katisza
21.04.06, 12:44
Bardzo proszę o pomoc bo nie wiem co się dzieje z moim synkiem ( ma 20
miesięcy ).Zawsze zasypiał sam ,tak go nauczyłam (bez noszenia ,bujania ).Od
6 miesiąca spi sam w pokoju ,tez nie było problemu.Kładł się grzecznie,robił
pa pa .Od paru dni ,kładę go spać a on ryczy -nie można tego nazwać
płaczem.Chce zeby go trzymac na rękach i wtedy jest cisza .Wkładam go do
łózeczka i znowu ryk.Mogę tak w kółko .Dzisiaj był 3 dzien .
Nie wiem czy dobrze robię ,ale mam wrazenie ze chodzi mu o to ,zeby go
trzymac na rękach -nie chce spac w łózeczku.Uspokajam więc go wkładam do
łózeczka mimo rozpoczynających się krzyków i wychodzę .On się nakręca -czekam
jakieś 1,5 minuty i wchodzę i tak w koło az daje sobie spokuj i zasypia w
(Łozeczku).
Jest mi go szkoda ,serce mnie boli jak tak płacze ale ... wydaje mi się ,ze
nauczy się tak zasypiac jak go będę tak trzymac na rękach.
Czy ktoś przechodził cos takiego ....moze jakies rady ...
nie wiem co robic?!
pozdrawiam i dziękuję