Nie akceptuje babci

05.04.06, 22:09
No właśnie córka 1,5 roku nie chce zaakceptować babci, która ma się nią
opiekować. W związku z tym , że chciałam zacząć pracowac, potrzebna jest
opieka nad córką. Z natury jest dzieckiem nieufnym, jak kogoś nie zna musi
najpierw poobserwować i najlepiej jak ktoś jest obok i jej nie zaczepia .
Wtedy z czasem akceptuje nową osobę. Najgorzej jest jak ktoś kogo nie zna od
razują zaczepia, zagaduje chce się z nią bawić. Wtedy jest najgorzej z reguły
takiej osoby nie lubi może się boi - trudno stwierdzić ale nie daje się do
siebie zbliżyć.
No i najgorzej że teraz w podobny sposób zachowuje się w stosunku do babci.
(chociaż wcześniej tego nie było) Spotykamy się z babcią już trzy tygodnie
prawie codziennie. I nigdy się nie zdarzyło żeby ucieszyła się na jej widok.
Owszem po kilku chwilach bawi się z nią ale jak tylko ja wychodzę do innego
pomieszczenia leci za mną. Tak więc siedzę obok, nie wtrącam się w zabawę. Nie
będę pisać o wszystkich szczegółach ale widzę, że nie jest to osoba z którą
lubi przebywać i beztrosko bawić się.
Tego problemu nie ma z drugimi dziadkami chociaż widuje ich rzadziej,
zostawała też sama z nimi i to w obcych miejscach, i nie było problemu.
Jak myślicie czym babcia mogła sobie zasłużyć na takie traktowanie. Jest osobą
która lubi dzieci i chętnie się nimi opiekuje , to nie jej pierwsza
wnuczka.Może za bardzo chce.
Napiszcie coś proszę, czy komuś zdazryło się coś podobnego. Może jakaś rada,
bo cierpliwości zaczyna mi brakować jak widzę że wszystko stoi w miejscu.
    • katklos Re: Nie akceptuje babci 05.04.06, 22:25
      Myślę, ze powinnaś zacząc wychodzić z domu i zostawiać Babcie i Coreczkę same,
      inaczej nie przekonasz sie jak naprawdę sie dogadują. Jesli będziesz wychodzic
      tylko do innego pomieszczenia, Mała zawsze pojdzie za Tobą. Moj syn zostaje z tą
      samą opiekunka od ponad 1,5 roku, lubią się baaardzo, a jednak gdy ma do wyboru
      ją i mnie, prawie zawsze wybiera moje towarzystwo.
      • agwa1 Re: Nie akceptuje babci 05.04.06, 22:41
        Właśnie zamierzam tak zrobić , martwię się dlatego, że mam porównanie jak
        zachowuje się w stosunku do drugich dziadków, mojej siostry i innych których
        zna. Naprawdę jest znaczna różnica, chociaż ostatnio babcię widuje najczęściej z
        rodziny. Dzięki za odzew.
        • crusk Re: Nie akceptuje babci 05.04.06, 23:24
          Może też słyszała jakąś rozmowę na temat twoich planów i zupełnie naturalnie
          boi się. Raczej nie rozumie czy będzie zostawać z babcią na chwilę, czy
          zostanie na zawsze. Sytuacje niezrozumiałe zaburzają poczucie bezpieczeństwa.
          Wychodź i zawsze mów jej ile Cię nie będzie. Za jakiś czas mała zrozumie.

          Ja młodemu mówiłam też, że będę o nim myśleć, że go kocham. Czasem pytałam, czy
          coś mu kupić (ale nie codziennie, żeby nie stało się nawykiem).

          Życzę powodzenia.
    • oliwiaen Re: Nie akceptuje babci 06.04.06, 00:28
      Może niech babcia robi z małą to, co ona najbardziej lubi, np. zabawa klockami
      lub czytanie książeczek. Dzieki temu może zacznie się córce "lepiej kojarzyć".
    • flurcia Re: Nie akceptuje babci 06.04.06, 08:22
      moja Ola na widok jedenj bbci -teściowej, jak była mała, to wręcz zanosiłą się
      od płaczu. Treraz też za nia nie przepada. Za to druga babcią szaleje, pomimo,
      że mieszka bardzo daleko. Nie wiem z czego to wynika. Słyszałam kiedys, że
      dzieci tak jak psy poznaja się na ludziach. Może coś w tym jest?
    • mamaemilii Re: Nie akceptuje babci 06.04.06, 09:48
      Sam fakt, że mała potrafi zostać z babcią, bawić się po chwili - to dobry
      sygnał. Przecież nie ucieka od niej, nie krzyczy. To normalne, że jest nieufna
      wobec obcych na początku, a nawet wobec rodziny.

