najmądrzejsza babcia???

20.04.06, 10:44
mój problem tkwi w mojej mamie czyli babcie 2,5letniej córeczki.babcie wie
najlepiej jak postępować z dzieckie- wczoraj dowiedziałam się, że jestem
wyrodną matką, która doprowadza dziecko do histerii, pokazuje na każdym krku
swoją siłe.jestem znerwicowana, i wszystko odbije się na nas rodzicach za 10
lat. a zaczęło się od mycia głowy- przez trzy dni nastawiałam córeczkę, że
dzisiaj umyjemy- nie miała ochoty, więc mówiłam, że jutro.ale przyszedł
dzień, że namydliłam głowę i córeczka zaczęła kwękać, porozmawiałyśmy chwilkę
i ustaliłyśy, że delikatnie spłuczemy-nagle wyskoczyła z wody zaczęłą
krzyczzeć i szarpać się. ponieważ popadała w coraz większą histerie,
spłukałam jej glowe pomimo płaczu. długo nie mogła się utulić,ale jak już
była spokojna porozmawiałyśmy o tym i doszłyśmy do porozumienia, że więcej
nie będzie juz płakać.
babcia odwiedza nas średnio co 3 miesiące na tydzień. i zawsze jest ten
problem. zastanawiam się na ile moge pozwolić jej wtracać się, tym bardziej,
że nie zgadzam się z nią.
czy macie takie problemy z babciami wszechwiedzącymi?
    • julcia81 Re: najmądrzejsza babcia??? 20.04.06, 10:59
      Ja uważam że nikt nie ma prawa wtrącać się w Twoje wychowywanie dziecka. Co
      innego dobre rady a co innego podważanie Twojego autorytetu jako matki.
      Ja miałam ten sam problem. Z moją mamą to jeszcze pół biedy chociaż i tak się
      nasłuchałam że "zmarnuję dziecko" bo nie upilnowałam mojej córki (9 miesięcy) i
      wygrzebała mi ziemię z doniczki. Najgorzej było z moją teściową która na każdym
      kroku chciała mi pokazać że nic nie wiem, nic nie umiem a ona to wie wszystko
      najlepiej. Mimo że postanowiliśmy wspólnie z mężem że będziemy naszą córcię
      karmić wyłącznie piersią do końca 5go miesiąca to ona ją po kryjomu dokarmiała.
      Wkurzyliśmy się, mąż na nią nawrzeszzcał żeby się nie wtrącała i tyle.
      Nie możesz pozwolić żeby ktoś, nawet twoja własna mama, ingerował w
      wychowywanie własnego dziecka. Wytłumcz, że już miała pole do popisu wychowując
      swoje dzieci a teraz chcesz ty spróbować sprawdzić się w tej roli. Dobre rady
      zawsze mile widziane ale jeśli się z nimi nie zgadasz, po prostu otwarcie o tym
      powiedz. Oczywiście spokojnie, tak żeby nie zrobić mamie przykrości bo ona
      napewno chce dobrze tylko może... brak jej wyczucia.
      • lola211 Re: najmądrzejsza babcia??? 20.04.06, 11:48
        > Ja uważam że nikt nie ma prawa wtrącać się w Twoje wychowywanie dziecka.

        Z tym sie nie zgodze.Dziecko nie jest wlasnoscia rodzica, od ktorej wszystkim
        innym wara.Czasem rodzice ewidentnie szkodza dziecku- swiadomie czy nie - i co,
        nie wtracac sie? Ktos musi temu dziecku pomoc.
        • mozambique Re: najmądrzejsza babcia??? 20.04.06, 13:16
          a ja sie zgodze , dziecko w teoretycznie biorąc jest własnoscią rodziców , pod
          tym względem ze to rodzice biorą za nie 100% odpowiedzialnosć, i zadne
          dochodzące raz na miesiąc babcie , ciotki , teściowe, albo co gorsza, sąsiadki
          czy przyjaciólki nie mają tu nic do gadanai. A na pewno nie mają prawa
          wychowywac dziecka po swojemu. Jesli mają jakies uwagi to mówia o tym
          bezpośrednio rodzicom , zadnego rozpieszcania, dokarmiania albo temperowania
          dziecka " po kryjomu".
          Masz dziecko - odpowiadasz za nie z całym dobrodziejstwem inwentarza , jesli
          sobie nie radzisz - szukasz pomocy .

          "Czasem rodzice ewidentnie szkodza dziecku- swiadomie czy nie - i co,> nie
          wtracac sie? Ktos musi temu dziecku pomoc"
          i oczywiscie tym kims ma byc babcia czy ciocia ? ktora oczywiscie "wie
          lepiej " ? bo babcia zawsze "wie lepiej" i według niej młoda matka
          zawsze "sobie nie radzi "
        • julcia81 Re: najmądrzejsza babcia??? 20.04.06, 13:23
          > > Ja uważam że nikt nie ma prawa wtrącać się w Twoje wychowywanie dziecka.
          >
          > Z tym sie nie zgodze.Dziecko nie jest wlasnoscia rodzica, od ktorej wszystkim
          > innym wara.Czasem rodzice ewidentnie szkodza dziecku- swiadomie czy nie - i
          co,
          >
          > nie wtracac sie? Ktos musi temu dziecku pomoc.
          Ja nie mówię że wtedy kiedy z rodzica strony dziecku dzieje się krzywda nie
          należy czegoś z tym zrobić. Ale przeczytaj dokładnie post autorki. Czy ona
          swoje dziecko katuje? Czy jest dla niego zła? Sądząc z postu nie. A podważanie
          autorytetu matki... Tak po prostu nie wolno robić. Sama znam przykład
          dziewczyny która mieszkała ze swoimi teściami. Kiedy karciła za coś dziecko i
          np. nie pozwalała mu oglądać tv, dzieciak szedł do babci a babcia na to " mama
          jest nie dobra, chodz do babci obejrzyjmy tv". I to właśnie jest wtrącanie. Nie
          ma prawa nikt, nawet nasza własna matka, mówić nam jakie metody wychowawcze
          stosujemy. Oczywiście jeśli dziecku dzieje się krzywda. Może nam zwrócić uwagę,
          może porozmawiać ale co my zrobimy z tymi radami to jest już nasza sprawa.
        • dorotaholownia Re: najmądrzejsza babcia??? 20.04.06, 15:27
          bardzo dużo staram się rozmawiać z dziekiem i tłumaczyć. nawet wtedy gdy
          płacze, staram się przekonać by mnie zrozumiało. ale czasem są takie momenty,
          że mnie nie słucha i popada w większy płacz a nawet histerię. wiem, kiedy
          wymusza, a kiedy jest maluchowi przykro. moja mama natomiast, cały czas
          podkreśla, że nie tak pownnam rozmaawiać. powołuje się na swoje doświadczenie w
          pacy (była nauczycielką) i na te chwile - akurat gdy mała posłucha jej.i mówi ,
          że powinnam szukać innych metod, by dziecko nie płakalo. oczywiście staram się
          to robić- ale czasem nie skutkuje- i robię to, co muszę- czyli w tym wypadku-
          płuczę pianę z głowy...
          t
          • lolinka2 Re: najmądrzejsza babcia??? 21.04.06, 17:27
            A co to za straszne wydarzenie jeśli dziecko płacze??? W naszej kulturze
            natychmiast się to zagłusza, ludzie się boją płaczu drugiego człowieka....
            straszne...
    • lolinka2 Re: najmądrzejsza babcia??? 20.04.06, 11:50
      macie macie... a raczej miałyście - od pewnego czasu wojenna ścieżka, bez
      odwiedzania, telefonów itp
      • myelegans Re: najmądrzejsza babcia??? 20.04.06, 16:07
        Prawda chyba jak zwykle lezy po srodku. Jest takie powiedzenie "it takes a
        village to raise a child" - potrzeba calej wsi, zeby wychowac dziecko.

        To, ze babcia porozpieszcza, popozwala na to, co w domu jest ograniczone, to
        jeszcze nie koniec swiata. Poza tym dzieci swietnie wiedza na ile i z kim mozna
        sobie na pewne rzeczy pozwolic, znaja bariery.

        Najwazniejsze, zeby tych dyskucji n/t wychowania nie odbywaly sie przy dziecku,
        nikt nie ma prawa podkopywac niczyjego autorytetu, czy to mamy czy babci, i
        wydawac glosno opinii nt. rodzicow, czy dziadkow, chyba, ze sa to pozytywne
        opinie. Tak samo, jak rodzice nie powinni zalatwiac swoich konfliktow przy
        dziecku.

        Ja zwasze czulam sie uposledzona, bo nie mialam dziadkow i zazdroscilam
        dzieciom, ktore mialy dziadkow pozwalajacych im na rozne "zakazane" rzeczy,i
        nadal uwazam, ze sa niezapomniane chwile z dziecinstwa.

        Moi tesciowie sa kochani i zwykle ostrozni w tym na co pozwalaja, bez
        porozumienia sie ze mna, ale zdarzaja im sie kwiatki np. ostatnio dziadek
        pozwolil malemu taplac sie w kaluzy i biegac na bosaka przy temp. 20C,
        pierwszym moim instyktem bylo wkroczyc do akcji, odciagnac go od wody, wytrzec
        i ubrac buty, ale jak zobaczylam jaka obaj maja radoche, i jak dziadek uczy go
        odbijania rak/stop na chodniku to odpuscilam. Nikomu korona z glowy nie spadla.

        dzieci dziadkow zazwyczaj uwielbiaja, bo daja im niepodzielna uwage, akceptacje
        i duuuzo milosci, wiec czasami warto odpuscic, chociaz instykt w nas krzyczy i
        ocenic, jakie sa dlugotrwale konsekwencje. Dzieci sa swiadome i wiedza o wiele
        wiecej niz my im dajemy kredytu.

        pozdrawiam
    • hanryc1 Re: najmądrzejsza babcia??? 21.04.06, 17:25
      moja kochana nie tylko ty masz z tym a raczej z nimi problem... moja tesciowa
      pozwala dziecku jesc surowe ziemniaki,śnieg,babrac sie pol dnia w zlewie i
      wodzie, zjezdzac na tylku z gorki i wiele podobnych rzeczy.. o ktorych az strach
      pisac...no i najwazniejsze ze oduczyla malego siadania na nocnik!!! tak to jest
      jak sie wychowanie opiera na wyreczaniu kogos a nie wymaganiu od kogos... mam
      twardy orzech do zgryzienia, pozdrawiam i zycze powodzenia
Pełna wersja