21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic?

20.04.06, 22:50

witam wszystkie mamy i nie tylko wink

az dziw ze wczesniej nei zajrzalam na to forum...a czytam rozne inne od
dawna. Moja corka od zawsze byla niejadkiem,ale czasami to przybiera forme
wrecz jadlowstretu.Na sam widok miski,lyzeczki z jedzeniem ma odruch
wymiotny,w trakcie karmienia (zwsze w foteliku z pasami bo inaczej sie
odwraca i koniec jedzenia) jak jedzenie kapnie/spadnie jej na raczke czy
ubranko to jest ryk jakby to byl kwas solny. W nowokupionym foteliku do
karmienia zjadla moze ze 3 razy, potem zaczelo sie odwracanie i zero
ozliwosci nakarmienia. Wrocilismy wiec do fotelika samochodowegoz pasami
ktore uniemozliwiaja jej odwrocenie sie.Myslalam ze pomoze umozliwienie
samodzielnosci.czasami zechce cos skubnac wlasnorecznie z miseczki (2 nitki
makarony,kawaleczek parowki itd) ale nigdy nie jest to odpowiednia porcja do
tego zeby jej juz nie karmic. Zawsze trzeba bylo uzywac roznych trikow zeby
odpowiednio ja zajac podczas jedzenia (przegladanie pudelka z moja
bizuteria,lakierami do paznokci,pieniazkami,kredkami itd itp) teraz jest
sadzanie przed komputerem i puszczcanie kilku krotkich bajeczek. Bez tego NIE
MA MOWY.Moi rodzice stwierdzili ze to nienormalne i koniec zmuszania. Dziecko
samo sie nie zaglodzi i trzeba poczekac az sama zglodnieje i zje cos wreszcie
chetnie i ze smakiem. No i czekalam...proponowalam po 100 roznych potraw
dziennie, z nadzieja ze w koncu ktoras ja zainteresuje,bez jakiegokolwiek
zmuszania.Jak chce to zje,jak nie to nie. Tym sposobem ponad
tydzien "jechala" na dawkach glodowych:kilka kawalkow makarony,krazek
parowki,kosteczka jablka,paluszek,kawalek ogorka itd Shcudla,zmizerniala wiec
postanowilismy wrocic do poprzedniego systemu. Czyli nei jest prawda ze
dziecko sie samo nie zaglodzi.
Za namowa lekarki podaje jej od paru tygodni kropelki homeopatyczne na
apetyt...zupelnie bez zmian.
Na jedzenie przez nas tych samych potraw w czasie jej posilku nei reaguje jak
na zachete. Ale jak raz zdazylo jej sie jesc z 8 letnim kuzynem kolacje to
oboj epobili rekord obzarstwa...

Strasznie mnie ta sytuacja duzo kosztuje. Nie raz puscily mi podczas takich
sesji karmieniowych nerwy.Ona wyje,ja krzycze i oczywiscie zadnego to efektu
nie przynosi.
Co robic????????
    • azoorek Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 20.04.06, 23:10
      moze odpuscic- to taki przekorny wiek- im bardziej sie zmusza, tym bardziej
      dziecko uparte. Przede wszystkim bez krzyku i nerwow, bo dziecko kojarzy sobie
      negatywnie posilek. A badania na pasozyty byly robione- czy lekarz zlecal
      jakies inne badanie? U znajomych zlecal w takiej sytuacji badania np. na nerki.
      Czy nie podjada slodyczy, nie pije gestych slodzonych sokow (typu kubus itp-
      spokojnie oga zastapic obiad), nie je slodzonych serkow (danonki bakusie itp.).
      Czasami dzieci jedza malutko, ale czesto.
      • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 21.04.06, 11:29

        jak zaczely sie te problemy to zrobilismy wszystkie mozliwe badania. teraz juz
        dlugo nie,ale zapytam przy okazji pediatre. Sokow prawie nie pije (tylko czysta
        wode) danonki w ramach sniadania.Nie ma nic co by ja zapychalo w ciagu dnia a i
        tak bez zmuszania ledwie cos skubnie. Niestety nie uzupelni sobie smaodzielnie
        diety czyms innym tylko ja okroi do granic przezycia...
    • default Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 21.04.06, 13:59
      Napisałaś, że za namową rodzicow przestałaś ją zmuszać do jedzenia,
      ale "proponowałaś jej ze 100 różnych potraw dziennie". Sorry, ale czym to jest
      jak nie zmuszaniem, molestowaniem? Mam wrażenie, że u Was wszystko kręci się
      wokół tego czy dziecko zje, czy nie i ona tę psychozę wyczuwa, stąd ciągły
      opór. Czy Ty byś chciała jeść przykuta pasami do fotela? Czy nie wściekłabyś
      się, jakby ktoś za Tobą cały dzień łaził i napraszał się: a może to? a może
      tamto? Spróbuj przez choćby dzień-dwa-trzy naprawdę nie wspominać o żadnym
      jedzeniu, sama zjedz, nawet przy niej, ale tak jakby jej nie było, nic jej nie
      proponuj, o nic nie pytaj. Ona już naprawdę się zablokowała na jedzenie -
      właśnie przez robienie z tego takiej afery.
      • jot58ka Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 21.04.06, 14:25
        default bardzo dobrze radzi, odpuść sobie zupełnie, nie zmuszaj. Mała na pewno
        się nie zagłodzi. Moja córka zeżarłaby wszystko łącznie z łyżką i miską. Syn,
        jeżeli w ogóle, jadł długo wyłącznie "chlebek z miodkiem". Dzisiaj oboje są
        szczupli, zdrowi, jedzą wszystko. Cierpliwości. Pozdrawiam.
        • azoorek Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 21.04.06, 14:49
          jeszcze chcialabym dorzucic, ze takim zmuszaniem mozecie jej zrobic naprawde
          wielka krzywde psychiczna. Z drugiej strony wiem, ze trudno jest przymknac na
          to oko. Jezeli badania nic nie wykazaly, a dziecko nie chce jesc (co nie jest
          normalne, bo przeglodzone dziecko powinno jesc)to moze to ma jakies psychiczne
          podloze- moze poradzcie sie jakiegosc psychologa co robic w takiej sytuacji.
          Ale nie zmuszajcie, bo to zakrawa juz na dreczenie i przemoc.
        • myelegans Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 21.04.06, 14:53
          Dziewczyny maja racje. 21-miesieczne dziecko powinno jesc samo przy stoliku,
          albo w foteliku, i powinno miec kontrole nad tym czy i ile je. Moze zacznij od
          tego, ze sadzaj ja z Wami do stolu przy posilkach. To jest wazne, zeby dziecko
          widzialo, ze jedzenie to nie tylko zapelnianie zoladka, ale rowniez rodzinne
          wydarzenie, kiedy rozmawia sie o minionym dniu, dyskutuje, zachowuje
          odpowiednio, rozmawia, bez nacisku na jedzenie. NIe namawiajcie do jedzenia,
          zeby nie bylo ono w centrum uwagi. TYlko postawcie przed nia miseczke z tym co
          Wy jecie i zejdzcie ze sceny. Jak nie zje nic, to wysadzcie z fotelika i
          posadzcie ponownie do nastepnego posilku, nie dajcie nic oprocz picia pomiedzy
          posilkami.

