żal w przedszkolu

06.04.06, 13:27
Witam!
Moja 2,5 -letnia córka od 3 dni chodzi do przedszkola. bardzo to przeżywa,
zresztą my z mężem również. W samym przedszkolu nie jest nawet źle, najgorzej
jest rano. Płacz od kiedy tylko otworzy oko rano- że sie nie ubierze, że nie
chce iść itp. Jak to przetrwać, przeżyć, jak dziecku wytłumaczyć, jak
zmniejszyć jego żal?
Poradźcie cos, drogie Mamysmile
    • kasial6 Re: żal w przedszkolu 06.04.06, 13:43
      Jeżeli w przedszkolu nie płacze, to nie masz się czym martwić. Musicie byś po
      prostu konsekwentni i zaprowadzać ją do przedszkola. Zrozumie, że tak trzeba.
      Teraz widzi że wy przeżywacie i pewnie płaczem chce na was wymusić niepójście
      do przedszkola. Moja mała chodzi do przedszkola drugi miesiąc i tez różnie
      było. W przedszkolu zawsze jest ok, ciocie chwalą że jest radosna i dzielnie
      sobie radzi.
      Dobrym sposobem jest zabieranie książeczek do przdszkola. Najlepiej jakąś nową,
      żeby mogła pokazać dzieciakom (pochwalić się) U mnie działa. Chętnie chce wtedy
      wychodzi z domu. A w piątki zawsze inna zabawka jest zabierana do przedszkola.
      Nie pokazujcie córce że się marwicie.
    • strzechwa Re: żal w przedszkolu 06.04.06, 13:46
      Dosyć mała jest jak na przedszkole. Mój był prawie dwa razy starszy, a zaczynał
      nie lepiej. Moze jest już na tyle rozumna, zeby zgodzic sie na system nagód? za
      każdy ranek bez marudzenia naklejka, a za 3 albo 5 naklejek jakas mała nagroda -
      lizak, ksiązeczka do kolorowania czy cos. Mozna powiesic na ścianie tablicę z
      wynikami i kazdy dobry ranek nagradzać serduszkiem. Na mojego to działało, ale
      był starszy.
    • iva2 Re: żal w przedszkolu 06.04.06, 14:37
      dzieci płacza, to normalne. sa niedojrzałe często do takiego rozstania. boja
      się, że nie pryjdziecie po niego.co robić? tłumaczyc, zapewniac o miłości, o
      tym, że napewno po niego przyjdziecie i czekać az przejdzie. dziecko musi samo
      poradzić sobie ze swoimi lękami. Wy możecie tylko wspierać dziecko, zapewniać
      że wszystko będzie dobrze.

      ps. ja swojemu synkowi tłumaczyłam, że mama musi iśc do pracy, ale jak tylko
      prace skończę zaraz po niego przybiegne, bo napewno będe za nim tęskniła. i
      pytałam się, czy poczeka na mnie? bo przeciez wie, że do pracy mama musi iść
      sama. nam sie udało smile) Wam tez się uda!!
      • ps18 Re: żal w przedszkolu 06.04.06, 21:35
        Nasz Antos tez zachowuje sie podobnie zeszlej nocy ,przeplakal cala noc tzn.
        spal i przez sen plakal ,zucal sie i bronil przed ubieraniem i wciaz powtarzal
        ze nie chce isc do dzieci .Naprawde sie tym martwie bo na poczatku(pierwszy
        miesiac) bardzo chetnie szedl i po miesiacu nagle mu sie odmienilo .Dodam ze
        chodzi od dwoch miesiecy i tez ma 2,5 roku.U nas jest jeszcze dodatkowy
        problem ,gdyz Antos nie mowi po angielsku ,no i nie rozumie ,a mieszkamy w
        Anglii i tu chodzi do przedszkola.
        • aniko16 Re: żal w przedszkolu 10.04.06, 12:17
          Z pewnością nie zmuszałabym tak reagującego dziecka do chodzenia do przedszkola.
          Do tego trzeba dojrzeć i tej gotowości nie mierzy się samodzielnym korzystaniem
          z toalety i trzymaniem widelca, o czym większość rodziców przedszkolaków chyba
          niestety nie wie.
          • strzechwa Re: żal w przedszkolu 10.04.06, 13:19
            aniko16 napisała:

            > Z pewnością nie zmuszałabym tak reagującego dziecka do chodzenia do
            przedszkola
            > .
            > Do tego trzeba dojrzeć i tej gotowości nie mierzy się samodzielnym
            korzystaniem
            >
            > z toalety i trzymaniem widelca, o czym większość rodziców przedszkolaków
            chyba
            > niestety nie wie.

            Rzeczywiscie, dwa i pół to często za wcześnie, ale bez przesady! Tu była mowa o
            trzech dniach płaczu - chyba za wcześnie wyrokować, że dziecko jest
            niedojrzałe. Mój czterolatek reagował podobnie i to znacznie dłużej. Moim
            zdaniem jeśli ten stan nie będzie się poprawiał po miesiącu, nalezy zacząć
            rozważać rezygnację z przedszkola. Zreszta, do tego czasu pewnie jakas choroba
            przedszkolna zatrzyma dziecko w domu, i moze wbrew pozorom to ułatwi sprawę:
            moje dziecko, kiedy zorientowało się że choroba co jakis czas pozwala zostać w
            domu, zaczęło lepiej znosić przedszkole. Najgorsze było dla niego poczucie, że
            juz nie ma odwrotu i zawsze juz tak bedzie.
            • storczyk70 Re: żal w przedszkolu 10.04.06, 14:22
              Moje dziecko w tym wieku chodziło do żłobka, też płakało. Wiel dzieci płacze.
              Kupiłam synowi malutką zabawkę, która po naciśnięciu na brzuszek mówiła ok, ok,
              ok. Coś jeszcze po angielsku, ale nikt nie mógł rozszyfrować dalszej części
              nagrania - kiepska jakość. Więc tłumaczyłam, że dalej maskotka mówi - Kubusiu
              nie płacz będzie dobrze. Chodził z nią długo, aż wreszcie stwierdził, że jej
              nie potrzebuje. Kiedy zaczął chodzić do przedszkola, przez jakieś dwa tyg.
              znowu korzystaliśmy z pomocy sprawdzonej maskotki. Mój syn miał kolegę, z
              którym chodził do żłobka (przez 2 lata) i do przedszkola. Ten chłopiec,
              odprowadzany przez obydwoje rodziców płakał każdego dnia w żłobku i chyba
              jeszcze przez dwie grupy w przedszkolu. Tylko im współczuć. Ale o porannych
              płaczach szybko dzieci zapominają. Cierpią tylko rodzice. Ja kiedy wychodziłam
              ze żłobka często popłakiwałam. Mów dziecku, że bardzo je kochasz i wrócisz po
              nie jak najszybciej. Te zapewnienia też pomagają.
Pełna wersja