marki0
04.03.06, 00:04
jak wasze czterolatki zareagowały na rodzeństwo? u mnie najpierw było ok a
teraz czasem nie daję rady, mimo że pzry małej sprawuję prawie tylko funkcjee
pielęgnacyjne niestety pojawiła się zazdrość. Jej raczej krzywdy nie robi ale
lubi jej przekręcać główkę aby np na niego patrzyła, głaska niezbyt
delikatnie/traktuje ją jak zabawkę bez większej miłości.Bawi się nią kiedy
chce, a jak mu sie znudzi to ją porzuca. Nie wiem na ile ten jego dotyk jest
delikatny ona co prawda się śmieje jak ją trzącha, ale jak ktoś z boku patrzy
to aż wstrzymuje oddech ze strachu. Nie pomaga upominanie krzyczenie prośby.
Raz jest bardzo kochany i grzeczny a potem pełen buntu. Wiem że mu ciężko ale
dla mnie zrobił się niedobry, uparty, krnąbrny i zarozumiały. Nawet zaczął ze
mną spać/a spał już sam od roku/. Nie chę aby czuł sie odrzucony i śpię z nimi
obojga/mąż wyniósł się do drugiego pokoju.Do tego nie naje się sam, nie
ubierze a w przedszkolu świetnie sobie z tym radzi. Mm zmuszać? Bł przemyślany
klaps w tyłek, ale nie zadziałał, więc nie warto uważam. Teraz jesteśmy na
etapie wychowania przez karę za złe zachowanie. A przeważnie takie jest jak
ktoś przyjdzie /popisuje się, tata po mieszkaniu i się drze , śpiewa strasznie
głośno, tuli zuzią tak że nie mogę na to patrzeć, skutecznie utrudnia nam
rozmowę i wkółko chce coś powiedzieć. Słuchamy go oczywiście ale on gadał by
bez kończ.Jest straszną gadułą!!!A nie mówił do 3 lat prawie wcale. Nie mogłam
sie doczekać to teraz mam za swoje. sama nie wiem jak to nieposłuszeństwo
tępić. Czytam tysiące mądrych książek, ale czsem już niewyrabiam i piję
melisę/nic innego nie mogę bo karmię piersią/ Przepraszam za długi post ale
nazbierało mi się przez te 4 miesiące. Dodam, że zawsze był żywym i pełnym
enerii chłopcem i nie obce są mu ekscentrycne zachowania typu leżenie na
betońie bo coś mu się nie podoba i wyje. kto opowie mi o swoich przejściach?