nie moge dogadać się z córką 17latką

05.03.06, 20:05
Od pewnego czasu nie mogę znależć wspólnego języka z córką.Nie chce się
uczyć,kiedy wraca ze szkoły zje obiad i siedzi przed telewizorem albo idzie
do koleżanki,wraca wieczorem wtedy idzie spać,koniec z nauką.Jak pytam czy
coś byłozadane to że nic nie było.Na wywiadówce dopiero widzę efekty.Wtedy
się kłócimy,ale ostatnio to ona jest bardzo agresywna,są chwile,że boję się
aby mnie nie uderzyła.Kocham swoją córkę,chcę dla niej jak najlepiej ale
czuję,że się oddalamy od siebie.Są dni,że możemy porozmawiać spokojnie,wtedy
opowiada mi o wszystkim,ale takich chwil jest coraz mniej.Jeśli ktoś ma też
problem z nastolatką chętnie porozmawiam.
    • edith1978 Re: nie moge dogadać się z córką 17latką 05.03.06, 21:09
      a próbowałaś z nią o tym porozmawiać? nie chodzi tu o rozmowę typu : dlaczego
      tak robisz?, dlaczego taka jesteś? dlaczego nie odrobiłaś lekcji?... może
      powiedz jej co Ty czujesz ? jak bardzo Ci przykro z tego powodu i jak bardzo Ci
      żle z tym że oddaliłyście się od siebie, może powiedz jej brakuje Ci bardzo
      szczerych rozmów z nią.... pójdźcie gdzieś razem, chociaż spróbuj, no i nie
      staraj się "naciskać", może dziewczyna ma jakiś problem o którym nie chce
      powiedzieć. Na dobre relacje córka-matka pracuje się latami, i wydaje mi się że
      nie można tu mówić o "trudnym okresie nastolatków" bo są dziewczyny, które mają
      doskonałe relacje z rodzicami, zwierzają im się, przede wszystkim rozmawiają ze
      sobą. U mnie w domu był podobny problem, mam siostrę w tej chwili 25 letnią ale
      wcześniej było identycznie jak u Ciebie. Nikt nie dostrzegał błędów, każdy się
      zastanawiał dlaczego ona taka jest, co się z nią dzieje, pewnie przechodzi taki
      okres. Ale nie to było powodem, powodem było brak rozmów córka-matka od lat. Od
      niedawna jedna i druga pracują nad tym, jest dużo dużo lepiej. Musicie obie nad
      tym pracować, wychowywanie nastolatków nie jest niestety łatwe, trzeba być
      doskonałym psychologiem, świetnym nauczycielem i najlepszym przyjacielem.
      Wierze że Ci się uda, że Wam się uda. Zyczę powodzenia. Pozdrawiam.
      • karolaaa Re: nie moge dogadać się z córką 17latką 05.03.06, 21:27
        Co prawda pytanie było tu o matki majace podobne problemy z corkami..ale może
        ja ze strony córki też jakoś pomoge.Sama mam 18lat i z tego co widzę to moja
        mama miała ze mną podobne problemy (czasami jeszcze powracają ale już rzadziej.
        Najważniejsze to nie krzycz na nią, nie mów nic w nerwach..Wiem że to trudne
        ale ona potem wykorzysta to przeciwko Tobie-wykrzyczy to co jej leży na duszy
        nie patrząc na Twoje uczucia i to Ciebie to zaboli a nie ją..W sumie między mną
        a moją mamą poprawiło sie po jakichś wspólnych wyjazdach,wypadach gdzieś.Na
        początku broniłam się przed tym jak mogłam,jak gdzieś wychodziłysmy to
        wracałysmy po pólgodzinie smirtelnie pokłócone,ale w końcu coś powoli zaczęło
        się zmieniać smile Tego też życzę Tobie i Twojej córce!!
      • cynta Re: nie moge dogadać się z córką 17latką 08.03.06, 05:15
        Zgadzam sie w 100%. Pamietam taki moment z mojej mlodosci dosc buntowniczej
        kiedy zapytalam sie mojej mamy co to jest "erekcja" bo akurat bylo w ksiazce a
        ja nie zrozumialam (he, he!). Ona mi na to powiedziala ze to jest "wzniesienie",
        "pagorek". Nijak nie pasowalo mi to do tekstu... Jak sie juz dowiedzialam co to
        jest to wlasnie chyba wtedy zrozumialam ze moja mama nie jest i nie bedzie moim
        przyjacielem. Zrozumialam ze nie umie byc ze mna szczera ze jestem sama z
        wieloma moimi problemami bo ona napewno mi nie pomoze...To wywolalo bunt
        przeciwko wszystkiemu co ona reprezentowala... dzis jestem zupelnie innym
        doroslym niz ona. Jako rodzic trzeba sie wczesnie zaczac przygotowywac do
        roli rodzica/partnera, nie zawsze urabiac dziecko na swoj obraz i podobienstwo,
        nauczyc dziecko byc akceptowanym nawet gdy jakis element w tym dziecku ci sie
        nie podoba. Dziecko musi zawsze czuc ze jest kochane i ze zawsze moze na ciebie
        liczyc. Jezeli nastolatek cie oszuka, sklamie czy cos nakreci nie mysl od razu "
        zle dziecko, trudny wiek" pomysl: dlaczego?, dlaczego moje dziecko musialo tak
        postapic? zapytaj prosto i otwarcie i posluchaj odpowiedzi
    • olaart Re: nie moge dogadać się z córką 17latką 05.03.06, 22:07
      Ja mogę się wypowiedzieć z punktu widzenia córki, mimo, że jestem już o wiele starsza doskonale pamietam wiele błędów komunikacyjnych popełnianych przez moją mamę gdy byłam nastolatką. Po prostu źle prowadziła rozmowę wink
      Jak dla mnie należy:
      - unikac osądzania, napadania, oskarżania ( bo ty to taka, bo ty to zawsze..lbo nigdy...bo ja chcę dla ciebie jak najlepiej a ty...)
      - opowiadać o swoich odczuciach wywołanych konkretnym zachowaniem dziecka
      - mówić wyraźnie o swoich potrzebach, wymaganiach ale nauczyć się słuchać i negocjować.
    • maksimum Re: nie moge dogadać się z córką 17latką 05.03.06, 23:25
      stokrotka1964 napisała:

