marik27
04.05.06, 17:43
Ratunku! Mój malutek ma cztery latka, jest pod opieką psychologa od paru
miesiecy i wydawało mi sie, że widać efekty

( Ale dziś był pierwszy raz w
przedszkolu i niestety- KOSZMAR. Małemu sie podobało, ale pani witała mnie z
przerazeniem w oczach. Mały dał jej popalić, nawet sie jej nie dziwie, że tak
zareagowała, ale czy mały ma prawo do tego aby chodzić do przedszkola? Mam
totalne wyrzuty sumienia i po tej rozmowie czuje sie jakby moje dziecko, nie
mialo prawa tam być. Jak mam spojrzeć w oczy rodziców, którym dzieci sie
poskarżą, że ten nowy chłopiec to mnie popchnął, sypnął piaskiem, albo
uderzył? Dałam malutka do pieciolatków, bo jest bardzo duży i silny, ale jak
mi pani powiedziała i tak im dorównuje wzrostem i jest silniejszy, a do tego
gwałtowny. Co mam zrobić??? Zabrać go??? Przecież kiedyś i tak bedzie musiał
iść miedzy ludzi. Popiszcie coś bo jestem sama i chce mi sie wyć...A wy mamy
normalnych dzieci co o tym sądzicie, jakby w grupie waszej pociechy był
chłopiec nad którym pani nie panuje, chciałybyście żeby go zabrać?