powiedziec dziecku prawde???

29.03.06, 14:07
własnie czytałam wątek o problemie czy powiedziec dziecku prawde o
biologicznym ojcju - moja mala go nie zna natomiast "jej tatuś" to dla niej
jedyny tatko mimo ze nie biologiczny- mala ma 3 latka myslicie ze warto mowic
dziecku jak jets naprawde???
    • verdana Re: powiedziec dziecku prawde??? 29.03.06, 14:23
      Tak!
    • agadzie1 Re: powiedziec dziecku prawde??? 29.03.06, 14:27
      jeśli prawdę o biologicznym ojcu znają sąsiedzi i zachodzi prawdopodobieństwo,
      że podzielą się nią ze swoimi dziećmi, to chyba lepiej powiedzieć córeczce.
      napewni będzie lepiej jeśli dowie się o tym od Ciebie niż obcych ludzi bądź
      dzieci. musimy pamiętać, że dzieci bywają okrutne co wynika z faktu, że nie do
      końca potrafią się odpowiednio zachować a granica między dobrem a złem jest dla
      nich płynna, bo jeszcze jej nie rozumieją. wyśmiewanie się (a jest to
      prawdopodobne) z Twojej córki może doprowadzić do traumatycznych przeżyć
      jeśli prawda znana jest tylko Twoim b. bliskim osobom poczekałabym z tymi
      rewelacjami aż mała podrosnie i dojrzeje do przyjmowania takich w końcu
      poważnych wiadomości
      • ja-figa Re: powiedziec dziecku prawde??? 29.03.06, 14:33
        tylko jaki jets sens tego? co jaj jej mam powiedziec i po co? prawdopodobnie
        niedlugo wyprowadzimy sie do innego miasta. pozatym tak z niczego mam podjac
        rozmowe z 3 latkiem na temamt jej biologicznego ojca? wydaje mi sie to troszke
        ze tak powiem absurdalne... moze kiedys jak bedzie starsza ale teraz to chyba
        n8e jeste najlepszy pomysł...
        • maxima10 Re: powiedziec dziecku prawde??? 29.03.06, 18:49
          Nic jej nie mow to bez sensu! Ona jest za malutka. Jesli Tata to caly jej swiat
          to jej zburzysz ten swiat. Ona nawet niewiele w tym wieku zrozumie.
        • marta406 Re: powiedziec dziecku prawde??? 31.03.06, 17:41
          Oczywiście że mówić prawdę. Małe dzieci biorą wszystkie informacje za normalne,
          oczywiste. Moja znajoma w wieku 2 latka swojej adoptowanej córce już mówiłą
          prawdę, dzięki temu mała przyjmuje to za normę. Jeśli odłożysz to na później to
          ciężko będzie ci znaleść dobry moment (zobaczysz zawsze będzie coś co nie
          pozwoli ci jej powiedzieć), mała może poczuć się oszukana. Ja powiedziałabym że
          jej tata jest właściwie jej drugim tatą (nie wiem czy tamten żyje, czy kiedyś
          się z nim będzie mogła spotkać, jeśli nie żyje to powinna to wiedzieć). Ze
          niektóre dzieci mają jednego tatę a inne dwóch ojców. Z wiekiem możesz
          dostosowywać i uzupełniać tę historię. Co do atmosfery to możesz zacząć od
          jakigoś wstępu, poczekać na właściwy moment (np gdy ona zacznie mówić o tacie)
          lub możesz sama zaaranżować odpowiednią sytuacje. I koniecznie powinnaś też
          przygotować do tego swojego partnera, żeby z czymś nie wyskoczyłsmile Napewno nie
          powinnaś robić z tej rozmowy jakiegoś wielkiego wydażenia, poprostu taka
          normalna rozmowasmile
    • verdana Re: powiedziec dziecku prawde??? 29.03.06, 14:32
      Dla małego dziecka nie ma wiadomości bardziej i mniej poważnych. I dlatego
      dobrze jest mówić jak najwcześniej, bo wtedy dziecko nie przezyje szoku. Bardzo
      jest nieprzyjemnie dowiedziec sie w wieku nastolatkowym, ze przez całe zycie
      rodzice Cię oszukiwali.
    • cynta Re: powiedziec dziecku prawde??? 29.03.06, 14:59
      Wydaje mi sie ze dla 3-latki tatusiem jest ten kto sie nia zajmuje, kto z nia
      jest caly czas, kto ja kocha. Nie mysle zeby ona juz rozumiala pojecie "ojca
      biologicznego", musialabys chyba najpierw wytlumaczyc jej skad sie biora dzieci
      a potem jak w to wpasowuje sie JEJ tatus. Dawaj jej ogolnie do zrozumienia w
      zyciu ze tatus i mamusia to sa te osoby ktore ja kochaja i na ktorych moze
      zawsze liczyc a moze nadarzy sie kiedys okazja, np. w bajce w filmie kiedy ten
      problem bedzie mozna omowic i moze jej pytania same pozwola ci odpowiedziec tak
      ze ona bedzie wiedziala. Ale zrob to tak normalnie, jedne dzieci maja tak a inne
      inaczej, nie przeprowadzaj z nia tzw. powaznej rozmowy. Moze tez na forum
      "Adopcja" uzyskasz pare ciekawych sposobow jak wytlumaczyc ta kwestie.