          Nasza pediatra jak maly skonczyl 6 miesiecy powiedziala, zeby sadzac go z nami
          przy stole i zeby bral udzial w rodzinnych posilkach, jest to dla dziecka
          wazniejsze niz samo jedzenie i czytanie. I jeszcze jedno, nie skupiaj sie na
          tym co mala zje w ciagu jednego dnia, ale co je na przestrzeni calego tygodnia
          i zapisuj sobie, wtedy sie przekonasz, ze moze wcale tak malo nie je.
          I jeszcze jedno, nie dawaj jej 100 rzeczy do wyboru, daj jej 2-3, jak nie chce
          wysadzaj z krzeselka i poczekaj 3 godziny, do nastepnego posilku.
          U nas czesto sie zdarza, ze w porze kolacje cos sie z dzieckiem stanie i
          odmowi, albo sie zbuntuje, albo ma jakis grymas, nie zwiazany z jedzeniem, albo
          sie jedzeniem bawi, wtedy konczymy posilek, dostaje przed snem swoje mleko i
          idzie spac bez kolacji. Zwykle po takim incydencie sniadanie je juz ladnie.
          Synek zawsze byl szczuply, jest w 10 centylu wagowo, ale ja totalnie odpuscilam
          i dalam mu wolna wole tego ile je i nie latam i nie proponuje jedzenia co 10
          minut.
          Sprobuj, bo inaczej wychowasz sobie dziecko z problemami zywieniowymi juz na
          cale zycie. I zrezygnuj z tego przypinania pasami, bo az mi jej zal.
          powodzenia
          • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 21.04.06, 16:53
            juz sama dawno zauwazylam,ze dzieje sie cos niedobrego.zmuszanie jest zle ale
            na glodowanie tez nie moge pozwolic.mala byla z waga zawsze b.kiepska,wiec
            kazdy niezjedzony posilek przyprawial mnie o palpitacje serce. Wiem ze moj
            stres nei pomaga,ale ja nie potrafie sie go wyzbyc. Niestety jest wlasnie
            tak,ze nawet jesli nie zmuszam to mysli wciaz kraza wokol jedzenia i tego co
            jej dac,zeby w koncu zalapala. Niestety jedzenie wspolnych posilkow jest
            beznadziejnei trudne,bo razem jemy tylko raz wieczorem, po powrocie meza z
            pracy, a w ciagu dnia z 2 malutkich dzieci to raczej gonitwa i walka o
            przetrwanie.NIe ma miejsca na spokojny wspolny posilek przy stole. Zawsze cos
            wyskakuje. Ostatnio w czasie swiat probowalismy u dziadkow cos takiego ale
            niestety nei poskutkowalo,mala posiedziala, pogrzebala w talerzu ale niczego
            nie tknela.
            Najchetniej udalabym sie z tym do jakiegos psychologa dzieciecego podobnego do
            paniz TV,ktora pomaga rodzicom rozwiazywac problemy z dziecmi,ale nie wiem
            gdzie takiego magika szukac. Moze ktoras z was wie?
    • kosa364 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 21.04.06, 23:45
      od blisko 3 lat jestem bierną forumowiczka,tzn. tylko czytam. W wielu sprawach
      tu znalazłam rozwiazanie i pomoc.Dzis postanowiłam dołączyc, ponieważ temat
      niejadków jest mi szczególnie bliski. Zrobiłam wielką krzywdę mojej starszej
      córce, zmuszając ją do jedzenia. W wieku 1ri 6m. odmówiła przyjmowania
      regularnych,obfitych posiłków. I zaczęła się walka i stres. Z mojej strony
      zmuszanie, a zjej totalny bunt i odmowa. Doszło do tego, że moje dziecko
      zaczęło prowokować wymioty na sugestie by coś zjadło. To był horror. Lekarze
      mówili, że dziecko się nie zagłodzi, owszem moim zdaniem moje by się
      zagłodziło! Dałam jej pewnego dnia wolną rękę, nie jadła 3 dni,a co gorsza
      również bardzo mało piła. Nie wytrzymałam, no i znowu się zaczęło. Dziś córka
      ma 11 lat, problemy z jedzeniem minęły, je wszystko , czasem mniej, czasem
      więcej ale sama to kontroluje. Im mniej uwagi zaczęliśmy poświęcać jedzeniu,
      tym lepiej zaczęła jesc. Teraz jestem znowu mamą prawie 2 dziewczynki i
      niestety tez nie jest typem obżartucha! Są dni,że je naprawdę niewiele. Staram
      się jednak nauczona doświadczeniem, nie zmuszać jej ,choć często łapię się na
      tym że bardzo nalegam. Wtedy staram się jednak odpuscić.Pozwalam jej bawić się
      jedzeniem, zawsze sadzam ją razem z nami do posiłkow, i cóż mam nadzieję ze nie
      popełnię juz tego samego błedu jak przy starszej córce.Pozdrawiam i zyczę duż,
      dużo cierpliwosci i konsekwencji!!!!!
      • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 22.04.06, 22:20

        no wlasnie moja tez sie przez te pare dni wolnej woli glodzila wrecz,bo to co
        jadla nie mozna nazwac wystarczajacymi dawkami. Pije duzo, zdrowa czy chora,ale
        przeciez to nie wystarczy. Mam od lekarza jakies cudowne krople homeopatyczne
        na apetyt,dodaje do picia,ale chyba psu na bude...
        Na radzie ,odpukac, jest neizle. Sposobem, zaciekawieniem jej czyms odwracamy
        uwage od jedzenia i zjada wszystkie posilki. Do tego czasem cos sama
        przegryzie.Moze powoli przejdziemy z fotelika z pasami do swobodniejszej
        wersji. Na razie pasy sa potrzebne do "zalapania" pierwszej lyzki,potem jak sie
        okazuje ze calkiem smaczne to juz idzie,ale bez pasow nie ma mowy o rozpoczeciu
        jedzenia.
        Pocieszajace jest to,ze Twoja corka wyrosla z niejadkowania i wyszla na prosta.
        Dzieki
    • edka72 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 23.04.06, 22:20
      mam dwójkę dzieci pierwszy syn ma 13 lat i też był niejadkiem a ja popełniłam
      jeden z największych błedów chodziłam za nim z babcią i karmiłyśmy go żeby choć
      zjadł troszeczkę w wieku 4 lat apetyt zaczął mu dopisywać my sie cieszylismy i
      tak doszlo ze teraz ma 13 lat 160/75 kg. był w sanatorium schudł 2 kg.poczym
      tyje dalej poprostu nie można go zostawic na chwile lodówka cały czas w
      ruchu.druga córa niejadek wcale się nie martwie ma 11 lat 128/27 kg jest zdrowa
      sprytna i bardzo dobrze sie rozwija.mamy nie przejmujcie sie dzieci jedzą tyle
      ile potrzebują najwazniejsze ze są zdrowe. troszkę doświadczyłam macierzyństwa
      a dużo gorzej jest powiedzieć dziecku nie jedz tyle niż prosić żeby
      jadło.
      • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 24.04.06, 12:27
        rozumiem, ze problem nadwagi wcale nie jest lzejszy...ale nieprzejmowanie sie
        11 letnim niejadkiem a 1,5 rocznym to zupelnie cos innego. Poza tym, nie jestem
        przekonana do stwierdzenia "dzieci jedza tyle ile potrzebuje ich
        organizm"...moja mama to powtarzala wiec sprobowalam. Zakonczylam po ok 1,5
        tygodnia niezmuszania. Corka nie jadla prawi enic, w rezultacie wyraznie
        stracila na wadze, zmizerniala, a nigdy nei nalezala do grubaskow. Latwo sie
        domyslec, ze ze szczuplej, zrobila sie jeszcze szczuplejsza, a nawet chuda.
        WIdzac ze nie zjada odpowiedniej ilosci potrzebnych organizmowi rzeczy (jakies
        warzywko,owoc,nabial,weglowodany itd) musze interweniowac.
        Chyba ze powinnam prowadzic experymentdluzej...tylko jak dlugo? Az zaczna jej
        wypadac wlosy?
        • myelegans Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 24.04.06, 14:33
          To samo powiedzial moj pediatra i wyczytalam w wielu ksiazkach, ze dziecko sie
          nie zaglodzi i w drugim roku zycia dzieci nie jedza juz tyle ile w pierwszym,
          kiedy to potrajaja wage urodzeniowa, gdyby tak bylo, to mielibysmy 30kg
          dwulatkow, a rzeczywiscie nawyki zywieniowe mozna zepsuc.

          mam takie wrazenie, ze to TY masz tutaj najwiekszy problem i przekladasz swoje
          nawyki, niepokoje, fobie na dziecko i ze tutaj chcesz uslyszec potwierdzenia,
          tego, ze postepujesz prawidlowo, i ze cokolwiek tutaj by sie nie powiedzialo,
          to nadal bedziesz przypinac coreczke pasami i karmic jak tuczna ges. powinnas
          najpierw spojrzec na siebie, pozniej skonsultowac sie z pediatra, albo
          dietetykiem.

          Mnie wszyscy pediatrzy mowili, ze w drugim roku zycia, nalezy stawiac przed
          dzieckiem jedzenie i usuwac sie z placu boju i pozwalac DZIECKU kontrolowac ile
          je. Moj syn przez miesiac nie jadl NIC oprocz 2 butelek mleka dziennie,
          skonsultowalam z lekarzem, powiedzial, ze OK, ze mu to przejdzie, zeby dawac
          witaminy na wszelki wypadek. I rzeczywiscie przeszlo, duzo mnie to kosztowalo,
          zeby nie stosowac przymusu i nacisku, ale synek pewnego dnia wyrwal mi kanapke
          z reki i cala zjadl. Podczas tego miesiaca, zawsze sadzalam do ze mna, lub z
          nami przy stole do posilkow (jemy posilki razem, chociaz jeden dziennie, ale ja
          tego przestrzegam jak niczego innego, dla mnie to swiety czas dla rodziny, bez
          TV i innych zagludszaczy), stawialam przed nim cokolwiek bylo na obiad/kolacje,
          najczesciej odmawial, po posilku wysadzalam z fotelika i czekalam az do
          nastepnego posilku.
          Jak dziecko jest zdrowe i przybiera COKOLWIEK na wadze, to sie nie przejmowac.

          Karmienie dziecka podczas zabawy/zabawiania doprowadza do tego,ze nie ma ono
          swiadomosci, ze je i ile je, wiec nie potrafi sobie regulowac, i
          powiedziec "dosc" jak juz jest syte, bo ono nawet nie wie, ze je. Stad sie
          biora zle nawyki zywieniowe i dorosli, ktorzy pojadaja przed TV, komputerem i
          nie kontroluja ile jedza. najwiecej grubasow to wlasnie pojadacze.
    • kati1973 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 24.04.06, 14:44
      zdecydowanie nie zmuszac do jedzenia
      i tak nie je i tak nie je
      ale zmuszanie dziecka do jedzenia powoduje wlasnie jadlowstret
      a jedzenie ma sie kojarzyc dobrze, jestem glodny wiec zjem
      na poczatku zachecic do jedzenia, czyli bardzo je urozmaicic, kolorowe
      kanapeczki z umiechami i oczkami, niech nauczy sie jesc oczami
      Jak przychodzi pora
      Nie krzyczec, nie szarpac z powodu braku jedzenia, podawac je z umsiechem i
      optymizmem, jesli napotyka sie zdecydowany opor odstawic ale powiedziec nie
      chcesz mama nie bedzie zmuszac Cie ale powiedz mamusi kiedy brzuszek bedzie
      glodny
      Moze sama uczestnic w robieniu jedzenia - wiele dzieci to przekonuje do niego
      Moja corka z powodu zlej niani miala problem z jedzeniem, bardzo spadla na
      wadze, przypuszczalnie jeszcze oprocz tego, ze je zmuszala, to szarpala i
      krzyczala na nia, po zmianie niani, na inna odwrocilo sie to o 180 stopni
      • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 24.04.06, 16:00
        hmmm,problem mam napewno,moj maz tez.za bardzo sie tym stresujemy.a ile mialo
        dziecko w momencie kiedy przestalo jesc i pilo tylko mleko? i ile tego mleka
        dziennie wypijalo? jesli lekarz powiedzial ze to ok,to moze jeszcze raz
        sprobuje.
        • myelegans Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 24.04.06, 17:15
          Dziecko mialo 15 miesiecy, i wypijalo 300-500ml mleka dziennie. Kubek rano i
          kubek wieczorem, czasami mu to mleko zageszczalam kaszka, ale nie duzo, bo mi
          odmawial, dawalam mu w ciagu dnia rozcienczone soki zamiast wody, wiec moze
          zbieral okolo 500 calorii, czyli polowe tego co powinien. i wiesz, ze nie
          stracil na wadze, co matematycznie powinno byc nie-do-po-mys-le-nia, ale
          organizm przeszedl chyba na tryb "survival" .

          najwazniejsze, to WY sie odstresujcie, bo to przekazujecie na dziecko i kolo
          sie zamyka. W tym wieku nie chodzi tez o napychanie brzucha, ale o kontrole nad
          otoczeniem, a dziecko juz ma na tyle duzo rozwinietego poczucia niezaleznosci,
          ze ta kontrole chce miec. Mnie pediatra powiedzial, ze do dwoch rzeczy nie
          mozna dzieci zmusic: jedzenia i zalatwiania sie do nocnika, one maja nad tym
          calkowite kontrole i jak zechca to NIC ich nie zmusi. A i po co zmuszac.
    • danuskad1 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 24.04.06, 16:32
      o kurcze, ale mnie nastraszyłyście, Ja tewz jestem głupia matka i biegam z
      łyżka za moim dzieckiem. Najgorsze jest to, że mam świadomość, iż robię źlę,
      ale i tak umieram ze strachu, że mój synek umże z głodu. Bywało, że nie
      zmuszałam go przez cały dzień ale wieczorem a najpóźniej następnego dnia
      rozpoczynałam całą walkę na nowo.
      • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 24.04.06, 17:44

        o kurcze-moje dziecko mnie zadziwilo
        na widok serka danio ( w jej jezyku Danduś wink ktory zamierzalam zjesc
        ucieszyla sie i usadowila w foteliku do karmienia i kazala wlaczyc bajke
        jedzeniowa
        oczywisci enie pryzpinalam ani nie namawialam, tylko podalam jej, zjadla
        lyzeczka po lyzeczce calego!
        a wcale dzis nie glodowala
        no i masz ci los, trudno tu znalezc jakakolwiek regule
        ale zaraz siadamy do obiadu,mala usiadzie na swoim i dostanie to co my,najwyzej
        tylko w tym pogrzebie smile
        • myelegans Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 24.04.06, 18:30
          No widzisz. Daj jej szanse.
          Powodzenia i usciskaj niejadke smile
    • rycerzowa Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 24.04.06, 18:38
      Od każdej reguły są wyjątki.
      Nam też lekarz powtarzał, że dziecko się "samo nie zagłodzi", aż - zmienił
      zdanie.
      Mojemu synkowi szkoda było czasu na jedzenie. Zwróćcie uwagę,że ludzie czymś
      bardzo zaabsorbowani, nie są w stanie nic przełknąć.A nasz maluch był stale
      czymś zajęty,albo nad czymś "głęboko" się zastanawiał.

      Dziecko może nie jeść, jeśli jest zdrowe. Ale jeśli ma alarmująco niską
      hemoglobinę, jeśli łapie infekcję za infekcją, no to coś trzeba zrobić.
      Na pewno nie zmuszać, bo to nic nie da.

      Im mniej się je, tym mniejszy ma się apetyt, wbrew logice.
      Tę tendencję trzeba odwrócić.
      To właśnie doświadczona pani doktor pediatra kazała opowiadać na początek
      bajki, robić cokolwiek , by dziecko jadło, wzmocniło się, nabrało odpornośći,
      bo naprawdę chorowało dużo i bardzo ciężko.
      Byle nie zmuszać, bo to pogłębi kłopot.