      > Od pewnego czasu nie mogę znależć wspólnego języka z córką.Nie chce się
      > uczyć,

      Nie uczy sie,bo jej to sprawia trudnosc.Po prostu jest malo zdolna.
      Zapytaj czy chce jakies korepetycje.Gdyby chciala sie uczyc ,to jakos by te
      lekcje odrabiala.
      Widzialem to po moim synu.Odrabial,ale byle jak,bo pani i tak nie sprawdzala,a
      corka przygotowywala sie do klasowki w autobusie.
      Jesli mozesz jej sama w lekcjach pomoc,to sprobuj to zrobic.Ja po swoich
      dzieciach widze,ze tez ida po najmniejszej linii oporu i trzeba im sporo
      tlumaczyc.

      > kiedy wraca ze szkoły zje obiad i siedzi przed telewizorem albo idzie
      > do koleżanki,wraca wieczorem wtedy idzie spać,koniec z nauką.Jak pytam czy
      > coś byłozadane to że nic nie było.

      To nie jest trudno sprawdzic,bo na wywiadowce mozesz wziac telefon do jakiejs
      mamy czy kolezanki z klasy i zapytac co bylo zadane.

      > Na wywiadówce dopiero widzę efekty.Wtedy
      > się kłócimy,ale ostatnio to ona jest bardzo agresywna,są chwile,że boję się
      > aby mnie nie uderzyła.

      Prawdopodobnie coraz bardziej odstaje od sredniej klasowej i to ja gnebi.

      > Kocham swoją córkę,chcę dla niej jak najlepiej ale
      > czuję,że się oddalamy od siebie.Są dni,że możemy porozmawiać spokojnie,wtedy
      > opowiada mi o wszystkim,ale takich chwil jest coraz mniej.Jeśli ktoś ma też
      > problem z nastolatką chętnie porozmawiam.

      Wiek tu ma malo do rzeczy,bo bunt wynika z niezrozumienia sytuacji,ale czym
      dziecko starsze i dorosle,tym chetniej stawia na swoim.
    • judytak Re: nie moge dogadać się z córką 17latką 08.03.06, 08:51
      stokrotka1964 napisała:

      > Jak pytam czy
      > coś byłozadane to że nic nie było.