      PS. Ja z moja 3-latka wlasnie rozmawiam w ten sposob o smierci, pyta, to
      odpowiadam i potem temat wraca bo ja to nurtuje. W wyniku tego niedawno bawila
      sie tak: "puk, puk, to ja Babcia!, jeszcze jestem zdrowa i nie umarlam,
      przyjechalam do was!"
      • yuka66 Re: powiedziec dziecku prawde??? 29.03.06, 18:54
        A kto zna prawde? Kto jest wpisany jako ojciec w metryce?
    • mallard Re: powiedziec dziecku prawde??? 29.03.06, 19:41
      Dla trzylatki pojęcie "biologiczny ojciec", to zupełna abstrakcja! Jej tatuś,
      to jest ten, kóry jest z nią, kóry ją kocha i którego kocha ona!
      Tyle!

      Pozdr.
    • baania Re: powiedziec dziecku prawde??? 29.03.06, 21:01
      Powinnas jak najbardziej powiedziec trzyletniemu dziecku, kto jest jego
      biologicznym ojcem. Zaadoptowalam dwoje dzieci i postrzegam to jako sytuacje
      zblizona. Im wczesniej bedziesz mowic, tym latwiej. Jesli bedziesz czekac, to z
      czasem bedzie ci coraz trudniej. 3-latka bardzo duzo juz rozumie. Mozesz
      powiedziec w sposob jak najbardziej naturalny, np. pokazujac dziecku zdjecia
      jej biologicznego ojca, tlumaczac, ze sie kiedys kochaliscie (jesli to prawda),
      ale ze dorosli czasem z roznych powodow nie zostaja ze soba. I (bardzo wazne),
      ze dziecko nic w tym nie zawinilo. Dwojka moich dzieci (dzis 4 lata i 3,5 roku)
      wiedza od poczatku, kim sa ich biologiczni rodzice. Opowiadalam im nawet gdy
      jeszcze pewnie nie rozumieli. Teraz kozystam z roznych okazji, by o tym
      przypominac. Nie wystarczy powiedziec raz i potem zostawic temat, bo dziecko
      moze miec poczucie, ze nie chcesz o tym rozmawiac, wiec samo tez przestanie ci
      mowic o swoich uczuciach z tym zwiaznych. Lepiej zeby zawsze otwarcie moglo z
      toba o tym rozmawiac. Mozesz zaczac opowiadajac jej na przyklad bajke, w ktorej
      wystepuje dziewczynka w podobnym wieku i w podobnej sytuacji. I potem powiedz
      po prostu, ze tak sie zdarzylo tez w przypadku twojej coreczki. Dla mojej
      starszej coreczki zrobilam maly album ze zjeciami jej biologicznej rodziny (mam
      szczescie, ze je mam), aby w dowolnym momencie nie proszac mnie, mogla miec do
      nich dostep. Nie wiem jak cie przekonac, ale jestem przekonana, ze zrobisz
      ogromny blad zyciowy, jesli nie powiesz dziecku i to im wczesniej tym lepiej.
      Pozdrawiam,
      Ania
      • baania Re: powiedziec dziecku prawde??? 29.03.06, 21:08
        I jeszcze jedno. Rozumiem, ze chcialabys, aby twoj obecny maz byl tym, ktorego
        mala bedzie traktowala jako swojego ojca. Normalne. Tak jest tez w rodzinie
        adopcyjnej. Ale dziecko w tym wieku (mowie z doswiadczenie, nie tylko wlasnego,
        ale dziesiatek rodzin adopcyjnych z ktorymi jestem w kontakcie) z latwoscia
        przyjmuje, ze mozna miec dwoch ojcow. Wiem, ze dziwi to osoby dorosle. U nas
        mowi sie o pierwszym ojcu i o tacie. Nawet jesli sama nie chcesz utrzymywac
        kontaktu z ojcem biologicznym twojego dziecka, ona ma prawo znac swoja
        historie, ktorej nie zmienisz.
