same szklarnie i hurtownie sa. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS idzie do Harvar 18.06.08, 15:09 wieczna-gosia napisała: > swoja droga dzieci nianczyc to bym wolala w Polsce zostac- jesli >biore pod uwage emigracje to wylacznie w opcji ze ja tez pracuje. Na poczatku,tak zazwyczaj jest,ale trojka dzieci w domu,to jest full time job. Moj kuzyn przy jednym dziecku zatrudnial nianke. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS idzie do Harvar 18.06.08, 16:54 > Na poczatku,tak zazwyczaj jest,ale trojka dzieci w domu,to jest full time job. o kurcze... to jakim ja cudem pracuje? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS idzie do Harvar 18.06.08, 23:35 > o kurcze... to jakim ja cudem pracuje? No wlasnie! Zabijasz sie nie wiadomo po co. Szczegolnie jak jedno jest w wieku przedszkolnym,to jak masz isc do pracy? Wyglada na to,ze ten Lukasz jest najstarszy,ale jak pozostale sa tak ulozone,to rzeczywiscie malo jest roboty przy nich. Jak jak w swoje dzieciaki nie "orze" to one nic nie robia poza niezbedne minimum. Cale zycie beda takie "niesmiale" ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Bylem z Monika w IS-187 19.06.08, 16:55 Na tzw orientation,gdzie dyrekcja tlumaczy jak nauka w szkole wyglada i co mozna robic i ze telefony komorkowe beda zabierac dzieciom,jesli ktorys zadzwoni w czasie lekcji. Juz od rogu widze,ze z prostopadlej ulicy wychodzi matka z dzieckiem i pewno tez ida do tej samej szkoly co my.Zwrocilem na nia uwage,bo babka wysoka na 1,80 i ladnie zbudowana,a twarz bardzo przyjemna. Calkiem inaczej chodzi sie do szkoly,jak sie tam przyjemnych ludzi spotyka.Wygladala cos polskawo,wiec zagadalem do Moniki po polsku,jak juz stalismy w kolejce i ona byla zaraz za nami. Ona do swojego syna tez zagadala po polsku i zaczela sie dyskusja. Slyszalem wczesniej jak rozmawiali po angielsku i szlo im to troche sztucznie i z akcentem,cos jak ten Lukasz geniusz z New Utrecht HS. W zyciu nie widzialem tak wyrosnietego 11-latka.Jej syn mial minimum 165 cm i co najmniej 60 kg wagi.Nie dosc ze wielki,to i wypasiony a na dodatek ma braces,tak jak Monika.Monika jest wysoka,ale ma tylko 156 cm wzrostu i wazy z 80 funtow. No wiec zaczalem gadu-gadu i sie okazalo,ze chlopak mial 2,950 pkt i nie idzie na kierunek scisly jak Monika,tylko na global,bo chce byc prawnikiem. Teraz dopiero doszedlem do wniosku,ze to mogl byc mlodszy brat Lukasza-geniusza z New Utrecht HS. Wysoki,postawny,ta sama pewnosc siebie i rowniez prawnik jak Lukasz. Jak mu powiedzialem,ze trzech Chinczykow z Moniki klasy mialo wyniki powyzej 3.000. to dyskusja troche przycichla. Urode tez mial taka bardziej po tatusiu,bo mamusia jest bardzo przyjemna na twarzy. video.wnbc.com/player/?id=266089 Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jeden Lukasz z 575 do Ivy League z New Utrecht HS. 19.06.08, 20:24 Okazuje sie,ze tylko Lukasz z calej New Utrecht HS,czyli 575 uczniow dostal sie do Ivy League college. Dlaczego wiec Lukasz uczyl sie w New Utrecht HS? Przyjechal po koniec 7 klasy,czyli ostatniej klasy JH i mial tylko okolo 6-8 miesiecy na przygotowanie sie do egzaminu do Stuyvesant HS. Angielski nie jest problemem w egzaminach do Stuy i przez pol roku powinien opanowac angielski na tyle,by ten egzamin zdac. Problemem jest to,ze wszystkie zadania do Stuy. sa na logical reasoning,a Lukasz sam przyznaje,ze matematyka i fizyka nie sa jego mocnymi przedmiotami. No wiec slawnym jest dlatego,ze jako zdolny i pracowity chlopak dostal sie na Harvard ze slabiutkiej szkoly sredniej. Okolo 25% uczniow Stuyvesant idzie na Ivy League colleges i nikt nic o nich nie pisze.A te 25% ze Stuyvesant,to jest okolo 150-200 uczniow rocznie. W kazdym razie dobrze sie stalo,co sie stalo,bo wszytkie baby w okolicy na ulicy i w sklepach tylko o Lukaszu gadaja i calkiem przecietna szkola ma niezla reklame. A juz najbardziej rozsmieszyla mnie Kowalska,gdy wpisywalismy do jakich szkol nasze dzieci maja isc.Od razu powiedziala,ze New Utrecht HS trzeba omijac z daleka,bo to straszne badziewie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Gielda owocowo-warzywna w Broniszach-Ozarowie. 20.06.08, 04:50 Najwieksza gielda owocowo-warzywna we wsch. Europie jest w Broniszach,ktore administracyjnie naleza do Ozarowa. company.yellowpages.pl/Polska/mazowieckie/Ozarow_Mazowiecki/106025/index.html PS.A jako Ci powiem,ze ziemia w Ozarowie jest drozsza niz w Krakowie. Pewno bys chciala swoja kurna chate przeniesc ze Sleepy Hollow do Ozarowa,ale Cie na to nie stac. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Bylem z Monika w IS-187 20.06.08, 21:40 > Calkiem inaczej chodzi sie do szkoly,jak sie tam przyjemnych ludzi > spotyka. o dzizas.... ach posluchalam sobie o tym lukaszu i juz wiem skad pola zbozowe. No popacz pani jak to jest ze gosc w 5 lat uczysie obcego jezyka a inni gosc w ...lat zapomina wlasnego to corn fields som po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Bylem z Monika w IS-187 20.06.08, 23:29 wieczna-gosia napisała: > to corn fields som po prostu Toz to przecie napisalem.Musi przy PGRze mieszkal,bo urody miastowej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS idzie do Harvar 20.06.08, 08:21 > Szczegolnie jak jedno jest w wieku przedszkolnym,to jak masz isc do pracy? kurcze- normalnie? > Jak jak w swoje dzieciaki nie "orze" to one nic nie robia poza niezbedne minimu > m. to juz ustalilismy ze twoje tak maja moje przypuszczam ze tez tak maja aczkolwiek ich pomysly na minimalny rozwoj osobisty zupelnie mnie satysfakcjonuja. Niestety dopiero wlipcu sie dowiemgdzie moje dziecko sie dostalo do liceum, ale zle to nie wyglada Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS idzie do Harvar 20.06.08, 16:39 wieczna-gosia napisała: > > Jak jak w swoje dzieciaki nie "orze" to one nic nie robia poza niezbedne minimum. > to juz ustalilismy ze twoje tak maja > moje przypuszczam ze tez tak maja aczkolwiek ich pomysly na >minimalny rozwoj osobisty zupelnie mnie satysfakcjonuja. A ja mialem prawie piane na ustach jak przygotowywalem syna do Brooklyn Tech.HS. Problem w NYC polega na tym,ze roznica miedzy najlepsza,druga a trzecia szkola jest dosc duza,bo te szkoly sa duze. Taki Stuyvesant przyjmuje az 800 uczniow rocznie,a Brooklyn Tech okolo 1.200.uczniow i jak mieszkasz na Brooklynie i sie do tych dwoch nie zalapiesz,to idziesz tam,gdzie Starsza Kowalska do Midwood HS,gdzie jest az 43% czarnych,ale poziom jest dosc dobry. Bardziej biala jest New Utrecht HS czy Fort Hamilton HS. ale poziom jest tam juz nizszy. > Niestety dopiero wlipcu sie dowiemgdzie > moje dziecko sie dostalo do liceum, ale zle to nie wyglada Mialo egzaminy,czy byl konkurs swiadectw? Jak Monika ledwo sie dostala do najlepszego gimnazjum na Brooklynie, IS-187 to tez sie zapienilem,bo stac ja na to by sie lepiej uczyla,ale ona zawsze jest madrzejsza.Bede musial w nowym roku szkolnym wziac ja mocno za uzde,szczegolnie,ze ten wysoki Polak dostal niemal 200 pkt wiecej od Moniki. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS idzie do Harvar 20.06.08, 21:35 jak cie czytam Maksiu to sobie mysle ze zacznij serce oszczedzac bo zejdziesz na zawal zanim dzieci te kariery porobia, dlaktorych tak je tak dociskasz. A ja tymczasempojde polatac po polach zbozowych do liceum przyjmuja na podstawie egzaminu gimnazjalnego, czyli testu. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Lukasz Zbylut z New Utrech HS idzie do Harvar 20.06.08, 23:34 wieczna-gosia napisała: > jak cie czytam Maksiu to sobie mysle ze zacznij serce oszczedzac bo zejdziesz na zawal zanim dzieci te kariery porobia, dlaktorych tak je >tak dociskasz. Coraz czesciej widze,ze jest to bardzo prawdopodobna wersja odmeldowania sie przez mnie. Ale zanim kpne w kalendarz,to w tym roku musze Macka przygotowac do egzaminu do Stuyvesant HS. jeszcze raz i bede go mial juz z glowki. Na Monike tez musze poswiecic nastepne 3 lata i pchnac ja na Stuyvesant i wtedy bede gotowy na wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jolka Polka z Szafa. 20.06.08, 23:45 Spotkalem Jolke Polke na ulicy,a ze ona ma trojke dzieci i wszystkie przepycha przez New Utrecht HS. wiec spytalem czy jej 15-16 letnia corka,ktora wlasnie z nia byla,nie zna tego Lukasza. Nie zna,bo jest od niego mlodsza o 2 lata,ale widuje go w szkole. Jolka jest dosc mocno zbudowana i jej Stary tez,ale ich 16 letnia corka jest wrecz kwadratowa.Jak to mozna sie tak zapasc,to ludzie pojecie przechodzi.Poza tym ten Lukasz nie socjalizuje sie za bardzo,a juz takiej puszystej to by chyba nie wybral. Tak to bywa,jak pierwsze pokolenie ludzi ma nieograniczony dostep do klusek.Ja juz scgudlem 5 funtow i jeszcze chce zrzucic 10,ale nigdy nie bylem tak okragly jak Jolki corka. Jolka praktykuje taka religie,ze wysyla dzieci do szkoly najblizej miejsca zamieszkania,nawet jak jej najmlodszy syn moglby chodzic razem z moim synem do IS-187 bo razem chodzili do podstawowki i ten Jolkowy chyba sie nawet lepiej uczyl.Nawet nauczycielka mowila Jolce by poslala syna do lepszej szkoly,ale ona juz synom zapisala,ze beda z ojcem w biznes wchodzic,a szkola mu w zyciu ani przeszkodzi ani pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakonczenie. 20.06.08, 23:59 Na zakonczenie podstawowki wreczane sa rozne nagrody i Monika zalapala sie na najlepsza z angielskiego. Ale co to jest za szkola? W sumie 100 dzieci konczy 5 klasy i na dodatek jeszcze jedna dziewczyna ze szkoly dostala taka sama nagrode. Jak na moj gust Monika z angielskiego jest zdumiewajaco dobra,szczegolnie ze w domu rozmawiamy po polsku. 11 letnia Monika jest lepsza z angielskiego niz jej starszy o 2,5 roku brat.Ale chlopcy chyba tak maja,ze jezyk gorzej przyswajaja. Ma zdumiewajaco duzy zasob slow i jest bardzo dobra gramatycznie. Nikt by sie po niej nie domyslil,ze w domu nie rozmawia sie po angielsku,a po Mlodszej Kowalskiej to widac. Na dodatek tego wszystkiego Monika nie zachowuje sie po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Urszula Radwanska juz wygrala z Zakopalova w Wimbl 23.06.08, 15:07 www.wimbledon.org/en_GB/scores/draws/ws/r1s2.html Zakopalova jest 50 w rankingu a U.Radwanska na 200 miejscu i Urszula wygrala spacerkiem. Czy nalezy spodziewac sie sensancji w drugiej rundzie,gdzie Urszula zagra z Serena Williams,a Serena wlasnie teraz gromi Kanepi(w rankingu 36). Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 23.06.08, 17:53 > Na dodatek tego wszystkiego Monika nie zachowuje sie po polsku. ..nie lata po polu zbożowym??!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 23.06.08, 22:58 babcia47 napisała: > > Na dodatek tego wszystkiego Monika nie zachowuje sie po polsku. > ..nie lata po polu zbożowym??!! )) To tez. Sa pewne normy zachowania w kazdym spoleczenstwie i w wiekszosci wypadkow dzieci powielaja normy zachowania rodzicow. Niemcy,Szwedzi,Polacy czy Rosjanie tez maja swoje zakodowane normy zachowania po czym sa latwo rozpoznawalni. Niemcy sa dokladni i solidni.Szwedzi uprzejmi.Polacy i Rosjanie lubia kierowac sie uczuciamni w zyciu i stad moze skolnnosc do nalogow. Mloda Kowalska bardzo dobrze powiela stereotyp polski dziedziczony po rodzicach,a Monika zachowuje sie inaczej niz rodzice. Moj syn jeszcze jest dosc dobrym moim odzwierciedleniem ale tez widze,ze juz zaczyna dryfowac. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 25.06.08, 15:41 pytałeś kiedyś, choć chyba na innym wątku, czy u nas "jest takie szaleństwo" z parciem na wyniki, najlepsze szkoły, itd.. życzę miłej lektury...i zrozumienia co jest tak naprawdę ważne w wychowaniu i edukacji własnego dziecka..moim zdaniem na pewno nie "wyscig szczurów"..i jak widac nie tylko moim.. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=81303048&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 26.06.08, 06:26 babcia47 napisała: > pytałeś kiedyś, choć chyba na innym wątku, czy u nas "jest takie > szaleństwo" z parciem na wyniki, najlepsze szkoły, itd.. życzę miłej > lektury...i zrozumienia co jest tak naprawdę ważne w wychowaniu i > edukacji własnego dziecka..moim zdaniem na pewno nie "wyscig > szczurów"..i jak widac nie tylko moim.. > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=81303048&v=2&s=0 --------- I to jest wlasnie polskie rozumowanie. Strach przed konkurencja i wysokim poziomem szkol. "Dziecko musi miec dzicinstwo" itd. Wiekszosc ludzi nie wyobraza sobie,ze mozna miec dziecinstwo na wyzszym poziomie i to tez jest dziecinstwo,tylko ze dla zdolniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala nasz poziom jest ok 26.06.08, 07:53 > I to jest wlasnie polskie rozumowanie. > Strach przed konkurencja i wysokim poziomem szkol. > "Dziecko musi miec dzicinstwo" itd. Polskie rozumowanie nie jest złe - chociaż nie mamy takich wynaturków jak Michael Jackson..... On to miał cudowne amerykańskie dzieciństwo..... Wadą naszego społeczeństwa sa niepotrzebne kompleksy, dlatego w watku który cytuje babcia matka boi się posłać syna do dobrej szkoły mimo ze nie ma od gorszych wyników od innych. Nie wiadomo dlaczego uważa że on akurat sobie nie poradzi. Dlatego nasze piekne ale nieprzebojowe modelki nie radzią sobie dobrze na zochodzie itd. W programowaniu nasi polscy studenci sa co roku najlepsi na świecie a najlepsza uczelnia techniczna w USA dopiero na 11 miejscu.... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: nasz poziom jest ok-Lukasz Zbylut. 26.06.08, 16:09 owocoskala napisała: > Polskie rozumowanie nie jest złe - chociaż nie mamy takich > wynaturków jak Michael Jackson..... Ja tez wole Dode! No i Wisniewskiego. > On to miał cudowne > amerykańskie dzieciństwo..... Wadą naszego społeczeństwa sa > niepotrzebne kompleksy, dlatego w watku który cytuje babcia matka > boi się posłać syna do dobrej szkoły mimo ze nie ma od gorszych > wyników od innych. Nie wiadomo dlaczego uważa że on akurat sobie > nie poradzi. Ciekawi mnie,dlaczego w Polsce nie ma rankingu szkol. > Dlatego nasze piekne ale nieprzebojowe modelki nie > radzią sobie dobrze na zochodzie itd. No wlasnie dlatego,ze sa nieprzebojowe. > W programowaniu nasi polscy > studenci sa co roku najlepsi na świecie a najlepsza uczelnia > techniczna w USA dopiero na 11 miejscu.... Zauwazylas chyba,ze Lukasz Zbylut nie zostal przyjety do MIT? video.wnbc.com/player/?id=266089 Poza tym na wiekszosci top colleges sa kierunki techniczne na wysokim poziomie. Bill Gates studiowal na Harvardzie. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: nasz poziom jest ok-Lukasz Zbylut. 26.06.08, 18:43 > Ja tez wole Dode! No i Wisniewskiego. No wiesz, Wiśniewski akurat spędził dzieciństwo w domu dziecka, Jacksonowi dzieciństwo zafundowali rodzice ... Doda jak to Doda chociaż ładniejsza niż Wiśniewski, to zresztą zaraz może będzie Wasz problem bo szturmuje na Hollywood ponoć z powodzeniem. > Zauwazylas chyba,ze Lukasz Zbylut nie zostal przyjety do MIT? To że jeden Polak nie dostał się na MIT nie zmienia faktu ze nie zostawiamy na studentach tej uczelni kępki pierza w obiektywnych konkursach Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: nasz poziom jest ok-Lukasz Zbylut. 26.06.08, 21:37 owocoskala napisała: > Wasz problem bo szturmuje na Hollywood ponoć z powodzeniem. Avril Lavigne to ona nie jest: www.youtube.com/watch?v=0lpFusM4qs0&feature=related www.youtube.com/watch?v=HZoKgkhckFU&feature=related > To że jeden Polak nie dostał się na MIT nie zmienia faktu ze nie > zostawiamy na studentach tej uczelni kępki pierza w obiektywnych > konkursach Musze przyznac,ze masz duza zdolnosc rozsmieszania mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: nasz poziom jest ok 26.06.08, 20:59 po przeczytaniu tamtego wątku odniosłam wrażenie że nie boi się czy Młody da sobie rade ale, że trafi w środowisko "oszołomów", gdzie bedzie sie źle czuł i zamiast dorastać w normalnym rytmie jak nastolatek zostanie wciągnięty w "wyscig szczurów".. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum nastolatek zostanie wciągnięty w "wyscig szczurów" 26.06.08, 21:41 babcia47 napisała: > nastolatek zostanie wciągnięty w "wyscig szczurów".. A czym dla Ciebie jest wyscig szczurow? To ze dzieciak uczy sie 1 godzine dziennie w domu,to jest wyscig szczurow? Ja rozumiem,ze obiadek jest na stojaco miedzy polskim i matma,a lekcje konczy kolo polnocy-to jest wyscig szczurow. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: nastolatek zostanie wciągnięty w "wyscig szcz 27.06.08, 00:00 przeczysz sam sobie..nie chce mi się teraz szukać by zacytować Twoje własne teksty, ale jak na razie sklerozy nie mam i pamietam co napisałes nawet kilka miesiecy temu, jak goniłeś Młodego do nauki wbrew niemu samemu..kilkunastolatek w naturalny sposób potrzebuje pewnych rozrywek, w naturalny sposób równiez, dojrzewając, ma zainteresowania nieco odległe od testów i wyników w nauce..czas na pierwsze fascynacje płcia przeciwną, zdobywanie popularnosci w grupie, uczenia się stosunków miedzyludzkich itp. ..i tak naprawde to te sprawy będa w przyszłosci dla niego ważne a umiejetnosci przydatne..bedzie z nich korzystał przez całe zycie..pieniadze rzecz nabyta..fakt, że bardzo zycie ułatwiają, ale szczęścia osobistego nie zastąpią..w tym wieku nastolatek musi sie nauczyc "życia"..jeżeli ten etap sie przegapi, zepsuje mu ten okres dorastania..juz nigdy sie tego nie da nadrobić..czy bedzie szczęśliwy zarabiając nawet setki tysiecy miesięcznie, jeżeli nie bedzie miał lub umiał dzielić tego z kimś dla niego waznym?..a w sumie może by wolał miec mniej a być popularnym i porządanym w towarzystwie? Pchając dziecko za wszelką cenę do sukcesu czy na pewno nie zaspokajasz własnych marzeń? nie rekompensujesz za ich pomocą własnych porażek??? Pozatym sama wiem jakim stresem dla dorosłego jest uczestnictwo w "wyscigu szczurów"..własnym dzieciom wolałam tego zaoszczędzić..i ja sie okazało słusznie..bo efekty nie są godne poniesionych kosztów! podobny skutek osiągnęły bez niepotrzebnych stresów..żeby cieszyc sie zdobytą pozycją trzeba mieć czas i przyjemnośc z wydawania osiagnietych dzięki temu profitom..inaczej jest to paranoja i "sztuka dla sztuki" Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: nastolatek zostanie wciągnięty w "wyscig szcz 27.06.08, 04:59 Gonilem Mlodego do nauki,bo on w swojej naiwnosci myslal,ze to, czego sie nauczy w szkole,wystarczy na zdanie do najlepszego liceum. Byl w bledzie i ja go z bledu wyprowadzilem. Najbardziej zdziwila sie ta uwazana za najlepsza w klasie Rosjanka Adriana,ktora ledwo-ledwo zalapala sie do Brooklyn Tech. i zrezygnowala z tej szkoly na rzecz duzo gorszej,w ktorej bedzie sie "lepiej czula" ,bo tam jest sporo Ruskich. Maciek natomiast ma kumpli Chinczykow i dobrze sie wsrod nich czuje,a w Brooklyn Tech bedzie ich 50%. Zadnego okresu dorastania mu nie psuje,bo on jest poza domem kilka godzin dziennie. Ja w jego wieku rowniez wykazywalem niewielkie zainteresowanie szkola,ale czasy sie zmienily i tak jak pracowac trzeba na serio,tak uczyc trzeba sie rowniez na powaznie. Konkurencja teraz jest duuzo wieksza niz kiedykolwiek wczesniej i ten trend sie nie zmieni. Dzieki Chinczykom za to,ze sa kujonami i zmuszaja bialych do wiekszego wysilku. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: nastolatek zostanie wciągnięty w "wyscig szcz 27.06.08, 12:35 to my mamy szczęście..bo jeszcze nie mamy "chińczyków"...)i nie mamy, tak jak Ty, kompleksów i uprzedzeń do innych nacji i innych ras..z całym "dobrodziejstwem" stereotytów, że jak czarny czy Latynos to głupi, bandyta i brudas.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Potencjal intelektualny. 27.06.08, 16:49 babcia47 napisała: > to my mamy szczęście..bo jeszcze nie mamy "chińczyków"...)i nie > mamy, tak jak Ty, kompleksów i uprzedzeń do innych nacji i innych > ras..z całym "dobrodziejstwem" stereotytów, że jak czarny czy > Latynos to głupi, bandyta i brudas.. ---------- A jak myslisz dlaczego EU tak panicznie broni sie przed towarami z Chin? Bo sa tansze. A wiesz dlaczego sa tansze? Bo Chinczyk jest bardziej pracowity niz Polak czy inny Europejczyk. Niemal wszystkie komputery,komorki,aparaty fotograficzne,ktore sa na rynku,sa produkowane w Chinach. A dlaczego Chiny rozwijaja sie 10% rocznie a nikt tego nie potrafi? Maja duuuuuuuuzy potencjal intelektualny i nie boja sie konkurencji. Tak sie sklada,ze w IS-187 ,ktora konczy Maciek a zaczyna Monika,nie ma czarnych i jest tylko kilku Latynosow. Trzeba przejsc przez sito eliminacyjne i to najlepiej udaje sie Chinczykom i bialym. Aha ,widzialem tez jedna Chuste na zebraniu rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Potencjal intelektualny. 27.06.08, 17:37 A jak myslisz dlaczego EU tak panicznie broni sie przed towarami z Chin? > Bo sa tansze. juz ci kiedyc pisałam, ze nie znasz polskich realiów..chinskimi towarami handlowałam juz na początku lat 90-tych..jest ich bez liku..markety i mniejsze sklepy są nimi zawalone, wiec nie wiem skad ten tekst i przekonanie, że w EU, a przynajmniej w Polsce ich brak? > A wiesz dlaczego sa tansze? wiem, bo Chinczyk jest skłonny za 300 dolarów miesięcznie wyjechac do innej prowincji i żyć na skraju nędzy by zarobic na utrzymanie dzieci w rodzinnej wiosce, gdzie bez tego zmarły by z głodu..pozatym jako pracowników uzywa się więźniów obozów koncentracejnych i edukacyjnych, którym nie płaci się złamanego grosza, a żywi tyle by z głodu nie umarli..Mam znajomą, która mieszka w Pekinie, ceny zywnosci są tak niskie, że głowa boli..a i tak wiekszość ludzi żyje na skraju ubóstwa > A dlaczego Chiny rozwijaja sie 10% rocznie a nikt tego nie potrafi? dwóch ludzi zarobiło 10 dolarów..jeden miał poczatkowo 100 $ drugi 100 000$..o jaki procent wzrósł ich kapitał? Jezeli startuje sie z niskiego poziomu kazdy grosz jest wysokim zyskiem..jakby tak po tym oceniać gospodarki poszczególnych państw to USA nie powinny Polsce siegać do pięt..)) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Potencjal intelektualny. 27.06.08, 20:49 babcia47 napisała: > ten tekst i przekonanie, że w EU, a przynajmniej w Polsce ich brak? EU w dalszym ciagu ma cla i moratoria na towary chinskie,a do USA sa one sprowadzane bezclowo.I dlatego wlsnie w USA te same towary sa tansze niz w EU. > wiem, bo Chinczyk jest skłonny za 300 dolarów miesięcznie wyjechac > do innej prowincji i żyć na skraju nędzy by zarobic na utrzymanie > dzieci w rodzinnej wiosce, gdzie bez tego zmarły by z głodu.. Nie za 300 doll a za 500 doll. i poza tym tam nikt z glodu nie umiera.Pomylilo Ci sie z Indiami.Moze twoja kolezanka to po pijaku pisala i nie wie dokladnie gdzie jest,albo przekazuje Ci dane sprzed 10 lat. www.nationmaster.com/graph/eco_gdp_ppp_percap-economy-gdp-ppp-per-capita > pozatym > jako pracowników uzywa się więźniów obozów koncentracejnych i > edukacyjnych, którym nie płaci się złamanego grosza, a żywi tyle by > z głodu nie umarli.. ------------ 2008-03-27, 04:44:29 Wyklad z ekonomii dla FYM. Tagi: * FYM * China * Paralyzer FYM:"no ale są obozy pracy w Chinach czy nie?" ------------ Obozow pracy w Chinach nie ma,za to niektorzy wiezniowie sa resocjalizowani praca. Zeby znalezc sie w takich ,jak to nazywasz "obozach pracy" to najpierw musisz trafic do wiezienia,co w Chinach nie jest takie latwe. Ilosc wiezniow w Chinach w stosunku do calosci popualacji jest niewiarygodnie mala w porownaniu z tym co jest w Rosji,na Ukrainie czy tez w twojej Polsce. W Chinach jest 117 wiezniow na 100.000 ludnosci,podczas gdy w Rosji ten wskaznik wynosi az 606 na 100.000 ludnosci i jakos nie grzmisz na ten temat.Na Ukrainie niewiele mniej niz w Rosji: www.straightdope.com/columns/040206.html W takiej cywilizowanej Anglii jest ich 142 na 100.000. www.kcl.ac.uk/depsta/rel/icps/world-prison-population-list-2005.pdf Wiem,ze teraz szczeka Ci opadnie na podloge i dlugo nie bedzie jej wstanie podniesc. FYM:"Rozwałkowali studentów czołgami w czerwcu 1989 r. czy nie," ---------- Nie az tak,jak Ci sie wydaje.Na Tiananmen Square zginelo 200-300 osob na 1,2 mld Chinczykow. Biorac pod uwage fakt,ze w Polsce jest 30X mniej ludnosci niz w Chinach,to w czasie stanu wojennego powinno zginac 7-10 osob. A ile zginelo faktycznie? en.wikipedia.org/wiki/Tiananmen_Square_protests_of_1989 Znaj proporcje Mocium Panie! FYM:"jest polityka "demograficzna" i przymusowe aborcje, czy nie?" ----------- Znowu wyciagasz sprawy sprzed 30 lat. Polityka demograficzna niby jest,ale niemal wszyscy ja bez problemu omijaja. en.wikipedia.org/wiki/One-child_policy Za dodatkowe dziecko placisz po prostu grzywne i to by bylo na tyle. FYM:"Torturują ludzi mających zakazane poglądy czy nie? Za jakiego rodzaju przestępstwa można otrzymać w Chinach karę śmierci? ----------- Zeby byc "torturowanym" najpierw musisz trafic do wiezienia,a to w Chinach zdarza sie duuuuuuuuuzo rzadziej niz w Polsce. Kara smierci jest i w Polsce tez powinna byc,bo ludzie tego chca.W USA jest i jestem z tego zadowolony. Kara smierci na 1 mln mieszkancow,zebys nie pomyslal,ze co najmniej jeden mieszkaniec z kazdego bloku jest skazywany na smierc. Iran 2,5; Irak 2,4; Sudan 1,7 ; Chiny 0,8 ; Pakistan 0,5 ; USA 0,17 ; en.wikipedia.org/wiki/Capital_punishment FYM:"Moim zdaniem rozwój gospodarczy może się mieć nijak do swobód obywatelskich." ---------- To jest temat na dosc dluga dyskusje,ale zasygnalizuje Ci co nieco. Demokracja polega na racji wiekszosci,a wiekszosc to sa pracobiorcy a nie pracodawcy.No wiec pracobiorcy tak sobie ustawia swoje prawa,zeby sie specjalnie nie wysilac i zyc w miare komfortowo.Namiastke tego wlasnie widzimy w EU. Chiny natomiast daly pracodawcom wolna reke,co powoduje gwaltowny wzrost gospodarczy i jednoczesnie tworzy niewyobrazalna ilosc nowych miejsc pracy. Juz teraz Chiny maja problemy ze znalezieniem taniej sily roboczej i widac wyraznie jak ceny dosc ostro ida w gore. Wzrost wartosci euro doprowadzi do tego,ze export z EU kompletnie stanie i zacznie sie wielkie bezrobocie. Nie musial bedziesz na to dlugo czekac,bo za pol roku to bedzie juz dobrze widoczne. Jak myslisz ,z jakiego powodu padnie rzad Tuska i PO?? Gospodarka siadzie na zad i okres szczesliwosci sie skonczy. Przy okazji pokojowe protesty w Tybecie: www.youtube.com/watch?v=lFY1j8qs9mk&feature=related pl.youtube.com/watch?v=4Z_prFMROC8&feature=related pl.youtube.com/watch?v=MiVunJBIGoM&feature=related Lece do sasiadow z wizyta: www.youtube.com/watch?v=XtfVZDz-zbA&feature=related Paralyzer: www.youtube.com/watch?v=QgaCHmxmeUo&feature=related------------------- maciej-maksimum.salon24.pl/index.html > Mam znajomą, która mieszka w Pekinie, ceny > zywnosci są tak niskie, że głowa boli..a i tak wiekszość ludzi żyje > na skraju ubóstwa A dlaczego kolezanka nie poinformowala Cie,ze w Chinach szkoly sa platne? > dwóch ludzi zarobiło 10 dolarów..jeden miał poczatkowo 100 $ drugi > 100 000$..o jaki procent wzrósł ich kapitał? Nad tym musze popracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Potencjal intelektualny. 