      Czyli jedzenie ma być przyjemnością!!!
      Sadzałam przy stole swojego niejadka i jego 2 młodsze siostry i zaczynałam
      kolejny odcinek opowieści o Trzech Wesołych Krasnalach. Krasnale przeżywały
      wiele przygód (w stylu zabili go i uciekł) ale miały też z życia wiele
      przyjemności, związanych z jedzeniem. Stale były zapraszane na obiadki i inne
      party. Trzeba było szybko zjeść, by dalej szukać przygód. Czyli - trzeba było
      zaliczyć przynajmiej dwa kęsy z tego, co było przed niejadkiem na stole, by
      opowieść o krasnalach toczyła się dalej.Aż do kolejnego przyjęcia, na które
      krasnale były zaproszone.
      W czasie jednego odcinka opowiesci mogły się wydarzyć krasnalom najwyzej trzy
      przyjęcia, co oznaczało najwyżej 6 łyżeczek zupy albo 6 kęsków chleba, czyli
      ćwierć kanapki.
      To wystarczyło, aby po kilkunastu miesiącach stan dziecka znacznie się poprawił.

      To postępowanie było wbrew wszystkim moim zasadom, i ze wstydem o tym piszę, ale
      naprawdę nie miałam wyjścia.Przez kilka lat(sic!) musiałam przynajmiej przy
      jednym posiłku opowiadać o Trzech Krasnalach, bo domagał się tego nie tylko
      niejadek, ale i jego siostry, a także liczne odwiedzające nas dzieciaki.

      Plus jest taki, że wszyscy polubiliśmy wspólne posiłki, lubimy być razem przy
      stole (dzieci juz duże) i zawsze ktoś ma do powiedzenia ciekawą historyjkę.
      Po prostu na zasadzie odruchu Pawłowa stół kojarzy się z przyjemnością, z jakimś
      ciekawym opowiadaniem.




    • edka72 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 24.04.06, 22:56
      myślę,że przeczytałaś dokładnie moje dzieci były niejadkami tylko ja popełniłam
      błąd karmiłam i karmiłam aż przekarmiłam dlatego nie popełniaj tego błedu a idż
      do pediatry jeżeli masz watpliwości że dziecko żle lub słabo się rozwija a nie
      karm jeżeli dziecko nie ma ochoty bo potem walka z nadwagą będzie straszna.
      • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 25.04.06, 10:09

        pediatra dobrze zna nasz problem.niestety nie ma psychologicznego rozwiazania i
        radzi jak my intuicja podpowiada. Jest wrecz za tym zeby liczyc ile dziecko
        przyjmuje pokarmow z danej grupy potrzebnej do odpowiedniego rozwoju istarac
        sie odpowiednia ilosc mu za wszelka cene podawac,czyli raczej nie poprze
        miesiaca na samym mleku
        pytam tez innych lekarzy co o tym sadza z nadzieja ze w koncu ktorys bedzie
        znal ten problem i doradzi cos co podziala.niestety jeszcze nam sie taki nie
        trafil
        ale widze,ze moje pytanie n atym forum przynosi wiecej odpowiedzi i porad niz
        wszystkie rozmowy z lekarzami,bo reaguja mamy ktore przez to przeszly i udalo
        sie.Oczywisci enie mam gwarancji ze to co podzialalo na ich dzieci zadziala w
        naszym przypadku ale sprobuje
        wczoraj mala nie zjadla kolacji,dzis sniadania,ale za to pogryzla troche
        parowki...jest szansa ze na placu zabaw wsrod innych jedzacych dzieci tez cos
        zje
        a problem nadwagi i ograniczania jedzenia dzieciom znam i wiem jaka to
        przykrosc dla obu stron.Widzialam jak corki znajomych sa na diecie.
        • jola_ep Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 25.04.06, 17:10
          > Jest wrecz za tym zeby liczyc ile dziecko
          > przyjmuje pokarmow z danej grupy potrzebnej do odpowiedniego rozwoju

          Myślę, że to nie jest dobry pomysł.
          Po pierwsze Ty licząc wpadniesz w jeszcze większy stres (bo dziecko zapewne nie będzie jadło odpowiednich ilości). Im więcej stresu - tym bardziej wyczuje je dziecko i tym prawdopodobniej odmówi jedzenia.
          Po drugie. Podobno robiono kiedyś badania ("Twoje dziecko"): dzieci jadły ile chciały i co chciały (jedzenie cały czas w zasięgu dzieci, jadły same bez zachęcania). Po pewnym czasie okazało się, że krótkoterminowo odżywiały się czasem monotonnie, a po dłuższym okresie ich dieta okazała się całkiem prawidłowa.
          Po trzecie. Co to znaczy pokarmy z danej grupy potrzebnej do opowiedniego rozwoju? Przecież co jakiś czas autorytety medyczne zmieniają zdanie co do tego ile i co powinniśmy jeść (np. dużo wyższe dawniej niż teraz normy białka dla malutkich dzieci). To w końcu gdzie jest prawda? Podobno też problemy z niejadkami zaczęły się, gdy wydano zalecenia ile dzieci mają jeść, a niektóre jakoś nie pasowały do tych sztywnych ramek.

          > istarac
          > sie odpowiednia ilosc mu za wszelka cene podawac

          Tak doradza lekarz, który nie ma w domu niejadka wink Dobrze radzić, gorzej wykonać.

          A teraz moja historia.
          Starsza córa - niejadek "zwykły". Systematycznie wyciągało ją w górę - choć wagowo rosła, to z pulchniutkiego niemowlaka wyrósł mi bardzo chudy przedszkolak (każdy pediatra najpierw komentował jej wystające żebra, a potem wysyłał na badanie w kierunku anemii). W wieku 5 lat zaczęła więcej jeść. Teraz mieści się doskonale w "normach" - szczupła, wysoka prawie-nastolatka.
          Młodszy synek. W wieku 10 miesięcy nie chciał jeść zalecanych porcji. Ostatecznie po paru tygodniach walki, zachęcania, urozmaicania jedzonka itp. dałam sobie spokój - karmiłam tylko piersią. Do zupek wróciłam, gdy byłam doskonale spokojna. I o ile wcześniej synek nic nie chciał jeść, po wielu walkach zjadał parę łyżeczek. To teraz na spokojnie zjadał ... 2-3 łyżeczki smile Karmiłam go na stojąco - bo szkoda mu było czasu na siedzenie wink Ale przy stoliku. Tyle, ile chciał. Nie liczyłam tego, co je, aby się nie denerwować.
          Nie zmuszałam. Pocieszałam się tym, że mój mały ma apetyt, bywał głodny, a że jadł mało? (mniej niż jego siostra). W wieku 2 lat był na 10 centylu wagi (dobrze, a w niemolęctwie był prawie na 90-tym), wzrost na 75 centylu. Więc niedowaga (bo centyl wagi i wzrostu powinien być podobny, a dziecko powinno się w miarę trzymać jednego centyla). Pani doktor zaleciła kontrolę wagi za trzy miesiące (nie powinno się zbyt często ważyć). Ponieważ waga podskoczyła do góry, to sama mnie pocieszała, że "ten typ tak ma" smile

          Nadal nie zmuszałam. Miałam zupełnie spokojnie podejście do karmienia, nie dawałam "zapychaczy" - słodkich soczków, danonków, paluszków itp. Lubił jeść, jadł mało.

