nemooo
03.05.06, 09:57
Drogie mamy i tatusiowie jesli tez czytaja. Doradzcie bo juz nie wiem czy to
ja popelniam jakies bledy wychowawcze czy tez niektore dzieci tak maja ze
ciezko im jest sie przestawic na zalatwienie "grubszej" potrzeby nocnikowej.
Moj syn skonczy w lipcu 3 latka i z suisianiem do nocnika idzie mu naprawde
dobrze bo ladnie wola. Niestety jak przychodzi do robienia kupy to zawsze
laduje w majtkach. Czasami nawet zawola ze mu sie chce ale posiedzi chwile na
nocniku a za moment wstaje no i pare minut pozniej robi w majtki. Wie ze to
niedobrze, ale nawet nie za bardzo mu to w sumie przeszkadza bo moze tak
chodzic jeszcze dlugo zanim sama nie zagonie go do lazienki. Czy kto moze mi
wyjasnic dlaczego to takie trudne dla dzieckaaby zalatwic ta potrzebe do
nocnika? Zanacze tu ze nawet zagadywanie go na nocniku jak widze ze mu sie
chce nie pomaga. W ubikacji jest ten sam scenariusz. Prosze, doradzcie, jak
wy postepujecie? Bo mi zdazra sie juz tracic cierpliwosc i nakrzyczec na
synka czasami. Wiem ze to najwiekszy blad wychowawczy, ale jak tlumacze
cierpliwie to nci nie zmienia. CO robic?Pomozcie.
Karolina