      nie pytaj, czy było coś zadane
      dziewczyna ma lat 17, a nie 7
      za to, przy okazji takiego lepszego waszego nastroju, porozmawiaj z nią o tym,
      co ona chce z sobą robić, jak widzi siebie za kilka lat, czy wie, w jaki sposób
      do tego dochodzić (młodzi ludzie czasami nie widzą związku między ciężką pracą
      a efektami!), o tym, co ją ciekawi, czym chciałaby się zająć, a czym w ogóle by
      nie chciała, co mogłoby jej pomóc itp. itd.
      czyli potraktuj ją nawet poważniej, niż by to wynikało z wieku

      pozdrawiam
      Judyta
      • verdana Re: nie moge dogadać się z córką 17latką 08.03.06, 11:16
        Jesli choć raz zadzwonisz do koleżanki córki dowiedziec się, co bylo zadane, to
        zapomnij w ogóle o jakiejkolwiek normalnej rozmowie z córka przez najblizsze
        pare lat. Tak traktuje się dzieci, a nie 17 latki. Zgadzam sie też, że to juz
        nie moment na pytanie "co było zadane".
        Natomiast może rzeczywiscie spróbuj porozmawiac z córką (bez oskarżania jej),
        jakie ma problemy. Na ogół ktos dotychczas pracowity, kto nagle przestaje się
        uczyc, ma ku temu powód - słuszny czy nie, ale powód. Moze rzeczywiscie czegoś
        nie rozumie, poziom szkoły jest za wysoki, albo nauczyciele marni, albo tak
        antypatyczni, ze się ich boi. A może sie zakochała?
        I co to znaczy, ze się nie uczy? Spadła z np. piątek na tróje (to w pierwszej
        licealnej norma), czy z czwórek na jedynki? W tym pierwszym wypadku po prostu
        bym odpuściła.
        Trzeba teą pamiętac, ze siedemnastolatka nie wszystko ma ochotę mówić rodzicom -
        i tak powinno być. Spróbuj pogadac na tematy neutralne - ubrania, obrzydliwe
        zachowanie ciotki czy cos takiego.
        Kiedys czytałam świetną radę, dotyczącą rozmów z nastolatkiem. Ojciec zapraszał
        swojego syna do niezłej restauracji, w której obsługa była bardzo powolna. W
        ten sposob był naturalny czas na rozmowę, obie strony czuły się swobodnie.
        • maksimum Re: nie moge dogadać się z córką 17latką 08.03.06, 15:17
          verdana napisała:

          > Jesli choć raz zadzwonisz do koleżanki córki dowiedziec się, co bylo zadane,
          to zapomnij w ogóle o jakiejkolwiek normalnej rozmowie z córka przez najblizsze
          > pare lat.

          To w Polsce prawda w dalszym ciagu w oczy kole??
          Dawno nie bylem,wiec pytam.
          Moj syn ma 11,5 roku i ja mu wszystkie prace domowe i klasowki MUSZE
          PODPISYWAC,bo to jest wymagane przez SZKOLE !!!!!


          > Tak traktuje się dzieci, a nie 17 latki.

          Achaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!
          17-latka jest prawie dorosla i szykuje sie do wystepow w Playboyu.

          > Zgadzam sie też, że to juz
          > nie moment na pytanie "co było zadane".

          Moi znajomi maja corki 17-letnie w b.dobrych szkolach srednich w NYC i pytanie
          co bylo zadane,jest na porzadku dziennym i ojciec pomaga jej odrabiac lekcje.
          Ale moze to nie jest "normalna" sytuacja,bo rodzice sa po studiach i moga
          swojej corce pomoc nawet jak jest w b.dobrej szkole.

          > Natomiast może rzeczywiscie spróbuj porozmawiac z córką (bez oskarżania jej),
          > jakie ma problemy. Na ogół ktos dotychczas pracowity, kto nagle przestaje się
          > uczyc, ma ku temu powód - słuszny czy nie, ale powód. Moze rzeczywiscie
          czegoś
          > nie rozumie, poziom szkoły jest za wysoki, albo nauczyciele marni, albo tak
          > antypatyczni, ze się ich boi. A może sie zakochała?
          > I co to znaczy, ze się nie uczy? Spadła z np. piątek na tróje (to w pierwszej
          > licealnej norma), czy z czwórek na jedynki? W tym pierwszym wypadku po prostu
          > bym odpuściła.
          > Trzeba teą pamiętac, ze siedemnastolatka nie wszystko ma ochotę mówić
          >rodzicom - i tak powinno być.

          A pomagac jej beda inne 17-latki,ktore tez nie umieja swoich problemow
          rozwiazywac.
    • happymezatka Re: nie moge dogadać się z córką 17latką 15.03.06, 19:54
      Hm a może wpadła w złe towarzystwo i np:zaczeła naduzywac alkoholu i narkotykow
      dlatego jest taka nadpobudliwa i niemoze skoncentrowac sie na nauce.W
      dzisiejszych czasach jest to na porzadku dziennym.Poobserwuj swoja corke.
      pzd
Pełna wersja