    • anetina Re: powiedziec dziecku prawde??? 30.03.06, 07:32
      w tym momencie nie jesteśmy z M. jeszcze w związku formalnym
      ale od czasu do czasu zdaża się, że Mały mówi na M. tata
      już wielkokrotnie rozmiałam z Małym, że ma swojego tatę
      nie ma go tylko przy nim, a ja nie wiem, gdzie jest
      Mały tylko stwierdza, że chce, aby M. był jego tatą
      • ja-figa Re: powiedziec dziecku prawde??? 30.03.06, 10:11
        widze ze ile ludzu tyle pogladów... troszke to ciezka sytuacja. sprawa jest
        trochce skoplikowana gdyz my z moim obecnym artnerem nie jetesmy jeszce
        małzenstwem , mała ma w metryce wpisanego ojca biologicznego i ja i ona mamy
        jego nazwisko...mieszkamy w tym samymy, nieweilkim miescie- dziwnym trafem od 2
        la nigdy sie nie spotkalismy- a to graniczy z cudem... a kto wie o tym kto jets
        biologicznym ojcem...oj chyba raczej wiekszosc ludzi, a le tyle samo wie ze
        teraz ojcem bedzie moj partner. chce ja zaadoptowac po naszym slubie. oliwka o
        nic nie pyta nawet jej chyba do malutkiej gloweczki nie przyszlo ze tatao to
        nie tato. ale chcialabym aby wyrosła w przekonaniu ze to my z moim partnerem
        ja kochamy i wychowujemy i oboje ja bardzo kochamy bo jet nasza coreczka.
        • anetina Re: powiedziec dziecku prawde??? 30.03.06, 10:24
          w przypadku, gdy dziecko ma nazwisko ojca, nie będzie to taka sprawa prosta
        • agnieszka_gk Re: powiedziec dziecku prawde??? 30.03.06, 11:33
          W pełni zgadzam się z baanią - powiedzieć ! Zwłaszcza po twoich ostatnich
          wyjaśnieniach - nazwisko, mała miejscowośc, wszyscy wiedzą. Dostosuj tylko
          formę przekazu dla dziecka, nigdy nie mówźle o ojcu biologicznym i ustal
          strategię z obecnym "tatusiem", aby i on mógł na ten temat rozmawiać z córką,
          gdy jego o to zapyta i aby czuł się w tej całej sytuacji komfortowo.
    • miltonia77 Re: powiedziec dziecku prawde??? 30.03.06, 11:44
      bezwzglednie dziecko powinno znac prawde. I tak sie jej przeciez dowie. Tylko
      trzeba ta wiadomosc umiejetnie przekazac. I nie opowiadac calej historii, tylko
      teraz "przy okazji" przekazac jej, ze kazde dziecko ma mamusie i tatusia, ale
      tak sie czasami zdarza, ze tatus nie mieszka z mamusia i dzieckiem itd.
      Jak rozumiem, ojciec biologiczny ma prawa do dziecka? Moze wiec w ktoryms
      momencie stanac w drzwiach i powiedziec "czesc". Co wtedy? A babcie,
      dziadkowie? Moga tez sobie kiedys sobie o tym przypomniec.
      Powiedz to dziecku na zasadzie normalnych informacji. Z wiekiem te informacje
      beda bardziej dokladne, bo dziecko bedzie chcialo wiedziec.
      Jak bomba wybuchnie po latach, a wybuchnie, to dopiero bedzie dramat.
      Aaaaaa, skoro Twoj partner chce ja adoptowac, to ojciec biologiczny jest
      pozbawiony praw do malej. To tez bedziesz musiala kiedyc jej wyjasnic.
      • ja-figa Re: powiedziec dziecku prawde??? 30.03.06, 14:08
        no własnie niestety nie jest pozbawiony praw do dziecka ale kompletnie sie nim
        nie interesuje- wyłaczajac co kilku- kilkunastu miesieczne nocna alkoholowe
        napady telefoniczne- a potem glucha cisza- to samo z jego rodzicami- mi
        osobiscie to na reke ale własnie tak jak piszecie- co bedzie jak sobie
        przypomna????? uwarzam ze dziecko nie jets do tego zeby sobie o nim przypominac
        co jakis czas- mysle ze tu sie wszyscy zgodzimy- nie amm zamiaru pozwolic na
        sytuacje kiedy on bedize za piec lat roscila sobie jakies prawa do małej- bo to
        nie jego dizcko- jest tylko dawca nasienia... chce go jak najszybciej pozbawic
        praw. nie wiem narazie jakos nie widze tego jak powinnam z mał na ten temat
        porozmawiac wydaje mi sie za malutka. nie chce tez przed nia nic
        ukrywac...ciezkie troszk ale coz jakos damy radesmile
    • malwina121 Re: powiedziec dziecku prawde??? 30.03.06, 21:55
      Powiedzieć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jak najszybciej!!!!!im będzie
      starsza tym bedzie trudniej.I może pojawić się pomysł o zatajeniu prawdy.Ja
      dowiedziałam się w wieku dojrzewania jak to naprawde jest z moim tatusiem bo
      mama też zwlekała.(notabene przez przypadek)Jak w telenoweli.Masakra!!
    • lolinka2 Re: powiedziec dziecku prawde??? 31.03.06, 10:08
      warto. kłamstwo ma krótkie nogi a do takiej wiedzy ma prawo. Ja nie
      rozdzielałabym tego tylko na zasadzie to tata a tamto nie tata, tylko pan który
      jest twoim biologicznym tatą nie mieszka z nami i nie kontaktujemy się z nim, bo
      naszym tatusiem jest... (tu właściwe wstawić). I dorzucić tekst w stylu że tata
      to przeciez osoba która wychowuje dziecko i się nim zajmuje, czasami tak jest ze
      kto inny biologicznie powołuje dziecko do życia a kto inny jest mamą czy tatą.