27.06.08, 21:31 > EU w dalszym ciagu ma cla i moratoria na towary chinskie,a do USA sa one > sprowadzane bezclowo.I dlatego wlsnie w USA te same towary sa tansze niz w EU. > taa np. koszulki za mniej niz ćwierc dolara? bo juz za 4,- mozna kupic w markecie.. > Nie za 300 doll a za 500 doll. i poza tym tam nikt z glodu nie umiera. akurat niedawno ogladałam film nakrecony dla Planete przez hamerykańskiego podróżnika... i co niby ma mi udowodnic ten zrzut z jakiegos forum (chyba to kiedyś nawet czytałam)..o tym, że obozy pracy w Chnach są, to żada tajemnica, że trafic do nich łatwo będąc oskarzonym nawet o bzdurę, to tez wiadomo..ze trafiaja tam na wiele lat równiez..i że rodziny maja obowiazek osiedlenia sie na terenie lub obrzeżach obozu..również..ale widac takie wiadomosci do USA nie docieraja albo hamerykanie mają to głęboko w ciemnosciach..kiedyś a nawet teraz neguja istnienie podczas II wojny światowej obozów zagłady w Polsce..to czemu tu sie dziwić? koleżanka wypowiedziała sie co do cen żywnosci i ich relacji do kosztów utrzymania osoby dorosłej w Polsce.. >A dlaczego kolezanka nie poinformowala Cie,ze w Chinach szkoly sa platne? bo nie pytałam..ale w płatnych szkołach wyzszego szczebla nauka jest powiazana z praca produkcyjną..o tym wiesz???.. ma kto po niskich kosztach wytwarzac te tanie produkty...tym bardziej że poza 5-letnia szkołą elementarna zaczynaną przez dzieci w wieku 7 lat obowiazkiem szkolnym objete sa dzieci do 17-tego roku zycia..czyli podwójny zysk..czesne i darmowi robotnicy.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Potencjal intelektualny.a "obozy pracy" 28.06.08, 18:28 babcia47 napisała: > akurat niedawno ogladałam film nakrecony dla Planete przez > hamerykańskiego podróżnika... > i co niby ma mi udowodnic ten zrzut z jakiegos forum (chyba to > kiedyś nawet czytałam)..o tym, że obozy pracy w Chnach są, to żada > tajemnica, że trafic do nich łatwo będąc oskarzonym nawet o bzdurę, > to tez wiadomo.. To sa zwykle propagandowe bzdury ktore maja zniechecic ludzi do Chinczykow i tego co oni produkuja. Szczegolnie smieszne sa te "obozy pracy". Widocznie nie czytalas tego co napisalem ponizej: maksimum 27.06.08, 20:49 Odpowiedz Wszedzie na swiecie jest praktykowane,ze wiezniowie maja prawo pracowac w czasie odbywania kary i zazwyczaj duzo wiecej wiezniow chce pracowac niz jest dla nich miejsc. Moj kuzyn ktory za komuny probowal bryknac z Polski tez trafil do takiego polskiego obozu pracy. Mowil,ze siedzenie w pudle jest tragicznie N U D N E i niemal kazdy stara sie zalapac na jakas prace. Ja widzialem w Polsce wiezniow pracujacych przy budowie drog i trakcji kolejowych. Moze rozwiniesz temat "obozow pracy " w Polsce? > ze trafiaja tam na wiele lat równiez..i że rodziny > maja obowiazek osiedlenia sie na terenie lub obrzeżach > obozu..również..ale widac takie wiadomosci do USA nie docieraja >albo hamerykanie mają to głęboko w ciemnosciach.. Zgadza sie! Amerykanie maja gleboko w ciemnosciach obozy pracy w Polsce i w Chinach. > kiedyś a nawet teraz > neguja istnienie podczas II wojny światowej obozów zagłady w > Polsce..to czemu tu sie dziwić? Nie tyle negowali,co nie wiedzieli o ich istnieniu. I nie byly to "obozy zaglady" a obozy pracy i zeby Cie kompletnie zalamac,wiekszosc wiezniow przezyla te obozy. > ..ale w płatnych szkołach wyzszego szczebla nauka jest > powiazana z praca produkcyjną..o tym wiesz???.. Boli Cie,ze wzieli wzor z polskich szkol zawodowych? > ma kto po niskich kosztach wytwarzac te tanie produkty... Ty to kazdy haczyk lykasz,jak zlota rybcia. >tym bardziej że poza 5-letnia > szkołą elementarna zaczynaną przez dzieci w wieku 7 lat obowiazkiem > szkolnym objete sa dzieci do 17-tego roku zycia..czyli podwójny > zysk..czesne i darmowi robotnicy.. Mozesz podac jakies linki na poparcie tego co piszesz? en.wikipedia.org/wiki/Hermann_Gmeiner_Vocational_School Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Potencjal intelektualny.a "obozy pracy" 29.06.08, 11:21 > Nie tyle negowali,co nie wiedzieli o ich istnieniu. > I nie byly to "obozy zaglady" a obozy pracy i zeby Cie kompletnie > zalamac,wiekszosc wiezniow przezyla te obozy. ..ciekawe czemu brat babci z takiego obozu nie wrócił i czy powstali z grobu ci, których egzekucję mama widziała przypadkiem, jako mała dziewczynka w '43,w lesie w okolicy Chełma.. podobno byli to więźniowie z Majdanka..a te 11 mln ofiar obozów, którzy z nich nigdy nie powrócili i zdjęcia hałd wynędzniałych trupów, które były robione przez amerykanów po wkroczeniu do obozów i stanowiły podstawę do skazania hitlerowców w Norymberdze to pic na wode i fotomontarz... pl.wikipedia.org/wiki/Obozy_niemieckie_1933-1945 pl.wikipedia.org/wiki/Chi%C5%84ska_Republika_Ludowa "Oświata [edytuj] Od 1980 roku realizowana jest reforma nauczania i programów w szkolnictwie. Obowiązkiem szkolnym są objęte dzieci w wieku 7-17 lat. Nauka jest bezpłatna, a szkoły świeckie i państwowe. Podstawę systemu oświatowego stanowi 5-letnia obowiązkowa szkoła elementarna, w której zaczyna się naukę w wieku 7 lat. Dalsze kształcenie odbywa się w płatnych, 2-stopniowych szkołach średnich. Większość z nich to szkoły typu ogólnokształcącego. Ponadto nauczanie jest łączone z pracą produkcyjną. (praca produkcyjna w ramach nauki w szkole ogólnokształcącej a praktyczna nauka zawodów w "zawodówce to chyba jednak różnica?? wtracenie do cytatu moje) Około 95% dzieci w wieku 7-12 lat uczęszcza do szkół podstawowych. Naukę w szkole średniej 1 stopnia podejmuje około 60% uczniów. W szkołach podstawowych uczy się 123,7 mln uczniów a w szkołach średnich około 53 mln." www.sprawiedliwyhandel.pl/artykuly/2004/laogai.html www.bryk.pl/teksty/studia/pozosta%C5%82e/kulturoznawstwo/15187-%C5%82amanie_praw_cz%C5% 82owieka_w_chinach.html Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Edukacja w Chinach. 29.06.08, 14:30 n 1986, China set the long-term goal of providing compulsory nine-year basic education to every child. As of 1997, there were 628,840 primary schools, 78,642 secondary schools and 1,020 higher education institutions in the PRC.[85] In February 2006, the government advanced its basic education goal by pledging to provide completely free nine-year education, including textbooks and fees, in the poorer western provinces." en.wikipedia.org/wiki/People%27s_Republic_of_China Tak wyglada informacja w Wikipedii n/t oswiaty w Chinach w jezyku angielskim,gdzie nie wypada klamac,bo wiekszosc swiata sie takim jezykiem posluguje. Wprawdzie dane sa dosc stare,ale wiarygodne. A teraz przejdzmy do "doslownego tlumaczenia tego tekstu na jezyk polski" z tej samej Wikipedii: ------- Od 1980 roku realizowana jest reforma nauczania i programów w szkolnictwie. Obowiązkiem szkolnym są objęte dzieci w wieku 7-17 lat. Nauka jest bezpłatna, a szkoły świeckie i państwowe. Podstawę systemu oświatowego stanowi 5-letnia obowiązkowa szkoła elementarna, w której zaczyna się naukę w wieku 7 lat. Dalsze kształcenie odbywa się w płatnych, 2-stopniowych szkołach średnich. Większość z nich to szkoły typu ogólnokształcącego. Ponadto nauczanie jest łączone z pracą produkcyjną. Około 95% dzieci w wieku 7-12 lat uczęszcza do szkół podstawowych. Naukę w szkole średniej 1 stopnia podejmuje około 60% uczniów. W szkołach podstawowych uczy się 123,7 mln uczniów a w szkołach średnich około 53 mln. -------- No i widzimy,ze polski czytelnik ma dostep do polskiego belkotu,ktory nie ma nic wspolnego z prawda,ale takiej babci47 moze zaimponowac i posluzyc jako niezle narzedzie propagandowe. 1-Po pierwsze dane sa z 1980 roku,jakby czas w Chinach i w Polsce sie zatrzymal. 2-A co bys babcia47 powiedziala,jakbym ja Ci zaczal najnowsze dane n/t Polski z 1980 roku przytaczac? Poza tym najlepsze chinskie uniwersytety sa w drugiej setce uniwersytetow swiatowych,a najlepsze polskie sa w 5-tej setce. Pod wzgledem oswiaty,to Polska nie ma nawet co marzyc o porownywaniu sie z Chinami. Caly swiatowy hi-tech (komputery,tv,tel komorkowe)jest teraz produkoway w Chinach. Pewno slyszalas tez,ze wyslali juz ludzi w kosmos? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Edukacja w Chinach. 29.06.08, 14:42 Nauka [edytuj] W Chinach działa 10 akademii nauk, z czego najstarszą jest założona w 1949 roku, w Pekinie Chińska Akademia Nauk. Ponadto istnieje 100 szkół wyższych, w tym 29 uniwersytetów. Najstarszą uczelnią jest założony w 1895 roku uniwersytet w Tianjin. ---------- Tak wyglada polska wersja "nauki" w Chinach wg polskiej wersji Wikipedii. "10 akademii nauk i 100 szkol wyzszych,w tym 29 uniwersytetow" ------- A wg Wikipedii w j.angielskim: "As of 1997, there were 628,840 primary schools, 78,642 secondary schools and 1,020 higher education institutions in the PRC.[85]" -------- Juz w 1997 istnialo w Chinach 1.020 szkol wyzszych. Czyli tak wyglada wciskanie Polaczkom ciemnoty przez polskie zrodla. Oczywiscie ma to na celu zniechecenie do "prymitywnych" Chinczykow,ktorzy w obozach pracy wytwarzaja towary sprzedawane w Polsce. PS.Czy nie mozna wersji angielskiej Wikipedii przetlumaczyc doslownie na polski? Oczywiscie,ze nie! Bo Polak padlby zemdlony na glebe,jakby sie dowiedzial,ze u chinoli jest ponad 1.000 uniwersytetow,a w Polsce ileeeeeeee? A tak,zawsze mozna glowe wyzej d... nosic w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Edukacja w Chinach. 30.06.08, 11:12 polska i kazda inna wersje językowa wikipedii tworzą internauci..co samo w sobie moze byc niebezpieczne, bo informacje mogą być nieaktualne, przekłamane lub błędne..ale siegnijmy do źródeł, czyli co sami chińczycy pisza na temat swojej oswiaty..co prawda informacje również z lekka nieaktualne ale sporo mówią o tendencjach (w tym próbie podniesienia poziomu wyzszych uczelnie przez ich łaczenie) polish.cri.cn/1/2003/11/27/2@3470.htm Ps. na ilośc szkół wyzszych nawet nie wróciłam uwagi, dopiero Twoje wytrzasanie sie nad tym mnie zastanowiło..a przy okazji uważasz, że na państwo w którym zyje 1/5 ludzkości jest to ilość wystarczająca..no i jeszcze zależy co sie kryje pod nazwą "szkoły wyzszej"..bo np. w ZSRR kazde miasto, nawet niezbyt duze miało swoje uczelnie, instytuty..ale jaki był poziom nauczania w nich to juz inna bajka.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Edukacja w Chinach. 30.06.08, 16:46 babcia47 napisała: > polska i kazda inna wersje językowa wikipedii tworzą internauci..co > samo w sobie moze byc niebezpieczne, bo informacje mogą być > nieaktualne, przekłamane lub błędne.. O tym wlasnie mowie,ze polscy internauci stworzyli wiadomosci n/t Chin odpowiednie dla zacofanych Polakow. > polish.cri.cn/1/2003/11/27/2@3470.htm >.no i jeszcze zależy co sie kryje pod nazwą "szkoły > wyzszej"..bo np. w ZSRR kazde miasto, nawet niezbyt duze miało swoje > uczelnie, instytuty..ale jaki był poziom nauczania w nich to juz > inna bajka.. To co bylo i jest w Rosji to inna bajka. Rosja zyla i zyje z surowcow a poza tym,to zacofany kraj,z zacofanym szkolnictwem. Z twojego zrodla: ------- Według danych statystycznych Ministerstwa Edukacji wynika, że obecnie 380 tys. studentów chińskich studiuje za granicą. Wśród nich niektórzy już zostali wybitnymi naukowcami o sławie światowej. Ich i badania i osiągnięte sukcesy obejmują przede wszystkim najbardziej znaczące dziedziny zaawansowanej nauki i technologii w dzisiejszym świecie. Obecnie liczba powracających do kraju studentów wynosi 140 tys. osób i wzrasta co roku w tempie 13%." ---------- Chinczycy postawili na nauki scisle i nowe technologie i na tym wygrywaja. Mnie tez sie zdawalo,ze Chinczycy prezentuja 3-cio swiatowy poziom dopoki moje dzieci nie zaczely z mlodymi Chinczykami konkurowac i przegrywac. Z jednego sie tylko ciesze,ze moje dzieci sa najlepsze wsrod bialych,przegrywajac w miedzyczasie tylko z Chinczykami. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Edukacja w Chinach.rzysta 30.06.08, 19:01 z Rosją jest tak samo jak z Chinami uczelnie o niezłej renomie w dużych ośrodkach i całe połacie wielkich krajów gdzie wręcz walczy sie z analfabetyzmem..Pozatym rosyjskich naukowców światowej sławy chyba jest nawet więcej..ale to temat poboczny W sumie cały temat zboczył bardzo daleko od poczatku, do tego wcisnąłeś w moje usta pogląd, że uważam Chinczyków za trzeci świat i wogóle za "głupoli" wbrew moim tekstom..zdaje sie ze najbardziej Cię tu boli, bo przeciez są lepsi w amerykańskiej szkole od Twojej córki..i jakby to wyglądało.. pierwotnie w tej wymianie zdań chodziło o tanią siłę robocza, z której korzystają władze chinskie, niskim koszcie pracy dzięki czemu chinskie produkty są tak tanie, wykorzystuja do tego uczniów, studentów, a przede wszystkim więźniów z obozów pracy i zubozałych rolników, których gospodarstwa nękane powodziami, trzęsieniami, nieurodzajami nie dają mozliwosci utrzymania rodzin Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Edukacja w Chinach.Komputery. 30.06.08, 23:18 babcia47 napisała: > z Rosją jest tak samo jak z Chinami uczelnie o niezłej renomie w > dużych ośrodkach A Ty pewno myslisz,ze duzych osrodkow w Chinach jest 10,no moze 12. en.wikipedia.org/wiki/List_of_cities_in_the_People's_Republic_of_China_by_population Jakbys wiedziala,ze tych duzych osrodkow jest ponad 100,to nigdy bys nie porownywala Chin do Rosji,gdzie tych duzych osrodkow jest 13 www.mongabay.com/igapo/Russia.htm > i całe połacie wielkich krajów gdzie wręcz walczy > sie z analfabetyzmem.. Masz wiadomosci z XX wieku. > Pozatym rosyjskich naukowców światowej sławy > chyba jest nawet więcej.. To jest tez tylko zyczenie. Cala nowa technologia produkowana jest w Chinach,a Rosja slynie z eksportu surowcow. Nawet z najnowszych rosyjskich samolotow zakupionych w Rosji,Chinczycy wyrzucaja cale bebechy i instaluja swoja elektronike. >..zdaje sie ze najbardziej Cię > tu boli, bo przeciez są lepsi w amerykańskiej szkole od Twojej > córki..i jakby to wyglądało.. Nie tylko od corki,ale i od syna.Wyglada to bardzo dobrze,bo Chinczycy nie sa agresywni jak Rosjanie,a glowy maja duuuuuuuuuzo lepsze od nich. > pierwotnie w tej wymianie zdań chodziło o tanią siłę robocza, z > której korzystają władze chinskie, niskim koszcie pracy dzięki czemu > chinskie produkty są tak tanie, wykorzystuja do tego uczniów, > studentów, a przede wszystkim więźniów z obozów pracy i zubozałych > rolników, których gospodarstwa nękane powodziami, trzęsieniami, > nieurodzajami nie dają mozliwosci utrzymania rodzin To jest dokladnie to,co Ci polska i EUropejska propaganda chciala wcisnac do glowy i jej sie bardzo dobrze udalo. A jak myslisz,czy mozna sie rozwijac 10% rocznie,jak Chiny ,nie majac surowcow? Chiny sie rozwijaja szybciej niz Rosja,a cala Rosja jest zawalona surowcami od zachodu na wschod. No wiec na czym bazuje rozwoj gospodarczy Chin,jesli nie na surowcach? Na edukacji i mysli technicznej. Przeciez nie mozna sie rozwijac,nie umiejac obslugiwac komputera,ktorego sie produkuje. Pewno nie wiesz,ze w Chinach jest wiecej kimputerow niz w Japonii,Indii i Indonezji razem wzietych???? www.internetworldstats.com/stats3.htm#asia Chiny sa na rowni z USA w ilosci komputerow. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Edukacja w Chinach.Komputery. 01.07.08, 12:09 > A jak myslisz,czy mozna sie rozwijac 10% rocznie,jak Chiny ,nie majac surowcow? historia zna juz takie przypadki..i to bez wykorzystywania do tego pracowników sensu stricte niewolniczych.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Edukacja w Chinach.Komputery. 01.07.08, 16:57 babcia47 napisała: > > A jak myslisz,czy mozna sie rozwijac 10% rocznie,jak Chiny ,nie > majac surowcow? > historia zna juz takie przypadki.. To moze niech historia do mnie przemowi,bo ja nie znam takich przypadkow. > i to bez wykorzystywania do tego pracowników sensu stricte >niewolniczych.. Podejdzmy do zagadnienia rozsadnie i logicznie. W Chinach mieszka 1,300 mln ludzi i polowa z nich pracuje,czyli pracujacych jest 650 mln Chinczykow. www.nationmaster.com/graph/cri_pri-crime-prisoners Wszystkich wiezniow w Chinach jest 1,5 mln i gdyby nawet wszyscy chinscy wiezniowie byli zmuszani do pracy,to w stosunku do ogolu zatrudnionych byloby to 0,2%. Zalozmy,ze z tych bedacych w wiezieniach pracuje 10%,to wtedy relacja tej wieziennej sily roboczej do calej sily roboczej w Chinach jest 0,02%. I co Ty chcesz przy pomocy tych 0,02% zbudowac? Czy te 0,02% zagraza gospodarce polskiej i EU? To takie proste wyliczenie by Ci uzmyslowic ,ze to na co kladziesz taki wielki nacisk nie ma dla nikogo Z A D N E G O znaczenia. Ty pewno chcialabys udowodnic,ze 10% Chinczykow jest w wiezieniach i wszyscy pracuja za darmo? Oczywiscie w zadnym kraju nie jest tak,by wszyscy wiezniowie pracowali,bo jak chyba wiesz niewolnictwo upadlo dlatego,ze niewolnik jest bardzo malo wydajny w pracy w porownaniu z najemnym pracownikiem. Wszedzie tam,gdzie wiezniowie pracuja,panstwo doklada do tej pracy,bo musi zatrudnic extra straz i patrzec czy sie miedzy soba nie bija,lub nie popelniaja przestepstw na przypadkowych ludziach,jesli pracuja poza wiezieniami. Praca w wiezieniach ma na celu rehabilitacje a nie zarobek chciwego fabrykanta. Przeciez jesli wiezien nie chce pracowac,to bedzie umyslnie niszczyl narzedzia pracy,co mialo miejsce nawet w cywilizowanej Anglii w czasie rewolucji przemyslowej. Uzbrojenie stanowiska pracy to okolo 50 tys doll. i myslisz ze pracodawca pali sie do zatrudnienia kryminalistow,by mu zniszczyli to stanowisko pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Edukacja w Chinach.Komputery. 01.07.08, 18:08 www.wcl.american.edu/hrbrief/v7i2/laogai.htm Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Edukacja w Chinach.Komputery. 01.07.08, 18:47 Wyciagasz sprawy sprzed 50 lat i sie nimi bardzo przejmujesz. en.wikipedia.org/wiki/Labor_camp Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Edukacja w Chinach. 30.06.08, 19:03 > O tym wlasnie mowie,ze polscy internauci stworzyli wiadomosci n/t Chin > odpowiednie dla zacofanych Polakow. wiec napraw ten błąd oświecony hamerykaninie.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Edukacja w Chinach. 30.06.08, 22:39 babcia47 napisała: > > O tym wlasnie mowie,ze polscy internauci stworzyli wiadomosci n/t > Chin odpowiednie dla zacofanych Polakow. > wiec napraw ten błąd oświecony hamerykaninie.. Dziwi nie to,ze zamiast przetlumaczyc tekst angielski,komus chce sie po polsku wciskac ciemnote jak za komuny. Ja nie korzystam z polskich stron internetowych. Juz wczesniej odkrylem,ze nie sa tam umieszczane tlumaczenia z angielskiego lecz jakies wydumane polskie badziewie. Ostatnio zaczale korzystac z polskich stron internetowych z matematyki,bo sa lepiej opracowane niz te po angielsku z ktorych korzystalem.A to wszystko w ramach tlumaczenia synowi matmy na egzamin do Stuyvesant. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Edukacja w Chinach. 30.06.08, 13:04 Ps. Nie zamierzam w niczym umniejszać zdolności Chińczyków..w końcu oni stworzyli państwo i rozwijali naukę kiedy nasi przodkowie latali z dzidami po Europie...to jednak nie zmienia faktu, ze rzady ludowe poczyniły wielkie spustoszenia a wrecz zatrzymały ich rozwój na wiele dziesiecioleci. Co gorsza metody jakimi "dyscyplinują" własnych obywateli sa niestety porównywalne z czasami faszystowskimi czy stalinizmu.. > Czyli tak wyglada wciskanie Polaczkom ciemnoty przez polskie zrodla. > Oczywiscie ma to na celu zniechecenie do "prymitywnych" Chinczykow,ktorzy w > obozach pracy wytwarzaja towary sprzedawane w Polsce. ..tak dawno wyjechałeś z Polski, ze zapomniałeś, że nam sie nic nie da "wcisnąć"..jak będziemy chcieli coś robic czy kupować..to to zrobimy..a skoro jest popyt..to jest i podaż, towary co prawda o bylejakiej zazwyczaj jakosci, ale kto chce to kupuje i nikt nie "sieje propagandy" to juz nie te czasy!!!..a przy okazji gdybyś poszukał w hameryknskich źródłach lub popytał tych, którzy z Chin przyjechali niedawno..pewnie też byś znalazł o nich informacje..i pewnie podobnie jak w Polsce, kto chce to o tym wie.. I jeszcze jedno..jeżeli jeszcze raz nas obrazisz..napisze do moderatora..juz kiedys cie pytałam po jaka anielkę pętasz sie po polskim forum, jezeli nie mając kontaktu z krajem od lat, a jedynie wyobrazenia..i to pewnie zwiazane ze wspomnieniami z lat..70-tych?? obwiniasz nas i oskarzasz ..o swoje wyobrażenia właśnie???? Mamy udowadniać, ze nie jesteśmy wielbłądami? Czemu nie uszczęśliwiasz swoimi wypocinami Hamerykanów na ichniejszych forach..bo moze jakby który przeczytał Twoje zapyziałe, zasciankowe teksty odnoszace się do współobywateli m.in. innych ras to bys nie miał co szukać na takich forach? kilkadziesiąt lat temu latałeś "po polach zbozowych" na polskiej prowincji a teraz posuwasz sie do obrazania tych, którzy stworzyli kraj, który był twoją wymarzoną Mekką, ziemią obiecaną..i gdyby ktoś przeczytał te twoje pseudomadrości po prostu by cię wyśmiał???...stałeś się bardziej papieski od Papieza..bardziej hamerykański niz rodowici Amerykanie..hmm podobno neofici sa najgorsi..Uzywanie okreslenia "Polaczek" uwazam za wysoce obraźliwe..jeżeli masz nas zamiar obrazać to zgłoszę to Odpowiedz Link Zgłoś
primum_non Re: azjaci są inteligentni 16.06.09, 14:05 przynajmniej jest taka opinia - 10% +,ale to nie geniusz.W takim razie,dlaczego Chiny 20 lat temu się nie wyróżniały ?Polityka rządu Chin i USA wywołały rozwój CHRL.Sukces Chin zwiazany jest z degradacją Zachodu w sferze życiowej,ze spsioczeniem życia.W Japonii była tak silna presja na sukces,że częste były samobójstwa uczniów i studentów.Oczywiście,nie ma to związku z byciem geniuszem.Każdy sądzi po sobie,ale jeśli koś wyróżna się jeden na klasę,jeden na województwo,jeden na kraj(w jakiejś dziedzinie,moja interpretacja) to jest wskaźnik.Są konkurencje i testy.Właśnie test są miernikiem-ocena przez człowieka wnosi kontakt towarzyski.A test jest obiektywny(dobry).W każdym razie u geniusza,jeżeli nie ma równego w klasie,to już w klasie nie ma kontaktu(co najmniej w części życia). Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: azjaci są inteligentni 16.06.09, 16:42 primum_non napisał: > przynajmniej jest taka opinia - 10% +,ale to nie geniusz. Jeszcze nie tak dawno opinia w swiecie o Chinczykach byla taka,ze to ciemnota chodzaca po polach ryzowych w stozkowych kapeluszach,ktorych przywodca jest jakis tam komunista. Nagle przecietny czlowiek dowiaduje sie,ze Chiny juz od 30 lat rozwijaja sie gospodarczo w tempie 8-10% rocznie i zeby nie bylo zludzen,to NIKT NIGDY sie tak dlugo tak szybko nie rozwijal,nawet Japonia za swoich najlepszych lat. Czyli mamy do czynienia nie tylko z geniuszami rzadzacymi tym krajem,ale i z geniuszami pracujacymi na te genialne osiagniecia. > W takim razie,dlaczego Chiny 20 lat temu się nie wyróżniały ? Juz sie wyroznialy,bo juz wtedy mialy za soba 10 lat wzrostu gospodarczego 8-10% rocznie,ale propaganda swiatowa robila z nich glupich komunistow. > Polityka rządu Chin i USA wywołały rozwój CHRL. USA nie maja z rozwojem Chin NIC WSPOLNEGO! Gdyby rzadzacy Rosja byli tak madrzy jak Chinczycy,to Rosja by sie rozwijala 10% rocznie a nie Chiny. > Sukces Chin zwiazany jest z degradacją Zachodu w sferze życiowej,ze > spsioczeniem życia. Jesli Chiny rozwijaja sie 10% rocznie a zachod 2% rocznie,to Chiny ida szybko do przodu,a zachod ledwo czlapie lub stoi w miejscu. Czyzby Chinczycy podbili zbrojnie Europe i USA i zatrzymali ich rozwoj? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Potencjal intelektualny. 27.06.08, 17:39 Tak sie sklada,ze w IS-187 ,ktora konczy Maciek a zaczyna Monika,nie ma czarnyc > h > i jest tylko kilku Latynosow. ..i macie spore szanse na "czarnego" prezydenta..jak przeżyjecie awans takiego "nieuka i głupola" ) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Potencjal intelektualny. 27.06.08, 21:29 babcia47 napisała: > ..i macie spore szanse na "czarnego" prezydenta..jak przeżyjecie > awans takiego "nieuka i głupola" ) On tak daleko zaszedl,bo trzeba bylo utracic znienawidzony klan Clintonow,a w jesiennych wyborach on nie ma szans. Michelle Obama jest chyba bardziej popularna od swego meza: www.youtube.com/watch?v=59twO1fJwtQ Ale zobacz "nieuka i glupola" Whoopi Zlotagorska jak przedstawia Michelle a ta wita sie z ziomalami piacha! Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Potencjal intelektualny. 28.06.08, 12:41 > On tak daleko zaszedl,bo trzeba bylo utracic znienawidzony klan Clintonow,a w > jesiennych wyborach on nie ma szans. ale jakby co- odszczekasz pod stolem? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Potencjal intelektualny. 28.06.08, 17:54 wieczna-gosia napisała: > ale jakby co- odszczekasz pod stolem? Co innego wczesno-wiosenne zrywy mlodych wyborcow by odsunac klan Clintonow od koryta,a czym innym sa jesienne wybory,gdy cale lato mialo sie do namyslu. Clintonowie to cwaniacy i kombinatorzy i nareszcie wyborcy dali im kopa,a Obama bardzo ladnie sie prezentuje,ale juz z jego pomyslunkiem nie jest tak dobrze jak z wygladem. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 26.06.08, 20:55 > Wiekszosc ludzi nie wyobraza sobie,ze mozna miec dziecinstwo na wyzszym poziomie i to tez jest dziecinstwo,tylko ze dla zdolniejszych. ..a Ty nie wyobrażasz sobie, ze mozna zdobyc wysokie kwalifikacje i zachować normalne "dzieciństwo", wysoki komfort zycia i rozwoju, niekoniecznie ucząc się czy studiując w tzw."najlepszych" szkołach i za jedyny cel i rozrywke mieć zdobycie punktów z testów..fakt wymaga to wiecej samodzielnej pracy, samodyscypliny, zdolnosci..sądzisz że z muła da sie zrobić konia wyscigowego, byle go wstawić do stajni z marmurowym żłobem..nie tędy droga..Ty katujesz swoje dzieci, pilnujesz je, masz pretensje, że zamiast rozwiazywać testy w wieku 13-tu lat wola pójśc do kumpla, pojeździć na rowerze czy pograc w piłkę..ja wynikami w nauce swoich dzieci interesować się nie musiałam od ukończenia przez nie podstawówki, a własciwie wcześniej, bo mniej wiecej od 10-tego roku życia..same wiedziały co jest ważne, jak rozdzielić siły i czas miedzy naukę a rozrywkę nie tracąc "pozycji" w szkole..a swoją droga na czym ma polegać ten wyzszy poziom dzieciństwa dla tych zdolnych, którzy dostali sie do "renomowanych" szkół?? bo moim zdaniem poza potencjalnie wyzszym prawdopodobieństwem dostnia sie na oblegane uczelnie nie daje duzo wiecej niz gdy rodzice i "dzieci" dbają o zainteresowania, wszechstronny rozwój, kontakty towarzyskie..i zdrowie psychiczne młodego człowieka.