          Teraz ma 6 lat. Uwielbia jeść. Zawsze mu obiad smakuje smile Je niewiele. Na bilansie stary tekst "chudy" - ale na podchwytliwe pytanie pani doktor "czy lubisz jeść" - odpowiedział, że tak, ale w przedszkolu dają mu jeść tylko cztery razy wink

          Pozdrawiam
          Jola
          ,czyli raczej nie poprze
          > miesiaca na samym mleku
          > pytam tez innych lekarzy co o tym sadza z nadzieja ze w koncu ktorys bedzie
          > znal ten problem i doradzi cos co podziala.niestety jeszcze nam sie taki nie
          > trafil
          > ale widze,ze moje pytanie n atym forum przynosi wiecej odpowiedzi i porad niz
          > wszystkie rozmowy z lekarzami,bo reaguja mamy ktore przez to przeszly i udalo
          > sie.Oczywisci enie mam gwarancji ze to co podzialalo na ich dzieci zadziala w
          > naszym przypadku ale sprobuje
          > wczoraj mala nie zjadla kolacji,dzis sniadania,ale za to pogryzla troche
          > parowki...jest szansa ze na placu zabaw wsrod innych jedzacych dzieci tez cos
          > zje
          > a problem nadwagi i ograniczania jedzenia dzieciom znam i wiem jaka to
          > przykrosc dla obu stron.Widzialam jak corki znajomych sa na diecie.
        • kosa364 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 25.04.06, 19:34
          Gdybym 11 lat temu miala internet i wiedziala to wszystko co dzis wiem moje
          dziecko nie byloby tak zestresowane. Mam nadzieje ze moja mlodsza pociecha
          bedzie inna, bo ja juz jestem inna i wydaje mi sie ze wiem co robic. Dzis moja
          Ola zjadla 2 plasterki szynki pol jajka i wypila poranne mleczko .No i tyle...
          staram sie zachowac spokoj, jedzonko ma przed soba, wiec nie powinna sie
          zaglodzic!!! Niestety na tym punkcie mam bzika, uwazam ze dziecko powinno
          dostawac codziennie miesko, mleczko, owoce itd, choc przeciez ja sama nie
          zawsze mam ochote na to wszystko!!! Staram sie zrozumiec moje dziecko, choc nie
          zawsze latwo mi to przychodzi i nie wiem co zrobilabym gdyby Ola zaczela spadac
          na wadze. Na razie jest zdrowa pogodna dobrze sie rozwija! Rozumie Twoje
          rozterki i jeszcze raz zycze wytrwalosci, pozdrawiam!!.
          • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 26.04.06, 11:30

            bilans dnia wczorajszego zamknal sie na calkiem niezlym wyniku-3 paroweczki
            cielece na sniadanie,miska makaronu szpinakowego na obiad,prawie caly danio na
            kolacje a w miedzyczasie mleczko i podgryzanie platkow sniadaniowych
            dzis na sniadanie danio,paroweczki juz czekaja
            na razie sie nie glodzi...odpukacwink
            • edka72 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 26.04.06, 22:12
              no widzisz nie jest tak żle ,tylko za dużo tych paróweczek to też nie podaj bo
              chyba wiesz co w nich jest,za zdrowe to to nie jest sam tłuszcz i odpadki to co
              sie nie nadaje do lepszego przerobu.
              • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 27.04.06, 11:59

                wiem wiem ze to swinstwo w porownaniu z innymi wedlinami,ale zawsze jakies
                mieso....poza tym i tak jej sie znudza,wczoraj juz nie chciala na nie
                patrzec.jej dieta nie nalezy w tej chwili do najbogatszych wink ale coz, tak ma
                byc. Z warzyw zje pomidorka i zielonego ogorka,z owocami gorzej (a powinna
                cokolwiek zeby jelita dobrze dzialaly,bo teraz ma zaparcie).Boze,zeby tylko
                synek niewyrosl na niejadka!
                • myelegans Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 27.04.06, 14:41
                  Aga, nie nakrecaj sie tak na to, zeby zapewnic wszystkie skladniki, ze
                  wszystkich grup pokarmowych w ciagu calego dnia i nie patrz co je w ciagu dnia,
                  ale w ciagu CALEGO tygodnia to bedizesz miala obraz jak bogata ta dieta jest.
                  Poza tym da sie przemycac pokarmy, synek jak mial okres na niejedzenie warzyw,
                  to robilam np. zupe marchiowa, albo krem z brokulow z groszkiem ptysiowym i
                  nawet nie wiedzial, ze je brokuly, ktore z dnia na dzien przestaly mu smakowac.

                  Owoce mozesz robic sos jablkowy, przesmazyc troche jablka i wrzucic do ryzu,
                  posypac cynamonem, tak samo z bananem czy gruszka. Zawsze mozesz dosypac otreb
                  pszennych do zupy, kaszki itd na blonniki i pilnuj, zeby mala pila duzo wody w
                  ciagu dnia. A przede wszystkim WYLUZUJ SIE!!!!
                  • edka72 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 27.04.06, 22:24
                    ą próbowałaś może klopsiki z miesa mielonego?/może być drobiowe lub inne/tylko
                    nie kupuj gotowego mielonego bo tam sam tłuszcz w sosiku są przepyszne a z tego
                    co rozmawiam z maamami to dzieci uwielbiają moje też.spróbuj.i wszystko będzie
                    dobrze nie martw się
                    • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 28.04.06, 21:09

                      taaa...bez zmuszania niestety zadne kaszki,ryze z sosikami,pulpeciki i inne
                      cuda ktore inne dzieci uwielbiaja u nas NIE PRZEJDA sad
                      bez zmuszania tylko takie rzeczy sie udaja:parowki cielece,sucha bulka,ser
                      zolty,serek kiri,serki danio,ogorek,pomidor,arbuz.pije na szczescie duzo i nie
                      przeszkadza jej nawet czysta woda. Niestety bilans tygodnia nei wyglada wcale
                      ciekawiej niz konkretnego dnia.
                      ale spoko,i tak uwazam ze calkiem niezle jej idzie. niestety do jedzenia przy
                      stole posilkow, ktore przygotowuje dla nas jeszcze daaaaleka droga
                      dziekuje za otuche i pozdrawiam!
                      • lizbetka Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 30.04.06, 18:32
                        Witaj !
                        A ja zapytam -ile waży córka ?
                        Moja mała od zawsze jadła źle i bardzo niechętnie . . Tylko ja nigdy nie
                        posunęłam się do tego by przypiąc ją do fotelika i karmić na siłe - bo ona nie
                        dała się karmić na siłe . Po prostu od razu wymiotowała . Próby szantażu ,
                        przekupstwa też nie działały . Bywało że Asia nie jadła 7 dni - żyjąc wyłącznie
                        na piciu .
                        Martwiłam się , biegałam i biegam nadal po lekarzach ale nie karmiłam używając
                        przemocy !
                        Twoja córka je naprawdę sporo " bez zmuszania " i niech je co chce . kto
                        powiedział że ma lubić kaszę , ryż z sosem , pulpety itd . Czy Ty też lubisz
                        wszystko ?
                        Moja córka w tej chwili ma 4 latka i waży 11kg . Wiec wyobraź sobie ile trzeba
                        jeść by po czterech latach wazyć tyle co drobny dwulatek .
                        Pozdrawiam . Lizbetka
                        • malamadziaaa Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 30.04.06, 20:16
                          Witam!!!
                          Tak przeczytałam wszystkie posty i też zastanawia mnie ile waży?
                          Moja pierwsza córa to tez wielki niejadek,ma teraz 7 lat i waży 17,5kg,a druga
                          ma równe 2 latka i wazy 12,5kg,tak wie różnica "kolosalna",ale w latach.
                          Kiedyś pediatra mi powiedział,że jeśli dziecku brakuje apetytu to brakuje
                          witamin i tak jest faktycznie.Ja raz na jakiś czas (nie za często) kupuję im
                          Multi Sanostol i juz apetyt wraca,nie ogromny i nie od razu,ale po 2-3 dniach
                          jest troszkę lepiej,a jestem mniej nerwowa ze brakuje im witamin.
                          Pozdrawiam cię-mama dwóch dziewczynek.
                          • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 01.05.06, 16:48

