mamamareczka
22.03.06, 21:29
Witajcie Mamay. Mam do was pytanie. Chodzi o to że syn mojej szwagierki
potrafi przez cały dzień nic nie zjeść bo nie chce. Trochę się martwię ale
nic nie mówie bo wiem jaka bedzie reakcja szwagierki. Najgorzej jest jak mały
przebywa u babci (u nas w domu) wtedy potrafi poprzez nieobecnośc mamy tj.
jakieś 6-7 godz. nic nie zjeść. Babcia cuda robi żeby zjadł chociaż kromkę
chleba czy trochę obiadku a on nie jak się uprze to juz koniec. A jak już
jakimś cudem uda mu się coś dać do buzi to może z pół godziny gryśc i nie
połknie! Czy to jest normalne zachowanie dziecka? Widzę, że babcia też się
boi o małego że nie chce jeść,ale szwagierka uważa że babcia przesadza. Że
jak mu da słodycze to potem nie je. Ale tak naprawdę to on u babci nie je
slodyczy a obiadu czy czegoś konkretnego też nie zje !!! Dlaczego i co zrobić
żeby to zmienić? Jeżeli miałyście lub macie podobne problemy i wiecie jak
sobie poradzić to napiszcie bo żal mi babci jak widzę jak się męczy z tym
karmieniem wnuka. Dodam tylko że mały nie pija nawet mleka. Nie wiem jak jest
u nich w domu a z tego co wiem to szwagierka mówi że mały w domu je dobrze.
Choć raz byłam świadkiem jak on to dobrze je. Na śniadanie nie zjadł nawet
pół małej bułeczki. To jak wygląda reszta posiłków? Proszę o radę.