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 26.06.08, 21:25 babcia47 napisała: > ..a Ty nie wyobrażasz sobie, ze mozna zdobyc wysokie kwalifikacje i > zachować normalne "dzieciństwo", wysoki komfort zycia i rozwoju, > niekoniecznie ucząc się czy studiując w tzw."najlepszych" szkołach ------ Bo taka jest wlasnie prawda. Nie ma mowy o wysokich kwalifikacjach,jak nie studiujesz w najlepszych szkolach i uczelniach. > i za jedyny cel i rozrywke mieć zdobycie punktów z testów..fakt >wymaga to wiecej samodzielnej pracy, samodyscypliny, zdolnosci A co powiesz na to,ze moje dzieciaki maja zdolnosci,ale brak im samodyscypliny i samodzielnej pracy. Ja bylem podobny.Zaczalem sie uczyc dopiero na studiach. Niestety w Stanach nie dostaniesz sie na najlepsze studia,jak nie chodzisz do najlepszych szkol. Lukasz KUJON jest wyjatkiem.On jedyny dostal sie do Ivy League college z New Utrecht HS.Wyobrazasz sobie, jeden na 575 uczniow? >..sądzisz że > z muła da sie zrobić konia wyscigowego, byle go wstawić do stajni z > marmurowym żłobem Musisz dac mnie troche wiecej czasu do namyslu,bo pisze w pospiechu,albo poprosze o inny zestaw pytan. >..nie tędy droga..Ty katujesz swoje dzieci, > pilnujesz je, masz pretensje, że zamiast rozwiazywać testy w wieku > 13-tu lat wola pójśc do kumpla, pojeździć na rowerze czy pograc w > piłkę.. Moze dla przypomnienia kilka faktow.Monika odrabia lekcje przecietnie 15 minut dziennie,a Maciek okolo 1 godz. > ja wynikami w nauce swoich dzieci interesować się nie > musiałam od ukończenia przez nie podstawówki, a własciwie wcześniej, > bo mniej wiecej od 10-tego roku życia..same wiedziały co jest ważne, jak rozdzielić siły i czas miedzy naukę a rozrywkę nie > tracąc "pozycji" w szkole.. Znowu bebnisz o "pozycji" we wsiowej szkole,a ja mowie o najlepszej szkole w 2,5 mln miescie. > a swoją droga na czym ma polegać ten > wyzszy poziom dzieciństwa dla tych zdolnych, którzy dostali sie > do "renomowanych" szkół?? bo moim zdaniem poza potencjalnie wyzszym > prawdopodobieństwem dostnia sie na oblegane uczelnie nie daje duzo > wiecej niz gdy rodzice i "dzieci" dbają o zainteresowania, > wszechstronny rozwój, kontakty towarzyskie..i zdrowie psychiczne > młodego człowieka.. To tez pytanie z tych trudnych i bede musial sie wymigac. Moze chodzi o fakt,ze sa w jednej klasie z najzdolniejszymi w miescie? I ich zyciorysy beda sie przeplatac do grobowej deski,bo niby kto wyjezdza z NYC za praca i gdzie? Do Niemiec i do Irlandii nie pojada,ze o wiekszej Wyspie nie wspomne. A jak myslisz,lepiej miec znajomych madrych i zdrowych czy tych drugich,no ... "zadbanych"? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 26.06.08, 23:41 Znowu bebnisz o "pozycji" we wsiowej szkole,a ja mowie o najlepszej szkole w 2,5 mln miescie. ..przypominam, ze nauka w tej "wsiowj szkole" wystarcza dziś na zarobki rzędu 5 srednich krajowych...starczyło by chyba "z palcem.." na utrzymanie w tym 2,5 mln mieście.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 27.06.08, 04:48 babcia47 napisała: > ..przypominam, ze nauka w tej "wsiowj szkole" wystarcza dziś na > zarobki rzędu 5 srednich krajowych...starczyło by chyba "z palcem.." > na utrzymanie w tym 2,5 mln mieście.. A jednak boli,ze ceny w Stanach sa nizsze niz w Polsce! Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 27.06.08, 12:30 hmm..trudno by bolało, bo nie znam relacji polskich cen do tych obowiazujących w Stanach..i szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi.. sądzę zresztą, że są porównywalne..a moze nawet u nas nizsze..ale to zapewne też zależy od miejsca zamieszkania..zarówno w Polsce jak i w Stanach..dla wyjasnienia nie jest moim marzeniem mieszkanie w duzym mieście, bo juz w takim mieszkałam i mam porównanie..a jakbym miała taką ochotę to bym ją po prostu zrealizowała..w Ozarowie też nie zamierzam ziemi kupowac..bo po co??? )(to a'propos jednej z Twoich odpowiedzi ponizej..)Nie przykładaj do innych własnej miarki..to co dla Ciebie jest spełnieniem życiowych marzeń..dla innych może być, delikatnie mówiąc, mało ważne.. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 27.06.08, 00:08 bo niby kto wyjezdza z NYC za praca i gdzie? ..o ile pamietam sam pisałeś, ze chciałeś załozyc interes w odległym stanie..nawet koszta poniosłeś..) Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 27.06.08, 05:10 babcia47 napisała: > ..o ile pamietam sam pisałeś, ze chciałeś załozyc interes w odległym > stanie..nawet koszta poniosłeś..) To prawda i kase bym tam robil wieksza,ale byly pewne "ale". Nie ma tam dobrych szkol w zasiegu reki,a te co sa,sa prywatne i tez o nie najlepszym poziomie.Ja juz sie do katolickich szkol zrazile w NYC,a w innych stanach sytuacja wyglada duzo gorzej. Jesli chodzi o nauke i to na kazdym poziomie,to licza sie NYC,Boston i Kalifornia. Nigdy nie slyszalem,zeby z jedne klasy podstawowki az 11 dzieci dostalo sie do najlepszego JH na Brooklynie,a dwoje innych do drugiego niemal rownorzednego. I ona z tymi dzieciakami bedzie miala stycznosc do konca zycia. Pozniej spotkaja sie w najlepszym HS i college'u i wszyscy sa z jednej dzielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 27.06.08, 12:49 a czy zadałeś sobie trud sprawdzenia jak sobie radzą te osoby, które tych "wspaniałych szkół" nie skonczyły? czy jedynymi osobami, które w Stanach osiągnęły jakis sukces, czy sfakcjonujacy je poziom życia są absolwenci szkół, które na tobie robią takie wrażenie??..Pozostali to menele i zebracy??? "Dobra" szkoła daje tylko szansę na późniejsze lepsze zycie ale nie daje gwarancji..to juz zależy od kazdego człowieka z osobna..i czy warto "tak szaleć", narażać dziecko na stres i utratę "dzieciństwa" lub najlepszych lat młodości, jeżeli potem nie będzie chciało lub mogło z jakis powodów tego wykorzystac??..jeżeli będzie miało "parcie" na taki sukces jaki próbujesz zafundować swoim dzieciom, wedle własnych wyobrazeń i checi, to poradzi sobie samo i bez tego szaleństwa..tak jak moje dzieci..mają to co sobie zaplanowały i poczucie, ze dostały to co im sie należało zgodnie z własnymi zdolnosciami i włozonym wysiłkiem..a profesorem akademickim, wynalazcą czy zapracowanym menagerem, który nie ma czasu na rodzine i "normalne zycie" jakoś zaden zostać nie chciał..bo niby po co i dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Szkolnictwo w USA vs szkolnictwo w Polsce. 27.06.08, 16:41 babcia47 napisała: > a czy zadałeś sobie trud sprawdzenia jak sobie radzą te osoby, które > tych "wspaniałych szkół" nie skonczyły? czy jedynymi osobami, które > w Stanach osiągnęły jakis sukces, czy sfakcjonujacy je poziom życia > są absolwenci szkół, które na tobie robią takie > wrażenie??..Pozostali to menele i zebracy??? Pozostali to klasa srednia ,ze srednimi zarobkami. Ci z najlepszych uniwersytetow dostaja na start 75 tys doll a z bonusem 125 tys. a ci ze slabych uniwersytetow,lub srednich jak Brooklyn College dostaja 20 tys na start i 5 tys podwyzki po pol roku.Tak wlasnie dostal jeden z chlopakow ,z ktorym gram w kosza ,a jest wlasnie po Brooklyn College. > "Dobra" szkoła daje > tylko szansę na późniejsze lepsze zycie ale nie daje gwarancji..to > juz zależy od kazdego człowieka z osobna.. To tak jest w Polsce,gdzie nie ma rankingow szkol lub nie przyklada sie do nich wagi,bo kazdy i tak chodzi do szkoly blisko miejsca zamieszkania. Znajomej corka wlasnie skonczyla Binghamton University,ktory jest 82 na tej liscie: colleges.usnews.rankingsandreviews.com/usnews/edu/college/rankings/brief/t1natudoc_brief.php i juz drugi miesiac nie moze pracy znalezc. Po tych,ktorzy koncza uniwersytet z pierwszej 20-stki w swojej specjalnosci,zaklady pracy czekaja z otwartymi rekami z ofertami po 75 tys rocznie. > i czy warto "tak szaleć", > narażać dziecko na stres i utratę "dzieciństwa" lub najlepszych lat > młodości, O jakim stresie Ty mowisz??????? Stres uczenia sie wiecej niz 1(jedna) godzina dziennie w domu??? Gdyby moje dzieciaki uczyly sie po 4 godziny dziennie w domu,to bym na zadne szkoly nie napieral. > jeżeli potem nie będzie chciało lub mogło z jakis powodów > tego wykorzystac??.. Masz bardzo specyficzne podejscie do pracowitosci. Czy znasz kogos,kto osiagnal sukces nie pracujac? Tylko pomin L.Walese,bo ten przyklad wszyscy znaja. > jeżeli będzie miało "parcie" na taki sukces jaki > próbujesz zafundować swoim dzieciom, wedle własnych wyobrazeń i > checi, to poradzi sobie samo i bez tego szaleństwa.. One nie maja parcia w tym wieku,bo ja nie mialem parcia w tym wieku,a nadrobic zaleglosci bedac w slabej szkole jest rzecza wrecz niemozliwa.Nie kazdy ma parcie jak Lukasz KUJON z New Utrecht HS. > tak jak moje > dzieci..mają to co sobie zaplanowały i poczucie, ze dostały to co im sie należało zgodnie z własnymi zdolnosciami i włozonym >wysiłkiem.. Akurat taka szanse mialy w Polsce,a skad wiesz jakby sie potoczyly ich losy,gdybymogly studiowac w USA? > a > profesorem akademickim, wynalazcą czy zapracowanym menagerem, który > nie ma czasu na rodzine i "normalne zycie" jakoś zaden zostać nie > chciał..bo niby po co i dlaczego? Brak parcia i zle zrozumienie "normalnego zycia". Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Szkolnictwo w USA vs szkolnictwo w Polsce. 27.06.08, 17:24 > Akurat taka szanse mialy w Polsce,a skad wiesz jakby sie potoczyly ich > losy,gdybymogly studiowac w USA? ..wyzej pupy nie poskoczysz..i nie zjesz wiecej niz zmieści Twój żołądek..no chyba, że ktos lubi zarabiać i spedzac całe zycie w pracy..z powodów kolekcjonerskich..żeby mieć więcej zer na koncie. Syn pracuje 10-14 dni w miesiącu..a i tak synowa twierdzi, ze ich zycie rodzinne na tym wiele traci..nawet wolałaby żeby zarabiał tą srednia krajową, ale był na miejscu cały miesiąc..niektórzy ponad ilość cenią sobie jakośc zycia..choc akurat na "ilość" oni narzekac nie muszą..ile mozna mieć domów, samochodów i po co jeżeli nie będzie możliwości i czasu by się nimi nacieszyć? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Szkolnictwo w USA vs szkolnictwo w Polsce. 27.06.08, 17:45 > O jakim stresie Ty mowisz??????? > Stres uczenia sie wiecej niz 1(jedna) godzina dziennie w domu??? > Gdyby moje dzieciaki uczyly sie po 4 godziny dziennie w domu,to bym na zadne > szkoly nie napieral. gdyby to nie był stres, gdyby widzieli w tym własną przyszłośc i czuli potrzebę..nie musiałbys zmuszać i napierać..wystarczyło by im to co im przekazałes i wyjasniłeś wcześniej..przejzyj swoje wpisy na wątkach, które tu prowadzisz, bo coś za bardzo się plączesz w "zeznaniach" Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Szkolnictwo w USA vs szkolnictwo w Polsce. 27.06.08, 20:31 babcia47 napisała: > gdyby to nie był stres, gdyby widzieli w tym własną przyszłośc i > czuli potrzebę..nie musiałbys zmuszać i napierać.. Widze,ze bede musial Ci to wszystko jeszcze raz wytlumaczyc,jak chlop babci na granicy. Moje dzieci nie wiedza kim chca byc.To nie to,co Mlodsza Kowalska,ktora juz od dawna wie,ze chce byc dochtorka! Ona bardzo ladnie tanczy i jest dobra fizycznie,ale Kowalska jej taniec z glowy wybila i chyba wlozyla idee lekarska,tak jakby ktos w rodzinie mial zamiar cale zycie chorowac. > wystarczyło by im > to co im przekazałes i wyjasniłeś wcześniej..przejzyj swoje wpisy >na wątkach, które tu prowadzisz, bo coś za bardzo się plączesz > w "zeznaniach" Moje dzieciaki chodza do szkoly,bo to jest fun i tam maja kumpli,a co bedzie dalej same nie wiedza. To calkiem cos innego niz Lukasz KUJON,ktory w wieku 18 lat ma plany do konca zycia ,z prezydentura w Polsce wlacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Szkolnictwo w USA vs szkolnictwo w Polsce. 27.06.08, 21:03 moje dzieci tez nie wiedziały w tym wieku kim chcą byc..jednak wiedziały, że musza trzymac pewien poziom wiedzy i "zdolności poznawczych" by zachowac mozliwość dalszego kształcenia..zresztą starszy zmieniał kilkakrotnie "specjalizację" w trakcie nauki, ale dzieki temu ma kilka zawodów..i w sumie filozofem nie jest, i raczej nie będzie ale public relation, czyli specjalizacja na kierunku bardzo mu sie przydaje w prowadzeniu firmy i jest powiazana z tym co robi. Młodszy tez ma kilka "specjalnosci" jedna, zwiazana z kierunkiem studiów przydaje mu sie w obecnej pracy, inną chce rozwijac na studiach podyplomowych..w Stanach człowiek kierunkowany jest na wąska specjalizację..ja jestem za wszechstronnoscią, która daje wiecej mozliwosci w życiu.. PS. synowa, tez od wrzesnia zaczyna studia podyplomowe w całkowicie odmiennej dziedzinie niż studiowała..bo moze sie przydadzą kiedy już odchowa wnuka..i takie podejscie sie u nas sprawdza..jakbym napisała jakie zawody wykonywałam przez ostatnie ćwierć wieku to formatu a4 by zabrakło(czasem równoczesnie kilka na jednym etacie)..i co ciekawsze chyba się sprawdzałam, bo mi za to płacono i to nawet dość sporo, przydały sie również i to bardzo przy prowadzeniu własnej firmy..np. ksiegowa mi kitu nie była w stanie wcisnąć a ja mogłam ją skontrolować i pociągnąć "za koszta" kiedy "dała pleców" Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Szkolnictwo w USA vs szkolnictwo w Polsce. 27.06.08, 21:45 babcia47 napisała: >..w Stanach człowiek kierunkowany jest na wąska specjalizację.. Nie zawsze tak jest,ale np z najlepszymi JH na Brooklynie jest roznie. www.greatschools.net/city/Brooklyn/NY#from..BigPicture IS-187 jest podzielona na 3 akademiecience,global,art ale poza malymi wyjatkami program jest tam podobny. Natomiast IS-239 juz prowadzi specjalizacje od 6 klasy.Jak trafisz do klasy artystycznej,to z matmy mozesz byc glabem. Inaczej tez przebiega nabor do tych dwoch najlepszych gimnazjow na Brooklynie. Do IS-187 najpierw liczy sie totalna ilosc punktow z egzaminu i ocen z 4tej klasy,a pozniej dopiero jest podzial na akademie. Do IS-239 mozesz sie dostac na art i nie miec zielonego pojecia o matematyce czy angielskim. Do tych dwoch szkol sa totalnie rozne egzaminy. > ksiegowa mi kitu nie była w stanie wcisnąć a ja mogłam ją > skontrolować i pociągnąć "za koszta" kiedy "dała pleców" Czy Ty aby nie jestes kuzynka B.Blidy? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Szkolnictwo w USA vs szkolnictwo w Polsce. 27.06.08, 23:11 > Czy Ty aby nie jestes kuzynka B.Blidy? ..to miało być zabawne? a co do pozostałych informacji..młodszy młody chodził w liceum do klasy o profilu angielskim, ale od znajomosci matematyki nikt go nie zwolnił..angielskim posługuje sie biegle,książki czyta w orygiale,tłumaczy ale z matmy i fizyki miał taka sama ocenę..pozatym był aktorem miejskiego teatru, doskonale rysuje do dziś..nawet mu sugerowałam uczelnię artystyczną lub taką na której takie umiejetnosci są przydatne np architekturę wnętrz..ale nie chciał, jego wybór..i swietnie sobie radzi w informatyce, z programowaniem włącznie..W polskich szkołach fakt wybrania klasy o specjalnym profilu nie znaczy, ze inne dziedziny wiedzy będa w nauce pomijane..jezeli "dziecko" rozminie sie ze specjalnoscia może spokojnie kontynuowac nauke na zupełnie odmiennym kierunku..tu przykładem jest starszy młody, który konczył technikum informatyczne..a docelowo wylądował bez uszczerbku i koniecznosci nadrabiania zaległości czy douczania sie w przedmiotach humanistycznych na filozofii...chociaz młodszy dla odmiany wylądował na kierunku "ścisłym"... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Szkolnictwo w USA vs szkolnictwo w Polsce. 28.06.08, 18:40 babcia47 napisała: > ..ale nie chciał, > jego wybór..i swietnie sobie radzi w informatyce, z programowaniem > włącznie.. Wydaje mnie sie,ze bardzo dobrze zrobil,bo ten kierunek jest wlasnie trendy. Lukasz KUJON z New Utrecht HS idzie na prawnika,a to zupelnie nie jest trendy,bo pieniadze sa w informatyce. > W polskich szkołach fakt wybrania klasy o specjalnym > profilu nie znaczy, ze inne dziedziny wiedzy będa w nauce > pomijane..jezeli "dziecko" rozminie sie ze specjalnoscia może > spokojnie kontynuowac nauke na zupełnie odmiennym kierunku.. W Stanach tez tak nie jest,choc JH IS-239 kladzie juz nacisk na specjalizacje,to w dalszym ciagu maja wszystkie przedmioty,ktore w JH sa obowiazkowe. Jest tam chyba ze 13 klas na jednym roczniku i jesli np jestes dobra z matmy,to zbieraja po 2-3 najlepszych z wszystkich klas i tworza nowa klase o profilu super -matematycznym. I w tej wlasnie klasie ida z programem ze 2 lata do przodu. W IS-187 gdzie moje dzieci chodza nie ma tej zbieranki z roznych klas i co najwyzej ida tylko 1 rok do przodu z jakiegos przedmiotu. > tu przykładem jest starszy młody,... na filozofii.. W Stanach jest bardzo ciezko prace znalezc po filozofii lub innych kierunkach humanistyczno-ogolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Nagroda z angielskiego dla Moniki na zakoncze 25.06.08, 15:50 > Niemcy sa dokladni i solidni hehehe..ciekawe, że u niemieckich pracodawców właśnie Polacy mają taką opinie..i że do tego są elastyczni, twórczy i pomysłowi w pracy..a poniewaz kiedyś pracowałam z Niemcami..jakoś się nie dziwię takiej opinii > Sa pewne normy zachowania w kazdym spoleczenstwie i w wiekszosci wypadkow dzieci powielaja normy zachowania rodzicow ..błąd w założeniu..sa pewne obiegowe opinie, swego rodzaju pryzmaty przez które ludzie patrzą na innych..i niekoniecznie dotyczy to nacji, bywa tez w stosunku do płci, zawodów, odmienności seksualnuch itp. Jest taki dowcip..na przyjeciu dyplomatycznym podchodzi Francuz do Polaka i dziwi się, ąe ten jest trzeźwy, bo u nich jest powiedzenie "pijany jak Polak"..na co Polak odpowiada: niech pan nie wierzy w powiedzenia, one są często mylące, np. u nas sie mówi: uprzejmy i grzeczny jak Francuz.. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Wyszlo szydlo z worka.100% na tescie stanowym! 26.06.08, 23:10 babcia47 jest uprzejma i grzeczna jak Francuzka,a Monika dostala jako jedyna ze swojej super zdolnej klasy 100% z testu stanowego z angielskiego. Jak tego dokonala,do tej pory nie wiem,bo ona sie nie uczy,a jest po prostu baaaaaaaaardzo dobra z angielskiego. Z tej jej super klasy az 10 uczniow dostalo sie do IS-187,czyli najlepszego gimnazjum na Brooklynie. Syna klasa tez byla dobra,ale od niego dostalo sie tylko 5 osob do tego gimnazjum. Teraz widze,ze nauczycielka nie miala wyjscia i musiala jej dac nagrode na koniec roku,jako najlepszej z angielskiego,bo gdyby nie ten test,to nagroda poszlaby jak zwykle do tych,co lepiej i d... liza. Mlodsza Kowalska byla podlamana,bo dostala duuuuuuzo gorszy wynik. Najbardziej mnie zdziwilo,jak pozyczylem ksiazke Kowalskiej,z ktorej uczyla sie Monika i Mlodszej Kowalskiej szczeka opadla,ze mozna sie z takiej ksiazki uczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Kolczyki i okres na graduation. 27.06.08, 05:20 Czy nie za duzy zbieg okolicznosci? Nagrody na zakonczenie szkoly i ten perfekt score z angielskiego z testu stanowego i z tych emocji chyba pierwszy okres zaliczyla. Nawet nie zauwazylem,ze ma kolczyki,bo wlsy jej uszy zaslaniaja,a kolczyki sa tak male,ze niemal niewidoczne. Oczywiscie,ze bym sie nie zgodzil,ale juz jest za pozno.Jedyna pociecha w tym,ze sa zdecydowanie mniejsze niz te jakie nosza siostry Williams na Wimbledonie,a zakrywaja one im pol twarzy. Podstawowke konczy dzieciak a do JH pojdzie baba pelna geba. Sie porobilo! Odpowiedz Link Zgłoś
karola_0 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 28.06.08, 20:47 Najważniejsze,żeby dziecko cieszyło się dzieciństwem.Dla mnie to głupota wysyłać np.3-latka na lekcje fortepianu,na wszystko przyjdzie czas i pora!Oczywiście obserwujmy zainteresowania naszych pociech ale dajmy im czas na większe obowiązki. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? Mozart. 28.06.08, 21:40 karola_0 napisała: > Dla mnie to głupota wysyłać np.3-latka na lekcje fortepianu, Z tym sie oczywiscie zgadzam i podpisuje obiema rekami. pl.wikipedia.org/wiki/Wolfgang_Amadeusz_Mozart Wprawdzie Mozart zaczal wlasnie w wieku 3 lat,ale w domu pod okiem ojca,ktory byl kapellmeister. Jesli natomiast rodzice nie sa muzykalni,to wysylanie dziecka na muzyke w tym wieku jest delikatnie mowiac przesada. Poza tym Mozart juz od 6 roku zycia podrozowal i zarabial na zycie,czyli dziecinstwa zadnego nie mial. Zycia doroslego tez nie mial,bo umarl w wieku 35 lat. Zycie mial zajete robieniem dzieci i muzyki. Muzyka jego przetrwala dluzej niz geny,bo z 6 dzieci,tylko dwoch synow doczekalo doroslosci ,ale zaden nie mial dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? Mozart. 28.06.08, 21:54 Mozart jest typowym przykladem w jaki sposob mozna zaorac dzieciaka. Talent,talentem,ale zeby byc w cyrku objazdowym od 6 roku zycia,to juz przesada. Rozumiem tez,ze doboru naturalnego nie dokonal wlasciwego,co jest dosc typowe dla artystow i nic dziwnego,ze zaden z synow nie mial dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Monika poszla na party do Crystal. 30.06.08, 03:59 To takie pozegnalne party,zanim dziewczyny rozjada sie na wakacje. Ja nawet tej Crystal nie znalem,ani o niej nie sluszelem,ale jak Monika powiedziala,ze beda razem chodzic do gimnazjum po wakacjach,to zgodzilem sie bez oporow. Troche nie lubilem tych sleepover z ta mala roztrzepana Wloszka-Alexandria i nie mniej zwariowana Irlandka-Amelia. Tu sie okazalo,ze zadnej z tych roztrzepanych nie bylo,wiec chetnie zaprowadzilem ja tam. Gdy trzeba bylo ja odbierac wszedlem do srodka i bardzo mili i usmiechnieci Chinczycy przywitali mnie i spytali czynie chce czegos do picia itd.W ogole elegancja-francja. Przedstawilem sie,ze jestem ojcem Moniki,a oni jeszcze szerszy usmiech zaprezentowali i przytakuja ,ze wiemy,wiemy,wiemy. Zaczalem byc podejrzliwy.Skad oni wiedza kim ja jestem,jak ich pierwszy raz na oczy widze. Jednego z tych chinskich rodzicow jakbym znal,sprzed kilku lat z przystanku autobusowego,ktory zabieral dzieci do szkoly. Jak juz wyszlismy z Monika na dwor,zagadka sie wyjasnila,ze na party byly same chinskie dziewczyny i jedyna jasna-blondyna Monika. Zorientowalem sie wtedy,ze Crystal zaprosila sama elite klasowa,a biala w domu chinskim to wielkie wyroznienie,bo oni bawia sie glownie miedzy soba. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Mlodsza Kowalska dostala 100% z matematyki.. 02.07.08, 17:01 z testu stanowego.Mozna wiec powiedziec,ze sie odgryzla Monice za 100% z j.angielskiego.Ale Kowalska zaczela zaraz narzekac,ze jednak jej Mlodsza ma mniej pkt z angielskiego niz Monika z matematyki. Zawiozlem je na plaze,bo zarowa zrobila sie nie do wytrzymania. Starsza Kowalska nie chciala jechac,bo ona juz ma 14 lat i ja bardziej chlopaki interesuja i Mlodsza jej w domu przeszkadza. Mysle,ze na plazy tez jest dobry podryw,ale moze ona nie jest jeszcze gotowa na plaze ze swoja nadwaga? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Najlepszy High School w USA jest w Brooklynie! 09.07.08, 23:44 webreprints.djreprints.com/wsj_tuition_040104.pdf Kto by pomyslal,ze najlepszy HS w USA jest w Brooklynie. en.wikipedia.org/wiki/Saint_Ann's_School_(New_York_City) Uprzedzam tez wszystkich chetnych,ze rocznie kosztuje 20 tys doll. Poza tym w szkole nie ma stopni. ---------- Furthermore, in a 2004 survey conducted by the Wall Street Journal, Saint Ann's was rated the number one high school in the country (for having the highest percentage of graduating seniors enrolling in Ivy League and other highly selective colleges).[1] ----------- Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 5 z pierwszej 10 tki HS w USA jest w NYC. 10.07.08, 04:31 To jest warte odnotowania. webreprints.djreprints.com/wsj_tuition_040104.pdf Bo kraza legendy wsrod Polakow,ze Brooklyn to pustynia intelektualna,a szkolnictwo w NYC jest rzekomo "fatalne". Fakty mowia co innego,ale kto by bral pod uwage fakty,skoro wiadomosci mozna czerpac z magla. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum CUNY-uniwersytety nowojorskie szczytuja. 11.07.08, 17:18 www.nypost.com/seven/07112008/news/regionalnews/cheaper_cuny_attracts_big_national_audie_119419.htm Okazuje sie,ze nowojorskie uniwersytety przezywaja najazd studentow spoza NY,do tego stopnia ,ze kryteria przyjec musialy byc podniesione. NYU jest 4-tym najdrozszym uniwersytetem w USA: www.campusgrotto.com/most-expensive-colleges.html i jak Maciek bedzie zaczynal tam nauke,to pol Bostonu tam sie tez zjawi. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala a w temacie.... 20.07.08, 08:37 Oglądałam wczoraj film na Planet, śledzący losy kilku małych 'geniuszy' w UK. Niektórzy rodzice zwalniają się całkiem z pracy i nauczają takie "cudowne" dzieci w domu. Oglądałam do sceny kiedy szanowana angielska pani profesor oceniała IQ tych dzieci przeprowadzając z nimi test inteligncji w rozmowie, co samo w sobie było przekłamaniem wyników (w rozmowie można manipulować). W którymś momencie kazała wybrać z listy czterech rzeczy coś co nie jest zwierzęciem. Sześćiolatek nie był w stanie. Powiedziała że źle bo wąż nie jest zwierzęciem i powinien to wybrać. Dzieciak zaczął się upierać że nieprawda, wąż jest zwierzęciem. Profesorka niechętnie mu to uznała, po prostu żenada. Niech sama sobie zrobi test.... :roll: Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: a w temacie.... 20.07.08, 14:35 hmm..tez zwróciłam uwage na ten fragment..ale z opcją przyznania racji chłopcu!!..chyba pytanie raczej było nieprecyzyjne i mozna w związku z tym miec wątpliwosci do całego tekstu..w końcu wąż to gad, a:"Współczesne gady są pozostałością po znacznie większej grupie zwierząt, której największy rozkwit przypadł na erę mezozoiczną." Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: a w temacie.... 21.07.08, 09:27 > związku z tym miec wątpliwosci do całego tekstu..w końcu wąż to gad, > a:"Współczesne gady są pozostałością po znacznie większej grupie > zwierząt, której największy rozkwit przypadł na erę mezozoiczną." Wszystko jedno kiedy rozkwit gadów wąż to zwierzę (no raczej nie roślina, grzyb ani bakteria)i pewnie każdy 6-latek to wie, nie potrzebuję chyba wyciagac swego autorytetu biologa Tekst angielski tez by jednoznaczny - specjalnie słuchałam czy tłumacz nie przekręcił. A wielka pani profesor nie wie (albo "geniusz" układający ten test IQ).... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: a w temacie...."Delta" 24.07.08, 18:24 owocoskala napisała: > Oglądałam wczoraj film na Planet, śledzący losy kilku > małych 'geniuszy' w UK. O dzieciach 6-letnich absolutnie nie mozna powiedziec,ze nawet maja zadatki na jakikolwiek geniusz. Ja juz to troche przesledzilem na swoich dzieciach. No wiec do programu "Delta" w NYC wybierane sa dzieci 4-letnie,ktore wybijaja sie ponad przecietnosc w swojej grupie wiekowej. Pozniej okazuje sie natomista,ze czesc dzieci,ktore byly bardzo dobre w wieku 6 lat juz nie sa takie dobre wsrod 10 latkow. Po pierwsze dzieci rozwijaja sie fazami,a po drugie sa early bloomers i late bloomers. A.Einstein to typowy late bloomer,ktore do 4 roku zycia ledwo gegal cokolwiek. Moje dzieci sa late bloomers i Maciek nie dostal sie do Delty,bo w wieku 4 lat tez ledwo gegal,ale juz w wieku 13 lat dostal sie do Brooklyn Tech HS,ktory jest najlepszym liceum na Brooklynie. Monika natomiast do 2,5 roku byla identyczna jak jej brat,a pozniej zaczela ostro przyspieszac i w wieku 4 lat juz byla w "Delta". Ja ich w domu niczego przed szkola nie uczylem i traktowalem jednakowo. O geniuszu mozna zaczynac mowic pod koniec liceum,a czasami dopiero po studiach. Z 30 osobowej klasy "Delta" tylko 13 dzieci(11-latkow) dostalo sie do dwoch najlepszych gimnazjow na Brooklynie(IS-187 i IS-239). Spora czesc nawet nie zalapala sie na druga z wyboru szkole. > Niektórzy rodzice zwalniają się całkiem z > pracy i nauczają takie "cudowne" dzieci w domu. Nie mysle,ze wielu bylo na to stac,a ma to jedynie sens wtedy,gdy oboje rodzicow sa po dobrych studiach. Cudow niestety w tej dziedzinie nie ma,bo inteligencja jest dziedziczna,tak jak i uroda. > Oglądałam do sceny > kiedy szanowana angielska pani profesor oceniała IQ tych dzieci > przeprowadzając z nimi test inteligncji w rozmowie, co samo w sobie > było przekłamaniem wyników (w rozmowie można manipulować). Wlasnie dlatego uwazam,ze przejmowanie sie wynikami testow na inteligencje dzieci ponizej 12-14 roku zycia nie ma kompletnie uzasadnienia. Ja robilem kiedys jakis test IQ na internecie i Monika tez chciala sprobowac i wyszlo jej 145,ale ona wtedy miala 9 lat a test byl dla dzieci powyzej 14 roku zycia. Ona jest bardzo szybka w te klocki,ale zaloze sie,ze w jej gimnazjum nie bedzie najlepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: a w temacie...."Delta" 25.07.08, 08:34 > Pozniej okazuje sie natomista,ze czesc dzieci,ktore byly bardzo dobre w wieku 6 > lat juz nie sa takie dobre wsrod 10 latkow. > Po pierwsze dzieci rozwijaja sie fazami,a po drugie sa early bloomers i late > bloomers. Dokładanie tak jest jak piszesz ale to też w filmie było powiedziane. Część "geniuszy" nie osiąga nic specjalnego w dorosłości. To taki projekt chodzi o to by obserwować losy tych dzieci do dorosłości - jak sie potocza, jakie sa z nimi problemy co robią ich rodzice itd. > O dzieciach 6-letnich absolutnie nie mozna powiedziec,ze nawet maja zadatki na > jakikolwiek geniusz. Oj można, np. jak "rozwala" w szachy większość dorosłych szachistów (co prawda amatorów), albo zna juz kilka języków i czyta w nich w tym wieku, albo jak czetrolatek rozwiązuje równania matematyczne na poziomie 14 latka. Często sa to jednak tylko przyspieszenia rozwoju i w dorosłości dzieci te sa w miarę przeciętne. Znam jednego takiego dziecięcego geniusza który miał w dorosłości wyjątkowe problemy z opanowaniem poczty mailowej, obsługi czajnika elktrycznego itd . Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: a w temacie...."Delta" 25.07.08, 19:28 owocoskala napisała: > Część "geniuszy" nie osiąga nic specjalnego w > dorosłości. Jesli mowisz o "geniuszach" 6-letnich,to pelna zgoda. Prawdziwy geniusz zaczyna z dzieciaka wychodzic pod koniec szkoly sredniej,tak jak to mialo miejsce w przypadku B.Gates'a. > To taki projekt chodzi o to by obserwować losy tych > dzieci do dorosłości - Ja juz sie na napatrzylem. Jedna z tych "geniuszek" 4-letnich w klasie Moniki juz w 4 klasie byla za slaba by razem z nimi robic normalne testy i wysylali ja zwyklych klas,zeby nie zanizala poziomu w "Delcie". Z 30 osobowej Delty tylko 13 uczniow dostalo sie do dwoch najlepszych gimnazjow w Brooklynie. Nastepne sito bedzie przy zdawaniu do liceum,a jeszcze nastepne w czasie egzaminow na studia. Najwazniejsze w zyciu sito,to pierwsze 3 lata po studiach.Albo wskoczy na wlasciwy tor,albo bedzie szukac przez nastepnych kilka lat miejsca dla siebie na rynku pracy. Najwazniejsze zeby sie nie ruszac z NYC,bo tu jest od groma roznych prac i najwyzsze zarobki. > Oj można, np. jak "rozwala" w szachy większość dorosłych szachistów > (co prawda amatorów), Moze w malych miejscowosciach,gdzie 100 osob gra w szachy. U syna w szkole szachy byly przedmiotem obowiazkowym i syn jezdzil na turnieje szachowe miedzyszkolne.Jak masz w jednej podstawowce 300 dzieciakow grajacych w szachy,to masz z czego wybrac. I bedac w 4 klasie grywal juz przeciwko 5 klasistom. Na wakacjach oczywiscie lomotal doroslych w Pensylwanii. Przestal grac w szachy i zaczal grac w tenisa i teraz lomocze mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: a w temacie...."Delta" 27.07.08, 08:34 > Jedna z tych "geniuszek" 4-letnich w klasie Moniki juz w 4 klasie byla za slaba > by razem z nimi robic normalne testy i wysylali ja zwyklych klas,zeby nie > zanizala poziomu w "Delcie". Oj jestes niemożliwy z tą amerykańską propagandą sukcesu i tym całym Gatesem. Jakieś pranie mózgu Ci zrobili. Jak komuś zaczyna iść gorzej to wyrzucamy z puli no i mamy sukces Każdy człowiek ma swoje własne wyobażenie o szczęściu i sukcesie. > Najwazniejsze zeby sie nie ruszac z NYC,bo tu jest od groma roznych prac i > najwyzsze zarobki. To chyba rada dla Twoich dzieci nie dla forumowiczów. A w Polsce Hameryka coraz mniej modna. Wolimy już Anglie i Niemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: a w temacie...."Delta" 27.07.08, 19:24 owocoskala napisała: > Gatesem. Jakieś pranie mózgu Ci zrobili. Chyba bys sie nigdy nie domyslila,ze ja takie wyobrazenie o zyciu i szkolnictwie mialem dorastajac w Polsce,a konkretniej w Ozarowie i Warszawie. Dziwilem sie,ze nikt nie mysli podobnie do mnie.No i dalej juz wiesz co nastapilo.Spakowalem sie i jestem tam,gdzie sobie wymyslilem. Oczywiscie na poczatku nie bylo latwo,bo praktycznie wszystko bylo inne,ale teraz jest dokladnie tak jak powinno byc. Giuliani ostro zwalczal przestepczosc by ludzie z NYC nie musieli wyjezdzac na studia do innych miast. A M.Bloomberg przeprowadzil reforme szkolnictwa i od 8 lat jest staly naplyw studentow do NYC. Poziom szkolnictwa w NYC podnosi sie niesamowicie szybko.Tego,czego moj syn uczyl sie w 7 klasie,teraz corka uczy sie pod koniec 5. > Jak komuś zaczyna iść > gorzej to wyrzucamy z puli no i mamy sukces A jak jest z kadra narodowa w pilce noznej? Jak ktos jest bez formy,to jest wyrzucany i zastepowany lepszymi i juz jestesmy blizej sykcesu.Innej drogi nie ma,tylko selekcja. > Każdy człowiek ma > swoje własne wyobażenie o szczęściu i sukcesie. Tez prawda,a ta gonitwa by byc najlepszym jest meczaca,choc dobrze wynagradzana. > > Najwazniejsze zeby sie nie ruszac z NYC,bo tu jest od groma > roznych prac i najwyzsze zarobki. > To chyba rada dla Twoich dzieci nie dla forumowiczów. A w Polsce > Hameryka coraz mniej modna. Wolimy już Anglie i Niemcy. Oczywiscie.Nie tylko tanszy transport,ale i zach Europa jest blizsza Polsce kulturowo. Ja to rozumiem i sam kiedys myslalem o Niemczech,ale wyszlo jak wyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: a w temacie...."Delta" 28.07.08, 08:26 > A jak jest z kadra narodowa w pilce noznej? > Jak ktos jest bez formy,to jest wyrzucany i zastepowany lepszymi i juz jestesmy > blizej sykcesu.Innej drogi nie ma,tylko selekcja. No tak, ale to chodzi o rozwój małych dzieci. Celem powinna być edukacja każdego i pochylenie się nad nim a nie średni wynik klasy sam w sobie. Dziecko może mieć przejściowe kłopoty - np. rodzce się rozwodzą itp. Wy tam macie wszystko postawione na głowie - bezwzględny wyścig szurów w młodszych klasach za to studentów Harvardu traktuje się jak małe dzieci. Koleżanka która tam pracowała i opowiadała że dorosłych ludzi traktuje się nad wyraz opiekuńczo - jak ktoś się zaczyna gorzej uczyć urzadza się mu szereg sesji "terapeutycznych" - rozmów pomaga żeby jednak skończył jakos kierunek. Prawdopodobnie dlatego że za studia sie słono płaci.... > Oczywiscie.Nie tylko tanszy transport,ale i zach Europa jest blizsza Polsce > kulturowo. No i Ameryka ma nas gdzieś - pomagamy militarnie na ile możemy a nawet więcej oni nawet wiz nie znieśli i musimy z góry płacic za sam wniosek. > Ja to rozumiem i sam kiedys myslalem o Niemczech,ale wyszlo jak wyszlo. Ale troszke tęsknisz za Polską, co ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: a w temacie...."Delta" 28.07.08, 21:55 owocoskala napisała: > Celem powinna być > edukacja każdego i pochylenie się nad nim a nie średni wynik klasy > sam w sobie. I tak bylo,dlatego tych najgorszych z Delty nie usuneli lecz trzymali ich do konca podstawowki.Dzieki bogu podstawowka trwa tylko 5 lat! Przyszlo zdawac do gimnazjum,to tylko 13 z 30 dostalo sie do najlepszych szkol. Dyrekcja specjalnie dorzucala kilka osob rocznie do Delty,zeby normalne dzieciaki chociaz troche posiedzialy przy tych najlepszych. A jak przyszedl egzamin do gimnazjum,to te normalne zostaly tam gdzie byly,a reszta poszla do najlepszych szkol. Przez osmoze nie da jednak rady sie nauczyc. > Dziecko może mieć przejściowe kłopoty - np. rodzce się > rozwodzą itp. Wy tam macie wszystko postawione na głowie - > bezwzględny wyścig szurów w młodszych klasach za to studentów > Harvardu traktuje się jak małe dzieci. Jest spora roznica miedzy szkolami publicznymi a prywatnymi. W prywatnych beda rzeczywiscie obchodzic sie z Toba jak z jajkiem,a w publicznych to jak umiesz liczyc,to licz na siebie. > Ale troszke tęsknisz za Polską, co ? Oczywiscie. Pojade raz na jakis czas,oblece rodzine i znajomych i wracam. W Warszawie poprawia sie dosc szybko i miejska komunikacja jest dobra,ale juz za pare miesiecy dotrze tam spowolnienie i ciekawe jak sobie dacie rade.Pewno trzeba bedzie zmienic rzad ,z tego bardzo kochajacego ludzi na bardziej realistyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Miala wszystko i dostala raka. 21.08.08, 23:43 www.youtube.com/watch?v=Q-JamA4HvBw&feature=related Jedna z najbardziej znanych i popularnych aktorek walczy o zycie,gdy w wieku 36 lat rak zaatakowal jedna piers,to kazala obie usunac. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: a w temacie...."Delta" 21.08.08, 23:48 owocoskala napisała: > Wy tam macie wszystko postawione na głowie - > bezwzględny wyścig szurów w młodszych klasach za to studentów > Harvardu traktuje się jak małe dzieci. Koleżanka która tam pracowała > i opowiadała że dorosłych ludzi traktuje się nad wyraz opiekuńczo - > jak ktoś się zaczyna gorzej uczyć urzadza się mu szereg > sesji "terapeutycznych" - rozmów pomaga żeby jednak skończył jakos > kierunek. Prawdopodobnie dlatego że za studia sie słono płaci.... Nie zapominaj,ze w Stanach studia zaczyna sie w wieku 17 lat i do konca studiow nie mozna legalnie alkoholu spozywac. W Stanach wiekszosc studentow mieszka w akademikach,a w Polsce wiekszosc studentow mieszka jednak z rodzicami i ma pomoc na codzien w przychodniach okregowych,a nie na uczelniach. Odpowiedz Link Zgłoś
urbanflow7 Re: a w temacie...."Delta" 27.08.08, 12:21 w Polsce wielu studentów też mieszka w akademikach albo wynajmują mieszkania, pokoje i pracują na swoje utrzymanie. Wielu jest w kiepskiej sytuacji finansowej, bo pochodzą z małych miast albo wsi i często uczelnia im pomaga stypendiami a nie rodzice. Wiec nie mówmy że amerykańscy sudenci są biedni i bezbronni Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: a w temacie...."Delta" 27.08.08, 20:49 urbanflow7 napisała: > w Polsce wielu studentów też mieszka w akademikach albo wynajmują >mieszkania, pokoje i pracują na swoje utrzymanie. Masz racje,z tym ze studenci z Poznania,Wroclawia,Krakowa nie przyjezdzaja do Warszawy na studia,lecz studiuja w swoich miastach. W Stanach jednak jest tak,ze niemal wszyscy studiujacy w najlepszych uczelniach ,studiuja poza miejscem zamieszkania. www.webometrics.info/top4000.asp Gdy ja studiowalem na obecnej SGH ,to tylko polowa studentow mieszkala w akademikach,mimo ze jest to najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce. Na Harvardzie czy MIT 95% ludzi jest spoza Bostonu. Tu najlepszym przykladem jest Lukasz Zbylut,ktory prawo moglby studiowac w NYU czy Columbii i mieszkac w domu,a jednak jedzie do Harvardu. No i studia w USA zaczyna sie w wieku 17-18 lat,czyli kontakt z domem jest bardziej konieczny niz osobie w wieku 19-20 lat. > Wielu jest w kiepskiej sytuacji > finansowej, bo pochodzą z małych miast albo wsi i często uczelnia >im pomaga stypendiami a nie rodzice. W USA pomoc uczelni nie jest az tak duza,bo niemal wszyscy zaciagaja kredyty by oplacic studia,ktore po skonczeniu studiow splacaja. > Wiec nie mówmy że amerykańscy sudenci są biedni i > bezbronni Nie chodzilo mnie o strone materialna lecz o to,ze wczesniej zaczynaja studia i nie sa tak dorosli jak studenci w Polsce. PS.Bardzo czesto zdarza sie tez,ze mimo iz student jest z bogatego domu,to rodzice nie oplacaja mu studiow i tez musi brac kredyty. Odpowiedz Link Zgłoś
malgocha77 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 07.09.08, 19:28 Nie przebrnełam przez wszystkie wątki. Ale jak juz znalazlam wasz temat to moze ktos pomoze. Moje dziecko zostalo skierowane do poradni dla dzieci wybitnie uzdolnionych przez przedszkole.Ma trzy lata ogolny poziom zdolności wyszedł na 4,5 roku dodatkowo zdolnosci matematyczne na 6 lat. Niestety z poradni dostalam tylko opinie i informacje ze nie zajmuja sie tak malym dziecmi narazie nie beda nad nim pracowac. W przedszkolu chodzi na zajecia z pieciolatkami. Czy ktos wie co robic z takim dzieckim by nie zniszczyc jego potencjalu??? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 09.09.08, 03:12 malgocha77 napisała: > Nie przebrnełam przez wszystkie wątki. Ale jak juz znalazlam wasz > temat to moze ktos pomoze. > Moje dziecko zostalo skierowane do poradni dla dzieci wybitnie > uzdolnionych przez przedszkole.Ma trzy lata ogolny poziom zdolności > wyszedł na 4,5 roku dodatkowo zdolnosci matematyczne na 6 lat. Jest sie z czego cieszyc! Moja corka do 2,5 lat rozwijala sie normalnie i okolo 3 roku zycia przyspieszyla znacznie. Dostala sie do pre_Kindergarten w wieku 4 lat i tam skierowano ja na egzamin dla specjalnie uzdolnionych. Wyglada to tak,ze nauczycielka wybiera 1 lub max 2 dzieci z klasy i wysyla ich na egzamin do innej szkoly,gdzie te wszystkie najzdolniejsze z innych szkol rowniez przychodza. Chodzi tu o dzielnice miasta,ktora obejmuja jakies 200 tys ludzi. Na egzamin przyszlo 60 dzieciakow i 20 z nich wybrano i umieszczono w jednej wybranej klasie. > Niestety z poradni dostalam tylko opinie i informacje ze nie >zajmuja sie tak malym dziecmi narazie nie beda nad nim pracowac. > W przedszkolu chodzi na zajecia z pieciolatkami. > Czy ktos wie co robic z takim dzieckim by nie zniszczyc jego > potencjalu??? Jesli mieszkasz w duzym miescie,to masz szanse wiecej takich wybitnie uzdolnionych spotkac,jesli w malym miescie(ponizej 200 tys ludzi) to rzeczywiscie masz klopot. Nie zapominaj,ze dzieci rozwijaja sie fazami,raz szybciej ,eaz wolniej i najlepiej jesli przestudiujesz swoje i meza dziecinstwo. Mozliwe,ze ktores z was tez tak sie rozwijalo i jak wasze kariery sie potoczyly. Moja corka juz jest w najlepszym gimnazjum na Brooklynie,ale tylko 1/3 dzieci z jej klasy sie tam dostala. To ze sie jest bardzo dobrym w wieku 3-5 lat,to nie znaczy,ze bedzie sie b.dobrym w wieku 11 lat. W wiekszosci wypadkow tak jest,ale jedna dziewczynka z klasy corki,jest teraz bardzo przecietna. Przesledz swoje wyksztalcenie i wyksztacenie meza,bo to ma spore znaczenie. Jesli bedzie mu tak dalej dobrze szlo,to w Polskich warunkach prawdopodobnie pojdzie rok wczesniej do szkoly.W Stanach trafilby do klasy dla specjalnie uzdolnionych. Powodzenia zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Spongebob in China. 14.09.08, 20:33 Co to dzisiaj mamy? Niedziele? I co mamy dzisiaj robic? Wiadomo,isc do pracy,by zarobic na motorowerek i komorke nowa. pl.youtube.com/watch?v=6HIavxnUHls&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 82,81% na pierwszy okres w Brooklyn Tech. 30.10.08, 16:04 Niby to nie jest zle,bo niczego syn nie zawalil,a promuje 65%. Chlopak przyzwyczail siebie i rodzine do sredniej ponad 90% az do 96% z hakiem az tu nagle taka zagwozdka. Nadziej w tym,ze on sie wolno rozkreca w nowym srodowisku i jak zaczal JH to tez zaczal od 88%. Za to Nikita z jego klasy,chlop jak dab ,mowiacy z mocnym akcentem,bo niedawno przyjechal z Rosji ma az 95%,czyli mozna jak sie sie chce. Spytalem syna,czy Nikita jest najlepszy w klasie i okazalo sie,ze nie bo jakis Chinczyk go wygryza z wyzsza srednia. No ale jak to jest ulubiona piosenka mojego 14-latka,to czemu sie dziwic: www.youtube.com/watch?v=7j2DHUw8SZg Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: 82,81% na pierwszy okres w Brooklyn Tech. 31.10.08, 18:49 Warto bylo pojsc na wywiadowke,bo choc szkole troche znalem,ze strasznie wielka i stara,to nauczycieli mialem okazje dopiero poznac. Ku mojemu pozytywnemu zdziwieniu wiekszosc nauczycieli w Macka liceum to faceci. Bezwzgledny prym wiedli matematycy,ludzie rzeczywiscie inteligentni i z humorem. Wiekszosc ludzi przyszlo na wywiadowke zrozpaczonych,bo poziom jest wysoki i sporo dzieciakow nie nadaza. Maciek akurat z matmy wypadl najgorzej ,ale w dalszym ciagu nie mial problemu z zaliczeniem,do ktorego wymagane jest minimum 65%. Anglistke Maciek okreslil jako slaba i niekumata i moze tak rzeczywiscie byc,bo on mial w JH bardzo dobre nauczycielki angielskiego. Jak sobie przypominam swoja szkole,to mialem tam moze 2-3 dobrych nauczycieli i na studiach bylo to samo. Podsumowujac,to syn ma w szkole lepszych nauczycieli niz ja na studiach. Lab z biologii prowadzi Chinka Chu,w srednim wieku i jak najbardziej podpadajaca pod stereotyp.Na pytanie jak sie moje dziecko nazywa,odpowiedzialem zgodnie z prawda -Maciej,no i szopka sie zaczela. "Ona ma bardzo duzy potencjal" "Dalam jej 80%,ale na pewno w drugim semestrze sie poprawi." Mowila plynnie i szybko,az nie chcialem jej przerywac i poprawiac,ze Maciej to syn.A gdy wreszcie to zrobilem,to sama sie usmiala,ze to "Maciej-son". I tak go juz teraz nazywamy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Chinczyk przyszedl do szkoly z reka na twarzy. 04.11.08, 01:01 I nie to,zeby to jakis Halloween byl,bo wtedy to mogloby byc nawet ssmieszne,ale w tym przypadku nikt sie nie smial a chinskie dzieciaki milczaly porozumiewawczo. No wiec pani juz na pierwszej lekcji pyta go,co sie stalo,a on w zaparte,ze nic. Pani go wtedy na korytarz wyciagnela,bo to najlepsza taktyka rozmowy sam na sam,jak dzieciak nie chce przy wszystkich gadac. No i na korytarzu maly Chinczyk wreszcie wypalal,ze z samego rana (przed szkola)dal mamusi test do podpisania,a ze wynik testu byl bardziej niz mizerny,wiec mamuska zafundowala mu wjebke z samego rana i zdzielila go otwarta z calej sily z prawej strony,ze nawet po przyjsciu do szkoly palce bylo widac oddzielnie na policzku. Pewno i dzieciak blisko od szkoly mieszka i nie mial czasu rozmasowac bolacego miejsca,bo to czasami pomaga. Dzieciak widac nie przemyslal sprawy,bo gdyby pokazal mamci test tuz po przyjsciu ze szkoly w piatek,to wjebke by zaliczyl wieczorem i na rano bylby jak paczus w masle. Moje dzieciaki tez takie numery stosuja,ze marne testy daja do podpisania z samego rana,gdy czlowiek nie wie jeszcze jak sie nazywa i bardziej mu sie spieszy zeby z gara cos wylizac,niz ogladac zas.... test szczeniaka.Jakby na sprawe nie patrzec,to test podpisuje sie u gory pierwszej strony i tam wlasnie jest wynik meczarni dzieciaka. Tak mysle,ze jednak matka skosna nie bardzo kumata jest by pomoc dzieciakowi w nauce,za to wymagania ma niebotyczne,a tu krnabrny dzieciak nie potrafi sprostac,choc w zyciu nie ma nic do roboty,tylko ksiazki cwiczyc na pamiec.Nie dosc,ze sie nie dostal,do najlepszej szkoly w dystrykcie,to jeszcze nie jest najlepszy w swojej klasie,bo Mlodsza Kowalska go podgryzla. No wiec nauczycielka zna przepisy i z dzieciakiem i duza reka na twarzy poleciala do dyrektora i tam robili narade,co robic by maly skosny wjebek nie zaliczal na sniadanie i to od swojej rodzonej matki. Gdyby szli po linii i na bazie,to musieliby zadzwonic na policje i wtedy mamcia bedzie miala strasznie przesr... bo moga ja tymczasowo odseparowac od kochajacej ja przeciez rodziny. Z drugiej strony gowniarz powinien byc na tyle zdyscyplinowany by wiedziec,ze testy pokazuje sie po przyjsciu ze szkoly,wjebke zalicza,a pozniej naladowany miloscia matczyna odrabia lekcje bez wychodzenia z domu,by policji na kark rodzicom nie sciagnac. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 17-miesieczna dziewczynka czyta. 07.11.08, 21:05 www.msnbc.msn.com/id/27573965/ Na dole strony jest video. Rodzice mowia,ze jej nie uczyli i ze sama sie nauczyla. Co z niej wyrosnie? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 94,88% Moniki na pierwszy okres w JH. 18.11.08, 06:06 Niezle jak na pierwszy okres,szcegolnie ze nareszcie zaczela sie uczyc od pierwszych dni w gimnazjum,bo podstawowke cala tak olewala,ze jak zapodala Mlodsza Kowalska,"gdyby ona sie tak nieuczyla jak Monika w podstawowce,to by do nastepnej klasy nie przeszla." Z 10 przedmiotow jest oceniana w 6 klasie,bo W-F sie nie wlicza i najlepsza jest z "science" -99%,a najgorsza z historii 93%. Z zadnego przedmiotu nie ma 100% a z matmy i angielskiego ma po 95%. Sam nie wiedzialem co jej za to dac,bo domagala sie 20-25 doll ode mnie i tyle samo od mamusi i dla mnie to zwykly wyzysk. Dalem jej 15 doll. bo ta jej ocena jest najlepsza w klasie,choc jedna jej kolezanka ma identycznie taka sama,a nazywa sie deJaneiro czy cos podobnego. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum "I'll miss ur weirdness" 22.11.08, 22:49 Oczywiscie nie tak weird jak znani wszystkim Amishe z Pensylwanii. www.youtube.com/watch?v=GsfVw9xxoNY lecz bardziej niz Seether www.youtube.com/watch?v=7j2DHUw8SZg Pojechala na 3 dni na wycieczke do Waszyngtonu i wrocila cala wymalowana,kazdy paznokiec na inny kolor i na dodatek zaprzyjaznila sie z jakas Porto-Rykanka.A jak ja zobaczylem ,to malo nie zaslablem. Dziewczyna wyglada na 15-16 lat i oczami niezle przewraca,a patrzyla na mnie jak na faceta a nie jak na ojca Moniki. Wpadl mnie przy okazji w rece pamietnik Moniki z podstawowki,moze raczej ksiazeczka pozegnalna,gdzie wszystkie dzieci sie wpisuja na pamiatke. No wiec Mlodsza Kowalska napisala"I'll miss ur weirdness" ,czyli bedzie mnie brakowalo twojego swirowania w wolnym tlumaczeniu. Wcale nie gorsza byla Mary-Jane,ktora nie ubiera sie jak dziewczyna,lubi grac w hokeja i od pierwszej klasy powtarza wszystkim,ze czuje sie jak chlopak."I luv U" i serce narysowala. Czy na dziewczyne w wieku 11 nalezy juz uwazac? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum First black prez..ain't that nice? 26.11.08, 01:56 www.youtube.com/watch?v=b-yJBsjatW0 Tu widzimy genialne dziecko juz w wieku dojrzalym,wtedy kiedy juz moze robic whatever he likes. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum H-K,Singapore,Taiwan przed USA w matmie i scislych 11.12.08, 06:05 www.msnbc.msn.com/id/28141411/ Najlepsi w matmie sa Chinczycy z H-K,Singapore i Taiwanu,a tuz za nimi podazaja Japonce i Koreanczycy. Amerykanie sa w scislej czolowce krajow wysoko rozwinietych i to nawet ku zdziwieniu samych Amerykanow,ktorych 2/3 mysli ze sa daleko za Azja. A ja przejrzalem ksiazki corki z matmy i widze,ze to z czym syn mial problemy w 8 klasie,corka przerabia teraz w 6 klasie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Moze nie genialny,ale ma wyglad. 15.01.09, 01:11 fotoforum.gazeta.pl/3,0,1627970,2,1.html Czy dziewczyny sie na ten wyglad zalapia? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Moniki test z angielskiego. 16.01.09, 05:43 To sa testy organizowane przez miasto by zobaczyc jak dzieciak wypada na tle szkoly i swojego dystryktu. No wiec w swojej szkole Monika jest 86 na 309 dzieci a w dystrykcie jest 95 na 1.686 dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 96,35% na drugi okres Moniki. 26.02.09, 00:59 A jednak cos w niej siedzi,ze idzie jej w szkole coraz lepiej. Z tym wynikiem jest druga w klasie,bo znowu najlepsza jest Ukrainka Katerina. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jak umie rumaka dosiadac 06.04.09, 22:01 i jezdzic na jednym kole,najlepiej tylnym,z nogami podniesionymi do gory,to juz zaczatki geniuszu widac. www.youtube.com/watch?v=yCQ1gYxcJ4U Moj pradziadek by sie zdziwil,jakby zobaczyl co teraz dziatwa wyprawia w jego wiosce. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum I had a dream my life would be 17.04.09, 05:10 I had a dream my life would be So different from this hell I'm living So different now from what it seems Now life has killed The dream I dreamed. www.youtube.com/watch?v=9lp0IWv8QZY&feature=related Never been kissed. Odpowiedz Link Zgłoś
agazuchwa Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 17.04.09, 13:54 ale jakie puzzle? z wlasnego doświadczenia, to znaczy, ze dziecko jest smart...i jak sie go nie pokieruje to sie leń zrobi bo mu wszsytko bedzie łatwo przychodzić Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 18.04.09, 02:53 Niektore tak maja,ze jak sie ich nie przypilnuje,to ida na latwizne. Syn tak robil w gimnazjum i dobrze mu z tym bylo.Oceny mial dobre,ale do b.dobrego liceum by sie nie dostal,gdybym z nim nie siedzial przed egzaminami przez 6 tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum And still I dream he'll come to me 18.04.09, 03:11 www.youtube.com/watch?v=9lp0IWv8QZY&feature=related I dreamed a dream in time gone by When hope was high, And life worth living I dreamed that love would never die I dreamed that God would be forgiving. Then I was young and unafraid When dreams were made and used, And wasted There was no ransom to be paid No song unsung, No wine untasted. But the tigers come at night With their voices soft as thunder As they tear your hopes apart As they turn your dreams to shame. And still I dream he'll come to me And we will live our lives together But there are dreams that cannot be And there are storms We cannot weather... I had a dream my life would be So different from this hell I'm living So different now from what it seems Now life has killed The dream I dreamed. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum IS-187 Najlepsze gimnazjum w NYC. 02.06.09, 18:36 "At one Brooklyn middle school, there's little room for improvement. That's because more than 900 students at IS 187 in Dyker Heights aced this year's state math tests Odpowiedz Link Zgłoś
aduerin Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 03.06.09, 23:22 A wiesz jak poznac czy rodzic jest pier...niety? Odczep sie od dziecka, chcesz miec certyfikat i zaswiadczenie, ze splodziles geniusza? Idz leczyc swoje chore ambicje a dziecku pozwol sie rozwijac jak chce, bez etykietek i wyscigu szczurow w zlobku! Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 04.06.09, 00:21 aduerin napisała: > A wiesz jak poznac czy rodzic jest pier...niety? To jest dosc latwe do rozpoznania.Pier.... rodzice maja pier.... dzieci i koncentruja sie na tym,jak utracic najlepszych by samemu troche z bagienka wyplynac. > Odczep sie od > dziecka, chcesz miec certyfikat i zaswiadczenie, ze splodziles > geniusza? Idz leczyc swoje chore ambicje a dziecku pozwol sie > rozwijac jak chce, "Robta co chceta" u mnie w domu nie obowiazuje i dlatego mam rezultaty.Rola rodzicow jest kierowanie rozwojem dziecka,tak jak rola dyrektora jest kierowanie podwladnymi w zakladzie pracy. > bez etykietek i wyscigu szczurow w zlobku! Ci ktorzy sa najlepsi w klasie w tej najlepszej szkole wcale nie czuja wyscigu szczurow.W wyscigu szczurow biora udzial ci,ktorzy sa srednio zdolni,a chcieliby byc prymusami w najlepszych szkolach. Odpowiedz Link Zgłoś
zgagusia Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 04.06.09, 10:10 Maks, czy ja dobrze pamietam ze Twoj syn w tym roku mial jeszcze raz zdawac do Stuyvesant? i jak mu poszlo? Aga Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 04.06.09, 15:43 Poszlo mu tak samo jak w tamtym roku,z tym ze w tym roku zupelnie sie nie przygotowywal. Wynik mial taki sam jak rok temu,mimo ze pytania byly relatywnie trudniejsze. W tym roku nie mial zadnej presji,ze moze wypasc poza najlepsze szkoly i kumpli juz polubil.Zaczal marudzic,ze moze sobie nie dac rady jak pojdzie do Stuyvesant itd. Na poczatku roku szkolnego pomagalem mu czesto z matematyki i on doszedl do wniosku,ze moglby miec problemy w Stuyvesant. W polowie roku juz sie rozkrecil i nie potrzebowal pomocy,a na wiosne ogarnelo nami szalenstwo tenisa,bo syn sie zalapal do druzyny szkolnej i jezdzil na turnieje. Teraz widze,ze tenis w jego zyciu moze byc wazniejszy od nauki. Syn jest typowym late bloomer,czyli wszystko co najlepsze z nauka wlacznie przyjdzie do niego troche pozniej niz do early bloomers. Ja tez uczylem sie raczej srednio z szkole sredniej,ale za to dobrze zaczalem sie uczyc na studiach.On jest niemal identyczny jak ja. Corka mimo ze tez jest late bloomer,na powaznie wziela sie do nauki w gimnazjum i ona bez pudla zda do Stuyvesant za pierwszym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