      Poza tym będziesz miała przekręt jeśli nic nie powiesz a po latach 'tatuś' sobie
      przypomni i BUM.....
    • mojra11 swiadome dziecko! 31.03.06, 15:00
      Brawa dla rodzicow ktorzy nie boja sie mowic dziecku prawde!!! Nie musi byc
      dosadna ale warto uswiadamiac dzieci, zeby nie dowiadywaly sie od sasiadow albo
      z telewizji.
      • ja-figa Re: swiadome dziecko!-ale świadome czego? 31.03.06, 15:26
        no właśnie czego świadome bedize moje niespełna 3 letnie dzicko jak mu powiem
        ze biologiczny tato to nie ten ktory ja teraz kocha i wychowuje.... nie chce
        zatajac tylko porostu szukam sensu i odpowiedniego momentu. a 3 latek- to
        bedzie dla niego zupełnie dziwne i niezrozumiale, nie wiem czy dobrze wplynie
        na jej relacje z tatusiem bo moze zaczac mowic nie jestes moim tata bo tak to
        moze zrozumiec. wydaje mi sie ze teraz to ajkos tak nie ma sensu- zwlaszcza ze
        w zasadzie to ma normalna rodzine... z drugiej strony nie chce jej oklamywac,
        ciezkie to jets wszytko...
        • anetina Re: swiadome dziecko!-ale świadome czego? 31.03.06, 15:40
          ogólnie
          to ty musisz wyczuć sytuację, moment, kiedy dziecku powiedzieć
          o "ojcu"
          ale w każdym razie musicie powiedzieć, aby dziecko chociażby nie dowiedziało
          się od "przyjaznych" osób

          powodzenia
        • cyborgus Re: swiadome dziecko!-ale świadome czego? 31.03.06, 16:29
          wg. mnie powiedziec powinnas, natomiast inne pytanie: kiedy? musisz to wyczuc.
          ja wychowalam sie bez ojca, mowilam "tato" i "mamo" do dziadkow, mimo ze
          wiedzialam ze sa moimi dziadkami. - nie wiem skad, bo nikt nigdy o tym ze mna
          nie rozmawial, a powinien. dopiero niedawno spytalam mame (te prawdziwa) o mego
          ojca. Wedlug mnie dzieci maja prawo wiedziec kto jest ich rodzicami
          biologicznymi, co nie musi oznaczac odrzucenia tych ktorzy sie nimi zajmuja.

          jak mala dostanie w koncu dowod osobisty, to tam jest rubryka: imie ojca. -
          lepiej niech bedzie przygotowana.
          • yuka66 Re: swiadome dziecko!-ale świadome czego? 31.03.06, 17:18
            Mam przyjaciolke, ktora adoptowala dziecko. To dziecko od poczatku znalo
            prawde. Oczywiscie malemu dziecku nie mowisz o biologicznym ojcu itp, bo
            dziecko nie zrozumie. Mozesz przy okazji rozmowy "skad sie biora dzieci"
            powiedziec, ze zwykle dzieje sie tak, ze Mamusia ma jajeczko, Tatus ma robaczki
            czy plemniczki czy co tam chcesz i to jajeczko laczy sie z ... itd... Ale
            czasami bywa tak, ze te plemniczki pochodza od innego pana i tak wlasnie jest w
            twoim przypadku. Mozesz tez wspomniec o takich rodzinach gdzie dziecko nosila w
            brzuszku inna Pani, nie Mamusia itd. Ta moja przyjaciolka tak wlasnie se
            swoja corka rozmawia. Mowi o tym tak, jak by to byla najnormalniejsza rzecz w
            swiecie i nie zaglebia sie zbytnio w szczegoly, dopiero jak corka pyta, to
            tlumaczy dalej. Oni mieszkaja w Niemczech i sa pod stala opieka psychologa,
            ktory doradza jej co mam robic i podsuwa lektury. Wiem tez od niej, ze nie
            powinno uzywac sie terminu tak jak np w Twoim przypadku "prawdziwy Tatus" o
            biologicznym ojcu. "Prawdziwy Tatus" to ten ktory zajmuje sie dzieckiem, tamten
            pan dal tylko te robaczki. Na etapie 3-latka to powinno wystarczyc. I
            prawdopodobnie opowiedzenie corce tej historii raz nie wystarczy, trzeba to
            bedzie kilka razy powtorzyc, jak sytuacja sie nadarzy, albo samemu taka
            sytuacje sprowokowac.
    • vasylkova Re: powiedziec dziecku prawde??? 01.04.06, 20:55
      Ja tez Ci radze powiedziec.
      Po pierwsze dziecko ma prawo znac prawde, a po drugie zaoszczedzi to wam przykrych sytuacji w przyszlosci (a jesli okolicznosci wygladaja tak, jak opisalas, Twoja corka tak czy inaczej sie kiedys dowie).

