czy to minie?

12.04.06, 21:00
moja dwuletnia corka, ktora zapisalam do pzredszkola, by od wrzesnia poszla,
nie chce sama jesc chleba, ciastek, batonikow, jablka i in. poniewaz brudzi
sobie raczki ;] mam nadzieje ze jej to minie, ale czy moge byc pewna? musi
nauczyc sie jesc sama, bo jak ją posle do przedszkola?
    • nchyb Re: czy to minie? 12.04.06, 21:03
      pewnie po jakimś czasie minie...

      A przedszkolembym się nie martwiła, skoro już przyjęli dwuletnie dziecko, to
      wiedzą, że nie jest to samodzielny 3-4 latek i w razie potrzeby pomogą dziecku
      zjeść. Dodatkowo córeczka moze uczyć się przez przykład. Nie chcąc jeść
      samodzielnie w domu, gdy zobaczy inne dzieci jedzące - może je naśladować...
    • scholastyka2 Re: czy to minie? 12.04.06, 21:56
      A jak jest u was z podejściem do czystości? Może mała wzięła sobie do serca, że
      powinna być czysta i nie wolno się brudzić? Znam dzieci, które rozbieraja się
      do naga do posiłków, własnie po to aby nie pobrudzić ubranka- albo nie jedzą
      nic jeśli nie mogą się rozebrać. Może to minąć, oczywiście ale jesli będzie
      trwało długo to może trzeba by poradzić się psychologa dzięcięcego jak sytuację
      odkręcić. Czasem w głowach dzieci na długo utkną nieistotne dla nas treści -
      dla nich mające ogromne znaczenie..czasem zupełnie niepotrzebnie..
    • anetina Re: czy to minie? 13.04.06, 10:53
      Mały też nie lubi być brudny
      ale z drugiej strony nie ma problemu, żeby się brudził - później tylko leci się
      umyć albo prosi, aby go ktoś wytarł
    • lolinka2 Re: czy to minie? 14.04.06, 11:49
      niekoniecznie minie ale pewnie się zmniejszy, mnie się zmniejszyło. Ja zawsze
      twierdziłam ze 'się tłuści' i np kanapkę jadłam tylko przez foliowy woreczek (bo
      przez papier też przelazł tłuszcz). Ogrodu nie mam, bo wstrętne, ziemniaków na
      wsi mieszkając nie zbierałam, bo ręce brudzą... Obieranie ziemniaków w tej
      chwili tak, pod warunkiem ze są jak z bazarku na Polnej smile) czyli ręcznie
      szorowane każdy z osobna.
      To jest chyba jakiś rodzaj nadwrazliwości dotykowej, sa na to sposoby - polecam
      dobrego psychologa dziecięcego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja