monikarojek1
24.04.06, 09:42
Mój ośmioletni syn nie może znaleść towarzystwa do zabaw na podwórku. Jest
delikatnym, wrażliwym chłopcem - jak już ma kogoś do zabawy to biegają,
chodzą po drzewach, ale nie pociąga go rozrywka typu gra w piłkę nożną. Na
podwórku miał dwójkę dobrych znajomych - rodzeństwo dziewczynkę i chłopca.
Teraz dziewczynka woli bawić się z dziewczynkami (mój syn zawsze wolał jej
towarzystwo) i odrzuciła towarzystwo mojego dziecka, a kolega namiętnie gra w
piłkę nożną ze starszymi dziećmi i mojemu synowi to nie odpowiada. Obecnie
chodzi po podwórku sam, wałęsa się bez towarzystwa, jest smutny i obawiam się
czy inne dzieci nie zaczną się nad nim jakoś znęcać, dokuczać widząc, że jest
sam. Niech mi ktoś poradzi co robić, bo serce mnie boli patrząc na jego
nieszczęście.