aduerin Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 04.06.09, 19:01 zgodnie z twoja teoria, bezmogi moga zrodzic tylko bezmozga, wiec nie masz szans na posiadanie geniusza. szkoda, ze nie potrafisz zrozumiec, ze "pozwolic dziecku na rozwoj" to nie robta co chceta. Niestety, nie potrafisz tez zrozumiec ze twoje marzenie, by wiedziec czy dziecko jest geniuszem jest zalosna. Czyli co - jak masz etykietke i certyfikat, ze twoje dziecko jest geniuszem, to bedziesz kierowac jego rozwojem, a jak sie okaze, ze geniuszem nie jest, to odpuszczasz i zostawiasz jak chwast w ogrodku? Takich rodzicow powinno sie wysylac na przymusowy kurs rodzicielstwa . Przerazajace. Acha, brawo za pomysl kierowania zyciem malucha jak dyrektor podwladnymi. Nie daj Boze byc dzieckiem w takiej rodzinie, w ktorej jest sie traktowanym jak robotnik w fabryce...Tylko wspolczuc Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 05.06.09, 02:34 aduerin napisała: > zgodnie z twoja teoria, bezmogi moga zrodzic tylko bezmozga, wiec > nie masz szans na posiadanie geniusza. Ta czesc odnosila sie do ciebie. > szkoda, ze nie potrafisz zrozumiec, ze "pozwolic dziecku na >rozwoj" to nie robta co chceta. Czy ja sie wtracam w wychowanie twoich dzieci? Kazdy wychowuje jak umie,a ranga szkol czy pozniejsze powodzenie w zyciu sa najlepszym dowodem na wlasciwosc postepowania. > Niestety, nie potrafisz tez zrozumiec ze twoje marzenie, by >wiedziec czy dziecko jest geniuszem jest zalosna. Ja nie musze miec marzen w tym wzgledzie,bo fakty sa takie,ze dzieciom idzie bardzo dobrze. > Czyli co - jak masz > etykietke i certyfikat, ze twoje dziecko jest geniuszem, to >bedziesz kierowac jego rozwojem, To czy bedzie geniuszem,to sie okaze gdy dorosnie,a certyfikatow na to nie ma. > a jak sie okaze, ze geniuszem nie jest, to > odpuszczasz i zostawiasz jak chwast w ogrodku? Miedzy geniuszem a calkiem normalnym czlowiek miesci sie niemal cale spoleczenstwo i czy ktos kogos zostawia w ogrodku z tego powodu,ze jest przecietny? > Takich rodzicow powinno sie wysylac na przymusowy kurs > rodzicielstwa . Przerazajace. O sobie piszesz. > Acha, brawo za pomysl kierowania zyciem malucha jak dyrektor > podwladnymi. Nie daj Boze byc dzieckiem w takiej rodzinie, w ktorej > jest sie traktowanym jak robotnik w fabryce...Tylko wspolczuc Juz ci napisalem,nie ma przymusu nasladowania lepszych i tak dlugo jak nie bedziesz ich gnoic,moze zyc w calkiem normalnym spoleczenstwie. Bo jak sie nie nauczysz szacunku dla innych,to wczesniej czy pozniej ktos ci kaftan narzuci i rekawy z tylu zwiaze. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Wracajac do wyscigu szczurow. 07.06.09, 21:47 bo to temat dosc istotny,szczegolnie jak chce sie poslac dziecko do najlepszych szkol i chce sie by bylo w nich najlepsze. No wiec wyscig szczurow dotyczy glownie tych,ktorzy nagminnie korzystaja z korepetycji,bo sami nie sa w stanie opanowac materialu. Zadne z moich dzieci nigdy nie mialo,ani nie ma korepetytora. Ja sporadycznie pomagam dzieciom,szczegolnie jak zdaja do nowych szkol. Corka moze raz na miesiac przychodzi po pomoc w pracy domowej i syn tez nie czesciej,wiec chodzenie do dobrych szkol nie jest wyscigiem szczurow dla zdolnych ,ktorzy sami sobie radza z lekcjami,a weekendy spedzaja na rozrywkach. Dla porownania obie Kowalskie od dawna jechaly i jada na korepetycjach mimo ze chodza do gorszch szkol. Jak dzisiaj gralismy w tenisa na sasiednim korcie trener uczyl dzieci grac i miedzy innymi kolezanke corki ze szkoly. Syn zauwazyl,ze ten trener praktycznie niczego tych dzieci nie uczy i chetny rodzic moglby zrobic to samo. W ten to wlasnie sposob ja nauczylem syna w tenisa grac,a Kowalska wyslala corke na drogie lekcje z trenerem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 3 letnia dziewczynka uklada kostke Rubika w 114 se 11.06.09, 04:47 www.youtube.com/watch?v=tSqUcrFJ498 Albo sie jest w jakims kierunku zdolnym,albo nie ma sily zeby sie czegos nauczyc. Dzieci sie z takimi zdolnosciami rodza i korepetycje tutaj nic nie dadza. Odpowiedz Link Zgłoś
mitaminer Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 06.07.09, 21:21 Na moje oko to dziecko a zapędy na dość inteligentne ale nie ma reguły. Według mnie powinieneś popracować z dzieckiem żeby utrzymać jego inteligencję na wysokim poziomie. Ja posiłkuję się audiobookiem w którym jest wiele ciekawych porad jak skutecznie pobudzać inteligencję dziecka. Tu masz linka ABC mądrego rodzica Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 08.07.09, 01:22 Rzucilem okiem na ksiazke i wydaje mnie sie,ze chodzi o opieke nad malym dzieckiem,a moje juz maja 12 i 14 lat,czyli metody trzeba stosowac niemal takie same jak dla doroslych. Poza tym opis szkoly dotyczy szkoly polskiej i nie ma mowy o specjalizacji juz na poziomie gimnazjum. Faktem niezmiennym jest,ze dziecko pobudzane do rozwoju jest glownie przez rodzicow,a otoczenie sie zmienia wraz ze zmiana szkol na lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 22.09.09, 05:57 Corka w weekend zaczela rozmowe,ile dostanie pieniedzy jak przyniesie na pierwszy okres 97% srednia? Az mnie zamurowalo,bo Kowalska za mniejsza srednia daje zwyczajowo 50-100 doll. Musialem wiec wydukac,ze 50-100 doll. bo ona jeszcze tak wysokiej sredniej nigdy nie miala. Caly czas umawiamy sie na rozne rzeczy,ze bede jej np placil,jak wygra ze swoja kolezanka ze szkoly Sophia w tenisa.I tu bez zmruzenia oka powiedzialem,ze dam jej 1.000 doll jak ja pokona,ale Sophia gra juz 3-4 lata w tenisa i jezdzi nawet na turnieje. Bardzo mniesie jej gra podoba ,a jej matka juz chyba majatek wydala na trenera,bo zawsze ja widze na kortach z trenerem. Monika dopiero w sierpniu zaczela grac w tenisa,ale postepy robi zdumiewajace i za rok czasu moze juz bedzie mogla zagrac z Sophia,ale watpie zeby mogla wygrac. Sophia gra bardzo ladnie technicznie,choc slabo biega,a Monika wrecz odrotnie.Bardzo dobrze biega,ale o technice pojecia nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum No i przyszedl wielki zawod! 20.11.09, 20:51 Zamiast planowanego 97% jest tylko 94,57%. Dlumaczyla sie dlugo i namietnie,ze ona jest w trudniejszych klasach niz Kateryna,ktora ma troche wyzsza srednia,ale za to latwiejsze klasy. Z angielskiego,matematyki,historii i science jest w tych klasach zaawansowanych,czyli ze wszystkich najwazniejszych przedmiotow. W nagrode pojechala na 3-dniowa wycieczke do Bostonu i wielka cisza w domu nastala. Odpowiedz Link Zgłoś
ankarzyk Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.11.09, 22:13 Wydaje mi się,że wszystkie dzieci rodzą się genialne i to my rodzice hamujemy ich rozwój.Nie mamy czasu aby poświęcić im nalezytej uwagi,aby zauważyc w czym są najlepsze Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.12.09, 06:01 ankarzyk napisała: > Wydaje mi się,że wszystkie dzieci rodzą się genialne i to my >rodzice hamujemy ich rozwój. Rodzic powinien wytyczac droge i pomagac w osiagnieciu celu,a nie "dawac calkowita samodzielnosc" i przygladac sie bledom dzieci. >Nie mamy czasu aby poświęcić im nalezytej > uwagi,aby zauważyc w czym są najlepsze Wlasnie ten brak czasu decyduje o tym,ze dzieci rozwijaja sie same bez nadzoru. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jak poznac czy dziecko jest genialne.25 09.12.09, 06:59 Kowalskiej ze szkoly nie wyrzuca,ale niestety roku jej zaliczyc nie moga by ma tylko 25,5 kredytow a do graduacji potrzeba 26. No wiec po 6 tygodniowej libacji musi wrocic do szkoly i nadrabiac zaleglosci. Ale matka chciala przy okazji zatriumfowac i udowodnic wyzszosc swojej corki i spytala ile Maciek ma kredytow. Jak powiedzialem ze 36 to malo nie przewrocila sie na ulicy,bo tak byla przekonana o genialnosci swojej corki i przecietnosci mojego syna. Moj syn poza normalnymi lekcjami ma jeszcze 4 zajecia poza lekcyjne za ktore otrzymuje kredyty,a sa to : 1-kolko matematyczne 2-kolko szachowe 3-druzyna tenisowa 4-klub polski Odpowiedz Link Zgłoś
zgagusia Re: Jak poznac czy dziecko jest genialne.25 10.12.09, 12:57 wyjasnij co to sa te kredyty i co to za system bo w Polsce promocje do kolejnych klas sa na innych zasadach. I dlaczego Kowalska nie zaliczy roku? Do konca roku SZKOLNEGO jeszcze pare m-cy zostalo... A. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest genialne.25 11.12.09, 05:18 zgagusia napisała: > wyjasnij co to sa te kredyty Kredyty to sa punkty za poszczegolne przedmioty w szkole. Np. za matematyke dostajesz 3 kredyty(po polsku -punkty) ale gdy jestes w GP(gifted program) czyli bardziej zaawansowana matematyka niz ta normalna dla wszystkich to dostajesz 4 kredyty(punkty) a jak jestes w AP(Advanced Placement) to dostajesz 5 kredytow. Sa trzy poziomy nauczania w liceum w USA. 1-normalny -dla wiekszosci uczniow 2-GP-trzeba miec ponad 90% z testow i nie mozna spasc poniz 85% 3-AP-to jest najwyzszy poziom i tez trzeba miec powyzej 90% i ponad 85% na tescie koncowym. Gdy sie nie ma 85% na testach koncowych w GP i AP to sie spada o kategorie nizej. Kowalska przez swoje nieobecnosci w szkole wypadla ze wszystkich AP programow i zostala tylko w dwoch GP. Moj syn jest w dwoch AP programach,z angielskiego i historii. Wyglada to tak,ze angielski i historie ma z calkiem innymi uczniami i w innych klasach a pozostale przedmioty ze swoja normalna klasa. I np z angielskiego syn ma 98% i jest trzeci w swojej AP klasie,bo jeden uczen ma 100% a jeden 99%. W ciagu roku trzeba zebrac np 26 kredytow(pkt) zeby przejsc do nastepnej klasy. Kowalskiej zabraklo 0,5 pkt i musi chodzic do szkoly,bo by oblala caly rok. Moj syn dostaje extra kredyty za zajecia dodatkowe w szkole: 1-extra matematyka-12 kredytow -tam robi te zadania,ktore wam pokazalem i bierze udzial w zawodach miedzyszkolnych. 4-szachy-4 pkt 3-tenis-4 pkt a powinien miec 8 pkt ,ale trener jest ciamajda.Tez sa zawody mieszyszkolne. 4-klub polski-4-pkt. > I dlaczego Kowalska nie zaliczy roku? Do konca roku SZKOLNEGO >jeszcze pare m-cy zostalo... Zeby zaliczyc jakis przedmiot,to trzeba miec 65% wlasnie z niego,a srednia Kowalskiej spadla do 55%,no i wypadla z klas AP za ktore jest wiecej pkt. Syn mowi,ze w tych AP klasach sa duzo madrzejsze dzieci i az sie chce do szkoly chodzic. Kowalska jak dali do normalnych klas,to powiedziala,ze z tymi debilami nie bedzie chodzic,ale ona jest w duzo gorszej szkole niz syn. Zatrzymali ja w dwoch GP klasach,bo miala b.dobrze napisane regents(egzaminy stanowe). Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum PSAT 18.12.09, 05:23 To jest pre-SAT czyli takie wstepne SAT,ktore sie pisze w 12 klasie ,a syn jest dopiero w 10. Cos mnie tknelo by zapytac syna o wyniki tego testu,no i dobrze,bo sam by go nie pokazal. Niby nie wypadl zle,ale bylem generalnie zaskoczony na minus,bo myslalem ze wypadnie lepiej. Test sklada sie z 3 czesci: 1-critical reading-czytanie ze zrozumieniem i tu mial 84% 2-matematyka-81% 3-wypacowanie-79% Te procenty mowia o tym,ze napisal test lepiej niz 84% wszystkich uczniow. To niby nie jest zle,ale na dobra uczelnie trzeba miec ponad 90%. Nastepne PSAT bedzie mial w 11 klasie i bedzie ono oczywiscie trudniejsze niz to w 10 klasie. Odpowiedz Link Zgłoś
zgagusia Re: PSAT 18.12.09, 12:28 > Niby nie wypadl zle,ale bylem generalnie zaskoczony na minus,bo > myslalem ze wypadnie lepiej. > Test sklada sie z 3 czesci: > 1-critical reading-czytanie ze zrozumieniem i tu mial 84% > 2-matematyka-81% > 3-wypacowanie-79% > Te procenty mowia o tym,ze napisal test lepiej niz 84% wszystkich > uczniow. Ale porownywani ze soba sa uczniowie w jednym wieku? Innymi slowy 19% rownolatkow Twojego syna napisalo matematyke lepiej od niego? > Nastepne PSAT bedzie mial w 11 klasie i bedzie ono oczywiscie > trudniejsze niz to w 10 klasie. Czyli de facto test ktory teraz pisal byl dostosowany do poziomu 10-klasitow? I jeszcze wracajac do tych procentow - jakiej populacji one dotycza? Mial 81% w swojej szkole (jesli tak jak pisales jest tam b. wysoki poziom - to byloby niezle) czy w calym miescie (dzieciaki z kiepskiej szkoly Kowalskiej tez sie licza)? A. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PSAT 18.12.09, 18:09 zgagusia napisała: > Innymi slowy >19% rownolatkow Twojego syna napisalo matematyke >lepiej od niego? Zgadza sie i nad tym ubolewam. > Czyli de facto test ktory teraz pisal byl dostosowany do poziomu >10-klasitow? Testy PSAT i SAT sa zupelnie inne niz testy szkolne i trzeba sie do nich specjalnie samemu przygotowywac. Zdecydowana wiekszosc uczniow przygotowywuje sie dopiero do SAT,ktore jest w 12 klasie czyli ostatniej klasie liceum. Niektorzy ludzie,jak np Kowalska sa juz na blache przygotowani do PSAT w 10 klasie,bo matka juz ponad rok temu oplacila jej specjalne kursy przygotowawcze. Wlasnie zawiedziony obecnymi wynikami syna,tez mu chce te kursy zalatwic. Dzisiaj Kowalska dostanie wyniki ze swojego PSAT i bede mial okazje porownac na ile te kursy sa dobre. > I jeszcze wracajac do tych procentow - jakiej populacji one dotycza? Mial 81% w swojej szkole (jesli tak jak pisales jest tam b. wysoki poziom - to byloby niezle) czy w calym miescie (dzieciaki z >kiepskiej szkoly Kowalskiej tez sie licza)? Te PSAT pisalo 1,5 mln uczniow,wiec ja mysle,ze chodzi o cale USA. Szkola syna jest najlepsza szkola publiczna na Brooklynie,ale PSAT pisza wszyscy uczniowie,ze szkol publicznych,prywatnych,katolickich i innych wyznaniowych. Poza tym czesc szkol specjalnie przygotowuje uczniow do PSAT,a w szkole syna tego nie bylo i on poszedl na egzamin z marszu bez zadnych przygotowan. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PSAT 18.12.09, 18:36 Jak wyglada test PSAT: 1-Critical reading ma 48 pytan i 5 do wyboru odpowiedzi(A,B,C,D,E) 2-Matematyka-38 pytan(28 testowych i 10 z wlasna odpowiedzia) 3-Angielski-39 pytan(20-poprawic zdanie;14-znalezc blad w zdaniu;5- poprawic paragrafy) Za kazda prawidlowa odpowiedz jest +1 punkt,za brak odpowiedzi 0 pkt,a za zla odpowiedz jest - 1/4 pkt. PSAT/NMSQT -(National Merit Scholarship Qualifying Test). Jak ktos dobrze napisze ten test,to juz w 10 klasie moze dostac stypendium na uczelnie. W (1) critical reading syn nie udzielil az 4 odpowiedzi i trzeba go zachecic by sie nie bal i strzelal jak ma watpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: PSAT 19.12.09, 21:16 a jestes pewien ze on jest late bloomer a nie retarded? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PSAT 19.12.09, 22:49 wieczna-gosia napisała: > a jestes pewien ze on jest late bloomer a nie retarded? To twoje pytanie jest na poziomie retarded. Jesli w testach jest wsrod 20% najlepszych,to jak nazwiesz pozostale 80%? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: PSAT 20.12.09, 07:49 jesli ich rodzice maja jazdy podobne do twojej hmmm... loony? poza tym to nie JA w pierwszym poscie na temat tego ze syn jest w 20% najlepszych napisalam ze jestem ZAWIEDZIONA. To moze sie chlopie zdecyduj jednak, bo disappointed i delighted ma wspolna tylko jedna literke Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PSAT 20.12.09, 20:16 wieczna-gosia napisała: > poza tym to nie JA w pierwszym poscie na temat tego ze syn jest w >20% najlepszych napisalam ze jestem ZAWIEDZIONA. Tak,bo myslalem,ze bedzie w top 10%. No ale Kowalska tez nie byla w top 10%,wiec dam mu spokoj. > To moze sie chlopie zdecyduj jednak, bo disappointed i delighted ma >wspolna tylko jedna literke And what about the last three letters? Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: PSAT 20.12.09, 16:11 wieczna-gosia napisała: > a jestes pewien ze on jest late bloomer a nie retarded? : D Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PSAT 20.12.09, 20:46 hankam napisała: > D A twoje sie pewno w ogonie wleka i to jest normalka. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Kowalskiej PSAT 20.12.09, 21:27 Najczarniejsze podejrzenia i domysly sie sprawdzily. Kowalska napisala lepiej PSAT od mojego syna! Oczywiscie ja chodze podminowany,a Kowalska dumna jak paw. Nawet spytalem,czy odpalila corce 5 dych za dobry test,bo jej wynik byl jednym z najlepszych w jej szkole.A ona na to,ze 2 i pol tysiaca wywalila na kurs przygotowawczy do SAT i PSAT i corka mlotkuje to juz od ponad roku i teraz sa efekty. Ona mnie od roku namawia,zebym syna na ten kurs zapisal,a ja myslalem,ze samymi zdolnosciami da sobie rade. Teraz widze,ze nie mam innego wyjscia jak zafundowac synowi ten kurs i niech sie sciga z Kowalska na rownych zasadach.Takie rowne to one jeszcze nie beda,bo Kowalska w kazda sobote wali jednak do tutora i zakuwa matme po 60 doll/godz. Szczescie ze Kowalska tez PSAT miala w domu,bo syn powiedzial,ze u nich w szkole nie rozdawali,wiec sam mialem szanse zabawic sie w tutora i przerobic z nim te zadania,ktore zle zrobil na tescie. Wiekszosc z nich sam zrobil w domu,w dwoch musialem mu pokazac jak to robic. Test skladal sie z 5 (sekcji)czesci: 1-latwy critical reading(24 pytania)-25 minut 2-latwa matma(20 zadan)-25 minut 3-trudny critical reading(24 pytania)-25minut 4-trudna matma(18 zadan)-25 minut 5-angielski(39 pytan)-30 minut Zmiescic sie w czasie jest trudno,bo wypada okolo 1 min na jedno zadanie czy pytanie z critical reading,gdzie jeszcze jest sporo czytania. Problem w tym,ze jak sie nie cwiczy takich testow,to bardzo ciezko sie zmiescic w czasie. Po kazdej sekcji nie mozna juz do niej wrocic i cokolwiek poprawic. Moj syn nie dal odpowiedzi na 2 pytania w pierwszej sekcji i 5 w calym tescie. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: PSAT 20.12.09, 22:33 oj chcialbys misiu chcialbys- to przynajmniej usprawiedliwialoby nasze olewactwo prawda? Sluchaj nie mam zielonego pojecia gdzie znajduje sie jakiekolwiek z moich dzieci na tle reszty. Jak widze ze latwy dla niej przedmiot pisze na 5 to sie czepiam dlaczego nie 6 a jak cos, co sprawia jej trudnosc zalicza na 4 to szczerze gratuluje bo to dla niej wysilek. Ale nie wisze na niej, nie dusze, nie wykorzystuje zdolnosci i nie wieszam psow za zmarnowany talent. moj drogi ja mysle ze David Letterman przyjmie cie z otwartymi ramionami "my son has a worse PSAT score than HER!!!!" w finale napralbys Kowalska po mordzie i podreperowal domowy budzet. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PSAT 20.12.09, 23:20 wieczna-gosia napisała: > oj chcialbys misiu chcialbys- to przynajmniej usprawiedliwialoby > nasze olewactwo prawda? W Polsce to wyglada calkiem inaczej.I chyba w calej EU. Zadzwonila do mnie kolezanka ze szkoly,a mieszka obecnie w Londynie i jej syn poszedl w wieku 20 lat na studia i to poza Londyn i ona na to,ze to odpowiedni wiek,bo chlopcy sa wczesniej niedojrzali. Troche sie podlamalem,bo moj syn bedzie szedl na studia w wieku 17 lat i jak ja powinienen z tego powodu plakac. > Sluchaj nie mam zielonego pojecia gdzie > znajduje sie jakiekolwiek z moich dzieci na tle reszty. Nie trzymasz reki na pulsie,bo polski system edukacyjny nie pozwala ci na to. Nie uwazasz,ze matury powinny byc punktowane tak,by byly porownywalne w skali kraju? Nic dziwnego ze to nagminna praktyka iz na wysokich stanowiskach w Polsce sa czesto osoby bardzo przypadkowe. > Jak widze ze > latwy dla niej przedmiot pisze na 5 to sie czepiam dlaczego nie 6 a > jak cos, co sprawia jej trudnosc zalicza na 4 to szczerze gratuluje > bo to dla niej wysilek. To pasek nie wisi na haku przy drzwiach? > Ale nie wisze na niej, nie dusze, nie > wykorzystuje zdolnosci i nie wieszam psow za zmarnowany talent. Ja uwazam,ze szkoda czasu na marnowanie talentu,jesli sie taki posiada.Ze powinno sie zyc na caly gwizdek,a nie zalowac w przyszlosci,ze sie zmarnowalo mlodosc. > moj drogi ja mysle ze David Letterman przyjmie cie z otwartymi > ramionami Ja wie,z tym ze ja go nie przyjmuje z takimi wlasnie ramionami i przyjdzie nam sie rozminac. > "my son has a worse PSAT score than HER!!!!" w finale > napralbys Kowalska po mordzie i podreperowal domowy budzet. Kowalska jest porzadna kobieta i za zadne pieniadze nie podnioslbym na nia reki.Poza tym jej stary to kawal chlopa. PS.Za rok,na nastepnym PSAT syn sie odgryzie! Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: PSAT 21.12.09, 18:40 > Ja uwazam,ze szkoda czasu na marnowanie talentu,jesli sie taki > posiada.Ze powinno sie zyc na caly gwizdek,a nie zalowac w > przyszlosci,ze sie zmarnowalo mlodosc. > rzecz w tym ze mlodosc moze sluzyc do roznych rzeczy nie do nawalania sie o punkcik wiecej punkcik mniej. mnie interesuje moje dziecko a nie gdzie sie znajduje na skali od debila do geniusza- interesuje mnie jego rozwoj, czy pokonuje swoje wlasne progi. Jak bedzie sie chciala poscigac to sama to zrobi. I robia to moje dzieci zreszta bawia sie w rozne konkursy, prosze bardzo ale jesli chodzi o nauke- chce zeby to robily uczciwie, zeby sie rozwijaly a nie zastanawialy dlaczego Kowalska miala kilka punktow wiecej w Psat. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: PSAT 22.12.09, 07:12 wieczna-gosia napisała: > moje dzieci zreszta bawia sie w rozne konkursy, prosze > bardzo ale jesli chodzi o nauke- chce zeby to robily uczciwie, zeby > sie rozwijaly a nie zastanawialy dlaczego Kowalska miala kilka > punktow wiecej w Psat. W zyciu od poczatku do konca chodzi o motywacje do lepszej pracy czy nauki.Kowalska juz od ponad roku przekonuje mnie o tym kursie SAT za 2,5 tys doll. i widac wyraznie ,ze jej corce ten kurs pomogl. Ja nie przepadam za uczeniem syna i dla niego to tez jest jakas ostatecznosc,wiec jesli cos innego sie sprawdza,to czemu nie sprobowac. Tak Kowalskiej jak i synowi sporo brakuje do poziomu wymaganego przez NYU,wiec czeka ich co najmniej 2 lata sporego wysilku. PSAT jest porownywalny z SAT z tym ze jest o polowe krotszy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Polska nauka jak polska armia. 25.12.09, 18:23 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,7393558,American_dream_w_panterce.html Dokladnie to samo jest po skonczeniu dobrej uczelni w USA.Nie ma po co wracac do Polski,bo sie czlowiek z nikim nie dogada. A srednie i slabe uczelnie sa wszedzie i nie trzeba wyjezdzac z wlasnego kraju by sie na nich uczyc. Zdecydowana wiekszosc tych ,ktorzy wyjezdzaja z Polski na studia zagraniczne,ksztalci sie na slabych uczelniach. A juz wyjezdzanie z USA na studia zagraniczne wiaze sie tylko ze zwiedzaniem i "przygodami". Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Wysoka,szczupla,swietnie jezdzi na lyzwach. 02.01.10, 22:24 Moja corka bedzie miala 13 lat w lutym i jest wysoka,szczupla jak ta na filmie,choc na lyzwach lepiej od niej jezdzi. www.youtube.com/watch?v=fjjuZ1YYZ2s&feature=related Cos mnie sie zdaje,ze na wiosne zaczna sie problemy! Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Wysoka,szczupla,swietnie jezdzi na lyzwach. 12.09.10, 14:06 Portman w tym filmie ma 15 ale ja rozumiem ze Monika w wieku 13 lat i bedzie wygladala jak 15 latka co oczywiscie jest twoim osobistym sukcesem i swiadczy o jej geniuszu Odpowiedz Link Zgłoś
nikusica Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 03.02.10, 20:47 Dla mnie 'czlowiek'genialny czyli geniusz to taki czlowiek ktory ,zrobi cos czego nikt nigdy nie zrobil,czyli wymysli,opracuje i wykona.Np.ja wymyslilam ze fajnie bylo by gdyby byl termometr ktory kladziesz kolo dziecka w wozku na dworze i mierzy temperature ciala dziecka,ale nie opracowalam i nie WYKONALAM wiec geniuszem nie jestem ...hm a moze sa juz takie termometry ?w kazdym razie sie nie spotkalam z czyms takim A to ze dziecko majac dwa latka i potrafi czytac i pisac czy cos...eh to po prostu jest dziecko zdolne i utalentowane ale przeciez nie robi nic czego jakies inne dziecko nie potrafi... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 10.09.10, 20:56 nikusica napisała: > Dla mnie 'czlowiek'genialny czyli geniusz to taki czlowiek ktory ,zrobi cos > czego nikt nigdy nie zrobil,czyli wymysli,opracuje i wykona. Ja to widze troche inaczej. Mnie wystarczy by dziecko bylo najlepsze w jakiejs grupie.Oczywiscie czym wieksza grupa tym lepiej. Najlepsze w klasie nie jest jeszcze genialne,bo to tylko 30 dzieciakow i szkola moze byc taka sobie,ale jak dzieciak jest w 0,1% czyli najlepszy z 1.000. innych dzieci to juz ma wielkie zadatki na genialnosc. Np. w NYC w jednym roczniku w szkolach jest okolo 90 tys dzieci i te ktore dostana sie do Stuyvesant HS. moze genialne jeszcze nie sa ale juz sa w tym 0,1% najzdolniejszych bo Stuyvesant przyjmuje tylko 800 uczniow. en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School > Np.ja wymyslilam ze > fajnie bylo by gdyby byl termometr ktory kladziesz kolo dziecka w wozku na > dworze i mierzy temperature ciala dziecka,ale nie opracowalam i nie WYKONALAM > wiec geniuszem nie jestem ...hm a moze sa juz takie termometry ?w kazdym razie > sie nie spotkalam z czyms takim Sa termometry ktore mierza temp w uchu i termometr tylko zbliza sie do ucha. > A to ze dziecko majac dwa latka i potrafi czytac i pisac czy cos...eh to po > prostu jest dziecko zdolne i utalentowane ale przeciez nie robi nic czego jakies > inne dziecko nie potrafi... Z tym sie zgadzam,bo sa early bloomers i late bloomers i w tak wczesnym wieku trudno jest porownywac dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 23 X 2010 egzaminy do Stuyvesant HS. 14.10.10, 07:06 Juz za 10 dni najwazniejszy egzamin w zyciu mlodego czlowieka czyli egzamin do liceum pod nazwa Stuyvesant H.S. W ostatnia sobote corka miala probny egzamin i na nim miala 85% poprawnych odpowiedzi,co powinno wystarczyc na Stuyvesant H.S. Przesiewka jest tam okrutna,bo do szkoly przyjmuja tylko 800 dzieci a bedzie sie staralo kilkadziesiat tysiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: 23 X 2010 egzaminy do Stuyvesant HS. 30.10.10, 22:29 No i przyszlo wielkie rozczarowanie egzaminem! Wprawdzie zdazyla wszystko napisac przed czasem i zostalo jej 12 minut na poprawki,ale matematyke uznala za trudna i czesc odpowiedzi musiala zgadywac. Jedna z tych zgadywanych narysowala mnie i zgadla zle. Za to czesc angielska byla dla niej prosta,choc dla wszystkich innych trudna. Inni natomiast uwazali ze matematyka byla latwa,a dla Moniki byla trudna. Ocenila swoj test na jakies 70%,co jest calkiem dobrym rezultatem. Odpowiedz Link Zgłoś
