Metody wychowawcze męża-co zrobić?

21.05.06, 12:33
Bardzo często kłócimy się z mężem o kwestię wychowania szczególnie jeśli
chodzi o starszą córkę(14 lat).Mąż jest bardzo wybuchowy i za jakieś nawet
drobne przewinienia wydziera się po niej i z miejsca zadaje kary nieadekwatne
do przewinienia,np. za półgodzinne spóźnienie- tydzień bez komputera.Jest mi
jej żal bo moim zdaniem nie tak powinno wyglądać wychowanie ale wiem też że
jeśli już mąż taką karę zada ja nie powinnam tego negować.Czasem jednak nie
wytrzymuję i kłócę się z nim co powoduje że się obraża.Wiele razy z nim
rozmawiałam na ten temat ale bez skutku.Co mam robić przystać na jego metody
wychowawcze?Bo jeśli on da jej karę a ja odpuszczę wyjdzie jeszcze gorzej.
Nie wiem jak mam postępować podpowiedzcie coś.
    • 0golone_jajka Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 21.05.06, 13:10
      A może Ty dawaj podobne kary mężowi? Może zrozumie, że jak się spóźni pół godziny i przez tydzień będzie musiał sobie sam prać/gotować/prasować (niepotrzebne skreślić) to to jest za duża kara??
    • triss_merigold6 Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 21.05.06, 14:02
      Dlaczego uważasz, że nie powinnas negować metod wychowawczych męża? Na razie
      facet ma idealny patent na wychowanie nastolatki, która będzie kłamać bez
      mrugnięcia okiem.
      Co to znaczy, że się obraża? Dorosły facet i obraża się za zakwestionowanie
      jego błędnego zdania?
      Może idzcie Wy oboje do psychologa rodzinnego. Szkoda tej dziewczyny, tatuś
      niesprawiedliwy furiat...
      • nylon2 Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 21.05.06, 18:19
        Jestem byłą nastolatką,która miała podobne kary zadawane przez ojca jak Twoja
        córka przez Twojego męża.Dodam,że byłam grzeczna dziewczyną jak na swój
        wiek/tak mówili o mnie znajomi rodziców i moja mama/Ponieważ ojciec zabraniał
        mi chodzić na dyskoteki, na prywatki-robiłam to w tajemnicy przed nim.Kłamałam.
        Gdy zorientował się, że go oszukałam natychmiast miałam zadawaną
        karę.Kłamałam,ponieważ w momencie kiedy mówiłam prawdę że chcę wyjść tu czy tam
        słyszałam odpowiedź NIE.Przecież kontakty z rówieśnikami w tym wieku to coś
        normalnego.W końcu nie brałam narkotyków, nieźle się uczyłam .Miałam ogromny
        żal do mamy ,że nie potrafi wstawić się w mojej obronie.Tak naprawdę miałam
        rodziców,ale czułam się samotna.Doprowadziło to do tego że miałam niskie
        poczucie własnej wartości.Ciągle słyszałam że jestem kłamczucha taka i
        owaka.Powinnaś porozmawiać z mężem bo szkoda psychiki dziewczyny i straty
        kontaktu z nią,a to by było straszne.Zadawaj jemu kary zobaczymy jak się będzie
        czuł.
    • nicniewiem19 Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 21.05.06, 18:51
      Nie powinnam negować decyzji męża bo podobno dziecko wykorzystuje to że rodzice
      nie są jednomyślni a po drugie trzeba być konsekwentnym jeśli się zadaje karę
      to trzeba jej dotrzymać.Kłopot w tym że mąż podejmuje nieprzemyślane decyzje i
      często jest za surowy a ja nie wiem co robić w takich sytuacjach,odwoływać jego
      kary,czy trzymać się ich choć się z nimi nie zgadzam.
    • malamadziaaa Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 21.05.06, 18:55
      Witaj!!!
      Miałam (w czasie przeszłym) podobną sytuację do Twojej tylko z mniej
      rygorystycznymi karami.I już mam to za sobą.Nie stało się to od razu ale się
      odmieniło i to bardzo (na 100% to 90%).Bardzo dużo z mężem
      rozmawiałam,tłumaczyłam mu,żeby się postawił w sytuacji tej drugiej osoby,czy
      chciałby aby tak z nim postępowano i tak go karano,czy nie był by wściekły na
      ojca swojego i nie czuł do niego żalu gdyby od niego dostał lanie itp.i wiesz
      co taka spokojna rozmowa więcej zdziała niż zwracanie uwagi kiedy krzyczy.On
      się obraża bo podważasz jego autorytet przy dziecku,faceci już tacy są,mają
      inny sposób na wychowanie dzieci i mniej cierpliwości.Jeśli chodzi o mnie to
      uważam,ze nie powinnać stosować kar na męża jak radzą przedmówczynie bo tylko
      pogorszysz swoją sytuację w małżeństwie i doprowadzisz do ciągłych kłótni.