      Ja jestem w troche podobnej sytuacji - facet zostawil mnie, kiedy bylam w ciazy, ale sporadycznie odwiedzal dziecko, wiec mala znala go i kojarzyla. Kiedy miala rok zaczelam sie spotykac z innym mezczyzna, kiedy miala 3 lata, wzielismy slub cywilny, kiedy miala 5 - koscielny. Mieszkamy od dawna razem, mala bardzo lubi mojego meza, i SAMA POSTANOWILA ze po slubie bedzie go nazywac tata - bylo to dla niej naturalne (wczesniej mowila do niego po imieniu) . Myslalam, ze tylko tak mowi, ale rzeczywiscie zaczela go nazywac tata smile Dla niej sytuacja posiadania 2 ojcow jest jak najbardziej naturalna, i to my mamy w zwiazku z tym czasem smieszne sytuacje, jak mala np. mowi komus przygodnie poznanemu, ze ma 3 babcie smile
      A raz spotkalismy przypadkiem wycieczke Polakow (mieszkamy za granica), a ze nasza corka jest bardzo kontaktowa, od razu zaczela z nimi gadac, i pierwsze co powiedziala to bylo: "mama kiedys nie znala tego pana, a teraz sie ozenili i mam dwoch tatow" - nastapila lekka konsternacja, ktora przerwal jeden z panow z owej wycieczki stwierdzeniem "najwazniejsze, ze mama jest jedna" big_grin

      Pozdrawiam i zycze wlasciwych wyborow.
      • ja-figa Re: powiedziec dziecku prawde??? 04.04.06, 09:36
        dziekuje za rady- narazie jestem pelna sprzecznych mysli, poki co jednak
        uwarzam ze mala jest jeszce za mloda na tego typu pogaduszki- poza tym boje sie
        zeby nie zbuzyl sie jej w miare uporzadkowany swiat bo przeciez w jej mniemaniu
        ma tatusia i mamusie i wszystko jest tak jak powinno...
        • anetina Re: powiedziec dziecku prawde??? 04.04.06, 11:14
          ona ma rodziców
          wy nimi jesteście

          kwestia tylko, żebyście ją uświadomili, że jest ktoś taki jak dawca spermy -
          oczywiście w ten sposób nie mówcie dziecku
          • ja-figa Re: powiedziec dziecku prawde??? 04.04.06, 14:00
            mysle ze wlasnie tak bym ja chciala uswiadfomic- ze byl dawca spermy...ale
            musze jeszcze poczekac i jakos inaczej to sprecyzowac ;;;;;0)
            • anetina Re: powiedziec dziecku prawde??? 04.04.06, 14:12
              życzę wam, abyście znaleźli dogodną chwilę na taką rozmowę
              i aby wasza Mała to zrozumiała
            • titta Re: powiedziec dziecku prawde??? 04.04.06, 15:47
              Ona jest za malutka zeby analizowac, wiec nie zburzysz jej swiata jesli podasz
              wiadomosc umiejetnie. Potraktuje to jak najnormalniejsza rzecz na swiecie (ale
              ty tez musisz to tak traktowac i nie panikowac ani zmieniac tematu jak bedzie
              chciala rozmawiac i rozczasac temat w przyszlosci). Im wczesniej jej o tym
              poiesz tym bardz9iej naturalne to bedzie - i unikniesz "zburzenia swiata" w
              przyszlosci. Ale - wydaje mi sieze nie mozesz powiedziec, ze jaj "tatus" nie
              jest prawdziwym tatusiem. Bo jest! To ten pierwszy nie jest prawdziwy! Opowiedz
              jej bajke o dziewczynce lub zwierzatku ktore ma tatusia przez pomylke, a potem
              mamusia znalazla tego prawdziwego i ten prawdziwy sie ucieszyl (wlasciwie
              mozesz sie oprzec na historiach dla dzieci adoptowanych). I powiedziec ze ona
              tez miala drugiego tatusia ale teraz ma tego wlasciwego. Na poczatek
              wystarczy.
              • baania Re: powiedziec dziecku prawde??? 04.04.06, 21:24
                Moim zdaniem jesli nie powiesz dziecku jak najszybciej (3 lata to naprawde
                wystarczajaco duze dziecko, by z nim rozmawiac), to naprawde zburzysz jej swiat
                pozniej. I to swiat, ktory bedzie dobrze uporzadkowany i stabilny. Teraz jest
                odpowiedni moment! Zebys kiedys nie zalowala, ze go nie wykorzystalas.
                Osobiscie jestem za otwartym powiedzeniem jak jest. Dziecko wiecej rozumie niz
                myslimy i bajki tylko mu nameca w glowie. Tak czy inaczej dziecko bedzie mialo
                dwoch ojcow, jakkolwiek ich nazwiesz: ojciec biologiczny i tatus na przyklad.
                • ponton Re: powiedziec dziecku prawde??? 04.04.06, 22:04
                  Ile sie wlozy, tyle sie dostanie - to tak w skrocie o wychowaniu. Jesli dzis Ty
                  masz problem z powiedzeniem bardzo istotnej prawdy Twojej corce, mozesz sie
                  spodziewac, ze ktoregos dnia Ona Tobie czegos bardzo waznego nie powie.
                  Dokladnie z tym samym argumentem - zeby Cie nie denerwowac i nie burzyc Twojego
                  swiata. Naprawde tego chcesz? Wszystko, co rodzice robia i mowia, odkad dziecko
                  jest najmniejsze, ma znaczenie i bedzie przez dziecko nasladowane. Im pozniej
                  powiesz swojej corce, ze inny mezczyzna jest Jej biologicznym ojcem, tym
                  pewniejsza jest Jej reakcja typu "dlaczego dopiero teraz mi o tym mowisz? jak
                  moglas mnie oszukiwac przez tyle lat? nienawidze was wszystkich!" - to tak w
                  skrocie bedzie wygladac gdy informacje podasz pomiedzy 5 a 25 rokiem zycia.
                  Masz coraz mniej czasu.
                • anetina Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 07:25
                  to stwierdzenie mnie się podoba:
                  OJCIEC BIOLOGICZNY i TATA
                  to jest prawda
    • alabama8 Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 08:34
      Powiedz, i tak wiele z tego nie zrozumie, ale będzie wiedziała, po latach -
      kiedy zacznie poznawać świat zrozumie co to naprawdę oznacza i nie będzie to
      dla niej szokiem tylko czymś z czym była zaznajomiona od małego.
      Nie traktuj tego aż tak poważnie, stwierdzenie "powiedzieć prawdę" sugeruje że
      do tej pory kłamałaś. Wytłumacz po prostu jak sprawy stoją, a dziewczyny już ci
      podpowiedziały jak.
      • ja-figa Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 09:28
        chyba macie racje ... tylko ze ona dwoch ojców nie bedzie miala nigdy... bo
        tamten sie nia wcale nie interesuje i nie ma z nia zadnego kontaktu, chce go
        pozbawic praw rodzicielskich zebym mogla uregulowac prawnie ojcostwo z moim
        pratnerem....ale chyba macie racje powiedziec powinnam.
        • anetina Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 10:13
          musisz powiedzieć
          prawdopodobnie w sądzie będą badania
          i co wtedy dziecku byście powiedzieli ?
        • melmire Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 10:13
          Oczywiscie ze powinnas.jesli sprawia ci to problem, moze wybierz sie do
          psychologa, pogadaj, uporzadkuj to najpierw w swojej glowie (mowie bez ironii,
          to naprawde pomaga). Bo na razie mam wrazenie ze dla ciebie to jakis straszny
          mroczny sekret, a nie sytuacja badz co badz dosc banalna. A przeciez nie
          chcialabys zeby twoja coreczka miala wrazenie ze cos jest strrrrrrasznie nie w
          porzadku z nia i z jej rodzina? Odwagi, na pewno zrozumie , a ty poczujesz sie
          lepiej.
          • ja-figa Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 11:16
            nie nie zupełnie mroczny sekret aczkolwiek nie jest to ani mile ani
            przyjemne... i chyba wszystkie sie ze mna zgodzicie.
            chcialam tylko zapytac o jakie badania w sadzie chodzi? nie slyszalam nigdy o
            zadnych badaniach ale moze zeczywiscie cos takiego jest?????????
            • anetina Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 11:26
              badania RODK
              nie wiem, czy za każdym razem
              ale są spotkania i psychiatrzy sprawdzają, jaki jest kontakt dziecka z twoim
              obecnym partnerem
              a jaki kontakt z "ojcem"
              • ja-figa Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 11:30
                nawet jezli ona nie ma z ojcem zadnego kontaktu...nawet nie wie jak on
                wygląda????
                • anetina Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 14:35
                  musiałabyś się dokładnie zapytać dziewczyn, co już przeszły to w sądzie
            • burza4 Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 11:38
              zakładasz, że eks zgodzi się na odebranie mu praw rodzicielskich? a może
              zlośliwie będzie walczył? sąd może skierować was na badania do RODK-u żeby
              określić więzi (lub ich brak).

              Mam wrazenie, że szukasz tu raczej potwierdzenia, żeby NIE MÓWIĆ. I niestety
              nie masz racji - w takich sytuacjach strach ma wielkie oczy. Wbrew temu co
              sądzisz, NAJLEPIEJ powiedzieć jej teraz, bo wbrew twoim obawom w tym wieku
              dzieci przyjmują takie komunikaty w bardzo naturalny sposób. Jak proste
              stwierdzenie faktu, właśnie teraz jest najlepsza pora - póki dziecko nie
              rozumie "drugiego dna" całej tej sytuacji - oswoi się z tą informacją zanim to
              do niej dotrze w innej formie. Nasza wyobraźnia odmalowuje nam o wiele gorsze
              scenariusze, dzieci na szczęście nie mają tak dogłędnych analitycznych myśli.