      A w tym wieku też dzieci mają swoje "upodobania". Moja córka np. lgnęła do
      blondynek, a bardzo nieufna pozostawała wobec brunetek. Chyba nikt by nie brał
      czegoś takiego pod uwagę, wybierając opiekunkę smile

      Może Twoje oczekiwania odnośnie ich razem spędzanego czasu są po prostu za
      duże? Nie tak to sobie wyobrażałaś? Wydaje mi się, że za bardzo się martwisz.
      • agwa1 Re: Nie akceptuje babci 06.04.06, 13:10
        Dzięki za slowa pocieszenia. Większość z Waszych podpowiedzi już wprowadzaliśmy
        w życie. Sęk w tym że trwa to już dłuższy czas i praktycznie stoimy w miejscu.
        Przykład: w niedzielę byliśmy u brata męża, babcia też była, ale alkurat jak
        przyjechaliśmy wyszła z innymi wnukami na spacer. Kiedy wróciła chciała się
        przywitać z córcią a ona uciekła i chowała się za mamę. To było po tygodniu
        codziennych ich spotkań...
        Dzisiaj też się widziałyśmy. Zostawiłam je na ok godz. same. Był wielki ryk przy
        moim wyjściu, ale wolę żeby widziała że wychodzę a nie znikam gdy ona nie widzi,
        bo obawiam się że to może mieć jescze gorsza skutki.
        No i jakoś było nawet dała się babci przebrać ale już nie nakarmić., po moim
        powrocie nie odstępowała mnie na krok.
        Kochane dziewczyny może i biadolę ale ile tak można. Babcię zna nie od dziś.
        I to tylko ta jedna osoba.
        Tak się czasmi zastanawiam, że to różnica w wychowaniu, codziennych zachowaniech
        i ogólnym podejściu do życia. Ta babcia to mama męża. Moja rodzina jest całkiem
        inna, do innych wartości przywiązuje uwagę inne sa rodzinne spotkania.
        Teściowa nie jest złą osobą, ale ma swoje pzryzwyczajenia inaczej podchodzi do
        życia rodzinnego można powiedzieć bardziej tradycyjnie i oficjalnie. Już nie raz
        jej podpowiadałam co może nam pomóc, co może zmienić w swoim zachowaniu.
        Ja sama u niej w domu nie czuję się dobrze może to w tym problem. Może poszukać
        opiekunki. Miał ktoś podobnie?
        • mamaemilii Re: Nie akceptuje babci 06.04.06, 13:41
          agwa1 napisała:

          > Ja sama u niej w domu nie czuję się dobrze może to w tym problem.

          No to sama sobie odpowiedziałaś smile Serio, wydaje mi się, że córka wyczuwa Twoją
          niechęć do teściowej. Jeśli je zostawisz na dłużej, będzie lepiej. Przecież
          teściowa kocha swoją wnuczkę (jak sądzę), więc nie masz się o co martwić.
          • agwa1 Re: Nie akceptuje babci 06.04.06, 13:54
            Też się zastanawiałm nad tym, bo innego wytłumaczenia jak na razie nie znajduję.
            Teściowa nie jest złą osobą, lubi dzieci,i naprawdę się stara może aż za bardzo.
            Tak jak napisałam jest to rodzina inna mentalnie od mojej a córka przebywała do
            tej pory głównie ze mną. Zaznaczam że te częste spotkania trwają już blisko
            miesiąc. Wcześniej były ale rzadkie.
            Gdzie ustalić granicę żeby nie wyrządzić krzywdy psychice dziecka.
            • mamaemilii Re: Nie akceptuje babci 06.04.06, 15:40
              > Tak jak napisałam jest to rodzina inna mentalnie od mojej a córka przebywała
              do
              > tej pory głównie ze mną. Zaznaczam że te częste spotkania trwają już blisko
              > miesiąc. Wcześniej były ale rzadkie.
              > Gdzie ustalić granicę żeby nie wyrządzić krzywdy psychice dziecka.

              Chyba za mało wiemy, by Ci doradzić. Co oznacza konkretnie ta różnica mentalna?
              Dlaczego boisz się, że dziecku można wyrządzić krzywdę w psychice?