      Znajdz taki moment i dzień kiedy mąż będzie w lepszym nastroju i porozmawiaj,że
      dziecko w ten sposób odbiera go negatywnie,oddala się od niego itp.dużo na co
      dzień w tej kwestii,a zobaczysz poprawdę.Powiedz czy on w tym wieku nie chciał
      mieć wolności,przypomnij mu te lata i tak pomalutku.Mój mąż po tych rozmować
      jest całkiem inny,miły,wyciszony bo wiele do niego dotarło.Życzę ci
      wyutrwałości i nie trać nadzieji.
      Pozdrawiam cię cieplutko.
    • nicniewiem19 Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 21.05.06, 19:01
      Tylko że ja z nim rozmawiałam wielokrotnie na ten temat,efekt był
      krótkotrwały.Mąż jest typem choleryka i szybciej działa niż myśli,obłęd.
      • robbi2 Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 21.05.06, 21:54
        Sądzę że jeżeli w obecności dziecka (w obojętnym wieku) matka broni dziecka
        przed jakąś karą wymierzoną przez ojca to ojciec ten w oczach dziecka "traci
        na wartości". Mam na myśli to matka podważa autorytet ojca w oczach dziecka.

        Nie potrafię niestety doradzić nic konkretnego w tej sytuacji, ale zgadzam się
        że kary są nieadekwatne do wykroczeń córki. Mąż Pani jest porywczy i w
        chwili "wybuchu" rzuca jakąś karę bez zastanowienia. Nawet jeżeli po chwili sam
        zauważy że przesadził to jest mu poprostu głupio zmniejszać karę, bo to tak
        trochę jakby przyznać się do wlasnego błędu a tego raczej nie lubimy czynić.
        Może proszę spróbować namówić męża by w chwili w której ma "wybuchnąć" zaczął
        liczyć do 10 - ciu a dopiero potem niech pomyśli o karze.
        Powodzenia.
        • triss_merigold6 Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 21.05.06, 22:04
          Stanie murem za niesprawiedliwym rodzicem spowoduje, że dziecko w przyszłości
          będzie miało żal do tego, który nie bronił.
          Autorytet tatusia w tym przypadku i tak za chwilę runie.
          • komyszka Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 22.05.06, 06:49
            POPIERAM! Jest dokładnie tak jak piszesz Tris. Znam to z autopsji.
        • verdana Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 21.05.06, 22:10
          Mój mąż czesto broni dzieci przede mną i dobrze robi. Jakos nie zauwazyłam
          spadku swego autorytetu, przeciwnie. Lepsza mama, która nie zawsze ma rację, od
          mamy, która ma zawsze rację i do tego jest wredna. Dziecko nie jest głupie, wie
          kiedy rodzic przesadził, bo "wyszedł z siebie" i interwencja drugiego rodzica
          jest jak najbardziej wskazana. Oczywiscie, nie za kazdym razem, ale w wypadkach
          znacznego przekroczenia zdrowego rozsądku - na pewno.
          Dom to nie więzienie, gdzie jest regulamin i kary egzewowane równo przez
          strażników, niezaleznie od sympatii dla więźnia.
          Z druiej strony, dla mnie np. spóźnienia są niedopuszczalne i tygodniowy
          szlaban na kopputer za pół godziny nerwów byłby w sam raz. Nastolatek moze mi
          spokojnie powiedzieć "Wrócę o 5 nad ranem", ale ma być o tej piątej, albo
          zadzwonić. O piatej pięć wie, że czeka go Armagedon.
          Proponuję nie tyle zmniejszać kary, ile przede wszystkim ustalić, co podlega
          karom. Mnie przeszkadzają spóźnienia, a niezbyt przeszkadza syf w pokoju.
          Przeszkadza mi dyskusja, kto wyprowadzi psa, a nie przeszkadza dyskusja z moimi
          pogladami ani np. drobne kłamstwa (chcę zobaczyć, jak wychować niezależnego
          nastolatka, który mamusi mówi całą prawdę i tylko prawdę...)
          Więc ustalcie, co wolno, czego nie wolno, niech córka wie, za co się może
          spodziewać kary, a jak kara jest zbyt duża w stosunku do ustaleń - to spokojnie
          broń!
    • magdalena18 Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 21.05.06, 23:39
      Wiesz co myślę że powinnaś rozmawiać z mężem w miare kiedy temat jest aktualny,
      jeśli jest skory zmienić tę karę przyznać się do tego że go poniosło (oczywiście
      do córki) to jest jakaś nadzieja. A jęsli nie to może spróbuj stanąć po stronie
      córki kiedy mąż się tak zachowuje sie nieadekwatnie do zdarzenia, oczywiści
      powinnaś robić to w sposób taktowny i delikatny. Myślę że kary nie są najlepszym
      wyjściem samym w sobie. Jak się spóźnia to lepiej jest z nią porozmawiać
      przedstawić swoje racje i ustalić jakieś zasady wspólnie z nią, żeby sama
      wiedziała jakie są konsekwencje spóźnień. Kurcze wiem że to nie łatwa sytuacja,
      ale ja jestem zdania że rodzice w pewnych sprawach powinni stać frontem, ale też
      nie w każdej, bo jak się dziecko zbyt ostro traktuje to jednak drugi rodzic
      powinien stanąć w obronir dziecka. Ale myślę że najlepiej jak będziesz z mężem
      rozmawiała aż do skutku. On w końcu przyjmie Twoje argumenty.
      • cynta Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 22.05.06, 13:10
        Dobro dziecka jest wazniejsze niz jakis wydmuchany autorytet tatusia ktory nie
        potrafi go sam utzymac. Po to sie ma 2 rodzicow aby wychowanie bylo wypadkowa
        ich charakterow. Moim zdaniem powinnas sie postawic i powiedziec ze uwazasz taka
        kare za zbyt duza i proponujesz inne rozwiazanie. Wydaje mi sie ze twoj maz nie
        umie sie przyzwyczajic do mysli ze ma w domu nastolatke ktora traktuje sie
        inaczej niz 5-letnie dziecko. Moze o tym wlasnie nalezy z nim dyskutowac?........
    • vharia Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 22.05.06, 20:01
      Dziewczyna jest duża, myśli samodzielnie, ojciec sie osmiesza tymi wybuchami,
      niezdolnością do opanowania własnych emocji i rzeczowej dyskusji. Nie autorytetu
      bronisz więc niestety, nie autorytetu...
      Co innego wspólny front a co innego bzdurny upór przy niesprawiedliwej karze.
      Maz niech pije melisę, dorosły facet powinien panować nad sobą. Terroryzuje nie
      tylko córkę w ten sposób, Ciebie w końcu też. Weź wreszcie Ty się obraźsmile))
      • storczyk14 Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 22.05.06, 22:09
        Czy nie możesz pierwsza wyznaczyć córce kary? Wtedy tata nie będzie miał już
        wiele do powiedzenia.
        • nicniewiem19 Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 23.05.06, 22:29
          No właśnie w tym problem że mąż zadaje te kary od razu w momencie przewinienia
          więc ja nie mam szans zdążyć ze swoim karaniem.
          • amma71 Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 24.05.06, 14:52
            Moze sproboj, podczas takiej awantury, przerwac mezowi proponując, że wspólnie
            z nim zastanowisz się nad karą i zrobic to nie w obecnosci corki. Wtedy moze
            byc czas, zeby on chwile ochłonął a Ty będziesz mogła arumentować za karą
            adekwatną do przewinienia. Jako że dyskusja powinna się toczyć między Wami beż
            udziału córki, problem utraty autorytetu powinien zostać zminimalizowany.
            U nas ja jestem cholerykiem i wiem, że takiej osobie często trudno jest się
            kontrolować a potem żałuje swoich wybuchów. Jeżeli Twój mąż zdaje sobie sprawę,
            że czasami go ponosi, może ta metoda podziała. Gorzej, jeżeli jest przekonany o
            swojej świętej racji. Wtedy Twoje zadanie jest b. trudne, myślę że powinnaś
            mimo wszystko bronić córki, ale jeśli nie chcesz ryzykować konfliktów
            małżńskich musisz starać się jednocześnie nie tworzyć frontu z córką przeciw
            ojcu. Niezbędna dyplomacja i stalowe nerwy. Trzymam kciuki
    • nicniewiem19 Re: Metody wychowawcze męża-co zrobić? 25.05.06, 20:58
      Dzięki za porady postaram sie jeszcze raz porozmawiać z mężem na ten
      temat.Wydaje mi się że on zdaje sobie sprawę ze swojej wybuchowości ale nie
      chce przyznać się do tego że nie ma racji.Coś z tym muszę zrobić bo tak nie
      może być,jeszcze jest młodsza córka którą pewnie niedługo też
      zacznie "tresować".Pozdrawiam.
Pełna wersja