              im dalej, im córka starsza - tym będzie ciężej. A przed przeszłością nie da się
              uciec
              • ja-figa Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 11:55
                nie szukam poparcia aby NIE MÓWIĆ pytam o wsze rady badz doświadczenia-
                najbardziej zalezy mi na dobru mojego dzieka a nie na tym aby cos przed nia
                zatajac. szukam zwyczajnie najlepszej drogi. a to ze mam wątpliwosc to chyba
                normalne.
                ojciec dziecka powiedial ze zgodzi sie na odebranie praw rodzicielskich.... ale
                nie wiem jak sie zachowa w ostatecznej chwili...
                • melmire Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 12:13
                  Niewazne czy sie zgodzi czy nie. Prawda jest taka ze twoja corka jest
                  biologicznie jego dzieckiem. I ma prawo o tym wiedziec, bo kazdy ma prawo znac
                  swoja historie. Jesli powiesz jej teraz (np.aranzujac zabawe ze zdjeciami na
                  ktorych jest jej ojciec) to przyjmie to naturalnie, wlasnie dlatego ze nie zna
                  drugiego dna, nie wie co to ojciec biologiczny itd. Gdy juz bedzie to rozumiala
                  i sie dowie, to okaze sie ze cala jej dotychczasowa historia byla oparta na
                  klamstwie. No kurde wyobraz sobie ze twoj ojciec ci mowi, ze tak naprawdee nim
                  nie jest, a tylko przez 20 lat nie znalazla sie okazja zeby o tym pogadac.A
                  jesli sklamiesz w tak waznej kwestii, to co jej gwarantuje ze w innych mowilas
                  prawde?
                  Wasza rodzina nie ma sie czego wstydzic. Przeciez to super ze znalazlas sobie
                  partnera ktory kocha twoja coreczke, ze zyjecie razem, ze wam jest dobrze. Nie
                  ma sensu zyc w strachu ze ktos kiedys jej powie.
                  Wiesz co? Powiedz jej dzisiaj. Albo podaj date ktora ci odpowiada, byle nie
                  swiety nigdy smile A my cie bedziemy podtrzymywac na duchu przed i po, i wysylac
                  fluidy w trakcie. Nie taki straszny wilk, zobaczysz.
                  • ja-figa Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 12:22
                    hmmmmmm.... powiem w weekend. macie racje powinna wiedziec. bedzie miala
                    wieksze zaufanie do nas. a tak tylko teoretyzujac mysle ze gdybym sie
                    dowiedziala ze mnie ojciec czy mama adoptowali teraz... nie zrobiloby chyba na
                    mnie to wiekszego znaczenia bo barzdo mnie kochaja i to oni poswiecili zycie
                    aby mnie wychowac i sprawic bym byla szczesliwa... chcialabym aby moje dziecko
                    myslalo podobnie!
                    w takim razie trzymajcie kciuki w weekend postaram sie podjac rozmowe...musze
                    to przedyskutowac z partnerem zebysmy to zrobili razem i w miare naturalniei
                    zwyczajnie.
                    • melmire Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 12:41
                      Juz zaczynam trzymac,coby sie fluidy skondensowaly. Zobaczysz, wszyscy
                      bedziecie sie potem lepiej czuc. Ty- bo powiedzialas, juz masz za soba,
                      i "zyczliwi" ludzie juz ci niestraszni, twoj partner- bo bedzie wiedzial ze
                      coreczka zna prawde i ze kocha go takze i za to, i, twoja corka - bo dzieci
                      wiele podskornie czuja, a po waszej rozmowie atmosfera sie oczysci
                      • ja-figa Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 12:46
                        bardzo wam wszytkim dizekujesmile
                        • ponton Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 15:46
                          Trzymam kciuki - bardzo dobra decyzja smile Poczujesz sie lepiej po rozmowie i
                          sama zobaczysz, ze na Twojej coreczce najprawdopodobniej nie zrobi to zadnego
                          wrazenia. Niech Cie to nie zmyli - to naprawde istotne zebys z Nia byla szczera.
                          Serdecznosci - trzymaj sie dzielnie - wypij szklanke mleka Laciatego na odwage
                          i na pewno wszystko bedzie dobrze smile
                    • baania Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 22:13
                      Trzymam kciuki w najblizszy weekend. Tak jak mowia moje poprzedniczki, bedzie
                      to ulga dla wszystkich.
                      Odwagi, to naprawde zupelnie normalna sprawa.
                      Ania (mama dwojga adoptusiow, z ktorymi rozmawiam o tym zupelnie normalnie i w
                      dowolnym momencie)
        • baania Re: powiedziec dziecku prawde??? 05.04.06, 22:07
          Nawet jesli pozbawisz go praw rodzicielskich, nie zmienisz faktu, ktory sie juz
          dokonal i ktory stanowi czesc historii twojej corki, ktora polowe genow ma od
          niego, czy ci sie to podoba czy nie. I chociazby z szacunku dla wlasnej corki
          powinnas pozwolic jej, by wiedziala czyje ma geny. Nie przerzucaj wlasnej
          historii z facetem na wlasna corke. Ona ma prawo, bys okazala minimum szacunku
          dla dawcy jej genow.
