inowi
29.03.06, 20:21
Witam.
Mój problem polega na tym, iż mój 4 letni synek co chwila robi różne dziwne
rzeczy. Podobno nazywa się to tikami nerwowymi. Teraz jest na "etapie"
potrząsania głową, wcześniej było chrząchanie, pociaganie nosem. Trwa to już
mniej więcej od 8-9 miesięcy. Myslałam, ze minie samo, ale chyba jednak nie.
Czy powinnam się z nim udać do psychologa dziecięcego? Nie wiem czy jest to
wynikiem podpatrzenia u kogoś czy "wychodzi to z niego", bo ma na przykład
nadmiar nagromadzonych w sobie emocji.Raczej staramy się oszczędzić mu
sytuacji stresowych i nerwowych, jest dzieckiem bardzo pogodnym. Z czego więc
to może wynikać? Czy któraś z was ma jakieś doświadczenia w tej kwestii? Czy
to minie? Zwracać mu uwagę, zeby tak nie robił czy raczej udawać, ze się tego
nie widzi? Boję się że jeśli będzie to się długo utrzymywałao dzieci zaczną
się z niego śmiac.
Prosze doradźcie coś...