                            w sierpniu bedzie miala 2 latka a dobila ostatnio do 10 kg, co nie jest zbyt
                            wielkim osiagnieciem jak na ten wiek. CHoc, w porownaniu z Waszymi niejadkami
                            moze calkiem niezle. Faktycznie,bez zmuszania je calkiem calkiem,balam sie ze
                            bedzie gorzej.Najlepiej chyba "wchodzi" jej jedzonko na placu zabaw,wsrod
                            innych dzieci,ktore tez czesto jedza sniadanie czy obiad na dworze.Niestety w
                            domu nei mamy zadnych innych dzieci,ktore mogly by swiecic przykaldem.
                            tez w zimie dawalam jej multi sanostol,na apetyt chyba nie zadzialal,za to mala
                            nie chorowala. Wyprostuje moze troche to zmuszanie" ...bo wyjde na potwora.To
                            nie bylo nigdy wmuszanie jak w tuczna ges,tylko zagadywanie i odwracanie uwagi
                            od jedzenia,zeby udalo sie podac zupke czy kaszke.teraz je glownie chodzac,przy
                            stole z nami raczej tylko bawi sie jedzeniem. wczoraj dalam jej do sprobowania
                            pyzu (kluski na parze)-zjadla prawie 3 smile)))
                            dzis na placu zabaw 2 parowki bez mrugniecia okiem smile))))))
                            faktycznie,niezle...
                            martwi mnie nie to,ze nie chce jesc wszystkiego (kazdy,nawet ja, ma swoje
                            upodobania) ale to ze te nieliczne rzeczy,ktore jej zasmakuja sa tak
                            malo "odzywcze".No bo co z takiej pyzy ma organizm pozytku...albo z zielonego
                            ogorka czy arbuza,parowka-zawsze to jakies mieso,ale raczej miernej
                            jakosci.Niestety innych warzyw i owocow raczej nei dotknie,miesa tez w innej
                            niz parowki postaci.
                            Przestalam sie martwic ze sie zaglodzi na smierc,teraz problem w malej
                            roznorodnosci.Ale moze i to da sie naprostowac
                            dzieki za wsparcie!
                            • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 10.05.06, 10:16

                              musze sie pochwalic
                              wyglada na t ze jest coraz lepiej
                              zdarza sie ze mala prosi sama o jedzenie (zolty
                              serek,danio,pomidorek,ogorek,arbuz,bulka) co wczesniej sie raczej nie zdarzalo.
                              Do ulubionych serkow danio na sniadanie i kolacje dodaje kaszke, co przechodzi
                              bez protestow. Zaczynam byc spokojna o to ze dawki jedzeniowe sa
                              wystarczajace...wciaz troche malo urozmaicone,ale pryznajmniej sie nie zaglodzi.
                              bardzo wam wszystkim dziekuje za rady. Stosuje sie do nich i dziala smile))
                              • edka72 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 10.05.06, 23:23
                                cieszę się że idzie z górki powodzenia a pociecha niech rośnie i nie martwi
                                więcej mamy
                                • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 18.06.06, 20:26

                                  no, niestety nie jest tak rozowo. myslalam ze stopniowo dojdziemy do normy,ale
                                  niestety nie sad((((
                                  nadal sa dni kiedy nie je prawie nic, i takie w ktorych cos tam poskubie i ,co
                                  najwazniejsze, pozwoli sobie dac sniadanie i kolacje (to nasza baza).
                                  zauwazylam u niej niepokojace objawy,ktorych nie potrafie zrozumiec-mala na
                                  widok niektorych potraw ma odruch wybmiotny, nawet jesli ja je jem i nawet jej
                                  ni eproponuje. Zagladnie do mojej miski,zobaczy platki z mlekiem i jogurtem i
                                  ma odruch wymiotny...to nie jest OK. Lubi serki danio,prosi o nie od czasu do
                                  czasu a mimo to na ich widok ma odruch wymiotny. po pierwszej lyzce je juz dosc
                                  chetnie,choc nie zawsze.
                                  nawetnie probuje podawac jej innych papkowatych potraw (zupka krem czy inne
                                  takie),bo z nimi zawsze byl najwiekszy problem. ALe co z tym jogurtem?
                                  mala niestety od czasu rewolucji jedzeniowej schudla,ale na szczescie nie
                                  stracila energii i radosci zycia,wiec tym sie juz specjalnie nie martwie.
                                  wiem ze organizm moze przyzwyczaic sie do glodowych dawek jedzenia (mala
                                  paroweczka,2 kawalki makaronu,plasterek ogorka czy pomidora i pare paluszkow na
                                  caly dzien)
                                  umowilam sie do psychologa dzieciecego,moze ona poradzi mi co jeszcze powinnam
                                  zmienic,zeby bylo dobrze. juz nie mam sily sad(((((((((((((((((((((
    • jacksparrow1 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 19.06.06, 00:53
      Nie czytalam wszystki porad tutaj.Jezeli sie powtorze to przepraszam.
      Jak dziadkowie proponowali zastosowac niezmuszanie to zapytaj czy nie mieliby
      nic przeciwko jakby podrzucic wnusie na tydzien dwa do nich.Ty sie denerwujesz
      ze jak nie zje to znowu straci na wadze i dziecko jak barometr wyczuwa to i
      kolo sie zamyka.
      Ja mialam syt taka ze mi dzieciak nie chcial jesc, trzeba bylo stawac na glowie
      zeby ja zagadac zeby nie zdajac sobie z tego sprawy ze je zjadla
      posilek.Postanowilam ze bede sie meczyc raz dziennie - zupki robilam bardzo
      tresciwe - dostawala raz dziennie a kolejne posilki wtedy kiedy byl na to czas,
      tzn wkolacja w porze kolacyjnej, sniadanko w porze sniadankowym.Nie
      ograniczalam natomiast owocow, chyba ze corka miala ochote na jablko tuz przed
      owa zupka, wtedy MUSIALA poczekac, bo wiadomo ze mi nie zje.I mysle ze taki
      manewr moze sie udacz niezmuszaniem, ale musi go wykonac ktos inny.Musi zostac
      zerwany ten "magiczny krag" zwiazany z toba, corka i jedzeniem.
      Jezeli dziadkowie nie moga sie zajac na jakis czas dzieckiem to szykuj
      normalnie posilki dla calej rodziny .Wszyscy siadaja do stolu, corka tez ,
      normalnie w foteliku.i jak nie chce jest to n ie.Spoko zglodnieje.Pilnuj tylko
      zeby dostawala picie i ewentualnie porozmawiaj z lekarzem o jakims preparacie
      bogatym w mineraly zeby podac jej to raz na jakis czas zeby nie dostala anemii.
      powodzenia
      • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 19.06.06, 09:36