zgagusia Re: 23 X 2010 egzaminy do Stuyvesant HS. 28.11.10, 17:02 a kiedy wyniki? i co tam u syna? gra w tenisa? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: 23 X 2010 egzaminy do Stuyvesant HS. 07.12.10, 04:06 Wyniki beda na poczatku lutego,chyba 8 lutego 2011. Syn w szkole gral i bedzie gral w tenisa ale teraz najczesciej gramy w kosza i w hokeja. Juz 3 kije hokejowe zlamal i dzisiaj kupilem nowy. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d i jakie wnioski? bo 1000 sie zbliza... 14.12.10, 15:55 maksimum napisał: > Czy wczesne czytanie i pisanie sa wystarczajaca oznaka? > Czy sprawne rozwiazywanie puzzle w wieku 3 lat? > No i gdzie sie zaczyna geniusz a koncza wysokie zdolnosci poparte > pracowitoscia? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jackie Evancho. 29.12.10, 02:13 www.youtube.com/watch?v=TVGrcy8wQHk&feature=related Ta 10-latka z Pensylwanii juz jest w Wikipedii: en.wikipedia.org/wiki/Jackie_Evancho Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 29.12.10, 17:05 maksimum napisał: > Czy wczesne czytanie i pisanie sa wystarczajaca oznaka? absolutnie nie w przeciwnym wypadku dziewczynki by rządziły światem > Czy sprawne rozwiazywanie puzzle w wieku 3 lat? to predzej bo jednak chłopcy rządzą światem > No i gdzie sie zaczyna geniusz a koncza wysokie zdolnosci poparte > pracowitoscia? wszystko jedno bo umiejętność pracy jest tak samo ważna jak wysokie IQ.pytanie dla wiekszości rodziców powinno brzmieć -CO ROBIĆ BY DZIECKO SOBIE DAŁO LEPIEJ RADE W ŻYCIU (wieksze dochody ,liczne potomstwo ,przekazanie wartości .?)jak myślisz co robić ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 29.12.10, 20:39 jotde3 napisał: > dla wiekszości rodziców powinno brzmieć -CO ROBIĆ BY DZIECKO SOBIE DAŁO LEPIEJ > RADE W ŻYCIU (wieksze dochody ,liczne potomstwo ,przekazanie wartości .?)jak my > ślisz co robić ? Ja to widze tak. 1-Warunki fizyczne i intelektualne sa scisle dziedziczne i tu niewiele mozna poczac,poza dawaniem jak najlepszych przykladow i przebywaniem w jak najlepszym srodowisku. Selekcja w szkolach sie tu klania,bo zmusza dzieci do dodatkowego wysilku i zrobienia z siebie osoby wyjatkowej. 2-Najbardziej powinno sie pracowac nad solidnoscia i pracowitoscia dzieci,bo to jednak sa te dwie cechy,ktore daja najwiekszy sukces w zyciu. Zauwaz,ze niewazne kim w zyciu jestes,czy murarzem,hydraulikiem czy profesorem,to jak jestes dobrym i dolidnym murarzem to zarabiasz duzo wiecej kasy niz profesor. Rodzice powinni pracowac nad charakterem dziecka,bo silniejszego czy inteligentniejszego niz go natura stworzyla nie zrobia. Moj kuzyn byl alkoholikiem i zmarl na cukrzyce,a jego dzieci sa bardzo dobrze ustawione i zadne z nich nie pije.Zadne z nich nie skonczylo studiow a zyja bardzo dobrze dzieki temu,ze sa solidni i pracowici. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.12.10, 10:23 maksimum napisał: > jotde3 napisał: > > > dla wiekszości rodziców powinno brzmieć -CO ROBIĆ BY DZIECKO SOBIE DAŁO L > EPIEJ > > RADE W ŻYCIU (wieksze dochody ,liczne potomstwo ,przekazanie wartości .?) > jak my > > ślisz co robić ? > > Ja to widze tak. > 1-Warunki fizyczne i intelektualne sa scisle dziedziczne i tu niewiele mozna po > czac,poza dawaniem jak najlepszych przykladow i przebywaniem w jak najlepszym s > rodowisku. podziele sie pewną informacją : "przykład" - działa pewnie znacznie lepiej niż " dobra rada" bo ta niedziała prawie wcale ( przynajmniej w niedługiej peryspektywie ) ale jest podejrzenie że wśród zaadoptowanych dzieci przykład jeśli działa to w znacznie mniejszym stopniu wiec to co nam sie wydaje skutkiem dawaniem przykładu wynika być może z cech jednak dziedzicznych . "środowisko " tu pełna zgoda . warunki fizyczne i intelektualne są dziedziczne jednak bez odpowiednich bodżców mogą sie w pełni nierozwinąć w wypadku mniejszych dzieci dawanie przykładu jeszcze nic nie da ,trzeba dawać zadania dla głowy i okazje do ruchu dla ciała .dobrze by działo sie to w odpowiednim towarzystwie ( od rozpoczęcia szkoły może to być np. kółko matematyczne ) > Selekcja w szkolach sie tu klania,bo zmusza dzieci do dodatkowego wysilku i zro > bienia z siebie osoby wyjatkowej. tak,pomaga > 2-Najbardziej powinno sie pracowac nad solidnoscia i pracowitoscia dzieci,bo to > jednak sa te dwie cechy,ktore daja najwiekszy sukces w zyciu. tak,i dają sie kształtować . a jak Ty kształtował byś pracowitość u 6 latka ?bo ja raczej kształtuje umiejętnośc pracy ( oderwania sie od przyjemności w imie póżniejszych korzyści ) przacowitość zaś zakłada radość z pracy ( może to samo przychodzi z kolejnymi sukcesami i z wiekiem ? . rozumiem że solidność to kształtujesz np. przez dokładność w wykonaniu , punktualność ,działanie z godnie z wcześniejszym planem . > Zauwaz,ze niewazne kim w zyciu jestes,czy murarzem,hydraulikiem czy profesorem, > to jak jestes dobrym i dolidnym murarzem to zarabiasz duzo wiecej kasy niz prof > esor. > Rodzice powinni pracowac nad charakterem dziecka,bo silniejszego czy inteligent > niejszego niz go natura stworzyla nie zrobia. tak.jak Ty pracował byś z 6 latkiem ? > Moj kuzyn byl alkoholikiem i zmarl na cukrzyce,a jego dzieci sa bardzo dobrze u > stawione i zadne z nich nie pije.Zadne z nich nie skonczylo studiow a zyja bard > zo dobrze dzieki temu,ze sa solidni i pracowici. no to słabo mu szło dawanie przykładu Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 30.12.10, 19:32 > no to słabo mu szło dawanie przykładu To bylo tak,ze stary byl cukrzykiem i alkoholikiem ,ale matka byla nipijaca i pracowita. Chlopaki na poczatku byly skolowane sytuacja zyciowa,ale szybko wziely sie w garsc i zaczeli ciezko pracowac.Sukcesow maja od cholery,aby tylko zdrowie dopisalo. Stary ich tez pedzil do roboty,bo poza tym ze pil,to jeszcze pracowal.Chlopcy na poczatku tez popijali,ale szybko przestali i stali sie pracoholikami. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 31.12.10, 01:45 jotde3 napisał: > a jak Ty kształtował byś pracowitość u 6 latka ?bo > ja raczej kształtuje umiejętnośc pracy ( oderwania sie od przyjemności w imie > póżniejszych korzyści ) przacowitość zaś zakłada radość z pracy ( może to samo > przychodzi z kolejnymi sukcesami i z wiekiem ? . > rozumiem że solidność to kształtujesz np. przez dokładność w wykonaniu , punktu > alność ,działanie z godnie z wcześniejszym planem . Moje dzieci zaczely chodzic do szkoly w wieku 4 lat,to w wieku 6 lat juz pisaly i czytaly. Trzeba nalegac by szkola zadawala prace domowe i zeby byly one ciekawe. Sama poszukaj na internecie ciekawych pozycji ksiazkowych i wybadaj co sie dzieciakowi podoba. W USA sprawa jest o tyle ulatwiona,ze jest mnostwo kanalow i programow TV dla dzieci i one praktycznie moga sie wszystkiego z TV nauczyc.Od czytania,pisania po kazde inne hobby.Ja mialem i mam okolo 10 kanalow TV ,ktore sa tylko dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 31.12.10, 10:13 maksimum napisał: >to w wieku 6 lat juz pisaly i czytaly. wychodzi że sie zgadzamy mój sześciolatek oprócz czytania ( dukania ale już nie literowania ) i pisania ( wolnego ale przetłumaczy z drukowanych na pisane i ze słuchu ) dodaje i odejmuje w głowie 2-cyfrowe liczby z przekraczaniem progu dziesietnego i setnego . robi wszystkie działąnia w słupkach i równania wymagające przekształceń również na liczbach ujemnych i zadania z tekstem do 2 klasy ( zrobił już wszystkie ). ucze go tego od 4,5 roku wiec już 1,5 roku . jak oceniasz jego umiejętności bo ponieważ nie uczyłem żadnego innego ucznia niewiem czy on taki zdolny czy ja )) Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 31.12.10, 18:57 Zdolny i pracowity pewnie Uważam, że czytanie i pisanie w wieku 6 lat to nic nadzwyczajnego. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 31.12.10, 20:16 scarlet_s napisała: > Uważam, że czytanie i pisanie w wieku 6 lat to nic nadzwyczajnego. Corka pisala i czytala w wieku 5 lat i bylo to 8 lat temu,teraz od kilku lat z rzedu ma na testach stanowych 100% z testow z angielskiego. Nie wiem skad to sie wzielo,bo my w domu rozmawialismy po polsku i teraz tez czesto tak rozmawiamy. Z matematyki moglaby byc lepsza,ale z angielskiego nie ma bata na nia. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 01.01.11, 22:05 Angielski jest łatwy do nauki. A moje dzieciaki mają niesamowity ciąg do matematyki. Lubią i świetnie im to idzie. Syn rozwiązuje testy matematyczne z takim samym wynikiem jak ja, a ja mam wynik troche powyżej średniej. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 02.01.11, 05:16 scarlet_s napisała: > Angielski jest łatwy do nauki. To zalezy na jakim poziomie.Ten podstawowy jest dosc latwy,ale jak zaczna Shakespeare czytac to bedzie bardziej skomplikowany. > A moje dzieciaki mają niesamowity ciąg do matematyki. Wydaje mnie sie,ze to jest wazniejsze niz zdolnosci jezykowe. No i pamietaj,ze bycie najlepszym w wieku 6 lat ,to nie to samo,co bycie najlepszym w wieku 16 lat. Z moich obserwacji wynika,ze z tych utalentowanych 6 latkow,okolo 70% odpada do 16 roku zycia. Z utalentowanych 6 latkow w klasie corki,ponad 50% odpadlo juz w wieku 11 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 31.12.10, 20:02 jotde3 napisał: > jak oceniasz jego umiejętności bo ponieważ nie uczyłem żadnego innego ucznia n > iewiem czy on taki zdolny czy ja )) Jak na swoj wiek jest bardzo dobry,ale to moze byc w wiekszosci zasluga rodzicow. Musisz wychodzic z zalozenia,ze jak rodzice maja dobre studia,to dziecko tez bez trudnosci powinno dobre studia skonczyc,poza tym dzieci rozwijaja sie fazami.Raz jest bardzo dobrze,pozniej troche wolniej,pozniej znowu szybko a czasami choruja. Musisz znalezc dobra szkole dla niego,bo dzieciaka latwo zmarnowac,jak bedzie mial glabow wokol siebie.Ta chec dostosowania sie do otoczenia moze byc silniejsza niz checi rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 08.01.11, 19:41 "Jeszcze jedna ciekawostka. Nie ma czegoś takiego jak ścisłe predyspozycje. Jeśli lubi i radzi sobie z matematyką to wcale nie wyklucza innych zdolności. " ------------ Tu dyskusja moze byc dluga i ciekawa,ale zaden z wielkich nie wykazywal sie zdolnosciami artystycznymi i matematycznymi w takim samym stopniu. Wezmy takich Leonardo da Vinci czy Michal Aniol,to jednak byli artystami,mimo ze ksztalceni wielokierunkowo. Ale juz taki Bill Gates nie przejawia zdolnosci artystycznych. Wiekszosc ludzi rzeczywiscie ma wszystkiego po troche,ale tez nie jest wybitna w zadnym scisle okreslonym kierunku. en.wikipedia.org/wiki/Leonardo_da_Vinci "Leonardo received an informal education in Latin, geometry and mathematics but did not show any particular signs of aptitude." Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 08.01.11, 20:07 "Jeszcze jedna ciekawostka. Nie ma czegoś takiego jak ścisłe predyspozycje. Jeśli lubi i radzi sobie z matematyką to wcale nie wyklucza innych zdolności" Widzę że wyjaśnienie myśli jest nieczytelne. Akurat Ci dwaj musieli znać dobrze matematykę bo byli inżynierami. Maximum, nie obraź się ale Twoje przykłady mnie nudzą. Biografię tych dwojga znam na pamięć. Wysil się i pokaż mi takie cuda, żebym wreszcie uwierzyła, że masz pojęcie o czym piszesz. To wszystko jest wiedzą pospolitą. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 09.01.11, 05:07 maly_zlosliwiec napisała: > Widzę że wyjaśnienie myśli jest nieczytelne. Widze,ze musze zaczac z innej beczki,takiej bardziej przystepnej powszechbemu umyslowi. Usain Bolt. en.wikipedia.org/wiki/Usain_Bolt Co takiemu czlowiekowi przychodzi bezproblemowo,czyli przebiec 100m ponizej 10 s. to dla innych jest nigdy niespelnionym marzeniem. To co wyprawia Adam Malysz w ciagu ostatnich 10 lat jest ewenementem w skali swiatowej. Niby obaj sa sportowcami,ale Malysz nigdy nie przebiegnie setki w 10 s. a Bolt nie poszybuje jak Adam M. Ludzie maja scisle okreslone predyspozycje w scisle okreslonym kierunku. Zdecydowana wiekszosc ludzi ma zdolnosci przecietne ,wiec moze uczyc sie wielokierunkowo,ale gdy przechodzisz na poziom zawodostwa,to gama zdolnosci scisle sie zaweza. > Akurat Ci dwaj musieli znać dobrze matematykę bo byli inżynierami. Bo ci dwaj byli grubo ponad swoja epoke i dlatego matematyka ich epoki nie byla dla nich trudna,ale przenies ich w XXI wiek i artystami beda w dalszym ciagu dobrymi,ale matematykami juz nie. > Maximum, nie obraź się ale Twoje przykłady mnie nudzą. Bo to nie chodzi o przyklady,ale o zrozumienie rzeczywistosci na pods tych przykladow. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 09.01.11, 06:10 Poczytaj co to polymath. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 09.01.11, 08:45 maly_zlosliwiec napisała: > Poczytaj co to polymath. Juz Ci wyjasnialem,ze mimo ze Leonardo da Vinci i Michal Aniol byli wszechstronni,to jednak z matematyki byli ciency. I tu masz dowod: fabpedigree.com/james/mathmen.htm Stefan Banach przed A.Einsteinem jest OK, ale nie tych dwoch powyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 09.01.11, 16:48 I to ma być dowód ? Śmieszna strona jakiegoś dzieciaka ? Einstein, matematykiem był kiepskim, za to jego żona była wybitna. No ale jeśli nie zna się takich drobiazgów , to o czym tu mówić. Baw się dobrze bo mnie jest szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 09.01.11, 16:57 Na pożegnanie : www-history.mcs.st-andrews.ac.uk/history/ Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 100 Math 09.01.11, 20:02 fabpedigree.com/james/mathmen.htm Czyzby ta lista Ci nie pasowala,bo Ciebie nie ma niej? Mnie sie wydaje,ze jest solidnie ustawiona i nie ma sie co czepiac. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 08.01.11, 22:14 maksiu czy jest sens dyskutowac z kimś kto myli kierunkowy związek przyczynowy z korelacją a list prywatny z wypowiedzią na forum ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 09.01.11, 05:10 Wychodze z zalozenia,ze wypowiada sie bardzo niewiele osob,ale czyta nas duzo wiecej,wiec jest sens dyskutowac z tymi,ktorzy prezentuja bardzo rozne poglady. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Brooklyn Technical H.S. 12.02.11, 05:00 en.wikipedia.org/wiki/Specialized_high_schools_in_New_York_City#Brooklyn_Technical_High_School Oczekiwanie sie skonczylo i przyszly wyniki egzaminow do Brooklyn Tech H.S. Podejrzewalem od poczatku,ze corka powinna sie tam dostac bez problemu i tak wlasnie sie stalo i na dodatek uzyskala wynik lepszy niz syn z egzaminu. Uwziela sie,zeby uczyc sie sama,bo ja bym ja lepiej przygotowal,ale ona nawet chciala do tej szkoly chodzic,bo razem z bratem bedzie jezdzic i jego kumpli pozna itd. Cos mnie to przypomina,jak ja chodzilem do tej samej szkoly co moja starsza siostra. A pozniej na SGPiS tez bylismy razem. Moje dzieci razem byly w tym samym gimnazjum a teraz beda w tym samym liceum. Ciekawe jak sobie uczelnie wybiora? Geniuszami nie sa,ale jest to zdecydowanie najlepsze liceum na Brooklynie wiec narzekal nie bede,choc uwazam,ze stac ja na troche wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Chinskie wychowanie a poziom szkolnictwa w NYC. 05.03.11, 03:40 www.greatschools.org/new-york/brooklyn/ IS-187 jest zdecydowanie najlepszym gimnazjum w ponad 2 mln Brooklynie i jednym z najlepszych w USA. A gdy sie przyjrzymy kto tam chodzi,poza moimi dziecmi(syn juz skonczyl,a corka konczy w tym roku) to widac wyraznie,ze az 63% to Chinczycy i 31% biali i 6% podpalanych www.greatschools.org/cgi-bin/ny/other/1898#students mimo ze Chinczykow w NYC jest okolo 5%w calosci ludnosci. Mieszkajac gdzies w Polsce lub EU nie macie za bardzo pojecia jaka rewolucje w szkolnictwie Chinczycy nam urzadzili w NYC. We wszystkich lepszych szkolach,do ktorych sa egzaminy wstepne jest okolo 65% Chinczykow ok 30% bialych i jakies tam inne resztki. Nie tak dawno wszyscy sie rozwodzili jacy to Wlosi czy Zydzi sa madrzy ,przyjechali Chinczycy i zweryfikowali pojecie przecietnego czlowieka jak dobra szkola wygladac powinna. 1-W tych szkolach nie ma zadnego przepychania sie,przestepczosci,kradziezy. 2-Moje dzieci,mimo ze sa zdolne i sa w czolowce,nie sa tam najlepsze. Wdzieczny jestem Chinczykom,ze postawili na nogach nowojorskie szkolnictwo i utarli nosa europejskim imigrantom.Mam nadzieje,ze zrobia tu taki sam porzadek jaki maja u siebie w Chinach. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Bezstresowo wychowując swoje dzieci 05.03.11, 16:53 " Bezstresowo wychowując swoje dzieci, chroniąc je przed niepowodzeniami i nie wymagając od nich żadnych osiągnięć, by przypadkiem nie urazić ich wrażliwego ego, skazujemy je od początku na niepowodzenia - mówi Chua w wywiadzie dla 'Time'a'. Atakuje Amerykanów i zarzuca im ekonomiczne niepowodzenia. Za nieprzystosowanie do rynku pracy obwinia lekkość zachodniego modelu wychowawczego". ------------- Bezstresowo metoda mozna tylko wychowac byble genetyczne,ktore nie beda mialy pojecia jak konkurowac na obecnym rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Bezstresowo wychowując swoje dzieci 27.04.11, 13:50 maksimum napisał: > " Bezstresowo wychowując swoje dzieci, chroniąc je przed niepowodzeniami i nie > wymagając od nich żadnych osiągnięć, by przypadkiem nie urazić ich wrażliwego e > go, skazujemy je od początku na niepowodzenia - mówi Chua w wywiadzie dla 'Time > 'a'. Atakuje Amerykanów i zarzuca im ekonomiczne niepowodzenia. Za nieprzystoso > wanie do rynku pracy obwinia lekkość zachodniego modelu wychowawczego". > ------------- > Bezstresowo metoda mozna tylko wychowac byble genetyczne,ktore nie beda mialy p > ojecia jak konkurowac na obecnym rynku pracy. maxiu , to nie takie proste bo na zachodzie tylko sie pie...y o bezstresowym wychowaniu jak w hipisowskiej komunie o wolnej miłości a jak przyjdzie co do czego to jest w miare normalnie . zwolenniczkami tej pierwszej idei są głównie egzaltowane mamusie z małymi lub wyjątkowo pokornymi dziecmi (a tej drugiej oczywiście my mężczyżni póki sie nie połapiemy że jednak nie chcemy sie z nikim dzielić i wtedy nieco przykrawamy tą idee Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Bezstresowo wychowując swoje dzieci 27.04.11, 18:58 Stres moze byc roznie rozumiany i zeby nie bylo nieporozumien ja nie jestem za stresem towarzyszacym wychowaniu ale aktywnym naporem na dziecko by uczylo sie coraz wiecej i lepiej. Bezstresowe wychowanie polega na tym,ze rodzice pozwalaja dzieciom popelniac bledy i praktycznie wychowywac sie samemu,biorac z otoczenia to co jest dziecku najbardziej w danej chwili potrzebne. Moje dzieci nigdy nie nauczylyby sie grac w tenisa,gdybym ja nie kupil rakiet i nie zaczal z nimi grac.Nauka doslownie wszystkiego odbywa sie do momentu gdy dzieciak przestaje przyswajac,wtedy trzeba zrobic przerwe i wznowic nauke gdy dziecko przejawia spora energie zyciowa. Ja nie wiem,czy syn bylby w tym liceum w ktorym jest,gdybym ja go nie przygotowal do egzaminow. Dzieci nie bardzo maja pojecie jak rzeczywistosc wyglada,poki nie doznaja kilku niepowodzen.Nie ma czegos takiego,ze stracony czas mozna nadrobic ,bo zyje sie tylko raz i danego snia nie mozesz przezyc dwukrotnie. Szkola nie nauczy wszystkiego co dzieciom jest potrzebne i dlatego rodzic musi byc tym dyrygentem oraz osoba sprawdzajaca postepy dziecka. Syn chodzil na kurs przygotowawczy do egzaminow do liceum,ale ten kurs niewiele mu dal,bo szkola nie wywiera presji na osiaganie najwyzszych wynikow.Szkola przedstawia dany material,a ile sie kto nauczy to jest juz sprawa indywidualna. Ja przygotowywujac go do egzaminow do liceum wywieralem na niego presje codzienna indywidualna nauka i sprawdzaniem postepow.To samo bylo z tenisem.Gdybym poslal go do szkolki tenisowej,to nawet polowy tego by sie nie nauczyl co ze mna na korcie. Z corka juz byla istna gehenna,ona nie chciala sie nauczyc grac w tenisa.Wolala spotykac sie z kolezankami.No wiec byla bardzo duza presja,naciski,przekupstwa i co tylko mnie do glowy przyszlo.Wychodze z zalozenia ze lepiej w wolnej chwili pograc w tenisa czy w kosza niz isc do baru na piwko i papierosa. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Oficjalnie nie sa genialne. 08.06.11, 17:43 Najlepsze liceum to Stuyvesant HS i corka sie tam nie dostala,wiec oficjalnie genialna nie jest. Bedzie chodzila do tego samego liceum co jej strarszy brat czyli Brooklyn Tech HS. Troche zaluje,ze nie chciala sie ze mna razem przygotowywac do egzaminow wstepnych ,bo zdolna jest na to by uczyc sie w Stuyvesant HS niestety brak jej koncentracji i umiejetnosci uczenia sie.W czasie uczenia sie trzeba blyskawicznie ocenic co jest najwazniejsze,co drugorzedne a co zupelnie bez znaczenia i skoncentrowac sie na rzeczach najwazniejszych,bo nie ma sily i nikt tego nigdy nie zrobil,by napisac ten egzamin na 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Aileen Chen. 09.06.11, 00:33 news.yahoo.com/s/yblog_localnyc/20110606/ts_yblog_localnyc/slain-bicyclist-aileen-chen-a-talented-stuyvesant-high-school-student-had-big-dreams Aileen Chen chodzila z synem do gimnazjum tego najlepszego w NYC do ktorego corka teraz chodzi,a po gimnazjum dostala sie do najlepszego liceum w NYC czyli Stuyvesant HS,a zginela w wieku 16 lat pod kolami samochodu gdy przejezdzala na rowerze przez ulice na czerwonych swiatlach tuz obok swojego domu. Syn przyszedl pozniej dzis ze szkoly bo poszedl na to miejsce gdzie zginela jego kolezanka i bylo tam mnostwo kwiatow i pieniedzy w specjalnej misce.Syn z kolega kupili i polozyli tam kwiaty. Odpowiedz Link Zgłoś
starykawaler35 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 06.07.11, 14:22 ...nie poznawaj....nigdy...inaczej zniszczysz mu zycie... nie pompuj w niego swoich chorych.niespelnionych ambicji ono jest dzieckiem i niech najdluzej jak to mozliwe nim pozostanie... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 16.07.11, 22:41 starykawaler35 napisał: > ...nie poznawaj....nigdy...inaczej zniszczysz mu zycie... A od czego sa rodzice w takim razie,jak nie od wychowywania swoich dzieci? Gdy widze,ze jest muzykalny zapisuje go na gre na trabce.Gdy widze ze lubi sport ucze go grac w tenisa. > nie pompuj w niego swoich chorych.niespelnionych ambicji A dlaczego moje ambicje sa chore a twoje nie? > ono jest dzieckiem i niech najdluzej jak to mozliwe nim pozostanie... Czyli nie uczyc go jezdzic na rowerze ani nie kupowac roweru? Nie kupowac mu rakiet tenisowych,by mogl sie dluzej w piaskownicy bawic? Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 06.07.11, 23:59 Maximum ! Nareszcie na pierwszej stronie. Bardzo jestem ciekawa, co napiszą inni. Odpowiedz Link Zgłoś
przemix420 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 07.07.11, 17:22 a ja proponuje zeby po prostu dac dzieciom cieszyc sie z dziecinstwa. wystarczy spojrzec na krzywa rozkladu normalnego zeby zrozumiec ze na geniusz jest znikomy odsetek szans a kazdy rodzic w swoim dzieciaku widzi geniusza bo costam mu sie udalo zrobic pierwszy raz w zyciu. rowniez to ze dzieci coraz szybciej opanowuja pewne umiejetnosci nie wiaze sie tyle z wrodzona inteligencja co po prostu z dobrymi warunkami bytowymi i edukacyjnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 24.07.11, 19:54 przemix420 napisał: > a ja proponuje zeby po prostu dac dzieciom cieszyc sie z dziecinstwa. Kazdy sie cieszy z dziecinstwa swoich dzieci a mimo wszystko kazdy widzi to dziecinstwo inaczej. Jest coraz wieksza konkurencja i coraz wieksza presja spoleczna by wlasnie w dziecinstwie nauczyc dzieci jak najwiecej by pozniej mogly z tego korzystac. Niemal wszystkie najlepsze szkoly podstawowe w Warszawie sa prywatne i cos musi rodzicami kierowac by placic za nauke mimo ze moga ja dostac za darmo. > wystarczy spojrzec na krzywa rozkladu normalnego zeby zrozumiec ze na geniusz jest >znikomy odsetek szans a kazdy rodzic w swoim dzieciaku widzi geniusza bo costam mu s > ie udalo zrobic pierwszy raz w zyciu. Oczywiscie ze tak,ale nie zaszkodzi swojemu dziecku zapewnic najlepsze warunki do nauki i rozwoju juz od najmlodszych lat. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 03.08.11, 13:44 > Jest coraz wieksza konkurencja i coraz wieksza presja spoleczna by wlasnie w dz > iecinstwie nauczyc dzieci jak najwiecej by pozniej mogly z tego korzystac. używając słowa "presja " sugerujesz coś niedobrego . moim zdaniem dziecko jak najwcześniej należy uczyć możliwego do opanowania materiału ,a dom jest do tego wymażonym miejscem o znacznie wiekszych możliwościach w nauczaniu początkowym niż szkoła. > Niemal wszystkie najlepsze szkoly podstawowe w Warszawie sa prywatne i cos musi > rodzicami kierowac by placic za nauke mimo ze moga ja dostac za darmo. snobstwo ale zastrzegam że snobowanie sie jako forma dostosowania i zwolnienia od analizy jest często dobrą postawą . szczególnie jak ma sie na to kase Odpowiedz Link Zgłoś
a.wilam Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 09.07.11, 02:56 Wszystkie dzieci są genialne! To nie truizm, to fakt. Ale genialność jest "bezcielesna", potrzebuje formy, by się ujawnić. Takiej formy dostarczają różne bodźce: gdy dziecko zachęcane jest do różnego rodzaju aktywności, to rozwija swoje talenty, gdy nie daje się mu takiej możliwości, są uśpione. Nie jest więc ważne czy zapowiada się przysły Leonardo da Vinci, ważne, by dać mu powód do interesowania się światem dookoła. maksimum napisał: > Czy wczesne czytanie i pisanie sa wystarczajaca oznaka? > Czy sprawne rozwiazywanie puzzle w wieku 3 lat? > No i gdzie sie zaczyna geniusz a koncza wysokie zdolnosci poparte > pracowitoscia? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 03.08.11, 20:05 a.wilam napisała: > Wszystkie dzieci są genialne! To nie truizm, to fakt. Ale genialność jest "bez > cielesna", potrzebuje formy, by się ujawnić. Takiej formy dostarczają różne bod > źce: gdy dziecko zachęcane jest do różnego rodzaju aktywności, to rozwija swoje > talenty, gdy nie daje się mu takiej możliwości, są uśpione. Nie jest więc ważn > e czy zapowiada się przysły Leonardo da Vinci, ważne, by dać mu powód do intere > sowania się światem dookoła. ----------- To prawda,ale wykonanie tego nie jest takie proste,bo trzeba dobrego nauczyciela czy bardzo zdolnego rodzica by w dziecku te uspione talenty obudzic. Wiekszosc rodzicow nie ma czasu lub zdolnosci by tego dokonac i dzieci sa wychowywane przez rowiesnikow i niezbyt zdolnych nauczycieli,a czasami przez patologicznych sasiadow. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday hyperleksja? 03.08.11, 13:13 > Czy wczesne czytanie i pisanie sa wystarczajaca oznaka? Tak, ale prędzej hyperleksji. Któa zresztą z genialnością nie musi się kłócić. pl.wikipedia.org/wiki/Hyperleksja Odpowiedz Link Zgłoś
sunday poprawny link 03.08.11, 13:15 [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Hyperleksja]pl.wikipedia.org/wiki/Hyperleksja Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Early Bloomer. 03.08.11, 20:00 Hyperleksja ma cechy podobne do autyzmu,wiec tego bym nie bral pod uwage. Dzieci rozwijaja sie bardzo roznie i sa dzieci (znam takie) ktore w wieku 2 lat juz wierszyki mowily,a moje wtedy ledwo dukaly pojedyncze slowa. Mysle,ze rozwoj dzieci najlepiej porownac do rozwoju ich rodzicow i wtedy mozna wyciagnac nalezyte wnioski. Wczesnie mowi,wczesnie chodzi,wczesnie wychodzi za maz i wczesnie przestaje sie interesowac nauka. Wczesnie ma dzieci i sytuacja sie powtarza w nastepnym pokoleniu,bo za meza wziela tez early bloomer. Odpowiedz Link Zgłoś
ewenekgosia Re: Early Bloomer. 05.08.11, 22:12 > Mysle,ze rozwoj dzieci najlepiej porownac do rozwoju ich rodzicow i wtedy mozna > wyciagnac nalezyte wnioski. > Wczesnie mowi,wczesnie chodzi,wczesnie wychodzi za maz i wczesnie przestaje sie > interesowac nauka. > Wczesnie ma dzieci i sytuacja sie powtarza w nastepnym pokoleniu,bo za meza wzi > ela tez early bloomer. tak tak albo taki np. Max- pozno chodzil, pozno mowil, a co powiedzial to nie do sensu- retarded bloomer po prostu...... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Early Bloomer. 07.08.11, 18:07 ewenekgosia napisała: > > Wczesnie mowi,wczesnie chodzi,wczesnie wychodzi za maz i wczesnie przesta > je sie interesowac nauka. > > Wczesnie ma dzieci i sytuacja sie powtarza w nastepnym pokoleniu,bo za me > za wziela tez early bloomer. > > tak tak albo taki Widze ze dotarlo i zabolalo,ale tak przeciez bylo przez tysiace lat,a pozniej jakis Albert E. ktory pozno zaczal mowic nawymyslal roznych rzeczy tyle,ze ludzie zmienili zdanie o late bloomers. A u early bloomers wszystko po staremu i bez zmian.Szybko i bez jakosci. Odpowiedz Link Zgłoś
ewenekgosia Re: Early Bloomer. 09.08.11, 01:09 Maksiu zdradze ci tajemnice swiat nie jest czarno- bialy- ludzie wczesnie mowia, pozno chodza, wczesnie pisza i czytaja, pozno rodza dzieci i edukacje koncza pozno po czym slub biora z gosciem ktory wczesnie skonczyl edukacje chociaz pozno czytal. Ludzie zaczynaja czytac pozno i czytaja duzo albo zaczynaja czytac wczesnie i czytaja duzo. Nie wiem czy jako gosc ktory pozno zaczal mowic i wczesnie przestal myslec- pojmiesz no ale sprobuj Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Early Bloomer. 12.08.11, 10:26 ewenekgosia maksiu mówił chyba o pewnej statystycznej zależności która jak i ja przypuszczam ma miejsce ? może czasem lubi on coś przedstawić tak by was rozjuszyć Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Early Bloomer. 14.08.11, 06:14 jotde3 napisał: > ewenekgosia maksiu mówił chyba o pewnej statystycznej zależności która jak i > ja przypuszczam ma miejsce Z synem do liceum chodzi Sean,wypieszczony przez mamusie i oczko w glowie rodziny. Sam by sobie chlopak z niczym nie dal rady,bo chlopak nie dosc ze mizerny i niewysoki,to zadnego sportu nie uprawia. Ale jak przyszlo napisac SAT,czyli egzamin wstepny na uczelnie,to Sean uzyskal 2.100 pkt na 2.400 pkt mozliwych do zdobycia a te slicznotki early bloomers ledwie 1.800 pkt przekroczyly. On calkiem przypadkiem znalazl sie w tym liceum co syn,bo mimo ze zdal egzamin mamcia poslala go do platnej szkoly katolickiej.Niestety dla mamusi juz na samym poczatku roku z jakims chlopakiem tam zadarl,ze ganiali go naokolo szkoly,wiec w polowie wrzesnia pomyslal zeby przeniesc sie do liceum syna. On w podstawowce tez byl katolickiej,bo dzieciaki jechaly po nim jak po krzywej wierzbie. Studia juz ma zapewnione gdzie tylko chce i to ze stypendium i na studiach nie bedzie sie juz mial stycznosci z tymi przemadrzalymi early bloomers ktorzy dokuczali mu cale dziecinstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Early Bloomer. 14.08.11, 06:15 jotde3 napisał: > ewenekgosia maksiu mówił chyba o pewnej statystycznej zależności która jak i > ja przypuszczam ma miejsce Z synem do liceum chodzi Sean,wypieszczony przez mamusie i oczko w glowie rodziny. Sam by sobie chlopak z niczym nie dal rady,bo chlopak nie dosc ze mizerny i niewysoki,to zadnego sportu nie uprawia. Ale jak przyszlo napisac SAT,czyli egzamin wstepny na uczelnie,to Sean uzyskal 2.100 pkt na 2.400 pkt mozliwych do zdobycia a te slicznotki early bloomers ledwie 1.800 pkt przekroczyly. On calkiem przypadkiem znalazl sie w tym liceum co syn,bo mimo ze zdal egzamin mamcia poslala go do platnej szkoly katolickiej.Niestety dla mamusi juz na samym poczatku roku z jakims chlopakiem tam zadarl,ze ganiali go naokolo szkoly,wiec w polowie wrzesnia pomyslal zeby przeniesc sie do liceum syna. On w podstawowce tez byl katolickiej,bo dzieciaki jechaly po nim jak po krzywej wierzbie. Studia juz ma zapewnione gdzie tylko chce i to ze stypendium i na studiach nie bedzie sie juz mial stycznosci z tymi przemadrzalymi early bloomers ktorzy dokuczali mu cale dziecinstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Early Bloomer. 12.08.11, 10:27 maksiu mówił chyba o przypuszczalej statystyczej zależności . Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Early Bloomer. 14.08.11, 06:20 jotde3 napisał: > maksiu mówił chyba o przypuszczalej statystyczej zależności . Kazdy ma w swoim otoczeniu czy rodzinie takich ktorzy sie genialnie zapowiadali w dziecinstwie a jak osiagneli wiek dojrzaly,to checi do nauki czy tez wymarzonych osiagniec jakos zanikaly. Sporo jest tez takich,ktorzy w dziecinstwie zupelnie nie byli zauwazani,a gdy dorosli stali sie ludzmi do nasladowania. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Early Bloomer. 03.09.11, 14:18 maksimum napisał: > Kazdy ma w swoim otoczeniu czy rodzinie takich ktorzy sie genialnie zapowiadali > w dziecinstwie a jak osiagneli wiek dojrzaly,to checi do nauki czy tez wymarzo > nych osiagniec jakos zanikaly. > Sporo jest tez takich,ktorzy w dziecinstwie zupelnie nie byli zauwazani,a gdy d > orosli stali sie ludzmi do nasladowania. to niczego nie dowodzi bo każdy ma też w swoim otoczeniu przykłady przeciwne typu - nie zapowiadał sie zbytnio i nic z nigo nie było ale faktyczne ciekawsze są te przypadki niepszystawalnosci dziecinstwa do dorosłosci i tu należy sie zastanowić czy decydujące o życiu cechy aby napewno są jasno widoczne w dziecinstwie ? np. jedno dziecko pięknie mówi co wszyscy od razu zauważą a drugie ma zdolności matematyczne co zauważy sie dopiero jak pójdzie do szkoły itp. . Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Early Bloomer. 09.09.11, 02:33 jotde3 napisał: > czy decydujące o życiu cechy aby napewno są jasno widoczne w dzieci > nstwie ? np. jedno dziecko pięknie mówi co wszyscy od razu zauważą a drugie m > a zdolności matematyczne co zauważy sie dopiero jak pójdzie do szkoły itp. . Najczesciej nie sa widoczne i probuje sie ekstrapolowac osiagniecia rodzicow by sie dowiedziec,gdzie dziecko moze skonczyc. U niektorych zdolnosci ujawniaja sie dopiero na studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Early Bloomer. 14.08.11, 06:04 ewenekgosia napisała: > Maksiu zdradze ci tajemnice A ze zaczelas po chamsku jak zwykla prostaczka to spiesze ci doniesc,ze twoje tajemnice mnie nie interesuja. Odpowiedz Link Zgłoś
ewenekgosia Re: Early Bloomer. 15.08.11, 23:44 maksimum napisał: > ewenekgosia napisała: > > > Maksiu zdradze ci tajemnice > > A ze zaczelas po chamsku jak zwykla prostaczka to spiesze ci doniesc,ze twoje t > ajemnice mnie nie interesuja. phi, moim skromnym zdaniem najbardziej chamske zdanie umiescilam na koncu ale naprawde mnie ciekawi jak mialam zaczac- Jasnie Oswiecony? Ojcze Przyszlego Gejtsa? no jak tam pisany pincsetny raz SAT poszedl? Udalo sie punkcik wiecej z syna wycisnac? Coreczka nadal w tenisa grac nie lubi ale musi zeby fajnego bialego goscia zlapac? no i co u KOwalskiej Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Fajny dzien. 17.08.11, 02:11 Mielismy dziesiaj odpoczywac i ewentualnie ogladac turniej w Cincinnati,ale corka z samego rana wyskoczyla,ze chce w tenisa grac.Co ja tak napalilo trudno powiedziec.Gralismy wczoraj wieczorem i grala bardzo dobrze.Duzo serwow jej wychodzilo i kreci pilke coraz lepiej. No wiec pojechalismy na inne korty iniz niedaleko nas,na ktorych wczoraj bylismy tak dla urozmaicenia i dlatego,ze w tamtym Marine Park praktycznie wszystko jest.Nie tylko 15 kortow tenisowych ale chyba z 1o kortow do kosza,scianki do odbijania pilki,boisko do baseballa i sporo innych rzeczy. Nie mialem sily latac za pilka tenisowa to poszedlem grac w kosza a corka z synem grali jak najeci przez ponad 2 godz az syn padl ze zmeczenia.Jak corka bedzie takie postepy robic,to jak nic zalapie sie na team szkolny,tak jak i jej brat. Odpowiedz Link Zgłoś
zgagusia Re: Early Bloomer. 18.08.11, 13:35 > Dzieci rozwijaja sie bardzo roznie i sa dzieci (znam takie) ktore w wieku 2 lat > juz wierszyki mowily,a moje wtedy ledwo dukaly pojedyncze slowa. ej, Maks, jak pamietam z Twoich postow corka w wieku 4 lat plynnie czytala po angielsku co jest wyjatkowo trudne i wyslawiala sie lepiej niz spikerki w tv i zostala przydzielona do klasy dla szczegolnie uzdolnionych juz w pre-K, wiec zgodnie z Twoja teoria z Moniki - jako early bloomer - nic nie bedzie.... A. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Early Bloomer. 22.08.11, 07:46 zgagusia napisała: > ej, Maks, jak pamietam z Twoich postow corka w wieku 4 lat plynnie czytala po a > ngielsku co jest wyjatkowo trudne i wyslawiala sie lepiej niz spikerki w tv i z > ostala przydzielona do klasy dla szczegolnie uzdolnionych juz w pre-K, wiec zgo > dnie z Twoja teoria z Moniki - jako early bloomer - nic nie bedzie.... Do 2 roku zycia rozwijaly sie bez wyskokow,a Monika pozniej przyspieszyla i chyba w wieku 5 lat zaczela czytac.Moze to nawet bylo pod koniec pre-K. Rzeczywiscie slownictwo ma fenomenalne i wyraza sie wzorowo,ale chyba troche zwolnila ze swojego wczesniejszego tempa.Czym wyzsza klasa tym wieksza konkurencja i juz nie jest taka najlepsza jak w wieku 5 lat. Syn natomiast przyspiesza i niemal ja dogania. Odpowiedz Link Zgłoś
ewenekgosia Re: Early Bloomer. 23.08.11, 14:23 szybko za maz ja trzeba wydac bo zaden chinczyk jej nie zechce Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Early Bloomer. 09.09.11, 02:27 ewenekgosia napisała: > szybko za maz ja trzeba wydac bo zaden chinczyk jej nie zechce Ty to zawsze cos na swoim wyprobowanym poziomie umiesz napisac i zabawic towarzystwo. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 24.08.11, 14:34 > Czy sprawne rozwiazywanie puzzle w wieku 3 lat? jak ulozy puzzle z 1000 sztuk to tak... moj 2.5 latek ukladal 50. ale genialny to pewnie ni ejest... geniusz to jedno..ale zeby dziecko bylo genialne to rodzic musi wlozyc niesamowita prace Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 09.09.11, 02:30 camel_3d napisał: > geniusz to jedno..ale zeby dziecko bylo genialne to rodzic musi wlozyc niesamow > ita prace To jest bardzo trudna wieloletnia hodowla.Dobrze zeby przy okazji dzieciak trafial na dobre szkoly i dobrych nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 09.09.11, 21:38 Max ! Czy Ty naprawdę sądzisz (Camel też), że pewne zdolności da się wyuczyć? Są ludzie, którym najlepsi nauczyciele nie pomogą. Napisałbyś w wolnej chwili, czy naprawdę kiedyś spotkałeś szaleńczo zdolnego człowieka. Żyjesz w NYC, powinieneś mieć takich znajomych na pęczki. Właśnie umarł ktoś znajomy. Znał kilkanaście języków, tłumaczył i pisał świetne książki. Jak powinnam go nazwać ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 10.09.11, 00:29 maly_zlosliwiec napisała: > Czy Ty naprawdę sądzisz (Camel też), że pewne zdolności da się wyuczyć? Tak. Wezmy dla przykladu najlepsze gimnazjum w NYC IS-187. www.greatschools.org/new-york/brooklyn/ I teraz wytlumacz mnie na jakiej zasadzie w tej szkole jest 63% Chinczykow podczas gdy w calym stanie NY jest ich tylko 8% ?? We wszystkich innych najlepszych szkolach NYC jest dokladnie to samo. www.greatschools.org/cgi-bin/ny/other/1898#students Chinczycy nie rodza sie geniuszami,ale sa niesamowicie pracowici i maja wyniki. > Są ludzie, którym najlepsi nauczyciele nie pomogą. Napisałbyś w wolnej chwili, > czy naprawdę kiedyś spotkałeś szaleńczo zdolnego człowieka. Niestety nie. > Żyjesz w NYC, powinieneś mieć takich znajomych na pęczki. Nie jest to takie proste,bo tutaj milionera po niczym nie poznasz.Ot taki sobie czlowiek,ktory kompletnie nie rzuca sie w oczy. Ci ktorzy rzucaja sie w oczy,to aktorzy albo zwykli loserzy. > Właśnie umarł ktoś znajomy. Znał kilkanaście języków, tłumaczył i pisał świetne > książki. Jak powinnam go nazwać ? Pisarzem. Pisarze byli awangarda 2 wieki temu,a teraz kazdy pisze swojego bloga. Teraz awangarda jest Bill Gates i jemu podobni.Ten gosciu od "Facebook" i inni. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Konrad. 10.09.11, 00:43 > czy naprawdę kiedyś spotkałeś szaleńczo zdolnego człowieka. Konrad ma 14 lat i czesto gramy razem w kosza i to wlasnie on dostal 634 pkt na egzaminie do Stuyvesant HS. co jest bardzo dobrym wynikiem i duzo lepszym niz moje dzieci osiagnely,ktore uwazam za zdolne. Kim on w zyciu bedzie pojecia nie mam,bo gdy chodzil z moja corka razem do szkoly to caly czas byly z nim klopoty. Dla niego matematyka jest prosta jak drut,ale czy on wykorzysta swoje zdolnosci we wlasciwym kierunku trudno przewidziec. Na razie jest bardzo dobry w kosza i ma juz ze 190cm wzrostu.Juz zalapal sie do druzyny szkolnej w swoim nowym liceum i to go najbardziej interesuje. Jeszcze nie tak dawno uczylem go grac w kosza,bo byl bardzo nieporadny i wrecz bal sie konkurencji a teraz on pewno mysli o tym by grac zawodowo w NBA. Tak to w zyciu bywa,ze ludzie bardzo zdolni maja do wyboru mnostwo mozliwosci,a ci malo zdolni wrecz zadnych. Czesc z jego talentow bedzie zaprzepaszczonych,bo w doroslym zyciu bedzie musial postawic na jedna kariere. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 10.09.11, 02:42 Ale tak śmiertelnie poważnie, czy się zgrywasz. Geniusz ma być równoważny milionerowi ? Zdecyduj się, czy rozważamy przypadek ludzi uzdolnionych w kierunku pieniędzy czy geniuszy nauki. Chyba, że masz na myśli Noblistów. A teraz moje argumenty. Chińczycy są beznadziejni. Są pracowici, bo taka jest ich kultura. A tak naprawdę to są wytrenowani w zapamiętywaniu i odtwarzaniu różnych rzeczy. Są w dobrych szkołach, bo robią wszystko, żeby się tam dostać. Kupują lub wynajmują mieszkania w najlepszych miejscach z dobrymi szkołami. Zresztą sam wiesz, że wszystkie chińskie dzieci chodzą do Kumona itp. Wytłumacz mi, czemu jest tak mało znanych Chińczyków, skoro jest ich tak wielu ? Znam dużo więcej wybitnych Japończyków, to przed nimi czuję respekt i duży szacunek. Ile znasz języków biegle. Nawet nie biegle, w ilu się dogadasz ? Jesteś w stanie wziąć do ręki rosyjską książkę i przeczytać ? Na oko oceniam Cię na minimum osiem - dwanaście lat nauki rosyjskiego. Czy wiesz, jaki trzeba mieć dar, żeby znać kilka języków dobrze a co dopiero pietnaście ? A co do matematyki. Jeśli dziecko jest wybitne, to jako nastolatek powinno już wylądować na dobrym dziale matematycznym. Perelmana bardzo szybko znaleźli. Zresztą szkołą to jest najprostsza rzecz w życiu. Wszystko się zaczyna potem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 10.09.11, 05:31 maly_zlosliwiec napisała: > Geniusz ma być równoważny milionerowi ? Istnieje cos takiego jak umiejetnosc zarzadzania majatkiem i nie kazdy sie na tym zna. Joe Louis byl genialnym bokserem i umarl w biedzie. Mike Tyson zarobil ponad 100 mln doll i nie moze sie niczego z tego doliczyc. A.Einstein tez byl ze sie tak wyraze klasa srednia. Wielu genialnych malarzy umarlo w nedzy. Jak to bylo z Mozartem czy van Gogh? Jesli zdolny czlowiek nie potrafi godnie dozyc starosci,to najwidoczniej nie jest on godny nasladowania. > Zdecyduj się, czy rozważamy przypadek ludzi uzdolnionych w kierunku pieniędzy c > zy geniuszy nauki. Pieniadz jest miernikiem wartosci. > Chińczycy są beznadziejni. Są pracowici, bo taka jest ich kultura. > A tak naprawdę to są wytrenowani w zapamiętywaniu i odtwarzaniu różnych rzeczy. > Są w dobrych szkołach, bo robią wszystko, żeby się tam dostać. Kupują lub wyn > ajmują mieszkania w najlepszych miejscach z dobrymi szkołami. Zresztą sam wies > z, że wszystkie chińskie dzieci chodzą do Kumona itp. A jak wytlumaczysz,ze Chiny rozwijaja sie 10% rocznie a w EU i Japonii jest kryzys? > Wytłumacz mi, czemu jest tak mało znanych Chińczyków, skoro jest ich tak wielu ? Znam >dużo więcej wybitnych Japończyków, to przed nimi czuję respekt i duży szacunek. Nie mam nic przeciwko Japonczykom,ale jakos zatrzymali sie w rozwoju. > Ile znasz języków biegle. Nawet nie biegle, w ilu się dogadasz ? > Jesteś w stanie wziąć do ręki rosyjską książkę i przeczytać ? > Na oko oceniam Cię na minimum osiem - dwanaście lat nauki rosyjskiego. > Czy wiesz, jaki trzeba mieć dar, żeby znać kilka języków dobrze a co dopiero pietnaście ? Z rosyjskim daje sobie dobrze rade,ale po co mnie rosyjski skoro wszystko najciekawsze i najlepsze na swiecie napisane jest po angielsku. > A co do matematyki. Jeśli dziecko jest wybitne, to jako nastolatek powinno już > wylądować na dobrym dziale matematycznym. > Perelmana bardzo szybko znaleźli. Wydaje mnie sie,ze Konrad bardzie zainteresowany jest koszykowka niz matematyka. Mowisz o tym Perelmanie? en.wikipedia.org/wiki/Ronald_Perelman Czy o tym biednym czlowieku? en.wikipedia.org/wiki/Grigori_Perelman "As of the spring of 2003, Perelman no longer worked at the Steklov Institute.[9] His friends are said to have stated that he currently finds mathematics a painful topic to discuss; some even say that he has abandoned mathematics entirely.[31] According to a 2006 interview, Perelman was then unemployed, living with his mother in Saint Petersburg.[9]" Ronald jest wybitnym czlowiekiem a Grigori w wieku 46 lat jest skonczony i zyje na utrzymaniu mamusi. Tego chyba wszyscy chcieliby uniknac. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 10.09.11, 06:09 Grigorij nie tak całkiem żyje na koszt matki. Szczegółów Ci nie napiszę ze zwykłej perwersji ). Natomiast bawi mnie Twoje podejście do pieniędzy i talentów. Z tej dyskusji zrobił się za duży mix polityczno - finansowo - naukowy. Amerykanie rzeczywiście mają nosa do najlepszych rzeczy i wszystko już przetłumaczyli. Ja wolę czytać orginały ). A jaka jest prawda o chińskiej gospodarce, to największa tajemnica Chin. Trochę zboczyliśmy z głównej dyskusji. Miało być o rodzicach i ich staraniach z wychowaniem geniusza. Chińczykom wychodzi to średnio. Aktualnie, to są mistrzami w kolekcjonowaniu papierów i w zżynaniu wszystkich pomysłów. Przyznaj się, że nie pracowałeś ani nie uczyłeś się z żadnym Chińczykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 10.09.11, 18:21 maly_zlosliwiec napisała: > Grigorij nie tak całkiem żyje na koszt matki. Szczegółów Ci nie napiszę ze zwyk > łej perwersji ). Ale golym okiem widac,ze Ronald Perelman jest geniuszem a Grigorij mamisynkiem. > Natomiast bawi mnie Twoje podejście do pieniędzy i talentów. Talent musi sie przekladac na pieniadze,bo inaczej to nie jest talent a zludzenie ze sie ma talent. > A jaka jest prawda o chińskiej gospodarce, to największa tajemnica Chin. Tam nie ma zadnych tajemnic.Klocki w zeby,tempo 22 i zelazna dyscyplina,ze sprzeniewierzenie pieniedzy kara smierci i jest kolejny rok ze wzrostem GDP 10% . W POlsce rzadzi natomiast PO,na ktore glosowali wszyscy wiezniowie,wiec wiadomo o co chodzi.Boja sie prawa i sprawiedliwosci,bo ci by lodziarzy do wiezien wsadzili. > Aktualnie, to są mistrzami w kolekcjonowaniu pa > pierów i w zżynaniu wszystkich pomysłów. Nie zzynaniu bo zawiazuja joint ventures ze wszystkimi kompaniami wchodzacymi na ich rynek i maja dostep do wszystkich technologi na ktorych wytwarzane sa produkty w ich kraju. Oni sa na tyle nowoczesni,ze gdy kupowali samoloty bojowe od Rosjan to chodzilo im tylko o obudowe,bo wszystkie komputery pokladowe sa ich producji i w ten sposob maja duzo lepsze uzbrojenie niz Rosjanie. > Przyznaj się, że nie pracowałeś ani nie uczyłeś się z żadnym Chińczykiem. Oni sie niechetnie kumaja z bialymi czy innymi.My chyba jestesmy wyjatkiem,bo corka i syn odwiedzaja sie z Chinczykami i korty na ktorych gramy sa w chinskiej dzielnicy i my tam jestesmy jedynymi bialymi. Nie izoluje sie od Chinczykow i oni traktuja mnie bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 10.09.11, 22:44 Jakby Chińczycy byli tacy dobrzy, to nie kupowaliby od Rosjan żadnego złomu. Elektroniczne rozwiązania u Rosjan też są niezłe. Rozumiem Twoje intencje. Ciekawi mnie tylko, że nie bierzesz pod uwagę czynników losowych. Żeby zrobić karierę i pieniądze, to musi być również splot okoliczności. Nie wspomnę o zawiści i ciężkiej pracy konkurencji, żeby tym zdolniejszym przypadkiem się nie powiodło. O zdrowiu nawet nie wspomnę. Moja ciekawość została prawie zaspokojona. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 11.09.11, 04:12 maly_zlosliwiec napisała: > Jakby Chińczycy byli tacy dobrzy, to nie kupowaliby od Rosjan żadnego złomu. El > ektroniczne rozwiązania u Rosjan też są niezłe. Oni tylko dlatego kupili od Rosjan te samoloty ,...bo byly w cenie zlomu. > Rozumiem Twoje intencje. Ciekawi mnie tylko, że nie bierzesz pod uwagę czynnikó > w losowych. Żeby zrobić karierę i pieniądze, to musi być również splot okoliczn > ości. Nie wspomnę o zawiści i ciężkiej pracy konkurencji, żeby tym zdolniejszym > przypadkiem się nie powiodło. W tym swiecie kazdy pracuje dla siebie i nie oglada sie na innych.Te rozne zawisci to sa przypadlosci wysokich osobistosci zatrudnionych na stanowiskach administracyjnych a nie w biznesie. > O zdrowiu nawet nie wspomnę. Moja ciekawość została prawie zaspokojona. Trzeba dbac od malenkosci by dzieci nie chorowaly,bo kazda grypa czy przeziebienie moze pozostawic po sobie przykre slady. Na kazde najmniejsze odchylki od formy perfekcyjnej trzeba zwracac baczna uwage. Zapisac dzieci na sport ,tak jak ja nauczylem ich grac w tenisa by grali w druzynach szkolnych. Najlepiej zapisac je na kilka sekcji sportowych i zobaczyc ktora wypali najlepiej. PS.W zyciu nie ma przypadkow,bo to jest hodowla pod scislym nadzorem. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 11.09.11, 04:59 W sumie, tak skończyłeś swoją wypowiedź, że trudno mi coś napisać. W mojej rodzinie podchodzi się do wychowania w zupełnie inny sposób. Życzę powodzenia i zobaczymy co przyniesie przyszłość. A tak na marginesie, miałeś w rodzinie kogoś wybitnego ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 11.09.11, 07:54 maly_zlosliwiec napisała: > W sumie, tak skończyłeś swoją wypowiedź, że trudno mi coś napisać. Bo pewno wychowujesz dzieci po polsku,czyli dziecie samo wybiera co chce robic a za bledy dziecka w podejmowaniu decyzji rodzice nie sa odpowiedzialni. Ale gdy kilkunastoletnie dziecko narobi szkod materialnych ,to nagle okazuje sie,ze odpowiedzialni za to sa rodzice dziecka. No wiec do takiego wieku do jakiego rodzice sa odpowiedzialni za szkody wyrzadzone przez dziecko,powinni tez decydowac co dziecko powinno robic i kiedy,czyli podejmowac za nie wszystkietrudniejsze decyzje.Nie mowie tu o wyborze koloru butow. > W mojej rodzinie podchodzi się do wychowania w zupełnie inny sposób. Powodzenia. > A tak na marginesie, miałeś w rodzinie kogoś wybitnego ? Calkiem inaczej pojmujemy slowo wybitny czlowiek.Dla mnie Grigorij Perelman nie jest wybitny lecz jest nieudacznikiem. Za to Ronald Perelman jest osoba wybitna. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 11.09.11, 08:01 I w ten sposób zakończyliśmy dyskusję. Udanej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 11.09.11, 19:58 deser.pl/deser/1,111857,10267274,Czterolatek_do_matki___Kup_mi_zabawke__bo_zaczne_znow.html Tak to czasami wyglada,jak pozwolisz dzieciom podejmowac samodzielne decyzje. A jak dziecku nie kupisz zabawki,to moze natychmiast sie poplakac lub nawet zrobic siusiu w majtki przed sklepem.Awantura jest rzecza normalna. Niemal kazde dziecko idzie na latwizne,a wczoraj moj syn gral do upadlego w kosza,choc wolalem go do domu ,bo nie bedzie mial sily grac w tenisa nastepnego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 24.09.11, 11:27 maksimum napisał: > Pieniadz jest miernikiem wartosci. chciałbym b y było to takie proste ale co z tymi co wygrali na loteri ? a w życiu troche loteri jednak jest . szczególnie jeśli chodzi o tych najbogatszych. np. ten chłoptaś od fejsbuka nie musiał zostać miliarderem ,mógł jedynie zostać milionerem o którym nikt by nie słyszał a może zwykłym flustratem ,a jednak jego pomysł chwycił bardziej niż sam sie spodziewał .loteria. a einstein ? może i klasa średnia ale do pierwszego to mu chyba starczało ? czy nie dożył godnej starości ? czy był kimś gorszym bo miał mniej niż wielu ? możesz powtarzać tą bajeczke o pieniądzach swoim dzieciom . ja to nazywam " bajeczką roboczą " . nie ma ona nic wspólnego z prawdą ale jest pomocna bo daje jasny i dostępny cel . niekażdy może być einsteinem Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 24.09.11, 19:02 > niekażdy może być einsteinem Przede wszystkim,nie kazdy chce byc Einsteinem. Za dawnych czasow za wybitne osiagniecia teoretyczne dostawalo sie Nobla i 1 milion doll. Teraz przecietnie zdolny czlowiek zarobi ponad 1 mln doll pracujac uczciwie w swoim zawodzie. A jesli juz ktos jest zdolny to nie wybierze teorii do wybijania sie lecz praktyke prywatna,gdzie jest duzo wiecej pieniedzy. A co z tymi wybitnymi teoretykami,ktorzy nigdy nie dostana Nobla ani nawet sie do niego nie zbliza? Calkiem przecietne zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Grigori & Ronald Perelman. 24.09.11, 19:36 en.wikipedia.org/wiki/Grigori_Perelman Zacznijmy od Grigori ktory mial byc geniuszem a skonczylo sie na tym,ze ma zalamke i mieszka z mamusia. Grigori nawet wygral 1 mln doll od Instytutu w Cambridge Massachusetts ale zabarykadowal sie w mieszkaniu i nie otworzyl im nawet drzwi. www.guardian.co.uk/world/2010/mar/23/grigory-perelman-rejects-1m-dollars Ronald Perelman dla odmiany ludzi ani milionow sie nie boi i z mamusia nie mieszka. en.wikipedia.org/wiki/Ronald_Perelman Przeciez oczywiste,ze ten drugi jest geniuszem a ten pierwszy zdolnym facetem,ktoremu odbilo. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Grigori & Ronald Perelman. 24.09.11, 20:58 Chyba już tuzin razy obiecywałam sobie, że nie będę z Tobą dyskutować. Powiedz mi, co jest niezwykłego w byciu milionerem. Jak zostanę dilerem narkotykowym na dużą skalę, to zrobię pieniądze błyskawicznie. Oficjalnie miliarderów na świecie jest ponad tysiąc. Grisza Perelman - jeden. Zgadnij, który jest bezcenny ? Ty po prostu nic o nim nie wiesz, i nie chcesz wiedzieć. I to mnie hipnotyzuje. Może nawet nie zdajesz sobie sprawy, o co chodzi. Napisz mi, czy Twój syn sam z własnej woli, poszedł do biblioteki lub księgarni i kupił sobie jakąś matematyczną książkę ? Przeczytał jakąś ? Bez Twojej pomocy, podsuwania materiałów, przekupywania ? To nie są rzeczy dla wszystkich. Znasz tytuł najlepszej książki do algebry ? A na koniec, czy wiesz ile zarabiają aktuariusze ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Grigori & Ronald Perelman. 25.09.11, 05:43 maly_zlosliwiec napisała: > Powiedz mi, co jest niezwykłego w byciu milionerem. Wymaga dlugotrwalej,solidnej,rzetelnej pracy i rozsadnego wydawania pieniedzy. > Jak zostanę dilerem narkotykowym na dużą skalę, to zrobię pieniądze błyskawicznie. Tu sie grubo mylisz. Jak zostaniesz dilerem na mala skale to konkurencja cie wykonczy,a jak ci sie uda rozwinac na wieksza skale,to bedziesz miala szczescie pojscia do wiezienia ,zamiast do gleby. > Oficjalnie miliarderów na świecie jest ponad tysiąc. > Grisza Perelman - jeden. Zgadnij, który jest bezcenny ? > Ty po prostu nic o nim nie wiesz, i nie chcesz wiedzieć. I to mnie hipnotyzuje. > Może nawet nie zdajesz sobie sprawy, o co chodzi. Dlaczego tak sie rozwodzisz nad tematem,zamiast powiedziec co wiecej wiesz o nim niz jest w encyklopedii napisane? > Napisz mi, czy Twój syn sam z własnej woli, poszedł do biblioteki lub księgarni > i kupił sobie jakąś matematyczną książkę ? A czemu ty sie matematyki przypielas? > Przeczytał jakąś ? Bez Twojej pomocy, podsuwania materiałów, przekupywania ? To > nie są rzeczy dla wszystkich. > Znasz tytuł najlepszej książki do algebry ? Na pewno w USA sa calkiem inne niz w Polsce czy Rosji. > A na koniec, czy wiesz ile zarabiają aktuariusze ? www.moja-pensja.pl/zarobki/443,ile-zarabia-Aktuariusz Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Grigori & Ronald Perelman. 25.09.11, 05:47 Ilu jest w Polsce aktuariuszy? praca.gazetaprawna.pl/artykuly/106257,15_tys_zl_dla_aktuariusza.html I zazwyczaj siedza oni w zarzadzie firm. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Grigori & Ronald Perelman. 25.09.11, 05:54 Znam odpowiedź, dotyczącą wszystkich wymienionych miejsc. A to, jaką odpowiedź dostanę od Ciebie, pozwala mi oszacować Twoją orientację w temacie. Są rzeczy niszowe, o których wiedzą tylko zapaleńcy. Ale to nie jest istotne. Czy Ty naprawdę się nie zorientowałeś, że ja też jestem w Stanach ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Grigori & Ronald Perelman. 25.09.11, 17:03 maly_zlosliwiec napisała: > Czy Ty naprawdę się nie zorientowałeś, że ja też jestem w Stanach ? A niby dlaczego ja mam w to wnikac? Jak napiszesz ,ze jestes w Niemczech tzn ze jestes w Niemczech.Jak napiszesz ze jestes w USA tzn ze jestes w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
ewenekgosia Re: Grigori & Ronald Perelman. 25.09.11, 12:30 a ten drugi to co genialnego zrobil? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Grigori & Ronald Perelman. 25.09.11, 17:09 ewenekgosia napisała: > a ten drugi to co genialnego zrobil? en.wikipedia.org/wiki/Ronald_Perelman Ronald Perelman skonczyl Wharton School co jest olbrzymim sukcesem ,a ten drugi nic genialnego nie zrobil i nie wiem dlaczego jest w encyklopedii. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Grigori & Ronald Perelman. 25.09.11, 20:31 Max ! W sumie, dobrze obydwoje się bawimy. Ty zostajesz przy swoich wybitnych finansistach, a ja przy swoich fascynacjach. Chociaż ciekawi mnie jeszcze, czy np. dr Kulczykiem też byś się zachwycał w kategorii geniuszu. To jakie plany masz wobec syna ? Finansista czy twórca firmy ? Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Grigori & Ronald Perelman. 26.09.11, 00:36 maly_zlosliwiec napisała: > Chociaż ciekawi mnie jeszcze, czy np. dr Kulczykiem też byś się zachwycał w ka > tegorii geniuszu. On chyba dorobil sie na przeksztalceniach wlasnosciowych,podczas gdy polski Sejm zostal oglupiony by mienie panstwowe sprzedawac tylko ziomalom.Tego nigdzie indziej w demoludach nie bylo,ale glupich ludzi w Sejmie bylo latwo przekonac do glupiego prawa i kupa cwianiaczkow sie oblowila. > To jakie plany masz wobec syna ? > Finansista czy twórca firmy ? To jest trudne do przewidzenia,ale chcialbym zeby mial wlasna firme. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Grigori & Ronald Perelman. 26.09.11, 00:47 Sam widzisz. Milioner milionerowi nierówny. Dlatego kasa nie jest żadnym wyznacznikiem. Wogóle nie bierzesz też pod uwagę czynnika ludzkiego. Można mieć w życiu wszystko. Tylko zwykłego szczęścia czasami brakuje. Niemniej ja wolę Griszę. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Grigori & Ronald Perelman. 26.09.11, 00:55 A byłabym zapomniała, czemu się czepiam matematyki. To jedna z nielicznych rzeczy, w których wychodzą zdolności bez ingerencji rodziców. Faktem jest, że zdarzają się dzieci, tresowane przez rodziców, ale to się szybko weryfikuje. Tak jak chińskie dzieci, grające na pianie. Tysiące godzin nic nie dadzą. Kissin jest jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Grigori & Ronald Perelman.& Safraz. 26.09.11, 21:09 maly_zlosliwiec napisała: > A byłabym zapomniała, czemu się czepiam matematyki. Kazdy ma inaczej skonstruowany mozg.Jeden jest zdolny muzycznie inny matematycznie a najwiecej ludzi nie ma zadnych mocno sprecyzowanych zdolnosci,ale sa np solidni,uczciwi,pracowici i dobrze zorganizowani i tacy dochodza do wielkich sukcesow.mimo ze zadnego blysku w oku nie ma. > To jedna z nielicznych rzeczy, w których wychodzą zdolności bez ingerencji rodziców. Ja jestem zdania,ze wszystkie zdolnosci wychodza same i zazwyczaj tak jest,ze dziecko jest zdolne w tych dziedzinach w ktorych zdolni sa rodzice. Jest to zwykle poglebienie zdolnosci przodkow. Grigori mial te zdolnosci po swojej matce czy jeszcze tam kims,a Mozart po swoim ojcu. Ronald Perelman ma zdolnosc przewidywania przyszlosci i wiedzial w co zainwestowac by przynioslo to duze korzysci. Uwazam,ze najwieksza zdolnoscia jest wlasnie umiejetnosc przewidywania przyszlosci,bo wtedy bardzo latwo mozna zarobic na talentach innych ludzi inwestujac odpowiednio. > Faktem jest, że zdarzają się dzieci, tresowane przez rodziców, ale to si > ę szybko weryfikuje. > Tak jak chińskie dzieci, grające na pianie. Tysiące godzin nic nie dadzą. > Kissin jest jeden. Kissin jest jeden ale ma zajecie niszowe,bo przecietny gracz w hokeja robi lepsze pieniadze. Grigori Perelman tez byl bardzo dobry ale mu sie bezpieczniki przepalily. Moje dzieci zrezygnowaly z gry na instrumentach w orkiestrach szkolnych i zadnych fochow nie bylo,a teraz zagonilem je do gry w tenisa i lubia to bardziej. Moje dzieci sa zdolne,sa w b.dobrych szkolach,ale nie maja tego jednego talentu,ktorym moglyby zablyszczec. Takich ludzi jest zdecydowana wiekszosc i ja sie tym nie przejmuje. Safraz to jest chlopak z syna szkoly z ktorym syn ostatnio czesto gra w tenisa. Jest on rok mlodszy od syna i jeszcze rok temu ogrywal syna jak chcial. Safraz ma kupe wad i kupe talentow i zastanawiam sie czy chcialbym zeby zamienili sie talentami. Safraz ma 104% srednia wynikow nauczania i 5 przedmiotow AP. Syn ma 94-95% srednia i tylko 3 przedmioty AP. Jest nizszy i mlodszy od syna ale ma duzo wiekszy talent do tenisa i teraz po kilku tygodniach wspolnego grania wychodza mniej wiecej na rowno w tenisa. Jakie sa wiec minusy tego Safraza? Jest niski,ok 170 cm,troche otyly i jest gejem. Dla niego poza szkola i tenisem nic nie istnieje,a zycie syna zaczyna sie poza szkola. Syn ma 181cm,jest szczuply i przystojny. Wiec porownujac ich obu,ja nie chce talentow i zdolnosci Safraza,bo wole miec syna ,ktory ma zycie poza szkola jak ja mialem. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum E.Kissin. 26.09.11, 21:15 en.wikipedia.org/wiki/Evgeny_Kissin Jak on jest niski,bez wygladu i w wieku 40 lat nie ma rodziny,to dla mnie jego talent nie jest wiele wart. Dla mnie w zyciu najwazniejsze jest zycie,czyli rodzina i zycie poza praca. Talent i praca sa sprawami drugorzednymi,ktore pozwalaja na dobre zycie. Jak masz talent,to twoim obowiazkiem jest przekazanie go potomnym,bo jesli sie zaorasz w zyciu pracujac tylko i wylacznie na poglebianiu swojego talentu,to marnujesz zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Szczescie to talent. 26.09.11, 21:23 maly_zlosliwiec napisała: > Sam widzisz. Milioner milionerowi nierówny. > Dlatego kasa nie jest żadnym wyznacznikiem. Nie powiedzialbym ze zadnym. Kasa nie jest najwazniejszym wyznacznikiem. > Wogóle nie bierzesz też pod uwagę czynnika ludzkiego. Czynnik ludzi jest bardzo wazny,ale nie mozesz poswiecic sie tylko pracy i swojemu talentowi. > Można mieć w życiu wszystko. Tylko zwykłego szczęścia czasami brakuje. Szczescie to jest cos,co sie ma w sobie i wszyscy to predzej czy pozniej zauwaza i docenia. Szczescie jest tym samym czym jest talent. > Niemniej ja wolę Griszę. A co u niego slychac? Odpowiedz Link Zgłoś
ewenekgosia Re: Szczescie to talent. 26.09.11, 21:28 a u KOwalskiej co? mam nadzieje ze cie czyta dziewczyna kontrolnie, w kazdym razie serdeczinie pozdrawiam te fajna babke z dwoma fajnymi dziewczynami Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Szczescie to talent. 26.09.11, 21:36 Jak je spotkam,to je pozdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_zlosliwiec Re: Szczescie to talent. 27.09.11, 02:21 Maximus, tym razem gratuluję sama sobie. Wzbudzić ciekawość u takiego przeciwnika, to jak jak przechytrzyć strategicznie samego Sun Tzu. Uczyłam się od najlepszych. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Szczescie to talent. 27.09.11, 04:25 maly_zlosliwiec napisała: > Wzbudzić ciekawość u takiego przeciwnika, Forum jest dla wszystkim a nadzieja w tym,ze zawsze znajdzie sie cos ciekawego dla kazdego. > to jak jak przechytrzyć strategicznie samego Sun Tzu. en.wikipedia.org/wiki/Sun_Tzu Najciekawsze jest to,ze facet ktory zyl 2.500 lat temu napisal ksiazke ,ktora przetlumaczona zostala w XX wieku na jezyki europejskie i stala sie wzorem do nasladowania tak w wojsku jak i w biznesie. en.wikipedia.org/wiki/The_Art_of_War Najdluzsza historie pisana maja wlasnie Chinczycy i siega ona 4 tys lat a dla porownania w Polsce jeszcze 1 tys lat temu praktycznie nikt nie umial pisac a polski jezyk pisany pojawil sie dlugo pozniej. > Uczyłam się od najlepszych. Dopiero teraz gdy na calym swiecie kryzys a Chinczycy rozwijaja sie w najlepsze oczy calego swiata zwrocone sa na nich i ma co ukrywac,ze oczekuje sie od nich pomocy,a w miedzyczasie bojkotuje sie ich zwyczaje i kulture. PS. Dlaczego zachod nie zwroci sie o pomoc do Dalai Lamy jak go tak uwielbia? Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 29.09.11, 09:13 maksiu ,ja nie neguje że pieniądze są ważne . ale o ich osiągnieciu w bardzo dużej ilości decyduje często przypadek ( tak jak i w staniu sie genialnym fizykiem ).głeboko watpie by umiejętność zarabiania miliardów była dziedziczna . dziedziczna jest może jakaś żyłka przedsiębiorczości czy zardaności ale to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacawdzien Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 29.09.11, 10:25 "...umiejętność zarabiania miliardów była dziedziczna" A któż takie bzdury twierdzi?! Może jeszcze gen odpowiadający za tę "dziedziczną umiejętność" ten ktoś namierzył? Fortuna, owszem, bywa dziedziczna, ale umiejętność zarabiania?! Ktoś chyba pomylił wpływ środowiska z genami... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 29.09.11, 20:23 spiacawdzien napisała: > "...umiejętność zarabiania miliardów była dziedziczna" > A któż takie bzdury twierdzi?! Zazwyczaj latwo przychodzi robienie pieniedzy tym,ktorzy juz pochodza z bogatych rodzin. > Może jeszcze gen odpowiadający za tę "dziedziczną umiejętność" ten ktoś namierzył? Jestem za takimi badaniami! > Fortuna, owszem, bywa dziedziczna, ale umiejętność zarabiania?! > Ktoś chyba pomylił wpływ środowiska z genami... A czlowiek to przeciez jedno i drugie,wiec musi miec gen zeby presja srodowiska dala pozadane rezultaty,bo inaczej to bezpieczniki mu wysiada. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: Jak poznac czy dziecko jest GENialne? 29.09.11, 20:19 jotde3 napisał: > maksiu ,ja nie neguje że pieniądze są ważne . ale o ich osiągnieciu w bardzo du > żej ilości decyduje często przypadek ( tak jak i w staniu sie genialnym fizykie > m ).głeboko watpie by umiejętność zarabiania miliardów była dziedziczna . A ja mysle,ze jest. Trzeba byc nastawionym na sukces i miec do tego dobre przygotowanie teoretyczne. Jesli ktos pochodzi z rodziny biznesowej to zazwyczaj zaczyna w tym swoim biznesie rodzinnym. Jesli Mozart odziedziczyl talent po ojcu,to czemu milionerzy maja nie dziedziczyc? Chopin tez pochodzil z umuzykalnionej rodziny i nie byl jakims Janko Muzykantem. > dziedziczna jest może jakaś żyłka przedsiębiorczości czy zardaności ale to wszystko. To tez! Odpowiedz Link Zgłoś
spiacawdzien maksimum mylisz dwie sprawy 30.09.11, 09:54 - czym innym jest wpływ środowiska a czym innym zestaw genów, które dziedziczymy. Tobie się to miesza. Owszem, jesteśmy całością a więc składową tych dwóch komponentów. Co i tak nie usprawiedliwia Twojego błędu. Nie ma genu odpowiadającego za przedsiębiorczość. I to tyle w temacie. Strasznie trudno Ci widzę, przyznać, że napisałeś coś błędnie. Widać nie odziedziczyłeś genu skromności i pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: maksimum mylisz dwie sprawy 30.09.11, 16:47 spiacawdzien napisała: > Nie ma genu odpowiadającego za przedsiębiorczość. Bo zaden nie zostal tak nazwany. Chodzi o odwage i umiejetnosc podejmowania trafnych decyzji. Tego nawet ucza w szkolach. > Widać nie odziedziczyłeś genu skromności i pokory. Nie i dobrze mi z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: maksimum mylisz dwie sprawy 30.09.11, 17:43 spiacawdzien to może będzie smutne ale robili ponoć już badania u adoptowanych dzieci i wyszło że wpływ wychowania był nikły (niechce mi sie ich szukać ). maksiu to że jeden robi miliony a drugi setki tysięcy to wynik przypadku który dotknoł tą osobe czy rodzine ale to że ktoś robi setki tysięcy a drugi żyje bardzo przeciętnie to już wynik braku "genu przedsiębiorczości ". Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: maksimum mylisz dwie sprawy 30.09.11, 20:45 jotde3 napisał: > spiacawdzien to może będzie smutne ale robili ponoć już badania u adoptowanych > dzieci i wyszło że wpływ wychowania był nikły (niechce mi sie ich szukać ). Ja to od dawna wiem i wszystkich o tym przekonuje. Geny to sa zdolnosci a srodowisko da ci co najwyzej oglade. > maksiu to że jeden robi miliony a drugi setki tysięcy to wynik przypadku któr > y dotknoł tą osobe czy rodzine ale to że ktoś robi setki tysięcy a drugi żyje > bardzo przeciętnie to już wynik braku "genu przedsiębiorczości ". A nie mowilem? Odpowiedz Link Zgłoś
spiacawdzien forumka rozstrzyga problem ;) 01.10.11, 11:10 Oj ludzie, ludzie... Maksiu, i inni ci podobni -poczytajcie może to: www.academia.pan.pl/dokonania.php?id=496&jezyk=pl A potem piszcie czy decydują o czymś geny czy środowisko czy może "koktajl" z tych dwóch składników. Polecam zwłaszcza to zdanie: "Wydaje się dziś, że czynniki genetyczne stanowią około 40% zmienności cech osobowości, a środowisko 60%. " Jakbyście się nie połapali, to tekst napisany jest przez prof. dr hab. Włodzimierz Oniszczenko a nie forumowego mędrca Tak ogólnie - do tej pory nikt z szanujących się naukowców (może poza behawiorystami) nie napisałby w dzisiejszych czasach o przewadze genów w kształtowaniu życia danej jednostki. No, wam wolno Dyskusja jest bezzasadna, ale bawcie się dalej przerzucaniem pustych frazesów Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: forumka rozstrzyga problem ;) 01.10.11, 15:17 spiacawdzien napisała: > Oj ludzie, ludzie... > Maksiu, i inni ci podobni -poczytajcie może to: > www.academia.pan.pl/dokonania.php?id=496&jezyk=pl > A potem piszcie czy decydują o czymś geny czy środowisko czy może "koktajl" z t > ych dwóch składników. > Polecam zwłaszcza to zdanie: > "Wydaje się dziś, że czynniki genetyczne stanowią około 40% zmienności cech oso > bowości, a środowisko 60%. " > > Jakbyście się nie połapali, to tekst napisany jest przez prof. dr hab. Włodzimi > erz Oniszczenko a nie forumowego mędrca A kim jest ten Oniszczenko,bo w zyciu o nim nie slyszalem? > Tak ogólnie - do tej pory nikt z szanujących się naukowców (może poza behawiory > stami) nie napisałby w dzisiejszych czasach o przewadze genów w kształtowaniu ż > ycia danej jednostki. > No, wam wolno > Dyskusja jest bezzasadna, ale bawcie się dalej przerzucaniem pustych frazesów ; ) ----------- Oniszczenko i ty nie rozumiecie dwoch dosc zasadniczych czynnikow wplywajacych na wyniki badan. 1-gdzie te badania sie odbywaja. 2-kiedy te badania sie odbywaja. Badania odbywaly sie w Polsce po 1991r czyli w okresie bardzo wielkich przemian i w tym okresie jesli calkiem przypadkiem znalazles sie w tym czy innym miejscu lub innym towarzystwie,to twoje zycie potoczylo sie diametralnie odmiennie od twojego blizniaka,ktory szczescia nia mial znalezc sie w danym miejscu. Czy ktos przed 1991 r znal Kulczyka? Czy Oniszczenko znal przed 1991 Kulczyka? Jak to sie dzieje,ze Bill Gates ,ktory jest 5 lat mlodszy od Kulczyka byl przed 1991r znany w Polsce,a sttarszy od niego Kulczyk nie byl znany???? Bill Gates urodzil sie w 1955r a Kulczyk w 1950. A teaz kolejne pytanie,ale to juz tylko dla ludzi inteligentnych a nie jakiegos tam Oniszczenko: 2-Czy KUlczyk zrobilby kariere w USA taka jak zrobil w Polsce w tym samym czasie???? Jesli odpowiedz na to drugie pytanie jest :NIE,tzn ze zwykle uklady sprzyjajace jednym a uposledzajace innych byly w Polsce w latach po 1991 i zadne badania nad osobowoscia nie maja najmniejszego sensu. Identyczne badania na ten sam temat przeprowadzane w tym czasie w USA dalyby diametralnie inne rezultaty,ale Oniszczenko ani ty tego nie zakumacie. Gdyby Oniszczenko przeprowadzil te same badania w Rosji w tym samym czasie,to by mu wyszlo,za az 90% tego kim czlowiek jest to wplyw otoczenia,bo tam jest spora grupa miliarderow ,ktorzy mieli dojscia a reszta to nedzarze,ktorzy nie mieli dojsc i jesli blizniaki znalazly sie w oddzielnych grupach to sama wiesz co sie stalo. A co sie dzieje z tym miliarderem rosyjskim,ktory w wiezieniu siedzi,bo sie Putinowi nie podoba??? Moze niech Oniszczenko przebada jego zycie. ---------- No wiec jesli jestes w normalnym spoleczenstwie,to wplyw otoczenia jest minimalny na rozwoj czlowieka i decyduja geny. Ale,jesli jestes w kraju rzadzonym przez chorych ludzi,to na rozwoj czlowieka ma wplyw otoczenie a nie wrodzona inteligencja. Rozumiesz chyba z e w POlsce czy Rosji otoczenie cie ustawi lub otoczenie cie zniszczy,czego w USA nie ma. Teraz wroc do zachwycania sie wypocinami polskich profesorow bo takich ludzi jak ja nie zrozumiesz za wieki. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: maksimum mylisz dwie sprawy 03.10.11, 08:50 maksimum napisał: > jotde3 napisał: > > > spiacawdzien to może będzie smutne ale robili ponoć już badania u adoptow > anych > > dzieci i wyszło że wpływ wychowania był nikły (niechce mi sie ich szukać > ). > > Ja to od dawna wiem i wszystkich o tym przekonuje. > Geny to sa zdolnosci a srodowisko da ci co najwyzej oglade. maksiu ,ja też wiem to od dawna . z tym że ta ogłada może mieć kolosalne znaczenie i nie bagatelizował bym jej na twoim miejscu bo jeśli jest to co najwyżej ogłada to na co twoje starania w wychowaniu ? > > > maksiu to że jeden robi miliony a drugi setki tysięcy to wynik przypadk > u któr > > y dotknoł tą osobe czy rodzine ale to że ktoś robi setki tysięcy a drugi > żyje > > bardzo przeciętnie to już wynik braku "genu przedsiębiorczości ". > > A nie mowilem? sory zapomniałem napisać że jeszcze trzeba wziąść pod uwage jego środowisko i inaczej jest jęśli jego rodzina i środowiska od zawsze robi miliony a on setki tysiecy a inaczej jak odwrotnie . zawsze trzeba patrzeć na to skąd kto wyszedł i gdzie zaszedł Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: maksimum mylisz dwie sprawy 04.10.11, 05:14 jotde3 napisał: > maksiu ,ja też wiem to od dawna . z tym że ta ogłada może mieć kolosalne znacze > nie i nie bagatelizował bym jej na twoim miejscu bo jeśli jest to co najwyżej > ogłada to na co twoje starania w wychowaniu ? Bo zycie ma sie tylko jedno i jesli cos zaniedbasz lub stracisz w mlodosci to jest to praktycznie nie do odrobienia w pozniejszym wieku. Poza tym konkurencja jest coraz wieksza,bo granice sa otwarte i nastapila globalizacja. Kiedys ,za mojej mlodosc konkurowalo sie na podworku czy w miescie,a teraz ta kunkerencja jest praktycznie nieograniczona,bo przyjedzie ci gosciu wyksztalcony w Europie czy Chinach do NYC i znajdzie dobrze platna prace albo otworzy tu biznes. Kiedys byl czas na latanie bezsensowne po dworze popoludniami czy w weekendy lub wakacje,a obecnie moje dzieci maja zadawane lekcje na wakacje. > sory zapomniałem napisać że jeszcze trzeba wziąść pod uwage jego środowisko i i > naczej jest jęśli jego rodzina i środowiska od zawsze robi miliony a on setki t > ysiecy a inaczej jak odwrotnie . zawsze trzeba patrzeć na to skąd kto wyszedł i > gdzie zaszedł Ma sie rozumiec,ze dobra podstawa potrafi czynic cuda.Dodaje odwagi i rozmachu w podejmowaniu decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: maksimum mylisz dwie sprawy 06.10.11, 12:57 maksimum napisał: > Ma sie rozumiec,ze dobra podstawa potrafi czynic cuda.Dodaje odwagi i rozmachu > w podejmowaniu decyzji. nie maksiu, nie o to chodziło ,tylko o to że twoje sformułowania są często nieprecyzyjne i sprzeczne . nieprecyzyjne wtedy jak piszesz o tym że o geniuszu decydują zarabiane miliardy (a potem przyznajesz że "dobra podstawa potrafi czynić cuda " i nie odnoscisz swej polemiki do roli przypadku (loteri) w zarabianiu tych miliardów ) ale tu mniejsza bo moge sie domyśleć . sprzeczne zaś są wtedy jak piszesz "co najwyżej ogłada " cały czas dając swoimi postami dowód jak ta "ogłada " jest dla ciebie ważna .masz rozszep jażni ? pisze to z żalem bo często sie z Tobą zgadzam ,niestety nie poświecasz chyba zbyt dużej uwagi na przemyślenie swych opini a jedynie nakręcasz sie tutej ,budujesz swą wiare Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: maksimum mylisz dwie sprawy 06.10.11, 22:45 jotde3 napisał: > sprzeczne zaś są wtedy jak piszesz "co najwyżej ogłada " cały czas dając swoimi > postami dowód jak ta "ogłada " jest dla ciebie ważna .masz rozszep jażni ? Oczywiscie,ze jest wazna,ale oglada nie zastapi ci inteligencji. Wczesniej czy pozniej zauwazysz,ze czlowiek ktory zostal wepchniety przypadkiem na wysokie stanowisko prezentuje dobrze wyszlifowana oglade jak np Tusk czy Komorowski,a gdy przychodzi do rozwiazywania trudnych zadan zycia codziennego,to widac brak inteligencji. > niestety nie poświecasz chyba zbyt dużej uwagi na przemyślenie swych opini a jedynie >nakręcasz sie tutej ,budujesz swą wiare Ja tu nic nie buduje,co najwyzej dziele sie swoimi postrzezeniami,a ze czasami robie to w pospiechu to fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jak wyglada genialnosc z bliska? SAT na 2.400 pkt. 21.10.11, 05:24 Kumpel Macka Sean napisal SAT na max 2.400 pkt czyli lepiej niz Bill Gates,ktory mial pare pkt mniej i co z tego wynika. Sean ma srednia w szkole tylko 84% bo sie najzwyczajnie w szkole nie przyklada,choc chodzi do tego dobrego liceum razem z moim synem. Rozmawialem z nim gdy skonczyli kelnerowanie razem z moim synem i o polnocy odprowadzalismy go do domu. Bardzo inteligentny chlopak,niezwykle bogaty zasob slow.W lot wszystko lapal co sie do niego mowilo. Syn ma srednia w szkole 93% i choc SAT tylko na 2.120 pkt to ma wieksze szanse na lepsza uczelnie niz Sean,bo uprawia sport i ma duzo innych pozaszkolnych dzialalnosci a Sean tego nie ma. Roznica miedzy Bill Gates a Sean jest dosc oczywista,Bill jest urodzonym pracoholikiem a Sean nim nie jest,a o sukcesie zyciowym decyduje w najwiekszym stopniu wlasnie pracowitosc. Prawdopodobnie gdyby Sean byl pracoholikiem to juz by krecil jakies biznesy a nie kelnerowanie za 140 doll za wieczor. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Jak wyglada genialnosc z bliska? 12.02.12, 02:06 www.youtube.com/watch?v=HPGHHUY5YXI&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 10 Best-Paying Professions. 03.03.12, 19:35 www.huffingtonpost.com/2011/05/20/top-ten-highest-paid-jobs_n_864907.html#s281294&title=1_Surgeons To dla tych ktorzy nie wiedza jak ksztalcic dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum SAT scores in NYC public schools. 04.03.12, 23:35 This year, New York City public-school students scored an overall average of 1327 on the SAT Odpowiedz Link Zgłoś
ewenekgosia Re: SAT scores in NYC public schools. 11.03.12, 19:43 jak cie czlowiek czyta to ma wrazenie ze w Stanach jest nowy jork, w nim 3 szkoly i uczniowie z tych 3 szkol zapelniaja wszystkie znaczace uniwersytety w Stanach...... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: SAT scores in NYC public schools. 11.03.12, 20:49 ewenekgosia napisała: > jak cie czlowiek czyta to ma wrazenie ze w Stanach jest nowy jork, w nim 3 szko > ly i uczniowie z tych 3 szkol zapelniaja wszystkie znaczace uniwersytety w Stanach...... Jakby sie uwaznie czytalo,to by sie wiedzialo,ze tych szkol jest wiecej i ja pisze glownie o publicznych. en.wikipedia.org/wiki/Specialized_High_Schools_of_New_York_City No wiec tych dobrych publicznych w NYC jest moze 12,tyle samo dobrych prywatnych i to wlasnie one zapelniaja najlepsze uniwersytety w NYC i USA. W innych duzych miastach jest podobnie,ze garstka najlepszych szkol wysyla uczniow na najlepsze uniwersytety. Odpowiedz Link Zgłoś
ewenekgosia Re: SAT scores in NYC public schools. 11.03.12, 21:46 sie by czytalo gdyby bylo co czytac- od 5 lat jest podjarka SATem, czeka nas jeszcze SAT u coruni. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: SAT scores in NYC public schools. 12.03.12, 01:17 ewenekgosia napisała: > sie by czytalo gdyby bylo co czytac- od 5 lat jest podjarka SATem, czeka nas je > szcze SAT u coruni. Jak bedziesz tu dalej pisac to sie nerwicy nabawisz. Corka juz jeden SAT miala i miala wynik lepszy od syna. Odpowiedz Link Zgłoś
zgagusia Re: 10 Best-Paying Professions. 05.03.12, 18:31 Ooooo maksiu żyjesz ))) Z dzieci masz nadzieje psychiatrow zrobić? No wiadomo, ze Tobie by się przydał ale ogólnie zalecenia są takie zeby najbliższej rodziny nie leczyć samemu.... Tak więc lepiej nie wybieraj dzieciom zawodu a shrink'a sobie we własnym zakresie poszukaj Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: 10 Best-Paying Professions. 24.03.12, 22:14 Czy to nie maksimum kiedyś pisał, że juesej funkcję anestezjologów pełnią pielęgniarki? Niezłąkasę doją te piguły w Stanach, no naprawdę... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: 10 Best-Paying Professions. 06.04.12, 04:32 Oczywiscie ze pielegniarki moga to tez robic. en.wikipedia.org/wiki/Anesthesiologist Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum 99,13 % na pierwszy semestr. 20.11.12, 05:39 Dala Monika czadu jak nigdy dotad! Na 1-szy semestr w 10 klasie(2-ga kl liceum) ma srednia 99,13% czego sie nikt nie spodziewal w najsmielszych marzeniach.Poprzedni rok zakonczyla wynikiem 94,44% co tez jest bardzo dobrym rezultatem i poprawiala sie z semestru na semestr. Najwyzsza srednia jaka syn mial w liceum bylo 95,11% rowniez w 10 klasie. No wiec od razu pytam czy pochwalila sie kolezankom w klasie a ona na to ze nie. A dlaczego nie? Bo by mnie nie daly sciagac pracy domowej jak czasami nie mam. A jaka srednia one maja? 88%. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: 99,13 % na pierwszy semestr. 08.05.13, 03:57 Na dodatek jest w druzynie tenisowej,ktora w tym roku ma szanse zdobyc mistrzostwo NYC. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: 99,13 % na pierwszy semestr. 09.05.13, 11:37 maksimum napisał: > Na dodatek jest w druzynie tenisowej,ktora w tym roku ma szanse zdobyc mistrzos > two NYC. napisz lepiej co u twojej pielegniareczki Odpowiedz Link Zgłoś