              Wiesz, takie dziecko szybko się przystosowuje do zmian. Nie jestem pewna, czy w
              jej normalnym rytmie dnia, w jej życiu te różnice, o których piszesz, mogą mieć
              jakiekolwiek znaczenie.
      • agwa1 Re: Nie akceptuje babci 06.04.06, 13:14
        Odnośnie moich oczekiwań: zależy mi tylko aby mała nie bała się z nią zostawać,
        dobrze się bawić i czuć się pewnie. Nie interwaniuję w ich zabawy, bo nie ma
        się do czego przyczepiać.
        • magdalena18 Re: Nie akceptuje babci 06.04.06, 15:25
          Pytanie czy to tylko Babcia czy lęk przed rozstaniem. Czy gdyby to Twoja mama
          miała sie nią opiekować podczas Twojej nieobecności to sytuacja nie byłaby
          podobna? Wszystkie 3 pewnie jesteście troszeczkę spięte nową sytuacją i mała
          czuje także. Babcia chciałaby ale nie wychodzi, więc przychodzi już lekko
          spieta, Ty też i mała wiąże Babcie z rozstaniem z mamą. Normalne. Wiesz dzieci
          różnie reagują. Powiem Ci jak jest u mnie a mam bliźniaki w tej chwili 4 lata.
          Mała od samego początku chętnie zostawała z różnymi ludźmi, jest otwarta, aż za
          otwarta jak na mój gust i nie ma oporów żeby zostać nawet z nowo poznaną osobą -
          co ku jej rozpaczy się nie zdarza. Mały dokładnie odwrotnie nigdy nie był chętny
          do rozstań z mamą lub tatą. On kocha babcie, teoretycznie bardziej teściową, ale
          nocował u niej tylko 1 raz (przezs 4 lata). Łatwiej zostawić go jak jest siostra
          obok ale i wtedy nie odbywa sie to bez oporów, rozmów. Nie wiem czy popełniłam
          jakiś błąd czy taką poprostu ma naturę, lubi zachować większy dystans.
          Ostatecznie nigdy nigdzie nie zostawał sam przez zaskoczenie z obcymi, przy
          pomocy znikania, oszustwa itp. Zawsze starałam się aby sytuacja była jasna. I co?
          Tak jest oczywiście u mnie u Ciebie może być inaczej, tak czy tak nie jest łatwo.
          Przyszedł mi do głowy pomysł adaptacji przedszkolnej w wielu przedszkolach na
          zachodzie. Nie wiem oczywiści na ile jest to wykonalne u ciebie, ale.
          Pozostawianie dziecka samego w sali przedszkolnej zaczyna się od wyjścia mamy na
          5 minut. I o pięć minut sie to wydłuża każdego dnia, chyba że w którymś
          momencie sytuacja się załamuje, wtedy należy zatrzymać się na danym etapie ciut
          dłużej.
          Chociaż 1,5 roczne dziecko to jeszcze straszny maluszek i ma prawo bać się
          rozstania z mamą. Powodzenia. Na pewno sobie poradziciesmile)
          • agwa1 Re: Nie akceptuje babci 06.04.06, 21:31
            Z moją mamą już zostawała nie było problemów choć wcześniej jej specjalnie do
            tego nie przygotowywałam. Wiecie ta cała dyskusja jest dlatego że moim zdaniem ,
            może nie mam racji ta adaptacja do zmian trwa już długo - nie pisała bym tego
            wszystkiego gdyby to był początek. Jak długo czekać kiedy i czy dąć sobie spokój
            Faktycznie wszystkiego opowiedzieć się nie da, może przykład tak na szybko ,
            pzred chwilą był mój tato, którego widuje dość rzadko. Chwilę się poprzyglądała
            pouśmiechała z daleka a później zabawa na całego.(czemu z babcią tak nie jest)
            Wiem, wiem - cierpliwości , cierpliwości... tylko już mi nerwy siadają to też
            niedobrze.
            • catinka1 Re: Nie akceptuje babci 07.04.06, 07:45
              nawet nie zdajemy sobie sprawy co dzieci są w stanie usłyszeć i zrozumieć,
              myslę, że twoja córcia w jakiś sposób "wykapowała" że dziadek przeszedł się
              pobawić a babcia "na naukę wspólnego siedzenia w domu bez mamy". Po
              doświadczeniach z przedszkolakami a także moimi dziećmi wydaje mi się, że po
              tak długich próbach zostawienia dziecka z babcią już lepiej nie będzie, jeżeli
              naprawdę musisz je zacząć zostawiać same musisz po prostu się zdecydować i to
              zrobić, może pomoże ci świadomość, że babcia też kocha wnuczkę i nie zrobiłaby
              jej krzywdy. Głowa do góry, jest nawet szansa, że małej tak spodoba się z
              babcią, że za jakiś czas zaczniesz być nawet o to zazdrosna.
              • agwa1 Re: Nie akceptuje babci 10.04.06, 21:04
                Wiesz ja chyba też sądzę że lepiej z babcią nie będzie. Wrócił dziadek (teść)
                którego jakiś czas nie było . I co zupełnie inna wnuczka. Dzisiaj najpierw
                przyszła do nas babcia, oczywiści córka nie chciała się z nią przywitać
                anispecjalnie bawić. Po godzinie przyszedł dziadek no i wspólna zabawa na całego
                w jej pokoju gdzie sama go zaprowadziła (nie widziała go ok. 2 tygodnie) I w
                obecności dziadka też inaczej zaczęła się do babci odnosić. No i obie
                stwierdziłyśmy że dzieki dziadkowi nie będzie źle.
                Tak na marginesie ja też wolę teścia - dziecko to jednak doskonały obserwator.
                Catinka1 -moja mama dokładnie tak samo mi to wszystko tłumaczy - dzięki.
                • nena22 Re: Nie akceptuje babci 11.04.06, 08:51
                  napiszę do Ciebie na priva jak znajdę chwilkę.
Pełna wersja