        no i masz ci los sad
        tydzien spedzony u dziadkow,zero zmuszania i prawie zero jedzenia. SPoko,
        zglodnieje...niestety nie. nie zje sniadania, nic w ciagu dnia i w porze
        kolacji juz tylko picie i spac. Ona naprawde moze tak przezyc bez uczucia
        glodu. Sadzam ja z nami,cos tam podlubie,pobawi sie,ewentualnie oblize kawalki
        jedzenia i koniec. Daje jej preparat witaminowy, mial dzialac tez niby na
        apetyt,ale przynajmniej dostarcze jej podstawowych witamin,zeby organizm
        zupelnie nie sfiksowal.
        na szczescie bywaja tez dni kiedy jest nieco lepiej. Musze tylko odkryc powod
        tych zlych momentow i nauczyc sie jak temu zaradzic.
        • jacksparrow1 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 19.06.06, 16:48
          No to nie wiem jak ci pomoc.Mam nadzieje ze dojdziesz do sedna sprawy i
          wszystko sie rozejdzie po kosciach.Najgorsze jest to ze dziecko wyczuwa nerwowa
          atmosfere i moze dodatkowo reaguje na nie.Nie wiem gdybam sobie tutaj.
          Widzisz u mnie manewr z niedaniem kolacji zadzialal.Tutaj moze jest jakies
          podloze psychiczne - zaciela sie w tym czy jak.Nie wiem moze jakas rozmowa z
          psychologiem( sama ty pogadaj, nie musisz od razu ciagnac corki)pomoze - moze
          jak ktos spojrzy na syt z innej perspektywy.Nie wiem wydaje mi sie ze te
          wszystkie nasze propozycje to jakos jakby grochem o sciane bo wszystko juz
          probowalas i jestes juz zdesperowana.Mam nadzieje ze wszystko sie ulozy.Trzymam
          kciuki.Pozdrowienia
    • de_la_hoya Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 19.06.06, 23:23
      Kobieto daj spokoj sobie i jej bo w koncu sie wykończycie!
      Ustal stałe pory posiłków, najlepiej wspólnych, zrob na sniadanie cos zjadliwego
      i poinformuj corke ze macie 15 lub 20 minut na posilek (mozesz jej pokazac na
      zegarze ze jak wskazowka bedzie tu i tu to konczycie) a potem zacznij z mezem
      jesc i po ustalonym, czasie zabierasz talerze, mowisz dziekuje i koniec. Tak
      samo z drugim sniadaniem, objadem, podwieczorkiem i kolacja. Jak miedzy
      posilkami powie Ci ze jest głodna to poinformuj ja ze np sniadanie juz bylo i
      mogla zjesc ale skoro nie chciala to teraz nastepny posilek bedzie za godzine i
      wtedy moze zjesc ile tylko bedzie chciala. W miedzyczasie zero słodyczy,
      podkarmiania itp ale picie, najlepiej woda, stale pod reka. Skoro twierdzisz ze
      zmizerniala jak jej nie zmuszaliscie to popros lekarza o jakies witaminki ale
      wierz mi, dziecko sie samo nie zagłodzi...
      Znajoma ktorej synek zjadał chyba niewiele wiecej niz Twoja corka w akcie
      desperacji, po namowach rodziny i wszystkich dookola zastosowala ten sposob i
      jest o wiele lepiej. Jej synek nie jada kosmicznych ilosci ale je sam, i nie
      trwa to godzinami.
      Swoja droga jak mozesz wymagac od Swojej corki zeby jadła skoro fundujecie jej
      takie piekło? Czy Ty lubiłabyś jeść gdyby Twoja mama przypinala Cie pasami i
      wpychała na siłe jedzenie? Kto wie czy sami nie zafundowaliście jej jadłowstrętu...
      • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 22.06.06, 10:21

        juz jej nie fundujemy,nie ma przypinania ani zmuszania. niestety tlumaczenia
        roznej masci nie bardzo dzialaja bo ona nie rozumie jeszcze obiecywan na
        przyszlosc, ostrzegania, zegara i czasu. Przynajmniej takie sprawia wrazenie.
        Jest tu i teraz a za chwile juz nie pamieta co mialo byc
        • pimienta Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 22.06.06, 13:04
          Moja młodsza córka (20 miesięcy) jest totalnym chudzielcem. Waży 8700, więc
          jest z wagą grubo poniżej 3 centyla (wzrost między 10 a 25 centylem). Co je?
          Rano po przebudzeniu kaszka z butelki, potem na drugie śniadanie jakiś owoc lub
          Danio. Po spacerze zupka, po spanku parówka, lub smażone na maśle jajko lub
          serek. Przed spaniem butelka kaszki. Nie jest to zbyt bogata dieta, z czego
          zdaję sobie sprawę. Nie jest to waga, jakiej bym sobie życzyła. Ach te
          komentarze - o jaka ona drobniutka! Podałam przykładowy jadłospis, często
          próbuje tego, co je starsza córka i my. Zawsze sadzam ja do stołu podczas
          naszych posiłków i dostaje do spróbowania w swojej miseczce tego, co my jemy.
          Jest pod opieką poradni endokrynologicznej, Z badan antropoligicznych wynika,że
          prawie wszystkie wymiary są grubo poniżej normy, oprócz wzrostu. Nie ma anemii,
          refluksu moczowego (który daje podobne objawy). I co? Nie przejmuję sie
          zbytnio. Jest niezwykle energiczną, wesołą dziewczynką. Biega, krzyczy, wariuje
          i łobuzuje tak, że nie możemy za nią nadążyć. Nasza pediatra jest zachwycona
          jej rozwojem i uważa za szczególnie udane dziecko mimo karygodnie niskiej
          wagii smile))Gdy nie chce zupy, to odpuszczam, bo wiem, że to nie ma sensu. Gdy
          chce salami, to jej daję. Gdy napycha się suchą bułką, to pytam, czy jej
          smakuje. Staram się nie dołować, a uwież mi trudno tłumaczyć wszystkim, że
          Twoje dziecko, mniejsze od wszystkich znajomych roczniaków po prostu takie
          jest. Endokrynolog mówi, że do póki rośnie, to nie mamy się przejmować.
          Pozdrawiam serdecznie i życzę więcej spokoju wewnętrznego. To pomaga smile)
        • de_la_hoya Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 23.06.06, 12:12
          to jedz razem z nia, powiedz ze objadek jest teraz, usiadz i zjedz (przeznacz na
          to ok 20 minut) a po wszystkim zbierasz talerze i koniec...
          Dzieci naprawde wiele rozumieja, czasami udaja bo tak im wygodnie. Twojej corce
          jeszcze wygodniej bo jedzenie nie kojarzy jej sie milo... Naprawde, olej to ze
          nic nie je. Moj syn, mimo ze najchetniej jadłby 24/24 mial kiedys 4 dni
          głodowki. Odmowil jedzenia ale pił wiec lekarz powiedzial zeby obserwowac. Zero
          stresu, nie chce nie je. Po czterech dniach apetyt powrocil. Mnie przez mysl nie
          przeszlo zeby go zmuszac. Pytalam czy chce mleczko, mowil nie to nie dawalam,
          pytalam o objadek, mowil nie i juz.
          • aga_qan Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 23.06.06, 13:02

            wczoraj bylismy u pani psycholog, liczylam na pomoc w kwestii odruchu
            wymiotnego na widok niektorych potraw, ktore lubi. Wedlug niej to nadwrazliwosc
            dotykowo/wechowa. DOtykowa tylko w obrebie glowy (jama ustna,wlosy itd),
            podobno dlatego cala niechec do jakiegokolwiek jedzenia. Ale nic strasznego. Na
            szczescie mala ma dni w ktorych nas pozytywnie zaskakuje, po prostu zabiera sie
            za jedzenie czegos czego nigdy nie tknela,mimo proponowania.
            Wiem ze wielka sprawa byloby wyluzowanie z naszej, rodzicow, strony. To idzie
            ku lepszemu. Uspokoilam sie troche
            bedzie dobrze
    • dorota_79 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 23.06.06, 13:07
      Słyszałam o takim sposobie na niejadka:
      Wyznaczasz godz posiłków co do minuty i przeznczasz na nie 15 minut (obiad może
      dłużej). Jak chce odejsc od stołu czy wydostać się z krzesełka - wypuszczasz ją
      informując, że następny posiłek bedzie na przykład za 4 godz (żeby przerwa nie
      byuła zby krótka) i wtym czasie nei wolno jej zjesc niczego. Nawet soli z
      paluszka. Potem obiad + deserek i znów przerwa. Kolacja itd. Ponoć po trzech
      dniach działa. Ale ZERO, ŻADNYCH przekąsek. Totalnie nic - tylko woda.