          • ja-figa Re: powiedziec dziecku prawde??? 10.04.06, 11:38
            powiedzieliśmy.... mała nawet nie zareagowala - nie wim czy zrozumiala, poszła
            sie bawic i narazie nie ma odzewu... nie wiem czy to tak zostawic narazie ?
            powiem szczerze ze nie wiem dlaczemu ale zuje sie dziwnie... troche inaczej
            sobie to wyobrazałam. naprawde nie wiem czy dobrze zrobilismy- nie wiem jaki to
            narazie mialo sens...
            • miltonia77 Re: powiedziec dziecku prawde??? 10.04.06, 11:55
              Mialo sens, oczywiscie ze tak. Sens na przyszlosc dla coreczki i sens na teraz
              dla Was.
              Mysle, ze mala wroci do tego przy jakiejs okazji. Nie musisz teraz drazyc
              tematu. Ale jesli kiedys pojawi sie pytanie (nawet za rok czy dwa!), badz na
              nie przygotowana. Kiedys bedziesz musiala opowiedziec jej cala ta historie, bo
              bedzie to wazne dla niej, bedzie to opowiesc bardziej o niej, nie o Tobie i jej
              biologicznym ojcu.
              Bardzo dobrze zrobiliscie. Gratulacje!
            • melmire Re: powiedziec dziecku prawde??? 10.04.06, 14:29
              Bravo!
              Szczerze mowiac spodziewalam sie ze coreczka powie aha i pojdzie sie bawic, a
              wy zostaniecie jak te dwa oklaple baloniki smile
              Mysle ze przyjela do wiadomosci, przetrawi, i pewnie nieraz wroci do tematu.
              Najwazniejsze ze powiedzieliscie, i ze to juz za wami, bo na pozniejsze,
              konkretne pytania na ten temat latwiej bedzie odpowiedziec smile
            • baania Re: powiedziec dziecku prawde??? 10.04.06, 22:14
              Gratuluje, ze sie zdecydowalas. Reakcja malej byla moim zdaniem zupelnie
              normalna. Wlasnie dlatego nalezalo powiedziec (a raczej zaczac o tym rozmawiac,
              bo na tym nie wolno poprzestac, jesli chcesz by dziecko moglo stopniowo
              zrozumiec sytuacje) teraz, gdy jest jeszcze mala. Oczywiscie ze nie rozumie w
              tym wieku roznicy miedzy ojcem biologicznym i tatusiem. Jesli co jakis czas
              (nie codziennie, ale gdy nadazy sie ku temu okazja np. spotkanie z inna
              rozwiedziona rodzina, gdzie dzieci sa wychowywane przez nowego partnera matki)
              bedziesz wracac do tematu, to twoja corka bedzie wzrastac w poczuciu, ze zawsze
              znala prawde. Strzez sie podejscia "powiedzialam i teraz moge nie wracac do
              tematu". Takie podejscie moze tylko z czasem spotegowac poczucie, ze jest to
              temat tabu, o ktorym sie nie rozmawia. A chcialabys chyba przeciez, by corka
              mogla z toba o wszystkim kiedys rozmawiac.
              Zycze wytrwalosci w tej raz podjetej decyzji, ktora uwazam za dojrzala.
              Pozdrawiam,
              Ania
    • femian Re: powiedziec dziecku prawde??? 10.04.06, 12:18
      Lepiej powiedz dziecku, ale postaraj się tak to przekazać, aby dziecko
      wiedziało, że ten tatuś który ja wychowuje to najlepszy tatus jakiego można
      mieć, że on sobie ją wybrał i najbardziej ukochał ze wszystkich dzieci. Dziecko
      w wieku 3 lat dużo łatwiej takie rzeczy przyjmuje i akceptuje niż starsze
      dziecko. To że dziecko jeszcze wielu spraw nie rozumie jest zaletą tego wieku,
      bo można przez to przejść mniej boleśnie. Dzieci lubią i kochają tych, co
      poświęcają im uwagę i okazują uczucia. To wielka zaleta tego wieku i dobry czas
      na przyjęcie życia takim jakie jest.
      • nena22 Re: powiedziec dziecku prawde??? 10.04.06, 14:40
        Uwazam że jest za mala. Ale już "po herbacie" jak mówią, bo to zrobilas.
        Nie wiem jak 3 letniemu dziecku wytłumaczyć róznice między biologicznym ojcem a
        nie. Za jakiś czas byłoby łatwiej. To ze poszła się bawić to nie znaczy, ze nie
        ma problemu. Wroci na pewno. Nie wiadomo tylko czy bedzie potrafiła wyrazić to
        werbalnie. I nie wiem czy warto zaprzątac głowkę problemem, którego jeszcze nie
        jest w stanie zrozumieć, bo nie jest. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja