dorotaholownia
20.04.06, 10:44
mój problem tkwi w mojej mamie czyli babcie 2,5letniej córeczki.babcie wie
najlepiej jak postępować z dzieckie- wczoraj dowiedziałam się, że jestem
wyrodną matką, która doprowadza dziecko do histerii, pokazuje na każdym krku
swoją siłe.jestem znerwicowana, i wszystko odbije się na nas rodzicach za 10
lat. a zaczęło się od mycia głowy- przez trzy dni nastawiałam córeczkę, że
dzisiaj umyjemy- nie miała ochoty, więc mówiłam, że jutro.ale przyszedł
dzień, że namydliłam głowę i córeczka zaczęła kwękać, porozmawiałyśmy chwilkę
i ustaliłyśy, że delikatnie spłuczemy-nagle wyskoczyła z wody zaczęłą
krzyczzeć i szarpać się. ponieważ popadała w coraz większą histerie,
spłukałam jej glowe pomimo płaczu. długo nie mogła się utulić,ale jak już
była spokojna porozmawiałyśmy o tym i doszłyśmy do porozumienia, że więcej
nie będzie juz płakać.
babcia odwiedza nas średnio co 3 miesiące na tydzień. i zawsze jest ten
problem. zastanawiam się na ile moge pozwolić jej wtracać się, tym bardziej,
że nie zgadzam się z nią.
czy macie takie problemy z babciami wszechwiedzącymi?