      Teraz jeszcze wpadłam na pomysł wspólnego gotowania. Może klueczki
      własnoręcznie wygniecione byłby atrakcyjniejszesmile
      • myelegans Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 23.06.06, 14:21
        No wlasnie, slyszalas, ale czy wyprobowalas kiedys na wlasnym dziecku? Zareczam
        Ci, ze mama niejadka nigdy by na to nie poszla, w obawie, np. ze dziecku obnizy
        sie laknienie, jak nie bedzie jadlo przez dluzszy czas. Jezeli dziecko NIC nie
        je to kazdy kes sie liczy. Latwo mowic.

        Kiedy moj syn odmawial jedzenia calymi dniami, to chociaz takie mialam
        zalozenia, ze miedzy posilkami zero przegyzek, to jak podchodzil do mnie i
        pokazywal, ze chce jesc, to nie mialam serca odmawiac jedzenia niejadkowi i
        dawalam mu ZDROWA przekaske. Za to zero czegokolwiek slodkiego, nawet jogurty
        je naturalne, nieslodzone z owocami. Teraz jak juz je normalnie, to nie robie
        problemu jak np. odmowi obiadu, czy kolacji, wychodze z zalozenia, ze jak
        zglodnieje to zacznie jesc, od 18 miesiaca zycia juz go nawet nie karmie,
        stawiam miseczke/talerz i sam sobie reguluje co i ile chce jesc.
        Niektore dzieci tak jak dorosli jedza 3 duze posilki dziennie, niektore sa
        pogryzaczami i pogryzaja przegryzki przez caly dzien.
        • wieczna-gosia Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 23.06.06, 15:21
          > No wlasnie, slyszalas, ale czy wyprobowalas kiedys na wlasnym dziecku? Zareczam
          >
          > Ci, ze mama niejadka nigdy by na to nie poszla, w obawie, np. ze dziecku obnizy
          >
          > sie laknienie, jak nie bedzie jadlo przez dluzszy czas. Jezeli dziecko NIC nie
          > je to kazdy kes sie liczy. Latwo mowic.

          ja dokladnie tak robie. serwuje sniadanie.nie masz ochoty- nie jedz. Sniadanie
          trwa moze nie 15 minut, bardziej tyle ile trwa lektura mojej gazety. Namawiam,
          ale nie nachalnie, proponuje tylko to, co jest na stole. Po tm czasie sprzatam.
          Zupa kolo 13. nie chcesz- nie jedz. Obiad o 17- to samo. Kolacja identycznie.

          W miedzyczasie stosuje dosc intensywny wysilek fizyczny. Daje sie namowi9c na
          loda czy ciacho- kupuje na "po zupce". Nie ma zupki to nie ma i "po zupce".

          Moje dzieci jedza malo. Wg mojej tesciowej skandalicznie malo. Wg mnie- malo ale
          zdrowe i dosc zroznicowane (jak glod przycisnie to i warzywa wejda i makaron i
          mesko).
          Poza tym to- ze nei zmuszam oznacza ze nie zmuszam i posrednio- a takie pytanie
          co pol godzinki- moze bys cos zjadl- to wlasnie zmuszanie i sprawia ze swiat
          nadal sie kreci wkolo jedzenia.

          Tymczasem jedzenie to tylko srodek do dobycie energii. jesli dziecko jest zywe,
          nie sprawia wrazenia anemicznego, chrego- to moim zdaneim wszystko jest ok.
          • dorota_79 Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 23.06.06, 15:43
            nie, moje dziecko nigdy nie było niejadkiem i nawet nie wiem co przeżywają mamy
            niejadków dlatego nie daję rad typu "ja bym zrobiła tak czy siak". A sposób o
            którym napisałam to pomysł lekarza wiec z czystm sumieniem go przekazałam.

        • jola_ep Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 23.06.06, 16:05
          > Kiedy moj syn odmawial jedzenia calymi dniami, to chociaz takie mialam
          > zalozenia, ze miedzy posilkami zero przegyzek, to jak podchodzil do mnie i
          > pokazywal, ze chce jesc, to nie mialam serca odmawiac jedzenia niejadkowi i
          > dawalam mu ZDROWA przekaske.

          Ja tak samo.
          Owszem - były okresy "nicniejedzenia". Czasem synek musiał poczekać na obiad,
          który właśnie robiłam. Znał uczucie głodu - na szczęście smile Dostawał obiad i
          jadł go przez parę godzin. Ale nie zabierałam mu jedzenia. Oczywiście nie
          siedział przy stoliku. W drugim roku życia on w ogóle nie jadł na siedząco.
          Szkoda mu było czasu wink Obiadu nie podgrzewałam - jak chciał zimny, to czemu
          nie? Jak zabierałam, to był wrzask. Mój chłopak po prostu lubił jeść często,
          ale mało. Z czasem mu to minęło. Obiad jadał normalnie. Teraz ma prawie 7 lat i
          jest bardzo samodzielny. Woli sam zrobić sobie kanapki, bo będą takie jak lubi
          (robi je już prawie od dwóch lat). Narzeka, że w przedszkolu dają mu tylko
          cztery posiłki wink

          Zresztą w naszym domu przekąski są zawsze w zasięgu ręki (z wyjątkiem słodyczy
          itp. zapychaczy). Lodówki przed dziećmi nie zamykam wink

          Pozdrawiam
          Jola
          • myelegans Re: 21 mies.totalny niejadek,jadlowstret?Co robic 23.06.06, 19:52
            Wiele tych obsesji jest w glowach matek i ich bylego doswiadczenia z jedzeniem.
            Ja bylam w liceum anorektyczka, uzywalam jedzenia jako kary, i sobie go
            odmawialam jak cos zlego zrobilam, a ze robilam cos zlego caly czas wg siebie,
            samoocene mialam bardzo niska, to jedzenia odmawialam sobie caly czas.

            Teraz oczywiscie chce zeby moje dziecko dobrze i zdrowo jadlo, zeby wyrobilo
            sobie dobre nawyki zywieniowe, bo przygoda z jedzeniem bedzie trwala przez cale
            zycie, ale demony przeszlosci mnie nawiedzaja i wiele wysilku mnie kosztowalo i
            kosztuje nie robienie z jedzenia problemu, musze sie pilnowac i robic swiadomie
            wysilek, zeby nie namawiac do jedzenia. I nie mowie tu o zmuszaniu, czy
            karmieniu na sile itd. ale o pytaniu, "czy jestes glodny" co pol godziny,
            czy "zjedz jeszcze jedna lyzeczke/gryza". Staram sie, ale czasami mi sie
            jeszcze omsknie. Maz mnie tez pilnuje. Bo byl okres kiedy maly kiepsko jadl i
            caly czas mialam obsesje, ze sie mi skurczy smile

            U ans posilki odbywaja sie wspolnie przy stole, i nauczylismy malego, ze jak ma
            dosyc, to mowi dziekuje i sciaga sliniak i ja sie nauczylam, ze po tym, nie ma
            juz zadnego "jeszcze jedna lyzeczka" tylko szanuje jego decyzje i jest wysiadka
            z fotela.

            Jedyne co u nas jest zawsze na wierzchu to owoce, to moze jesc ile i kiedy
            chce, bo ja jestem owocozerna, no i woda, tylko woda do picia.

            Ale jak dziecko jest podgryzaczem i woli jesc wiecej posilkow w ciagu dnia i
            zjada tyle ile chce to tez nie ma w tym nic zlego, jezeli waga utrzymuje sie na
            tym samym poziomie.

            Mnie jeszcze pediatra kiedys powiedzial, ze teraz w czasach zwiekszajacej sie
            otylosci wsrod dzieci oni wola ogladac tych drobnych niejadkow w gabinetach niz
            tych w 90 centylu, to lepiej wrozy na przyszlosc, jezeli chodzi o problemy z
            otyloscia w wieku doroslym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja